Autor Wątek: Dziecko z rodziny dysfunkcyjnej  (Przeczytany 17869 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-28, 13:45:27 »
DZIECI UCZĄ SIĘ TEGO, CZYM ŻYJĄ

Jeżeli dziecko żyje w atmosferze podtrzymującej je na duchu, pozna swoja wartość i będzie miało wysoką samoocenę.
Jeżeli dziecko żyje w poczuciu bezpieczeństwa, nauczy się ufności i wiary.
Jeżeli dziecko żyje w atmosferze akceptacji, nauczy się akceptować i lubić siebie.
Odnajdzie szczęście w życiu.
Jeżeli dziecko żyje w sprawiedliwości,  nauczy się sprawiedliwości.
Jeżeli dziecko otrzymuje pochwały za coś dobrego, nauczy sie doceniac zarówno siebie jak i innych.
Jeżeli dziecko żyje w atmosferze tolerancji nauczy się tolerancji i cierpliwości.

Jeżeli dziecko jest notorycznie krzywdzone,  otoczone poczuciem krzywdy,
nauczy się czuć winne.
Jeżeli żyje w ciągłym krytycyzmie, nauczy sie krytykować i potepiać.
Jeżeli dziecko jest wyśmiewane, słyszy ironiczne uwagi na swój temat, nauczy się wstydu.
Jeżeli dziecko jest otoczone wrogością, na codzień i wyczuwa i widzi podjazdy rodziców, nauczy sie walczyć w życiu.

DZIECI BIORĄ Z RODZICÓW WZÓR.
Ojciec jest wzorem partnera dla córki.
A dla syna wzorem tego, jak powinien sie zachowywać facet. W tym w rodzinie, która założy.
Podobnie matka.
Dla córki stanowi wzór tego jak może  zachowywać się kobieta.
A dla syna jest niejako wzorem partnerki.

pjm

  • Wiadomości: 132
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-21, 20:07:31 »
Ciekawy i mądry film. Bardziej dla znających język rosyjski, choć dialogi są proste i chyba zrozumiałe. Film naprawdę wart obejżenia.
http://www.youtube.com/watch?v=3UcLRb4XD-o


Urban Guerilla

  • Wiadomości: 75
  • Płeć: Mężczyzna
  • Let go and let God
  • Status: Obserwator

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-21, 19:46:14 »
Rozwód w rodzinie

Rodzina dla dziecka jest systemem. Jest związkiem między dorosłym a dzieckiem. Dla prawidłowego rozwoju dziecka stosunek do matki i ojca jest tak samo istotny, jak atmosfera uczuć panująca między rodzicami. Uczucia i przeżycia działają w systemie na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Emocja skierowana do kogoś, wywołuje reakcje i odwrotnie. Nic dziwnego więc, że zła kondycja rodzinna jest przez dziecko wyczuwalna. Rozwód to kryzys dotykający całej rodziny. Na liście najbardziej stresujących wydarzeń w życiu człowieka znajduje się na drugim miejscu.

W zależności od wieku, dzieci różnie reagują na rozstanie rodziców.

Dziecko w wieku 3-5 lat:

» może czuć, że straciło rodzica - może prowadzić to do agresji wobec matki/ ojca, nowych partnerów rodziców, rodzeństwa, dzieci lub nauczycielek w przedszkolu,

» może brać na siebie winę za rozpad małżeństwa rodziców - bardzo często dzieci uważają, że swoim zachowaniem doprowadziły do rozwodu (tatuś odszedł, bo byłem niegrzeczny),

» może wycofać się do wcześniejszych etapów rozwoju, kiedy było malutkie i miało pełną opiekę obojga rodziców (zachowania typu: moczenie się w nocy, brudzeniu majtek, ssaniu kciuka, wzmożonym przytulaniu się),

» miewa kłopoty z zasypianiem, może bać się ciemności, budzić się w nocy z krzykiem.

Dziecko w wieku 6-8 lat:

» może przeżywać przytłaczające uczucie smutku - popłakuje,

» bardzo tęskni za rodzicem, który z nim nie mieszka,

» odczuwa lęk przed tym, że utraci także rodzica, który z nim mieszka,

» złości się na tego rodzica, którego obwinia za rozpad związku,

» czuje, że musi wybierać wobec kogo być lojalnym - kogo kochasz bardziej: mamę czy tatę.

Dziecko w wieku 9-12:

» wyraża silną złość do rodzica, którego uważa za sprawcę rozwodu, często odrzuca złego rodzica,

» przeżywa głębokie poczucie straty, żalu i bezradności,

» może utracić wiarę i pewność siebie, konsekwencją mogą być gorsze wyniki w nauce, dolegliwości (takie jak: bóle głowy i brzucha, trudności ze snem),

» dziecko może zachowywać się agresywnie wobec rówieśników, nauczycieli i innych osób. Taka agresja jest próbą rozładowania nagromadzonej złości lub karaniem kogoś w zastępstwie winnego rodzica.

Dziecko w wieku 13-18 lat:

» może czuć się nadmiernie obciążone emocjonalnym wspieraniem rodzica lub zajmowaniem się młodszym rodzeństwem,

» może oczekiwać, że któryś z rodziców wynagrodzi mu straty związane z rozwodem, np. materialnie,

» może czuć się nieswojo, widząc rodziców umawiających się z nowymi partnerami, obserwując ich seksualność, może być zazdrosne o nowego partnera rodzica,

» przeżywa chroniczne zmęczenie; ma problemy z koncentracją,

» może zacząć kraść lub zażywać narkotyki,

» obawia się o swoje przyszłe związki, może być nieufne wobec ludzi i wobec trwałości związków między nimi.

Dziecko dorosłe:

» powinno wspierać rodziców,

» może przeżywać obowiązek opieki nad osamotnionym rodzicem, co może odbierać mu wolność w nawiązywaniu własnych relacji (Milewski, 2005).

Radzenie sobie dziecka z tak trudną sytuacją, jaką jest rozwód rodziców, można podzielić na kilka etapów:

Etapy przeżywania rozwodu rodziców nie następują po sobie w błyskawiczny sposób. Niekiedy dzieje się też tak, że dziecko nie przystosowuje się dobrze do sytuacji rozwodu rodziców. Rodzice dziecka stosują wobec niego toksyczne strategie, których ono nie rozumie lub co gorsza - nieświadomie się im poddaje. Najczęstszymi błędami rodziców, uniemożliwiającymi szybką adaptację dziecka do sytuacji zmienionych struktur rodziny są: domowe spory o dziecko i na jego oczach, brak oddzielenia sytuacji konfliktu między małżonkami od sytuacji dziecka (czyli ich wspólnej i najważniejszej części życia), unikanie wspólnych kontaktów z mężem (jeszcze obecnym lub już byłym) w obecności dziecka, robienie z dziecka posłańca i szpiega (gdzie byliście?, co robiliście? czy tata z kimś jeszcze był?), robienie z dziecka swojego sojusznika (jeżeli mama nie zgodzi się na zmianę naszych spotkań, to niestety nie pójdziemy w tą sobotę na mecz), przekazywanie dziecku tylko negatywnych informacji o drugim rodzicu, brak dbałości o systematyczny kontakt dziecka z drugim rodzicem (Asia śpi... Asia wyszła właśnie do koleżanki... Asia się uczy... Asia jest chora... Zadzwoń później!), brak rozważnego wprowadzania nowego partnera do rodziny, brak czujności wobec problemów dziecka, przekupywanie dziecka dobrami materialnymi, łudzenie dziecka możliwością powrotu drugiego rodzica, brak pogodzenia się z podobieństwem dziecka do drugiego rodzica (jesteś taki sam jak twój ojciec), brak umożliwienia dziecku podtrzymywania kontaktów z rodziną byłego męża/ żony.

W momencie, kiedy rodzice sami nie umieją odpowiedzialnie zająć się higieną psychiczną swojego dziecka w trakcie rozwodu, warto pomyśleć o terapii dziecka. Dostępne na rynku możliwości to: zwykła konsultacja psychologiczna, psychoterapia indywidualna dziecka, psychoterapia grupowa i indywidualna dzieci i młodzieży, grupy samopomocy, psychoedukacja rodziców, terapia rodzinna i mediacje rodzinne.

Podsumowanie: trzy wnioski

Rozwód zmienia formułę funkcjonowania rodziny. Rozwód rodziny nie kończy jej egzystencji. Zmienia się aktywność jej członków - każdego z osobna, a także rodziny w całości. Rodzina funkcjonuje dalej - tyle, że kształt egzystencji został zmieniony. W większości przypadków matka samotnie wychowuje dzieci, natomiast ojciec jest tzw. rodzicem pomocniczym. Rodzina w takim zmienionym składzie nadal spełnia niektóre z funkcji, np. socjalizacyjną oraz emocjonalną. Zmienia się plan dnia dzieci - teraz podporządkowani są opiece jednej osoby oraz kształt stosunków z drugim rodzicem (według badań najczęściej ojcem). Beisert zauważa, że wiek i płeć dziecka istotnie wpływa na proces jego adaptacji do sytuacji porozwodowej i zmian z tym związanych. Według badań cytowanych przez wspomnianą wyżej autorkę, niemowlęta i dzieci poniżej trzeciego roku życia nie umieją jeszcze funkcjonować w systemie więzi rodzinnych. Do trzeciego roku życia to głównie matka sprawuje opiekę nad dzieckiem - nawet w pełnej rodzinie.

Badania dowodzą także, że nieobecność ojca po rozwodzie podnosi ryzyko zachowań agresywnych, nieposłuszeństwa. Obecność ojca kształtuje osobowość i samokontrolę dziecka. Kobiecość matki nigdy nie ukształtuje syna tak, jak męskość ojca. Literatura przedmiotu zwraca dużą uwagę na kontakt syna z ojcem. Warto zauważyć, że ojciec jest równie ważny w życiu syna, jak i córki. W życiu kobiety jest on pierwszym ważnym mężczyzną. To na nim dziewczynka sprawdza, czy może się podobać się rówieśnikom płci przeciwnej. Często zdarza się słyszeć z ust małej dziewczynki: Najpierw ożeniłeś się z mamą, później ożenisz się ze mną - rzeczywistość po rozwodzie jest jednak inna - ojciec odchodzi i zostawia zarówno zaabsorbowaną swoimi uczuciami matkę, jak i córkę.

Badania wykazują, że kobiety dorosłe z rodzin rozbitych mają w życiu dorosłym istotnie niższe poczucie własnej wartości, niż te niebędące z rozwiedzionej rodziny. Mają skłonność do depresji i bywają nadmiernie krytyczne wobec siebie i innych. Często są ślepo ufne, angażując się w podobne związki, jak związek swoich rodziców. Warto więc zauważyć, że niezależnie od płci, brak ojca wpływa istotnie na jakość przyszłego życia dzieci. Kontakt z dziećmi staje się często słabszy oraz stają się one albo narzędziem walki, albo brak jest dla nich miejsca w nowo utworzonych rodzinach.

Ważna jest jakość kontaktów ojca z dzieckiem - zarówno córką, jak i synem - bliskość kontaktu i wspólnota doświadczeń, to może uchronić dzieci przed długoterminowymi skutkami rozwodu rodziców. Poza faktem zmiany w kontaktach z drugim rodzicem, istotne są też zmiany statusu finansowego rodziny. Statystyki dowodzą, że kobiety samotnie wychowujące dzieci często korzystają z usług pomocy społecznej. Różnica w zarobkach i pozycji społecznej kobiety powoduje, że tak powstała rodzina traci w hierarchii społecznej. Innym czynnikiem powodującym zmianę w funkcjonowaniu rodziny jest ponowny związek któregoś z rodziców. Wejście do rodziny nowego członka jest lepiej akceptowane przez dzieci młodsze, niż dorastające. Małe dzieci szybciej nawiązują kontakt z nowym partnerem rodzica, nastolatki natomiast łatwiej adaptują się do życia z jednym rodzicem. Hipoteza, którą postawiono sobie w latach osiemdziesiątych jest słuszna - rozwód zmienia strukturę funkcjonowania rodziny - jest głęboką reorganizacją zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.

Rozwód niesie za sobą zmiany pozytywne i negatywne

Ujęcie rozwodu jako jedyną przyczynę negatywnych przemian zachodzących w rodzinie, nie będzie obiektywnym stwierdzeniem. Ważną kwestią są tu także konflikty i kłótnie między małżonkami oraz ich strategie radzenia sobie z nimi. To właśnie wewnętrzna sytuacja rodziny przed rozwodem jest odpowiedzialna za powstawanie negatywnych konsekwencji rozwodu. Najważniejszym skutkiem takiej sytuacji jest utrata przez dziecko poczucia bezpieczeństwa i konieczność odnalezienia się w nowej sytuacji. Dziecko traci najważniejszy dla niego punkt odniesienia - zgodną rodzinę. Z badań Westmana i jego zespołu wynika, że konflikt rodziców, rozpoczęty przed rozwodem, istotnie kształtuje zachowanie dzieci po nim. Emery natomiast doszedł do wniosku, że dzieci z rodzin rozwiedzionych, ale pozbawionych konfliktów, mają mniej problemów adaptacyjnych i osobowościowych, niż te z rodzin, gdzie dominowały konflikty. Należy zwrócić uwagę, że większość problemów dzieci z zaakceptowaniem sytuacji rodzinnej pojawia się przed rozwodem, a nie tuż po nim. Dzieci bardziej odczuwają bowiem fizyczny brak rodzica, który np. opuścił dom i zamieszkał przed rozwodem z nową rodziną, niż samą sytuację prawnego rozstania rodziców.

Dzieci są świadome sytuacji swojej rodziny. Widzą wzajemną izolację rodziców. Dlatego długotrwała egzystencja dziecka w rodzinie, gdzie nastąpić ma rozwód jest - niekorzystna - ma ona wpływ na jego społeczne i emocjonalne funkcjonowanie. Sytuacja jest bardzo podobna u dzieci żyjących w domach, gdzie rodzice żyją w ciągłym konflikcie, ale nie rozwodzą się dla dobra dzieci. Beisert (2000) przytacza także badania dowodzące, że istnieje młodzież, która reaguje na rozwód swoich rodziców w sposób patologiczny: rozwój zostaje zahamowany, cofa się do wcześniejszych stadiów rozwojowych. Często rozwód jest traumą, ale stanowi tylko jedno ogniwo łańcucha nieszczęść. Gdy jednak dziecko nie identyfikuje się z rodzicami, jego zdolności adaptacyjne są dużo większe. Dzieci takie zdobywają się na ochranianie siebie, odrzucają swoich rodziców jako atrakcyjnych modeli do naśladowania.

Relacje dziecko-rodzice

Relacje te mają wpływ na radzenie sobie dziecka z rozwodem. Od początku swojego życia dziecko nawiązuje interakcje społeczne z innymi ludźmi, najpierw z ludźmi z najbliższego otoczenia, najczęściej z biologiczną matką, później z ojcem. Jakość pierwszej więzi z opiekunami decyduje o tym, jakie będą jego dalsze kontakty społeczne. Kontakt między matką a ojcem, ich wzajemne odnoszenie się do siebie - staje się matrycą dla dalszych związków dziecka z innymi ludźmi.

Rodzice jako jednostki różne pod względem osobowości, doświadczenia, zainteresowań stanowią dla dziecka źródło bogactwa, niestety czasami są źródłem obciążenia. Dziecko, które jest świadkiem ciągłych konfliktów, dziecko wykorzystywane przez rodziców jako broń przeciwko współmałżonkowi, dziecko, na którym wymusza się określone zachowanie - jest bezsilne i bezradne. Kocha bowiem oboje rodziców. Dziecko jest KIMŚ i tak powinno być traktowane. Każdy rodzic pełni w jego życiu inną rolę, tak więc bardzo ważne jest, by relacje z obojgiem rodziców były dobre. Rodzice zapominają, że sytuacji rozwodu nie da się zawiesić na czas pobytu całej rodziny w domu. Często dziecko jest więc narażone na szereg niespójnych i niezrozumiałych dla niego informacji. Raz widzi rodziców normalnie rozmawiających, innym razem pełnych nienawiści, bijących się, bądź - co gorsza - będących pod wpływem alkoholu. Warto, by rodzice rozwodzący się, sprawdzili swoją odpowiedzialność. Głównym celem rozwodu nie ma być bowiem jak najszybsze uregulowanie spraw majątkowych, ale zadbanie o dobry stan psychiczny dziecka, które ma prawo nie tylko do kontaktu z każdym rodzicem w jednakowym stopniu, ale do prawidłowego kształtowania swojej osobowości.

Badania wykazują, że dziecko po rozwodzie ma lepszy kontakt z rodzicem, z którym mieszka. Często czuje się opuszczone przez tego drugiego rodzica - co zmniejsza jego samoocenę i czuje się niewart miłości. Ważne, by rodzic odchodzący z domu nalegał na spotkania, starał się utrzymywać kontakt w różnych okolicznościach i formie. Takie zachowanie zmniejsza okres żałoby dziecka po zmianie sytuacji w rodzinie, zwiększa poczucie bezpieczeństwa i zmniejsza poczucie winy. Badania, jakie przytacza Beisert (2000) pokazują, że im bardziej ojcowie są skłonni uczestniczyć w rozwiązywaniu codziennych trudności dziecka, tym lepiej dzieci radzą sobie z adaptacją. Brak dostatecznego kontaktu z ojcem zaburza, według badań, mechanizmy kontroli dziecka, wzmaga lęk i nasila wewnętrzny konflikt. Konstruktywne radzenie sobie z rozwodem rodziców zwiększa się, gdy rodzice dbają o ciepłe stosunki z dzieckiem, konsekwentną kontrolę i miłość. Na takie stosunki stać będzie jedynie tych rodziców, którzy są dojrzali emocjonalnie.

Po rozwodzie każda jednostka należąca do rodziny podejmuje inne strategie radzenia sobie ze zmianą. Sytuacja rozpadu małżeństwa to duża odpowiedzialność dla rodziców - muszą oni stać się oparciem dla dzieci w momencie, kiedy sami potrzebują pomocy. Wniosek wydaje się być oczywisty - w momencie, kiedy rodzice nie posiadają skutecznego sposobu zaradczego, ich dzieci także ich nie wykształcą. Agresywne zachowanie rodziców będzie naśladowane przez dzieci. Gdy rodzice będą raczej wycofani, również takiego zachowania możemy się spodziewać po dziecku. Dzieci obarczone takimi metodami reagowania, będą przejmowały się sytuacją finansową oraz brak im będzie mobilizacji w rozwiązywaniu swoich problemów.

Po przeanalizowaniu tych wniosków warto zadać pytanie: czy rozwód to dobre rozwiązanie? Eksperci twierdzą, że w większości przypadków okres zmartwienia i niepokoju i ogólne złe samopoczucie dzieci mija.

W rozmowach przeprowadzonych po 10 latach od rozwodu przez grupę psychologów, badacze stwierdzili, że młodsze dzieci przejawiają mniej problemów niż starsze. Chłopcy mają poważniejsze i dłużej trwające problemy niż dziewczynki. Dzieci, które spostrzegają swój świat społeczny jako katastroficzny, przejawiają więcej symptomów negatywnych niż dzieci z wyższą kontrolą osobistą i optymistycznym stosunkiem do przyszłości.

Proces adaptacyjny dziecka po rozwodzie to sprawa indywidualna - najważniejsze, by rodzice nie wciągali dziecka w swoje konflikty. Biorąc rozwód ze sobą, nie są zwolnieni z opieki nad dzieckiem - tej psychicznej i fizycznej.


poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-16, 20:40:04 »
Ja ostatnio przerabiam lęk przed zranieniem i lęk przed bliskością, bardzo blokują mnie te lęki nie tylko przed stworzeniem zwiazku, ale również przed relacjami z ludźmi.
Jakoś automatycznie widze taką relację w czarnych barwach i niewątpliwie czuję sie niebezpiecznie tworzac sobie takie wizje.
Ostatnio bardzo to przerabiam w pracy - w zwiazku, że jest nowa to i le lęki się bardziej ujawniły - bo znajduje sie wśród nowych osób, z jednej strony bardzo pragnę przynależeć do grona pracowników, z drugiej zaś jak ktoś sie zbliża daje sygnał, lepiej odejdź ode mnie, nie chciej mnie poznawać i ja też nie chce Cie poznać - jest to dla mnie bezpieczniejsze.
Sytuacje takie przerabiam cyklicznie ci jakiś czas, gdy pojawia sie ktos nowy, i jestem już tym bardzo zmęczona, wiec podjełam decyzję świadomego przepracowania tematu, jednak mało co jakieś artykuły mogę znaleźć jak sobie z tymi lękami radzić i jak je przepracować.
Jak ktoś z Was kochani to przerobił to może zechciałby podzielić sie swoją wiedza w tym temacie i napisać jak zacząć i przepracowywać te tematy ( bo chyba też trzeba zachaczyć trochę dzieciństwa)
A może ktoś zna jakąs ksiażkę to też może podać:)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-16, 17:57:45 »
Ze względu na granice wewnątrzrodzinne David Field opisał typy dysfunkcjonalnych rodzin.

1. Rodzina chaotyczna- źle zorganizowana i rozdarta, występują w niej ciągłe konflikty, członkowie rodziny wzajemnie dręczą się swoimi problemami, dzieci ignorowane lub wykorzystywane, nie istnieją bliższe związki między rodzicami a dziećmi. Małżeństwo nie jest autentycznym związkiem, jest w nim mało lub brak miłości. Małżonkowie mogą sobie grozić wzajemnie rozwodem. Styl rodzicielski to przede wszystkim brak konsekwencji wobec dzieci, rodzice kierują się nastrojami. Rodzice są niesprawiedliwi, grożą dzieciom i używają wobec nich siły. Stosują dyscyplinarne środki a kara ma na celu poniżenie dziecka. Dzieci czują się niekochane, zagrożone, mają poczucie że są bardzo złe, czasem przeżywają chęć zemsty, gniew i gorycz. Na ogół odchodzą z takiego domu zbyt wcześnie, jako dorośli wracają tylko z poczucia obowiązku. Granice między rodzicami a dziećmi są zbyt sztywne.
Trudno tu mówić o dynamice życia rodzinnego, członkowie żyją obok siebie, nie mając poczucia wspólnoty.

2. Rodzina władzy- rodzicom brakuje umiejętności lub zainteresowania budowaniem wewnętrznych relacji. Występuje trwałe skoncentrowanie na efektach zadań. Dzieci są pod silną władzą rodziców, wiedzą czego się od nich oczekuje ale nie wiedzą że są kochane. Rodzice mają ściśle określone role a objawem miłości jest obowiązkowość. Dziecko dopiero po fakcie dowiaduje się, że źle postąpiło. Rodzice nie dają wskazówek liczą,
że dziecko samo wie jak postąpić. Nie zauważają postępów dziecka i uznają je za coś oczywistego, normalnego.
Dzieci bardzo dobrze wiedzą co znaczy obowiązek i praca. Traktują rodziców jak przełożonych i nie są wobec nich otwarte. Wydaje im się często, że rodzice są przeciwko nim. Dzieci starają się jak najszybciej opuścić dom i jako dorosłe opiekują się rodzicami jedynie z poczucia obowiązku. Starzejący się rodzice chcą nadmiernie ingerować
w dorosłe życie dzieci i ich rodzin. Granice są właściwie otwarte tylko w jedną stronę- to rodzice mówią, krytykują
i karzą. Nie ma przepływu informacji od dziecka.

3. Rodzina nad opiekuńcza- członkowie rodziny unikają niezgody, wolą spokój za wszelką cenę, nie potrafią skonfrontować się z konfliktem, unikają rozmów o problemach. Rodzina wspaniale radzi sobie w kultywowaniu rodzinnej tradycji, we wzajemnej lojalności. Dzieci są głównym czynnikiem wyznaczającym plany rodziny. Rodzice rzadko odwołują się do autorytetu i dzieci posiadają wpływowe pozycje w rodzinie.  Oczekują na nieustanną pomoc, uczą się tylko brać i przyjmują postawę roszczeniową. Mają przy tym wygórowane wymagania. Rodzice często pytają dziecko czego sobie życzy, chcąc spełnić wszystkie jego zachcianki. Dzieci nie godzą się na wykonywanie jakichkolwiek obowiązków, zadań. Częściej ulegają presji rówieśników, są narażone na złe wpływy grupy. Ze strony rodziców jest staranie by opóźnić odejście dzieci z domu. Dzieci tylko pozornie są niezależne. Często nie chcą opuszczać domu, a jeśli już to mogą odczuwać poczucie winy, że porzucili troskliwych rodziców. Mają trudności
w wypracowaniu właściwych kontaktów we własnej rodzinie. Przeżywają lęk, czy sobie poradzą bez rodziców. Dziecko ma często ambiwalentny stosunek: z jednej strony ma wdzięczność za troskę, a z drugiej żal za nadmierną opiekuńczość.

4. Rodzina uwikłana- silne zorientowanie rodziców na sobie, przesadnie przywiązują wagę do wzajemnych relacji. Dążą do przesadnej bliskości i naruszają granice prywatności. Rodzice są bardzo oddani dzieciom i jednocześnie bardzo zaborczy. Styl rodzicielski charakteryzuje się: manipulacją dziecka, wywieraniem presji, stawianiem w sytuacji bez wyjścia, wywoływaniem poczucia winy. Dzieci starają się dostosować do rodziców, odgadywać ich pragnienia ale nie są w tym autentyczne. Stąd biorą się zaburzenia w sferze emocjonalnej. Z takiego domu dzieci nigdy nie odchodzą, nawet jeśli odejdą fizycznie. Odejście dziecka traktowane jest jako brak lojalności. Nie ujawnia się prawdziwych uczuć, bardziej ceni się konformizm niż szczerość.

5. Rodzina prawidłowa- szanuje się prawa i uczucia innych, członkowie rodziny wzajemnie się wspierają i zachęcają do rozwoju. Dzieci czują się kochane, szanowane, rozumiane i wysłuchane. Podstawą relacji jest miłość. Styl rodzicielski oparty na własnym autorytecie. Rodzice znają mocne i słabe strony dziecka, wzajemnie zaspokajają jego potrzeby.


U mnie idealnie pasuje 1,2,4. Człowiek całe życie czuje się uwikłany  i jakby nie miał prawa do własnego istnienia.
Nawet gdy już odejdzie fizycznie. Wklejam, bo właśnie przerabiam jedną książkę, a to wydało mi się ciekawe.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany


Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-17, 00:52:27 »
Doktor-X
nie pojawi się raczej, przynajmniej nie ode mnie z prostej przyczyny-niezrozumienie jest następstwem a nie przyczyną.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-17, 00:47:39 »
ciąg dalszy

Oczywiście alienujące są także takie działania jak manipulowanie strachem i lękami dziecka poprzez robienie drugoplanowemu opiekunowi awantur i okazywanie mu agresji, pod pozorem niewłaściwej postawy, w obecności dziecka czy trzaskanie drzwiami w momencie rozstawania się dziecka po spotkaniu z drugim rodzicem. Inne przykłady alienacji rodzicielskiej to odstraszanie lub nieuzasadnione zrażanie dziecka, w aspekcie korzystania z pomocy w nauce ze strony drugiego rodzica, brania z nim udziału w wycieczkach, wspólnych zabawach, wspólnego z nim korzystania z atrakcji kulturalnych, bądź sportowych czy rozmawiania dziecka z drugim rodzicem o swoich sprawach, zainteresowaniach i problemach. Alienacja rodzicielska może występować także w sytuacji, gdy oboje rodzice mieszkają wspólnie z dzieckiem. Tutaj do zachowań alienacyjnych możemy zaliczyć także zamykanie dziecka w pokoju czy zmuszanie go do jedzenia tego, co nie lubi, jako karę np. za rozmawianie z drugim rodzicem etc.

Moim zdaniem, nieuzasadnione jest ograniczanie występowanie zjawiska niemalże tylko wyłącznie do sądowej walki rodziców o powierzenie opieki nad dzieckiem. Przykładowo, w Polsce procesy o ustalenie wysokości alimentów i procesy opiekuńcze, oczywiście poza sprawami rozwodowymi i separacyjnymi, odbywają się osobno, a podczas rozpraw dotyczących alimentowania dziecka nie dokonuje się badań psychologicznych, w tym i oczywiście występowania alienacji rodzicielskiej i zespołu alienacji rodzicielskiej. Taka sytuacja także utrudnia precyzyjniejsze ustalenie społecznych i cywilizacyjnych reperkusji zjawisk PA i PAS dla naszego kraju i podjęcia działań im zapobiegających.

Jednocześnie uważam, że niezależnie od obaw obojga rodziców utraty kontaktu z dzieckiem, w sytuacji rozpadu związku pomiędzy nimi, spotykane w niektórych publikacjach koncepcje uogólniające rolę oddzielonego rodzica w nasilaniu się u dziecka objawów PAS oraz dotyczące uwarunkowania powstrzymywania się drugoplanowego opiekuna od programowania dziecka w drugą stronę, z powodu ograniczonego z nim kontaktu są zbyt daleko idące.

Również możliwość występowania u obojga rodziców zaburzeń nie uzasadnia takiego podejścia, pomimo że niepokój, frustracja czy złość wraz z poczuciem bezsilności, a nawet dyskryminacji, będące nieodłączną częścią wadliwie skonstruowanego i funkcjonującego prawa rodzinnego, mogą chociaż nie muszą sprzyjać takim niewłaściwym postawom. Z podobnymi zachowaniami możemy spotkać się także wśród rodziców, których dziecko wstąpiło do destrukcyjnej sekty, wówczas, gdy rozpaczliwie próbują pomóc mu odzyskać jego przedkultowe "ja".

Koncepcje te nie uwzględniają także autorytarnej potrzeby władzy, związanych z osobowością czy nabytymi wzorcami, przekonań i stylów wychowawczych, często różnych dla każdego z rodziców jak i niezależnego od płci ukierunkowania konfliktowości.

Musimy również pamiętać, że jednym z czynników sprzyjających przemocy domowej, jaką stanowi również alienacja rodzicielska, jest przewaga jednego rodzica nad drugim, a taką sytuację wytwarza funkcjonowanie prawa rodzinnego w obecnej postaci.

Proces alienacji rodzicielskiej i jego efekty mogą być pogłębiane, a także inicjowane na skutek bierno-zezwalających postaw, wobec tej formy przemocy emocjonalnej, w sądownictwie, edukacji oraz wśród biegłych sądowych i kuratorów, polegających na zaprzeczaniu lub nie zauważaniu występowania problemu. Z kolei źródłem takich postaw mogą być stereotypowe podejście do płci rodzica, niedouczenie lub inne pozamerytoryczne czynniki.

Z kolei koncepcje bagatelizujące występowanie zjawisk PA i PAS, jednocześnie traktujące je jako tylko jeden z czynników wpływających na psychikę i emocje dziecka lub patrzące na nie głównie z punktu widzenia walki rodziców, podczas procesu ich rozstawania się, są spłyconym podejściem do tego problemu, jednocześnie utrwalającym patologię, w funkcjonowaniu prawa rodzinnego, w zakresie zajmującym się rozpatrywaniem sytuacji dobra dziecka, podczas podejmowania ustaleń dotyczących jego przyszłych kontaktów z obojgiem rodziców, a w efekcie często i jego przyszłości.

W swojej publikacji "The Parental Alienation Direktory", dr Douglas Darnall radzi rodzicom, będącym celem w manipulacji dzieckiem, aby nie rezygnowali z dziecka ani kontaktów z nim, trzymali pod kontrolą swoją złość i zranienia, unikali odwzajemniania się, wywiązywali się z obietnic złożonych dziecku, nie poddawali się presji fałszywych oskarżeń, kontynuowali swoją dotychczasową aktywność, koncentrowali się na pozytywnych relacjach z dzieckiem, unikali bombardowania go informacjami o swoim wyalienowaniu, nie czekali z pomocą na pojawienie się problemów (które często rozpoczynają się wraz z nowym związkiem jednego z rodziców), wnioskowali do sądu o nakazanie terapii rodzinnej lub odprogramowania, monitorowali swoją postawę w zakresie zachowań alienacyjnych, aby ich unikać, w razie potrzeby otwarcie rozmawiali o swoich obserwacjach i uczuciach, przestrzegali postanowień sądowych i prawa cywilnego, nie stosowali gróźb ani siły fizycznej w celu zobaczenia się z dzieckiem. Dr Douglas Darnall wskazuje także na fakt, że sądy mają do dyspozycji kuratorów i muszą znaleźć sankcje, które nakłonią obsesyjnych alienatorów do umożliwienia kontaktów dziecka z drugim rodzicem.

Z kolei amerykański psycholog kliniczny dr Richard A. Warshak zaleca wybranie osób szanujących dziecko, które mogłyby interweniować w takiej sytuacji wśród nauczycieli, opiekunów, drużynowych w harcerstwie lub zuchach, trenerów, duchownych, przyjaciół, rodziców przyjaciół dziecka i członków rodziny, dostarczenie im informacji na temat zespołu alienacji rodzicielskiej, aranżowanie spotkań z dzieckiem w wyniku zaproszenia alienowanego dziecka i rodzica przez osobę szanowaną przez dziecko, którzy jednocześnie wspomną o tym, że obecność tego rodzica jest miła, nakłonienie tych osób do dostarczania dziecku pozytywnych sygnałów o alienowanym rodzicu, zachęcanie go do zapoznania się ze stanowiskiem innych rodziców, po uprzednim wysłuchaniu dziecka bez negowania jego spostrzeżeń, wynikających z charakterystycznego dla niego sposobu widzenia świata, a także korzystanie z książek i filmów jako punktu wyjścia do dyskusji o ważności obojga rodziców, smutku posiadania tylko jednego z nich oraz o tym jak myślenie jest podatne na wywieranie wpływów.

Dr Richard A. Warshak podkreśla także bezskuteczność i dziwaczność bezpośredniego apelowania do rozumu dziecka oraz zachęca do rozważenia, jak przekonujące twierdzenia wpływają na myślenie dorosłych i dzieci.

Pomimo, że specjaliści zajmujący się problemem zalecają terapię z udziałem dziecka lub odprogramowanie, sytuacja zaczyna się komplikować, gdy problem lekceważony jest przez sąd rodzinny, kuratora lub system edukacyjny, a biegli sądowi z przyczyn subiektywnych i pozamerytorycznych wskazują na wyalienowanego rodzica jako sprawcę zaburzeń u dziecka, jednocześnie bagatelizując sam proces alienacji.

Nie możemy również zapominać, że zarówno alienacja rodzicielska, jak i zespół alienacji rodzicielskiej są formą destrukcyjnej przemocy, stosowanej wobec dziecka, chociaż niestety są zbyt często wstydliwie ukrywane przez osoby zajmujące się pomocą dziecku i rodzinie, a także, w praktyce sądownictwa rodzinnego.

W listopadzie 2007 roku, w Polsce, rozpoczęły się próby zdeprecjonowania zjawiska PAS, wzorem innych krajów, z próbą uruchomienia manipulacji zwanej "kulą śnieżną" oraz z wykorzystywaniem innych czynników wpływających na podświadomość odbiorców tych oddziaływań. Niestety, pomimo ich pozamerytorycznego znaczenia nie pozostały one bez wpływu na postawę świata nauki wobec poruszanej w niniejszej publikacji tematyki.

We wrześniu 2009 roku w Polsce rozpoczęły się z kolei próby zdeprecjonowania występowania alienacji rodzicielskiej (zjawiska PA), próbując go utożsamiać ze zjawiskiem zespołu alienacji rodzicielskiej (PAS), a następnie oba zjawiska próbować przedstawiać w kontekście nieakceptowanych w naszej kulturze, niektórych poglądów inicjatora badań nad PAS. Niektórzy przedstawiciele świata nauki, zauważając niedociągnięcia koncepcji zespołu alienacji rodzicielskiej, zamiast domagać się ich dopracowania starają się zanegować lub podważać jej znaczenie podczas postępowania sądowego.

Musimy przy tym pamiętać, że amerykańskie środowiska psychiatryczne nie są wolne od wpływu nacisków społecznych, czego przykładem było usunięcie z testów zaburzeń osobowości DSM-IV m.in. zaburzeń autodestrukcyjnych pod naciskiem organizacji feministycznych.

Może dlatego, aby uczynić określenie problemu bardziej czytelnym warto by było, wzorem Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów zdrowotnych ICD-10 oraz Diagnostycznego i Statystycznego Zbioru Zaburzeń Psychicznych DSM-IV wprowadzić pojęcie PAS II, zawierające postulowane korekty do pierwotnej wersji.

W kwietniu 2008 roku, Departament Sądów Powszechnych Ministerstwa Sprawiedliwości rozesłał do prezesów sądów apelacyjnych, z prośbą o rozesłanie jednostkom podległym, pismo zawierające opinie Instytutu Ekspertyz Sądowych oraz Polskiego Towarzystwa Psychologicznego w sprawie "posługiwania się tzw. syndromem Gardnera (PAS)".

Po dokonaniu analizy danych otrzymanych z Rodzinnych Ośrodków Diagnostyczno - Konsultacyjnych oraz uwzględnienia stanowiska IES i PTP, Departament stwierdził następująco:

•proponowanie oddzielenia dziecka od głównego opiekuna następuje tylko w skrajnych przypadkach manipulacji;

•opinie sporządzane są na podstawie analizy akt sprawy, obserwacji, pogłębionego wywiadu dotyczącego rodziny, poznawczych charakterystyk funkcjonowania dziecka w poszczególnych okresach życia dziecka i badań psychologicznych;

•niezwykle rzadko podważane są, przez specjalistów ustalenia Gardnera istnienia zależności pomiędzy stosowaniem przemocy emocjonalnej wobec dziecka, a kształtowaniem się u niego zaburzeń odrzucania drugiego rodzica;

•następuje skłanianie się amerykańskich psychologów ku określeniu parental alienation (alienacja rodzicielska);

•zaleca się zapoznanie z podstawami teorii oraz podstawowymi argumentami krytycznymi;

•preferowane jest powoływanie się na pojęcie "oddzielenie od drugoplanowego opiekuna";

•akceptowanie jest powoływanie się przez biegłych na objawy i zależności wynikające z relacji pomiędzy głównym opiekunem, a dzieckiem, opisane jako PAS

•występuje niebezpieczeństwo etykietowania rodziny podczas diagnozy i niewłaściwe interpretowanie zaleceń przez rodziców;

•konieczne jest indywidualne rozpatrywania przypadków

•konieczne jest każdorazowe ocenianie przez sąd rzetelności i obiektywizmu opinii (według stanu na 23.02.2009).

Niezależnie od przedstawianych propozycji terapii, dopiero wprowadzenie opieki naprzemiennej wraz ze wzrostem świadomości wychowawczej rodziców umożliwia pełne opanowanie problemu. Niezbędne jest także dokonanie właściwej korekty prawa rodzinnego, aby umożliwić wprowadzenie takich rozwiązań wraz ze stworzeniem systemów motywacyjnych i pomocy dla rodziców do prawidłowego wywiązywania się ze swoich ról.

Na zakończenie przedstawiam kilka przykładowych pytań, na które moim zdaniem powinniśmy znaleźć odpowiedzi podczas dalszych badań nad problematyką alienacji rodzicielskiej:


1.Co powinien zawierać katalog opisujący postawy i zachowania z zakresu alienacji rodzicielskiej, reakcje na nią i jej negatywne efekty?

2.Jaki jest zasięg problemu i jego negatywnych skutków w Polsce i na świecie?

3.Jak powinny wyglądać narzędzia diagnostyczne, identyfikujące objawy i efekty alienacji rodzicielskiej?

4.Kiedy zaburzenia występujące na skutek procesu alienacji rodzicielskiej są wywoływane i wzmacniane przez jednego, a kiedy przez oboje rodziców, a także przez zamieszkujących z dzieckiem dziadków i inne osoby?

5.Kiedy zaburzenia występujące w wyniku procesu alienacji rodzicielskiej nasilają się na skutek nieprawidłowego funkcjonowania instytucji, mających pomagać rodzinie w rozwiązywaniu problemów?

6.Jaki ma wpływ konstrukcja i funkcjonowanie prawa na występowanie i nasilanie procesu alienacji rodzicielskiej?

7.Jakie czynniki wpływają na występowanie i nasilanie się zachowań powodujących negatywne efekty alienacji rodzicielskiej i zjawisk jej towarzyszących?

8.Kiedy dziecko będące ofiarą alienacji rodzicielskiej czuje niechęć lub nienawiść do alienowanego rodzica, bądź opiekuna, a kiedy tylko deklaruje taką postawę?

9.Jakie środki profilaktyczne i zapobiegawcze należy zastosować?

10.Na czym powinna polegać efektywna terapia rodziny, bądź osób doznających problemu alienacji rodzicielskiej?

http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=495

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-17, 00:47:11 »
Maciej Wojewódka
Alienacja rodzicielska (PA) i zespół alienacji rodzicielskiej (PAS)

Zespół alienacji rodzicielskiej (parental alienation syndrome - PAS) to efekty zachowań rodzicielskich, będących skutkiem stosowania obecnych rozwiązań prawnych, dotyczących rozwiązywania małżeństwa, przyznających główną opiekę nad dzieckiem jednemu z rodziców i mogące wywoływać u dziecka m. in. zachowania autodestrukcyjne, blokadę własnej indywidualności, łatwość uzależniania się, obniżoną samoocenę, gniew, agresję, depresję, niepokój, a nawet tendencje samobójcze.

Do następstw PAS zalicza się także trudności w budowaniu intymnych związków, towarzyszące przez całe życie problemy z tożsamością, choroby psychiczne, problemy emocjonalne oraz zaburzenia seksualne w dorosłym życiu. Dziecko wykazujące zespół alienacji rodzicielskiej (PAS) może być zaangażowane w oczernianie i obmawianie rodzica, z którym nie mieszka, a nawet żywić wobec niego nienawiść i odmawiać widywania się z nim. Zjawisku PAS mogą towarzyszyć także nadpobudliwość i lęki, a jego zaawansowanej fazie problemy neurotyczne i psychosomatyczne, takie jak bóle głowy, brzucha, astma, problemy z przemianą materii i trudności z zasypianiem, a dziecko może być związane z pierwszoplanowym opiekunem nawet więzią opartą na fantazjach paranoidalnych dotyczących drugoplanowego opiekuna (rodzica).

Na występowanie takich negatywnych problemów u dziecka wpływa proces alienacji rodzicielskiej (parental alienation - PA). Amerykański psycholog sądowy dr Douglas Darnall zdefiniował PA jako zespół zachowań świadomych lub nieświadomych, które mogą wywoływać zaburzenia w relacjach pomiędzy dzieckiem, a drugim rodzicem. Alienacją rodzicielską, stanowiącą przemoc emocjonalną wobec dziecka, mogą być szantaż emocjonalny, okazywanie w obecności dziecka, niechęci wobec drugiego rodzica, wzbudzanie niechęci do niego, a także niedopuszczanie do kontaktu z nim czy inne manipulacje.

Gama zachowań indukujących u dziecka negatywne emocje, postawy i przekonania wobec drugiego rodzica, prowadzących do wywołania zaburzeń pomiędzy dzieckiem, a drugim rodzicem jest duża i niestety często bagatelizowana lub nawet wspierana przez funkcjonowanie prawa rodzinnego i jego otoczenie, a także najbliższe otocznie alienatora i inne instytucje.

W polskiej terminologii zespół alienacji rodzicielskiej (PAS) określa się także jako syndrom odosobnienia od jednego z rodziców, syndrom oddzielenia rodzica, syndrom oddzielenia od rodzica, syndrom oddzielenia od drugoplanowego opiekuna (PAS), syndrom oddzielenia od jednego z rodziców, syndrom oddzielenia opiekuna, syndrom PAS, zespół PAS.

Zespół alienacji rodzicielskiej jest także określany jako syndrom Gardnera czy też jako zespół Gardnera. Jednak te określenia nie są zbyt precyzyjne, gdyż badania na temat zjawiska były także prowadzone przez innych specjalistów. Ponadto zespół Gardnera (Gardner's syndrome), to także określenie z dziedziny medycyny, obrazujące powstawanie jednego z typów guzów mezodermalnych (typ kostniaków), a także guzów typu desmoid, przerostu nabłonka barwnikowego siatkówki oraz torbieli naskórkowych, opisany przez Eltona J. Gardnera. Pojawia się zazwyczaj około 15 roku życia i może prowadzić do powstania raka. Z kolei zespół PAS to również określenie jednego z negatywnych następstw, na które mogą cierpieć kobiety po dokonaniu zabiegu przerwania ciąży.

Niezależnie od tego, czy zajmujemy się zjawiskiem zespołu alienacji rodzicielskiej czy alienacji rodzicielskiej, mamy tutaj zazwyczaj do czynienia ze znacznym ograniczeniem w życiu dziecka jednego z rodziców, niewłaściwymi zachowaniami rodzicielskimi i negatywnymi efektami dla dziecka, chociaż procesy alienacyjne mogą występować także podczas wspólnego zamieszkiwania z dzieckiem obojga rodziców.

Zajmując się tym problemem należy także umieć i chcieć odróżnić konflikt pomiędzy rodzicami wynikający np. z wypalania się erotycznej treści związku od prowokowania konfliktu (nawet z ewentualnym wciąganiem do niego dziecka), aby wykorzystać wadliwe procedury, z zakresu funkcjonowania prawa rodzinnego, w celu wyrugowania z życia dziecka drugiego rodzica lub ograniczenia ich wzajemnych kontaktów do minimum.

Niezależnie od efektów wpływu przemocy emocjonalnej wobec dziecka stosowanej przez pierwszoplanowego opiekuna, na powstawanie i utrwalanie problemów u dziecka mogą mieć wpływ także postawa, zaburzenia i zachowanie drugiego rodzica, mogące być m. in. wynikiem reakcji na tą formę przemocy, a także postawa, zaburzenia i zachowania dziadków macierzystych czy nowego partnera rodzica, którzy niejednokrotnie sprawują, w znacznym stopniu, opiekę nad dzieckiem.

W literaturze wskazuje się na trzy formy zespołu alienacji rodzicielskiej - łagodną, umiarkowaną i ostrą. Badania nad zjawiskiem alienacji rodzicielskiej rozpoczął amerykański psychiatra sądowy - dr Richard Gardner. W późniejszym czasie pojawiły się kolejne prace z tego zakresu. W Polsce pierwsze badania dotyczące PAS były prowadzone w Instytucie Ekspertyz Sądowych im. prof. dr Jana Sehna. Jednak materiał badawczy w tym zakresie nie jest zbyt szeroki, na co mogły wpłynąć także działania mające na celu zdyskredytowanie zjawiska, z wykorzystywaniem metod manipulacji społecznych.

Do objawów PAS twórca koncepcji zaliczył takie nieuzasadnione zachowania dziecka wobec oddzielonego rodzica (drugoplanowego opiekuna) jak jego aktywne oczernianie, uzasadniane błahymi powodami, wyłącznie negatywny stosunek czy wrogość. Ponadto wyalienowane dziecko, zdaniem Gardnera, jest przekonane o niezależności swoich sądów ("fenomen niezależnie myślącego") chociaż posługuje się argumentami i sformułowaniami zapożyczonymi od głównego opiekuna, jednocześnie go wspierając. Nie wykazuje przy tym poczucia winy z powodu własnego postępowania, a negatywną postawę rozszerza na pozostałych członków rodziny oddzielonego rodzica.

Biegły psycholog z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dr Jana Sehna, dr Alicja Czerederecka, w publikacji "Syndrom oddzielenia od drugoplanowego opiekuna (PAS) ? przydatność analizy w badaniach sądowych w kontekście krytyki zjawiska" ustosunkowała się również do krytyki zjawiska, rekomendując jego użyteczność m. in. w "ustalaniu źródeł zaburzeń, ocenie nasilenia objawów i przewidywania konsekwencji dla dalszego rozwoju dziecka" oraz wprowadzając swoje poprawki do jego koncepcji. W dostępnych materiałach szkoleniowych dla sędziów orzekających w sprawach rodzinnych, z 2008 roku, wskazała także m. in. na konieczność zrewidowania i dopracowania sformułowań, przeprowadzenie dokładniejszych badań, odrzucenie pochopnych wniosków i uproszczeń, indywidualne podejście do zjawiska oraz na potrzebę przygotowania rozwiązań w przypadku występowania sytuacji skrajnych.

W materiałach przygotowanych przez dr Alicję Czerederecką w 2008 roku, na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości, znajdujemy wskazanie na udział postawy drugiego opiekuna w pogłębianiu zjawiska oraz na potwierdzającą (w wyniku badań prowadzonych w ostatnich latach) rolę składników przyczynowo-skutkowych pomiędzy "stosowaniem przemocy emocjonalnej przez głównego opiekuna, a kształtowaniem się u dziecka zaburzeń w postaci odrzucania drugiego opiekuna, a nawet jego najbliższego środowiska".

Dr Alicja Czerederecka wskazuje w swojej opinii, także, że nie jest błędny fakt powoływania się na objawy lub zależności, będące efektem relacji pomiędzy pierwszoplanowym opiekunem i dzieckiem jako opisane przez dr Richarda Gardnera pod nazwą PAS. Jednak uważa, że obecnie byłoby lepsze używanie określenia "oddzielenie od drugoplanowego opiekuna". Jednocześnie nie zaleca ona rozpoznawania określonych form PAS i dużą ostrożność w proponowaniu określonych zaleceń rozwiązywania sytuacji rodzinnej.

W publikacji "Manipulowanie dzieckiem przez rodziców rywalizujących o udział w opiece", zamieszczonej w nr 4 (25) kwartalnika "Dziecko Krzywdzone"z 2008 roku Czerederecka wskazuje na:

•obecne docenianie przez amerykańskich psychologów i psychiatrów wkładu gardnera "w opisywanie zjawiska, przy jednoczesnym określaniu go jako parental alienation" (alienacja rodzicielska);

•rzadkość podważania przez specjalistów zależności "pomiędzy stosowaniem przemocy emocjonalnej przez głównego opiekuna, a kształtowaniem się u dziecka zaburzeń, w postaci odrzucania drugiego opiekuna, a nawet jego najbliższej rodziny";

•udział obojga rodziców w powstawaniu zaburzeń u dzieci;

•konieczność rozpatrzenia każdego przypadku w sposób indywidualny oraz zwrócenia szczególnej uwagi na każdy przypadek manipulowania dzieckiem.

Z badań, które przeprowadziły we wspomnianym Instytucie Teresa Jaśkiewicz-Obydzińska i dr Alicja Czerederecka, wynika również, że postawa dziecka nie jest jednoznacznie wroga wobec wyalienowanego rodzica, a ewoluuje od negatywnej do pozytywnej, a wobec głównego opiekuna na odwrót, a ponadto występuje niezgodność deklarowanego i rzeczywistego nastawienia dziecka do obojga rodziców podczas omawianej sytuacji.

Reasumując, omawiane zjawisko, określane jako PAS, wywołują bezpośrednie lub pośrednie zachowania rodzica, z którym dziecko mieszka na stałe, chociaż może następować także relacja zwrotna, uwzględniania przez koncepcję zjawiska PA.

Należy również zwrócić uwagę, że dr Richard Gardner wskazywał, że alienacja rodzicielska występuje w sytuacji, gdy jednocześnie nie pojawia się inna forma przemocy wobec dziecka czy nadużycia seksualne ze strony drugoplanowego opiekuna oraz, że jest jednokierunkowa, tzn. alienatorem jest pierwszoplanowy opiekun. Natomiast dr Douglas Darnall wskazuje na możliwość występowania zjawiska PA niezależnie występowania innych negatywnych zachowań rodzicielskich oraz na rotację kierunków programowania. Alienację rodzicielską mogą oczywiście powodować także inne czynniki niż programowanie rodzicielskie. Moim zdaniem obie koncepcje się uzupełniają, a także wykazują pewne nieścisłości, wymagające korekty.

Jak wspomniałem powyżej, programowaniem rodzicielskim, stanowiącym przemoc emocjonalną wobec dziecka, mogą być szantaż emocjonalny, okazywanie w obecności dziecka niechęci wobec drugiego rodzica, niedopuszczanie do kontaktu czy inne manipulacje. Dr Douglas Darnall do przykładowych zachowań alienacyjnych zalicza opowiadanie dziecku o przyczynach rozejścia rodziców i ich relacji, winienia przy dziecku drugiego rodzica za rozpad rodziny, problemy materialne, posiadanie kolejnego partnera, utrudnianie drugiemu rodzicowi kontaktów z dzieckiem, odmawianie współpracy z nim i stwarzanie barier w dostępie do dokumentacji lekarskiej, wyników szkolnych czy pozalekcyjnych osiągnięć dziecka, nieelastyczność dotycząca terminów wizyt, aranżowanie pokus dziecku, odciągających go od spotkań z drugim rodzicem albo dodatkowych zajęć ograniczających czas spotkania, wywoływanie nieufności i pozorowanie ratowania dziecka przed drugim rodzicem, manipulowanie smutkiem i tęsknotą, w przypadku wyrażania przez dziecko zadowolenia z kontaktu z drugim rodzicem, uwypuklanie negatywnych cech drugiego rodzica, wmawianie dziecku, że drugi rodzic nigdy go nie kochał, porzucił etc., utwierdzanie dziecka w przekonaniu, że jeśli drugi rodzic skrzywdził głównego opiekuna to skrzywdzi i dziecko, sugerowanie dziecku zmiany nazwiska czy zaadoptowania przez nowego rodzica, wykorzystywanie dziecka do zbierania w tajemnicy informacji o drugim rodzicu, odmawianie dziecku przenoszenia jego przedmiotów pomiędzy mieszkaniami rodziców, przysłuchiwanie się rozmowie telefonicznej dziecka z drugim rodzicem oraz pozorne pozwalanie dziecku na dokonywanie wyboru, czy chce odwiedzin drugiego rodzica wraz z utwierdzaniem go w przekonaniu, że to jego wybór.


Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-17, 00:32:36 »
Super posty też znalazłem coś dla siebie.
Czekam na artykuł o niezrozumieniu w rodzinie. Może coś sie pojawi.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-08-15, 00:02:03 »
No:) Innymi słowy podstawy wychowawcze w Polsce :)