Autor Wątek: Dostosowanie społeczne a alternatywy  (Przeczytany 11818 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-07-05, 10:41:49 »
a może ta kobieta po prostu mieszka na jakimś brzydko mówiąc zaścianku? Skoro piszesz miasteczko? U nas przecież też różnie bywa w małych miejsowościach.
Ja słyszałam bardzo dobre opowiesci o Kanadzie, zarówno od Polaków jak i samych Kanadyjczyków (tzn tylko jednego i z Quebeck'u) dotyczące ludzi głównie. W każdym kraju zdarzają się dziwne klimaty.
Moja koleżanka mieszka w Californi  od wielu lat i jest zachwycona, założyła tam rodzine i już na pewno nie wróci nigdy na stałe do Polski.

Mieszka na wyspie Vancouver w jednym z miasteczek, ale odnioslem wrazenie, ze referowala nie tylko do swojego miejsca zamieszkania (sporo jezdzi). Ja tez jak bylem w Europie Zachodniej to odnioslem wrazenie, ze o ile ludzie sa bardzo otwarci na sprawy ,,powierzchniowe", np. nie ma czegos takiego, jak ogladanie sie za kims na ulicy bo ma pofarbowane wlosy, ale nie potrafilem z nimim nawiazac glebszych relacji. Polegalo to na tym, ze jakby ludzie nie rozumieli glebi przemyslen, a u nas praktycznie z wieloma osobami naraz mozna prowadzic taka dyskusje. To co mi sie tam podoba to pracowitosc i rzetelnosc ale tez wyczuwalem taki chlod emocjonalny i ze tam czlowiek musi liczyc wylacznie na siebie (inna sprawa, ze na pewno latwiej tam jest poid wzgledem zdobycia pracy/zawodu).

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-05, 10:36:21 »
a może ta kobieta po prostu mieszka na jakimś brzydko mówiąc zaścianku? Skoro piszesz miasteczko? U nas przecież też różnie bywa w małych miejsowościach.
Ja słyszałam bardzo dobre opowiesci o Kanadzie, zarówno od Polaków jak i samych Kanadyjczyków (tzn tylko jednego i z Quebeck'u) dotyczące ludzi głównie. W każdym kraju zdarzają się dziwne klimaty.
Moja koleżanka mieszka w Californi  od wielu lat i jest zachwycona, założyła tam rodzine i już na pewno nie wróci nigdy na stałe do Polski.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-07-05, 10:07:40 »
Dalej bierzmy szeroki garsciami wszelkie wzorce z Zachodu a bedzie jeszcze leipiej...

Dwa dni temu na imprezie spotkalem Polke ktora od kilku lat zyje i mieszka w Kanadzie. Zaczelismy gadac bo zawsze uwazalem Kanade za bardzo przyjazny i spokojny kraj, z ludzmi o mentalnosci zblizonej do tej europejskiej, z tradycjami itp. Bylem w bledzie. Ona powiedziala, ze tam ludzie praktycznie nie utrzymuja ze soba blizszych kontaktow, nawet sasiedzkich. Wszelkie dyskusje i probowanie brania w watpliwosc czyjegos zdania sa odbirane automatycznie jako wchodzenie na czyjes podworko i praktycznie ktos taki w miasteczku staje sie ,,persona non grata", osoba wydziedziczona z lokalnej spolecznosci. Rzadzi tam wykalkulowana, zimna, protestancka mentalnosc i kultu jednostki, polegajacy na zdobyciu jak najlepszej pracy, zarobkow. Po 18 roku zycia, kiedy czlowiek usamodzielnia sie prawnie, rodzina praktycznie przestaje sie nim interesowac. Nie istnieje tam cos takiego, jak w Europie, ze w jakis sposob mozna liczyc na pomoc bliskich.

Powiedziala na koniec, ze bedac teraz w Polsce (kiedys juz byla) mowi, ze to idzie do nas, ze boi sie, zeby Polska nie stala sie taka, jak USA czy Kanada. Nawet mowila, ze w Zachodniej Europie ludzie nie sa w niektorych miejscach tak przesiaknieci tym syfem jak u nas wlasnie...

I to jest glownym powodem, dla ktorego nie potrafie egzystowac w dzisiejszej rzeczywistosci, gdzie takie podejscie do zycia zyskuje coraz wieksza aprobate ludzi. Jest wszedzie: odstosunkow mkiedzyludzkich po zycie zawodowe. Liczy sie tylko efektywnosc, konkurencja i najlepiej jesli relacje z ludzmi ograniczaja sie do grzecznosciowych zwrotow i rozmow o niczym. Sto razy bardziej wolalbym zyc  za szarego PRLu i miec mnostwo przyjaciol i poczucie, ze jestem w grupie niz czasy dzisiejsze, gdzie mozna miec wszystko ale nie ma sie tak naprawde niczego.
« Ostatnia zmiana: 2015-07-05, 10:13:42 wysłana przez pkrl5758 »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-05, 01:38:07 »
epidemia samomiłości , czyli
„Moje potrzeby są wszystkim, nic i nikt poza tym się nie liczy"
http://naszymzdaniem.dlastudenta.pl/artykul/Epidemia_samomilosci,26344.html

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-04, 13:16:36 »
"Niestety typowy narcyz nie będzie nawet próbował zmienić swojego zachowania. Kiedy choruje na samego siebie (np. ciągłe porażki mogą zaprowadzić go na dno rozpaczy), być może wybierze się do psychoterapeuty i będzie się leczył.. na depresję, ale przestanie gdy tylko uzyska od niego pozytywną reakcję i ocenę. Narcystyczni ludzie nie zaczynają terapii po to, by zmienić swoje narcystyczne przyzwyczajenia. Chcą tylko wrócić do dobrego samopoczucia i dobrej opinii na swój temat. Do tego potrzebują innych ludzi. Instrumentalnie.
(...)
Moim zdaniem to jakaś straszna kara na życie i bycie takim człowiekiem. Najgorsze, że takim osobom nie da się pomóc. Oni po prostu chcą tacy być. Nawet najlepsi psychologowie nie podejmują się terapii leczenia z narcyzmu. Gdzie leży problem? W rozwijaniu od dziecka poczucia własnej wartości zamiast charakteru, czy może w  braku bezwarunkowej miłości rodziców? Czy w społeczeństwie, które tak naprawdę przyzwala na kreowanie i przyklaskiwanie narcyzmowi? Narcyzm podobno słabnie wraz wiekiem, a pod koniec życia jest nawet szansa na stanie się normalnym człowiekiem.
(...)
W  perspektywie narcyza wszystko kręci się wokół  niego, wokół jego potrzeb i celów. Dotyczy to zarówno szacunku, władzy, statusu zawodowego, jego (nie kogoś innego) wolności, przyjemności, seksu.
(...)
Gdy narcystyczna iluzja się rozsypuje może pojawić się wściekłość, obwinianie innych a nawet depresja. Złość i gniew pozwala narcyzom podtrzymywać dobre zdanie o sobie samych,
(...)
Narcyz swoich wyobrażeniach  jest podobny do bóstwa. Jeśli jego dominacja jest zagrożona, będzie działał tak, aby ją przywrócić.
(...)
Nie ma zatem sensu pytać: czy i jak można pomóc?

Nie można. Można tylko po przeczytaniu zrozumieć, że narcyzowi nie da się pomóc. Jest taki ponieważ chce taki być Można jedynie go rozszyfrować i rozpoznać,  aby uniknąć jego niszczącej manipulacji na swojej drodze.
http://demonique.bloog.pl/id,345183374,title,Nieszczescie-Narcyza,index.html?smoybbtticaid=615295

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-04, 13:00:23 »

Największa pułapka na drodze rozwoju osobistego – narcyzm
http://www.energiawewnetrzna.pl/2010/najwieksza-pulapka-na-drodze-rozwoju-osobistego-narcyzm/

stamtąd :
"Stan samorealizacji

Dla wielu samorealizacja, to stan, w którym spełnione będą ich wszystkie potrzeby i w którym, ludzie będą traktować ich tak, jak na to zasługują.

Nic podobnego.

Prawdziwa samorealizacja zaczyna się wtedy, gdy wychodzisz ze swojego urojonego świata i umiesz zapomnieć o swoim odbiciu.

Wspólną cechą ludzi, którzy osiągnęli wysoki poziom rozwoju nie jest to, że ustawicznie zajmują się sobą, ale to, że potrafią skupić swoją niepodzielną uwagę na drugiej osobie i świecie.

Obudź się. Świat to nie jest twój sen. Twoje potrzeby, odczucia i wrażenia są tylko jednymi z wielu.

Zamiast uczyć się jeszcze bardziej wikłać w siebie, wpadać w swoje własne sidła, naucz się patrzeć na świat.

Nie chodzi o to byś całkiem zapomniał o swoich potrzebach. Chodzi o to byś zobaczył wreszcie, jakie potrzeby mają inni ludzie.

Kochaj bliźniego jak siebie samego. To znaczy dostrzegaj potrzeby bliźniego, tak jak dostrzegasz swoje. Jedno i drugie jest ważne. Nie koncentruj uwagi tylko na swoich potrzebach. Co najmniej tyle samo uwagi poświęć temu, czego potrzebują inni.

Naucz się, przynajmniej na chwilę wyciszyć siebie i otwartym umysłem, przyjrzeć się drugiej osobie. Zobaczyć jak wygląda bez koloryzowania przez twoje potrzeby."

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-04, 12:40:32 »
"Jak dowiedzieć się czy ktoś jest zarozumiały, uważa że wszystko mu się należy i ma tendencje do tego, by wyolbrzymiać własne talenty i dokonania? W sytuacji rozmowy kwalifikacyjnej czy wspólnej pracy wydawało się to niezbyt łatwym zadaniem – by kogoś w ten sposób prawidłowo ocenić potrzeba czasu. Po badaniach, które przeprowadzili naukowcy z Kelley School Of Business okazało się jednak, że aby zdiagnozować narcyza, wystarczy go zapytać o to, czy uważa się za osobę samolubną, próżną i skoncentrowaną na sobie. O ile bowiem osoby bez takich cech zaprzeczą, narcyz otwarcie przyzna się do tego, że sam dla siebie jest najważniejszy!

Badania objęły ponad 2200 osób w różnym wieku i różnych doświadczeniach życiowych. Poza serią testów wykorzystywanych do badania osobowości narcystycznej, badanych po prostu pytano o to, czy czują się lepsi od innych. I część badanych odpowiadała, że tak. Po porównaniu odpowiedzi na to pytanie z wynikami innych testów okazało się, że i owszem – ci, którzy widzą w sobie narcyza i deklarują, że nim są, dobrze sami siebie oceniają.

Skoro bycie skoncentrowanym na sobie, próżnym i egocentrycznym człowiekiem jest w zasadzie niekorzystne, to dlaczego ludzie się do tego przyznają? Otóż badacze sądzą,że narcyzi, nie widzą niczego złego w tym, że są na sobie tak bardzo skupieni. Ponieważ uważają się za wyjątkowych, uznają, że jest to zupełnie naturalne, że najbardziej zależy im na nich samych. Stąd twierdzące odpowiedzi na pytanie „czy jesteś narcyzem”.
http://weblog.infopraca.pl/2014/08/jak-zdiagnozowac-narcyza-wystarczy-go-o-to-zapytac/

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-10-05, 15:14:50 »
13 RZECZY, KTÓRYCH NIE ROBIĄ LUDZIE SILNI PSYCHICZNIE
http://coaching.focus.pl/praca/13-rzeczy-ktorych-nie-robia-ludzie-silni-psychicznie-534

Kolejny przyklad wpasowania jednostki w system.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-10-04, 03:33:51 »

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-31, 14:20:19 »
Nadal nie widze duzego zwiazku. Opisujesz sytuacje, ktore przytrafiaja sie kazdemu z nas-jedni to0 dostrzegaja, inni nie.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-30, 21:16:20 »
Zed
To taki drobny przykład, że w życiu może być po prostu normalnie, że codzienne czy niecodzienne działania mogą nam sprawiać przyjemność a społeczeństwo nie musi nam rzucać kłody pod nogi. Rozwój duchowy czy osobowy na tym też polega, żeby poprawiać relację z innymi. Ten epizod to przykład, że można inaczej, że skoro tu coś się dało zrobić, to i w innych dziedzinach podobnie.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-29, 11:04:50 »
Przepraszam, ale co to ma wspolnego z postawa konformistyczna czy nonkonformistyczna? Takie sytuacje to codziennosc, niektorzy po prostu tego tylko nie zauwazaja i nie ma to nic wspolnego z tym, czy ktos sie dostosowywuje do czegos czy nie.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-28, 22:28:43 »
Dzisiaj sie dobrze dostosowałem do społeczeństwa, ha, ha, ha.
Miałem coś do załatwienia w Krakowie. Jadę sobie przez pół miasta i na każdym skrzyżowaniu zielone światło, jadę bez zatrzymywania i już jestem w centrum. Mysle, trzeba zaparkować, skręcam w pierwszą boczną, zapchane nawet chodniki, czyżby szczęście mnie opuściło i teraz będę jeździł w kółko, żeby znaleźć miejsce; nie, od razu, jak na zwołanie, kobitka chce wyjechać i zwalnia mi jedyne wolne miejsce. Parkuję, i ledwie pomyślałem o parkometrze, aż tu czuję jak samo mi się idzie w jakimś nieznanym kierunku, i po kilkunastu metrach za samochodem wyłania się parkometr. Pytam o budynek, kobieta aż się wróciła, żeby mi dokładnie pokazać gdzie. Potem w urzędzie, pytam o co mi chodzi… aż tu 3 osoby gotowe i grzecznie tłumaczą. Co się dzieje?
Potem idę ulicą i myślę, gdzieś w tym rejonie, dawniej widziałem księgarnię, ale gdzie dokładnie, nie pamiętam; i własnie spoglądam a mój wzrok zatrzymuje się na dużym napisie… księgarnia.
Hmmmm.
W jakim ja świecie żyję? Gdzie wściekli i gestykulujący kierowcy, gdzie ludzie obojętni i śpieszący się? Itd.
Czy tak może się układać?
« Ostatnia zmiana: 2014-08-28, 22:33:03 wysłana przez Mateusz »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-28, 15:56:29 »
aster
fajne : )