Pozytywne Inspiracje

Forum => Karma i reinkarnacja => Wątek zaczęty przez: Mariomar w 2013-04-11, 17:50:20

Tytuł: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2013-04-11, 17:50:20
Ostatnio, podczas choroby i bardzo wysokiej gorączki zaczęła mi wychodzić na wierzch złość..., raczej nie, to była nienawiść..., nie to też nie, to wyszedł maksymalny wkurw na Leszka i jakiś ogromny żal za to, co mi zrobił. Byłem w szoku. Przyznam, że zawsze ciągnęło mnie w stronę Leszka, ale zarazem mocno odpychało. Nie wiedziałem co to. Dodatkowo, w czasie choroby  poczułem się tak przez Leszka jadowicie pokąsany, tak gdzieś we wtorek wieczorem (jego post na forum z tego okresu czułem również silnie w przestrzeni astralnej, jako prawdziwe kąsanie). Byłem bardzo zdziwiony. Jedną z przyczyn tego zdarzenia znałem wcześniej, ale nie będę jej Wam zdradzał, gdyż nie chcę Leszkowi wchodzić w paradę.

Dzisiaj przyszło właściwe rozwiązanie - byłem pierwszy raz z wizytą w szpitalu psychiatrycznym we Wrocławiu. Zawsze bałem się tego miejsca, jakoś aż mnie odpychało. Na terenie szpitala, starego, przedwojennego, jest kilka budynków, więc musiałem chwilę poszukać. Omyłkowo wszedłem do głównego budynku szpitala, czyli tu, gdzie są oddziały, i mnie siekło. Przypomniało mi się, jak byłem pacjentem tego miejsca chyba przed wojną, i tu spotkałem Leszka jako psychiatrę-chorego psychiatrę. Przyszedłem przed wojną silny do szpitala, długo walczyłem, aby się nie poddać, Leszek wkurwiał się na maksa, że ma pacjenta, który mu się nie chce poddać w żaden sposób, darł sie na mnie, że nie jestem żadnym strzygą czy aniołem, wyklinał, a potem jak czas mijał, a ja bardzo długo chyba leżałem przypięty pasami w jakiejś ciemnej sali, zaczynałem mięknąć. I on, widząc że mięknę, triumfował, miał taką chorą satysfakcję. Z czasem pogodziłem się, zrobiłem się grzeczny, spokojny, STŁUMIONY, by się nie rzucać w oczy, by przetrwać. Byłem wrakiem człowieka. Nie raz marzyłem, żeby z tego szpitala uciec. Nie wiem, czy mnie z niego wypuszczono, a jeśli tak to i tak byłem nikim. Leszek wykonał na mnie w tym miejscu najcięższe rzeczy na moim mózgu i duszy, spaprał mnie do zera.

Nigdy bym czegoś takiego nei napisał, byłem na tym forum grzeczny, ułożony, stłumiony. Odliczałem sobie w szpitalu, a wspomnienia leciały. Dziś uświadomiłem, że już nie muszę się bać Leszka, cały czas udawać grzecznego i nigdy nie powiedzieć mu prawdy, jaki mam wielki żal do niego, jak jestem wściekły, że on-LEKARZ mógł doprowadzić człowieka do takiego stanu. Wiem, że pewnie wiele osób się tutaj oburzy, może dostanę bana (szkoda, bo bardzo wiele osób tu lubię i cenię, a i forum bardzo lubię), ale mam ochotę powiedzieć..., nie - wygarnąć publicznie raz na zawsze mój wielki żal i wkurw na Leszka.

Odkryłem to, więc już mi lepiej. Teraz zaczynam odkręcanie tego z powrotem. A wkurwienia będzie we mnie oj, bardzo dużo.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-04-11, 17:53:18
Mariomar - tam w tym szpitalu to u Leszka paru więcej ludzi było z tego forum i ma podobne wspomnienia.

Leszek zresztą nie ukrywa tego epizodu.

Ja uważam, że bardzo dobrze, ze napisałeś i wyrzuciłeś to z siebie. Gratuluję. W tym konfrontacji z własnymi emocjami i lękami.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-04-11, 18:08:03
Mariomar

Gratuluje odwgii:)
Ja poczulam ogromna zlosc czytaj tego posta (nie na Ciebie ani na Leszka)tak ogolnie,bo ja tez bylam pacjentka psychiatryka,ale nie tego we Wroclawiu,tylko w Krakowie w latach 70-tych.To samo sie tam dzialo,zmarlam chyba w niecaly rok po przywiezieniu mnie tam,bo tak mnie tam...hm leczono..
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2013-04-11, 19:25:27
Jestem... zaskoczony Waszą reakcją. Bo bałem się, że "teraz to wszyscy na mnie wsiądą". :) Dzięki :)

Łazi to dzisiaj po mnie (coś jak lekki szok) i mną wstrzącha, ale już jest lepiej - wentyl się otworzył i powietrze zaczęło wreszcie schodzić.
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-04-11, 19:35:37
byłem zdziwiony dlaczego uważasz że dostaniesz za to bana :-)

to zdaje sie wynika z twojej zanizonej samooceny wobec leszka między innymi. Masz pełne prawo mówić co się się zdarzyło(to jest nawet korzystne dla innych jeśli sa to autentyczne wspomnienia bo afirmuje podobna zdolność u innych) a nawet to co czujesz negatywnego. Chodzi tylko o to, żeby się tym nie nakręcać, a odpuszczać :-))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-04-11, 19:55:01
Mariomar
 Bardzo dobrze, że to opisałeś.
I bardzo dobrze, że Ci sie wcielenia nie pomieszały. Bo niektórym się wydaje, że jak coś było 100 lat temu, to jest nadal :)
Trzymam kciuki za uwolnienie :)
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Wedrowiec w 2013-04-11, 22:30:24
Mariomar,

Bardzo ciekawie to opisales. To sie nawet nadaje na publikacje w jakiejs ksiazce o regresingu. Masz ode mnie malego forumowego Pulitzera :)))
Tytuł: Odp: Wyznania
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-04-11, 23:33:39
Ważne, żeby takie rzeczy pisać we właściwym wątku. Wtedy jest OK :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2013-04-12, 18:10:37
W związku z wczorajszą wizytą w szpitalu psychiatrycznym, uświadomiłem sobie, że te wszystkie miejsca, które mnie dotychczas strasznie odrzucały, były jakieś nieswoje, jednocześnie gdzieś budziły też moją ciekawość i zainteresowanie. Teraz odkryłem, że te miejsca, które mnie tak odpychały, musiały być mi wcześniej znane i w nich przebywałem. Mam więc z nimi bardzo straszne wspomnienia, skoro unikam ich jak ognia i boję się ich. Jednocześnie coś mnie do nich ciągnie. Miejsca te są odrażające dla normalnego człowieka, ale takie sobie kiedyś wybierałem - najgorsze. Mają bardzo niską, astralną, ciężką energię.

A takie miejsca to:
szpitale psychiatryczne, więzienia, kopalnie podziemne, obozy koncentracyjne i krematoria, sale tortur na zamkach, zakony, domy dziecka i przytułki.

Przeszło mi przez myśl, że może odwiedzając je, poruszę ciężkie emocje, ukryte we mnie głęboko, przeżyję szok i będę mógł z tym pracować. Bo takie ciężkie emocje pojawiły się teraz, gdy odwiedziłem szpital psychiatryczny. Nie chciałbym tam wracać nigdy więcej, ale o może taka metoda jest dobra dla mnie, by poruszyły ukryte emocje?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-04-12, 18:16:24
Myśle że taka praktyka jest wporzadku o ile jesteś gotowy na zmierzenie się z tym co tam siedzi.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2013-04-13, 14:37:14
Abstrahując od wszystkiego, najbardziej zaskoczył mnie fakt, że jak wszedłem do budynku szpitala, na klatkę schodową, to przypomniałem sobie, jak tą klatką schodową prowadzono mnie przed wojną. Znałem tą klatkę schodową, nic się nie zmieniła, nadal ma takie kute poręcze, jak przed wojną. Czułem, jakbym się cofnął ze 100 lat. I to wszystko działo się bez regresingu, wspomnienia były tak silne, jakbym wszedł w nie.

Gdy wszedłem na piętro, zobaczyłem potężne, wysokie na 3-4 m drewniane, przeszklone drzwi na oddziały. Nic się zmieniły - były identyczne jak we wspomnieniach. I mimo, że był 2013 r., ja widziałem jakimś wewnętrznym wzrokiem, jak chodzą tu przedwojenne siostry zakonne (dziś są tu pielęgniarki).

Pamiętam, jak leżałem tu na oddziale, to jedyną osobą, która budziła moje zaufanie, była pewna siostra zakonna, która się mną i innymi pacjentami opiekowała. Pamiętam, jak marzyłem o tym, by tylko mną się ona opiekowała, bym mógł być tylko z nią. A ona codziennie krzątała się wśród chorych w swoim habicie, spokojna, ciepła, wrażliwa, ale stonowana, jakby bez emocji, z misją pomagania ludziom, odcięta od świata doczesnego. Widziałem, jak wieczorem zakonnice (nie wiem, czy wszystkie), wychodziły grupą na nocleg chyba do swojego klasztoru.

Od razu rozpoznałem tą zakonnicę, to moja żona. Zobaczyłem, że czasem dopiero po 100 latach, ale mimo wszystko, marzenia spełniają się, bo teraz rzeczywiście jesteśmy razem. Wiem, że to pewnie nie marzenia, tylko wspólna karma nas połączyła, ale pewnie to dawne pragnienie bycia z nią mocno pomogło. :)

Dziwne uczucie być w miejscu, w którym się było dawniej, w innych czasach, gdy mówiono tu jeszcze po niemiecku. Zwłaszcza, że to miejsce dla mnie bardzo traumatyczne. Ale nie chcę już więcej do niego wracać.

A na marginesie, czułem w tym miejscu, jakby astral tu zgęstniał na tyle, że można było go czuć fizycznie. Gdzie jak gdzie, ale tu pierwszy raz poczułem taki gęsty astral, jakby tu było wejście do świata piekieł, obłąkanych, zmarłych, przestępców; wszystko i wszyscy mnie oblepili ze wszystkich stron. Piekielna atmosfera niskiego astralu. Coś jakby energia cmentarza, tyle że bardziej gęsta. Jakby tego było mało, za murem szpitala jest więzienie, skąd też czułem taki gęsty i ciężki astral. Miejsce rzeczywiście jest odpychające i makabryczne!!!
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-04-13, 15:33:00
Mariomar

To o ten szpital chodzi?

http://www.dczp.wroclaw.pl/galeria/stare-fotki
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2013-04-13, 15:42:18
Tak, tylko ja wszedłem do niego od tyłu, od "ogrodu". :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Anaru w 2013-04-13, 17:48:58
Mariomar
Ciekawa sprawa z tym psychiatrykiem. Zdarzyło mi się odreagowywać parę osób, które pamiętały mnie jako psychiatrę stamtąd. Te osoby zazwyczaj strasznie bały się Leszka, a mnie pamiętały jako jego asystenta ich wybawiciela:(sic!), tego kto ich rozumie;). Ja dopiero po tych sesjach zaczęłam sobie coś przypominać.
Pamiętam tylko, że bardzo lubiłam swoją pracę naukową, dydaktyczną i lekarską. Nie przypomniały mi się traumy, choć rozumiem, że chorzy mieli "trochę" gorzej.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2013-04-13, 20:34:46
Anaru

No ładnie, nie podejrzewałam Cię:P
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-04-13, 21:47:33
Semira a ciebie tam przypadkiem nie było też?
A może to jakis inny szpital, inny czas? Ale pasuje mi jakoś
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-04-13, 22:04:30
Olga

No,ba!:)Oczywiscie,ze bylam-ale nie w tym,tylko w Krakowie w latach 70.Inkarnowalam w tej samej rodzinie, wiec wiem wszystko doladnie jak bylo.

Ale ,jezeli chodzi o ten we Wroclawiu to..na pewno mnie nie bylo tam kiedy Leszek tam szalal,bo ja pamietam moje wcielenie z tego okresu,ale mozliwe ze bylam tam wczesniej-na samym poczatku utworzenia tego szpitala i nie jako pacjent tylko ktos inny,bo ja nie mam zlych skojarzen z tym miejscem.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-04-13, 22:09:10
Ja w psychiatryku tez byłam, ale jako lekarz, tylko nie wiem kiedy i gdzie
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Doktor-X w 2013-04-13, 22:24:31
Sami doktorzy i lekarze na forum :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-04-13, 22:36:33
Sami doktorzy i lekarze na forum :)

Doktorku ... pacjenci też się trafiają ;)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-04-13, 22:41:27
Czyżby była jakaś prawidłowość?
Że dawniejsi psychiatrzy teraz zajmują się uzdrawianiem.
A dawniejsi pacjenci wciąż szukają u nich uleczenia??
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-04-14, 08:54:52
Grażyna Anna

Pewnie tak najprościej splacić długi karmiczne-poznać oba bieguny...

Ciekawe,co ja zbroiłam-jestem rehabilitantką-droga moich pacjentów do uzdrowienia prowadzi często przez cierpienie,które muszę im zadać ,coś mi się już jarzy...
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tulia w 2013-04-14, 10:07:04
Sami doktorzy i lekarze na forum :)

Ja przerabiałam tylko tematy związane z byciem pacjentem psychiatryka i z tym, że mi jakieś elektrowstrząsy robili. Brrrrr paskudna sprawa. Więc nie wszyscy lekarze;-)
Chociarz w dawniejszych wcieleniach byłam znachorką i leczyłam ludzi ziołami;-) Fajnie się to przełozyło na obecne życie bo urodziłam się w rodzinie w której dziadkowie prowadzili aptekę i całe dzieciństwo spedziałam wlasnie w aptece;-)))) Ostatnio jedna mądra osoba z forum powiedziała mi, że mam duzy potencjał w kwestii uzdrawiania ludzi drogą duchową - zobaczymy czy zacznę te talenty wykorzystywać.... Na razie jestem regereserem i w przyszlym tygodniu ide na kurs lomi;-)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2013-04-14, 11:06:18
Ja w psychiatryku tez byłam, ale jako lekarz, tylko nie wiem kiedy i gdzie

A to mnie zaskoczyłaś. Ale w sumie pasuje to do układanki, gdyż poczułem, ze to właśnie Ty mi pomożesz w moich problemach. Leszek, tłumaczyłem sobie, że jest dla mnie za drogi, ale tak naprawdę to boję się wewnętrznie Leszka, więc pewnie stąd taki zwrot.

Ale Ola sprawdź sobie, proszę, czy Ci się nie zarzuciłem swoją osobą na szyję, bo czuję, że wracają jakieś stare rzeczy, gdy byłem pacjentem i chciałem, żeby mój lekarz o mnie decydował i był cały czas przy mnie, a ja nie musiał nic robić i nic decydować. Już widzę, jak to się dzieje, jak np. nie napiszesz do mnie maila, to ja już cały chodzę po ścianach. Piszę po to, bym cię nie zdusił, byś się temu przyjrzała i znalazła przestrzeń w naszej relacji terapeuta-pacjent. :)

Tak sobie wymyśliłem, że moja terapeutka zdjęła ze mnie na węzłach jakąś dużą instalkę od Leszka, no i po tym zaczęła mi chyba wracać pamięć tych przykrych zdarzeń, związanych z Leszkiem, jak i świadomość szykowania tego ataku astralnego. Swoją drogą, czuję, że skoro mnie osadzili w tym psychiatryku zapiętego pasami w izolatce i długo mnie tam trzymano, musiałem być jakąś podłą strzygą, którą (coś mi tak przechodzi przez głowę), usunięto z sąsiedniego więzienia. A więc musiałem coś ludziom na maksa nabroić, skoro mój żywot wtedy tak się skończył. 
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-04-14, 16:04:16
Olga
Mozliwe,ze znam Cie z jakiegos szpitala.Bo na pewno to nie jest nasze pierwsze spotkanie w tym wcieleniu.
Ale jezeli nawet znamy sie ze szpitala to nie czuje,aby to byla relacja pacjent-lekarz,bo akurat jezeli chodzi o Ciebie to od razu czulam otwartosc z Twojej strony na wspolprace.Bo niektorzy uzdrowiciele wiedza lepiej,zadko sluchaja co ma klient do powiedzenia a jeszcze zadziej biora to pod uwage:)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-04-14, 18:16:33
Mariomar
Dzięki za podzielenie się tymi wspomnieniami z psychiatryka.
Przypomniały mi emocje, które mam (za nic na świecie nie chciałabym tam trafić) i że wciąż się ukrywam :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-04-15, 22:35:34
Mario, ty jesteś dobrym chłopakiem co szuka pomocy, po prostu, mną się nie martw:)jne wglądy w si
No i masz fajne wglady w siebie, myślę że ty masz mozliwości dobrego jasnowidzenia, i nie tylko, myślę że to wszystko w swoim czasie wyjdzie mocno:)

Semira, to prawda, ja sama nie chcialabym chodzic do takich terapeutów gdzie jest jasny podział:) Mam klientów któży sami mi mówią co mam robić, w tym ciebie:) osobiście bardzo lubie takie osoby, nie dlatego że nie mam co robić tylko dlatego ze jest extra współpraca:) i koleżeństwo.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariomar w 2013-04-16, 08:32:47
O, fajnie. :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2013-04-16, 09:28:49
Odebrałem ten wątek jako wątek jednoczenia byłych świrów;))
Ja kojarzę jakiś przytułek dla obłąkanych, to było zanim powstała psychiatria, ale deseń podobny ;)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-04-16, 09:35:16
Odebrałem ten wątek jako wątek jednoczenia byłych świrów;))
Ja kojarzę jakiś przytułek dla obłąkanych, to było zanim powstała psychiatria, ale deseń podobny ;)

He he :)

Dla mnie to jest wątek oswajania z emocjami, które mam i za które czas się zabrać, bo blokują moje przejawianie się.

Dlatego proszę o trzymanie kciuków za to żebym zachowała trzeźwość i przytomność, zabieram się za te emocje. :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-04-16, 13:04:52
Odebrałem ten wątek jako wątek jednoczenia byłych świrów;))
Ja kojarzę jakiś przytułek dla obłąkanych, to było zanim powstała psychiatria, ale deseń podobny ;)

Seba,sa tacy ktorzy uwazaja ,ze cale to forum to jest skupisko swirow:))
Tytuł: Odp: (Bez tematu)
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2013-04-16, 15:35:44
Cóż, w ogóle tak nie uważam. Choć można mieć takie obciążenia i może być dla niektórych się do tego przyznać, dlatego to dobry wątek
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-04-18, 12:52:10
W kontekście wątku może się okazać ważne, że z dzisiejszego słownika psychiatrii znika pojęcie choroba psychiczna, a zastępuje je pojecie zaburzenia psychiczne. Ciągle odkrywa się nowe zaburzenia psychiczne lub uściśla się jednostki zaburzeń dotychczas rozpoznawanych nie do końca jednoznacznie.
Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i ich pochozenia:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_psychiczne
Tu z kolei więcej o zaburzeniach psychiicznych:
http://info.zdrowie.gazeta.pl/temat/zdrowie/zaburzenia+psychiczne

No i na koniec tyrzeba dodac, że Amerykańskie Towarzystwo Psychiatrów jako zaburzenie psychiczne uznało kilka lat temu "paranoję antysekciarską".
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-04-19, 09:30:17
Zaburzenia schizotypowe mają symbol F21 i leżą najbliżej schizofrenii. A ty z tego chcesz mnie leczyć afirmacjami.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-04-19, 10:15:46
Inga
 Na pewno nie chę Cie leczyć afirmacjami.
Niech Twój terapeuta znajdzie najskuteczniejsze środki do tego, żeby w Twej podświadomości zaszły takie zmiany, które pozwolą Ci zobaczyć, jaka jesteś naprawdę :)
Życzę Wam, zeby się powiodło.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-04-19, 10:21:40
Nie musi ich szukać, bo cały czas te najlepsze środki wobec mnie stosuje.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 08:11:45
Dość dobrze pamiętam swoje poprzednie wcielenia a okres od lat 20 stych do 60 tych XX wieku mam wycięty z pamięci. Do tej pory myślałam że ten czas spędziłam w astralu po trudnym wcieleniu zakonnicy zakończonym śmiercią na gruźlicę. I nie przypomniałabym sobie nigdy niczego sama, bo to co się działo wtedy było zbyt straszne. To Mariomar opowiedział mi jak razem przebywaliśmy w tym szpitalu psychiatrycznym we Wrocławiu. On pamięta  że ja byłam umieszczona w ciemnej izolatce, z malutkim okienkiem u góry a wstęp do mnie mieli tylko lekarze. Pacjenci wiedzieli że dzieje mi się straszna krzywda i bardzo mi współczuli. Byli zastraszani przez personel że może ich za karę spotkać to co mnie.
Gdy o tym przeczytałam, poczułam się bardzo źle a w głębi mnie powstała stłumiona chęć zarąbania Leszka za to co mi zrobił. Jednak niczego sobie nie przypomniałam. Moja córka pamięta że widziała mnie w Auschwitz. Współczuła mi bo byłam w strasznym stanie psychicznym – jak to określiła- taka biedniutka.
Ja sobie trochę przypomniałam na terapi co wyczyniał ze mną dr Leszek Mengele. Prowadził na mnie eksperymenty na temat jak doprowadzić osobę zdrową psychicznie do choroby psychicznej. Byłam torturowana fizycznie i psychicznie tak aby mnie doprowadzić do zwariowania. Nawet teraz gdy to pisze to serce wali mi ze strachu. Metod było mnóstwo. Intensywnie obserwowano objawy fizyczne i zwiększano dawkę cierpień im bardziej płakałam czy krzyczałam. Ratowało mnie tylko bycie kamieniem. Dążono do maksymalnego upokorzenia mnie i np. byłam rozbierana do naga a lekarze wyśmiewali się z mojego ciała jednoczesnie czując podniecenie. Było mi wmawiane że jestem wariatką, że widzę ci innego niż jest w rzeczywistości. Np. pokazywano mi kolor czerwony a wszyscy mówili że to biały. Ten potwór doprowadził do tego że uwierzyłam że jestem wariatką, do całkowitego zniszczenia mojej psychiki ale ja nie zwariowałam. Eksperyment się nie powiódł.

Teraz widzę jego twarz maga szyderczo śmiejącego się ze mnie i cieszącego się że tak mnie zniszczył że nigdy nie uda mi się z tego wyjść.
Zaraz mi powiecie że przecież sama miałam takie intencje a Leszek jest niewinny bo tylko uległ moim prowokacjom. Ja sama tego chciałam bo chciałam się anihilować. A dążyłam do anihilacji ponieważ Leszek wcześniej odebrał mi pamiec tego kim jestem i wmówił mi że jestem strzygą. Ja wierząc że jestem strzygą i wiedząc że droga strzyg prowadzi do anihilacji, chciałam to zrobić.

To co zrobił mi Leszek jest bezpośrednią przyczyną przymusu urodzenia się w mojej obecnej rodzinie gdzie doświadczyłam czegoś podobnego. Leszek wyrządził mi największą krzywdę jaka jest możliwa i nie spotkała go za to żadna kara. Już nie wierzę w żadną sprawiedliwość karmiczną.
Gdyby nie to że znalazł się ktoś mądrzejszy od Leszka, kto potrafi leczyć najbardziej zniszczone psychiki to doświadczałabym czegoś podobnego przez wiele kolejnych wcieleń.

Mariomar
Ja pomogłam tobie a teraz ty pomogłes mnie.
Dziękuję.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-05-13, 09:57:44
tylko dlaczego tego nie przypomniał sobie albo nie zauważył przy węzłach (lub na własny żytek przy (auto)regresingu Leszek. To przeciez dosyć gruby temat i mogący mieć duże znaczenie przy jego próbach uzdrawiania ciebie.

A "sprawiedliwość "  karmiczna istnieje, tylko nie chcesz jej zrozumieć i zaakceptować ;p
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 10:03:36
Mariusz
Sam jesteś zamknięty na siebie i usiłujesz sprzedać mi to samo.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2013-05-13, 11:13:22
Inga
Sprawiedliwość karmiczna jest tu w tym, że dałaś Leszkowi w szpitalu dostęp do swojego umysłu i on z tego skorzystał. To był układ na który oboje zgodziliście się. Nie ma kary, ale nie ma też zabierania ludziom możliwości dogrywania się, również takimi intencjami. Nie ma w tym sprawiedliwości na zasadzie że ktoś zostaje ukarany za krzywdy które wyrządził innym. Ceną jaką się za to płaci z punktu widzenia krzywdziciela jest (do czasu puszczenia obciążeń) własne zniszczenie i degradacja związane z podtrzymywaniem takich intencji. Najczęściej pojawia się też okazja do tego by zadośćuczynić (nie zawsze tym samym osobom którym się wyrządzało krzywdę) poprzez odkręcanie różnych krzywd u innych ludzi. Jeśli Leszek przykładowo, nie ma zdolności odkręcenia krzywd które wyrządził, to jego zadośćuczynienie może zachodzić na poziomie tego co się potrafi i osób którym ma się zdolności pomóc. Osoba którą np. Leszek skrzywdził i tak ma możliwość odkręcenia krzywd (tak jak mówisz, spotkałaś kogoś mądrzejszego w sprawie takich zaburzeń niż Leszek) gdy się na to otwiera (gdy ważniejszym staje się odkręcenie tego niż to żeby ktoś konkretny, kto napsuł, odkręcił to). Po prostu - to że Leszek zniszczył, nie znaczy że potrafi też naprawić (myślę że ta rzecz, może Ci się jakoś przydać). Może nigdy nie wiedzieć jak odkręcać zniszczenia które poczynił. Wkład którym może zadośćuczynić za krzywdy może iść do osób innych niż te które skrzywdził, jeśli nie ma im do zaoferowania czegoś, czego one chcą. Bo jeśli nie potrafi czegoś, po co czekać na to aż to zrobi? Myślę że rzecz w tym że chciałaś żeby Leszek pomógł Ci odkręcić zaburzenia, które sam tworzył a on niekoniecznie wie jak (jest wielu ludzi którzy umieją coś zepsuć, a potem nie naprawić).
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 11:33:39
Nie, nie o to mi chodziło.
Chodziło o to że krzywdziciel jest bezkarny. A powinien dośwaidczyć tego samego co ja, powinien poczuć to co ja wtedy czułam, bo wtedy by dopiero zrozumiał jak złe jest to co robi.
A obecnie Leszek ma bardzo lekceważący stosunek do osób chorych psychicznie bo mu się wydaje że takim osobom nie dzieje się krzywda.
A ta osoba kóra potrafi mnie wyleczyć znalazła się dopiero teraz, gdy psychologia rozwinęla sie na tyle aby powstały metody które mi mogą pomóc. Mój teraputa ciągle się kształci i korzysta z tego co jest njanowsze.  W moich wcześniejszych wcieleniach wyleczenie mnie było  niemożliwe.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 11:37:54
Dziwne podejście.
Agresor może zakatowac ofiarę, bo ma taką ochotę i jest to w prządku. I tylko dlatego że ofiara podświadomie się na to zgadza.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 11:39:09
Ja uważam że agresor jest w pełni odpowiedzialny za to co robi i powinien dostać to samo co daje innym.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2013-05-13, 11:41:58
No raczej tak się nie zdarzy. Tak jak mówię, krzywdziciel karmicznie cierpi na skutek zniszczeń powodowanych przez swoje intencje do krzywdzenia. Te skutki mogą być inne niż u osób które krzywdzi. Pod tym względem krzywdziciele są bezkarni bo inne skutki u nich się pojawiają. Oni ponoszą skutki na swój sposób, ale mniej krzywdzące, z tego względu że nie mają intencji do krzywdzenia samych siebie i do tego by ich krzywdzono. Tak to działa
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2013-05-13, 11:44:22
Każda ofiara szuka agresora dla siebie, każdy agresor swojej ofiary. I gdy siła ich intencji jest wystarczająca, znajdują siebie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 11:48:26
Nikt nie zmusza agresora do atakowania. On robi to bo tego sam chce.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-13, 11:49:56
Inga, Witek D
Ja myślę że prawo karmy działa tak, że krzywdzicielowi wcześniej czy póżniej przyjdzie zrozumieć co uczynił ofierze.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 11:51:35
A jak kat zrobi  kogoś swoją ofiarę to potem to się ciągle powtarza i prawie nie ma z tego wyjścia, bo wszystko dzieje poza świadomością.
Dla tego usprawiedliwianie agresorów a obwinianie ofiar za to że mają takie intencje uważam za błędne
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 11:52:54
Leszek nie ma zamiaru zrozumieć tego. Przecież wyraził dumę z tego że tak mnie silnie pinicjował w strzygę że do tej pory to działa. A ja oczekiwałam słowa - przepraszam.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 12:03:38
A jeżeli kat w tym co robi czuje się niewinny to będzie to powtarzał w nieskończoność, bo sam sobie nie wymierzy za to kary.
A ofiara może mieć tak silnie zniszczoną psychikę że jest niezdolna do pomocy sama sobie. I wtedy cały ratunek jaki może mieć, to pomoc kogoś z zewnątrz, kogoś kto nie myśli kategoriami- jesteś krzywdzona bo sama tego chcesz.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-13, 12:25:38
No podejście "jesteś krzywdzona bo tego chcesz" też mi się nie podoba. To sformułowanie "bo takie miałaś intencje" też mi się nie podobało na początku rozwoju. Czyli może doprowadzić do tego że ofiara czuje się podwójnie winna- i tak niektóre podświadomie usprawiedliwiają kata. To taki mechanizm kt. mają ludzie- zgwałcił ją bo sama się prosiła( bo za krótka spódnica). Bo nie mieści im się w głowie że krzywda mogła spotkać kogoś kto "nie zasłużył"/może spotkać również ich.
Teraz inaczej to rozumiem, myślę że to wymaga ogromnego- przede wszystkim zrozumienia- jeśli krzywda jest duża, tym bardziej. Ale tym bardziej jeśli ktoś został bardzo skrzywdzony umywanie rąk mówiąc "takie miałaś intencje" często z miną wyższości i sugestią "no tak mi by coś takiego na pewno się nie przydażyło" nie jest fajne (nie piję tu do nikogo). Tym bardziej że ofiara rozumie to jako podwójne obwinianie siebie a z psychologiem pracuje czasem kilka lat żeby wyrobić swoje poczucie niewinności wobec zdarzenia.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 12:36:32
Mnie takie podejście przez wiele lat bardzo wpędzało w poczucie winy i zwiększało nienawiść do siebie.
 Bo to sama przez siebie tyle się wycierpiałam, bo gdybym tego tak naprawdę nie chciała to by mnie to nie spotkało, bo sama przyciągnęlam swoich krzywdzicieli, bo ich prowokowałam, bo to wszystko przeze mnie, bo sama się chciałam urodzić w tej rodzinie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-05-13, 12:45:04
Inga
Na razie to zdaje sie próbujesz udowodnić Bogu, że stworzył niedoskonałe mechanizmy rządzące światem, a Leszkowi, że powinien poczuć sie winny. To nie sa dobre motywacje, bo mnie są ani trzeźwe, ani przytomne.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 12:46:21
A ty starasz się mnie obwinić. To nie są dobre motywacje.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-05-13, 12:47:25
a o co ja cie obwiniam?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2013-05-13, 12:48:09
To nie jest obwinianie ofiary to jest mówienie że odpowiedzialność jest 100% dla agresora odnośnie jego życia i 100% dla ofiary odnośnie jej życia. Spotykają się dwie osoby o równym stopniu odpowiedzialności, nawet jeśli jedna bardziej cierpi (zgodnie ze swoimi intencjami).
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-05-13, 12:51:45
 ofiara to boska istota z potencjalnymi boskimi mocami, w tym moca ochrony przed absolutnie każda agresją. jak nie chce z nich korzystac to jej sprawa ;p
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-13, 12:53:47
Wiecie co z tego co zdążyłam się zorientować czytając forum- Ingę spotkała straszna rzecz. Filozoficzne dyskusje tego typu w tym  miejscu mają się nijak do tego co w tym momencie odczuwa, wobec wielkiej krzywdy i cierpienia są śmieszne. Myślę ze dla niej praca nad akceptacją siebie poczuciem niewinności są ważne. Co więcej dla ofiary zrzucenie w pewnym momencie winy na kata  i odreagowanie to też etap terapii.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-13, 12:54:14
Czasem myślę, że przechodzenie stopni wtajemniczenia, to nie był zły pomysł.
pozwalał odsiać osoby, które kompletnie się nie nadawały do takiego rozwoju i zaoszczędzić lat błąkania się i błędnych przekonań.

Ale obecnie w dobie informacji raczej by się coś nie utrzymało.

Dla mnie ważne jest uznanie  krzywdy przez samą siebie i pozwolenie sobie na przeżycie związanych z nią emocji. To wstęp do uzdrowienia w moim przypadku. Potem mi już krzywdziciel nie jest do niczego potrzebny ani do zemsty, ani do zadośćuczynienia, ani wymierzenia kary.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 13:00:25
Spotyka się tu z tym samym co w mojej rodzinie czyli z bronieniem kata. I jak ma to pomóc ofierze?
Cała energia ofiary idzie  na bronienie siebie, bo czuje się atakowana.
A ja chciałabym żeby Leszek poczuł się przynajmniej odpowiedzialny za to co zrobił.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 13:02:06
Mariusz.
Obwiniasz mnie o to że mam pretensje za to że zostałam skrzywdzona.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-13, 13:02:55
Inga
znowu oczekujesz, lata mijają, wcielenia mijają a Ty uparcie czekasz. Zobacz jaką cene za to płacisz bo do tej pory jest Ci źle. Nawet więcej udowodniłaś, że najpierw słowo "przepraszam"od Leszka potem cała reszta-stąd Twoje wybory w następnych wcieleniach.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 13:08:12
Leszek skrzywdził ofiarę. Dograły się ich intencje. Nic się takiego nie stało. Po co robić z tego takie halo. Przecież wystarczy to tylko zrozumieć.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-13, 13:09:22
Z punktu zrozumienia nie ma emocji, a Ty się dalej emocjonujesz Ingo
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-13, 13:11:31
Takie podejscie,ze ktos jest krzywdzony bo tego chcial jest tak naprawde idealna wymowka dla agresora,ktory nie chce wziasc ciagle  odpowiedzialnosci za to co robil,wrecz sie tym szczyci,ze nie odwalal fuszerki skoro jego ofiara nadal nie moze wyjsc z tego..,zakrywajac sie "duchowymi prawami",ze przeciez ofiara sama tego chciala,wpedzajac dzieki temu swoja ofiare w jeszcze wieksze zamotanie i poczucie winy-przeciez to sa praktyki z dawnych psychiatrykow-tylko teraz uprawiane pod ladana nazwa rozwoj duchowy.
Czesto taka ofiara nie chce nic od swojego kata jak tylko to ,aby przeprosil za to co robil,ale taki agresor dalej woli wojowac i udawadniac ,ze ofiara sama sie prosila.Takich "madrosci duchowych"na tym forum jest co nie miara,paplanych przez osoby,ktore chyba co dopiero skonczyly czytac jakas madra duchowa ksiazke.i tymi madrosciami,ktorych zreszta nie rozumieja przykrywaja sie bo nie chce im sie zobaczyc szerzej na pewne rzeczy,ale w sumie to jestem w stanie zrozumiec bo znowu by to zburzylo ich wewnetrzny spokoj,tak dlugo wypracowywany somooszukiwaniem sie .Wiekszosc tych osob,pod tymi swoimi madrosciami ma pewnie taki kaliber emocji ukryty,ze po wybuchu tego-katastrofa w czarnobylu to bylby pikus.

Inga fajnie,ze nie balas sie poruszyc tego tematu:)


Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-05-13, 13:15:54
Mariusz.
Obwiniasz mnie o to że mam pretensje za to że zostałam skrzywdzona.

to tylko twoja projekcja na mnie :-)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2013-05-13, 13:16:52
Agresor bez poczucia winy nie doświadczy tego co ofiara. Nie ma kary. Agresor może oczyścić swoje intencje bez potrzeby przeżywania tego co ofiara. I w ten sposób przestać być agresorem. Tak jak pisałem - może się pojawić zadośćuczynienie, ale nie musi się wiązać z cierpieniem byłego agresora.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 13:17:01
Takie piękne i okrągłe odpowiedzi tu otrzymuję.
A dalczego zrobił się tu taki raban gdy Mariomar napisał coś obraźliwego. Przecież każdy z was miał takie intencje aby coś takiego dostać.
100 % odpowiedzialnośći dla agresora i 100% dla ofiary. Dlaczego Mariomar nie został uznany za niewinnego? tylko oceniony że kogoś skrzywdził swoimi nieprawdziwymi opiniami?
Jak łatwo się ocenia innych gdy nas to nie dotyczy.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-13, 13:17:28
Eh Inga, być może po coś weszłam dziś akurat na ten wątek. Będę mówić o tym co mi się przypomniało, być może są rzeczy i zwrot karmiczny kt. nie pamiętam teraz.
Ja w swoich poprzednich wcieleniach byłam "przestępcą seksualnym". Czułam się wtedy wyjątkowo niewinna w swoich czynach. Jeśli prześledzić moją karmę być może nie spotkała mnie porównywalna krzywda, za co dziękuję Bogu... ale swoją karmę mam. Klątwy ofiar, wiele wcieleń w których przesadnie chciałam zadośćuczynić i pomagać innym. Może do dziś nie potrafię żyć swoim życiem. W moim ostatnim wcieleniu zaćpałam się, miałam kilka wcielen gdzie popełnilam smobójstwo, w szpitalu psychiatrycznym byłam w moim przedostatnim wcieleniu. Nie mówie ze te wydarzenia były spowodowane w 100 % przez to co się wydarzyło ale po części na pewno tak. Chciałabym żeby moim ofiarom zostało zadośćuczynione, mnie też bo moja dusza jest już zmęczona "odpokutowywaniem" . Ale jednocześnie wiem że moje totalne uzdrowienie powstrzymuje ta niechęć do zrozumienia tego wszystkiego w pełni i przyznania się.
Szczerze to sama się zastanawiam (przez moją wywalankę ostatnio może) dlaczego czasem przykre rzeczy spotykają os. kt. chcą dobrze, robią dobrze etc....  Czy dusza czasem może zrozumieć coś tylko poprzez bardzo bolesne doświadczenia?


Semira- bardzo dobrze napisane.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-13, 13:20:20
Poza tym- co innego pisać na forum a co innego zrozumieć krzywdę ofiary i powiedzieć jej to samo patrząc jej w oczy.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 13:20:46
Dlaczego nikt nie napisał- dostałem to bo miałem takie intencje?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-13, 13:21:46
Inga

Rozumiem ze daje ci ulge psychiczna obwinienie kogos, ale  tak tu sprytnie straszysz inicjacja w strzyge.
Powiedz mi jeszcze, ze zylas zainteresowana miloscia, szczesciem, a wredny Leszek znalazl cie, dopadl, zainicjowal w strzyge, i wtedy stala sie rzecz straszna. Zainteresowal cie mrok i anihilacja.

Za duzo mam doswiadczenia, aby wiedziec, ze strzygi interesuja tego, kto nie ma ochoty ani na milosc, ani na szczescie, tylko na rozpierduchę. I to jest twoja odpowiedzialnosc za ten wybor. 

A i jeszcze jedno,  ile to bylo wcielen temu,  dosc dawno?

Rozumiem, ze zle to odbierasz, ze tak bylo, ze tak sie stalo.  Ok, udalo ci sie do tego wrocic pamiecia. To jeszcze zauwaz, po uwolnieniu emocji, ile idzie na to energii, i jak dlugo stoisz w miejscu koncentrujac sie na tym, i co bylo przed tymi wydarzeniami.  Bo tak mozna dlugo sie krecic wkolko, w obwinianie. 

Odpowiedz skrywa  pytanie: co takiego wspanialego mialy strzygi, i dlaczego mnie pociagaly?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-13, 13:22:55
Inga
Tak mialas takie intencje. To oczywista oczywistosc - oczywiście :) 
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-13, 13:24:15
Jeśli chodzi o moje poprzednie wcielenia a nawet moje ofiary- ich intencje czasem były : po prostu ciekawość, przekonanie że kobieta jest gorsza, dopiero czasem po czymś co z pozoru zaczęło się niewinnie rodzi się lawina traumy.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 13:24:30
Ja chcę tylko jednego.
Przyznania- tak skrzywdziłem cię chociaż byłaś niewinna.  Żałuję teraz tego i przepraszam. Nie musiałem ci tego robić.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 13:25:29
A nie wymigiwania się od odpowiedzialności stwierdzeniami że miałam takie intencje.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-05-13, 13:29:27
Ja chcę tylko jednego.
Przyznania- tak skrzywdziłem cię chociaż byłaś niewinna.  Żałuję teraz tego i przepraszam. Nie musiałem ci tego robić.

to może chociaż sprawdź czy CZUŁAŚ SIĘ wtedy niewinna(i wczesniej) i do czego prowokowałaś
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-13, 13:31:43
Trzeba odroznic  kilka spraw. 
Wyjasnianie przyczyny, odpowiedzialnosci, od zrozumienia emocji, i skutkow. To rozne sprawy.   

Nie jest tak, ze powiedzenie:  jestes wspolodpowiedzialny za to, czy tamto, oznacza, jestes winny,  mam cie gdzies, jestes be, a teraz bede cie jeszcze dołował.  Tak robili agresorzy, ale z rodziny.  Czesto tato, czesto mama. Oni sie dopieprzaja, i wierca dziure w brzuchu, bez jakiegokolwiek poczucia winy, ze cos jest nie tak. Bez intencji wsparcia, a jedynie maja ochote na poczucie satysfakcji z zepsucia nastroju.

Mozna zauwazyc, ze to forum wspiera transformacje, zmiane, elastycznosc.

Nie wspiera samooklamywania sie, ze  jest się bezwolna istota, gdzie nic sie nie dzieje przy moim udziale, zycie jest tragiczne, a ja w tym gram swoja role, wbrew swojej roli.

Jak mowi doswiadczenie, z wielu wspomnien regresingu, zawsze jest przyzwolenie na tragikomiczny przekręt w zyciorysie, po ktorym nastepuje skret w rejony : "jest mi zle, nie wiem dlaczego, albo nie mam ochoty pamietac".

"Wole nie pamietac.  Oj, boli mnie, ze to jednak ja sam/sama tego chcialam" - bronie wiec tego pogladu, ze to nie ode mnie zalezalo, i scigam przesladowcow, szukam winnych,  by sie nie okazalo, ze to mi zalezalo po raz pierwszy, nawet w trakcie uniesien milosci, szczescia, do doswiadczania przeciwnosci, bo wydawalo sie to atrakcyjne. 
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 13:35:03
Czasem myślę, że przechodzenie stopni wtajemniczenia, to nie był zły pomysł.
pozwalał odsiać osoby, które kompletnie się nie nadawały do takiego rozwoju i zaoszczędzić lat błąkania się i błędnych przekonań.

Masz na myśli że ja powinnam zostać odsiana bo kompletnie nie nadaję się do takiego rozwoju?
A nie wiązesz tego z tym co zrobił mi Leszek w tym szpitalu? Bo mam wrażenie że mnie za to obwiniasz.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-05-13, 13:35:32
może da się prościej - to wydarzenie (jeśli miało miejsce) mogło być skutkiem wcześniejszych krzywd zadanych Leszkowi przez Ingę. Czyli Inga mogła chcieć odpokutowac za coś a Leszek się odegrać? (ja juz na razie nie pisze na ten temat, bo najpierw uważam warto ustalić fakty, )
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-13, 13:37:56
Leszek ma tu dużo adwokatów :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-13, 13:39:39
A właśnie jeśli ktoś czegoś usilnie broni- nie zapominajcie- najczęściej u niego też coś jest na rzeczy.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-13, 13:40:58
Leszek ma tu dużo adwokatów :)

Oj tak i ostatnio ci adwokaci chcieli mnie wyrzucic z forum:)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-13, 13:43:09
Semira

Oj..... za rzadko tu bywam żeby być w temacie, ale chyba coś tu jest nie tak.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 13:46:35
Gdyby nie to że już czuję się dużo lepiej to po tych odpowiedziach (które powinny być wspierające a są w większości ciągłą obroną Leszka) wpadłabym w taki dół że długo nie mogłabym powrócić to równowagi.
Wiedziałam  pisząc to czego mam się tu spodziewać i te odpowiedzi nie są dla mnie zaskoczeniem.
Poza wyjątkami nie dostanę tu wsparcia i nawet już tego nie oczekuję.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-13, 13:46:45
Inga

To jest forum. Zwykle tu ludzie dyskutuja, omawiaja, ucza sie. Cos poznaja, i drążą temat, az do zmęczenia :)

A zdaje mi sie, że chcesz uzyskać akceptacje, wsparcie, tak po prostu.     Chociaż co jakiś czas przebija chęc wskazania winnego, by się poczuć lepiej. Masz do tego prawo. To w porządku.

Jednak, po tym etapie powinna nastąpić refleksja. Jak do tego doszło? Co miały w sobie takiego strzygi, że mnie pociągały. Dlaczego dałam się omamić tej energii.   To, że Leszek gdzieś coś komuś zrobił, no to co. Ok, zrobil. Wredne z niego bydle bylo, wtedy.  A co jest teraz?  Co sie dzieje realnie z moim zyciem tu, teraz. Co mi daje takie postepowanie.  :)

Swego czasu miałem zabawną, dla mnie, sesje. Klientka przypomniała sobie, jakiegoś brodacza, i .. on ją zabił. I to byłem ja.  Myslicie ze gdybym sie tym przejal sesja mialaby sens?  Morderca swojej klientki odreagowuje jej w sesji zabójstwo jakiego sie dopuścił?   Może tak bylo, a może o projekcja.   Także większy skutek przynioslo calkowite uwolnienie sie od emocji, bolu, czy wspomnien, niz znalezienie swego "oprawcy", odkrycie tej prawdy, i ogloszenie swiatu :)


Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-13, 13:51:53
Masz na myśli że ja powinnam zostać odsiana bo kompletnie nie nadaję się do takiego rozwoju?
A nie wiązesz tego z tym co zrobił mi Leszek w tym szpitalu? Bo mam wrażenie że mnie za to obwiniasz.

Jeśli tak czujesz i tak odbierasz to co napisałam, to być może tak ....

Ale akurat ta część mojej wypowiedzi nie była skierowana bezpośrednio do ciebie. A za twoje interpretacje nie biorę odpowiedzialności.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 13:52:40
To są odpowiedzi typu- jest ci źle? to masz sznur, idź i powieś się.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2013-05-13, 13:55:08
Mi o Leszka nie chodzi ale o to jak działa karma agresor-ofiara. I wiem (również po sobie jak czyściłem część karmy ofiary) że oczekiwanie czegokolwiek wobec agresora, może się nigdy nie zrealizować a zamyka ofiarę w relacji z nim
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-13, 13:56:16
To są odpowiedzi typu- jest ci źle? to masz sznur, idź i powieś się.

Powiem ci coś Inga. Mam dość uważania na to co mówię i piszę przy osobach zaburzonych psychicznie i mam dość terroryzowania przez nie otoczenia swoimi żalami, pretensjami i projekcjami.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 13:57:57
Grażyna
Akurat tego nie pisałam do ciebie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-13, 13:58:35
To są odpowiedzi typu- jest ci źle? to masz sznur, idź i powieś się.
skoro spodziewasz się konkretnych odpowiedzi i wyczytujesz to co chcesz wyczytać to po co dyskusja? skoro wszystko Twoim zdaniem jest przesądzone. Jesteś mądrą kobieta, a dzisiaj jak małe dziecko na wszystko masz jeden argument "On mnie skrzywdził" mozesz krucjatę kontynuować, wpakowywać się w coraz gorsze stany, bo "to przez Niego" tylko jak  to wytłumaczysz sobie? ze pozwolilas jednemu człowiekowi przejac wiare nad swoim zyciem? co w nim było takiego, ze polecialas w bol tylko po to zeby przy Nim byc?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 13:59:38
Ja też byłam katem i skrzywdziłam wielu ludzi. Ale tego żałuję i chętnie przeproszę każdą osobę której wyrządziłam krzywdę.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-13, 14:02:08
Inga
Wypowiedzi ci przypominaja najprawdopodobniej dom rodzinny. 

Ci ludzie, ktorzy tu sa na forum, nie sa w stanie przekroczyc informatycznej bariery, wyciagnac rece, i przytulic, wysluchac jak kobieta kobietę, przesesjowac, przeakceptowac, abys poczula ulgę.  Taka jest natura forum.

Masz prawo czuć sie zle, to ok, ze tak sie czujesz.  Czujesz sie ofiarą, ok. To teraz opisz jak sie czujesz, dlaczego ci zle, co sie pod tym kryje.  Jak w to wejdziesz, to efekt bedzie lepszy (nawet dla samej siebie) niz znalezienie osoby, ktora napisze: Leszek, ty bandyto! Jak mogles kodować Inge w strzygę! Czy moglbys jej teraz przekazac oficjalne przeprosiny, tu na forum, tak aby wszyscy to widzieli? :)

Nie dopuszczasz innych do twojego problemu, i chcesz zeby cie zaakceptowali jak nie rozumieja tego co czujesz, jak to wygladalo, dlaczego bylo takie potworne. Co czujesz w zwiazku z tym, ze stracilas nature UA, i zamknelas sie na milosc. Jak to owocowalo w zyciu, jakie to bylo zycie od tej chwili. Kto o tym moze wiedziec, jak nie ty sama jedna.    Zbyt wiele jest przepychanej wokolo, w polityce, na forum, aby prawda mojsza byla zawsze najprawdziwsza, bez zwracania uwagi na odczucia, intencje, przeplyw energii.  Znika latwosc zrozumienia drugiej strony.  To unikalna cecha - aktywne sluchanie, kontakt.   Trzeba temu pomóc, aby sie zadziać mogło.

Z tym sznurem, to co , prenatalne wspomnienia?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 14:03:15
Iustitia
Ja napisałam to do Leszka a dyskusja wywiązała się sama.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-13, 14:03:53
Kto jest gotów spalić Leszka na stosie? :D
Ja sie na to nie piszę, bo wiecie ile to chrustu trzeba naznosić?   ;)

Może wymyślmy cos innego. Np pomazanie miodem, i puszczenie na ulicę, albo na polanę gdzie stoją ule :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-13, 14:04:34
Inga
jedyna osoba, ktora potrzebuje tu przeprosin jestes Ty sama- za nieszanowanie siebie i swoich potrzeb, za wpakowywanie sie, za bol ktory sobie fundowalas, za relacje w ktorych bylo zle, za to ze wystawialas sie na cierpienie tylko po to by udowodnic ze to przezyjesz i za wszystko co sobie wcieleniami zrobilas
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-13, 14:06:19
Grażyna
Akurat tego nie pisałam do ciebie.

Sorry Inga, ale za bardzo mi to przypomina rozmowy z moją matką ...
Także ja rezygnuje z dalszej rozmowy, bo za silne emocje mam.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 14:08:10
MriuszEro
"przekazac oficjalne przeprosiny, tu na forum, tak aby wszyscy to widzieli? :)"
Niby piszesz ugodowo i z akceptacją a tu takie wstrętne posądzenie mnie że ja chcę takich przeprosin upokarzających Leszka czyli że mam nieczyste intencje.
I jak mam wierzyć w twoje dobre intencje?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 14:10:29
Grażyna.
To nie pierwszy raz pojawiają ci się takie emocje.
Musisz mieć w dalszym ciągu bardzo namieszane z matką.
Taka podpowiedź żeby może coś bardziej w tym temacie popracować.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 14:12:04
Kto jest gotów spalić Leszka na stosie? :D
Ja sie na to nie piszę, bo wiecie ile to chrustu trzeba naznosić?   ;)

Może wymyślmy cos innego. Np pomazanie miodem, i puszczenie na ulicę, albo na polanę gdzie stoją ule :)

A teraz kpiny.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-13, 14:15:38
Napisanie przepraszam, nawet tutaj, to upokorzenie? Nie mysle, ze to upokarzające.
Przeprosiny ukoją na krótka chwilę braki wsparcia. 

Zdaje sobie sprawe jakie sie to wydaje, w rodzinach gdzie poczucie winy bylo glownym motywatorem działania.
Mysle, ze nie zdajesz sobie do konca sprawy z tego, czego oczekujesz, jakie masz potrzeby w stosunku do nas, i czy to jest mozliwe do zrealizowania.   Jak mnie ktos przytuli, czy mi cos powie, gdy jest obok mnie, to jest to nieporownywalne z wirtualnym wsparciem. Bo klepac to mozna wszystko, i na potęge.

To nie są kpiny. Tak to odbierasz.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 14:20:42
Inga

A zdaje mi sie, że chcesz uzyskać akceptacje, wsparcie, tak po prostu.     Chociaż co jakiś czas przebija chęc wskazania winnego, by się poczuć lepiej. Masz do tego prawo. To w porządku.

Jednak, po tym etapie powinna nastąpić refleksja.

Tylko że ten pierwszy etap nie zaistniał bo jak mam wskazać winnego jeżeli ciągle dostaję odpwoedzi że sama sobie jestem winna bo miałam takie intencje i sama tego chciałam?
To jak mam przejść do tego drugiego etapu?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-13, 14:22:48
Inga
pisalam już przeproś Siebie za te intencje, ktorymi wtedy sie kierowalas
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 14:29:14
Mi o Leszka nie chodzi ale o to jak działa karma agresor-ofiara. I wiem (również po sobie jak czyściłem część karmy ofiary) że oczekiwanie czegokolwiek wobec agresora, może się nigdy nie zrealizować a zamyka ofiarę w relacji z nim
Ja oczekuję ponieważ kogoś na granicy oświecenia stac na więcej niż zwykłego Kowalskiego.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-13, 14:31:37
Inga

Leszek moze byc jak zwykly Kowalski,  nie miec ochoty, nie miec tego czy owego. Czegokolwiek. 
Jak przestajesz czekac, to sie uniezalezniasz od Kowalskiego.

Poniewaz nie rozumiemy tutaj twoich odczuc, bo mowisz tylko o faktach, to nie jestesmy w stanie tego pojąć.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 14:32:22
Inga
pisalam już przeproś Siebie za te intencje, ktorymi wtedy sie kierowalas

Nie dam rady nie mając kontaktu ze sobą.
Kogo mam przeprosić jak nikogo nie ma.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 14:35:40
Inga


Poniewaz nie rozumiemy tutaj twoich odczuc, bo mowisz tylko o faktach, to nie jestesmy w stanie tego pojąć.
Moje reakcje i uczucia są tak typowe dla każdej skrzywdzonej osoby i tak oczywiste że naprawdę nie ma czego tłumaczyć.
Wystarczy wziąć pierwszą lepszą książkę i nadużyciach w rodzinie i tam są opisane typowe uczucia dla ofiary.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-13, 14:38:23
Inga
jak przeprosisz to sie znajdzie. Serio
Tylko sie nie uprzedzaj, ze to nie zadziala czy tez ze to nie dla Ciebie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-13, 14:39:36
Inga
Sprobuj powiedziec, jak sie poczulas, jak zainicjowano cie w strzyge.

Co stracilas, co pamietasz. Dlaczego tak obwiniasz Leszka, jest tego powod. Utracilas cos, co?  Poczulas cos, tak, ale co?   Opisz wydarzenie. Obejrzyj to uwaznie, w zwolnionym tempie, czy byla tam emocja, czy jakas przegapilas.

Czy jest jakies odczucie, ktore jest ze mna ciagle obecne, ktore nie traktuje jako emocję, a traktuje jako zwyczajnosc.  Jesli tak moze być, to wlacz logike, i powoli ..  przenalizuj. Czy to odczucie to jednak emocja,  czy  np  jak nie czuje nic, to znaczy ze cos czuje. Czy jesli czuje smutek, i ze mnie nie ma, to czy cos czuje?  Jesli tak, to co czuje?  A co gdybym miala poczuc cos, co czulam w tym  wydarzeniu? Jakbym to opisala.  Wtedy zacznie sie wylaniac obraz, opis odczuc, wydarzen.  Jesli nie, to zobacz co czuje cialo, w trakcie jak probujesz docierac do wspomnień.  Co narasta, co zaczyna chodzic po glowie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 14:45:17
Wniosek jaki  wyciągnęłam z tych rad.
Przestań obwiniać, przestać czuć że zostałaś skrzywdzona, przestan czuc swoje emocje, zrozum że sama miałas takie intencje, on jest niewinny, daj sobie z tym spokój, zajmij się sobą a nie nim, zapomnij o tym co było, zostaw to i zajmij sie rozwojem. 
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 14:45:56
Inga
jak przeprosisz to sie znajdzie. Serio
Tylko sie nie uprzedzaj, ze to nie zadziala czy tez ze to nie dla Ciebie.

Już mi więcej nie radź bo mi ciśnienie zaczyna roznąć.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 14:48:29
Mariusz.
Ja niczego nie czuję a o inicjacji opowiedziała mi Olga.
Wczoraj na sesji zobaczyłam ciąg przyczynowy nie czując żadnych emocji. U mnie wszystko dzieje się w głowie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-13, 14:50:18
Wniosek jaki  wyciągnęłam z tych rad.
Przestań obwiniać, przestać czuć że zostałaś skrzywdzona, przestan czuc swoje emocje, zrozum że sama miałas takie intencje, on jest niewinny, daj sobie z tym spokój, zajmij się sobą a nie nim, zapomnij o tym co było, zostaw to i zajmij sie rozwojem.
Inga
skoro wyciagasz takie wnioski to sorry ja sie wylączam -rozumiem, ze odgradzasz sie murem ale zasiekow jakie wystawilas juz nie rozumiem
Powodzenia w uzdrawianiu
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-13, 14:54:08
Inga

Stosujesz samoobserwacje, popróbuj.  Schematycznosc w psychologii  na niewiele sie zdaje. Problem sprowadza sie do odczuć  w ciele, emocji, reakcji, doswiadczen, decyzji,   a po oczyszczeniu, do głebszego uswiadomienia.

To moze przyspieszyc moment wyjscia poza ograniczone postrzeganie swojego ciala, odczuc, wydarzenie, a na koniec poszerzenie swiadomosci.

Możesz obwiniać, jesli to daje ci kontakt z sobą, pogłebia go.  Wtedy postaraj sie zapisac to, bo mozna latwo to zapomnieć. Możesz poczuć skrzywdzenie.  Nadaj temu intencję, chce sie dowiedziec jak bylo naprawde. Jaką mialam role w tym wydarzeniu. Co tam bylo na trzezwo i przytomnie. Czy bylam nieprzytomna?  Czy bylam znieczulona.  Dlaczego sie na to zgodzilam.

Jesli nie masz wspomnien, skup sie na tych odczuciach, ale bez osądzania. I np opukaj punkty meridianowe, skorzystaj z oddechu, zacznij obserwować.  Tylko obserwować.

Mówienie o tym na forum nie sadze ze ci pomoze to rozwiklac. Zagadasz problem, zagadasz swoje odczucia. Odwrocisz uwage. Lepiej energie przekierować na to, aby rozgryzc zagadke, co tam sie wydarzyło.

Co poczułam i dlaczego się tego trzymam. O czym mi to ma przypominać.  O czym przypomina tak naprawdę ból?
Odpowiedz kryje sie w twojej podswiadomosci, twoich wspomnieniach. Jak skupisz sie na swoim ciele,  powrot  do centrum siebie bedzie latwiejszy.

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-13, 14:56:14
Inga

Hmm.  A to różnica, że nie do końca twoje wspomnienie.
Co jest twoim wspomnieniem?  Wkurzenie na Leszka, zlosc, bezsilnosc ? co wyszło na zewnatrz?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-13, 16:03:14
Inga - wygląda na to, ze chętnie opierasz się na tym, co Ci ktoś mówi (np.: Mariomar, Olga, inne osoby) - mimo ze sama tego nie pamiętasz i jedynie pasuje to do Twoich emocji; Czy bierzesz pod uwagę, że po części projektujesz na Leszka swoje poczucie krzywdy, obwiniasz go o rzeczy, które mogły nie mieć realnie miejsca?

Np.: owszem, Leszek był wtedy w tym psychiatryku we Wrocławiu - ale nie był katem w obozie koncentracyjnym, tylko wtedy również był ofiarą. Skoro byłaś w obozie koncentracyjnym i w nim również miano na Tobie robić eksperymenty - to na pewno nie robił tego Leszek. (a przynajmniej nie wiem, czy to o to Ci chodziło, kiedy wspomniałaś o Auschwitz)

Rozumiem Twoją potrzebę usłyszenia przepraszam, jak i chęć satysfakcji z zemsty - weź jednak pod uwagę, że zemsta niczego nie zmienia na lepsze także na platformie karmicznej; bo jak jest zemsta to cały czas trwa nakręcanie się bólem, cierpieniem, to po jednej, to po drugiej stronie. Nie uważasz, ze to bez sensu?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-13, 17:33:33
Hydro ma rację
Mengele zmarl w 1979r, czyli dzisiaj ma koło 30 lat
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-13, 18:55:33
Akurat nie sądzę, by Indze chodziło o to, ze Leszek był dr Mengele - to było, jak rozumiem, porównanie do Mengele. Jedynie niejasne jest dla mnie czy to, co opisała, miało odbywać się też w Auschwitz czy też tylko w tym szpitalu we Wrocławiu.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-13, 18:57:55

Np.: owszem, Leszek był wtedy w tym psychiatryku we Wrocławiu - ale nie był katem w obozie koncentracyjnym, tylko wtedy również był ofiarą.

Kim był w tym szpitalu? ofiarą? Gdzie ja pisałam że on był moim katem w obozie?
Poza tym pozmieniałaś treść tego co napisałam a osoba tak inteligentna jak ty powinna umieć czytać ze zrozumieniem.
Oprócz tego tak wręcz na chama bronisz Leszka. Przydałoby się trochę obiektywizmu.
Jeżeli Olga przez godzinę robiła mi sesję węzłow z tego co mi zrobił Leszek to chyba mogę się na takiej informacji oprzeć?
Poza tym pisałam o własnych wspomnieniach a ty zarzucasz mi że opieram się na czyichś słowach więc to wszystko może być nieprawda. Jeżlei tak podchodzimy do wspomnień to możemy powiedzieć że Leszek nie pracował w tym szpiatalu bo to tylko jego wspomnienia. Czy wspomnienia Leszka są więcej watre niż np Mariomara?
Ale tak się dzieje gdy na siłę chce się coś przefrsować zamiast dążyć do prawdy.
Najpierw udowodnię że Leszek jest niewinny a potem podporżadkuję resztę temu.
Bardzo mi się niepodoba takie podejście.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-13, 19:04:16
Inga i znów atakujesz - wyraziłam wątpliwości, bo nie jasne było dla mnie to, co napisałaś o szpitalu i Auschwitz. Tez czytaj ze zrozumieniem.

Nie zarzucam Ci też, ze wszystko to jest nieprawda, lecz że w moim odczuciu po części projektujesz na Leszka własne poczucie krzywdy. Prawdą tez jest, ze Leszek - podobnie jak Ty - był z tego co wiem w obozie koncentracyjnym w czasie II wojny światowej i tam był ofiarą, a nie katem.  I tyle. Do rozwagi.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-13, 19:17:22
Dodam jeszcze, ze cudze wspomnienia na temat innych osób nigdy nie są obiektywne. Ba, nawet własne wspomnienia nigdy nie są obiektywne, tym bardziej kiedy są to wspomnienia karmiczne. I o tym zawsze warto pamiętać.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-13, 22:38:54
Inga

A co jeśli Leszek nigdy nie przyzna tego co chcesz od niego uzyskać? albo przyzna za np. 200 lat?

Ty musisz poczuć się w porządku i niewinnie ze sobą bez względu na toco on/ albo co ktokolwiek powie.

Poza tym chyba za dużo zostało już powiedziane w imieniu Leszka ;-)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 07:46:00
Dodam jeszcze, ze cudze wspomnienia na temat innych osób nigdy nie są obiektywne. Ba, nawet własne wspomnienia nigdy nie są obiektywne, tym bardziej kiedy są to wspomnienia karmiczne. I o tym zawsze warto pamiętać.
Która część wspomnień Mariomara mogłaby być nieobiektywna?
W jakim celu to napisałaś? po to abym zaczeła wątpić w to co sobie przypomniałam?

Moja mama nigdy nie pozwalała mi się bronić przed ojcem. Zawsze go usprawiedliwiała a mnie uciszała. Kazała mi się pogodzić z tym jaki jest i mu ustępować twierdzac że on i tak się nie zmieni i lepiej jest być cicho. Nie pozwalała mi wyrażać tego co czuję, nie pozwalała mi go obwiniać. Miałam się pogodzić z tym co mi robi i mu się nie sprzeciwiać. Wg jej oceny ojciec był dobrym mężem i ojcem a ona była pogodzona z tym jak się zachowywał.

To samo powtarza się na tym forum. Nie miej do niego pretensji, a może tak wcale nie było jak ci się wydaje, sama miałaś takie intencje, nie obwiniaj go.
Bądź cicho i przerób sobie ten problem w cichości i najlepiej nie pisz tu o tym, bo my mamy o nim dobre zdanie.
A jak się zaczynam bronić to czytam- znów atakujesz.

Niestety ale uzdrawiaczom i regreserom brak jest wiedzy psychologicznej i stąd zamiast wsparcia dostaję po głowie. Forum zamiast pomóc, uniemiżliwia mi uzdrowienie tego tematu.
Powiniście wiedzieć że osoba maltretowana całą winę bierze na siebie i jest to mechanizm obronny po to aby przeżyć.
I pierwszym etapem wyzdrowienia jest przeniesienie tej winy na agresora. A potem już można robić to co proponujecie.
Wy z pełną mocą broniac Leszka uniemożliwiacie mi obwinienie go i nadal to całe poczucie winy za o co Leszek mi zrobił tkwi we mnie. Ja nadal czuję się winna za to co mnie spotkało a mówienie mi że miałam takie intencje jeszcze pogłebia to poczucie winy.
Proszę was abyście przeczytali jakieś książki psychologiczne np Alice Miller bo przy pracy którą wykonujecie powinniście mieć taką wiedzę.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 07:53:18

Rozumiem Twoją potrzebę usłyszenia przepraszam, jak i chęć satysfakcji z zemsty - weź jednak pod uwagę, że zemsta niczego nie zmienia na lepsze także na platformie karmicznej; bo jak jest zemsta to cały czas trwa nakręcanie się bólem, cierpieniem, to po jednej, to po drugiej stronie. Nie uważasz, ze to bez sensu?
Wmawianie mi że ja chcę się na nim zemścić jest wstrętne.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 08:19:17
MariuszEro
Każdy przypadek jest indywidualny i trudno jest stwierdzić co dla kogo jest najlepsze w danej chwili, bo nie wiadomo co komu siedzi w podśwaidmośći.
Dlatego dla mnie bardziej korzystne obecnie może byc pisanie na forum niż przerabianie tego w cichości samej.
Moja psychika potrzebuje aby wypowiedzić tę tajemnicę publicznie, aby wreszcie wszyscy się dowiedzieli co tam w tajemnicy Leszek ze mną wyprawiał.
Bo sytuacja jest podobna do tego co się działo u mnie w dzieciństwie.
Ojciec mnie maltretował gdy byłam niemowlęciem i robił to w tajemnicy. Nikt nie wiedział że dzieje mi sie tak straszliwa krzywda. I dla mnie wyjawienie tej tajemnicy, wyniesienie tego na śwaitło dzienne jest bardzo ważne.
Ukrywanie zła które ktoś czyni to trochę jak bycie wspólnikiem i popieranie tego zła.
Jak ktoś czegoś takiego nie dośwaidczył (maltretowania w tajemnicy) to nie czuje tego i nie wie że to takie ważne aby móc komuś powiedzieć o krzywdzie której się doznało.


Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-14, 08:39:22
Bardzo inspirujące to wspomnienie o dr Leszku Mengele.
Pozostaje pytanie, jak bardzo inspirujące i do czego?
Wg mnie do zastanowiania się nad projekcją wspomnień fałszywych. Bo to jest jakaś dziwna projekcja.
1. Takiego faceta jak dr Leszek Mengele w ogóle nie było.
2. Tożsamość między dr Mengele a Leszkiem jest całkiem wykluczona. Dr Mengele żył sobie świetnie w Brazylii jeszcze długo po tym, jak Leszek się urodził W TYM ZYCIU. I nawet opętanie trzeba wykluczyć.

Wniosek
Podejrzewam, że pozostałe wspomnienia karmiczne Ingi ze mną w roli głównej są takimi samymi, czymś tam uzasadnionymi, projekcjami. Podejrzewałbym, ze ktoś Indze wmówił, że to ja jestem przyczyną jej wszelkich cierpień i nieszczęść, że to ja się nad nią znęcałem fizycznie i psychicznie.
Być może też, że Inga opętywała jakieś pacjentki psychiatryka. Albo brała na siebie ich karmę. Wtedy mogłyby być to wspomnienia innych osób w dziwny sposób na siebie nachodzące. W każdym razie przekonanie Ingi, ze coś mnie łączy tożsamościowo z dr Mengele, jest dowodem na to,że jej wspomnienia co do mojej osoby są FAŁSZYWE. Nie znaczy, że wszystkie, ale w tym temacie na pewno.

Natomiast muszę wyjaśnić, że szpital psychiatryczny nie jest miejscem, w którym personel znęca się nad pacjentami, by im wyrządzić krzywdę, choć pacjenci zdecydowanie są przekonani, ze tak właśnie jest (z ich punktu widzenia).
Owszem, zdarzają się w tego typu instytucjach rzeczywiste nadużycia, ale bardzo trudno je udowodnić w jakikolwiek sposób, gdyż nikt nie wierzy w zeznania osób, które żyją urojeniami. A takich w psychiatrykach jest najwięcej.

Przy dobrze, fachowo prowadzonej sesji regresingu, można dojść do tego, jaki był stan faktyczny. Zaś osoba niedoświadczona prowadząc taką sesję może bezwiednie ugruntowć klienta w jego urojeniach.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-14, 08:44:46
Cytuj
Forum zamiast pomóc, uniemiżliwia mi uzdrowienie tego tematu.

Forum nie jest od tego, by dbać o twoją psychikę. Staramy się cię wesprzeć jak potrafimy. Ale zapominasz, że wiele osób z forum, w tym również ja, nie jesteśmy terapeutami, psychologami czy psychiatrami. Jesteśmy takimi osobami jak ty szukającymi wsparcia i wiedzy do samodzielnej pracy.

Jesteś teraz w takim momencie, kiedy wychodzisz na samodzielność i niezależność od innych. Ale jest to trochę niebezpieczny moment, bo traktuje się w nim każdego, kto ma inne zdanie, jak potencjalnego wroga.
Przechodziłam przez to.
Człowiek traktuje wtedy każdą wypowiedź, która nie potwierdza jego racji, jak atak i chęć zdominowania, czy brak chęci wsparcia. I staje do swojej obrony, choć często nie ma powodu.

To etap przejściowy i znika kiedy wzrasta poczucie bezpieczeństwa. Kiedy zaczynamy się czuć bezpiecznie wśród innych, kiedy czujemy się bezpiecznie z tym, co myślimy.

I jeszcze jedna rzeczy. Wspomnienia dotyczące przeszłych wcieleń nigdy nie są obiektywne. Rzadko kiedy można na nie znaleźć materialne dowody je potwierdzające.

Ciekaw jak miałabym potwierdzić że byłam kapłanem na Atlantydzie, czy egipską kapłanką żywcem zamkniętą w grobowcu, której zablokowano wszystkie moce??? Do karmicznych wspomnień potrzebny jest dystans, bo nigdy nie wiadomo, co jest faktycznym wspomnieniem, a co projekcją podświadomości, która określonymi obrazami chce nam coś pokazać.


Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 08:45:05
Inga

A co jeśli Leszek nigdy nie przyzna tego co chcesz od niego uzyskać? albo przyzna za np. 200 lat?

Ty musisz poczuć się w porządku i niewinnie ze sobą bez względu na toco on/ albo co ktokolwiek powie.


Od ojca też nie doczekam się słowa przepraszam, ale czy to znaczy że mam milczeć o tym co mi zrobił?
Dobrze że przynajmniej teraz nie słysze rad - Przebacz mu.

A ja właśnie chcę osiągnąć to aby poczuć się w porządku i niewinnie ze sobą bez względu na toco on/ albo co ktokolwiek powie. Przecież po to nad sobą pracuję, po to jeżdzę na terapię, po to przypominam sobie poprzednie wcielenia, na to wydaję wszystkie swoje pieniądze i cały swój wysiłek kieruję.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 08:46:53
Leszek
Nie jesteś żadnym Mengele.
Porównałam cię tylko do niego ze względu że ty też prowadziłeś okrutne eksperymenty na ludziach czyli na mnie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 08:51:59
Leszek.
Pomimo że uważasz że moje wspomnienie jest fałszywe ze względu na to żę stawia cię w złym świetle to ja i tak nad tym wcieleniem będę pracowała i uwalniała się od tego co mi wprowadziłeś.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-14, 08:56:19
Inga
projekcje na kogokolwiek stawiają w złym świetle tego, ktory projektuje, a nie tego na kogo jest projektowane.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 08:57:01
W moim przypadku wtedy gdy jest możliwość sprawdzenia tego z danymi historycznymi, to moje wspomnienia okazują się prawdziwe. Dane historyczne potiwierdzają to co sama sobie przypomniałam.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 08:57:55
Iustitia
Skąd wiesz że to projekcje?
CZy gdybym to pisała odnośnie kogos innego to też uważałabyś to za projekcje?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-14, 08:59:49
Dane historyczne? porownujesz wieznia z obozu do lekarza z tego obozu i to jest dana historyczna?
ok, na tym poziomie absurdu ja odpadam.
Mam hopla na punkcie prawdy wobec kazdego i nie miesci mi sie w glowie Twoj tok myslenia
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 09:01:03
Co za bzdury wygadujesz? Mówię o innych moich wcieleniach które sprawdziłam pod względem historycznym.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 09:01:50
Wymyśliaś coś absurdalnego i wmawiasz mi że ja to napisałam.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-14, 09:05:56
Inga
projektuj dalej
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 09:06:58
To że Leszek jest wysoko rozwinięty nie oznacza że wcześniej nie robił nic złego.
Gdybym miała dobre wspomnienia o nim to nikt tu by ich nie negował.
Dlaczego tak bardzo chcecie go wybielać, przezcież to zwykły człowiek tak jak każdy z nas.
Dlaczego oskarżenie go że zrobił mi krzywdę tak bardzo was bulwersuje i tak mocno go bronicie?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 09:07:44
Iustitia
Klęcz na kolanach przed leszkiem dalej i projektuj dalej
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 09:08:39
Przydałoby się trochę więcej samodzielności w myśleniu.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 09:10:10
Oczywiśćie wiem że to co tu się dzieje wynika z tego co tkwi we mnie , z moich lęków przed oskarżeniem autorytetu.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-14, 09:12:59
Inga
uśmiać się idzie jak osoba, która pisze ze nie ma kontaktu ze soba mowi o samodzielnosci w mysleniu. Usmiac sie idzie jeszcze bardziej, jak wcielenie w ktorym z radoscia obwinia kogos zaslyszala od kogos innego. Tak samo jak usmiac sie idzie, gdy oczekujesz przeprosin a jednoczesnie obrazasz innych i do glowy Ci nie przyjdzie ze to ten sam mechanizm. Chcesz obwiniac obwiniaj, rob co chcesz.
Mnie Twoje zaburzenia przerosly.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 09:19:02
Iustitia
Nie mam zamiaru więcej czytac jak mnie obrażasz.
Nie życze sobie abys do mnie więcej pisała.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-14, 09:21:49
Inga
a kto Tobie dał prawo do obrazania innych? uzdrawiaj sie w spokoju, a nie rzucajac inwektywami, oskarzajac i oczerniajac
Nawet historycznie to się czas tego szpitala nie zgadza. To apropos zgodnosci Twoich danych z historia
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-14, 09:52:33
Inga
Jeśli Twoje wywalanki mogą Ci pomóc w uzdrawianiu, to sobie wywalaj.
ja jednak jestem zdania, że fałszywe wspomnienia jeszcze nikomu nie pomogły się uzdrowić.

Wracając do wcześniejszego mojego wpisu:
Wspomnienia o pacjentach znajdujących się w piwnicy psychiatryka, mogą być prawdziwe. Był tam bowiem oddział specjalny dla prawdziwych Mistrzów czarnej tantry, którym udało się wcześniej urzeczywistnić wyzwolenie przez szaleństwo.
Te osoby nie rokowały nadziei na uleczenie. Były za to bardzo agresywne i ciągle nieprzytomne. We wcześniejszych wcieleniach takie osoby zabijano, albo trzymano w lochach jako potępieńców.
Kiedy Mistrzowie zaczynali swoje wycie, niektórych pacjentów trzeba było przywiązywac pasami do łóżek, albo traktować od razu elektrowstrząsami. A dlaczego? A bo poprzez powiązania karmiczne odpowiadali oni w ten sposób o apel Mistrzów o starania, by się wyzwolić przez szalenstwo.
Mistrzowie mieli pozakładane na mnie kody od swego Mistrza, który w okresie, o którym pisze Inga, nazywał się Alistair Crowley. Kody służyły temu, żebym nie mógł popsuć karmy wyzwolonych Mistrzów, czyli żebym nie pomógł im oprzytomnieć i uzdrowić się. Dlatego byli przypadkami beznadziejnymi i nieuleczalnymi.
Operując datami, to we wcieleniu, kiedy byłem psychiatrą, umarłem ok 1920 roku. Skoro w 1939 miałem ok. 18/19 lat. Od początku powstania getta łódzkiego mieszkałem na Bałutach, aż do czasu, kiedy getto zostało zlikwidowane i wywieziono mnie do KL Auschwitz II.

Jeszcze kwestia, jakobym się znęcał nad Ingą w Oświęcimiu.
No, niestety, żydów z Sonderkommando nie dopuszczano do stanowisk lekarzy, czy nawet pielęgniarzy. Nie dopuszczano ich nawet do bliskości z lekarzami.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: sky-R101 w 2013-05-14, 09:54:33
hmmm, jako postronny obserwator tylko powiem ,że osobom z tak ciężkimi przeżyciami/ obciążeniami wolno więcej...w sensie nalezy dać się wypowiedzieć, nawet jeśli to jest bulwersujące dla innych.
 nie walczyć zaraz w stylu"uśmiać się można" itp.
mi się też nie podobał np. sławetny post mariomara, ale z drugiej strony nie znam wszystkiego co stoi i popycha do takich wypowiedzi aby je oceniać tylko z punktu widzenia tylko zewnętrznej w tym wypadku (w moim odczuciu) plotkarsko-obraźliwej stylistyki.
 no i nie mnie oceniać prawdziwość czyiś wspomnień z Leszkiem, choć  z tego co wiadomo Leszkowy psychiatryk to był chyba bardziej przełom XIX/XXw. ,niż  lata 20-60 XX
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-14, 09:58:17
Inga
A moze powiedz jeszcze raz o jakie wcielenie Ci chodzi, ja zrozumiałam że o jakieś w kt. Leszek Cię zainicjował w strzygę, tak?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-14, 09:58:40
sky-R101
dobrze, ze Leszek z czasem sprostowal-natomiast na ile ja kojarze, to Inga pomylila wlasnie Crowleya z Leszkiem
chcesz sie cackac to sie cackaj. Akurat ja nie mam zasady, ze najpierw pokaz mi swoje zaburzenie, a potem moze Ci pozwole dalej mnie obrazac jesli uznam ze Twoje zaburznie jest na tyle powazne
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 10:00:29
Gdzie ja pisałam że znęcałeś się nade mną w Oświęcimiu. Skąd wy macie takie rózne wnioski?
Jak pisałąm ja byłam zdrowa psychicznie a eksperyment polegał na doprowadzniue mnie do choroby psychicznej.
Nie było u mnie żadnego wycia. A co było to mogę bardziej opisac szczegółowo, bo to co mi robiliście to akurat sobie przypomniałam.

Przypuszczam że jako pacjentka tego szpitala zostałam wywieziona do Oświęcimia. To tylko moje domniemanie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 10:01:33
Iustitia
Nie cackaj się ze mną ani do mnie czy o mnie więcej nie pisz. Wykreśliłam cię z grona moich znajomych. I nie ja pierwsza.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-14, 10:01:47
Inga, też wielokrotnie przeżywałam skrzywdzenie.
I za każdym razem był etap, kiedy chciałam żeby krzywdziciel dowiedział się jak bardzo mnie skrzywdził i przeprosił za to, wręcz błagał o wybaczenie.
Ale ... okazywało się, że nie jest to konieczne do uzdrowienia tego skrzywdzenia.
Wystarczało, to że ja uznałam swoje skrzywdzenie. Przyznałam, tak zostałam skrzywdzona, tak ta osoba skrzywdziła mnie w taki a taki sposób. I zaopiekowałam się sobą z tego czasu.
Uzdrawiałam każdą pojawiającą się emocję z tym związaną, aż do wypalenia się ich.

Uzdrowienie skrzywdzenie nie oznacza od razu, że potem tego krzywdziciela musisz kochać i gloryfikować, albo wychwalać. Wasze drogi mogą się rozejść raz na zawsze.

Jestem na etapie uzdrawiania pewnego skrzywdzenia. Na końcówce. Jak przestane tę osobę nazywać "wredną suką manipulantką" to będę mogła zamknąć ten etap.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-14, 10:05:22
Ja chcę tylko jednego.
Przyznania- tak skrzywdziłem cię chociaż byłaś niewinna.  Żałuję teraz tego i przepraszam. Nie musiałem ci tego robić.

No cóż, trzeba będzie zmienić metodę uzdrawiania, albo terapeutę, który Ci podpowiedział tak absurdalny pomysł.
No, niestety, nawet w celu tak ważnym, jak Twoje uzdrowienie, nie będę kłamał i nie będę zmieniał poglądów, by Ci zrobić przyjemność.
Ale przynajmniej możesz sobie wizualizować, że to nastąpiło :)

A jeśli jako pacjentka szpitala zostałaś wywieziona do Oświecimia, no cóż. też daty się nie zgadzają.
1920, a 1945, to rózne daty i długi czas, kiedy nie mogliśmy się spotkać.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-14, 10:12:32
Chodziło o to że krzywdziciel jest bezkarny. A powinien dośwaidczyć tego samego co ja, powinien poczuć to co ja wtedy czułam, bo wtedy by dopiero zrozumiał jak złe jest to co robi.

Inga, wyrażenie chęci, by krzywdziciel poczuł dokładnie to samo, co my wcześniej, jest wyrażeniem chęci zemsty, odwetu; Że ma cierpieć tak samo, jak my cierpieliśmy; Zatem niczego Ci nie imputuję, nawiązałam do Twoich wypowiedzi w temacie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-14, 10:12:57
Inga
i tak Cię lubię. Tylko Cię nie rozumiem. Prosiłam Cię o to zebys robiła wycieczki w moje zycie? Otóż nie więc po co to robisz? dla Twojej informacji nie odpadl z mego zycia nikt kto się rozwija realnie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 10:15:57
Ja daty tylko domniemywałam, bo ich nie znałam.
Dzisiaj mam terapię a potem węzły. Może coś bardziej się wyjaśni co do okresu. Mariomar też nie wiedział kiedy to się działo.

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 10:17:25
Iustitia
Myślałam o osobach z tego forum. Ostatnią z nich była Laka a ona rozwija się realnie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-14, 10:19:24
Inga
ale Laka nie była nigdy moją znajomą. Wiem, ze jest uzytkownikiem forum. Nawet nie wiem jak ma naprawdę na imię
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 10:24:37
Słów żeby się ze mną nie cackać używałam ciągle moja siostra. I moja rodzina nie cackała się ze mną. Ty chcesz dla mnie tego samego i w taki sam sposób mnie traktujesz.
Ja nie pozwolę więcej się krzywdzić i dlatego odcinam się jeżeli jest to możliwe od takich ludzi.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-14, 10:29:59
Słów żeby się ze mną nie cackać używałam ciągle moja siostra. I moja rodzina nie cackała się ze mną. Ty chcesz dla mnie tego samego i w taki sam sposób mnie traktujesz.
Ja nie pozwolę więcej się krzywdzić i dlatego odcinam się jeżeli jest to możliwe od takich ludzi.
Inga
znowu projektujesz. Z jednego slowa uzytego przez mnie wywnioskowalas, ze na pewno sie bede zachowywac jak ktos z Twojej rodziny od teraz, a wlasciwie to mozliwe ze mialam taki zamiar od dawna tylko sie ukrywalam. Tyle ze to Twoje a nie moje.
Jak mi odwali to Ci napisze od razu zebys miala pewnosc-obiecuje. Nie jestem nikim z Twojej rodziny-serio. Nie znosze jak mnie ktos obraza, a Ty zrobilas to kolejny raz w krotkim czasie, ostatnio pamietasz zarzucilas mi klamstwo, mimo ze nie sklamalam-Ty tez wtedy nie przeprosilas. Stosuje te same zasady wobec chorych i zdrowych dlatego napisalam o niecackaniu i umiłowaniu prawdy zawsze i wobec kazdego.
I tyle:)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-14, 10:30:34
To samo powtarza się na tym forum. Nie miej do niego pretensji, a może tak wcale nie było jak ci się wydaje, sama miałaś takie intencje, nie obwiniaj go.
Bądź cicho i przerób sobie ten problem w cichości i najlepiej nie pisz tu o tym, bo my mamy o nim dobre zdanie.
A jak się zaczynam bronić to czytam- znów atakujesz.

Po pierwsze - nikt Ci nie mówi, tym bardziej ja, że masz nie pisać o tym na forum. Pisz, ale przyjmuj wypowiedzi innych osób bardziej przytomnie, zamiast od razu atakować i to tylko w czymś, co Ty zrozumiałaś nie tak.

Wszystkie wspomnienia nie są obiektywne, a subiektywne; Są przefiltrowane przez własne emocje, a jak jeszcze są to cudze wspomnienia karmiczne na temat innych osób - to branie ich w 100%, bez własnej pamięci tych zdarzeń, za prawdę - nie jest dobrym pomysłem wg mnie. A sama wcześniej napisałaś, ze nie pamiętasz tych zdarzeń, znasz je z relacji innych osób.

Inną sprawą są Twoje własne wspomnienia z dzieciństwa. To są Twoje wspomnienia, nie cudze.

Niestety, Inga, nie czytasz tekstów pisanych do Ciebie ze zrozumieniem, a z nastawieniem - oni nic nie widzą, nie rozumieją mnie, piszą bzdury, nie chcą uznać moich krzywd, nawet jeśli w części mogą być moją projekcją (jak te karmiczne od innych osób), nawet jeśli  rzeczywiście sama w jakimś stopniu atakuję. (bo tak jest)

Nie - u Ciebie jest po prostu cały czas czarno-biało - albo ktoś w pełni się z Tobą zgodzi, potępi Leszka w czambuł i powie Ci - tak, byłaś niewinna, a on czy oni źli; albo od razu jest Twoim wrogiem, jak cokolwiek powie nie po Twojej linii myślenia. Trochę przykre i trudne w dyskusji, nie uważasz?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-14, 10:37:31
Inga

Zachowaj swoja madrosc i godnosc i nie dyskutuj juz z nimi wiecej,bo chca zrobic z Ciebie taka sama wariatke jak Leszek wtedy w tym szpitalu.Ja mialam wczoraj sesje w tym temacie,o ktorej Leszek sie dzisiaj zreszta dowie i wychodzily bardzo podobne rzeczy o ktorych tutaj piszesz.Te osoby ladnie i dyplomatycznie Ci odpowiadaja zeby zachowac twarz na forum a wyczuwa sie od nich jad na kilometr.Odpusc Kochana,zrob to dla siebie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 10:42:21
Semira
Dziękuję. Bardzo mi pomogło to co napisałaś o robieniu ze mnie wariatki. Czesto mam takie odczucie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-14, 10:44:38
Inga

:)przytulam.Daj sobie z nimi spokoj:)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-14, 10:53:13
No i ok :)

Jest zrozumienie takie, jakiego się oczekuje, jest wspólna wizja innych osób, zgodna z własnymi wyobrażeniami i odczuciami.

A że niekoniecznie prawdziwa, to inna sprawa. Jak opadną emocje i poczucie krzywdy, może kiedyś każdy to zobaczy.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-14, 10:57:27
hydro

A skad wiesz,ze nie prawdziwa?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-14, 11:04:29
Semira - a skąd wiesz, ze prawdziwa? Bo Ty tak uważasz? :)

W Twoim odbiorze, czy w Ingi odbiorze jest jedno (np.; robienie wariatki, czy jad na kilometr); W moim odbiorze i w odbiorze paru innych osób - widać drugie (np.: zaślepienie Ingi, chęć uzyskania tylko tego, co się oczekuje, próby przekręcania cudzych wypowiedzi tak, by poczuć się bardziej pokrzywdzoną).

Abstrahuje od niezrozumienia pierwszej wypowiedzi Ingi, która została napisana mało jasno (sądząc po odbiorze paru osób, w tym i moim, szczególnie to zapętlenie ze szpitalem i obozem) i mimo, ze naprostowałam, iż chodziło o porównanie do Mengele, to i tak jeszcze inni zrozumieli, że chodziło o samego Mengele;) To tez było przekręcenie wypowiedzi przez niezrozumienie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-14, 11:06:40
Hydro

To jest tylko Twoja interpretacja tego,oczywiscie napisana tak aby wyszlo jaka Ty jestes wspaniala i madra.
Nie dyskutuje juz wiecej na ten temat.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-14, 11:08:50
Semira - to jest tylko Twoja interpretacja, żeby wyszło jaka jesteś wspaniała i mądra. :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-14, 11:10:41
Ok rozumiem w ktora strone idziesz-ale ja tam za Toba niestety nie pojde-ostatnia rozmowa z Toba zbyt wiele mnie nauczyla i otworzyla oczy.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-14, 11:14:44
Tak, Semiro. Mi też otworzyła oczy, jeśli chodzi o Ciebie. Przestałam się łudzić, że rozumiesz, co robisz, że w ogóle możesz zrozumieć, jakie części Twoich wypowiedzi były wtedy niedopuszczalne w zawartym w nich poziomie jadu i agresji.

Nie ma to jak granie zawsze pokrzywdzonego niewiniątka.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-14, 11:16:42
Hydro

Pozdrawiam:)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-14, 11:17:13
Ja tez pozdrawiam ;)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-05-14, 11:26:16
Coś w temacie: moja koleżanka miała taką wice-szefową w pracy, która manipulowała niesamowicie ludźmi całe lata, chyba to robi do dzisiaj i jest bezkarna. Jej manipulacje polegały na tym (było to biuro nieruchomości), że jak jakiś pracownik jej podpadł, albo np. był u progu podpisania jakiegoś większego kontraktu, to ona brała taką osobę na stronę i niby z życzliwością oznajmiała jej, że coś z nią jest nie tak tzn. np. śmierdzi od niej, bo widać choruje na jakąś przykrą chorobę, i wszyscy tylko udają przed nią włącznie z szefem, że wszystko jest w porządku, bo nie chcą jej sprawić przykrości i taka osoba znikała z pracy w ciągu kilku dni, a ta pani sobie natychmiast przejmowała kontrakty i rozdzielała między siebie a szefa. :(

Straszne, ale do dzisiaj nikt sobie nie poradził z jej manipulacją, jak ktoś się znalazł kto próbował walczyć z nią (bo większość uciekała bez walki, ciekawe, że mężczyźni uciekali, a kobiety czasem podejmowały próbę walki) to zaraz wynajdowała "dowody" jaki to zły pracownik z niego wręcz kasując jego pracę w kompie i oświadczając, że nie dopełnił obowiązków i jeszcze się awanturuje iszef go zwalniał.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-05-14, 11:27:25
Bo to co się tu dzieje to są manipulacje czasem subtelne jako walka o to kto ma rację.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-14, 11:40:55
Bo to co się tu dzieje to są manipulacje czasem subtelne jako walka o to kto ma rację.

Coś w tym jest Karina :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-14, 11:58:42
Moim zdaniem bardziej o kwestie związane z normalnością.
Co jest normalne/kto jest normalny/od kiedy mozna mowic o normalnosci
ale mogę się mylić :D
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2013-05-14, 12:05:27
Miałam w tym wcieleniu do czynienia z takimi wytrawnymi "pozytywnymi" manipulatorami i długo nie
mogłam dojść do siebie po takich doświadczeniach. Dlatego, że te osoby kreowały się na dobre, życzliwe i pozytywne, a ja w tym wcieleniu miałam w okół siebie raczej ludzi prostolinijnych i szczerych.
Nie rozumiałam tych manipulacji. Też pewne osoby próbowały mi wmawiać, że coś ze mną nie tak, że
jestem wariatką, gdy te ich manipulacje zaczynałam dostrzegać.  Jakiś czas łapałam się na to, bo
nie miałam wystarczającej świadomości i niską samoocenę.
Poza tym były to osoby, z którymi miałam negatywną karmę z poprzednich wcieleń.

Teraz już takie manipulacje czuję i widzę z daleka, i nie ważne jak logiczne argumenty ktoś przedstawia. Chodzi o wyczucie intencji, energii jakie z tym idą. I sprawa jest jasna.
I ważne jest by budować zaufanie do siebie, do tego co się widzi i czuje. A jednocześnie zachować pewien dystans, do tego co ktoś przedstawia, bo czasem bywa tak, że nawet osoba, która ma jakieś do nas nieczyste intencje może mówić prawdę, mieć zwyczajnie racje. I korzystne jest dostrzec to i wyciągnąć dla siebie to co dobre, pomocne.

Piszę ogólnie:)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-14, 12:09:56
Cóż, od początku tutaj pisałam o tym, że nikt z nas nie jest w posiadaniu 100% prawdy; Po prostu nie ma takiej możliwości, kiedy w zakres wchodzą wspomnienia karmiczne i to nie zawsze własne.

Nigdy nie traktuję tego typu wspomnień jako wyroczni i jedynej prawdy objawionej - bo to po prostu nie byłaby prawda (najwyżej subiektywna) :)

Czym innym jest też zadanie pytania do rozważenia czy wyrażenie wątpliwości - a czym innym parcie w zaparte, że tylko ja mam rację, a inni się mylą ;)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Jolanta 16 w 2013-05-14, 12:33:05
Kochani moja tesciowa to jest manipulantka!!!! Klamie, przekreca fakty, potrafi tak przedstawic swoja wersje, ze jak jej slucham to zastanawiam sie jak mozna byc tak bezczelna i miec Taki tupet???? Ostatnio spotykam sie z nia nieraz z racji, ze to jednak babcia mojego przyszlego dziecka....ale smieje sie w duchu z jej poczynan....chyba naprawde wierzy, ze ja podzielam jej zdanie? Ha ha .....najsmieszniejsze, ze sama sie zaplatala w swoje intygi i nie wie jak z nich sie wyplatac. Chcialaby aby ktos byl blisko niej na skinienie palcem i tylko jej przytakiwal spelniajac jej zachcianki, a tak wszyscy sie na nia wypieli i zyja szczesliwie bez niej. I to ja boli.  Stara sie teraz wkrasc w moje laski, ale ja nie jestem taka glupiutka jak kiedys i choc staram sie byc mila....to i tak trzymam ja na dystans.
To smutne, ale tak to dziala....co wysylasz - to zbierasz!
Zycie manipulantow jest bardzo zalosne - ja ciesze sie, ze tak nie umiem i nawet nie potrzebuje tego, bo otoczona jestem prostolinijnymi ludzmi o szczerych intencjach ( nieraz corcia mna probuje manewrowac - ale to wyjatek)
To wielkie szczescie czuc sie bezpiecznie wsrod ludzi zyczliwych......w pracy mialam kiedys taka manipulantke szefowa....i wiem ze sa takie okazy zla na ziemi...ale trzeba sie trzymac od nich z daleka. Nie warto psuc sobie nerwow.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: jarekcichy w 2013-05-14, 13:50:17
Semira :)

Czy naprawde uwazasz ze Ci ktorzy odpowiadaja na Twoje i Ingi posty pod plaszczykiem dobroci wysylaja Wam jad ? To oczywiscie kwestia percepcji. Ja widze ze ludzie sa zyczliwi, cierpliwi i uprzejmi.  Trzeba im dac prawo do samoobrony i wyjasnienia swojego stanowiska w przypadku gdy sie czuja atakowane. Ja nie czuje agresji w ich probach pomocy Indze czy w odpisaniu na Twoj post.
Ja osobiscie jestem wdzieczny osobom ktore chca mi pomoc czy wesprzec; wiekszosc zycia bylem zdany na siebie.

Inga :)

Zastanow sie co wybierasz. Czy szczesliwosc, harmonie i wolnosc od obciazen czy cierpienie. Oczekujac ze Leszek sie publicznie ukorzy i Cie przeprosi jest rownoznaczne z podtrzymywaniem w sobie rol ofiary i msciciela zarazem. Kreujesz sobie dalej karme zamiast zajac sie czyms bardziej wartosciowym dla siebie. Zobaczysz wtedy mnostwo zyczliwych, przyjaznych Ci ludzi m.in. na tym Forum a nie wrogow i katow jak dotychczas.
Ja sobie przypominam ze bylem w przeszlosci i ofiara i tez katem. Mistrzowie i nauczyciele mowia o przebaczeniu ktore ma uzdrawiajaca moc. To dla mnie ma wartosc.
Inga, czy wierzysz ze gdy Leszek spelni Twoje oczekiwanie to automatycznie przestaniesz czuc sie ofiara ? On dal Ci dobry sposob; wizualizuj ze tak sie dzieje i przebacz sobie i Jemu. To moze byc skuteczniejsze niz ciagle oczekiwanie na Jego akt.
Ja nie jestem ani psychologiem ani psychiatra ale codzienie w pracy opiekuje sie osobami chorymi i tez z zaburzeniami psychicznymi. Dbam o ich podstawowe potrzeby jak np odzywianie, higiena, eliminacja, przemieszczanie sie i ubieranie sie. Spedzam z takimi osobami wiecej czasu niz lekarze, pielegniarki i inni specialisci. Oprocz sporadycznych wyjatkow w ogromnej wiekszosci przypadkow gdy personel jest oskarzany o maltretowanie pacjentow to w odpowiedzi na manipulacje czy prowokacje (w tym agresje werbalna, fizyczna) ze strony pacjentow. Nawet nie wiesz ile trzeba miec cierpliwosci i zrozumienia  w kontaktach z osobami z zaburzeniami psychicznymi. Innym przykladem moze byc gdy ktos umiera z funkcje ciala sie wylaczaja. Osoba ta przestaje przyjmowac pokarm. Czesto rodziny umierajacych mysla i oskarzaja pracownikow ze sa w zmowie i chca zaglodzic pacjenta. Po prostu ktos umiera z chorob a funkcje ciala (trawienie, przelykanie) zanikaja. Nie ma zadnego spisku.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-14, 14:00:15
Jarku:)

Tak uwazam,oczywiscie to sie odnosi do kilku osob,nie wszystkich.
Mam swiadomosc rozrozniajaca rozwinieta w 100%-wywahane zreszta przez Leszka,i potrafie rozroznic kto robi syf ,jakimi naprawde intencjami sie kieruje pod maska uprzejmosci,zyczliwosci i dobroci.A to,ze jestem osoba baaardzo prostolinijna niestety  powodowalo tylko to ,ze sama sobie tym szkodzilam.Ale bardzo duzo sie nauczylam dzieki ostanim rozmowom tu na forum.
Mam tez wrazenie,ze niektorym sie wydaje ,ze latami siedza na forach duchowych to pozjadali wszystkie rozumy swiata:)Ale to moze mi sie tylko wydawac:)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: jarekcichy w 2013-05-14, 14:39:36
Semira :)

No tak, kazdy odbiera innych na miare swojej percepcji. Ja tez duzo sie ucze czytajac wypowiedzi uczestnikow tego Forum. Tak wlasciwe to jest jedyne do ktorego sie przyciagnalem. Ostatnio nawet odwazam sie cos napisac, co do niedawna nie zawsze bylo dla mnie oczywiste.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-14, 14:43:44
Jarku:)

Ja moge tylko zachecic Cie do tego abys pisal jak najbardziej to co czujesz.Nawet jak komus sie to moze nie spodobac.Tylko nie bierz ze mnie przykladu i nie jedz po bandzie tak jak ja niekiedy:))Ale to juz przeszlosc:)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-14, 14:50:21
Inga
"Krakowskim targiem":
Jesli Cię kiedyś skrzywdziłem, to przepraszam i prosze o wybaczenie. A jesli Ty mnie kiedyś skrzywdziłaś, to Ci wybaczam.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-14, 14:52:24
Iustitia
Proszę Cię, nie dyskutuj z Ingą, bo to nie ma najmniejszego sensu. Nic w ten sposób nie osiągniesz. A zrobi się większy spokój, jak przestaniesz :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-05-14, 18:02:46
Iustitia przyznaję ze ty tez potrafisz atakować podświadomie Ingę i podpisuje sie pod słowami Lecha:)
Rozumiem Ingę czemu chce byś dala jej spokuj bo jej to naprawde nic nie daje wręcz wkurza a to jest ostatnia rzecz jaka Inga potrzebuje:) Oraz ty, bo faktycznie obie nic z tego nie macie na plus.

Mialam dziś sesję u Lecha, bo mi też juz zaczeło walić, podczas wczorajszej sesji z klientką sama siebie zobaczyłam w tym szpitalu, w dziale administracyjnym. Widziałam co się tam dzieje, widziałam tam Ingę, i jak kobieta kobiecie- współczułam. Było mi przykro.

Uwarzam że każda z was ma rację na miarę swoich przeżyć, traum. Nie chcę nikogo bronić,stac za kimś, bo chyba niektóre osoby tak uwarzają jeśli zgadzam się z dziewczynami które maja obciążenia z psychiatryka. Wiem co przeszły, bo sama widziałam i tyle.

Fajnie Leszek ze przeprosiłeś, aczkolwiek po rozmowie z tobą nadal uwarzam ze jesli masz uzdrowiony stosunek do tamtego wcielenia i nie czejuesz się winny [ w pozytywnym znaczeniu, nie mowię o wyparciu] to nie powinieneś przepraszać - ale poniewaz wiesz jak było i co było, może byś był bardziej przyjaznym tym osobom, w zrozumieniu że te osoby wychodza teraz z tego, z karmy z tobą i było by im na pewno milej jesli poznają ciebie od strony fajnego faceta którym jesteś:) tylko nie wiedziec czemu tez ci sie odpala, po co.

Inga mam nadzieję że będzie ci lepiej i ze dotrzesz w sesjach do głebszych przyczyn tego wszystkiego, tak by w końcu poczuć luz wobec tej całej sytuacji. ja ciebie wspieram, tak samo jak i wtedy zyczę ci wyzwolenia z tego wszystkiego, niech to odejdzie, rozpuści się i niech odbuduje sie twój kontakt ze sobą:*

Dzięki wam wszystkim też zaznałam uzdrowienia, także dziękuję Indze, Semirze i Leszkowi <3


edit, Inga miała inicjacje od Lecha w strzygę i to nie jest żadna tajemnica a ni nowość szczególnie dla Lecha który o tym wie.
A uzdrawiac trzeba dalej, inicjacja w strzyge nie moze byc argumentem do ataku i pretensji i dziwnych rozmów.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-14, 23:21:57
Dzisiaj odregowywałam dalszą część tego fałszywego wcielenia, którego nie było.
Oraz zakaz od Leszka mówienia o tym komukolwiek. 100 lat milczałam.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 08:54:52
Jak to wszystko się ułożyło żeby prawda mogła wyjść na wierzch.
A jeżeli prawda wyszła na wierzch to znaczy że moje intencje były czyste, a nie chęć zemst jak mi tu zarzucano.

Grażyna, Leszek, Iustitia, Hydrozagadka
Jednak dobrze pamiętałam swoje wcielenie, nie zwariowałam.

W tym szpitalu robili mi tak: przychodzili do mnie i pytali o to co działo się wczoraj. Gdy im opowiadałam to stwierdzali że było akurat na odwrót a ja mam urojenia.
Czytając na forum odpowiedzi kierowane do mnie często miałam uczucie że chcą tu ze mnie zrobić wariatkę.
A to przekręcanie tego co napisałam jaki miało cel?
Po tych wypowiedziach Leszka i innych sama zwątpiłam w to wcielenie i na terapii wobec terapeuty uznałam że sobie to wymysliłam. Jednak na sesji pojawiły się znów wspomnienia.

Dostałam tu tyle rad aby nie czekać aż Leszek mnie przeprosi a jednak mnie przeprosił. Tym razem prawda zwyciężyła.

To co pisaliście miało na celu zamkniecie moich uczuć, niepozwolenie mi na wyrażenie swojej złości, żalu, poczucia skrzywdzenia, pretensji i wszystkich emocji związanych z tym tematem. Zamknięcie tego wszystkiego w sobie i nieodreagowanie tego. A wszystko tylko po to aby ochronic dobrą opinię o Leszku.

Iustitia.
Często mówisz że jesteś z Bogiem i prawdą. Więc nadal bądź sobie ze swoim Bogiem i swoją prawdą ale ode mnie trzymaj się z daleka. Moja prawda jest inna od twojej.
Za daleko zagalopowałaś się w tym bronieniu Leszka.

Hydrozagadka
Jest sens w dochodzeniu do prawdy.

Po tych odreagowaniach mój lęk przed ludźmi znacznie się zmniejszył.
Najchętniej zamknęłabym ten temat i uciekła od niego ale czuję że nadal jest coś niedokończone.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 09:05:04

Inga, czy wierzysz ze gdy Leszek spelni Twoje oczekiwanie to automatycznie przestaniesz czuc sie ofiara ? On dal Ci dobry sposob; wizualizuj ze tak sie dzieje i przebacz sobie i Jemu. To moze byc skuteczniejsze niz ciagle oczekiwanie na Jego akt.

Nie, automatycznie nie przestanę się czuć ofiarą.
A jednak po tym co zrobił trochę zmienił mi sie jego obraz, pojawiło sie jakieś zaufanie do niego, zmniejszyła sie uraza. Wiem teraz że do niego coś może dorzeć, że nie trwa w swoich przekoaniach z uporem maniaka, że jest możliwość dogadania się z nim.
Nie przekreślam go już tak całkowicie jak do tej pory.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 09:06:41
A poza tym proszę abyś przeczytał co pisze obok mojego imienia.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 09:12:35

Inga :)

 Kreujesz sobie dalej karme zamiast zajac sie czyms bardziej wartosciowym dla siebie. Zobaczysz wtedy mnostwo zyczliwych, przyjaznych Ci ludzi m.in. na tym Forum a nie wrogow i katow jak dotychczas.

W przeciwieństwie do tego co piszesz ja właśnie zrobiłam duży krok do przodu. Nie ma niczego  bardziej wartościowego od pracy nad sobą, od uwalniania się od toksycznej przeszłośći.
Pomyliłeś się w ocenie mnie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-15, 09:13:19
Ważne, że Indze pomogło i mam nadzieję, że nikt już nie będzie próbował z nią dyskutować w tym temacie :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-15, 09:21:44
Inga :)
U mnie ten dystans do wspomnień wynika z tego, że ja swojej podświadomości do końca nie wierze.
Wczoraj z przerażeniem moja pś wypaliła, że nie da się znów zamknąć do psychiatryka, za żadne skarby świata. Dziś na myśl o wzięciu na serio swoich wspomnień karmicznych znów wpadła w panike.

Znaczy się, że w ubiegły czwartek na sesji otworzyłam puszkę pandory. A było przecież napisane "nie otwierać" :/
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 09:25:35
To znaczy że chciałaś mi sprzedać to co sama masz nieuzdrowione czyli lęk przed wspomnieniami karmicznymi.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-05-15, 09:27:41
Inga ja tylko dodam bo wtedy nie dodałam ze to chodzi o psychiatryk [ ten z moich wspomnien i Lecha] który nie łączył się z wojną, ja przynajmniej czegoś takiego nie kojarzę.[ No i w czasie wojny byłam kim innym]
Sprubuj dojść do tego dlaczego tam zostałaś strącona,trzeba grzebać głeboko ponad stosunkiem do Leszka, ja pamietam, bo akurat byłam jak ciebie przyjmowali na oddział, że ciebie ktoś przywiózł, możliwe że ktoś chcial sie ciebie nawet pozbyć z jakis powodów.
Ps wczoraj wyszło też na sesji ze my razem byłyśmy archaniołami, najmądrzejsze itd,poinicjowane od przedwiecznych w nadmądrości, duzo bylo w tym upakarzania innych właśnie, deptania ich światła co potem w zalezności od kolejnych wydarzeń, wpływało na nas. Ja jutro rano robię sobie sesje w tym temacie;)
Pozdrawiam Inga, jak bym miała cos do napisania jeszcze w tych sprawach to odezwę sie mailowo.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-15, 09:29:05
To znaczy że chciałaś mi sprzedać to co sama masz nieuzdrowione czyli lęk przed wspomnieniami karmicznymi.

Najwyraźniej.
Przepraszam.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 09:30:21
Olga
Mowisz o I wojnie światowej?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-05-15, 09:33:02
Nie nie, mówię o 2 wojnie
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 09:37:23
Ja też mam wrażenie że ktoś mnie tam przywiózł, może rodzina.
Ale żeby wyjśc ponad Leszka to jego najpierw muszę przerobić.
A to co robił mi Leszek, w tym wcieleniu powtórzył ojciec.
 Leszek aby mnie zastraszyć przed wyjawieniem tajemnicy wkładał mi do ust przedmiot podobny do członka i mnie nim dusił aż do nieprzytomności.
Wydaje mi się że po wyjściu ze szpitala za niedługo umarłam bo nie dałam rady żyć z taką psychiką.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-05-15, 09:39:54
A to możliwe;/
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 09:41:10
Ja na przełomie wieków też mam lukę. I teraz czuję że to było wtedy.
Myślałam  że ten szpitał był przed II wojną i dlatego dodałam do tego to wspomnienie z Auschwitz i całość umieściłam w tamtym czasie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-15, 10:06:28
Moja klinika funkcjonowała od końca XIX wieku, do ok. 1920 r. Potem była dalej, ale już nie moja.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-15, 10:21:53
To ja ma takie pytanie. Czy było praktykowane przykładanie urządzeń do elektrowstrząsów do stóp?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-15, 10:25:15
Moja klinika funkcjonowała od końca XIX wieku, do ok. 1920 r. Potem była dalej, ale już nie moja.

To jak najbardziej sie zgadza ,bo ja najpierw myslalam,ze Leszek tam leczyl juz w tym nowym szpitalu-po przeniesieniu-co by wykluczalo moje spotkanie z Nim.Ale jezeli byles tam na przelomie wiekow to jak najbardziej ,bo ja tez tam bylam na przelomie wiekow.

Inga

Ja juz dochodze do przyczyn dlaczego sie tam znalazlam i mam nadzieje ,ze TY tez do tego dojdziesz.Zreszta jestem pewna ,ze dojdziesz Kochana :)
A Ci co mowia naokraglo o Bogu i prawdzie to z tym Bogiem i prawda zazwyczaj maja najmniej wspolnego.Katolicy cos o tym wiedza:)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-15, 10:45:54
To ja ma takie pytanie. Czy było praktykowane przykładanie urządzeń do elektrowstrząsów do stóp?

Pytanie nie aktualne.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 10:47:41
Semira
Ja przypuszczałam że Ty też tam mogłaś być i stąd te zatargi z Leszkiem. Ale gdy stwierdziłaś że ten czas masz zajęty to zrezygnowałam.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-15, 10:58:28
Inga - na razie wygląda to tak z mojego punktu widzenia - sama zmieniasz zeznania, a potem oskarżasz innych, że robią z Ciebie wariatkę. To trochę nie fair. Wpierw piszesz, ze nie pamiętasz sama tego wcielenia i opierasz się na przekazach innych - a teraz piszesz, ze jednak go pamiętasz; W porządku - skoro go pamiętasz i czerpiesz z tego uzdrowienie, i nie chodzi - tak jak wczoraj, o głównie wygłaszanie pretensji oraz wyrażanie chęci, by kat cierpiał, tak jak Ty wtedy cierpiałaś (bo coś takiego napisałaś, a taka chęć, to jest chęć zemsty, ponownie to powtórzę) - to naprawdę super.

Nie napisałam również, że nie ma sensu dochodzenie do prawdy - to zawsze ma sens; Moje pytanie tez miało to na celu.

Nie ma za to sensu łykanie wszystkiego, kto Ci ktoś mówi, ze pamięta Ciebie gdzieś tam, nakręcanie się tym, póki sama tego w pełni nie zweryfikujesz. A wczoraj odnosiłam wrażenie, ze nakręcasz się po części(!) cudzymi wspomnieniami. Możliwe, ze tu się myliłam. Jestem człowiekiem. Mam nadzieję, ze teraz już jest jasne. :)

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 11:03:03
No cóż, trzeba będzie zmienić metodę uzdrawiania, albo terapeutę, który Ci podpowiedział tak absurdalny pomysł.
No, niestety, nawet w celu tak ważnym, jak Twoje uzdrowienie, nie będę kłamał i nie będę zmieniał poglądów, by Ci zrobić przyjemność.
Ale przynajmniej możesz sobie wizualizować, że to nastąpiło :)


CZy możecie mi wyjaśnić dlaczego przeproszenie kogoś za wyrządzoną krzywdę jest czymś absurdalnym?
Nie rozumiem waszego podejśćia.
Psychologia uczy że należy przeprosić za zło które się wyrządziło.
Ja zresztą stosowałam rytuał wg Kluzy i w ten sposób przeprosiłam wiele dusz a dzięki temu niektóre z nich wyszły z astrala w którym siedziały od wieków.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 11:07:02
Hydrozagadka

Jeszcze raz wklejam to co wtedy napisałam. Może w końcu to zobaczysz że ja sama pisałam że pamietam to wcielenie.

"Ja sobie trochę przypomniałam na terapi co wyczyniał ze mną dr Leszek Mengele. Prowadził na mnie eksperymenty na temat jak doprowadzić osobę zdrową psychicznie do choroby psychicznej. Byłam torturowana fizycznie i psychicznie tak aby mnie doprowadzić do zwariowania. Nawet teraz gdy to pisze to serce wali mi ze strachu. Metod było mnóstwo. Intensywnie obserwowano objawy fizyczne i zwiększano dawkę cierpień im bardziej płakałam czy krzyczałam. Ratowało mnie tylko bycie kamieniem. Dążono do maksymalnego upokorzenia mnie i np. byłam rozbierana do naga a lekarze wyśmiewali się z mojego ciała jednoczesnie czując podniecenie. Było mi wmawiane że jestem wariatką, że widzę ci innego niż jest w rzeczywistości. Np. pokazywano mi kolor czerwony a wszyscy mówili że to biały. Ten potwór doprowadził do tego że uwierzyłam że jestem wariatką, do całkowitego zniszczenia mojej psychiki ale ja nie zwariowałam. Eksperyment się nie powiódł."
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2013-05-15, 11:16:30
Inga
Z punktu widzenia osoby skrzywdzonej - podtrzymywanie w sobie oczekiwania na to by zostać np. przeproszonym wywołuje napięcie którego puszczenie staje się zależne od osoby od której się tego oczekuje. Oczekując, człowiek staje się więźniem relacji bo to czy oczekiwanie się zrealizuje nie jest zależne od niego. To jest bardzo istotne, zwłaszcza w relacjach toksycznych, w których przeprosiny mogą nigdy nie nadejść.

Mówię to, patrząc też po sobie gdzie namęczyłem się czekaniem na jakieś działanie ze strony byłych oprawców.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-15, 11:24:49
Inga - powiem tak; To, co teraz cytujesz było po fragmencie "Gdy o tym przeczytałam, poczułam się bardzo źle a w głębi mnie powstała stłumiona chęć zarąbania Leszka za to co mi zrobił. Jednak niczego sobie nie przypomniałam." - i w moim odczuciu wczoraj w związku z tym ten opis wyglądał właśnie na projekcję - tego co doznawałaś w dzieciństwie, tego co doznawałaś od ojca - na Leszka i tamten szpital psychiatryczny. Od Leszka miałaś większe szanse usłyszeć "Przepraszam" i to usłyszałaś. Od ojca pewnie nigdy tego nie usłyszysz.

Wyraziłam to wtedy w formie zapytania, czy w związku z tym, nie dopuszczasz do siebie, ze możesz "po części" projektować.

To, że dziś jak rozumiem pamiętasz więcej i jesteś bardziej pewna tych wspomnień, i przynosi Ci to uzdrowienie - to w porządku.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-05-15, 11:36:28
tak, oczekiwanie przeprosin jest z pozycji jesteś winny to przepraszaj, a prawo karmy mówi, że dostajemy to co daliśmy, czyli, gdy dopuścimy do siebie, że wszystko co dostajemy my dawaliśmy innym choć tego być może nie pamiętamy - to rodzi pogodzenie i pokorę. Ja też urodziłam się w rodzinie, gdzie wszyscy mężczyźni byli alkoholikami w fazie, że już nie trzeźwieli, bar dzo bardzo długo miałam w sobie duże pokłady nienawiści do mężczyzn, jak zaczęłm je odpuszczać to i zaczęli się wokół mnie pojawiać inni mężczyźni. Po prostu świat zawsze odpowiada na sumę naszych podświadomych i nadświadomych oczekiwań związanych często z nieprzepracowanymi negatywnymi uc zuciami.

Przyglądam się teraz, bo nie wiem jeszcze jak uzdrowić pr zyciąganie w moim życiu manipulantów różnej maści tak spętanych, że już nawet manipulują samymi sobą nie zdając sobie z tego sprawy. Koja rzy mi się to trochę z psychiatrykiem, ale ostatnio też wchodza zajawki wspomnień z różnych wcieleń od egipskich zachaczając, a może i o Atlantydę, gdzie wplątana byłam w pezpardonową walkę o władzę i manipulacje były najwyższych lotów i maści. Czuję wielkie zmęczenie w tym temacie, każde stanowisko, odpowiedzialność za innych kojarzy mi sie od razu z tymi manipulacjami dlatego nigdy nie chciałam miec żadnego stanowiska w tym wcieleniu.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 11:39:15
Hydrozagadka
Wreszcie zrozumiałam o co ci chodziło z tą projekcją.

Pisałam wcześniej że od ojca nie spodziewam się przeprosin czy przyznania się do winy.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 11:45:05
Witek
To co napisałeś akurat rozumiem i sie z tym zgadzam.
Nadal nie wiem co jest złego w przeprosinach.
Przecież gdyby ludzie sie nie przepraszali to by tak nie dali rady żyć.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-15, 11:47:08
Semira
Ja przypuszczałam że Ty też tam mogłaś być i stąd te zatargi z Leszkiem. Ale gdy stwierdziłaś że ten czas masz zajęty to zrezygnowałam.

Tak w poniedzialek to wyszlo na sesji,ze bylam w tym akurat okresie.Leszek o tym wie,niczego sie nie wypiera,rozmawialam juz z Nim o tym i jest ok.

Inga wydaje mi sie,ze niepotrzebnie sie tlumaczysz troche.Sa wspomnienia 4-osob z tego okresu,wszystkie prawie takie same plus  sam Leszek ,ktory sie nie wypiera niczego-niektorzy i tak beda probowali udawadniac swoje,z wiadomych wzgledow,nawet gdyby tu jeszcze 10 osob potwierdzilo swoje wspomnienia.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 11:48:38


Teraz już takie manipulacje czuję i widzę z daleka, i nie ważne jak logiczne argumenty ktoś przedstawia. Chodzi o wyczucie intencji, energii jakie z tym idą. I sprawa jest jasna.
I ważne jest by budować zaufanie do siebie, do tego co się widzi i czuje. A jednocześnie zachować pewien dystans, do tego co ktoś przedstawia, bo czasem bywa tak, że nawet osoba, która ma jakieś do nas nieczyste intencje może mówić prawdę, mieć zwyczajnie racje. I korzystne jest dostrzec to i wyciągnąć dla siebie to co dobre, pomocne.

Piszę ogólnie:)
No, ja bardzo mocno czuję te energie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 13:19:19
A jak się nazywa ten szpital? Chciałabym coś poczytać w internecie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-15, 13:20:40
Inga

http://www.dczp.wroclaw.pl/galeria/stare-fotki
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 13:21:41
Dzięki
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-15, 14:25:29
Jeśli to ten szpital, to nie mój. Tego ejstem pewien, bo pamiętam też swoją rodzinę.
natomiast część osób z karmą z psychiatryka upiera się, że było właśnie w TYM szpitalu i że tam mnie spotkali.

W okresie przełomu wieków były 3 szpitale psychiatryczne we Wrocławiu. Mój był niedaleko obecnego pl. Wolnosci.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 14:27:42
Inga
Sprawiedliwość karmiczna jest tu w tym, że dałaś Leszkowi w szpitalu dostęp do swojego umysłu i on z tego skorzystał. To był układ na który oboje zgodziliście się. Nie ma kary, ale nie ma też zabierania ludziom możliwości dogrywania się, również takimi intencjami. Nie ma w tym sprawiedliwości na zasadzie że ktoś zostaje ukarany za krzywdy które wyrządził innym. Ceną jaką się za to płaci z punktu widzenia krzywdziciela jest (do czasu puszczenia obciążeń) własne zniszczenie i degradacja związane z podtrzymywaniem takich intencji. Najczęściej pojawia się też okazja do tego by zadośćuczynić (nie zawsze tym samym osobom którym się wyrządzało krzywdę) poprzez odkręcanie różnych krzywd u innych ludzi. Jeśli Leszek przykładowo, nie ma zdolności odkręcenia krzywd które wyrządził, to jego zadośćuczynienie może zachodzić na poziomie tego co się potrafi i osób którym ma się zdolności pomóc. Osoba którą np. Leszek skrzywdził i tak ma możliwość odkręcenia krzywd (tak jak mówisz, spotkałaś kogoś mądrzejszego w sprawie takich zaburzeń niż Leszek) gdy się na to otwiera (gdy ważniejszym staje się odkręcenie tego niż to żeby ktoś konkretny, kto napsuł, odkręcił to). Po prostu - to że Leszek zniszczył, nie znaczy że potrafi też naprawić (myślę że ta rzecz, może Ci się jakoś przydać). Może nigdy nie wiedzieć jak odkręcać zniszczenia które poczynił. Wkład którym może zadośćuczynić za krzywdy może iść do osób innych niż te które skrzywdził, jeśli nie ma im do zaoferowania czegoś, czego one chcą. Bo jeśli nie potrafi czegoś, po co czekać na to aż to zrobi? Myślę że rzecz w tym że chciałaś żeby Leszek pomógł Ci odkręcić zaburzenia, które sam tworzył a on niekoniecznie wie jak (jest wielu ludzi którzy umieją coś zepsuć, a potem nie naprawić).

Po co jest to zadośćuczynienie jeżeli on się czuje niewinnie z tym co zrobił i nie ma intencji ukarania siebie za to.
A jeżeli nie ma intencji aby być krzywdzonym to nawet ja jako jego ofiara nie mam możłiwości mu czegoś zrobić.
Do czego jest potrzebne to zadośćuczynienie i co się stanie jeżeli tego nie zrobi?

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-15, 14:31:29
Witak
Ja już odkręciłem u Ingi znacznie więcej, niż wcześniej popsułem :)
Przede wszystkim odkręciłem to, co napsuło kilka innych osób. A żadna z nich nie potrafiłaby tego w tym życiu naprawić.
Tak to widzę.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2013-05-15, 14:38:10
W to ile nie wnikam :) Chodziło mi o to by nie trzymać się tego, by naprawił ten co zepsuł
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-15, 14:38:51
W okresie przełomu wieków były 3 szpitale psychiatryczne we Wrocławiu. Mój był niedaleko obecnego pl. Wolnosci.

Leszek, jakoś mi się tak wydawało, ze to ten budynek na Świebodzkiej 1 (http://www.sw.gov.pl/Data/Thumbs/jkruk/ODAweDYwMA,zdjecie-aresztu.jpg) (gdzie obecnie jest więzienie)? Zresztą oddział psychiatryczny nadal tam jest;

Czy to właśnie ten (http://grzesiek.ccrpg.pl/foto/normal/fotoswiat_pl_00697.jpg) czy nie?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-05-15, 14:39:32
Tak właśnie jest karmicznie, że najwięksi krzywdziciele są w następnych wcieleniach uzdrowicielami, na tym właśnie polega odkupienie i zadośćuczynienie :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2013-05-15, 14:39:54
Wiecie co? Trochę z innej beczki ale:

Kilka lat temu siedząc na cudzie pomyślałem że to całe towarzystwo to banda swirow. Myśl tą wyparlem bo nie chciałem żeby mi zaklocala moje duchowe poszukiwania. Okazuje się że ona cały czas jest we mnie zywa, i jeśli kilka osób ma jeszcze takie przekonania, ( a z prywatnych rozmów wiem że kilka osób ma)  to nie ma się co dziwić że forum wygląda jak psychiatryk. Czas zaakceptowac te przekonania i uwolnić :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-15, 15:08:18
hydrozagadka
Na pewno nie ten. Za daleko od wieży ciśnień.
Rozpoznałem lokalizację, ale nie wiem, czy ten budynek jeszcze w ogóle istnieje?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-15, 15:38:31
Leszek

Wkleilam to zdjecie i ten szpital ,poniewaz szukajac informacji na temat szpitali psychiatrycznych we Wroclawiu w tamtym okresie znalazlam tylko ten i myslalam,ze byl tylko jeden.
Takze jezeli chodzi o mnie to bardzo prawdopodobne,ze ja w nim nie bylam,zwlszcza,ze pisalam na samym pocztku watku ,ze nie mam zlych skojarzen z tym miejscem wiec na pewno dopuszczam taka mozliwosc ,ze mnie w nim nie bylo.
Mi chodzilo bardziej o okres w ktorym Ty leczyles,bo najpierw myslalam,ze byles w tym psychiatryku pozniej,a ja od 1905 pamietam moje nastepne wcielenie,wiec jak najbardziej sie zgadza ,ze to byl przelom XXw ,co wyszlo w pon na sesji.
Zreszta akurat to ma najmniejsze znaczenie w ktorym to bylo budynku,jezeli chodzi o mnie -bo ja w sesji nie przypomnialam sobie budynku tylko Ciebie:)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: WojtekD w 2013-05-15, 15:58:10
Sebastian

Tak to wyglądało, ostatnimi czasy na forum, bunt pensjonariuszy vs personel :)
Ja mam pewne przebitki z innego psychiatryka i raczej nie miałem tam takiego hardcoru jako pacjent, jak tu opisują.

Ciekawe są natomiast przyczyny trafienia do takiego miejsca - energii.

Z mojej strony mogę powiedzieć że doświadczyłem poprzednio silnych traum związanych z czarownicami i zatruciem różnymi substancjami mi podawanymi.

Tutaj przychodzi mi na myśl pewien powtarzający się schemat karmiczny w moich relacjach.

Psychiatra - Pacjent, Czarownica - Inkwizycja, Wiedźma - Mężczyzna.

Jednak nie doszedłem jeszcze do źródła tych doświadczeń, świta mi że wiąże się to z upadkiem świadomości.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-15, 16:13:50
Jeszcze raz przypominam, ze z punktu widzenia pacjenta psychiatryka, personel wydaje się diabłami wcielonymi, prześladowcami, mordercami itd.
Czasami pacjentki przypominają sobie, jak fantazjowały o seksie z lekarzami czy rzadziej - sanitariuszami.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2013-05-15, 16:44:32
Często jednak psychicznymi są lekarze. Znam osobę która w tym w życiu została zgwałcona za pomocą narzędzi w izolatce przez sanitariuszke. Nie wyobrażam sobie żeby kogoś z czystymi intencjami do siebie ciągnęło do zostania psychiatra
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-15, 17:10:48
Jeszcze raz przypominam, ze z punktu widzenia pacjenta psychiatryka, personel wydaje się diabłami wcielonymi, prześladowcami, mordercami itd.
Czasami pacjentki przypominają sobie, jak fantazjowały o seksie z lekarzami czy rzadziej - sanitariuszami.
To prawda.
Ale jest tez druga strona medalu-to ci lekarze psychiatrzy tez czesto wykorzystywali seksualnie swoje pacjentki,aby im pozniej wmowic,ze fantazjuja.
Tak czy owak z obu stron nieczyste intencje do siebie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: WojtekD w 2013-05-15, 17:43:03
Semira

Analogicznej historii doświadczyłem, gdzie to czarownica pod płaszczykiem pomocy, otumaniła mnie narkotykami (zniewoliła) i truła by wyprawiać różne dziwactwa, również uprawiała ze mną seks  i na pewno nie było to przyjemne.

Piszę o tym, bo odnoszę wrażenie, że nie chodzi tutaj o krzywdę wyrządzoną przez psychiatrę, ale przez mężczyznę i to się odgrywa w różnych konfiguracjach.


Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-15, 20:58:11
Jeszcze raz czytam ten wątek i zauważyłam że MariuszEro cały czas powtarza że ja obwiniam Leszka o to że mnie zainicjował w strzyge i że za to chcę przeprosin.
Nie rozumiem skąd on to wziął, na podstawie czego doszedł do takich wniosków, jeżeli cały mój post jest poświęcony wcieleniu szpitalnemu a o inicjacji wspominam tylko jako o wczęsniejszej przyczynie tego co mnie spotkało w tym szpitalu.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-15, 23:46:02
Semira

Analogicznej historii doświadczyłem, gdzie to czarownica pod płaszczykiem pomocy, otumaniła mnie narkotykami (zniewoliła) i truła by wyprawiać różne dziwactwa, również uprawiała ze mną seks  i na pewno nie było to przyjemne.

Piszę o tym, bo odnoszę wrażenie, że nie chodzi tutaj o krzywdę wyrządzoną przez psychiatrę, ale przez mężczyznę i to się odgrywa w różnych konfiguracjach.

Wojtek takich analogicznych historii moze byc bardzo wiele.Ja akurat odnioslam sie do przykladu pacjent-psychiatra bo o tym jest watek:)Hellol:)Napisalam tez ze jak z jednej ,tak z drugiej strony plynely intencje odpowiednie.
Wywnioskowalam tez -moze blednie jesli tak to mnie popraw prosze,ze ja mam pretensje do krzywdziciela psychiatry.
Owszem mam karme z Leszkiem,ale ja nie mam juz do niego pretensji,jestem na etapie uzdrawiania,mysle ze jestem juz ponad tym aczkolwiek daje sobie prawo,ze jeszcze moze cos wywalic bo to nie sa latwe rzeczy, i nie mam zamiaru blokowac w sobie emocji jezeli takie sie pojawia tylko odpowiednio sie nimi zajac ,zaopiekowac.

Ale Twoj przyklad bardzo fajny:)I dajacy do myslenia:)

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-16, 02:14:55
Inga moja kochana,uwazam ,ze jestes tak piekna,ze dedukuje Ci moja kochana ta piosenke..

http://www.youtube.com/watch?v=wlDmslyGmGI
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-16, 06:37:52
Teraz mi się przypomniała historia sprzed lat.
Otóż młody chłopak wpadł na pomysł, że dobrze poćpa i zrobi sobie regresingowe odliczanie. W wyniku tego zaczął mieć straszliwe wizje, nad którymi nie mógł zapanować. Po kilku dniach skręcania się ze strachu, stwierdził, ze tylko psychiatryk może go uratować. W efekcie trafił do Rybnika.
Po kilku miesiącach, kiedy go wypuszczono, opowiedział mi, co się tam działo.
1. Wśród pacjentów spotkał dziewczynę, która tam była, zeby innych leczyć hipnozami. Rozpoznaliśmy ją jako osobę wcześniej pracującą w mojej klinice we Wrocłąwiu. Jej potrzeba przebywania z chorymi i leczenia ich tą metodą była tak silna, ze zmuszała ją do siedzenia w psychiatryku.
2. On sam załapał, ze jest w psychiatryku po to, zeby go lekarze uśmiercili (konkretnie zatłukli). Robił wszystko, zeby ich do tego sprowokować. Nic więc dziwnego, że od czasu do czasu bywał przywiązywany pasami do łóżka. Po opuszczeniu szpitala już nie miał takich ciągot.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-16, 06:55:13
To się może przydać przy próbach zrozumienia, co się działo z pacjentami psychiatryków i na ile ich wspomnienia sa naprawdę ich:

Są przypadki ludzi, w których jednym ciele, kryje się kilka osobowości
 Nazywa się to podwójną osobowością, i polega na tym, że przez jedno ciało, za pośrednictwem mózgu, kontaktuje
 się ze światem materialnym kilka świadomości (dusz).
 I też tu są przypadki, że ci ludzie np. znają obce języki, których nigdy się nie uczyli, i nie mieli takiej możliwości.
 Lunatycy wstają, chodzą, robią różne rzeczy, niekiedy takie, których nigdy by nie zrobili będąc świadomymi.
 Nic później po przebudzeniu nie pamiętają.
 Po prostu jakiś byt duchowy posługiwał się wówczas ich ciałem.
 W dużym uproszczeniu można się posłużyć analogią radia, telewizora - do mózgu.
 Widzimy i słyszymy coś w tych urządzeniach, co jednak nie jest w nich samych, a jedynie przez nie odbierane.
 Ale gdyby kilka wieków temu, pokazano komuś telewizor czy radio - nie dał by wiary, że to co tam widzi i słyszy,
 nie pochodzi z wnętrza tego urządzenia, że to urządzenie nie jest tego źródłem.

 Weźmy radio na baterie, zdejmijmy obudowę, tak by był dostęp do płyty z elementami elektronicznymi (od strony lutowania)
 Włączmy takie radio, dostrojmy jakąś stację. ok, wszystko gra.
 Teraz, gdy zaczniemy dotykać palcem tych lutowań i ścieżek na płycie,
 Gdy trafimy na miejsce, gdzie mieści się układ pośredniej częstotliwości i tam dotkniemy,
 radio zacznie nam się rozstrajać, będziemy słyszeli kakofonię różnych stacji radiowych,
 także zagranicznych, krótkofalowych, które są nawet na innych zakresach fal.
 Gdy tylko odejmiemy palec, wszystko wróci do normy; znów będziemy slyszeć tylko naszą pierwotną stację.

 Czasem w wyniku wykrycia np. tętniaka, wykonuje się operacje wymagające trepanacji czaszki.
 wycina się fragment kości czaszki, by uzyskać dostęp do kory mózgowej.
 Pacjent może być wtedy świadomy.
 Lekarze robili doświadczenia, stymulując korę mózgową za pomocą elektrod,
 przez które przepuszczali niewielki prąd.
 Zmieniali w ten sposób stan świadomości pacjentów, pacjenci widzieli rzeczy, postacie, których nikt inny nie widział.
 Jednak nie ma możliwości by w ten sposób "dopisać" człowiekowi lub wymazać jakieś wspomnienie,
 coś czego ten człowiek nigdy nie przeżył, nie doświadczył.
 Co jest jeszcze jednym argumentem, przeciw teorii, jakoby to mózg był źródłem świadomości.
 Po odjęciu elektrody - wszystko natychmiast wracało do normy.

 Narkotyki, czy wszelkie substancje psychoaktywne, psychodeliczne - właśnie powodują takie rozstrojenie mózgu;
 możliwy jest wgląd w inne światy, opuszczenie ciała, możliwe jest zakłócone widzenie rzeczy spoza naszej linii czasowej,
Tekst za Agnieszka Sovilo (Facebook)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 08:30:05
Inga moja kochana,uwazam ,ze jestes tak piekna,ze dedukuje Ci moja kochana ta piosenke..

http://www.youtube.com/watch?v=wlDmslyGmGI

Semira
Dziękuję :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 08:33:01
ofiara to boska istota z potencjalnymi boskimi mocami, w tym moca ochrony przed absolutnie każda agresją. jak nie chce z nich korzystac to jej sprawa ;p

Mariusz
Napisałeś to do mnie odwracając się w ten sposób ode mnie.
A czy wiesz że w ten sam sposób odwracasz się od ofiary która tkwi w tobie, nie chcąc uznać jej cierpień?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-05-16, 09:05:11
Dostrzegać i akceptować cierpienia ofiary (we mnie czy poza mną), a dac sie manipulować tej ofierze to dwie różne rzeczy :-)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 09:06:35
Agresor bez poczucia winy nie doświadczy tego co ofiara. Nie ma kary. Agresor może oczyścić swoje intencje bez potrzeby przeżywania tego co ofiara. I w ten sposób przestać być agresorem. Tak jak pisałem - może się pojawić zadośćuczynienie, ale nie musi się wiązać z cierpieniem byłego agresora.

I to sprawia że agresorowi w dalszym ciągu brak zrozumienia i nie poszerza mu się świadomość.
Jest tu wiele osób takich które są tego przykładem.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 09:08:15
Mariusz
To znaczy że się boisz bycia zmanipulowanym przez siebie czyli przez tkwiącą w tobie ofiarę?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-05-16, 09:12:10
Raczej nie dostrzegam interesu w tym, żeby dać się zmanipulować
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-05-16, 09:18:18
Fakt, niektóre ofiary terroryzują innych swoim cierpieniem: ja tu qrwa cierpię to inni również nie będą spać spokojnie.:))
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 09:23:07
Inga

Rozumiem ze daje ci ulge psychiczna obwinienie kogos, ale  tak tu sprytnie straszysz inicjacja w strzyge.
Powiedz mi jeszcze, ze zylas zainteresowana miloscia, szczesciem, a wredny Leszek znalazl cie, dopadl, zainicjowal w strzyge, i wtedy stala sie rzecz straszna. Zainteresowal cie mrok i anihilacja.

Za duzo mam doswiadczenia, aby wiedziec, ze strzygi interesuja tego, kto nie ma ochoty ani na milosc, ani na szczescie, tylko na rozpierduchę. I to jest twoja odpowiedzialnosc za ten wybor. 

A i jeszcze jedno,  ile to bylo wcielen temu,  dosc dawno?

Rozumiem, ze zle to odbierasz, ze tak bylo, ze tak sie stalo.  Ok, udalo ci sie do tego wrocic pamiecia. To jeszcze zauwaz, po uwolnieniu emocji, ile idzie na to energii, i jak dlugo stoisz w miejscu koncentrujac sie na tym, i co bylo przed tymi wydarzeniami.  Bo tak mozna dlugo sie krecic wkolko, w obwinianie. 

Odpowiedz skrywa  pytanie: co takiego wspanialego mialy strzygi, i dlaczego mnie pociagaly?

Mariusz
A ty inicjowałeś w strzygi?
W tym poście jest dużo ataków na serce. I jakaś nienawiść do miłości.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 09:24:25
Mariusz
A niech tam siedzi ta ofiara  i nie odzywa się, no nie?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 09:32:15
Inga

Rozumiem ze daje ci ulge psychiczna obwinienie kogos, ale  tak tu sprytnie straszysz inicjacja w strzyge.


Boisz się że zostanie ujawnione że ty też inicjowałeś?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 09:55:47
Mozna zauwazyc, ze to forum wspiera transformacje, zmiane, elastycznosc.

Nie wspiera samooklamywania sie, ze  jest się bezwolna istota, gdzie nic sie nie dzieje przy moim udziale, zycie jest tragiczne, a ja w tym gram swoja role, wbrew swojej roli.

Z takim podejściem w ogóle nie da się przepracować dzieciństwa.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 10:04:41
A właśnie jeśli ktoś czegoś usilnie broni- nie zapominajcie- najczęściej u niego też coś jest na rzeczy.
Coraz bardziej jestem pewna co jest na rzeczy
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-16, 10:14:17
A po co agresorowi miałoby służyć rozszerzanie świadomości na te obszary, których doświadcza ofiara?
To jest zgodne z koncepcją rozwoju wg "przedwiecznych", ale z rozwojem duchowym nie ma NIC wspólnego. To droga na manowce.

Generalnie ludzie funkcjonują wg schematu:
Ofiara
Jej Kat
Jej Wybawca.
Ofiara staje się katem, Kat staje sie wybawcą, a Wybawca ofiarą. Oczywiście, kierunak tego ROZWOJU (wg Przedwiecznych) może też być inny: Wybawca przeistacza się w Kata, Kat w Ofiarę, a Ofiara w Wybawcę. I tak się to kręci od setek tysiecy lat.

Wyjście jest tylko jedno:
POZA ROLE Ofiary, Wybawcy i Kata.

Ja mam wrazenie, że wyszedłem poza te role, choc czasami jeszcze wobec pewnych osób uruchamiają się emocje.
W każdym razie nie robią na mnie wrażenie próby Wybawców / Katów (byłych ofiar) zmierzające do tego, bym wszedł w rolę Ofiary :)
Na te grę ze mną szkoda czasu i energii.
LEPIEJ WYJŚĆ POZA ROLE wyznaczone przez Przedwiecznych.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 10:16:08
Mi o Leszka nie chodzi ale o to jak działa karma agresor-ofiara. I wiem (również po sobie jak czyściłem część karmy ofiary) że oczekiwanie czegokolwiek wobec agresora, może się nigdy nie zrealizować a zamyka ofiarę w relacji z nim

Tak, to prawda.
Ale jeżeli ja oczekuję czegoś podświadomie a świadomie zakażę sobie tego oczekiwania i z niego zrezygnuję ( tak jak to usilnie mnie do tego namawiacie) to tylko to podświadome oczekiwanie zepchnę głebiej do podświadomości i się z nim nie skontaktuję.
A zmiany zachodzą na poziomie podśwaidomym
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-16, 10:30:58
Tak, to prawda.
Ale jeżeli ja oczekuję czegoś podświadomie a świadomie zakażę sobie tego oczekiwania i z niego zrezygnuję ( tak jak to usilnie mnie do tego namawiacie) to tylko to podświadome oczekiwanie zepchnę głebiej do podświadomości i się z nim nie skontaktuję.
A zmiany zachodzą na poziomie podśwaidomym

Inga nie chodzi o to, żebyś sobie tego zakazała, ale o to byś to przepracowała.
Po przepracowaniu to samo odpada i w podświadomości nie ma już tej potrzeby.

Za tym oczekiwaniem kryje się coś jeszcze. Ono ma coś dać, zagwarantować. Często chodzi o poczucie bezpieczeństwa.
U mnie często chodzi o poczucie sprawiedliwości, zwłaszcza jeśli mam poczucie że na to nie zasłużyłam. A za tym jest przekonanie o braku umiejętności obronienia się. Często mam głębokie poczucie skrzywdzenia, po sytuacjach, w których nie umiałam się obronić. I wtedy jest we mnie chęć domagania się sprawiedliwości i poczucie że spotkało mnie coś na co nie zasłużyłam. Bo mnie jako słabszej zrobiono krzywdę. I dlatego cały czas pracuje nad poczuciem bezpieczeństwa.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2013-05-16, 10:46:37
Inga
Wiem o co Ci chodzi. Cały szkopuł w tym by na poziomie świadomym nie robić sobie zakazu. Gdzieś tam w zamyśle warto mieć by zwrócić wolność sobie i drugiej osobie w relacji, ale bez odrzucania siebie i swoich emocji.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tomco w 2013-05-16, 11:35:20
a może nadszedł czas by po prostu przebaczyć? chyba że to zbyt proste jest?

np. afirmacja Ja... przebaczam i odpuszczam sobie i Leszkowi wszystko całkowicie i do końca (+ np. czuje się z tym dobrze, bezpiecznie, niewinnie)

w lipcu Darek Loga robi warsztaty w temacie ;)
http://ezotericuss.pl/letniewczasy.php (http://ezotericuss.pl/letniewczasy.php)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 12:01:16
Tomco
Ja z tego względu aby nie dostawać takich porad jaką mi dałeś napisałam sobie to zastrzeżenie obok imienia.
Grażyna
Ciebie też to dotyczy.
Witek
Napisałam to co napisałam aby zwrócić uwagę że robiliście błąd.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2013-05-16, 12:03:37
Ja miałem na myśli żeby mieć w zamyśle zwrócenie wolności sobie i drugiej osobie, nie żeby zamknąć swoje emocje w tym celu :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-16, 12:06:40
Tomco
Ja z tego względu aby nie dostawać takich porad jaką mi dałeś napisałam sobie to zastrzeżenie obok imienia.
Grażyna
Ciebie też to dotyczy.
Witek
Napisałam to co napisałam aby zwrócić uwagę że robiliście błąd.

Zastosuje się do wskazówki Leszka i nie będę z tobą więcej rozmawiać, bo to nie ma najmniejszego sensu. Liczyłam na jakiś dialog, rozmowę, a ty wolisz odpychać... więc ...
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 12:09:51
A dlaczego nie chcesz uszanować mojej prośby?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-16, 12:13:03
A dlaczego nie chcesz uszanować mojej prośby?

Bo to nie była rada. A pokazanie zasady działania.
Jak ktoś ci będzie tłumaczył prawa fizyki, to też będziesz uważać, że ci rady daje?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 12:18:17
Grażyna
To zdanie było radą:
"Inga nie chodzi o to, żebyś sobie tego zakazała, ale o to byś to przepracowała."

A reszta była w porządku.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 12:20:04
A po co agresorowi miałoby służyć rozszerzanie świadomości na te obszary, których doświadcza ofiara?

Po to żeby rozumieć co druga osoba może czuć i reagować intuicyjnie tak jak to potrafi np. sky-R101
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: jarekcichy w 2013-05-16, 12:20:23
Leszek

Dziekuje za poruszenie sprawy rol kat - ofiara - wybawca. Bardzo mi to pomoglo

Grazyna Anna

Masz racje, ta dyskusja od dawna nie ma sensu.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 12:25:20
Jarek
Mnie też jest bardzo przykro i smutno że taki dobry i miły człowiek jak ty próbował coś na mnie rzucić, coś czego sam nie chce.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-16, 12:30:21
Grażyna
To zdanie było radą:
"Inga nie chodzi o to, żebyś sobie tego zakazała, ale o to byś to przepracowała."

A reszta była w porządku.

To było wytłumaczenie o co chodziło Witkowi.
Nie jestem terapeutą i nie zamierzam być. Nie każdy ma do tego talent, więc nie oczekuj ode mnie tego co daje ci twój terapeuta.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: jarekcichy w 2013-05-16, 12:31:18
Inga :)

Nie chce dyskutowac, choc czuje ku temu silna presja.

Jesli cie kiedykolwiek skrzywdzilem to przepraszam i prosze o wybaczenie. I przebaczam ci jesli mnie kiedykolwiek skrzywdzilas.

Wylaczam sie z tego watku i na razie z Forum
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 12:33:52
Jarek
Nie pamiętam abyś mnie skrzywdził i mam o tobie bardzo dobrą opinię.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 12:35:39
I daltego mi było przykro że przyłączyłeś się do reszty przeciwko mnie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 12:40:36
Nie zrozumiałam
To było wytłumaczenie o co chodziło Witkowi.
Nie jestem terapeutą i nie zamierzam być. Nie każdy ma do tego talent, więc nie oczekuj ode mnie tego co daje ci twój terapeuta.
To zdanie było wytłumaczeniem Witkowi?
"Inga nie chodzi o to, żebyś sobie tego zakazała, ale o to byś to przepracowała."
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 13:08:34
Jak łatwo jest komuś doradzać a o ile trudniej samemu korzystać z tych rad.
Leszek torturował mnie przez kilka lat trzymając  mnie związaną w izolatce.
Aby uzdrowić ten problem dostałam od Jarka radę:
„Mistrzowie i nauczyciele mowia o przebaczeniu ktore ma uzdrawiajaca moc. To dla mnie ma wartosc.
Inga, czy wierzysz ze gdy Leszek spelni Twoje oczekiwanie to automatycznie przestaniesz czuc sie ofiara ? On dal Ci dobry sposob; wizualizuj ze tak sie dzieje i przebacz sobie i Jemu. To moze byc skuteczniejsze niz ciagle oczekiwanie na Jego akt.”
Miałam przebaczyć Leszkowi i dzięki temu wyjść z roli ofiary.
Ja nie zaatakowałam Jarka tylko nie zgodziłam się z tym co napisał i poprosiłam aby mi nie udzielał rad.
Jarek na to zareagował urazą. A następnie opuścił forum jako ofiara, pisząc że mi przebacza.
Jaką uzdrawiającą wartość ma to jego przebaczenie? Czy chodziło mu o to abym ja w ten sposób przebaczyła Leszkowi piszac to słowami podczas gdy wewnątrz mnie nic by się nie zmieniło?
Dlaczego to przebaczenie mi go nie wzmocniło?
Jestem pewna że wewnątrz ma mnóstwo urazy do mnie którą tłumi i mnie nadal podświadomie obwinia.

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-16, 13:19:07
Chodzi mi o tę wypowiedź:
Cytuj
Cytat: Witek D. w 2013-05-13, 13:55:08
Mi o Leszka nie chodzi ale o to jak działa karma agresor-ofiara. I wiem (również po sobie jak czyściłem część karmy ofiary) że oczekiwanie czegokolwiek wobec agresora, może się nigdy nie zrealizować a zamyka ofiarę w relacji z nim

Twoja odpowiedź:
Cytuj
Tak, to prawda.
Ale jeżeli ja oczekuję czegoś podświadomie a świadomie zakażę sobie tego oczekiwania i z niego zrezygnuję ( tak jak to usilnie mnie do tego namawiacie) to tylko to podświadome oczekiwanie zepchnę głebiej do podświadomości i się z nim nie skontaktuję.

I moja na to:
Inga nie chodzi o to, żebyś sobie tego zakazała, ale o to byś to przepracowała.

Fakt konstrukcja zdania taka sobie.
Mam serdecznie dość ładowania czasu i energii w zastanawianie się jak tu napisać by cię nie urazić.

Jestem trenerem uczę ludzi co mają zrobić by uzyskać efekt o jaki im chodzi lub pokazuję im jakie mają możliwości.
Być może to moje skrzywienie zawodowe, że pisze jak pisze. Jestem dość praktyczną osobą nastawioną na rozwiązania.

Pisałam ci kilkakrotnie, że możesz skorzystać lub olać to, co jest do ciebie pisane. Zawsze masz wybór.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 13:46:39
Jesteś trenerem?
No to już bardziej rozumiem dlaczego piszesz do mnie w ten sposób.
Jednak gdy coś bedzie napisane w formie rady to nadal będę reagowała negatywnie.
 Źle reaguję na ataki na mnie oraz na rady.
A to że tak trudno nam się rozmawia wynika z twojego nieuzdrowionego stosunku do matki.
Może to też być karmiczne, bo jak widzisz, masz jakiś przymus aby mi odpowiadać.

"Mam serdecznie dość ładowania czasu i energii w zastanawianie się jak tu napisać by cię nie urazić."
Ja to doskonale rozumiem i wiem jakie to ciężkie bo tak samo mam z moją siostrą którą wszystko uraża.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: WojtekD w 2013-05-16, 14:26:20
Z krzywdami jakich doświadczyliśmy i wybaczaniem za nie, to zawiła sprawa - sam przechodzę ten proces.

Poczucie straty lub krzywdy, jest niekiedy tak silne że ofiara żąda, zadość uczynienia od swojego kata, nawet po wielu wcieleniach.
Najczęściej oczekuje się od prześladowcy, by uwolnił nas od skutków tego co nam uczynił.

A co jeśli straty nie dało się cofnąć lub zadość uczynić krzywdzie np. w sytuacji morderstwa, nam kogoś bliskiego ?

Najczęściej cały ten stan emocjonalny (złość, żal, krzywda) jest wyrażony w postaci pragnienia zemsty lub jest przenoszony na następne wcielenie.

Więc na poziomie materialnym strata jest realna i nie odwracalna, z poziomu duchowego zawsze wygląda to inaczej.

Doświadczenie straty lub krzywdy zamyka nasze serce i świadomość w traumatycznym zdarzeniu, najczęściej na poziomie ziemskiego postrzegania ( materialnym ).

By ruszyć taki temat, należy dotknąć świadomość zamkniętą na tym poziomie.
Próba wybaczenia na tym etapie uzdrawiania i mówienie o duchowych aspektach przebaczenia nie ma sensu !
A nie ma sensu ponieważ krzywda, ból i lęk często jest nie do zniesienia, tak bardzo że osoba tym dotknięta chcę przestać czuć, wypierając przy tym miłość ze swojego serca. W takiej sytuacji, tylko żal, złość, nienawiść, chęć zemsty mają racje bytu w naszym sercu.

Przebaczenie, powinno być poprzedzone, uzdrowieniem własnego serca i uwolnieniem od skutków tego co nam uczyniono oraz uwolnienie od tego co w momencie krzywdy uwierzyliśmy (nieodwracalność krzywd nam uczynionych).
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-16, 14:42:27
Z krzywdami jakich doświadczyliśmy i wybaczaniem za nie, to zawiła sprawa - sam przechodzę ten proces.

Poczucie straty lub krzywdy, jest niekiedy tak silne że ofiara żąda, zadość uczynienia od swojego kata, nawet po wielu wcieleniach.
Najczęściej oczekuje się od prześladowcy, by uwolnił nas od skutków tego co nam uczynił.

A co jeśli straty nie dało się cofnąć lub zadość uczynić krzywdzie np. w sytuacji morderstwa, nam kogoś bliskiego ?

Najczęściej cały ten stan emocjonalny (złość, żal, krzywda) jest wyrażony w postaci pragnienia zemsty lub jest przenoszony na następne wcielenie.

Więc na poziomie materialnym strata jest realna i nie odwracalna, z poziomu duchowego zawsze wygląda to inaczej.

Doświadczenie straty lub krzywdy zamyka nasze serce i świadomość w traumatycznym zdarzeniu, najczęściej na poziomie ziemskiego postrzegania ( materialnym ).

By ruszyć taki temat, należy dotknąć świadomość zamkniętą na tym poziomie.
Próba wybaczenia na tym etapie uzdrawiania i mówienie o duchowych aspektach przebaczenia nie ma sensu !
A nie ma sensu ponieważ krzywda, ból i lęk często jest nie do zniesienia, tak bardzo że osoba tym dotknięta chcę przestać czuć, wypierając przy tym miłość ze swojego serca. W takiej sytuacji, tylko żal, złość, nienawiść, chęć zemsty mają racje bytu w naszym sercu.

Przebaczenie, powinno być poprzedzone, uzdrowieniem własnego serca i uwolnieniem od skutków tego co nam uczyniono oraz uwolnienie od tego co w momencie krzywdy uwierzyliśmy (nieodwracalność krzywd nam uczynionych).

Gdybym mogła kliknęłabym Lubię to :)

Możesz to rozwinąć?
Cytuj
uzdrowieniem własnego serca i uwolnieniem od skutków tego co nam uczyniono oraz uwolnienie od tego co w momencie krzywdy uwierzyliśmy (nieodwracalność krzywd nam uczynionych).

Chodzi mi o jakieś praktyczne sposoby :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-16, 14:43:46
Wojtek D.
Wprawdzie miałam do ciebie nie pisać, ale nie mogę się powstrzymać bo bardzo mi się podoba to co napisałeś.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-16, 14:47:38
Inga
Dzięki za wyrozumiałość :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-16, 17:30:39
Mamy rok 2013.  Maj.  Nawet słońce świeci.

O rety, a niektorzy zyja tym co bylo, lub mozliwe ze bylo, zamiast zauwazyc obecne. Intencja zycia starym, a nie nowym. Grzebania sie w starym, bez intencji konkretnej. Ot takie dlubanie patykiem w błocie, marząc o transformacji zycia.

"Jak pieknie bylo w psychiatryku .. " -  ulubione krzyki, wycie, przemoc, aż żał odchodzić psychiką w inne rejony. 

Mógłbym tu jakas energie zuzyć, wyjasnic mechanizm, emocjonalny nawyk z jakim tu wiele osob pisze, ale szkoda energii. No i po co.  Pobawmy się patykiem, może wydłubiemy kamień.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-16, 20:12:10
Niektórzy mają ogromne problemy z przebaczaniem. Bo ... własny ból boli, a zadany innym nie boli.
Bo za tym bólem, który boli, są ślubowania, przysięgi, zaklęcia i przeklenstwa, a także zobowiązania. I są one tak silne, że dugo, bardzo długo można zwakać winę na innych i pamiętać ten ból, by nadal zwalać winę, by mścić się itd.
Ból powoduje zmianę swiadomości. Zaślepia tak, że nie jesteśmy w stanie myśleć logicznie, że nie jesteśmy w stanie przyznać się do własnych intencji sprowokowania i DOŚWIADCZENIA tego bólu.
Pełne przebaczenie następuje dopiero wówczas, kiedy rozumiemy swoje intencje do prowokowania prześladowców. KIEDY WEŹMIEMY NA SIEBIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ za to, co inni z nami robili czy robia.
Samo zrozumienie prześladowców niewiele wnosi do przebaczenia. A doczekanie się zemsty nie powoduje przebaczenia i po jakimś czasie powoduje nasilenie się żądania, żeby prześladowca jeszcze bardziej cierpiał. Bo sama pokuta prześladowcy nie uwalnia jego ofiary od bólu. 
I tak to się kręci przes setki, albo i tysiące wcieleń.
I teraz trzeba sobie zadac pytanie:
Czy ja tak chcę nadal?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-16, 20:57:54
Chyba to jednak naturalne. Czasem ciezko przejsc wzorzec zaslepienia, bo te bywaja ogromne, wrecz gigantyczne - niestety.

Regreserzy maja wieksza wiedze o wzorcach, moga zdobywac doswiadczenie nie tylko przechodzac przez swoje zmiany, uswiadomienia, ale tez obserwowac  przyczyny, skutki, zaslepienia w karmicznych kolowrotach swoich klientow. Byc moze wlasnie z tego powodut ciezko sie dogadac.

To co wydaje sie oczywiste, nie jest takie znowuz oczywiste dla osob, ktorym brak wiedzy, co sie kryje za bólem, czy jaka to moze byc intencja. To co chwytaja, nie mowie ze wszyscy regreserzy, w mig, innym zajmuje tydzien walki z soba, az do momentu zmeczenia sie sobą samym. Dopiero wtedy nastepuje chęć na zmiane. Jest tym trudniej, im trudniejsze koleje życia dana osoba przechodzila, budujac upór, motywacja zbudowana na zmuszaniu siebie, parciu naprzód. 

Kierowanie energii na uswiadomienie wiecej daje, bo chociazby latwiej sie dogadywac  z soba, odkrywać swoje wspomnienia, niz uzalezniac swoje samopoczucie od niezaleznej osoby. ktorej czesto nie obchodzi emocjonalne nasz ból, emocja - przeciez tego nie doswiadcza. 

Obserwowanie co sie dzieje w zyciu osoby, z oczekiwaniem na docenienie przez rodzicow, czy na zmiane jednego z rodzica, daje jasną odpowiedz. Strata tej energii daje niewspolmiernie maly efekt, lub żaden. Glupi rodzic pozostaje głupi. Wypiera problem. Czy sie nam to podoba, czy nie.  Lub nie widzi tego problemu, czy nam sie to podoba, czy nie.   Mozna wiec zrozumiec, ale mozna tez walczyc o docenienie, uwage, akceptacje. Spora różnica.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Laka w 2013-05-16, 22:46:26
W temacie klimatów psychiatrycznych:D

http://www.youtube.com/watch?v=pMLMkhQYHfA


No musiałam;D
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-17, 07:32:39
Grażyna
:)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-17, 13:06:06
Mamy rok 2013.  Maj.  Nawet słońce świeci.

O rety, a niektorzy zyja tym co bylo, lub mozliwe ze bylo, zamiast zauwazyc obecne. Intencja zycia starym, a nie nowym. Grzebania sie w starym, bez intencji konkretnej. Ot takie dlubanie patykiem w błocie, marząc o transformacji zycia.

"Jak pieknie bylo w psychiatryku .. " -  ulubione krzyki, wycie, przemoc, aż żał odchodzić psychiką w inne rejony. 

Mógłbym tu jakas energie zuzyć, wyjasnic mechanizm, emocjonalny nawyk z jakim tu wiele osob pisze, ale szkoda energii. No i po co.  Pobawmy się patykiem, może wydłubiemy kamień.

Przyznam szczerze,ze dziwi mnie takie podejscie kogos kto jest regreserem.
Przeciez regresing to jest metoda,dzieki ktorej mozemy sobie przypominac nasze poprzednie wcielenia po to aby je uzdrawiac,a Ty piszesz ze to jest grzebanie w starym marzac o transformacji zycia..
Caly watek to jest jedno wielkie uzdrawianie,ja uzdrowilam chyba najgorsze obciazenia jakie mialam.
Piszesz tez,ze regreserzy maja wieksza wiedze o wzorcach-to prawda,ale to nie jest regula.
Nie trzeba byc regreserem aby orientowac sie w niektorych mechanizmach czy wzorcach.
Dla mnie to jest strzelenie sobie gola samobuja troche.

Zreszta to forum jest tak skonstruowane na szczescie,ze juz po zalogowaniu widzi sie najswiezsze watki.
Jezeli kogos cos nie interesuje to po co wchodzi w okreslone watki i sie udziela?
Ano wlasnie -dlatego bo ten watek go tez dotyczy,tylko moze tego nie widziec.
Sa watki ,ktorych w ogole nie czytam bo mnie nie interesuja -mam obojetny stosunek do nich i nie mam potrzeby aby je nawet czytac.

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-17, 13:08:50
A mi ten post Mariusza pomógł. Ma rację, po cholerę pewne rzeczy trzymać :) Są ciekawsze rzeczy do roboty :)
Udało mi się pewną sprawę wczoraj domknąć i jestem z tego powodu mega zadowolona :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-17, 13:10:25
Grazyna

Czyli Ty tez sobie cos uzdrowilas,wiec jak najbardziej watek Ci pomogl:)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-17, 13:12:59
Ważne słowo intencja.

Semira,
Nie dziwne, że zgubilas to słowo.
O regresingu możesz napisać, że znasz to słowo, a istoty regresingu nie rozumiesz.

Wątek to jest uzdrawianie? Zaskakujące. W takim wypadku ho ho .. trzeba by znaleźć osobę, która napłodziła najwiecej, i stad wniosek, uzdrowila najwiecej. Błędny.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-17, 13:14:12
MariuszEro

Lal-coraz bardziej jestem pod wrazeniem Twojego toku myslenia :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-17, 13:23:52
Semira
Cóż, ja nie jestem pod wrażeniem twjego toku myślenia.

A tym, którzy wierzą, że regresing służy przypominaniu, dopisze, że ma _jednoczesnie_ to przynosić efekt, transformować, a nie wspierać odpływanie w swoje urojenia, czy nawet wspomnienia. Ma sprowadzać do tu i teraz.

Kazdy ma inne intencje do rozwoju, rozmowy tutaj na forum.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-17, 13:26:54
To prawda,ze ma przynosic efekt -bo mi przyniosl :)
I ciesze sie,ze nie jestes pod wrazeniem mojego toku myslenia bo ta sa zupelnie inne bajki :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-17, 14:10:29
Nieporozumienie się chyba bierze stąd że Mariusz uważa że uzdrowić coś można tylko za pomocą regresingu - połozyć się na łóżku i odreagować. I dobrze jeżeli mu ta metoda służy.
Ale nie każdemu służy i inni muszą szukać innych metod.
A uzdrawiać się da jeszcze na wiele innych sposobów. Np takie pisanie w wątku tego co się czuje, czytanie o tym  wspomaga wchodzenie w tamte emocje, przypominanie sobie i dużo pomaga w uzdrowieniu. Także Semira miala rację pisząc że wątek też uzdrawia.

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-17, 15:05:00
Inga
Ja uwazam, ze mozna cos uzdrowic z pomoca tylko regresingu? :D  Absolutnie nie.
Jesli cos mozna uzdrowic inna metoda, to z tego korzystam. Łącze metody.  Korzystam i z EFT, i rebirthingu chociażby. A bardzo cenie też whh, za kilka wnikliwych obserwacji dotyczacych traumy.

Wiem jedno, rozmowa to tylko rozmowa. Zboczeniem psychologiczne "porozmawiajmy" za wiele sie nie wskóra. Tym bardziej dyskusją na forum. Raz, że rozmową tego nazwać nie można. Dwa, piękna atmosfera do uzdrawiania :)  W takim rozgardiaszu można się naoobserwować, ho ho. Tylko czego. 

Ja najwyrazniej zauwazam kto i jak wydaktuje swoja energie, czego nie zauwaza Semira. Czemu sie nie dziwie - transy.  Intencje do praktyki, czy to duchowej, czy innej to sprawa kluczowa.  Dopiero jak jest wlasciwe podejscie mozna skorzystac na wspomnieniu, wchodzeniu w jakas emocje, i jej odpuszczaniu.

Gromadzenie wspomnien, bagażu emocji, z jednego, dwu, czy piętnastu wcieleń na nic sie zda. Nastawienie które pomoże to odpuscic, to intencja zrozumienia, jak do tego doszło, a nie znalezienie winnego naszej emocji, wydarzenia ktore nas spotkalo.

Poczatkowy etap, jest etapem skrzywdzonego dziecka. "Jest mi źle, to ten mi to zrobił.  Tato/Mamo zrób coś tym, bo ja nie chcę nic z tym robić. Niech ktoś zdejmie ciężar z moich barków. "

Następny etap to winno być - "O kurcze, dostało mi się, bo oplułem w piaskownicy jakiegoś chłopaka. Aha, rozumiem. Może juz nie będę tak robił, a może będe". To początek - chęć rozwiazania jakiegos dylematu w umysle. To caly proces.

A najwazniejsze w tym to zbudowac w sobie postawę: chce dowiedziec sie prawdy.
Nie tego jak ja to widze, ale jak to było.  Nie tego, jak mi pasuje, a tego, co po uswiadomieniu da uzdrowienie. Podsunie te informacje, które przyczynią sie do wyjasnienia.

I nie jest tak, że własny sposób widzenia sprawy jest najwłaściwszy. Bo kto to zweryfikował, my sami?
W oparciu o co?  O emocjonalne podejście do wspomnienia? To trzeba przekroczyć. Dopiero jak zejdą emocje, dopiero jak odpuści się nerwicowy sposób podchodzenia do obrazu, odczucia, myśli, to wyłania się  pełniejszy obraz. Intencje, zamiar, który zmaterializował się w życiu. Nie wcześniej.

Z całą pewnoscią nie jest pomocne w "oglądaniu siebie" szarpanie się na forum, udowadnianie racji, czy skłanianie innych do przeprosin. To unik, mechanizm obronny.

Pisanie w wątku, to pisanie w wątku. 
Gdyby atmosfera była inna, ok, może to wspomagać. Tu bylo mnostwo przekonywania nt koniecznosci poczucia winy u Leszka, bo  zrobil to i tamto ileś setek lat temu.  Były też adresy szpitali, obrazy. A jakoś nie zauważyłem żadnego opisu intencji, wynikajacych z dyskusji, powodu dla których się tam Inga, czy Semira, czy inni znaleźli.


Cały bałagan jest w umyśle, a nie na zewnatrz.  Tak, to prawda ze w rodzinie był oprawca, tak, ale efekt tego co nam zrobil jest w głowie, w ciele, w przekonaniach, naszych nawykach.

Jeśli tego oprawcy nie ma w pobliżu, to nie należy sie nim zajmować, chociażby pośrednio, opisująć pokrętnie powody dla których ofiara jest ofiarą, i co robił kat, z wkładaniem w to mnóstwa energii.

Trzeba zając się skutkami tego co zrobił, tymi nawykami ktorych czesto nawet nie jestesmy swiadomi. Rozwijanie sposobu odkłamywania się zajmuje jakiś czas, bo mechanizm obronne psychiki, ktore pięknie funkcjonowaly w domu terrorysty, nie funkcjonują w innych systemach, gdzie nie ma wariata, szaleńca. Blokowanie się na proces poznania, to mechanizm obronny. Wlicza się w to samozakłamywanie się, przenoszenie swojej uwagi, tlumienie, czy wypieranie, regresja.


Najpewniej Inga chodziło ci m.in podswiadomie o doczekanie się na przeprosiny Taty, ale te nie mogly nastapic. Odczucia podobne, osoby zupełnie inne. Intencje tychże osob do ciebie tez inne. (dla nieprzytomnych, intencje w tym zyciu).

Ale obowiazkowe jest do tego nie przesiadywanie na forum, celem wyłuszczania argumentów, a zajęcie sie poszerzeniem swiadomosci w temacie.  Może się to odbywać wtedy, kiedy sa sprzyjajace warunki ku temu, by obserwowac wspomnienia.  Jakie? A to trzeba odkryć, co to są sprzyjające warunki po trudnym dzieciństwie, bez powracania do znajomych form dyskusji, atmosfery mentalnego chaosu, zaczepek i transów walki.

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-17, 16:26:16
MariuszEro

Przydalaby sie dobra sesja na przytomnosc.
Jakbys dobrze i przytomnie przeczytal watek to ja napisalam wszystko co mi zarzucasz-napisalam,ze doszlam do przyczyn znalezienia sie w tym szpitalu,napisalam,ze nie mam juz pretensji do Leszka,napisalam,ze sesja regresingu mi pomogla bo dala pozytywne efekty i w koncu napisalam,ze temat uzdrowilam.

Powodzenia w uzdrawianiu swojej nieprzytomnosci:)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-17, 16:31:37
Nie zyje forum, i nie sledze twoich wszystkich wypowiedzi, tego sie po mnie nie spodziewaj. wszystko od tego bedzie ciekawsze :)

Swoje slowa podtrzymuje. Uzdrawia sie poza forum, a nie w wątku, robiąc śmietnik.

W moim prywatnym rankingu zdobywasz pierwsze miejsce pod wzgledem chamsta, zaczepek tu na forum. Moderacja jak dla ciebie okazala sie wyjątkowo do tej pory tolerancyjna.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Semira w 2013-05-17, 16:35:38
Upps cos sie wydalo,co sie mialo nie wydac:)

Sorki ,ale sesji regresingu nie robilam na forum wiec wez pod uwage,ze temat byl uzdrawiany poza forum w 90%.

Powodzenia
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-17, 19:21:49
Mariusz
Gdy czytam co napisałeś to mam uczucie jakbym sluchała księdza na kazaniu ktory wie najlepiej i mówi wszystkim co i jak mają robić.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-18, 06:34:34
Okazuje się, że wiele osób próbujących stosować regresing, stosuje coś zupełnie innego. Zamiast dojść do genezy problemu i puścić, stosują głebokie autoanalizy, roztrząsanie, rozgrzebywanie problemu, wielokrotne omawianie go itd.
TO JEST ZUPEŁNIE INNA METODA, na pewno nie regresing.
I ta metoda prowadzi raczej do ugruntowania się w błednych przekonaniach, niż uwolnienie się od nich.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-19, 06:26:33
Niedługo ten wątek trzeba będzie uporządkować, gdyż Użytkowników dziwi, iż Moderacja wykazała wobec wielu wpisów zbyt dużą tolerancję.
Rozumiem,że komuś ten wątek mógł pomóc w uzdrowieniu, ale.... te wspisy nie są zgodne z Regulaminem oraz z ogólnym profilem Forum PRZYTOMNY rozwój duchowy.   
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-19, 06:55:02
Niektórzy zamiast się bezsensownie awanturować, powinni SOBIE odpowiedzieć na pytania, jakie mieli intencje wobec siebie, wobec swego zdrowia, umysłu, ciała i rozwoju duchowego?
Może boleć, ale to jedyny sposób,żeby wziąć na siebie odpowiedzialność za siebie i to, co nas w życiu spotyka.
Ja mam pewność, że w życiu nikt mi nie zaszkodził. że to była tylko moja własna głupota.
Mam też pewnosc, że tak samo jest w życiu innych. I tak bedzie nadal, póki będą szukać winnych, zamiast przyjrzeć się uczciwie swoim intencjom i prowokacjom.
Tylko ZMIANA INTENCJI jest realnym uzdrowieniem.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-19, 10:40:11
Moje doświadczenia w rozpracowywaniu własnych skrzywdzeń jest takie samo jak pisze Leszek.
U mnie działa jeden schemat. Ufam ludziom, którym nie powinnam do końca ufać, którzy w pewnych sytuacjach stawiają własne interesy wyżej niż bycie w porządku wobec mnie i różnymi manipulacjami ustawiają mnie w miejscu dla nich najwygodniejszym. Moja głupota jest w tym, że ufność mnie zaślepiała i nie umiałam się bronić, nie umiałam powiedzieć, żeby sobie wsadzili swoje interesy wiadomo gdzie i odpierwiastkowali się ode mnie.
Nie wiem jeszcze jakie były moje intencje, ale to już tylko kwestia czasu.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-05-19, 10:49:47

Tylko ZMIANA INTENCJI jest realnym uzdrowieniem.


ano:)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-19, 14:55:23
Grazyna
Nie ufalas sobie, wiec wolalas ufac innym. Pewnie jakies wspoluzaleznienie, czy zaleznosc - moze i tez karmiczna, i jakies silnie ugruntowane przekonania - nie moge ufac sobie, po tym jak okazalam sie glupia w tym, ze .. <wstaw cos, np. zeszlam na ziemie, odwrocilam sie od Boga, zawiodlam w milosci, tez do Boga>.

Wtedy czesto trafia sie na osobniki "madrzejsze", ktore jedynie emanuja sila przekonywania, presji, a nie realnym pozytywnym skutkiem swoich przekonan w zyciu, i w miare łągodnym sposobem przekonywania, bez agresji, czy chamstwa. Bez samozaklamywania sie.

Byc mze czesc przekonan o braku wiary w swoja madrosc, intuicje, moze sie brac z chrzscijanskiego wychowywania do wiary w dogmat. Brakuje wowczas elastycznosci podczas przebudowania na biezaco swoich przekonan. Obserwuje to wyraznie, jak to pieknie dziala u osob silnie zwiazanych z religia. Nie dyskutuje sie nt papieża, wiary, chrystusa, jezusa, obecnosci  lub nie Boga, i innych, lub emocjonalnie umocowanego przekonania, poza które przekonania wyjsc to tabu. 
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2013-05-19, 18:20:15
Mariusz :)Dzieki za podpowiedź
Na razie doszłam do tego:
Tak, to zależność karmiczna.
Tak, to był układ ja miałam coś dostać, ale w zamian miałam coś dać (energię, pieniądze). Niestety czesto albo nieotrzymywałam tego czego chciałam, albo były to tylko namiastki żebym się czasem im nie urwała. A jak dochodziło do sytuacji że mogłabym się urwać, to były manipulacje (które spowodowały moje poczucie zranienia) żeby mnie ustawić na właściwym miejscu.

Teraz zostało mi się pozwalniać z tych układów i podnieść samoocenę.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-19, 21:53:18
Bardzo prosze, by osoby podjudzajace Ingę i Semirę na PW, zrezygnowały z uczestnictwa w Forum. To, co robicie, jest szczytem podłości. I to nie wobec mnie, a wobec tych osób.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-19, 22:30:14
Tak obserwując ten wątek, zauważyłem, że u kilku osób odnowił się mechanizm przemieszczenia sekwencji czasowych. To praktyka z czarnej tantry, która miała uwalniać od skutków karmicznych. Bo wierzono, że jeśli Władcy Karmy zauważą takie pomieszanie, że nie wiadomo, co najpierw, co potem, to się pogubią i nie będą mogli wydać karmicznych wyroków.
Władcy Karmy (jeśli w ogóle takie istoty istnieją!) się pogubili, ale to nie zatrzymało skutków karmicznych swiadomie osiąganego szaleństwa.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-05-20, 09:20:04
W ogóle przy okazji tego wątku i awantury o Leszka ;) wyszła jakaś dziwna tendencja do obwiniania ludzi za to co zrobili w poprzednich wcieleniach.

To teraz takie reczy się na regresingu robi? :P
Zawsze pamiętałem że nawet w książkach było pisane, że nie ma za bardzo możliwości odróżnienia realnego wspomnienia od projekcji i że nie ma takiej potrzeby. I to rozumiem, zwłaszcza że forum (i świat) jest pełne "skrzywdzonych dzieci", które będą projektować to, co im niewygodne na innych. I to jest ok, póki ma służyć uzdrowieniu. Ale kiedy już zaczyna się na forum domagać odpokutowania od innych za (rzekome) przewiny żyć poprzednich... To już rzeczywiście zaczyna zahaczać o temat wątku, a przynajmniej pierwszy jego człon.

Chyba dziwnie byłoby dodać do regulaminu punkt o nieobwinianiu się za poprzednie wcielenia ;) ale może przynajmniej zrobimy go częścią niepisanej kultury forum. Ot, Twoje wspomnienia są Twoje i tyle. Może komuś innemu pomogą się uzdrowić. Ale na potrzeby forum oskarżanie kogoś o to traktowane byłoby jako... no, nie pomówienie -- bo o to jeszcze można kogoś wziąć do sądu za utratę dobrego imienia -- tylko jakieś dziecięce zabawy, czy sny. Jeśli mi się śniło, że użytkowniczka Grudzia77 biegała za mną po mojej szkole podstawowej i zabierała mi wszystkie książki, które były samochodzikami to nie ma sensu wymagać od niej przeprosin na forum ;)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-20, 11:02:46
Lynd - takich rzeczy nie robi się na regresingu :) To nie nalezy do metodologii rsr i też jak słusznie zauwazyłeś - nie jest zalecanym sposobem postępowania.

Wg mnie "takie rzeczy" robią przede wszystkim osoby, które mało korzystają z regresingu i jeszcze mniej wiedzą o prawidłowym stosowaniu metody. Zdarzało się co prawda nawet regreserom projektowanie,  oskarżanie, a nawet odcinanie się od kogoś, bo COŚ komus wyszło w sesji regresingu w związku z tą drugą osobą - ale nikt tu nie jest oświecony, każdemu może wywalić w pretensjach i żalach - najczęściej to może wg mnie wystąpić po sesjach autoregresingu. W klasycznie prowadzonej sesji, przy trzeźwej i przytomnej osobie prowadzącej - szanse na pojawienie się takich akcji są małe (ale istnieją, bo każdy ma wolną wolę, by się uprzeć przy czymś czy zaślepić). Takie zaślepienie czy upór to nie są jednak "rzeczy" jakie się robi w regresingu, lecz należą one do możliwych wywałek i sytuacji, w których zachodzi potrzeba np.: kolejnej sesji, by klient przetrzeżwiał do końca w danym temacie.

Za to poważne zagrożenie wkrętkami i nakręcaniem się na "wspomnienia karmiczne" widzę w przekazywaniu jaka to komu wyszła karma z drugą osobą, bez udziału sesji rsr, uświadomień własnych "pacjenta" z taką sesją związanych, możliwości zobaczenia własnych intencji, przekonań i wyborów i puszczenia zakręceń na bieżąco.

I taka sytuacja miała tutaj w większości miejsce (w moim odczuciu, ale może coś mi wywala).

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2013-05-20, 11:14:46
Haha wiem, z przekąsem pisałem te fragmenty o rg :)

Ale rzeczywiście, przy podawaniu opisów tego typu zabiegów uzdrawiania jest podwójne "zagrożenie." Jedno, że mogą odpalić filtry czy po prostu symbolika uzdrowiciela, którą on weźmie dosłownie. Drugie, że uzdrawiany rzeczywiście nie ma świadomości tego co się dzieje. Z tego co wiem, po zabiegach raczej nie wstaje się odwróconym o 180 stopni, jak to zazwyczaj ma miejsce po regresingu, a przemiany następują stopniowo. Przy czym nierzadko występuje wywalanka, i tu mówienie tego co taki oprawca uzdrawianemu zrobił to wręcz dolewanie oliwy do ognia.

...co wiąże się z etyką i problemami zawodu uzdrowiciela i na czym się nie znam :P

A że dla odmiany na społecznościach internetowych już trochę tak ;) to może powinniśmy wprowadzić coś w stylu prawa godwina: kiedy tylko jeden zaczyna wypominać drugiemu że mu cośtam zrobił w poprzednich wcieleniach, automatycznie "przegrywa" dyskusję i wszystkie dalsze posty idące tym torem mogą być usuwane.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 2013-05-20, 12:13:23
Lechu
Na warsztatach miałem chwile gdzie mi się zalaczaly intencje pokazania Ci jakim przykladnym swirem jestem i jakaś pseudoradosc z tym związana. W związku z tym i z tym co się działo na forum przypuszczam że zostało Ci coś z psychiatry do czego jesteś przywiązany - taka obustronna zabawa jedni swiruja a Ty możesz obserwować i dziwić się ich zachowaniom.

Przynajmniej ja mam ochotę radośnie poswirowac przy Tobie a jak to z Twojej strony wygląda to nie wiem, bo zauważam że dużo rzeczy które innym wywalaja do Ciebie, faktycznie masz ze swojej strony odpuszczone
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-20, 16:48:00
Jak to mówi porzekadło
Jak wejdziesz między wrony to kracz jak i ony.
Ja nie chciałam więc mam to co mam.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-20, 17:26:40
Haha wiem, z przekąsem pisałem te fragmenty o rg :)

No cóż, wybacz, nie załapałam przekąsu ;-)

Cytuj
Ale rzeczywiście, przy podawaniu opisów tego typu zabiegów uzdrawiania jest podwójne "zagrożenie." Jedno, że mogą odpalić filtry czy po prostu symbolika uzdrowiciela, którą on weźmie dosłownie. Drugie, że uzdrawiany rzeczywiście nie ma świadomości tego co się dzieje. Z tego co wiem, po zabiegach raczej nie wstaje się odwróconym o 180 stopni, jak to zazwyczaj ma miejsce po regresingu, a przemiany następują stopniowo. Przy czym nierzadko występuje wywalanka, i tu mówienie tego co taki oprawca uzdrawianemu zrobił to wręcz dolewanie oliwy do ognia.

...co wiąże się z etyką i problemami zawodu uzdrowiciela i na czym się nie znam :P

Powiem tak - nie zawsze sama informacja, że może byc jakas karma miedzy dwoma osobami, i to konkretnego typu, musi dolewać oliwy do ognia. Ale w pewnych przypadkach tak (jak duze poczucie krzywdy) i to wg mnie warto brac pod uwagę.

Podkreślę jednak, że sama też nie jestem wszechwiedząca i piszę o swoim subiektywnym odbiorze i odczuciach, że zderzenie z takimi informacjami bez odpowiedniego przygotowania i świadomości siebie, może wywołać ostrą wywalankę z projekcjami.

Dodam tu, bo nie chcę by powstały jakieś wątpliwości w tym temacie -  czuję, ze np.: Olga, jako uzdrowicielka, moderowała w trakcie wywalanki dziewczyn, a nie podsycała. I to jest naprawdę w porządku, gratuluję Oldze siły i przytomności.

Cytuj
A że dla odmiany na społecznościach internetowych już trochę tak ;) to może powinniśmy wprowadzić coś w stylu prawa godwina: kiedy tylko jeden zaczyna wypominać drugiemu że mu cośtam zrobił w poprzednich wcieleniach, automatycznie "przegrywa" dyskusję i wszystkie dalsze posty idące tym torem mogą być usuwane.

Popieram :-)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2013-05-21, 10:09:01
Ja osobiście nie widzę nic złego w pisaniu na forum tego co się komuś przypomniało nawet tego, że przypomniało mu się że został przez kogoś skrzywdzony, dopóki nie obraża się tej drugiej osoby. Piszecie że do wspomnień z poprzednich wcieleń powinno się mieć odpowiedni stosunek. Czyta to większość świadomych osób więc ten stosunek odpowiedni ma dlatego nie widzę tu problemu.
Jak również żądanie przeprosin i pretensje nie obrażają drugiej osoby jedynie pokazują intencje żądającego. 
Ja uważam że forum jednak pełni funkcje terapeutyczną samo napisanie pewnych rzeczy jak i odpowiedzi dają dużo uświadomień.
Dziwi mnie natomiast brak akceptacji i zrozumienia szczególnie u osób które zajmują  się pomaganiem innym (oczywiście nie dotyczy to wszystkich). Chyba nikt nie ma wątpliwości że Inga pracuje nad sobą i robi to wszystko żeby to uzdrowić, a robi tak jak umie na ten moment najlepiej. Wszyscy idziemy różnymi drogami i jesteśmy w innych miejscach i nie ma sensu atakowanie kogoś tylko dlatego że robi nie po naszemu. A już pisanie zostaw to nie zajmuj się tym rób to w samotności jest dla mnie zupełnie nie na miejscu.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-21, 10:23:42
Hmm.... podpisałabym się pod tym co mówi Kaja. Dodam, że dla każdego inna metoda i inny sposób wyrażania siebie może być skuteczny i uzdrawiający.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-21, 10:41:24
A już pisanie zostaw to nie zajmuj się tym rób to w samotności jest dla mnie zupełnie nie na miejscu.

A czy ktoś tak w ogóle napisał? bo przyznam, że jeśli tak, to mi umknęło.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-21, 10:59:29
Kaja
 Ja też osobiście nie widzę nic złego w pisaniu na forum tego, co się komuś przypomniało, nawet tego, że przypomniało mu się że został przez kogoś skrzywdzony, dopóki nie obraża się tej drugiej osoby.
To może być pomocne w uzdrawianiu karmy innych osób. I takie wpisy nie są traktowane jako coś złego, czy łamiącego Regulamin. Prawda psychologiczna jest rózna od prawdy historycznej. W związku z tym jest zawsze SUBIEKTYWNA.
Dodam, że wszystko jest w porządku, dopóki piszący nie żąda zadośćuczynienia (kary, przeprosin itp.) i dopóki nie narzuca się innym ze swoją opinią o Krzywdzicielu, by tym innym "otworzyć oczy na prawdę". 
TRZEBA ROZRÓZNIĆ, KIEDY COŚ JEST OPISEM WYDARZENIA Z PRZESZŁOŚCI, A CO JEST ATAKIEM PERSONALNYM.
TO akurat jest bardzo łatwe. ja np. zazwyczaj opisuję wzorcec, czy mechanizm, a unikam odnośników / sugestii co do konkretnych osób.

Trzeba umieć rozrózniać, co było KIEDYŚ, od tego, co jest DZIŚ.
I nie wykłocać się o swoje prawa do uznania swoich wspomnień za prawdę hiostoryczną, obiektywną. :)

Zauważam też, ze wspomnienia karmiczne, które pojawiają się przy okazji stosowania innych metod niż regresing, często są tak silne, że jeszcze długo pozostają nieuzdrowione.
Najgorsze z nich są POZAREGRESINGOWE konfabulacje na temat tego, co ktoś powiedział i co mu się przypomniało.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-21, 15:47:59
Moje pozaregresingowe wspomnienia nie są konfabulacją a jeżeli są potwierdzone jeszcze przez inne osoby, tym większa jest pewnośc że są prawdziwe.
Zostały też potwierdzone na węzłach na których miałam odreagowywane wzorce śmierci w tym szpitalu.  Ponieważ sama po kilku latach przetrzymywania mnie w tej izolatce nie chciałam umrzeć, więc zaszyto mnie w worku w którym udusiłam się.
To wspomnienie było dla mnie zbyt straszne aby je sobie przypomnieć na sesji oddechowej i je sobie odreagować, tak jak to zrobiłam z wzorcami katowania mnie, i dopiero pojawiło się na węzłach.
Poza tym nie można ludziom wskazywać jedynie słusznej drogi pracy nad sobą, uzdrawiania i mówić- rób tak i tak bo tak jest dobrze a inne sposoby zaprowadzą cię na manowce.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-21, 16:14:09
Poza tym nie można ludziom wskazywać jedynie słusznej drogi pracy nad sobą, uzdrawiania i mówić- rób tak i tak bo tak jest dobrze a inne sposoby zaprowadzą cię na manowce.

Wg mnie nie ma mowy o "masz robić tak i tak, bo inne drogi zaprowadzą Cię na manowce" - lecz jest mowa o istniejących zagrożeniach, jakie widać na różnych drogach. A to całkiem co innego niż mówienie komuś, co ma robić.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-21, 16:35:15
Gdybym w odpowiedzi dostała kilka dobrych słów pocieszenia i zrozumienia – tak, rzeczywiście spotkało cię coś strasznego i rzeczywiście zostałaś wtedy bardzo skrzywdzona ale teraz da się z tego jakoś wyjść- zamiast od razu zacząć mnie obwiniać mówiąc że sama tego chciałam bo miałam takie intencje, to cała rozmowa przebiegałaby innym torem i nie było by wołania o przeprosiny i ataków personalnych na krzywdziciela.
Czułam się nie tylko obwiniana, bo następnym etapem było ośmieszające mnie zasiewanie wątpliwośći w prawdziwość moich wspomnień a potem oświadczenie że są fałszywe.
Wtedy zaczełam czuć że ponownie, tak jak w tamtym wcieleniu, zaczęło się robienie ze mnie wariatki. A następnie mnóstwo rad których ja nie jestem w stanie skorzystać, jak mam sobie to uzdrowić w domu, sama, bez pisania o tym na forum z naciskaniem na przebaczenie i na to żeby się z tym za długo nie grzebać.
Czy na tym polega szacunek do czyichś uczuć. Czy tak się leczy zranienia?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-21, 16:35:46
W odpowiedzi na mój pierwszy post.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-21, 16:56:41
Gdybym w odpowiedzi dostała kilka dobrych słów pocieszenia i zrozumienia – tak, rzeczywiście spotkało cię coś strasznego i rzeczywiście zostałaś wtedy bardzo skrzywdzona ale teraz da się z tego jakoś wyjść- zamiast od razu zacząć mnie obwiniać mówiąc że sama tego chciałam bo miałam takie intencje, to cała rozmowa przebiegałaby innym torem i nie było by wołania o przeprosiny i ataków personalnych na krzywdziciela.

Ingo - dostałas wtedy na samym początku odpowiedź spokojną, jak np.: Witka, ale zinterpretowałaś ją też jako obwinianie - choć wcale nie o obwinianie Cię w niej chodziło, a m.in.: o pokazanie, ze nawet jak Cię Leszek wtedy skrzywdził, to już swoje "odrabia" i w dużej mierze "odrobił". Tak to wygląda z punktu poprzednich wcieleń i karmy. A tuż po tej wypowiedzi zaczęlaś pisać o potrzebie ukarania krzywdziciela "powinien dośwaidczyć tego samego co ja, powinien poczuć to co ja wtedy czułam, bo wtedy by dopiero zrozumiał jak złe jest to co robi" - zakładając, ze jeśli nie będzie tak samo cierpiał, jak Ty wtedy, to nigdy "się nie poprawi" i nigdy nie odpokutuje, jak i nigdy nie zrozumie.

I wtedy zaczeła sie dalsza dyskusja, w której Ty coraz bardziej naciskałas, ze chcesz zostać przeproszona i by inni uznali Leszka za kata i potępili to, co zrobił;

Spróbuj tez może przyjrzeć się obiektywnie swojemu pierwszemu postowi i jego wydźwiękowi, a pierwszemu postowi Mariomara w tym temacie, o podobnym wyźwięku. Każdy z tych postów uzyskał inne odpowiedzi. Wiesz czemu?

Ingo - teraz to się wyjaśniło (wedle tego co napisałaś), jak i dlaczego nastąpiło zakręcenie i skręt w kierunku z jednej strony obwiniania i rządania przeprosin, a z drugiej bronienia i wyjasniania, co budzi watpliwości i przyznam, ze teraz potrafię bez wątpliwości napisać - tak, to straszne co Cię spotkało, co sprawiło, że się zamknęłaś, poodcinałaś od siebie, żyłas w bolu, cierpieniu, odrzuceniu - niezależnie tak naprawdę od tego co to za zdarzenia były.

Da się z tego wszystkiego wyjść. Życze Ci pełnego uzdrowienia, zrozumienia oraz w odpowiedniej chwili i miejscu - wybaczenia i sobie, i innym.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-21, 17:09:45
I jeszcze jedna ważna uwaga - nie ma co oczekiwać, ze ludzie konkretnie zareagują, tak jak tego oczekujemy i chcemy... a potem się rozczarowywać, walczyć, kiedy reakcja jest nie taka, jaką się sobie wymarzyło.

To jest błędne koło tworzące żale i niezrozumienie. Kazdy jest inny. Każdy ma inne doświadczenia i każdy ma własne filtry i reakcje wg swoich doświadczeń, wiedzy itp.

Oczekiwanie, ze ludzie bedą reagować tak jak chcemy, wymuszanie wręcz na nich tego - jest po prostu nierealne i tworzy później właśnie najwyżej rozżalenie i rozczarowanie, a nie zrozumienie (obopólne).
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-21, 17:16:34
Chyba niepotrzebnie to napisałam.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-21, 18:05:57
Ja jestem innego zdania, uważam, ze dobrze, iż napisałaś.

Mozliwe jednak, że nadal nie spełniam w moich odpowiedziach Twoich oczekiwań. No bywa.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-21, 18:58:13
Napisałam ponieważ dwie osoby okazały mi zrozumienie.
W innym przypadku bym już nic nie pisała.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-21, 21:00:48
W ustawieniach rodzinnych jest taka formułka którą mówi się gdy komuś wychodzi jakieś skrzywdzenie/ ciągnie się za nim jakaś historia : Widzę to (Cię), szanuję, akceptuję ten proceder/ to cię spotkało. Samo dostrzeżenie, przyznanie jest bardzo uwalniające. Myślę, że Indze po części mogło o to chodzić.

Podsumowując "awanturę" mam nadzieję, że każdy kto zabrał głos czegoś się nauczy, coś dostrzegł, lub nawet dzięki niej dostrzeże wkrótce. Dla mnie było to uzdrawiające. Także mogę wysłać uśmiech do Ingi i w sumie do innych kt. zabrali tu głos też. :)

Uważam też- tu już moja subiektywna opinia, że drogą do trzeźwości i przytomności  (ten wątek też się tu pojawił ) jest brak samooszukiwania się, a to dostrzegam w postach Ingi.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-05-21, 21:08:54
Szczera serdeczność, emanująca miłość,  sieje więcej uzdrowienia w sercu, niż suche wyjaśnianie, tak
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-21, 21:19:21
Olga - zgadzam się, to prawda. Jednak i na to musi być właściwa otwartość po drugiej stronie.

Nie można wymagać od wszystkich, by gremialnie przytulali kogoś, kto wierzga i kopie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-05-21, 21:23:13
Załapie się ten, kto chce:) To powinno emanować z nas jako urzeczywistnienie, tak myślę
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-21, 21:25:20
No i dokładnie tak - załapie się ten, kto chce :)

Ale nikogo na siłę nie zamierzam przytulać :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-21, 21:41:25
Osobiście świadomie jestem też daleka od wypominania komuś co zrobił mi w poprzednim wcieleniu. Rozumiem jednak że psychologicznie może to być pomocne, tym bardziej jeśli os. sama przyznaje że nie ma kontaktu ze sobą- to jest droga uzyskania takiego kontaktu. Chociaż rozumiem też że nikt nie chce być workiem treningowym w takim procesie.

Z resztą to zrzucenie z siebie narosłych emocji i przekonań tez prowadzi do zobaczenia sytuacji/ os na trzezwo i przytomnie.

I chyba muszę przyznać rację niektórym os. kr. już mówiły to- ja chyba nie chciałabym aby ktoś mi mówił co w poprzednich wcieleniach mi się wydarzyło a tym bardziej że ktoś coś mi zrobił- pś rozumie to jako wkręt jednak i chyba trochę wariuje- dochodzą projekcje, zamieszanie i niepewność dotycząca tego- bo sama nie pamiętam.

I ostatnia rzecz jest róznica między byciem oświeconym a wypowiadaniem się tak jakbym udawał że jestem oświecony. Nie dziwię się że niektóre z pozoru przyjazne wypowiedzi rozwścieczyły Ingę, bo ja czytając je też miałam wrażenie że są prowakacją (oczywiście tylko niektóre) Jawne obrażanie jest niezgodne z regulaminem, ale takich rzeczy gdzie pozornie wszystko jest czarno na białym nie da się zweryfikować, a czasem jest to jeszcze gorsze włożenie kija w mrowisko.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-21, 22:02:01
No a co do tego co powiedziala Olga- to prawda przytulenie i wsparcie z serca to bardzo duzo.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-21, 22:27:27
Jak najbardziej się z tym zgadzam - przytulanie i wsparcie czyni cuda. Ale jednocześnie moim zdaniem przytulanie bez tłumaczenia, umożliwiającego zrozumienie (nawet niekoniecznie od razu), czemu coś się stało lub zostało odebrane w taki czy inny sposób, jest po prostu niepełne.

Jedne osoby przytulą, inne wytłumaczą. Nie wszyscy muszą przytulać, tak jak nie wszyscy muszą tłumaczyć.

Przykładowo, kiedy dziecko przytknie język do zmarźniętej klamki, to samo przytulenie (po wcześniejszym odchuchaniu) i wsparcie nie wystarczy. Warto wtedy dodatkowo dziecku wyłumaczyć, ze przytykanie języka do wszelkich zmrożonych, metalowych powierzchni może skończyć się tak samo. Podaję przykład z dzieckiem, bo jest najprostszy, a nie że kogokolwiek do dziecka porównuję.

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-21, 22:39:37
NIkt nikogo do przytulania nie zmusza. Dobre rady, wyjaśnienie też jest ważne. Przeciez nie mówimy to albo to ;-) Albo że ktoś kto przytula jest lepszy od tego co tłumaczy i w ten sposób okazuje wsparcie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Olga w 2013-05-21, 22:39:51
No i dokładnie tak - załapie się ten, kto chce :)

Ale nikogo na siłę nie zamierzam przytulać :)

Ani ja, chodzi o to by być przytuleniem, poprostu być
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-21, 22:41:32
A dawanie rad i tłumaczenie, czasem zakłada jedak że wiem lepiej co jest dla niego dobre niż on sam, a z tym róznie bywa.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: hydrozagadka w 2013-05-21, 22:56:28
Ależ wcale nie zakładam, że ktoś tu jest lepszy lub gorszy, serio :)

Po prostu napisałam to, co czuję i uważam, uznając to za wartościowy dodatek do rozmowy.

Co do tłumaczenia - czym innym jest wg mnie wyjasnienie, jak postrzega coś druga strona, lub czemu coś zostało odebrane tak, a nie inaczej - a czym innym dawanie rad w stylu: "zrób to i to".
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Ultraviolet w 2013-05-21, 22:59:15
No wiem :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-22, 17:16:40
Wklejam cytaty które tłumaczą to o co mi chodziło.

Felicite
Pierwsze co trzeba zrobić, żeby wyjść z roli ofiary, to uświadomić sobie, że zostało się skrzywdzonym i jak bardzo zostało się skrzywdzonym. Uznać swoją krzywdę i swój uzasadniony ból. To bardzo ważne przy uzdrawianiu traum z dzieciństwa.
I dopiero później można wybaczać sobie swoje intencje.
Jeśli zrobi się to w odwrotnej kolejności, to istnieje niebezpieczeństwo zablokowania procesu uzdrawiania.

Kinga Rozczyniała
Powiem ci Mariusz (z mojego doświadczenia pracy z ludźmi), że często takie uznanie krzywd u drugiej osoby (szczególnie na początku terapii) jest dużo lepsze niż powiedzenie na dzień dobry "bo miała Pani takie intencje". To uznanie sprawia, że ludzie zamiast walczyć ze sobą i wypierać wzorce, coraz bardziej je akceptują i otwierają się na uzdrawianie. Mało kto zatrzymuje się na etapie pielęgnowania swoich zranień, jeśli czuje akceptacje i wsparcie, bo to otwiera go na zaufanie do siebie i daje siłe, która potrzebna jest do kreowania zmian :).

Felicite
Dodam tylko, że w sytuacji, gdy nie wypiera się żadnej emocji, gdy się nie ucieka, a wszystko akceptuje (czyli pozwala im trwać w niezmienionej postaci, czyli chodzi o to, żeby ich ani nie blokować, ani nie wzmacniać), takie pozwolenie sobie na wszelkie negatywne uczucia jest bardzo wyzwalające i nie ma możliwości wzmocnić wtedy wzorca ofiary, bo eliminuje się emocje zaciemniające świadomość. Wręcz przeciwnie, to prowadzi do uwolnienia od wzorca ofiary.

Felicite
Gdy wychodzą mi negatywne emocje, to nie będę sobie tłumaczyć, że zła nie ma, a świat, który widzę jest iluzją, tylko w zgodzie z prawdą powiem, że jestem wkurwiona, bo mnie ktoś skrzywdził. I gdy już uwolnię całą złość i inne emocje, to wtedy będę mogła zobaczyć rzeczywistość taką, jaka jest. Bo mi się rozszerzy świadomość.

Czyli chodzi o bycie w zgodzie z prawdą. Zawsze. A prawda, jak już napisałam, jest "względna" (tzn. naprawdę nie jest względna, ale jednak jest - taki paradoks ;).
Jeśli odczuwam złość, to nie ukrywam jej, nie spycham, bo "nikt nie jest winien, trzeba wybaczyć, itd.", tylko przyznaję się do tego. Wtedy nie próbuję zrozumieć i stosować prawd duchowych, bo mi g... z tego wyjdzie. Jeśli będę prawdziwa do końca, to zaowocuje to prawdziwym rozumieniem (objęciem świadomością) prawd duchowych.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-22, 18:13:07
Ultraviolet
Czasami warto sobie poczytać "Status" :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-22, 21:50:06
A oto co Leszek sam napisał o tym swoim wcieleniu

Psychiatria rozwijała się od XIX wieku. I wtedy było już sporo placówek dla bogatych klientów. Dla biednych nadal były przytułki.
Ja miałem tylko 1 wielenie psychiatry. Stosowałem hipnozę, elektrowstrząsy, bicze wodne i zalecalem palenie papierosów jako środka znieczulającego, poprzedzającego psychotropy.
Niektorym blokowałem pamięć poprzednich wcieleń, jeśli ich szaleństwo było skutkiem uruchomienia owej pamięci.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-22, 21:58:14
Inga
to Ty masz wyjść z tamtego wcielenia a nie Leszek.
Podam Ci prosty przyklad-2 osoby uczestniczą w tym samym projekcie i obie doznają w nim krzywd. Jedna jest dumna, ze jest czescia czegos wielkiego druga jest zła, bo nie jest jedyną uczestniczką i dalej czeka na zapewnienie o swej randze. Czy w ogole ważne jest kto kierowal projektem? nie, bo subiektywne potrzeby zaspakaja sie od wewnątrz na zewnątrz, a nie odwrotnie
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-23, 03:56:37
Inga
 Co wynika z tego cytatu, który przytoczyłas?
Czy to naprawdę mój problem, którego nie rozwiązałem?

No więc rozwiązuję, bo to może się przydać osobom uzdrawiającym klientów z karmą z psychiatryka:
Jeszcze w latach 70-tych XX wieku psychiatrzy stosowali te wszystkie środki lecznicze, które stosowano w XIX wieku, czyli hipnozę, elektrowstrząsy, bicze wodne, palenie papierosów i blokowanie pamięci poprzednich wcieleń.
Dziś elektrowstrząsy stosuje się w polskich szpitalach, gdy brakuje pieniędzy z NFZ na leki psychotropowe. Stosuje się też hipnozę blokującą pamięć poprzednich wcieleń wmawiając pacjentom, jak za dawnych lat, że dzięki temu są już zdrowi. Ale robią to tylko bardziej ambitni psychiatrzy. Mniej ambitni wszystkim mającym zaburzenia psychiczne zapisują psychotropy, czyli narkotyki zmieniające świadomość. Bicze wodne też mają zastosowanie w Izbach Wytrzeźwień. Dziś chorych szałujących nie trzyma się już w klatkach, tylko w izolatkach - pokojach bez klamek, wyłozonych miekką materią, by się nie mogli zabić waląc głową w mur.
Mam nadzieję, że z tego powodu nikomu nie przyjdzie obwiniać mnie o jego nieszczęścia i cierpienia. Choć kto to wie?
To w interesie osoby  z zaburzeniami psychicznymi jest wybrać taki sposób leczenia, który jej nie uszkodzi jeszcze bardziej w intencji przywrócenia do życia w zdrowym społeczenstwie. Niestety, czasami stan chorego jest tak kiepski, że nie może o niczym decydować, gdy mogą mu pomóc wyłacznie takie środki, jak wiązanie pasami do łóżka, kaftan bezpieczeństwa i silny zastrzyk uspokajajacy. W świadomości i podświadomości pacjenta są to wszystko prześladowania nie do zniesienia, dowody, że psychiatra jest jego największym wrogiem, który ma na celu wyłacznie znęcanie się nad pacjentem. Po stłumionym ataku szału pacjent przez wiele lat zażywa otępiające jego mózg i uszkadzające wątrobę leki psychotropowe ze strachu, żeby mu się nie pogorszyło, bo boi się znów trafić do tego piekła.
Czy jeśli ja się rozliczę publicznie ze swojego wcielenia psychiatry, w którym stosowałem te wszystkie środki, jakie stosują psychiatrzy do dziś, to piekło chorych psychicznie się skończy?

Jeszcze jedno watre jest zastanowienia.
Zastnówmy się więc, co musi mieć w głowie pacjent, który szałuje kilka dni w izolatce? Jakie on ma wizje? Czy to warunki izolatki wprowadzają go w taki stan świadomości, w którym szaleje?
Na pewno nie. On ma jakieś omamy, które bierze za rzeczywistość.
Komuś, kto nie spotkał w życiu szałującego schizofrenika, trudno sobie wyobrazić, co taki osobnik musi widzieć i o czym jest przekonany, że to naprawdę istnieje. Ale ja od dziecka znałem schizofreników i dlatego wiem, na co ich stać.
Mój bezpośredni przełożony w 1 pracy potrafił wezwać policję, ponieważ był przekonany, że dyrektor szkoły balanguje w gabinecie z wybranymi przez siebie nauczycielami.
Wiele osób twierdzi, że są prześladowane przez sąsiadów, albo nawet wszystkich ludzi wokół.
Klasyka to przekonanie, że chory (który nie dopuszcza takiej możliwości, żeby był chory) jest śledzony przez rózne wywiady świata, które zainstalowały w jego mieszkaniu urządzenia podsłuchowe i kamery.
Są też relacje chorych, którzy twierdzą, ze ktoś się nad nimi znęca psychicznie, a nawet fizycznie, że są regularnie gwałceni. Czasami temu towarzyszą wizje, że ktoś chce chorego zabić.
To dzieje się wyłacznie w umyśle chorego, ale on jest przekonany, że się dzieje w realu. To wszystko jest obecne w umyśle chorego, pomimo że w realu tego nie ma. A jeśli jest obecne, to jest JEGO prawdą psychologiczną, którą może pamiętać jeszcze przez wiele wcieleń, choć to nigdy się nie wydarzyło.
W wieku 14 lat widziałem, jak kobieta chciała zabić swoje dziecko, bo zobaczyła w miejscu jego głowy olbrzymiego pająka. Kiedy przybyli sanitariusze, by ją obezwładnić i zabrać do szpitala, widziała w nich gestapowców, z którymi podjęła walkę. I tylko mnie pozwoliła do siebie podejść i tylko ja spokojnie potrafiłem ją za każdym razem obezwładnić. To nie by jedyny taki przypadek. No cóz, karma psychiatry mi się wtedy przydała.
Bywałem też świadkiem rozmów miedzy schizofrenikami. Oni swietnie sie rozumieli i uważali relacje drugiej osoby za całkowicie prawdziwe. W swoisty sposób wspierali się potwierdzając wersję swego rozmówcy i utwierdzając się wzajemnie w przekonaniu, że tylko oni mówią prawdę, a wszyscy inni są szaleni albo chorzy. Zdarza się, że takie osoby dochodzą do wspólnego wniosku, ze wszyscy się przeciw nim sprzycięgli, dlatego kłamią i odrzucają ich "prawdę".
Tylko co ja mam z tym wspólnego? Co ma wspólnego osoba obwiniana przez chorego, który "doświadcza prześladowań z jej strony"? Co mają wspólnego psychiatrzy? Itd.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: sky-R101 w 2013-05-23, 09:26:53
A ja mam generalne pytanie  powiązane z tematem wątku
Co może być karmiczną  przyczyną schizofrenii ?
Leszek pisał zdaje się , jeżeli  czegoś nie pokręciłem- że z infekcji telepatycznej, opętania ?
ale to są wtedy  bezpośrednie przyczyny choroby w danym wcieleniu , podobnie jak np. hipotetycznie  źle podany lek albo  szczepionka ?
z kolei np.Edgar Cayce w swoich ridingach uważał ,że choroba umysłowa mogla się brać karmicznie z używania inteligencji w złych celach.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-23, 13:20:54
Choroba umysłowa to co innego niz schizofrenia, choć niektórzy zaliczają ją do tej kategorii.
jesli chodzi o schizofrenię, to jest kilka powodów:
1 Przebywanie w dzieciństwie w obecności schizofrenika - infekcja telepatyczna.
2 Poczucie winy za czynności seksualne z dziecinstwa.
3 Zaburzenia móżdżku (specyficzny niedorozwój, większy niż 10%).
4 Odurzanie się narkotykami doprowadzającymi do szaleństwa (gł. szalej, bieluń, w poprzednich wcieleniach).
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: sky-R101 w 2013-05-23, 13:38:14
dziękuję Leszku za odpowiedź
czyli przebywanie blisko takiej osoby nie jest korzystne.
a przy pomocy jakich przykładowych afirmacji najlepiej odreagować sobie wpływ takiej osoby ,gdy przebywało się z nią  sporadycznie  w życiu dorosłym ?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2013-05-23, 13:42:51
Leszek , a propos 2 pkt.
"Poczucie winy za czynności seksualne z dzieciństwa"  - rozwiń, pls.
Kto jest zagrożony ?
1)Ten kogo wykorzystywano w dzieciństwie ?
2 )Czy te wykorzystujące mendy ?

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-23, 13:45:18
Leszek
Tę wypowiedź przytoczyłam aby pokazać różnicę pomiedzy moim rzekomym wspomnieniem a twoim prawdziwym.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-23, 15:32:30

Na Gazecie jest otwarte forum dla schizofreników.
Można poczytać i przekonać się samemu czy to tacy źli i niebezpieczni ludzie jak ich tu Leszek przedstawia.

Leszek.
 Na podstawie tego co piszesz uważam że tamtego wcielenia jeszcze nie zamknąłeś. Dlaczego tak bardzo próbujesz przedstawić tych ludzi w złym świetle i tak bardzo bronisz psychiatrów?

Wg mojego wglądu schizofrenicy wybierają tę chorobę dlatego że bardzo nie chcą żyć na ziemi, nie chcą się wcielać i całkowicie się tu od siebie odwracają, tak bardzo żeby w ogóle nie zauważyć tego że jednak się wcielili.

Iustitia
Wprawdzie Leszek napisał że zrozumienie agresora niczego nie daje ofierze, bo nie powoduje i niej zmian  ale mnie jednak daje.
Zrozumiałam że piszesz mi te niechciane odpowiedzi, bo w ten sposób mnie kontrolujesz, naciskasz guziki i wzbudzasz we mnie reakcje. Dzięki temu masz poczucie że nade mną panujesz.
Teraz ja ci dam radę- zastanów się czego się tak boisz z mojej strony.

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-23, 16:01:20
Tak wygląda zabieg elektrowstrząsów.
Raczej wątpliwe aby z powodu braku pieniędzy na psychotropy.

Przychodzi kolej na mnie, wchodzę do gabinetu. Czeka tu na mnie cały sztab lekarzy, pielęgniarek, stażystów i psychologów oraz salowi. Wszystkie oczy zwrócone na mnie! Mogę teraz odegrać moje przedstawienie, aby jak najdłużej być w centrum uwagi. Na tę okazję podkreśliłam dziś rzęsy tuszem, daję słowo!

Nade mną pochylone głowy. Jedna, druga, piąta, dziesiąta. „A więc tak się czuje człowiek na łożu śmierci…” Albo: „A więc tak się czuje człowiek przy swoich narodzinach!” – myślę, a anestezjolog zakłada spinacz z kabelkiem na wskazujący palec mojej lewej dłoni. „Przez ten kabelek popłynie prąd” – pomocy! Następnie lekarz przykłada do mojej twarzy maskę z tlenem. Dlaczego? Za chwilę zostanie mi wstrzyknięty środek zwiotczający mięśnie (Pavulon?) – który stosowany jest przy elektrowstrząsach, aby oszczędzić ciału wstrząsy powodowane prądem. Ciało się nie trzęsie, lecz organizm traci możliwość naturalnego oddychania, gdyż mięśnie są wiotkie i nie pracują. Mięśnie szkieletowe, odpowiedzialne za oddychanie. Bez maski z tlenem umarłabym, udusiłabym się. Lekarz będzie więc pompował tlen do mojego organizmu przez długi czas od podaniu zastrzyku. Czy Wy wiecie jak smakuje czysty tlen? W tej chwili przenoszę się w górskie rejony. Czyste powietrze. Sterylne, zimnawe powietrze. Tak świeże, tak odmienne od codziennego syfu, którym człowiek oddycha, że aż kręci się w głowie! Po raz pierwszy w życiu oddycham 100%-owo czystym tlenem, a nie smrodem. A teraz podchodzi od mnie pielęgniarka. Odkręca wenflon i powoli dostaję zastrzyk. Cieszę się, że być może nigdy się już nie obudzę. Radość jest dwojakiej natury: albo zniknie „ja” i przestanę odczuwać cierpienie, albo też dołączę do elitarnego w moim odczuciu grona osób, które doświadczyły śmierci klinicznej, która tak bardzo mnie fascynuje! Po kilku sekundach od zastrzyku czuję w żyle zimnawy płyn. Najpierw uczucie chłodu(Mrozu! Zamrażają mnie!) ogarnia dłoń, następnie rozpływa się w całym ramieniu,powoli dopływa do mojego serca, teraz czuję je w całej klatce piersiowej, w żołądku, a na końcu w gardle i szyi. Nie po kolei?Tak zapamiętałam. To uczucie chłodu jest bardzo znane, bowiem cierpię na chroniczne odmrożenie duszy już od dawna. Och, a teraz odczuwam niesamowicie przyjemne mrowienie policzków! Tak,jakby ktoś delikatnie nakłuwał moje policzki cienkimi igiełkami, to jest miłe!Nagle obraz przed oczami zaczyna dziwnie wibrować i zmieniać się jak w kalejdoskopie. Niby ta sama biała ściana, ale zmienia się. Te same głowy pochylone nade mną, ale tak, jakby ciągle zmieniały się twarze… Te głowy coś mówią do siebie, a może i do mnie, ale ja już ich nie słyszę… Nie jest to nawet przerażające, jest dziwne, przyglądam się mimice twarzy, ruchom ust lekarzy. Pierwszy raz w życiu czuję się, jak głuchoniemy – tylko widzę, ale nie słyszę już słów, nie rejestruję żadnych dźwięków z otoczenia. Nagle narkoza dosłownie zalewa moją głowę. Topię się! Dochodzi mnie coraz intensywniej wrażenie bulgotania, jak podczas zanurzania się w basenie. Odpływam… Mówię: „Ja nie usnę, nie zasnę”, choć nie słyszę nawet własnych słów. Staram się nie usnąć siłą woli, chcę wygrać moją psychiką z zimnym płynem ze strzykawki…

 
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-23, 16:04:57
„Ludzie postępują rozsądnie dopiero wówczas, gdy inne możliwości zawiodą” – powiada jedno ze słynnych Praw Murphy’ego
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-23, 16:07:22
"Moje pozaregresingowe wspomnienia nie są konfabulacją a jeżeli są potwierdzone jeszcze przez inne osoby, tym większa jest pewnośc że są prawdziwe.
Zostały też potwierdzone na węzłach na których miałam odreagowywane wzorce śmierci w tym szpitalu.  Ponieważ sama po kilku latach przetrzymywania mnie w tej izolatce nie chciałam umrzeć, więc zaszyto mnie w worku w którym udusiłam się."

Sprawdz, czy to nie skojarzenie ze smiercia w lonie matki.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: sky-R101 w 2013-05-23, 16:16:50
Inga pisze:
"Wg mojego wglądu schizofrenicy wybierają tę chorobę dlatego że bardzo nie chcą żyć na ziemi, nie chcą się wcielać i całkowicie się tu od siebie odwracają, tak bardzo żeby w ogóle nie zauważyć tego że jednak się wcielili."

interesująca uwaga.

"Można poczytać i przekonać się samemu czy to tacy źli i niebezpieczni ludzie jak ich tu Leszek przedstawia."

ja wyznam,że taką osobę znam i muszę przyznać ,ze lubiłem i nadal lubię  przebywać w jej towarzystwie, nawet nie miałem pojęcia  ,że cierpli na tą chorobę. no ale można telepatycznie kodować sobie wzorce choroby, o to, jak rozumiem, zapewne chodziło Leszkowi
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: MariuszEro w 2013-05-23, 16:25:20
Moj ojciec zachowuje sie bardzo podobnie jak schizofrenik.

Osoba, ktora zdiagnozowana miala schizofrenie, matka klientki, przezyla bardzo silna traumę. O tym nie wiedzialo sporo osob, ze wzgledu na to, ze to bylo niepowiazane logicznie z jej sposobem zachowywania sie.

Charakteryzowalo sie jej zachowanie glownie podejrzeliwoscia, agresja, paniką uruchamiajaca sie niespodziewanie. Koniecznoscia kontroli ludzi, sytuacji. Tragiczna, jesli chodzi o wplyw jej zachowania na swoja córke, a potem wnuczkę. 

Traumatyzowała wnuczke, od dziecinstwa opieprzajac dziadka tak, ze małe dziecko dostało traumy, i zamknelo sie. Wybuchowosc przerazala.
Jedyne co pamietala z dziecinstwa, kontaktow z babcia, to wydarzenia przeslaniajace inne wspomnienia pozytywne. Chorą agresja, podejrzenia, zarzuty, i wieczna czepliwosc. Skutek wypartej traumy.  Jak radzila sobie z tym psychologia, psychiatria? A nijak, tablety ..  i jak byla otumaniona, zdiagnozowana, stala sie po czesci warzywem, i dala spokoj rodzinie, po kilkudziesieciu latach.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-23, 16:46:13
Ja znam 3 schizofreniczki.
To bardzo miłe osoby ale żyjące w strasznych cierpieniach.
Gdy cierpienia są nie do wytrzymania to wpadają w psychozy i wtedy idą do szpitala.
Nie wiem dlaczego od nich można przejąć więcej telepatycznie niż od każdego innego człowieka żyjącego w cierpieniach lub w niskich wibracjach.
Wzorce chorób chyba się koduje tak samo od wszystkich innych.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-23, 18:39:53

Iustitia
Wprawdzie Leszek napisał że zrozumienie agresora niczego nie daje ofierze, bo nie powoduje i niej zmian  ale mnie jednak daje.
Zrozumiałam że piszesz mi te niechciane odpowiedzi, bo w ten sposób mnie kontrolujesz, naciskasz guziki i wzbudzasz we mnie reakcje. Dzięki temu masz poczucie że nade mną panujesz.
Teraz ja ci dam radę- zastanów się czego się tak boisz z mojej strony.
Inga, Ty chyba masz problem z tym, ze Cie lubię i z tym, ze czuje sie bezpiecznie i radosnie niezaleznie od tego jak probujesz znalezc cos co mnie ruszy. No i właśnie Inga trafiasz na oslep i pudło. Chociaż się nie dziwię-tak jesteś skoncentrowana na dochodzeniu swoich praw, ze nie widzisz szerzej. Podpowiedzialam Ci, ale Ty uparcie "o jaka ja biedna" mialas elektrowstrzasy wtedy czy teraz?jesli wtedy to wroclaw nie byl jedynym szpitalem, ktore ich uzywal ani Leszek jedynym lekarzem. A dlaczego sie nie wkurzasz na tą rodzinkę, ktora Cie oddala i nie wrocila po Ciebie? a dlaczego sie nie wkurzasz na innych lekarzy albo na innych pacjentow? wiesz ze jednym z zalecen do elektrowstrzasow byla niesubordynacja na salach i to czesto inni pacjenci typowali? rozumiem, ze to szok, jak wspolpacjent z ktorym sie świruje razem bo to takie fajne nastepnego dnia wysyla psiapsiolke na elektro ale to nie jest wina lekarza...
A forum na Gazecie jest znane-podejrzewam ze tak naprawde jest eksperymentem, w ktorym wszelkiej masci ludzie patologicznie funkcjonujacy w spoleczenstwie wypisuja co im slina na jezyk przyniesie. Plus, ze to jest naprawde niezly material badawczy wlasciwie nie do uzyskania w warunkach okoloszpitalnych
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-23, 21:03:49
Inga
 Od schizofreniczek dzieci przejmują wibracje schizofreniii. Nie przejmują ich od osób zdrowych, które tych wibracji nie mają.
W ogóle nie było konkursu, kto od kogo więcej telepatycznie przejmie :)

Nie jest moim celem przedstawianie schizofreników w złym swietle. Nie rozumiem, jaki miałbym w tym cel?
Chodzi mi o to, żeby osoby zajmujące się uzdrawianiem karmicznym dowiedziały się, z jakimi stanami swiadomości mogą mieć do czynienia, kiedy uzdrawiają karmę pacjentw psychiatryka.
Osoby chore na schizofrenię bywają miłe, inteligentne itd. Natomiast stany ich szoków czy szałowania są Ci nieznane, bo to się rozgrywa w domu lub w szpitalu. I niech tak dalej pozostanie, bo to nic miłego widzieć chorego w takim stanie, o którym wiesz tylko tyle, ze "wtedy trafiają do szpitala". O tym, co się z nimi dzieje w szpitalu, czy w domu, nawet Ci ze wstydu nie powiedzą. Zresztą, nie każdy schizofrenik szałuje.
Piszę o tym, bo to znam przypadki szałujących schizofreników z OBECNEGO wcielenia, a nie tylko z wcielenia psychiatry.
Jeśli szałujących schizofreników poddaje się elektrowstrząsom, jeśli wiąże się pasami do łóżka i podaje im zastrzyki fenactilu lub czegoś innego, silnie paraliżującego wolę, to nie dlatego, że złośliwy personel się nad nimi znęca za niewinność.
Opis elektrowstrząsów, ktory podałaś, to coś kuriozalnego. Takie sytuacje na codzień się nie zdarzają. Albo opisująca tę sytuację osoba miała halucynacje, albo wyjatkowego pecha (wg niej szczęscie, bo mogła odegrać swój spektakl).
Trzeba też wziąć pod uwagę, że studenci medycyny i stażyści - psychiatrzy gdzieś się muszą uczyć. Na pewno nie na manekinach, tylko na zywych ludziach, jak w każdym szpitalu klinicznym. Traktowanie ich jako oprawców jest typowe z punktu widzenia pacjenta.
I tu uwaga - jeśli cytujesz cudzy tekst, to podawaj źródło.

Marylka
Jeśli chodzi o poczucie winy za czynności seksualne z dziecinstwa, to zagrożone schizofrenią są osoby, które mają wzorce schizofrenii, niezależnie od tego, co spowodowało ich poczucie winy.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Freeflight w 2013-05-23, 22:15:57
Brrr...

   Dostaję gęsiej skórki za każdym razem,kiedy wchodzę na ten wątek...Moja mama na pewno ma paranoidalne zachowania,brat zdiagnozowaną schizofrenię...Mnie się płakać chce za każdym razem,kiedy pomyślę,że w suprajsie do seksu mogę niechcący zajść w ciążę i dalej przenosić takie geny-to dopiero wariactwo...

    A jeszcze bardziej płakać mi się chce,że nie miałam normalnego dzieciństwa i zwykłego bezpieczeństwa...

  Sorry-wywałka,ostra...
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-24, 05:04:59
Będę wdzięczny Czytelnikom, jesli opisy wzorców, jakie zamieszczam, nie bedą traktowane jako opisy moich rzekomo nierozwiązanych problemów.
A więc opis wzorców właściwych schizofrenii nie jest dowodem na to, że nie uzdrowiłem wcielenia psychiatry. Podobnie jak opis wzorców prenatalnych, do odreagowania, nie jest dowodem mojej nienawiści do kobiet. A tak się wydaje kilku osobom z wykształceniem psychologicznym, które, niestety, nie dojrzały do zrozumienia, czym są wzorce obciazające podświadomość i na czym polega ich uzdrawianie.
Opisy wzorców są bardzo przydatne dla uzdrowicleli i terapeutów. Jednakże mogą wydawać sie czymś przerażającym publiczności, która nie ma PODSTAW wiedzy i praktyki uzdrowicielskiej czy psychologicznej.
Zresztą, nawet osoby studiujące psychologie czy psychiatrię, często bardzo dziwnie reagują na czytane ksiązki. Po lekturze "Schizofrenii" Kępińskiego wielu studentów samodiagnozuje się jako schizofrenicy. Dopiero przejście całego cyklu studiów, a potem jeszcze praktyki (stażu),  daje właściwy dystans, który umozliwia bezemocjonalne, za to profesjonalne podejście do tematu. Sama wiedza książkowa, czy teoretyczna, przegrywa w konfrontacji z praktyką.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2013-05-24, 10:02:00
A co mozna zrobic dla chorej psychicznie osoby, ktora nie chce sie oczywiscie leczyc. Była u lekarza , cudem 2 razy i dostawała tylko leki na wyciszenie. Było lepiej-wracała na krotkie momenty do tu i teraz. Jednak po pewnym czasie zorientowała się, że cos sie z nią dzieje, zawsze po tym jak pije jakies płyny, herbate, wode(ma tak rozpuszczane leki) i powiedziała rodzinie, że nie zyczy sobie by przygototwywali jej cokolwiek, bo ją trują. Potem o lekarzu nie chciała słyszec. Woli słuchać "jakichś głosów".
Może zanim szpital lub leki na totalne otępienie zostaną uzyte jest mozliwosc duchowego podejscia do sprawy? Nie wiem, moze przyjrzenie sie przez egzorcyste, potem jak się okaze ze jest czysto jakies duchowe czary mary? Modlitwa wydaje sie za słaba o jej uzdrowienie. Terapia by była idealna, oswajanie z tematem dla niej samej tylko ze ona nie chce o tym słyszec. Podsuwane artykuły i materiały na ten temat zatrzymuja jej uwage, robi sie cicha, jakby odnajdywała tam cześciowo elementy, ktore ją drecza -max 15 minut i jest po zainteresowaniu. Nie wiem totalnie co robic -to problem w rodzinie. Horroru nikt nie chce ruszyć- prócz 2 osob, reszta unika tematu jak tylko moze.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-24, 10:09:45
Tylko jedną rzecz sprostuję-elektrowstrząsy są znane w psychiatrii od 1938r a tu macie reszte http://www.psychiatriapolska.pl/uploads/images/PP_3_2012/345Dabrowski_PsychiatrPol_3_2012.pdf
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Karina w 2013-05-24, 10:50:45
Osobiście uważam, że  każdy człowiek, który w jakiś sposób uczestniczył w jakiejś wojnie nie wychodzi z tego bez uszczerbku na psychice, więc nasi dziadkowie, którzy chociażby mieli kontakt z II wojną światową też przekazali swoim dzieciom oraz wnuczkom te traumy. No chyba, że ktoś pracowal nad sobą i je przepracował. Schizofrenia idzie w parze z wyparciem się pewnych traumatycznych przeżyć.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-24, 15:12:24
Będę wdzięczny Czytelnikom, jesli opisy wzorców, jakie zamieszczam, nie bedą traktowane jako opisy moich rzekomo nierozwiązanych problemów.
A więc opis wzorców właściwych schizofrenii nie jest dowodem na to, że nie uzdrowiłem wcielenia psychiatry.

Mi chodziło o to że nadal masz emocjonalny stosunek do pacjentów i psychiatrów i jednych oceniasz negatywnie a drugich pozytywnie co wskazuje na to że to wcielenie jest jeszcze nie uzdrowione.


Jeżeli Leszek pamięta że stosował elektrowstrząsy oraz jego pacjenci też to pamiętają to może wtedy były one stosowane w innym celu np dp uspokojenia pacjenta.
Ja nie pamiętam abym miała wtedy elektrowstrząsy.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-24, 15:35:24
bziuuummm
Najpierw warto skonsultować się z egzorcystą i nie czekac, ze zrobi to osoba chora / opętana.
Jeśli to nic nie da, a chora będzie się nadal bronić, pozostaje droga sądowa - zmuszenie osoby chorej do poddania się obowiązkowemu leczeniu.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-24, 15:38:51
Zarówno ja, jak i wiele osób, pamięta stosowanie elektrowstrząsów znacznie wcześniej, niż podaje to oficjalna historia. Pamietaja, ze próby w roznych klinikach trwały od końca XIX wieku.
Sama logika mówi,ze zanim metodę wprowadzono do psychiatrii w 1937/8 roku, musiała ona być wcześniej wielokrotnie testowana.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-24, 15:54:42
Dobra, chodziło mi o nazewnictwo w nomenklaturze, wiem ze eksperymenty z przykładaniem płytek były wcześniej, tak samo jak eksperymenty z badaniem mózgu przez odcinanie, nacinanie etc. To ile się dowiedzieliśmy o mózgu, czyli te około 15 a euforystycznie 20% wiemy z psychiatrii XIXw Mnie wkurza, ze jedyne co psychiatria dzisiaj ma do zaoferowania to wyciszenie. Z jednej strony mnie wkurza, z drugiej nikt nie ma ochoty być królikiem doświadczalnym. Zabrzmi to okropnie-Mengele przy całej swej okropności dokładnie przebadał bliźnięta. I to co medycznie wiemy o bliźniętach to wiedza z Oświęcimia
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-24, 16:21:59
W tym artykule wyczytałam  że jest to także leczenie bardzo kosztowne – cena za 8–12zabiegów wynosi od 8 do 30 tys. dol.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2013-05-24, 17:35:35
Być może jakieś podobne metody do współczesnych elektrowstrząsów były długo przed naszą cywilizacją, bo wiele już było.
Były też "elektrowstrząsy", nieterapeutyczne... np. szczególny rodzaj elektrowstrząsów to krzesło elektryczne.
Wydawało mi się, że to jest wymysł Amerykanów a jednak nie. Przypomniałem sobie, jak mnie w ten sposób torturowano już na Atlantydzie. Szkody dla człowieka są ogromne na wiele wcieleń.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: bziuuummm w 2013-05-24, 22:22:58
Leszku, bardzo dziękuje.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-24, 22:58:09
Mateusz
 To prawda, że tna Atlantydzie znano i stosowano dość zaawansowane technologie. A obciązenia karmiczne z tamtych czasów bywają jeszcze gorsze niż karma z wariatkowa.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-25, 22:13:21
Macie pomysly jak uwolnic sie od przeniesionych bolow nog po krwpacji wielogodzinnej
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-25, 22:32:42
Zapytaj, czemu nie lubisz nog i za co je karzesz?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-25, 22:42:00
Dobre. Zaskoczyles mnie Leszku wiec musze to przetrawic. Na oewno nie lubie nog i zdecydowanie nie lubie glowy. Niezly paradox bo je kocham doceniam widzeatrakcyjnosc ale lubienie...grrr
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-27, 11:02:39

Opis elektrowstrząsów, ktory podałaś, to coś kuriozalnego. Takie sytuacje na codzień się nie zdarzają. Albo opisująca tę sytuację osoba miała halucynacje, albo wyjatkowego pecha (wg niej szczęscie, bo mogła odegrać swój spektakl).
Trzeba też wziąć pod uwagę, że studenci medycyny i stażyści - psychiatrzy gdzieś się muszą uczyć. Na pewno nie na manekinach, tylko na zywych ludziach, jak w każdym szpitalu klinicznym. Traktowanie ich jako oprawców jest typowe z punktu widzenia pacjenta.
I tu uwaga - jeśli cytujesz cudzy tekst, to podawaj źródło.



Podaję źródło

http://studium-poczwarki.blog.onet.pl/2010/01/28/elektrowstrzasy/

Pisała to osoba chora na BPD
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-28, 07:51:03
Nic mi nie wiadomo,  zeby stosowano elektrowstrząsy przy leczeniu BPD.
Dziewczyna ma bujną wyobraźnie.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-28, 08:02:57
Dziwi mnie jak szybko potrafisz ocenić człowieka zupełnie nie poznając go i niczego o nim nie wiedząc.
Może zanim napiszesz coś tak kategorycznego to przeczytałbyś jej blog, jej wypowiedzi na forum na Gazecie i na tej podstawie oceniłbyś czy to co napisała jest prawdą.
Dowiem się czy elektrowstrząsy mogą być stosowane.  przy BPD.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-28, 08:33:44
Z Wikipedii

Obecnie elektrowstrząsy aplikuje się w znieczuleniu ogólnym i po podaniu środka zwiotczającego mięśnie, dzięki czemu w znacznie mniejszym stopniu występują drgawki mięśniowe, które dawniej w dramatyczny sposób towarzyszyły tej formie terapii i mogły powodować np. kompresyjne złamanie trzonów kręgosłupa.

Jest to zgodne z tym co napisała ta dziewczyna.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2013-05-28, 08:45:05
Z Wikipedii

Metoda z wyboru:

    ostra śmiertelna katatonia - w tym zespole uznana za metodę ratującą życie
    ciężki epizod depresji, z odmawianiem posiłków, ryzykiem popełnienia samobójstwa, gdy leki są przeciwwskazane lub nie można czekać na ich efekt
    schizofrenia lekooporna
    ciężka depresja lub zaostrzenie schizofrenii w I trymestrze ciąży

Metoda drugiego wyboru:

    zespoły depresyjne lekooporne
    ostre zaburzenia psychotyczne u kobiet w ciąży
    złośliwy zespół neuroleptyczny

Ta dziewczyna miała również ciężką depresję oraz próby samobójcze. Można o tym poczytać w blogu zanim wystawi się jej ocenę.
Ale jej chorobą podstawową było BPD zaś depresja to wynik BPD.

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-05-28, 21:03:06
Inga
Nie oceniłem tej dziewczyny, tylko cytwany przez Ciebie fragment.
To róznica.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Iustitia w 2013-05-30, 00:30:26
Dotarła dzisiaj do mnie prawdopodobnie podstawowa intencja z jaką rozwalałam sobie mózg. Ja nie chciałam byc odpowiedzialna. Wystarczylo, ze pjawiala sie osoba, ktora podwazala moja wartosc i znowu zwiewalam w otepianie. Siebie. Z czasem doszlam do perfekcji-zaprzątałam do tego innych licząc, ze zrobia to skuteczniej. I znalazłam. Najskuteczniejszych. Jednego nie przewidziałam, że Bóg naprawdę ma dla mnie coś lepszego. Aż pewnego dnia zabolało na tyle, ze tą opcję nalezalo dopuscic.
Plus, ze jak chciałam się uleczyć to też najskuteczniejszych odnalazłam:)

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-06-24, 12:26:44
Już co czwarty Polak cierpi na zaburzenia psychiczne: omamy, fobie, ataki paniki. I panicznie boi się o tym głośno mówić.
(średnia europejska to 38% społeczeństwa, a więc pozostali (13- 15%) są jeszcze niezdiagnozowani):
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/newsweek-psycho-polak,1,5547281,wiadomosc.html
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2013-08-14, 17:28:50
http://www.uzdrowionaschizofrenia.pl/index.php?option=com_content&view=category&id=36:teksty-uzdrowionych&Itemid=55&layout=default


troche tekstów osób które wyszły ze schizofrenii. Chociaz  niektóre miały nie tyle schizofrenię co stany maniakalno-depresyjne połączone z opętaniami , czy innymi zaburzeniami psychicznymi...
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-08-25, 16:53:17
Bardzo ciekawy art o tym, co Himalaya Master ma do powiedzenia na temat psychiatrów i schizofrenii:
(nie ze wszystkim się zgadzam,  żeby bylo jasne)
http://himalaya-tirtha.org/psychiatria_szarlatanskie_pseudoleczenie,309,,full.html
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-11-07, 14:44:07
Badania nad BPD:
http://zwierciadlo.pl/2013/psychologia/zrozumiec-siebie/osobowosc-borderline-jak-dziala-mozg
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2013-11-08, 14:29:53
dzisiaj na witrynie głównej google jest taki-jakby test Hermanna Rorschacha.
Tak sobie myślę, że w tamtych czasach te testy miały sens, ale dzisiaj gdy wszystko można przemycić do internetu, to chyba ich nikt nie stosuje. Nie słyszałam, a przynajmniej na mnie nigdy nikt ich nie przeprowadzał, a miałam kontakt z psychiatrami, psychologami. Nawet jakieś szkolenia.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tom w 2013-11-08, 18:54:46
Test plam Rorschacha jest tak samo dobry jak test kury:
tutaj szczegóły przeprowadzania testu: http://www.youtube.com/watch?v=JsTvrSvqmBk
(od drugiej minuty)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2013-12-28, 23:08:12
O produkcji i dystrybucji leków na użytek psychiatrii:
http://www.youtube.com/watch?v=rVostO9Kz08&sns=fb
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Atlanta w 2014-07-15, 22:42:16
ciekawe

http://kefir2010.wordpress.com/2012/03/31/zabijanie-i-okaleczanie-psychotropami-mocny-tekst-oskarzam-lekarzy-media-kartel-farmaceutyczny-o-zbrodnie-z-art-konwencji-genewskiej-dotyczacej-zbrodni-ludobojstwa/

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2014-07-16, 01:51:49
Taka ciekawostka (częściowo psychiatryczna), mi się kiedyś przypominało i dostawałem skojarzeń związanych elektrowstrząsami w starożytnym Egipcie. Poczytałem sobie i coś w tym rodzaju ponoć się rzeczywiście odbywało, gdzie używano w niektórych sytuacjach elektrycznych sumów (ryb).
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: aster w 2014-07-20, 21:54:49
A nie pisze o tym nigdzie, ze schizofrenia jako choroba nie istnieje, że to tylko przypięcia obcych energii? :)) Wschód od dawna śmieje się z zachodu, że wymyślili sobie choroby takie np. jak cukrzyca, impotencja, bulimia, nadwaga, łysienie itd...:)) Choroby to niewydolność centr (gruczołów dokrewnych), brak wytwarzania enzymów, albo chore myślenie, jedno z dwóch. :))
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-21, 11:23:09
Cytat z postu Witka na temat relacji kat - ofiara
Wiem, ze to prawda. Ale tak mi jakoś z tą prawdą...

Cytuj
To nie jest obwinianie ofiary to jest mówienie że odpowiedzialność jest 100% dla agresora odnośnie jego życia i 100% dla ofiary odnośnie jej życia. Spotykają się dwie osoby o równym stopniu odpowiedzialności, nawet jeśli jedna bardziej cierpi (zgodnie ze swoimi intencjami).
 

Cytuj
Agresor bez poczucia winy nie doświadczy tego co ofiara. Nie ma kary. Agresor może oczyścić swoje intencje bez potrzeby przeżywania tego co ofiara. I w ten sposób przestać być agresorem. Tak jak pisałem - może się pojawić zadośćuczynienie, ale nie musi się wiązać z cierpieniem byłego agresora.

Niedobrze :(

Cytuj
No raczej tak się nie zdarzy. Tak jak mówię, krzywdziciel karmicznie cierpi na skutek zniszczeń powodowanych przez swoje intencje do krzywdzenia. Te skutki mogą być inne niż u osób które krzywdzi. Pod tym względem krzywdziciele są bezkarni bo inne skutki u nich się pojawiają. Oni ponoszą skutki na swój sposób, ale mniej krzywdzące, z tego względu że nie mają intencji do krzywdzenia samych siebie i do tego by ich krzywdzono. Tak to działa
 
Czyli krzywdzicielom  'lepiej'.
I szkoda czasu na czekanie na sprawiedliwość. Lepiej robic swoje.
Tylko co z maluczkimi.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-04-21, 11:51:43
Maluczkim można posyłać dobrą myśl, wspierać duchowo, modlitwą, zaufaniem :) Tam gdzie da się zadziałać, to i zadziałać gdy tego się chce.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-04-21, 12:04:21
Cytuj
Cytuj
Agresor bez poczucia winy nie doświadczy tego co ofiara. Nie ma kary. Agresor może oczyścić swoje intencje bez potrzeby przeżywania tego co ofiara. I w ten sposób przestać być agresorem. Tak jak pisałem - może się pojawić zadośćuczynienie, ale nie musi się wiązać z cierpieniem byłego agresora.

Niedobrze :(

Tess, no nie wiem czy niedobrze. Co nie znaczy, że to dobre. Po prostu taki mechanizm i tyle.
W takiej sytuacji pozostaje ofierze uzdrowić to co czuje, wybaczyć przede wszystkim sobie, zaopiekować się sobą. Bo po uporaniu się z tą sytuacją, to już to co zrobił agresor nie ma znaczenia. Najczęściej.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-21, 12:36:43
Agresor posiada intencje krzywdzenia, które  przekładają się na różne działania.
A  gdy już są to jakieś działania, wtedy doświadczy powracających skutków tych swoich działań, skutki działań nie zależą od  późniejszej zmiany intencji agresora, bo taka zmiana wpłynie tylko na to że przestanie być agresorem czyli wpłynie na kolejne działania i ich skutki
- doświadczanie skutków nie jest zależne od potrzeby ich doświadczania czy jej braku, skutki zależą od rodzaju działań

nawet kara taka sądowa uzależniona jest od oceny skutków działań i związanych z tym działaniami intencji, czyli czy np. było to celowe działanie czy nieumyślne, ocena dotyczy intencji tamtego działania a nie obecnych, ew. zmiana nastawienia i skrucha może to zmniejszyć, ale nie zmniejszy kary brak poczucia winy - uchroni go taka postawa poczucia niewinności jedynie przed
skutkami poczucia winy

działanie karmy jest automatyczne, więc jeżeli wkładasz rękę w ogień to cię poparzy niezależnie od tego czy czujesz się z tym niewinny czy nie, czy wyciągasz z tego jakieś wnioski czy nie, czy czujesz potrzebę doświadczania skutków czy nie,
 poparzenia możesz uniknąć jeśli go nie wywołasz, gdy coś zrobisz, a potem tego nie kontynuujesz, czyli gdy pod wpływem np. bólu zmienisz intencje i przełoży się to na działania,   to taki brak kontynuacji nie sprawi że zanikną skutki poprzednich działań, jedynie nie będą powstawać nowe poparzenia

czyli jak zmienisz intencje i cofniesz rękę znad płomienia to unikniesz dalszych poparzeń, ale te już doznane poparzenia nie znikną dzięki temu - będą zależa ły od wcześniejszych intencji i tego jak przekładały się na działania czyli tutaj jak długo trzymałeś rękę nad ogniem
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-04-21, 12:40:37
Skutki są, ale nie ma zasady ząb za ząb.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-21, 12:59:28
Witka post , cd :)

Imiona wykreśliłam . Nieistotne dla przekazu.
Cytuj

Sprawiedliwość karmiczna jest tu w tym, że dałaś komuś dostęp do swojego umysłu i on z tego skorzystał. To był układ na który oboje zgodziliście się.

 Nie ma kary, ale nie ma też zabierania ludziom możliwości dogrywania się, również takimi intencjami. Nie ma w tym sprawiedliwości na zasadzie że ktoś zostaje ukarany za krzywdy które wyrządził innym.

 Ceną jaką się za to płaci z punktu widzenia krzywdziciela jest (do czasu puszczenia obciążeń) własne zniszczenie i degradacja związane z podtrzymywaniem takich intencji.
 Najczęściej pojawia się też okazja do tego by zadośćuczynić (nie zawsze tym samym osobom którym się wyrządzało krzywdę) poprzez odkręcanie różnych krzywd u innych ludzi. Jeśli ktoś przykładowo, nie ma zdolności odkręcenia krzywd które wyrządził, to jego zadośćuczynienie może zachodzić na poziomie tego co się potrafi i osób którym ma się zdolności pomóc.

 Osoba którą  skrzywdził i tak ma możliwość odkręcenia krzywd, gdy się na to otwiera (gdy ważniejszym staje się odkręcenie tego niż to żeby ktoś konkretny, kto napsuł, odkręcił to).

Po prostu - to że ktoś zniszczył, nie znaczy że potrafi też naprawić (myślę że ta rzecz, może Ci się jakoś przydać). Może nigdy nie wiedzieć jak odkręcać zniszczenia które poczynił.
Wkład którym może zadośćuczynić za krzywdy może iść do osób innych niż te które skrzywdził, jeśli nie ma im do zaoferowania czegoś, czego one chcą.

Bo jeśli nie potrafi czegoś, po co czekać na to aż to zrobi? Myślę że rzecz w tym że chciałaś żeby on pomógł Ci odkręcić zaburzenia, które sam tworzył a on niekoniecznie wie jak (jest wielu ludzi którzy umieją coś zepsuć, a potem nie naprawić).
 
Czyli nie ma kary za krzywdy jakie strzyga wyrządza - bo taka istota, nie czuje sie winna !
Rodzi się sobie spokojnie w następnym wcieleniu, znowu trafia na życiodajne anielskie energie wkurzonych/przerażonych aniołków ( zależnie od gabarytów ), i ... dalej pastwi się nad ludźmi, chichocząc.
 
Sorry, że tak magluję tą kwestię, ale takie pojmowanie karmy jest dla mnie stosunkowo nowe.
I nie tylko dla mnie z tego co wiem.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-04-21, 13:19:35
Tess - ciekawe ujęcie przyczyny i skutku oraz karmy:

Cytuj
Na przykład promień słońca padający na metalową płytę ogrzewa ją. Czy możemy jednak stwierdzić, że skutek karmiczny – ogrzanie płyty- następuję przez działanie praprzyczyny promienia słońca?  Ale czy promienie słońca rozgrzewają wszystko w około, całą przestrzeń kosmosu w takim samym stopniu i zawsze?  Patrząc od strony zjawiska karmy, aby nastąpił taki skutek po przyczynie jak ogrzanie płyty, konieczne jest aby tej przyczynie wyszło coś naprzeciw. Jak długo nie podstawi się czegoś przyczynie, tak jak podstawiło się płytę pod działanie tych promieni, tak długo nie można w prosty analogiczny sposób mówić o karmie ani o tym, że skutek następuje po przyczynie.

https://www.facebook.com/notes/grzegorz-halkiew/regresja-a-karma/695486143854387
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-21, 13:21:12
Jeżeli ktoś chce mi coś zrobić a czuję się niewinnie to mogę być poza jego zasięgiem, ale gdy jemu albo komuś innemu coś kiedyś zrobiłem i mam taką  karmę to niewinność chroni mnie przed różnymi wpływami ale nie przed adekwatnym zwrotem karmicznym, to co wysłałem i tak wraca, i tutaj działanie koduje się najmocniej?,  wtedy ktoś taki albo ktoś inny z odpowiednimi intencjami świadomie albo nieświadomie wchodzi na tej powracającej fali i jest to oko za oko albo zwrot za coś innego, albo uderza w to z czym akurat jest związana aktywna karma itp. przy okazji może coś dołożyć od siebie, albo złagodzić gdy np. ma nastawienie na przebaczenie

Aktualne świadome i nieświadome wewnętrzne nastawienia, podświadome wzorce, czy jakieś węzły karmiczne będące skutkiem przeszłych nastawień i wyborów są tym co przyciąga,  prowokuje i generuje pewne rodzaje sytuacji, zwroty karmiczne są tym co powraca i jest to zapisane we wszechświecie czyli tam gdzie to wysłaliśmy, i odtwarza się np.  w urodzeniowym układzie planet - ten zapis uaktywnia się w danym czasie wraz z ich zmieniającymi się pozycjami, stąd zwroty są różną precyzyjną wypadkową  tych ustawień i  nakładają się na to co się w sobie nosi , czyli wywołują kolejne reakcje albo ich brak

Jakakolwiek istota działa w tym świecie wywołuje swoimi działaniami skutki które będą do niego powracały  i np. tworzyły uwarunkowania kolejnych wcieleń , prawo karmy nie odróżnia tych dobrych od tych złych, można tym manipulować tylko do pewnego stopnia i do czasu... zwrotu
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Witek D. w 2015-04-21, 13:21:17
Strzyga funkcjonuje na poziomie niskich wibracji. W środowiskach w których ich nie ma, nie potrafi się odnaleźć. W życiu "ofiar" zawsze ktoś podobny się pojawia, póki nie przekroczą pewnej masy krytycznej i nie wyjdą z więzienia swoich obciążeń. Niestety świat ma swoje brutalne aspekty, tak długo jak są osoby które w nich uczestniczą. To co można zrobić to opuścić takie układy i wspierać w uwalnianiu - duchowo i tam gdzie się da, działaniem. Pod warunkiem że się tego chce, najlepiej kierując się intuicją i czystymi intencjami (w tym neutralnością).

Nie sprowadzam tego do poglądu że nie ma żadnych konsekwencji, ale nie ma kary czy zemsty. Bagienko nosi nieodłączne ryzyko gdy się w nim uczestniczy.

Aha, ta moja wypowiedź cytowana, była prawdopodobnie skierowana do osoby która uwalniała się z roli ofiary :) Bo świadomość takiego punktu widzenia jest ważna, gdy do krzywdziciela kieruje się swoje oczekiwania, czy szuka w nim mocy, odpowiedzi dot. pełnego uwolnienia się. Dlatego ważne też patrzeć na to pod tym względem (w jakim kontekście).
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-21, 13:38:23
GA, Witek, Frisky,
Dziekuję wam za wypowiedzi.

GA - istotnie ciekawe i przejrzyste to ujęcie karmy :)

Witek,
Tak to był cytat z takiego własnie postu, osoba uwalniała się oczekując przeprosin.
Było mineło.

Co do relacji ze strzygami - najlepsze co można zrobić to istotnie opuścić te układy! Nawet jeżeli obecnie sie wydaje, że nie ma wyjscia.
 Wyjście JEST ! Dobrzy ludzie tylko czekają na znak :)


Frisky,
Cytuj
jakakolwiek istota działa w tym świecie wywołuje swoimi działaniami skutki które będą do niego powracały  i np. tworzyły uwarunkowania kolejnych wcieleń
No właśnie- tylko jeżeli zło wraca do strzygi toż ją to tylko napędza i zasila !
Ona chce zła ! to jej świat ! Robi wszystko, żeby je generować. Over and over again.
To jak w tym kontekście wygląda "zwrot karmiczny" ?
Na plus ?
Nie denerwujcie się - ja naprawdę tego nie pojmuję :(
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-04-21, 13:40:47
Tess, strzygi to całkiem inny temat.
One nie mają uczuć wyższych takich jak empatia, wrażliwość, współczucie itp.
Więc ich poczucie winy, jest mocno ograniczone. Jeśli w ogóle występuje.
A zasada kary za krzywdy opiera się na poczuciu winy i mechanizmach samokarania.
Jak tego nie mają, to ... za dużo im nie zrobisz.

Tak jak Witek napisał. Strzygi taplają się w swoim bagienku i najlepsze co można zrobić to uwolnić się od towarzyszenia im w tym bagienku. Niech się taplają same.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-04-21, 13:43:26
Tess zwrotem karmicznym dla strzyg będzie wszechobecna miłość we Wszechświecie :)
One tego nie zdzierżą :D
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-21, 13:46:40
Tess - ciekawe ujęcie przyczyny i skutku oraz karmy:

https://www.facebook.com/notes/grzegorz-halkiew/regresja-a-karma/695486143854387

Dopóki we wszechświecie istnieje ośrodek który wygenerował pewne fale dopóty będzie doświadczał tego powracających skutków, jak z pocztą:
istnienie adresata ( w tym przypadku jest to nadawca) i wysłanie przesyłki jest spełnieniem wszystkich warunków do otrzymania adekwatnego zwrotu, jak ktoś chce wyjść to musi uregulować wszelkie rachunki i nie wysyłac kolejnych przesyłek na których zwrot będzie musiał czekać
od innych  składników tego ośrodka np. zawartości pś zależy jakie reakcje będą temu  zwrotowi towarzyszyły i jakie to wywoła skutki w nim, może też to próbować np. odbijać , no ale wszystko co wysyła czyli również to odbicie też musi do niego wrócić - czasem korzyść jest taka że wraca gdy jest się silniejszym
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-04-21, 13:52:39
Frisky, ale czemu ty mi tłumaczysz oczywistości ? :)


Chociaż nie wszystko jest takie oczywiste. Bo istnieje coś takiego jak łaska, jak uzdrowienie, które może anulować niektóre zwroty karmiczne itp.
I czy to przypadkiem nie jest usunięcie z drogi przyczyny tej "płyty" z cytatu?
No i nie zawsze listy trafiają do adresata. Jest całe mnóstwo listów, które zaginęły w akcji :P
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-21, 14:20:00
GA,

Cytuj
Tess zwrotem karmicznym dla strzyg będzie wszechobecna miłość we Wszechświecie :)
One tego nie zdzierżą :D
Tak, wiem :)

I tu jest coś o czym chciałam powiedzieć.
Otóż wiedząc o tym, szukałam osób  kompetentnych i chętnych do otoczenia jej miłością, bezinteresowną miłościa. Nikt sie nie znalazł. Ja bezinteresownia tego nie potrafiłabym zrobić, wiedząc o skutkach :)
Wobec czego doszłam po dłuuugich rozmyslaniach do wniosku, że ona 'może być' mojej produkcji. Może. To nie było w sesji ani nic z tym związanym , to było efektem przemyśleń.
No i że jeżeli jest tak blisko mnie i tak "popisuje się" przede mną jaka to potrafi byc dla dzieci - w tym  i dla niemowlęcia - okrutna, to ja jestem tą, która powinna coś z tym zrobić.
No i powierzałam sprawę Dobremu Bogu, zeby ON otoczył ją Jego Miłością i Światłem jak kokonem, szczelnie tak,  aby wszystko co od niej pójdzie w świat, przechodziło przez filtr tegoż Światła Boskiego i Miłości.
I dodawałam, żeby wszystko działo sie w zgodzie z ND naszym i wszystkich zainteresowanych . Ale jakoś wykluczałam z tego strzygę. Myślałam, ze jeżeli taka istota nie ma WJa to i nie ma co mówić o jej ND.
Dopiero po rozmowie z Leszkiem do mnie dotarło, że i owszem zgodnie z jej ND też !
Tylko coś się stało. Coś niezbyt dobrego. Takiego, że trzeba mi teraz pomóc :(
To ja juz nie wiem.
Myślałam, że jeżeli Bogu powierzę ten ciężki kaliber, to zadzieje się jak najlepiej. Dla wszystkich.
Nie sadziłam, że przyjdzie mi za to zapłacić :(
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-04-21, 14:22:44
Tess a skąd wiesz, że uzdrowienie, tego co cie teraz spotkało nie jest w twoim najlepszym interesie?. Nawet jeśli w tym momencie jest to bolesne?

To teraz pomódl się za siebie :) Wspieram.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-21, 14:26:46
GA,
Dziękuję. Bóg zapłać :)

Być może tak :)
Mam nadzieję, ze tak !

Nawet jeżeli mi próbowała towarzyszy nasłać to ma sie nauczyć, że
Miłość i Światło Dobrego Boga mają taką MOC, że jej energia i wysiłki mają się do tego nijak.

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-04-21, 16:44:50
Tess
Ty z nią cały czas walczysz. A wiesz jakie są skutki walki. Nawet walki z wykorzystaniem Bożej mocy, miłości i światła.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2015-04-21, 16:56:55
Grazyna Anna
Cytuj
Frisky, ale czemu ty mi tłumaczysz oczywistości ? :)
tak dziwnie to  wyszło, wstyd : ) się przyznać bo ja nawet o tobie za bardzo nie myślałem jak to pisałem,
podszedłem do tego jak do podrzuconego ciekawego cytatu-tematu i zastanawiam się nad tym właśnie dlatego, bo  nie jest to dla mnie takie oczywiste

 - zasada to jedno, sposoby radzenia sobie z tym to drugie
Cytuj
I czy to przypadkiem nie jest usunięcie z drogi przyczyny tej "płyty" z cytatu?
jeżeli tak jest i udaje się to zrobić to tylko się cieszyć, gdzieś podczytałem ostatnio przy okazji astrologii, że dzielą tam sobie karmę na łatwo usuwalną, trudno usuwalną i nieusuwalną,

co do tego cytatu to albo gościu coś tam miesza albo  czegoś tam nie łapię albo chodzi mu o to samo haha,
dla mnie przyczynami doświadczania skutków  prawa karmy,  czyli ogrzania płyty, oprócz prawa karmy ; ) są pragnienia i intencje oraz związane z nimi  działania -  w tym przykładzie to one są  wystawieniem płyty na wpływ słońca , które to słońce jest jako to prawo karmy - funkcjonuje nieustannie  - więc  wykonując nieustannie działania zawsze dokonujemy  wystawienia i utrzymujemy  tą płytę na słońcu i doświadczamy takiego czy innego rozgrzania płyty w zależności od rodzaju tych działań, czyli od kąta nachylenia płyty do słońca
 
-  usunięcie płyty spod wpływu słońca- czyli wyjście spod wpływu prawa karmy jest możliwe gdy przestaje się ją wystawiać na działanie słońca, czyli dopiero gdy zaprzestaje się działań (i  podtrzymywania ich przyczyn) tworzących karmę, ale i to nie sprawia że płyta staje się od razu zimna, będą jeszcze jakiś czas  zanikać skutki tego wcześniejszego wystawienia- skutki wcześniejszych działań , czyli skutki i zwroty karmiczne
 
- co do różnych środków chłodzących to oprócz właściwego działania/zmiany kąta nachylenia płytki , oprócz zmiany nastawienia do działania ( czyli działania wolnego od pragnienia doświadczania skutków i nie zwracania uwagi na płytę ) można by tą płytę np. schładzać w trakcie, jak i  robić to po usunięciu jej w cień, skutek takiego przeciwdziałania skutkom/neutralizowania skutków przeszłych działań zależy np. od ilości i dostępności do wody, taka dostępność, obfitość wody, możliwość  i umiejętność tego użycia oraz to czy jest to wystarczające   też jest zależna od karmy, bo  to palące słońce może wysuszyć wszystko wokoło, albo płyta  może być tak ustawiona do słońca i tak przez nie rozgrzana, że woda od razu odparuje  ; )
może to być strumień oddania czyli bhakti
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-21, 17:13:55
Inga,
Cytuj

Ty z nią cały czas walczysz. A wiesz jakie są skutki walki. Nawet walki z wykorzystaniem Bożej mocy, miłości i światła.
 

Nie walczę. Nie trzeba wszędzie dopatrywać się walki.
Poza tym, nie da się wykorzystać Bożej Mocy, Miłości i Światła - do walki :)

I jeżeli powierza się sprawę Bogu, to nie "sugeruje" sie mu walki.
Bogu nie sposób niczego narzucić. On działa PO BOŻEMU, ZAWSZE ZGODNIE Z ND WSZYSTKICH..
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-04-21, 17:32:34
No ale jak to rozumieć że chcesz ją zmienić, chcesz jej czegoś zakazać, chcesz żeby robiła cos inaczej niż ona chce, chcesz na nią wpływać?
Jak możesz chcieć otaczać strzygę Bożą miłosćią wiedząc że miłośc ją zabije? Czy to nie jest życzenie jej śmierci?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-21, 21:26:17
Inga,
skąd tyle pytań ?
Brzmi jakbyś jej broniła.
Jeszcze raz
Cytuj
I jeżeli powierza się sprawę Bogu, to nie "sugeruje" sie mu walki. 
PO-WIE-RZA.
To tyle na ten temat.
A powiedz proszę jak ty bys rozwiązała tę sprawę ze strzygą ?
Z tego co pamietam miałaś taką istotę blisko. Nie wiem mama, czy ktoś.
Jak sobie z ta sprawą radziłaś ?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-04-21, 21:36:04
Tess
Ciebie chcę bronic a nie jej.
Mój ojciec jest strzygą która mnie zniszczyła całkowicie i dogłębnie.
Nie wiem po co miałabym go powierzać Bogu. Ja tylko chcę aby nasze drogi się rozdzieliły całkowicie, chcę się od niego oddzielić i uniezależnic. Nie wymierzę mu kary, nic mu nie zrobię, nie ma takiej możliwośći. On zyje zgodnie ze swoją karmą, nie mam wpływu na jego karmę. Jedyne w czym mu mogę zaszkodzić to przestać go karmić swoją energią.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-21, 23:14:27
Inga,
Nie o wymierzaniu kary tu mowa. Zupełnie nie należy się w to bawić.
Karanie  do nas nie należy.

Ale można powierzyć Dobremu Bogu ile się da!
Zarówno uzdrowienie tej relacji. Jak i  tą istotę samą .

Bo skoro już się z nimi spotkałyśmy - to PO COŚ !
To nie był przypadek. Coś można z tym zrobić. I trzeba !

Ja już próbowałam sama ją otaczać Światłem. Nie polecam nikomu.
Z tego co wiem,  to zadziałało. Dusiła się czy coś ( dowiedziałam sie o tym dużo potem ). Ale mi tez potem niezbyt było. Nie fizycznie, nie. Tylko jakieś takie dziwne sprawy.
Więc samemu nie należy tego robić.
Powierzyć Bogu !!!
On to skonfiguruje tak jak ma to być. W odpowiedni sposób.
I w odpowiednim czasie :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: furyah w 2015-04-21, 23:39:00
Załóżmy, że ktoś sam stworzył sobie strzygę, która sie wymknęła spod kontroli. Czy taka osoba, czyli de facto jej twórca nie ma prawa jej unicestwić powierzając ją boskiej miłości?
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-22, 00:01:21
Może ja powierzyć Miłości Boga - ale bez jakichkolwiek intencji :)
Powierzyć ufnie.

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-04-22, 00:08:41
Cytuj
Tylko coś się stało. Coś niezbyt dobrego. Takiego, że trzeba mi teraz pomóc :(
To ja juz nie wiem.
Myślałam, że jeżeli Bogu powierzę ten ciężki kaliber, to zadzieje się jak najlepiej. Dla wszystkich.
Nie sadziłam, że przyjdzie mi za to zapłacić :(

Tess, a może jednak za bardzo starałas się na ta strzyge wpłynąć, jakoś własną wole narzucić próbowałaś, skoro coś tam wróciło. No bo jakby wszystko przez WJ miało iść,  to by i tamtędy tylko mogło wrócić.
W pierwszej kolejności uzdrowiłbym to dlaczego chcesz to zmienić, jakkolwiek ciężko by to nie zabrzmiało, najlepiej zrobisz gdy doprowadzisz wszystko do punktu gdy cała kwestia będzie TOBIE zupełnie obojętna. Wtedy będziesz miec POWER ! Wtedy będzie działo się TO CO NAJLEPSZE. A nie kombinowanie przy strzydze, gdy sama jestes w emocjach!!! a nie zaczynanie od niej, od kombinowania przy zewnetrznej sytuacji !
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Leszek.Zadlo w 2015-04-22, 06:12:41
Tess
Kluczem do apanowania nad wlasną strzygą jest zapanowanie nad własnym  umysłem!
Nie ma tak, że krzywdzicielowi lepiej. To tylko pozory. To tak, jakby komuś zazdrościć, że on żyje lepiej, bo w szambie :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-22, 11:41:48
medżikowsky,
Cytuj
W pierwszej kolejności uzdrowiłbym to dlaczego chcesz to zmienić, jakkolwiek ciężko by to nie zabrzmiało, najlepiej zrobisz gdy doprowadzisz wszystko do punktu gdy cała kwestia będzie TOBIE zupełnie obojętna.
Dlatego bo od 10 lat patrzę na coś co normalnemu człowiekowi w głowie sie nie mieści !
Z tą obojętnością trudno będzie, bo chodzi o dzieci - jakąkolwiek maja karmę. Z tego co widzę mała  juz ma tak dość, ze ledwo,  ledwo wytrzymuje.
Tyle lat - i za jakie grzechy ? Świata ?

I za dzieci jednak jesteśmy odpowiedzialni !

Za innych nie.
To nie jest tak, ze jak mają taką karmę - pomocy w cierpieniu, Boddhisatwy, czy inne   pierdoły, to należy z boku przyglądać się bez emocji.


Leszek,

teorię znam :)
A co do tego umysłu, to tak mi się kojarzy,  jak np w jakimś obozie jakaś mendowata strzyga robi bezemocjonalnie medyczne eksperymenty na dzieciach. Dostarcza je tam, filmuje to, coby podobni jej sataniści mieli fun, jeszcze je przytrzymuje, żeby lepiej...igła wchodziła.
I chłonie tą energię bólu, przerażenia. A oprawcy - kumple ja chwalą za dobrze wykonaną robotę.
Jest z siebie dumna.

I teraz to wszystko obserwuje ktoś, jakaś delegacjo/wizytacja z innej bajki, a właściwie więcej takich ktosiów, którzy są tak zdziwieni i przerażeni, że takie coś w ogóle ma miejsce, ze szukają rozpaczliwie drogi wyjścia z horroru.W tym drogi prawnej, a takie są !
  ( Frisky - posłuszeństwo wobec prawa a moje do tego podejscie ;)  )
 A ponieważ ktosie są normalni to cierpią.

I teraz im, czyli tym ktosiom zaleca się - opanujcie się, weźcie się w garść. Jak opanujecie swoje umysły to poradzicie sobie z byciem świadkami tego.
 Pewnie wykonalne.
Na pewno wykonalne.
Ale o krok od ....
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Grażyna Anna w 2015-04-22, 11:46:43
Tess to do uzdrowienia jest twój stosunek do tych dzieciaczków.
Co nie oznacza, że nie można udzielić im pomocy. (również prawnej jakby co)
Na "chłodno" łatwiej znaleźć dobre rozwiązanie.
Zamiast strzygi to dzieci powierz Bogu i jego opiece.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-22, 11:59:46
GA,
to już się dzieje ! Od lat :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Kaja w 2015-04-22, 12:05:52
Tess, a ty jesteś pewna, że dzieciom dzieje się krzywda? Łatwo jest oceniać z boku. W końcu to ich matka i ma prawo do nich większe niż ty.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-22, 12:17:03
I coś jeszcze chciałam w tym miejscu dodać.

Otóż krążą opinie, że po części za ataki - nie tylko na mnie - odpowiedzialna jest energia panująca na tym forum. Że tu może być atak, nasłany czy jakoś tak.
Faktem jest, że była nieciekawa energia. Ale już jej nie czuję !

 Nie wiem jak wy ?

Ja sobie piszę tutaj swoje, dość intymne wynurzenia,
 bo mi to pomaga. Bo latami milczałam, płakałam. Nawet piłam - wino potrafiłam butelkę na dwa dni mieć, po dwie szklanki na dzień. I zadawałam sobie tylko pytanie kurczę, co jest ? Co to w ogóle jest ? !

Teraz już jest poogarniane z grubsza.
 
A ja sobie to układam w umyśle właśnie, pisząc i dyskutując z wami.
 I tak jakoś powoli to się konfiguruje.

Inspiracje przychodzą zewsząd.

W moim środowisku czy to rodzinnym czy w pracy ( choc wiem, że tu zaglądają ), nie mogę pewnych spraw pod względem karmicznym rozpatrywać przecież !
Nie ta bajka :)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-04-22, 12:38:18
Przerabiam te odpowiedzialność w innej sytuacji , wiec napiszę pare oczywistosci.

Cytuj
To nie jest tak, ze jak mają taką karmę - pomocy w cierpieniu, Boddhisatwy, czy inne   pierdoły, to należy z boku przyglądać się bez emocji.

to właśnie jest tak, że nalezy być przede wszystkim bez emocji (jakkolwiek daleka i trudna droga by to była), bo dolejemy oliwy do ognia, czy nawet pogorszymy , przykładowo, zostaniemy pozbawieni tego prawa do samej obserwacji - i wtedy już nie będzie wyjścia, czy sie przejmować, czy się nie przejmować, bo zostanie ci tylko to drugie , czyli zostaniesz zmuszona do uniezaleznienia się

Cytuj
Z tą obojętnością trudno będzie, bo chodzi o dzieci - jakąkolwiek maja karmę

też sądze, że trudno i pewnie troche to zajmie, kto mówił, że ma być łatwo ? to nie to samo co picie wina :P ;)
przede wszystkim, obojętność o której mówie to nie olanie tematu "mam to w d..., niech ich zniszczy" tej obojętności (uniezależnienia, wyczyszczenia emocji) rezultatem jest właśnie powierzenie wszystkiego największej sile i uzdrawiajacej wszystko energii ! gdy się uniezależniasz, przestajesz dokładać swoje "5 gr" do sytuacji !!! bo jeśli cię to boli, rani, czy cierpisz, to dokładasz !! pojawia się w to miejsce boska energia, w ten sposob najlepsze co możesz zrobić takim dzieciom, to zrzec się emocjonalnej odpowiedzialności.

Cytuj
I za dzieci jednak jesteśmy odpowiedzialni !
Za innych nie.

Odpowiedzialni- nie , a czy możemy działać z miłością, czy wspolczuciem- tak. Wtedy też nie działamy gdy jest to BEZ SENSU, czyli NIC NIE DA, A MOZE I POGORSZY.
Brak odpowiedzialności nie jest równy braku korzystnego wpływu na sytuacje.  W Twoim działaniu chyba są emocje- do czego się przyznałas, więc nie ma miłości. Jest cierpienie/ ból i to Twój.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-04-22, 12:53:50
Tess, a ty jesteś pewna, że dzieciom dzieje się krzywda? Łatwo jest oceniać z boku. W końcu to ich matka i ma prawo do nich większe niż ty.

Ja bym spytal ktorym dzieciom sie nie dzieje ;)

No i Tess, prawdopodobnie masz duzo do uzdrowienia z tego okresu, gdy pomagalo ci radzic sobie z sytuacja owe winko, nawet jesli byly to male ilosci. Tez mowie to poniekad z autopsji. Kto wie jak by wygladala sytuacja gdybys transformowala na biezaco i mierzyla sie z soba. Z mojego punktu widzenia jest to 100% rozwiazywalne !!
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Tess w 2015-04-22, 14:53:43
medżikowsky,
Cytuj
Z mojego punktu widzenia jest to 100% rozwiazywalne !!
Dziękuję  !  :)


Cytuj
Kto wie jak by wygladala sytuacja gdybys transformowala na biezaco i mierzyla sie z soba.   
Nie dałabym rady :(
Za duży szok.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Inga w 2015-04-22, 15:38:50
Tess
Ty masz ewidentnie nieprzepracowane własne dzieciństwo, i dlatego pojawiają ci się takie sytuacje w których musisz doświadczać uczuć, których doświadczałąś w dzieciństwie a teraz nie chcesz do nich wrócić. jest to poczucie niemocy i bezsilności w sytuacji krzywdzenia bezbronnej istoty, niemożność zrobienie czegokolwiek, brak możliwośći obronienia sie wobec kogoś silniejszego.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-04-22, 16:48:43
medżikowsky,Dziękuję  !  :)

Nie dałabym rady :(
Za duży szok.

Ale jasne jest że żeby temat nastawienia do sytuacji uzdrowić, trzeba i do tego wrócić ? :P
Co jest nawet trudniejsze niż wtedy (wymagające więcej wytrwałości i wytrzymałości, bo na tym juz kolejne skutki powstawaly) ale WYKONALNE !

100% rozwiązywalne, co nie znaczy , że samorozwiązywalne

Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Kornel w 2015-04-23, 22:42:58
Tess
Ty masz ewidentnie nieprzepracowane własne dzieciństwo, i dlatego pojawiają ci się takie sytuacje w których musisz doświadczać uczuć, których doświadczałąś w dzieciństwie a teraz nie chcesz do nich wrócić. jest to poczucie niemocy i bezsilności w sytuacji krzywdzenia bezbronnej istoty, niemożność zrobienie czegokolwiek, brak możliwośći obronienia sie wobec kogoś silniejszego.

Inga - jak przepracować własne dzieciństwo ? Nic o tym nie wiem.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-04-24, 00:27:00
To co Ty tu robisz Kornel?

Szukasz poparcia w "męskich" stereotypach dot Kobiet ? ;-)
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: Kornel w 2015-04-24, 16:55:10
Uuuuuu to nie bylo zbyt miłe.

Jak na razie to robię dobre wrażenie :)

Kobiety to inna ścieżka która się z moją przeplata.
Tytuł: Odp: Szpitale psychiatryczne i karma z nich
Wiadomość wysłana przez: medżikowsky w 2015-04-24, 17:04:20
Ale to tak pół a może nawet 80% żartem ;) myślałem że troche ironizujesz w str Ingi