Pozytywne Inspiracje

Forum => Rozwój Duchowy => Wątek zaczęty przez: dżonny w 2017-08-07, 11:15:19

Tytuł: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-07, 11:15:19
Zastanawiam się czemu gdy afirmuje:

- wolę Boga
- boski plan
- to co Bóg ma najlepszego dla mnie

To kieruje mnie każde z tych nastawień na inną drogę i w sumie nie wiem na co najlepiej postawić. Każde też ma inną wibracje choć wszystkie są wysokiej jakości odczuciami. Na co wy byście postawili i dlaczego? Długo już szukam zrozumienia tej kwestii. Dodatkowo Wolę Boga odczuwam jako zieloną energie na sercu, pozostałe nazwijmy to aspekty, na złoto. 
Poniekąd częściowo znalazłem odpowiedź u jednego mistrza, ale nie dokładnie odpowiedź na to pytanie, nie ten kontekst. Później może wrzucę te nauki.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-07, 11:24:43

Nic bym  z tego nie wybrał bo nie wierzę w Boga, ale rozumiem do jakiego aspektu Jaźni/Świadomości/Pierwotnej Natury się  odwołujesz.

Wchodząc w Twoją skóre;) wybrałbym te drogę która najbardziej Ci odpowiada, na której czujesz się wolny, szczęśliwy, spełniony.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-07, 11:54:23
Jeszcze raz wchodząc w ten system przekonań/postrzegania rzeczywistości - wola Boga, boski plan, to co Bóg ma najlepszego dla mnie -; według mojego czucia/rozumienia te trzy przywołania mądrości/wiedzy nie powinny się różnić, innym słowy powinny dać ten sam efekt końcowy, różnice mogą wynikać z tego że każde z tych przywołań ma odrobinę inny akcent/inną fasetę ( jak w diamencie)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-07, 13:21:36
Jeszcze raz wchodząc w ten system przekonań/postrzegania rzeczywistości - wola Boga, boski plan, to co Bóg ma najlepszego dla mnie

Nie nazwałbym tego systemem przekonań, ani postrzegania rzeczywistości (co by znaczyło, że patrzy się przez jakieś filtry) i że sama rzecz jest nierzeczywistą iluzją, wytworem indywidualnego umysłu, zawartością podświadomości. Nie rozpoznaje u siebie przekonań na te tematy, oprocz tego, że jest coś takiego jak wola boga, boski plan (kolejność), to co jest najlepszejsze na teraz z rzeczy harmonijnych, wprowadzających dobro. A może obrać jakieś inne, prostsze podejście ?

różnice mogą wynikać z tego że każde z tych przywołań ma odrobinę inny akcent/inną fasetę ( jak w diamencie)

No właśnie to mam na myśli. Przy czym nie są to wg mnie takie minimalne różnice. Może zależy to od swoistego uwrażliwienia.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-07, 13:29:08
oczy/umysł/myśli to filtry..

dużej różnicy nie ma  o ile nie uważasz że to co nazwasz Bogiem  ma w stosunku do Ciebie wolę, różną od Twojej...

Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Tom w 2017-08-07, 13:33:56
...gdy afirmuje:

- wolę Boga
- boski plan
- to co Bóg ma najlepszego dla mnie


A dokładnej, co afirmujesz? Mógłbyś napisać jak brzmią Twoje afirmacje?
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-07, 13:37:16

dużej różnicy nie ma  o ile nie uważasz że to co nazwasz Bogiem  ma w stosunku do Ciebie wolę, różną od Twojej...

Na temat czy Bóg (nazwij sobie jak chcesz) jest, czy nie ma, to dyskutować mi się nie chce. A jak uznajesz że jest wyższa, kochająca wszystko inteligencja, ktora widzi 10 x wiecej niż ty, ktora czegoś dla ciebie z tej miłości chce, a nie jesteś zestrojony i wykonujesz jakieś inne programy, ktorych chcesz , bo nie widzisz wszystkiego, to można dostrzedz, że masz z nią inną wolę.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-07, 13:41:58
to według mnie niemożliwe, wola to wola, to żywa działająca siła, nie może/nie ma konfliktu woli/sił między Tobą a ta kochającą Inteligencją. Co nie zmienia tego że dostrzegam że ta Inteligencja ma dla mnie całą siebie/ofiaruje mi jak Źródło wszystko co ma, cały nieskończony potencjał.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-07, 13:45:11
Tom,
Afirmacje:
"Już teraz dzieje się w moim życiu wola Boga."
 Lub "manifestuje się"

"Bóg już teraz daje mi to co ma dla mnie najlepszego."pomyslałem ostatnio, że większy sens ma: "Bóg zawsze daje mi to co ma dla mnie najlepszego."

Boski plan tez coś w stylu "Już teraz dzieje się w moim życiu boski plan" lub "ufam boskiemu planowi"

Ogolnie nie przerobilem tych afirmacji , ale miały harmonizujące działanie, tudzież inspirowało mnie to do czegoś, zwłaszcza gdy miałem głębszy kontakt z uczuciami / intuicją niż obecnie
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-07, 14:52:03
... ktora czegoś dla ciebie z tej miłości chce

z tej miłości ta Inteligencja na pewno nie chce dla mnie czegoś czego ja nie chce, nie daje mi też tego o co jej nie proszę, ta Inteligencja nie manipuluje, nie presjonuje, nie ma własnych ukrytych  planów/woli w stosunku do mnie. nie wykorzystuje mnie, nie jestem jej kukiełką, nie pragnie też czci. Ta inteligencja  obdarowuje mnie wszystkim o co prosze, pokazuje mi drogę dojścia do tego czego pragnę, ujawnia przede mną Prawde odnośnie natury życia i odnośnie mojego prawdziwego potencjału, w tym potencjału Pierwotnej Natury z którego pozwala mi czerpać. Tak wiec ta inteligencja  pozwala mi wybierać i obdarowuje tym o co proszę, taka właśnie jest prawdziwa Miłość, jest czysta w swych intencjach/inteligencji i przejawieniu.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Tom w 2017-08-07, 18:30:00
dżonny
Te trzy tematy, to raczej fajne sensowne tematy do medytacji / przemyślenia itp.

Afirmowanie to w pewnym sensie decydowanie o sobie - wybieranie i nastawianie się na określony wariant rzeczywistości. Tak samo jak określanie celów, które robi się zawsze w odniesieniu do swojego działania, a nie działania innych :) Więc jeśli afirmujesz, że w Twoim życiu dzieje się wola Boga, to... decydujesz, że to Bóg decyduje ;)). Tylko, że On nie może o Tobie decydować, bo byłoby to sprzeczne z Twoją wolną wolą :)

"Bóg zawsze daje mi to co ma dla mnie najlepszego." - to jest oczywiste i nawet nie trzeba tego afirmować (natomiast przemyśleć / przemedytować warto :). Tak jest zawsze dla każdego. Trzeba tylko mieć przepracowany dany obszar życiowy (uzdrowione wzorce i intencje) aby być otwartym na to, że Bóg zawsze daje (proponuje) nam coś najlepszego, ale z jego strony to jest właśnie oferta-propozycja do wykorzystania przez nas, a nie jego decyzja, co ma się nam w życiu wydarzyć. My z tej propozycji możemy skorzystać jak się na to zdecydujemy i zgodnie z naszą wolną wolą :) Albo - możemy skorzystać na tyle na ile jesteśmy na to otwarci i gotowi. Oczywiście gdy się zdecydujemy, wtedy płyną do nas pomysły i inspiracje od WJ (intuicja :)

Może pasowałaby Ci tylko jedna afirmacja w stylu:
- "Otwieram się na Boskie prowadzenie" / "Jestem otwarty na Boskie prowadzenie" ?
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-07, 19:12:31
Dzięki Tom za opinię. Przemyślę to na spokojnie co napisales.. Opisze tez jak to z mojej strony wyglada:
Gdy kilka lat temu 3 dni poafirmowałem "Bóg już teraz daje mi to co ma dla mnie najlepszego" pojawiła w się w moim otoczeniu połowka. Niestety nie wylazło jeszcze wtedy jakie znaczenie miala ta dziewczyna dla mnie a ja wynioslem sie z miasta, bo wkrecalem tez inne rzeczy podswiadomosci i ogolnie mną targało, ale ewidentnie w zlotej energii to jej pojawienie się bylo i wiedzialem, ze to odpowiedz na tą afirmacje. Afirmowalem tez wtedy rownolegle, ta afke z wolą boga i efekt byl taki , jak by mi sie rozlozyl dywan tzn zebym zostal tam gdzie bylem , ze tam jest sens pozostac, jest co robic. Ja tym odczuciom nie zaufalem.

Nie mam nic przeciwko by Bog za mnie decydowal, chodzi mi o to by się to DZIAŁO tzn mozliwosci wejscia w to co on mi proponuje , ma dla mnie itd. a ja wtedy to przyjmuje (moja decyzja) no i moja decyzja jest taka, że poddaje mu wolę, bo DOSKONALE juz wiem jak to sie oplaca. Mowisz ze to nie ma sensu i lepiej afirmowac konkrety ?
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Tom w 2017-08-07, 21:40:21
...
Nie mam nic przeciwko by Bog za mnie decydowal, chodzi mi o to by się to DZIAŁO tzn mozliwosci wejscia w to co on mi proponuje , ma dla mnie itd. a ja wtedy to przyjmuje (moja decyzja) no i moja decyzja jest taka, że poddaje mu wolę, bo DOSKONALE juz wiem jak to sie oplaca. Mowisz ze to nie ma sensu i lepiej afirmowac konkrety ?

dżonny
Nie mówię, że to nie ma sensu. Wręcz przeciwnie - jak najbardziej warto otworzyć się na Boga i jego ofertę :)
Ja tylko napisałem o tym szerzej, tak dla jasności, bo często w naszym społeczeństwie można spotkać filozofię typu:
"Wola Boża", "Bóg tak chciał", "Bóg ma względem nas plan", "Bóg tak zdecydował" itd. itp. :)

Myślę, że kiedy świadomie afirmujesz "co robi Bóg", chociaż On to i tak robi bez Twoich afirmacji ;),
to podświadomie dobrze rozumiesz relację z Bogiem, znaczenie wolnej woli itd., więc jest ok.
Najważniejsze jest tutaj otwarcie się na Boga, jego ofertę dla nas i działanie przez nas - oczywiście za świadomą zgodą wynikającą z wykorzystania naszej wolnej woli. Wtedy wszystko dzieje się zgodnie z Najwyższym Dobrem :)

A co do afirmacji, to jestem za krótkimi i konkretnymi, z tym, że tworząc afirmację trzeba dobrze przemyśleć i zakodować sobie znaczenia jakie dla nas kryją się praktycznie w każdym słowie. Wtedy mówiąc / pisząc krótką afirmację w podświadomości aktywuje się cały szereg wcześniej przemyślanych skojarzeń, a to jest bardziej efektywne i sprzyja dobrej wizualizacji.
Przykładowo w afirmacji: "Otwieram się na Boskie prowadzenie" trzeba sobie przemyśleć i ustalić z podświadomością co znaczy, że się "otwieram", co znaczy "Boskie prowadzenie" i jakie są z tego korzyści dla mnie i dla innych :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-07, 22:32:56
Rozumiem ze znaczeniem słow, kiedys wyjasniajac podswiadomosci co rozumiem przez kazde slowo mialem fajne efekty.
Jednak nie jestem zdania iż podświadomość jest pustą, niezapisaną, bezrozumną kartką bez własnej inteligencji. Jak bezrozumny komputer i programista, ktory coś wie. Są w niej różne "porty" tudzież portale, jest osadzona w duchowej rzeczywistości, reaguje na pewne słowa inaczej niż to jakie wczesniej mialy dla mnie znaczenie np Bóg. Ma jak by własną świadomość. Pierwszenstwo mają jednak argumenty emocjonalne.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-07, 23:23:52
Tu jedna z głównych nauk niejakiego El Morya , który jest wzniesionym mistrzem, który nie ma już karmy ziemskiej i jest bardzo starą duszą wg badaczy, co jest nie bez znaczenia jeśli chodzi o mistrzów. Troche mi to rozjaśniło temat, mimo że pytałem różnych "urzeczywistnionych" osób, którzy tylko mówili że powinno to być to samo.

The ascended masters teach that the seven rainbow rays are the seven qualities of God that compose the color rings or spheres which surround the Solar Presence. The attribute of each color, or ray, is vital to our wholeness. The seven rays are God-qualities that appear as color vibrations. Each person in embodiment is meant to master these qualities:
 Blue—the first ray: the will of God, faith and power
Yellow—the second ray: wisdom and understanding
Pink—the third ray: divine love and compassion
White—the fourth ray: purity and holiness
Green—the fifth ray: wholeness and abundance
Purple/gold—the sixth ray: service to life
Violet—the seventh ray: forgiveness, mercy and soul-freedom

On tu mówi o 7 "promieniach"  Boga i kolorach tych energii, które też rozpoznałem i odczuwam , choćnie do konca tak jak tu pisze.
1- wola boga
2- mądrość, zrozumienie
3- boska miłość i empatia
4- czystość i świętość
5- pełnia i obfitość
6- służba życiu
7- przebaczenie, wolność

Gdy afirmuję wolę Boga odczuwam kolor zielony, łączy się to też z poczuciem totalnej obfitośći i energia serca bardziej niż 'korony'
Bóg daje mi to co ma najlepszego, boski plan raczej żółty/ złoty , nigdy zielony

Tutaj też szukając tego opisu trafiłem na inną stronkę https://www.pathwaytoascension.com/sevenrays.html
która wiąże te cechy na dodatek ze znakami zodiaku.,.. i u mnie się zgadza co ciekawe, ale to tak na marginesie

If your Sun Sign or Ascendant is Aries, Leo, or Capricorn, you are functioning on the FIRST RAY OF WILL/POWER. “The energy of the First Ray acts as a catalyst, breaking up old existing conditions so that new ones may eventuate.
Soul Level: The use of spiritual will for the benefit of the collective; power utilized for the purpose of enhancing unity and beauty; the expression of will for the purposes and well-being of the group.
Personality Level: Ray of soldier, statesman, ruler, explorer, leader, government, politics, and administration.
General positive Traits: Courage, diligence, quick discernment, leadership abilities , inspires others, adventurous, not dismayed by initial failures, but remains persistent until goal is achieved.
General Character Difficulties: Limitless ambition, uses will for selfish purposes, manipulative of others through personal power, easy to anger, cannot take criticism, strong sense of personal pride.
To Be Cultivated: Compassion, humility, tolerance, caring, sympathy.”

i stąd:
1. The energy of the First Ray acts as a catalyst, breaking up old existing conditions so that new ones may eventuate.
2. The Second Ray is called the Master Builder…. It represents the cohesive force in the universe…. The Second Ray is the energy behind what we call “universal love” … connected to the powers of intuition…. The Second Ray instills cooperation between people, philanthropy, and the urge to serve.
3. The energy of the Third Ray … permeates into every form of life. The Third is the Active Intelligence of Divinity, and represents the inherent intelligence within all matter…. All of humanity is strongly governed by the Third Ray…. The Ray of activity. People who are closely connected to the Third Ray are very much on the go.
4. The purpose of the Fourth Ray [is to be] an agent of balance. The Fourth Ray leads to that type of discrimination required for the life of the Soul and the way of service. It is thus the Ray of trial and error, so that we may move from the unreal to the real. The Fourth Ray is the energy behind what we may call ‘Divine Discontent’…. As the Ray of beauty and art, the Fourth Ray is also essentially the refiner—the urge for an ever-more-perfect representation of the Will of God in the many forms of Its expression…. The Fourth is the Ray of struggle, and those people who are especially connected to it will find a very special duality appearing in their lives…. As the Ray of the artist, the Fourth is especially connected to color. People who are closely associated with this Ray may find themselves with tremendous gifts.
5.The Fifth Ray is the expression of Love/Wisdom through the intellect. This occurs through scientific research and experimentation in order that the Plan of Divinity may be revealed through the mind of man…. It is the purpose of the Higher Mind to penetrate and purify the lower so that humanity may perceive, identify, and know the Mind of God behind all the forms of manifestation. This is the great work of the Fifth Ray.
6.The Sixth has been the primary Ray of the Piscean Age—[the Age now ending]…. The religious creeds and ideals connected to martyrdom are still influential wherever the Sixth Ray energy predominates…. Terrorism, suicide, and all other urges for self-annihilation based on religious and/or philosophical idealism are very much under the influence of the Sixth Ray…. One finds in its expression those devotional qualities that keep families together, instill great and small philanthropic gestures, and denote such saintly people as Mother Teresa and St. Francis of Assisi…. The Sixth Ray is also the inspiring force of people for whom the principles of Love, Goodness, Purity of Heart, and Selflessness are living energies and form their way of life.
7. he Seventh Ray’s main function is to work for the infusion of the energies of spirit with the substance of matter…. It is the working of the Seventh Ray which aids in the fusion of the Soul and the personality, and the resulting reorientation of an individual’s life purpose and direction. It is this process of Soul infusion that can be symbolically rendered by the Seventh Ray alchemist as the process of changing lead into gold. The hope for the Aquarian Age, the Age of the Seventh Ray, is for such a ‘golden’ collective transformation and reorientation to take place for humanity…. The recognition of the esoteric value of crystals in terms of their healing properties has been reawakened from its origin in ancient, magical traditions. One should take note of the fact that the color particularly associated with the Seventh Ray is violet. Of all the many kinds of crystals available at the present time, the amethyst variety seems to be especially popular.

Może komuś kiedyś się przyda :-)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-07, 23:32:53
Tu jeszcze z nauk owych 'wzniesionych mistrzów' krótko o trzech rodzajach związków na duchowej ścieżce: bliźniacze płomienie, bratnie dusze i karmiczne związki.

https://www.summitlighthouse.org/soulmates-and-twin-flames/

Twin flames, soulmates and karmic relationships are all on a quest for love and a perfect relationship – a quest for wholeness.
There are three types of romantic relationships that help lead one to this wholeness: twin flames, soul mates and karmic relationships.

Twin Flames
Twin flames were created together in the beginning and share a unique destiny. Created in a single fiery ovoid, they were separated into two spheres of being—one in a masculine polarity and the other in a feminine polarity—but each with the same pattern of divine identity. Though they spend some lifetimes together and others apart, their tie is eternal, and after they have each united with their Higher Self they will ascend and be together forever. But not all the beautiful and soul fulfilling loves are those of twin flames.

Soul Mates
A soul mate tie is different from that of the twin flame. Whereas we each have only one twin flame, we can have many soulmates.
“Soul mates share a common mission and comparable stage of spiritual development. They come together because they are working on the same type of karma and the same chakra simultaneously.
So soul mates have an attraction that is based on the sacred labor and on the path of self-mastery.
A soul mate is like the echo of oneself in Matter working at the same task to fulfill a blueprint for God.” – Elizabeth Clare Prophet
These spiritual relationships tend to be harmonious and satisfying, and such kindred souls can accomplish great things together.

Karmic Relationship
Then there is the karmic relationship where two individuals are drawn together for the balancing of mutual karma. The karmic tie may be the tightest of all and begin with the strongest attraction. This is because the soul has a deep yearning to be free, and has an inner knowing that this connection is a key to resolution through balancing karma that is often harsh, such as violence, hatred, abandonment or even murder.

Aloneness
From time to time, there is a feeling of emptiness, a loneliness that reveals the inadequacy of a relationship based solely on karma. Yet though they are frequently difficult, these relationships are important in achieving self-mastery on the spiritual path.

Love is the Key
Everyone experiences all three types of relationships over the course of their lifetimes. The key to wholeness in all of these spiritual relationships is to love every soul.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Tom w 2017-08-08, 10:35:27
Rozumiem ze znaczeniem słow, kiedys wyjasniajac podswiadomosci co rozumiem przez kazde slowo mialem fajne efekty.
Jednak nie jestem zdania iż podświadomość jest pustą, niezapisaną, bezrozumną kartką bez własnej inteligencji. Jak bezrozumny komputer i programista, ktory coś wie. Są w niej różne "porty" tudzież portale, jest osadzona w duchowej rzeczywistości, reaguje na pewne słowa inaczej niż to jakie wczesniej mialy dla mnie znaczenie np Bóg. Ma jak by własną świadomość. Pierwszenstwo mają jednak argumenty emocjonalne.

Oczywiście, że podświadomość nie jest "pustą kartką". Do każdego stwierdzenia może mieć wiele skojarzeń, wspomnień, emocji i to zapisanych na różnych głębokościach (mniej lub bardziej ugruntowanych). I właśnie dlatego układając afirmacje trzeba sobie dobrze przemyśleć i zakodować o jakie znaczenia i skojarzenia poszczególnych słów nam chodzi. Tak aby podczas afirmowania aktywowały się te właściwe :). Wtedy afirmowanie przynosi oczekiwane efekty i prościej jest wizualizować.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-08-08, 12:20:20
... ktora czegoś dla ciebie z tej miłości chce

z tej miłości ta Inteligencja na pewno nie chce dla mnie czegoś czego ja nie chce, nie daje mi też tego o co jej nie proszę, ta Inteligencja nie manipuluje, nie presjonuje, nie ma własnych ukrytych  planów/woli w stosunku do mnie. nie wykorzystuje mnie, nie jestem jej kukiełką, nie pragnie też czci. Ta inteligencja  obdarowuje mnie wszystkim o co prosze, pokazuje mi drogę dojścia do tego czego pragnę, ujawnia przede mną Prawde odnośnie natury życia i odnośnie mojego prawdziwego potencjału, w tym potencjału Pierwotnej Natury z którego pozwala mi czerpać. Tak wiec ta inteligencja  pozwala mi wybierać i obdarowuje tym o co proszę, taka właśnie jest prawdziwa Miłość, jest czysta w swych intencjach/inteligencji i przejawieniu.

kwestia jest taka co uznajemy za "ja" - z tego wynika istotna różnica w podejściu zarówno do tego pola Inteligencji, jak do miłości,
ogólnie rzecz ujmując zarówno ego jak i boska atma są subtelniejsze od Buddhi/pola Inteligencji, różnicę między nimi można dostrzec w stopniu utożsamiania się z ciałem fizycznym (czyli też w działaniach ukierunkowanych i skoncentrowanych na tym poziomie) - więc chodzi tu też o rodzaj miłości z tym związanej - prawdziwa miłość jest bezwarunkowa i bezinteresowna, wolna od poczucia odrębności,  taka też jest droga do niej,

oprócz pola Inteligencji są też inne pola,  siły, aspekty, prawa i zasady, więc ograniczanie się do jednego aspektu może rodzić rozczarowania czy nieporozumienia, zwłaszcza gdy związane jest z odwoływaniem się do tego pola i zaprzęganiem go do realizacji celów  osadzonych w poczuciu "ja i moje" (którego centrum jest utożsamienie z ciałem i jego potrzebami/pragnieniami etc.), czyli w takim poczuciu luźno związanym z bezinteresowną i bezwarunkową miłością (której cechą jest poświęcenie) i czystą Inteligencją

w tym świecie (i nie tylko tym) jedynie wola Boga realizuje się na każdym kroku i na wielką skalę, z punktu widzenia Całości dominuje tu związana z powszechną miłością zasada poświęcenia - za to  w umysłach i działaniach wszystkich istot dominuje tu zasada przetrwania kosztem innych hehe,

 a miłość Boga prowadzi nas do uwolnienia się od wpływu iluzji (w tym błędnych przekonań i utożsamień) i ego, zwłaszcza jeśli się do takiej miłości odwołujemy i z nią zlewamy - w tym procesie dostajemy wszystko to co konieczne i korzystne na drodze do wyzwolenia, co istotne: korzystne z punktu widzenia Boga, niekoniecznie jest to zbieżne z tendencjami wypływającymi z poziomu świadomości ciała, zmysłów, umysłu, osobowości czy ego, które często pragną funkcjonować w oderwaniu od całości i dla których Bóg, miłość i Inteligencja, są to jakieś tam narzędzia do zaspokajania potrzeb w walce o przetrwanie - więc de facto mówimy tu raptem o zmianie punktu widzenia , wtedy okazuje się że od zawsze i nieustannie dostajemy to c o najlepsze w każdym miejscu i czasie, tylko opacznie to interpretujemy : ))

Wyższa Inteligencja nie wyciąga nas ponad prawa i zasady panujące tutaj, ale niewątpliwie pomaga nam uporać się ze skutkami poprzednich działań (w tym pozwala nam odróżnić to co możemy zmienić, od tego co musimy doświadczyć, w tym ostatnim przypadku na niezmienną karmę najlepszym lekarstwem jest... cierpliwość), jak i chroni nas przed podejmowaniem szkodliwych działań -czyli takich które wiążą się (i nas) z iluzją - wskazując nam najlepsze drogi do osiągnięcia korzystnych (z punktu widzenia WI) celów, oczywiście nie ma tu żadnej presji... co nie sprawia, że znika przymus doświadczania skutków wyborów

miłość zmywa i łagodzi naszą karmę, w jaki sposób? ano rozpuszcza ego, które związane jest z utożsamieniem z ciałem doświadczającym skutków wcześniejszych działań 

 : )
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-08, 12:48:47
Oczywiście, że podświadomość nie jest "pustą kartką". Do każdego stwierdzenia może mieć wiele skojarzeń, wspomnień, emocji i to zapisanych na różnych głębokościach (mniej lub bardziej ugruntowanych). I właśnie dlatego układając afirmacje trzeba sobie dobrze przemyśleć i zakodować o jakie znaczenia i skojarzenia poszczególnych słów nam chodzi. Tak aby podczas afirmowania aktywowały się te właściwe :). Wtedy afirmowanie przynosi oczekiwane efekty i prościej jest wizualizować.

Mam na myśli, że nawet jak nie ma w danym aspekcie żadnych emocjonalnych zapisów , wyobrażeń , np w temacie "wola Boga", to mówiąc podświadomości o tym ona skojarzy o co chodzi, bo jest osadzona w duchowej rzeczywistości i podepnie do odpowiednich energii. Podobnie miałem z afirmacją "Ja ... jestem mężczyzną", gdzie energie które przychodziły nie miały nic wspólnego z tym co ja rozumiałem przez męskość. Tak samo jest ze wszystkim, nie ważne co ja rozumiem przez miłość jak ją afirmuję z kolumną, bo robię to w celu pozbycia się skojarzeń i tego co pś rozumie przez to słowo.
Tutaj wiele osób przyjmuje taki system Huny, jak Biblię i ostateczny opis rzeczywistości, tymczasem jest to podział umowny, trochę czarno-biały, dla niektórych wystarczający do ich celów, a w rzeczywistości wszystko ma nieco więcej aspektów.
W afirmacjach pisanych z kolumną chodzi bardziej o zneutralizowanie nimi programów negatywnych i pojawienie się czegoś lepszego, niż dawanie programu jak programista w kompie, gdzie dzieje się zgodnie z każdym wyrażeniem. Tak też można oczywiście podejść do podświadomości, gdy jest nacisk na samo realizowanie czegoś . Afirmacje z kolumną to bardziej jak pisanie nowego języka oprogramowania.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-08, 13:51:10
...kwestia jest taka co uznajemy za "ja"

Twoje ja to Twoja sprawa , moje moja... i wszystko co z nim związane.

I choćby tysiąc Bhupatich przyszło i powtarzało prawdy objawione przez miliony miszczów nic tego nie zmieni bo uwolniłem się od podatności na manipulacje na tym polu i w tej przestrzeni.
Jestem wolny, robię to co chcę, idę tam gdzie chcę, rozwijam się lub nie rozwijam tak jak chcę i nic nikomu do tego :)

PS no i napisałem przecież że nie wierzę w Boga.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-08, 19:22:10
monkas :) wszystko spoko, tylko temat jest taki , o boskich energiach, czyli pochodzących od boga

A ty drugi raz mowisz że nie wierzysz w Boga.

Ale jak już się z tym tak afiszujesz, to możesz pochwalić się efektami swojego podejścia, sukcesami życiowymi itd
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-09, 10:11:32
dżonny :)

Nie chodzi mi o afiszowanie, to był komunikat indywidualny do Frisky'ego, z którym znamy się trochę, w odpowiedzi na jego energie/wykład.
Szanuję przekonania/wiarę osób w Boga o ile one szanują moje. Mój komunikat był spontaniczny w odpowiedzi na Twoje pytanie z początku wątku. Po czasie stwierdzam że potrzebowałem to wypowiedzieć/napisać dla uzdrowienia, w uszanowaniu dla własnego wnętrza/samopoznania, własnego postrzegania itp.

Co do boskich energii, to w moim odczuciu niekoniecznie oznaczają  "pochodzenie od Boga", "boski" to  przymiotnik oznaczający najwyższą wspaniałość/jakość, można go użyć w różnym kontekście, np boskiej Natury, osobiście niezbyt często go używam bo jeszcze jakieś zadęcie mam z nim połączone lub to zadęcie w tym przymiotniku wyczuwam, wolę przymiotnik czyste, naturalne, pierwotne w których nie ma "boskiego wywyższenia", ale to chyba mały szczegół.

Nie jest moim celem chwalenie się, to co najważniejsze juz napisałem :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-09, 12:51:41
użyłem złego słowa, chodziło mi o inspirację, skoro wg ciebie to podejście jest lepsze, chciałem na konkrecie zrozumieć twój punkt widzenia, co dobrego cię skłania do swoistej reklamy podejścia bez Boga

bo może po prostu realizujesz emocjonalny wzorzec odcięcia od Boga przy ktorym jest poczucie niby wolności , na którym jednak nic konstruktywnego się nie da zbudować i które się kończy różnie

miałeś kiedyś sesje regresingu ? w ktorej przypomniało ci się np coś związane z kwestiami o ktorych tu pisales, twoją pierwotną naturą ?
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-09, 13:38:59
dla mnie jest lepsze, bardziej prawdziwe, bardziej naturalne i to nie reklama :) to był akt uzdrowienia jak napisałem, a teraz skałania mnie do tego dobro które odczuwam wewnątrz a właściwie Źródło tego dobra, które nie postrzega siebie jako Boga i nie chce abym je tak nazywał/gdyz nie wywyższa sie w żaden sposób w stosunku do mnie, to zupełnie inna relacja, relacja wolności, pełnej równości, ja jestem wieczny i Ono jest wieczne, nie jest moim Bogiem, nie stworzyło mnie, jest moją Pierwotną Naturą...


Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-12, 23:41:37
jeśli afirmujesz, że w Twoim życiu dzieje się wola Boga, to... decydujesz, że to Bóg decyduje ;)). Tylko, że On nie może o Tobie decydować, bo byłoby to sprzeczne z Twoją wolną wolą :)
Jak zdecyduje, że Bog decyduje, to nie przecież taka jest moja wola, więc skad niby sprzeczność?
Jeśli jestem poddany woli Boga , to dzieje się (doświadczam) tego co on 'decyduje' , jestem otwarty na scenariusz jaki on ma dla mnie , na cuda, niespodzianki, jakiś ruch w życiu , ktorego sam bym nie wymyslil, bo bym nie ogarnął
 w stanie poddania się jestem w stanie bardziej akceptacji / zaufania, że dzieje się to co najlepsze w danej sferze, lub w ogóle.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-12, 23:55:39
często w naszym społeczeństwie można spotkać filozofię typu:
"Wola Boża", "Bóg tak chciał", "Bóg ma względem nas plan", "Bóg tak zdecydował" itd. itp. :)

Ludzie mieszają kwestie karmy z tymi rzeczami, ale co do Woli Boga i Boskiego Planu, to są wg mnie konkretne... jak by to nazwać: sfery w duchowej przestrzeni, dla mnie to jest coś co się dzieje pomimo karmy.

Boski plan to najlepsza droga jaką człowiek może podążać ze swoją karmą i z jego gotowością do jej uwalniania (otwarcie na najlepszy bieg zdarzeń).

Wola Boga to na mój gust coś więcej , tu już jak widać wogóle nie ma zorientowania na własny interes, dużo dojrzalsze i mocniejsze w moim odczuciu podejście i... jak się zastanowić, to wcale BP z WB nie musi być identyczne, ani się w dużym stopniu pokrywać.

A może monkas jest blizej prawdy i są to tylko przekonania i koncepty mentalne , matryce , ktore wydają mi się prawdziwe?

Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-08-13, 01:17:53
dżony

Boże prowadzenie i Poddanie sie woli Boga, prowadzi do tego samego, czyli uwolnienia od Twojego cierpienia. Modląc się o jedno, musi się kiedyś trafić na drugie.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-14, 09:25:46
...Boski plan to najlepsza droga jaką człowiek może podążać ze swoją karmą i z jego gotowością do jej uwalniania (otwarcie na najlepszy bieg zdarzeń).

Fajne podoba mi się, boska,genialna naturalna droga łaski/uwolnienia/uzdrowienia od tego co ogranicza i rozpoznania tego co prawdziwe, wolne, nieograniczone, zdrowe czyli naturalne :)


...Wola Boga to na mój gust coś więcej , tu już jak widać wogóle nie ma zorientowania na własny interes, dużo dojrzalsze i mocniejsze w moim odczuciu podejście i... jak się zastanowić, to wcale BP z WB nie musi być identyczne, ani się w dużym stopniu pokrywać.

jesteś pewien że Wola Boga nie uwzględnia Twojego interesu/dobra a więc różni się od boskiego planu w którym wszyscy są wolni, żyja w harmonii w uczciwości i  w prawdzie ?

jeśli mogę dżonny.., przyjrzyj się jakim manipulacyjnym wytrychem stała się Wola Boga w ustach tych którzy realizują swoje interesy ..
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-14, 10:28:05
jesteś pewien że Wola Boga nie uwzględnia Twojego interesu/dobra a więc różni się od boskiego planu w którym wszyscy są wolni, żyja w harmonii w uczciwości i  w prawdzie ?


Pytanie czym na prawdę / w rzeczywistości jest mój interes / dobro. Czy tym czego moj umysl chce, tym czego emocje chcą (pragnienia), najlepszym, co mnie może spotkać w tym życiu, czy czymś innym, szerszym.

Cytuj
jeśli mogę dżonny.., przyjrzyj się jakim manipulacyjnym wytrychem stała się Wola Boga w ustach tych którzy realizują swoje interesy ..

Ale to nie ważne co to znaczy dla innych, mają przecież inne wyobrażenie boga.
Dla mnie pisząc Wola Boga, mam spokoj od swoich własnych interesów, od wszelkich pragnień ego, wszelkiej chciwości i pożądań, poczucia winy,
a pisząc Boski Plan , robię to by osiągnąć jak najwięcej w aspekcie osobistym, taka uczciwa droga by osiągnąć jak najwięcej w tym życiu, uwolnić siebie i innych i zyskać jak najwięcej jako dusza (teraz tak to zobaczyłem).
Nie wiem na ile jedno z drugim się pokrywa.

Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-08-14, 10:41:07
Dla mnie wola Boga i Boski plan, to jest absolutnie to samo. Pierwsze i drugie odnosi się do tego, co Bóg chce zrobić dla wszystkich i wszystkego. Trochę inną opcją jest Boże prowdzenie, które jest zorienotwane na rozwiązanie swoich problemów. Po jakimś czasie modlitw o Boże prowadzenie, trzeba i tak pojąć, że żeby uzdrowić siebie, wymagane jest zrozumienie Bożego planu.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-14, 11:28:11
Pytanie czym na prawdę / w rzeczywistości jest mój interes / dobro. Czy tym czego moj umysl chce, tym czego emocje chcą (pragnienia), najlepszym, co mnie może spotkać w tym życiu, czy czymś innym, szerszym.

To jest w moim odczuciu kluczowe, zarówno pytanie jak  odkrycie tej odpowiedzi w sobie..
Ostatno przeczytałem pewną sentencję:

"Ważne jest aby słuchać swego serca i pozwolić mu prowadzić się w kierunku Twoich marzeń." Michael Dell

Myślę że w Twoim Sercu są odpowiedzi na wszystko...

Ale to nie ważne co to znaczy dla innych, mają przecież inne wyobrażenie boga.
Dla mnie pisząc Wola Boga, mam spokoj od swoich własnych interesów, od wszelkich pragnień ego, wszelkiej chciwości i pożądań, poczucia winy,
a pisząc Boski Plan , robię to by osiągnąć jak najwięcej w aspekcie osobistym, taka uczciwa droga by osiągnąć jak najwięcej w tym życiu, uwolnić siebie i innych i zyskać jak najwięcej jako dusza (teraz tak to zobaczyłem).

Z tego jakby wynikało że sam tworzysz swoje wyobrażenia.. i może chodzi Ci  po prostu aktualnie o spokój i harmonię  ? :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-14, 12:11:45
Może być tak, że człowiek ma jakieś pragnienia, z których nie rezygnuje z własnej woli i z własnych ego-interesow i zaprzęga boskie energie (modli się np wg huny) by osiągnąc to w sposob jak najbardziej harmonijny, zgodny z "najwyzszym dobrem". Tylko mi nie mowcie, że Bog nie realizuje interesow ego, bo własciwie każde życzenie czlowieka np piękny dom , pieniądze, wynika z ego.

Natomiast Wola Boga to wola Boga, Bog SAM Z SIEBIE moze miec głęboko w d.... ;) twoje pragnienie domu z basenem i garażem na 3 samochody, ale uzyczy ci na to energii, bo ma jej nieskonczenie wiele i jak jestes uparty , to jest to jedyny sposob bys sobie odpuscil te czesc ego, z ktorej to wynika.
Więc gdy wpuscisz w te struktury swoich pragnień boską energię, będzie ona dążyć do wypalenia tych pragnien, a skoro na poziomie pś (twoja własna wola) nie popuszczasz co do tych pragnien ego, jedyny sposob ich wypalenia i udrożnienia przeplywu energii w tobie , a co za tym idzie w świecie, to ich realizacja. No i spoko, wolna wola. Tyle , że może lepiej sobie to uświadomić , że Bog może ci pomagac w roznych rzeczach o ktore prosisz, ktore pragniesz, ktore ci troche pomogą, ale to nie znaczy ze realizujesz jego wolę.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-14, 12:34:34

Natomiast Wola Boga to wola Boga, Bog SAM Z SIEBIE moze miec głęboko w d.... ;) twoje pragnienie domu z basenem i garażem na 3 samochody, ale uzyczy ci na to energii, bo ma jej nieskonczenie wiele i jak jestes uparty , to jest to jedyny sposob bys sobie odpuscil te czesc ego, z ktorej to wynika.

***
może ci pomagac w roznych rzeczach o ktore prosisz, ktore pragniesz, ktore ci troche pomogą, ale to nie znaczy ze realizujesz jego wolę.

Nieładnie tak manipulować, nieładnie...

PS Dziś w nocy we śnie gryzłem się z pewnym księdzem, ale odpusciłem z czego się ciesze :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-14, 12:52:51
LOL

Uzasadnisz to manipulacjach... ? :)

Preferuje merytoryczną dyskusje.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-14, 13:00:32
Nie, ważne że moja karma księdza idzie z dymem :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-14, 13:02:43
Fajnie :) To może jak ci puści, to spojrzysz na temat bez tych filtrów.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-14, 13:06:52
:) Znam swoją Pierwotną Naturę, "puściło" mi w tym temacie dlatego też jestem wolny :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-14, 14:38:35
Natomiast Wola Boga to wola Boga, Bog SAM Z SIEBIE moze miec głęboko w d.... ;) twoje pragnienie domu z basenem i garażem na 3 samochody, ale uzyczy ci na to energii,

Tu tak troche źle ująłem taką kwestie, że Bóg wie, że nie są do szczęścia , spełnienia potrzebne takie cele. Ale gdy ustalasz je sobie, bo taką masz wolę, pozwala ci się wysilać by je zdobyć i poświęcać np inne sfery życia i wspiera byś to osiągnął tak szybko jak się da. Bo jednak większość ludzi ma takie uwarunkowania, że nie jest w stanie ze swoją podswiadomością osiagnac ten cel "łatwo, lekko i przyjemnie" , a wola boga jest wg mnie taka, by było łatwo, lekko i przyjemnie, bez względu na okoliczności. A żeby było łatwo, lekko i przyjemnie w energii, cele muszą być harmonijne, priorytety właściwe. Trzeba być uczciwym wobec siebie, a co za tym idzie, wobec innych. Wola Boga może być taka byś był miliarderem, jesli nie poświęcisz na ten cel innych ważniejszych rzeczy np czyjegoś / swojego dobra i jesteś w stanie osiągnąc to naturalnie.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-14, 15:24:08
Tak mi jeszcze przyszło już na zakończenie, że w moim życiu to tylko ja decyduje o sobie, żaden Bóg, a moja Pierwotna Natura mnie w tym wspiera, pokazuje jak świadomie tworzyć własne życie, w harmonii ze wszystkim co jest i jak czerpać z Jej nieskończonego potencjału dobra,mądrości, geniuszu. Tak więc to ja decyduję również o tym czy zostanę miliarderem czy tylko milionerem :)

Rozumiem jednak że istnieją inne systemy przekonań, czasami to tylko kwestia nazewnictwa czasami nie, łatwo rozpoznać czy jest się pod wpływem systemu ograniczającego, hierarchicznego,manipulującego, zawłaszczającego np wolę,  taki system "nie chce " wypuścić ze swoich objęć, jest umiejscowiony energetycznie poza sercem, generuję presję i sztywne zasady np rozwoju, w tym duchowego, rozdziela/manipuluje przestrzenią ja/ego/osobiste i tego co boskie/duchowe/"wzorcowe", manipuluje pragnieniami przez ich dewaluację i  alergicznie reaguje na wolność :)

powodzenia, żeby było łatwo lekko i przyjemnie czyli naturalnie :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-14, 16:51:54
takie "systemy przekonań" jak huna czy podejscie propagowane przez J.Murphyego oparte na Bogu (opisane chociażby w książce "Moc przyciągania pieniądza") nie sa wymyślone przeze mnie, sa stosowane z wielkimi sukcesami przez miliony ludzi na świecie , więc twoje teksty o manipulacjach, sa zabawne i jak juz się propaguje coś jako lepsze można by przyblizyc co nieco swoje podejscie i jego skutki , a u ciebie nie wiadomo o tym nic,
z reguły jeśli to ja jestem czymś obciązony, a ktoś wolny , uwolniony, to potrafi jakoś zainspirować, u ciebie widac tyle , ze nie pracujesz chyba z podswiadomością i twoje reakcje na te tematyke sa jak 99,5% ludzi na ulicy.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-14, 17:29:18
wola Boga nie jest sprzeczna z moją w tym sensie, że daje mi coś czego ja nie chce , Bog to nie gwałciciel, raczej ja sam jestem przeciwny swojej doskonalej drodze, kwestia woli boga przywołuje energie, ktore są szczytem marzeń, jest mega potężną mocą zaprzęgnięta dla naszego najlepszego interesu i najgłębszych , najczystszych dążeń, ktorych często sobie nawet nie uświadamiamy, bo mamy m.in ograniczony obraz możliwości, świata i naszej osoby, naszego spełnienia i celu w życiu i sa po prostu różne emocje przeciwko temu najlepszemu , najczystszemu rozwiazaniu, np lęk czy poczucie winy

sprzeczność woli i tak jest np gdy monkas świadomie chciałby być milionerem , a nie jest nim tzn że tak na prawde on sobie chce, a jego podświadoma wola jest sprzeczna z tym pragnieniem, wiec pragnie sobie lepszych warunkow życia, ale ma w sobie sabotujacego mu ten cel wielowcieleniowego monkasa i dobrze mu z nim.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-14, 17:53:59
rozumiem w rd podejscie bez Boga, chociażby Osho, ktorego medytacje stosuje bardzo czesto, czy joga, natomiast po pierwsze, Osho sobie żyje gdzieś teraz w następnym wcieleniu , bo ma coś do przerobienia i zrozumienia, czego nie zrozumiał w tamtym wcieleniu, po drugie on tą jego szkołe i nauczanie (ktore lubię, otwiera oczy na wiele kwestii) nazwał eksperymentem, a perypetie jego komuny nie były sielankowe - wchodzili czesto w konflikt z lokalnym społeczeństwem, co skutkowało w koncu aresztowaniem Osho, otruciem i wydaleniem z kraju, no tak jak pisalem takie podejscie konczy się roznie
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-14, 17:59:03
nie spotkałem się jeszcze pod wplywem afirmowania woli boga, boskiego planu, najlepszego co bog moze mi zaoferowac , z czyms co by było sprzeczne z wolą mojego świadomego ja , co by się mojemu świadomemu ja nie podobało, sa to rzeczy i energie ktore sa mega pozytywne i jednoczesnie "w pale mi się nie mieszczą" , jak by to byla jakas lipa to chyba bym sie tym nie zajmowal , proste nie ?
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-14, 18:13:12
no i jedna kwestia to na jakie podejscie w RD moze sobie pozwolic ktos taki jak Osho , na jakie ktoś żyjący w jego komunie , a na jakie ktos z obciążeniami karmicznymi żyjący w polskim społeczenstwie i zależny od pieniędzy
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-16, 09:50:34
dżonny

ja nie mam intencji inspirowania Ciebie, ani kogokolwiek, ja kocham wolność i mądrość a wiec  zostawiam inspirowanie Ciebie Twojemu własnemu Wnętrzu.. Na swoim przykładzie przekonałem się że jak ktoś jest w rezonansie to przejdzie przez zostawione przez kogoś otwarte drzwi ( lub  przynajmniej dokładnie je obejrzy)  lub takie drzwi otworzy przed nim jego własna Natura.

Podzielę się jednak tym co według mnie jest prawdą i ważnym rozróżnienem, mianowicie według mnie nikt sam siebie nie sabotuje, sabotujące to są negatywne myśli/życzenia/ przekonania-programy innych a wiec zewnętrzne w stosunku do istoty, jednak obecne w rodzinnym/osobistym polu mentalno-emocjonalnym przez niektórych zwanym podświadomością, przejęte od innych bez refleksji lub obecne w nim jako karma rodowa/osobista lub jako emocjonalny ładunek od kogoś z kim mamy karmę. Np gdy na pewnym  etapie uwalniania zaczałem odczuwac przepływy nienawiści od innych to bezpośrednio po takim przepływie jako jego oskutek pojawiały się we mnie myśli o samobójstwie/chęć zabicia siebie.

https://www.youtube.com/watch?v=jWOCoQX_x7Y
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-16, 21:56:56
Myślę, że kiedy świadomie afirmujesz "co robi Bóg", chociaż On to i tak robi bez Twoich afirmacji ;),

No nie , bo żeby ktoś komuś coś dał tzn że ktoś musiał to wziąść, przyjąć, a jeśli daje (czas teraźniejszy), to ktoś przyjmuje. A jak przyjmuje to co najlepsze, to już afirmacja porusza odpowiednie struny. Gdyby było 'Bóg mi oferuje' albo 'chce dać' , to by było tak jak piszesz.

 Właśnie ją sobie piszę i jest wskazanie gdzie coś dla mnie cennego jest (inspiracja do zmiany). Ale pisałem też teraz afirmacje "Juz teraz dzieje się w moim życiu wola Boga pare razy i uczucie, ktore wywolalo nie sklania mnie do żadnych ruchów, raczej trwania w tym co jestem (poczucie harmonii). A piszę to właściwie by wiedzieć , mieć jasność i klarowność co jest dla mnie najlepsze. Więc może wogole powinienem troche inna afirmacje pisac.

W afirmacji "Bóg już teraz daje mi to, co ma dla mnie najlepszego, watpliwość mam tylko taką, czy będe w stanie to właśnie przyjąć, bo życie wg mnie jest tak poukladane , nieprzypadkowo, że przygotowuje do celow coraz wyzszych  tzn bez doswiadczenia A (dobrego) bedzie trudno miec doświadczenie B (najlepsze). Tych liter moze byc więcej. W sensie ,ze mogę nie byc gotowy na to co najlepsze i zamiast to forsowac, łatwiej i skuteczniej byłoby wejsc w cos innego i pozniej w to co najlepsze.

Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2017-08-16, 22:23:03
W afirmacji "Bóg już teraz daje mi to, co ma dla mnie najlepszego, watpliwość mam tylko taką, czy będe w stanie to właśnie przyjąć, bo życie wg mnie jest tak poukladane , nieprzypadkowo, że przygotowuje do celow coraz wyzszych  tzn bez doswiadczenia A (dobrego) bedzie trudno miec doświadczenie B (najlepsze). Tych liter moze byc więcej. W sensie ,ze mogę nie byc gotowy na to co najlepsze i zamiast to forsowac, łatwiej i skuteczniej byłoby wejsc w cos innego i pozniej w to co najlepsze.

Zdaje się, że jest realizujemy najlepszy dla nas Boski Plan. W naszym życiu wydarza sie to, co jest dla nas odpowiednie. Bóg wie, co mamy w drodze do oświecenia przejść, co ma sie transformować. Z naszej strony potrzebne jest zaufanie w Boże prowadzenie i realizację Jego planu. A ile tych "punktów" będzie, skąd mamy wiedzieć.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-16, 23:00:42
Troche nie na temat , ale odpowiem.
Nie każdy realizuje boski plan. Wydarza się w życiu to co mniej lub bardziej odpowiednie- podejmujemy lepsze lub gorsze decyzje, jak są gorsze to mamy dodatkowe "lekcje' i mniejsze osiągnięcia w życiu (nie realizujemy potencjału w pełni), tak więc nie jest z gory ustalone co mamy do oświecenia przejść...

a co do mnie , nie o oświecenie mi chodzi , tylko to o to czym dysponuję teraz i jak to najlepiej wykorzystać :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2017-08-16, 23:33:04
To podejmowanie błędnych decyzji, lepszych, gorszych jest wpisane w nasze życie. Jak ktoś się chce nauczyć grać na instrumencie to ćwiczy, myli się tak że nie da sie tego słuchać a później osiąga sie jakieś efekty. Oczywiście życie jest bogatsze niż nauka gry, bo dochodzi chociażby karma. Bo w życiu chociaż każdy próbuje na swój sposób i tyle razy ile mu potrzeba to zbiera tego owoce.
Można też nie oddzielać duchowości od codziennego życia. Przy zaufaniu Bogu tak sie dzieje. I pojawia się to, co jest dla nas odpowiednie, a dokładniej mówiąc codzienność, nasze działania nabierają sensu przez to, że dostrzegamy jej celowość. 
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Mateusz w 2017-08-16, 23:55:15
Możemy sie modlić, pytać, afirmować Boski plan a nie chcieć go realizowac w życiu, bo nie chcemy się poddac Bogu.

O oświeceniu wspomniałem jako o pewnym odległym etapie, nie chodzi o to, żeby każdemu zaraz podsuwać oświecenie na siłe.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-22, 00:33:02
dla mnie jest lepsze, bardziej prawdziwe, bardziej naturalne i to nie reklama :) to był akt uzdrowienia jak napisałem, a teraz skałania mnie do tego dobro które odczuwam wewnątrz a właściwie Źródło tego dobra, które nie postrzega siebie jako Boga i nie chce abym je tak nazywał/gdyz nie wywyższa sie w żaden sposób w stosunku do mnie, to zupełnie inna relacja, relacja wolności, pełnej równości, ja jestem wieczny i Ono jest wieczne, nie jest moim Bogiem, nie stworzyło mnie, jest moją Pierwotną Naturą...

Monkas, miód na moje uszy :)
Ja też odrzuciłam pojęcie "Boga" i u mnie też było to rezultatem procesu uzdrawiania. Jednak ja nie do końca pozbyłam się jeszcze lęków i wątpliwości związanych z tym tematem (a będących efektem wkładanych mi do głowy wyobrażeń nt. siebie, Boga i rozwoju), poza tym czuję się osamotniona w swoim podejściu, dlatego dobrze przeczytać, że ktoś myśli i czuje podobnie :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-22, 08:57:56
Jakie wyobrażenia to są np nt Boga i rozwoju ?
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-22, 12:06:42
czy stosujecie wogóle jakieś metody w RD ? (monkas, Facilite) pytam o konkretne metody / techniki , ktore mają nazwę
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-22, 18:23:42
Jakie wyobrażenia to są np nt Boga i rozwoju ?

Wyobrażenia nt. Boga: Że jest ktoś taki jak Bóg, który mnie stworzył. Że to właśnie on reprezentuje całe dobro, miłość, piękno, mądrość itp., że ja sama bez niego nic nie znaczę. I że żeby skorzystać z całej tej gamy wspaniałości muszę go przyjąć, poddać się jego prowadzeniu, wypełniać jego wolę itd. Bo to on konstytuuje moją dobroć i wskutek tego moje prawo do wszystkiego co najlepsze (por. np. słynną afkę "Zasługuję na wszystko co najlepsze, ponieważ jestem ukochanym dzieckiem Boga"). On może wszystko, ja nie mogę nic, moja wola, moje pragnienia są złe, dlatego nic mi nie wychodzi. Dopiero gdy poddam się jego woli, będzie ok. On co prawda mógłby wszystko przyspieszyć, ale jest tak wspaniałomyślny, że pozwala mi samej przekonać się o tym, że moja wola jest niedojrzała i prowadzi do złego. I że dopiero poddanie się mu, będzie dla mnie prawdziwym szczęściem.

Przekonania nt. rozwoju to w zasadzie jedna główna myśl, z której wynika szereg innych: Rozwój bez Boga to manowce rozwoju duchowego (był nawet taki rozdział w książce Leszka, o ile sobie dobrze przypominam). Ta myśl jest skutkiem przyjęcia alternatywy: dobry Bóg - zły człowiek. Więc jeśli rezygnuję z Boga, rezygnuję też z całego dobra i pogrążam się w "grzechu", ciemności, cierpieniu itp.
A tymczasem wystarczy na tę kwestię spojrzeć inaczej, z szerszej perspektywy. To że odrzucam pojęcie Boga nie znaczy, że odrzucam dobro, piękno, miłość itd. Nie odrzucam, bo to ja jestem tego źródłem, moja prawdziwa natura. Moja wola, pragnienia, potrzeby, jeśli pozwolić im się spełnić, prowadzą do dobrych skutków, do wzrostu mojego i innych. Już wielokrotnie się o tym przekonywałam. Moja samodzielność, samostanowienie o sobie muszą więc być rozwijane żeby żyło mi się lepiej. Mnie i innym.
Ale żeby tak było, nie mogę bać się siebie, swoich rzekomo złych skłonności, zasłaniać się autorytetami, umiejscawiać ośrodka decyzyjnego poza sobą.

I jeszcze jedno o Bogu.
Moim zdaniem to nie Bóg stworzył człowieka, ale odwrotnie - to człowiek stworzył pojęcie Boga, na swój kształt i podobieństwo, a raczej na podobieństwo swojego rodzica.
W religii chrześcijańskiej - Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze (tak ludzie wyobrażali sobie dobrego ojca). U współczesnych rozwojowców Bóg jest miłością, mądrością, dobrocią itd. Nadal jest ojczulkiem, tyle że kochającym, akceptującym, źródłem wszelkiego bezpieczeństwa ("jestem bezpieczna, bo Bóg mnie chroni") i prawa do życia w dobrobycie i poczuciu bycia w porządku ("Ponieważ jestem ukochanym dzieckiem Boga, mam prawo do wszystkiego co najlepsze"). Ale to niczego nie zmienia, bo źródło wszystko co najlepsze jest nadal na zewnątrz.

czy stosujecie wogóle jakieś metody w RD ? (monkas, Facilite) pytam o konkretne metody / techniki , ktore mają nazwę

Kwestia stosowania technik nie jest zależna od tego, czy ktoś wierzy w Boga czy nie, jak sądzę ;)
Ja nie lubię trzymania się sztywnych reguł, dlatego też z różnych technik wzięłam to, co mi się podobało i co na mnie działa i praktykuję na czuja.
Główny trzon moich praktyk duchowych to praca z uczuciami - w stanie medytacyjnym i, powiedzmy, na żywca (wtedy często stosuję elementy EFT, spisuję i interpretuję sny, w ogóle dużo swoich myśli i uczuć zapisuję, wtedy łatwiej docieram do sedna problemu). Do odczuwania używam ciała, to mi bardzo pomaga.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2017-08-22, 19:29:05
Facilite,

Fajne rozkminki :)

Generalnie to o czym piszesz bierze się ze specyficznego podejścia grupy okołoregresingowej i "regresingowej teologii", która z jednej strony ma być wyzwalająca, ale z drugiej strony musi silnie kategorycznie rozdzielać na dobro i zło ;) Ponieważ posługują się nią słabi ludzie (nie permanentnie słabi, tylko w danym momencie), to dobro i zło musi się zdawać zasadzone na czymś obiektywnym. Czyli pojawia się Bóg, który jest rodzicem sprawiedliwym, bo za dobre wynagradza, a za złe zostawia na pastwę karmy ;)
Źródła dobra nie można umieścić w samym człowieku, bo czuje się on zbyt słaby i podatny na pokusy. No i, gdyby moje źródło dobra było we mnie a twoje w tobie, to jeszcze by się mogło okazać że dobro każdego jest inne. A to już, że tak powiem, ABSOLUTNIE HARAM :D Zasady są absolutne: Jeden Naród, Jeden Rozwój, Jeden Bóg! :D

Oczywiście to prowadzi do takich problemów teologicznych, z którymi boryka się i teologia katolicka (boć z niej to skopiowane). Np
Jeśli Bóg jest tym co we mnie dobre, to czym jestem ja?
Jeśli Boski Plan to to, co najlepsze, to po co jest mi wolna wola?
Jeśli jestem pierwotnie doskonały, to po co się rozwijam? Czyżbym wracał do stanu sprzed upadku? (Go go Gnostic Rangers! Mani-morphing Gnostic Rangers!:D)

No i pozostaje jeszcze najbardziej podstawowy problem, czyli czemu istnieje zło. Tu rozwiązanie jest takie, że ten świat jest taki sobie, ale Bóg jest TAKI ZAJEBISTY, że by mnie mógł zrobić milionerem, normalnie, natychmiast! Oczywiście skoro jest taki zajebisty, to znaczy że musi się znajdować daleko od aktualnego "niskowibracyjnego" stanu świata. No bo inaczej jeszcze by się okazało, że jak np. jestem dupkiem w związkach, to WOLĄ BOGA jest abym doświadczył tego konsekwencji :O O, co to to nie, Bóg to same kwiatuszki i słodkości (nie licząc odreagowywania).
Czyli może jest daleko ode mnie, ale jak ja tam dotrę, JAK JA TAM DOTRĘ, to wyrwę w życiu tak wysoko że wam wszystkim oczy zbieleją! Już lada moment, już lada chwila, jeszcze tylko ostatnią rzecz sobie odreaguję. Albo i dwie...

A tak nawiasem mówiąc, to mimo że odszedłem od takiego wiejsko-katechetkowego;) pojęcia Boga, to jednak nie straciło ono u mnie znaczenia. Wręcz odwrotnie, uważam i doświadczam, że Bóg jest wszędzie i bardzo łatwo prowadzi jeśli tylko jest w nas kapka mądrości ;)
Ale to nie oznacza że wyniosłem materię i okolice do rangi Boga, a raczej odwrotnie: wszystko zostało przebóstwione :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-22, 19:29:50
Większość nauk , które uznaję za rozwojowe, to mówi o tym, że Bóg jest częścią ciebie, jesteś z nim jednością i celem rozwoju jest sobie to uświadamiać, nie słyszałem takiej, że nic nie znaczysz bez Boga, że twoje pragnienia są nic nie warte itp ani że Bóg to kto inny. Bardziej na poziomie "operacyjnym" czyli technik mówi się o Bogu "oddzielnie" by podświadomość będąca w swoich wyobrażeniach, to załapała.
Problem jednak w tym, że dla pewnej grupy osób, które pochodzą z wyższych światów energetycznych, w której prawdopodobnie jesteś, podświadomość i tak wierzy w Boga i oddzielenie od niego, dlatego propozycja by mówic do niej jej językiem. Kwestia Boga wynika ze struktury podświadomości, stosując afirmacje z kolumną w końcu dojdzie się do tego tematu. Nie ma obowiązku podążać tą drogą, dla wielu ludzi tematy byłyby zbyt przytłaczające.

A tymczasem wystarczy na tę kwestię spojrzeć inaczej, z szerszej perspektywy. To że odrzucam pojęcie Boga nie znaczy, że odrzucam dobro, piękno, miłość itd. Nie odrzucam, bo to ja jestem tego źródłem, moja prawdziwa natura. Moja wola, pragnienia, potrzeby, jeśli pozwolić im się spełnić, prowadzą do dobrych skutków, do wzrostu mojego i innych. Już wielokrotnie się o tym przekonywałam. Moja samodzielność, samostanowienie o sobie muszą więc być rozwijane żeby żyło mi się lepiej. Mnie i innym.
Ale żeby tak było, nie mogę bać się siebie, swoich rzekomo złych skłonności, zasłaniać się autorytetami, umiejscawiać ośrodka decyzyjnego poza sobą.

Osho proponuje taką drogę. Nie wiem , czy miałaś sesje regresingu w której sobie przypomniałaś coś ze światów energetycznych, bo ja tak i to bez sugestii, samo przyszło
i pojawiło się coś, czego nie mogłem nazwać inaczej niż BÓG. A ja wtedy świadomie nawet nie wierzyłem w Boga, ani w WJ, tylko powiedzmy miałem taoistyczny światopogląd i wiedze o podświadomości, nie od Leszka, czy z Huny tylko z innych źródeł, które o WJ nie wspominały, tylko była koncentracja na spełnianiu pragnień. No i mimo że kwestia Boga z moimi świadomymi poglądami nie miała nic wspólnego, podświadomość mimo mojej nie-wiary i tak wierzyła w Boga i obciążało ją przekonanie o oddzieleniu od niego..
"Boga nie ma" można uznać za prawdę, tak w taoiźmie to w sumie nic nie ma, poza Tao a Tao jest nieogarnięte itd ;-) A wszystko to iluzja. No i tak z poziomu III oka, to ja wierzę, że tak wygląda rzeczywistość.

Też nie jestem zwolennikiem afek że jestem dzieckiem Boga itp może komuś to do czegoś potrzebne i daje mu jakieś efekty.

Cytuj
Kwestia stosowania technik nie jest zależna od tego, czy ktoś wierzy w Boga czy nie, jak sądzę ;)
Ja nie lubię trzymania się sztywnych reguł, dlatego też z różnych technik wzięłam to, co mi się podobało i co na mnie działa i praktykuję na czuja.

Główny trzon moich praktyk duchowych to praca z uczuciami - w stanie medytacyjnym i, powiedzmy, na żywca (wtedy często stosuję elementy EFT, spisuję i interpretuję sny, w ogóle dużo swoich myśli i uczuć zapisuję, wtedy łatwiej docieram do sedna problemu). Do odczuwania używam ciała, to mi bardzo pomaga.

Miałem takie podejrzenie , że właśnie nie pracujesz z podświadomością na tyle, by ruszyć najgłębsze warstwy emocji - ale wcale nie ma takiego obowiązku ;-) , jednak Twoja odpowiedź potwierdza mi moje przypuszczenia. Kontakt ze snami jest natomiast bardzo dobry właśnie na wzmocnienie kontaktu z uczuciami :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-22, 19:56:29
Oczywiście to prowadzi do takich problemów teologicznych, z którymi boryka się i teologia katolicka (boć z niej to skopiowane). Np
Jeśli Bóg jest tym co we mnie dobre, to czym jestem ja?
Jeśli Boski Plan to to, co najlepsze, to po co jest mi wolna wola?
Jeśli jestem pierwotnie doskonały, to po co się rozwijam? Czyżbym wracał do stanu sprzed upadku?

No i pozostaje jeszcze najbardziej podstawowy problem, czyli czemu istnieje zło. Tu rozwiązanie jest takie, że ten świat jest taki sobie, ale Bóg jest TAKI ZAJEBISTY, że by mnie mógł zrobić milionerem, normalnie, natychmiast! Oczywiście skoro jest taki zajebisty, to znaczy że musi się znajdować daleko od aktualnego "niskowibracyjnego" stanu świata. No bo inaczej jeszcze by się okazało, że jak np. jestem dupkiem w związkach, to WOLĄ BOGA jest abym doświadczył tego konsekwencji :O O, co to to nie, Bóg to same kwiatuszki i słodkości (nie licząc odreagowywania).
Czyli może jest daleko ode mnie, ale jak ja tam dotrę, JAK JA TAM DOTRĘ, to wyrwę w życiu tak wysoko że wam wszystkim oczy zbieleją! Już lada moment, już lada chwila, jeszcze tylko ostatnią rzecz sobie odreaguję. Albo i dwie...

Opisałeś tu swoje problemy i swoje wyobrażenia o Bogu i podejście coniektórych osób na drodze oczyszczania, zastanawiam się czy wogóle ktoś kto nie pracuje ze swoimi emocjami i przekonaniami jest w stanie wypowiedzieć się na takie tematy robiąc takiego czy innego syfu. W sumie monkasowi jakoś się to udało.
Umknął ci ten szczególik , którego nie wyłapałeś przez kilkanście lat w grupie okołoregresingowej ;) co do tego, iż środowisko ludzi związanych z regresingiem (którego nie bronię, spotkałem pare osob i troche na forum , ogólnie są w nim różne osoby , z różnymi poglądami, też nie pełnym na moj gust rozumieniem, do wielu nie czuję sympatii) ale ogólnie w tym RD i innych podziela się tą kwestię, że Bóg jest częścią nas, ale jednocześnie częścią innych ludzi i ma własną świadomośc. Tu regresing nie różni się zbytnio od innych podejść tego typu. Jak mogło ci umknąć to logiczne założenie po tylu latach siedzenia w tej tematyce, nie wiem. 

Cytuj
jestem dupkiem w związkach, to WOLĄ BOGA jest abym doświadczył tego konsekwencji :O O, co to to nie, Bóg to same kwiatuszki i słodkości

Jak jesteś dupkiem to już doświadczasz tego konsekwencji i to z własnej woli :D Oczywiście że Bóg (ta częśc ciebie, ale też częśc innych) to same kwiatuszki i słodkości. Jak by Twoja świadomość w tym wcieleniu poczuła te energie nie miałbyś co do tego wątpliwości :) A Ty faktycznie masz obraz Boga-Ojca tudzież Boga-Zeusa który jak zobaczy że ktoś nabroił i się wkurwi, to rzuca piorunami, taki Bóg mściciel. Parafrazując Twoje przekonanie nt Boga , które z ciebie wylazło: "Jesteś dupkiem więc moja wola jest taka byś dostał za swoje i się nauczył..." LOL 

Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-22, 20:25:15
Mam teraz takie odczucie, że czuliście się zmuszeni do takiego podejścia i w tym cały problem. Sposób przedstawienia na zasadzie dualności , z ukrytym przekazem: stosujesz to - jesteś dobry , inaczej jesteś zły , gdy faktycznie potrzebowaliscie jakiegoś rozwiązania dla siebie. To mógł być pewien problem. Głupi ludzie potrafią wszystko wypaczyć i pseudo-rozwiniętych popaprańcow, wszyscy wiemy gdzie, nie brakowało. 
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-22, 23:46:15
Lyndzik,
Twoje też niezłe, nie powiem :)
Podejście do tematu Boga jestem w stanie zrozumieć (podejrzewam nawet, że możesz myśleć jak ja do niedawna), choć bardzo enigmatycznie to opisałeś. Jednak pozostanę przy swoim - dla mnie pojęcie Boga jest zbędne, a nawet szkodliwe, dlatego wypada :)

Dżonny,
Osho darzę wielką sympatią. Kiedyś namiętnie czytałam jego teksty i nie mogłam się nadziwić, że facet myśli dokładnie tak jak ja :)

Miałem takie podejrzenie , że właśnie nie pracujesz z podświadomością na tyle, by ruszyć najgłębsze warstwy emocji - ale wcale nie ma takiego obowiązku ;-) , jednak Twoja odpowiedź potwierdza mi moje przypuszczenia. Kontakt ze snami jest natomiast bardzo dobry właśnie na wzmocnienie kontaktu z uczuciami :)

Ty chyba myslisz Dżonny, że jak coś jest nieskomplikowane i powszechnie dostępne to nie działa dobrze. I tu się mylisz, bo w prostocie siła :) No ale rozumiem, że podświadomość tego nie lubi.
Moja przygoda z rozwojem duchowym trwa już prawie 20 lat i w tym czasie zdążyłam zaliczyć bardzo wiele metod i technik włączając w to regresing, rebirthing, metodę Silvy, Technikę Uwalniania, WHH, Theta healing, akting, Leszkowi wypalanie węzełków i tradycyjne psychologiczne metody. Byłam jak kolekcjoner metod i technik ;) Niektórych trzymałam się po kilka ładnych lat, inne odrzucałam od razu jak nie wypaliły. Straciłam na to dużo czasu i pieniędzy, aż wreszcie wypracowałam coś, co na mnie działa jak należy. I tylko to dla mnie się liczy :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Michał486 w 2017-08-23, 08:58:32
dżonny
To ,że Taoizm nie wspomina o Bogu nie znaczy, że go zaprzecza, jest tu bardzo podobny do Buddyzmu.
Oba nurty nie mówią wprost o bogu ale jak by się jakiegoś buddysty czy taoisty zapytać czy wierzy w Boga to pewnie odpowie, że tak tylko oni go sobie nie wyobrażają jako kochającego ojczulka.
Jest on bezosobowy,bez foremny przez to niemożliwy do określenia i każde próby jego opisywania są nieprawidłowe i skazane na porażkę dlatego nie poświęcają czasu na jego opisy.

W ogóle filozoficznie Taoizm jest w dużym stopniu podobny do Buddyzmu tylko inne metafory.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-23, 09:48:54
Dżonny,
Osho darzę wielką sympatią. Kiedyś namiętnie czytałam jego teksty i nie mogłam się nadziwić, że facet myśli dokładnie tak jak ja :)

Ty chyba myslisz Dżonny, że jak coś jest nieskomplikowane i powszechnie dostępne to nie działa dobrze. I tu się mylisz, bo w prostocie siła :) No ale rozumiem, że podświadomość tego nie lubi.

Wręcz przeciwnie, ja się staram wszystko uprościć maksymalnie i też uważam , że w prostocie siła :)
Jeśli tak jest Tobie lepiej, że wogole zostawiasz ten temat Boga to znaczy że powinnaś się tego trzymać :)
Inną sprawą może być ewentualne projektowanie na innych swoich celów, a przez to i metod.

Co do Osho, miałem to samo, że facet 'myśli dokładnie tak jak ja' a tak na prawde to przebudza moją świadomość :)

Cytuj
Moja przygoda z rozwojem duchowym trwa już prawie 20 lat i w tym czasie zdążyłam zaliczyć bardzo wiele metod i technik włączając w to regresing, rebirthing, metodę Silvy, Technikę Uwalniania, WHH, Theta healing, akting, Leszkowi wypalanie węzełków i tradycyjne psychologiczne metody. Byłam jak kolekcjoner metod i technik ;) Niektórych trzymałam się po kilka ładnych lat, inne odrzucałam od razu jak nie wypaliły. Straciłam na to dużo czasu i pieniędzy, aż wreszcie wypracowałam coś, co na mnie działa jak należy. I tylko to dla mnie się liczy :)

Może było właśnie tak jak napisałem, że została ci nieopatrznie wmówiona pewna potrzeba takiego rozwoju, której nie miałaś. No bo po co się trzymałaś czegoś 20 lat, skoro nie działało ?

Jeśli możesz, jestem ciekaw , czy przypomniałaś sobie kiedyś w regresingu światy energetyczne i Boga ? :)

Lynda, wypowiedź jest niestety na takim poziomie , którego nie warto nawet komentować. Co innego mieć zupełnie inne zdanie i jasno je wyrazić, jak ty czy monkas, co innego prześmiewcze i niedojrzałe atakowanie danego podejścia (hejt) , które jeszcze obnaża zupełny BRAK ZROZUMIENIA GO ..,.

Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-23, 10:02:55
Korzystanie z technik może być w różnym celu , niezależnie od czasu stosowania może nie sięgać głęboko i nie dotykac przyczyn, które pomyślnie zmieniałyby coś w życiu. Samochodem można dojechać z Krakowa do Gdańska, albo zataczać każdego dnia 100 kółek o promieniu 20m ;-)
Samo stosowanie nie jest gwarantem niczego, choć może niektórym zależało by tak to postrzegano.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2017-08-23, 11:55:58
wielu nie czuję sympatii) ale ogólnie w tym RD i innych podziela się tą kwestię, że Bóg jest częścią nas, ale jednocześnie częścią innych ludzi i ma własną świadomośc. Tu regresing nie różni się zbytnio od innych podejść tego typu. Jak mogło ci umknąć to logiczne założenie po tylu latach siedzenia w tej tematyce, nie wiem. 

No tak, bóg jest częścią i Ciebie i mnie i ma swoją świadomość. I dzięki temu że jesteś bliżej tej świadomości, to widzisz że Ty przejawiasz swoją część boga lepiej, a ja, Monkas czy Facilite gorzej. Czyli jest jeden bóg, a Ty jesteś jego namiestnikiem i sędzią ;)
Czyli, jeśli istnieje we mnie, to tylko po Twojemu, a cała reszta to syf ;)
I dlatego teraz będziesz miał problem z F, bo będziesz próbował ją przekonać do swojego tak obiektywnego punktu widzenia (i serjo, kumam że naprawdę go postrzegasz jako obiektywny). A jeśli ona będzie odhaczać kolejne kryteria według których powinna tak samo widzieć Boga, a Go nie widzi, to Ty będziesz przesuwał stawiał kolejnych prawdziwych Szkotów (https://yourlogicalfallacyis.com/pl/prawdziwy-szkot), że ona co prawda to robiła, ale nie robiła naprawdę.
Alternatywą byłoby uznać że Bóg może przejawiać się w różny sposób i że niekoniecznie Ty jesteś najbliżej. Oczywiście wiązałoby się to z utratą sztucznego poczucia własnej wyższości i bliskości oświecenia. W zamian miałbyś wielki luz i brak kompulsu odpisywania jakimś Lyndom ;)
No ale, korzyści za duże. Nawet jeśli te korzyści są swoim własnym piekłem.

Cytuj
Jak jesteś dupkiem to już doświadczasz tego konsekwencji i to z własnej woli :D Oczywiście że Bóg (ta częśc ciebie, ale też częśc innych) to same kwiatuszki i słodkości. Jak by Twoja świadomość w tym wcieleniu poczuła te energie nie miałbyś co do tego wątpliwości :)
To po co w takim razie cała ta reszta mnie, i świata? i skąd się ona wzięła? I po co?

BTW w ostatnim zdaniu prawdziwy Szkot. Oczywiście że nie mogłem poczuć tych energii Boga, bo gdyby tak było, to już dawno przyjąłbym Jezusa.
Tfu, znaczy ten, myślał tak jak Ty. Sorry, z boku takie do siebie podobne, łatwo pomylić ;)

Cytuj
A Ty faktycznie masz obraz Boga-Ojca tudzież Boga-Zeusa który jak zobaczy że ktoś nabroił i się wkurwi, to rzuca piorunami, taki Bóg mściciel.
A gdzieś Ty to wyczytał? o_O
Regresingowy Bóg to wszystko co "dobre". Wszystko inne, to "karma" czy nasza zasługa. (Więc znowu, skoro nie jesteśmy dobrem, to...?)
Dla mnie nie ma jakościowej różnicy między zdarzeniami przyjemnymi a nieprzyjemnymi. Żadna z nich nie jest bardziej boska od innej, obie są w równym stopniu konsekwencjami interakcji między mną a rzeczywistością (i leżącym u jej podstaw Bogiem).
Jasne, jestem taki a nie inny, więc pewne rzeczy mi służą, inne nie. Mam takie a nie inne poglądy, więc pewne głoszę, a inne zwalczam.
Nie mam pewności odnośnie tych przeciwnych poglądów: widzę jakie może być za nimi uzasadnienie, ale, w moim rozumieniu, widzę też jego bezzasadność. Nie jest obiektywna, możliwe że ktoś ją obali.
Ale mimo to robię swoje. Nie z obiektywności, a dlatego, że to moje ;)

I np. gdyby zdarzyła mi się ciężka choroba, to postrzegałbym to też na jakimś poziomie jako akt Boga i próbował go zrozumieć, 50/50 duchowo i medycznie. Gdybym nie zrozumiał, to uznałbym że jeszcze nie pora i zrozumiem z czasem. Pokora.
Natomiast regresingowym podejściem byłoby "egzorcyzmowanie" z siebie kolejnych warstw "zła", które to spowodowały (no bo wiadomo że chorobę tylko sami na siebie sprowadziliśmy, Bóg w tym palców nie maczał). A gdyby to "przepędzanie zła" nie wyszło to, zwłaszcza jeśli ta choroba dotyczy innej osoby, to zawsze można byłoby stwierdzić że ktoś niewystarczająco się starał. Jak F ze swoimi technikami :D
Oczywiście, można się dowiedzieć po fakcie.

BTW, wiesz jaki jest najlepszy, 100% sposób na ochronę domu przed burzą? I nie, piorunochrony nie, bo zawsze jest jakieś małe prawdopodobieństwo że jakiś piorun się prześliźnie.
Doskonałe rozwiązanie to: gromnica. Jeśli zapalisz w oknie gromnicę, to Bóg zapewni że NIGDY piorun nie trafi.
A jak jednak trafi, to znaczy że nagrzeszyłeś ;)

Facilite,
Jakoś ostatnio sobie uświadomiłem że zawsze byłem teistą i nie wyobrażam sobie żeby miało się to zmienić. Zwłaszcza że aktualną definicję Leibnizowskiego Boga trochę trudno mi podważyć :) Chyba że ostatecznie zostanę materialistą.
Nie widzę potrzeby w buntowaniu się przeciw Bogu, bo jednak to pojęcie, też wsród duchowiaków, jest cholernie mocno uwarunkowane kulturowo. Więc katolicyzm, i to polski katolicyzm. A jeśli spojrzy się na historię jego rozumienia (więc i naszej cywilizacji) to okazuje się bardzo wąskie i bardzo dopasowane do naszych potrzeb. Im bardziej uczę się o jego korzeniach, tym więcej znajduję tam "miejsca dla siebie", nawet jeśli absolutnie nie zgadzam się z końcowymi wnioskami. (Spotkanie  greckiego aczasowego "Boga filozofów" z Bogiem historycznie inkarnującym się jako człowiek? Wow, 10/10, bym spotkał znowu:D)

To chyba Jung powiedział, że zawsze pozostaniem w religii, w której się narodziliśmy, dlatego musimy ją w jakiś sposób zintegrować.

PS Medytowałem przed snem w temacie, i śnił mi się Twój nick jako nazwisko XVIII-wiecznego filozofa, to pewnie przez tego Leibniza:D
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-23, 12:16:45
I dlatego teraz będziesz miał problem z F, bo będziesz próbował ją przekonać do swojego tak obiektywnego punktu widzenia (i serjo, kumam że naprawdę go postrzegasz jako obiektywny). A jeśli ona będzie odhaczać kolejne kryteria według których powinna tak samo widzieć Boga, a Go nie widzi, to Ty będziesz przesuwał stawiał kolejnych prawdziwych Szkotów (https://yourlogicalfallacyis.com/pl/prawdziwy-szkot), że ona co prawda to robiła, ale nie robiła naprawdę.

Napisałem:


Jeśli tak jest Tobie lepiej, że wogole zostawiasz ten temat Boga to znaczy że powinnaś się tego trzymać :)


Także twoja aktywność umysłowa i przekonania na mój temat każą ci widzieć coś czego nie ma i co nawet jest jasno opisane.
Przedstawiam swój punkt widzenia / rozumienia , może ja zyskam więcej na tej wymianie poglądów / świadomości, może F.

Co do reszty tekstu to szkoda czasu na wgłebianie się co autor miał na myśli ;-)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-23, 15:23:54

Alternatywą byłoby uznać że Bóg może przejawiać się w różny sposób i że niekoniecznie Ty jesteś najbliżej. Oczywiście wiązałoby się to z utratą sztucznego poczucia własnej wyższości i bliskości oświecenia. W zamian miałbyś wielki luz i brak kompulsu odpisywania jakimś Lyndom ;)
No ale, korzyści za duże. Nawet jeśli te korzyści są swoim własnym piekłem.
To po co w takim razie cała ta reszta mnie, i świata? i skąd się ona wzięła? I po co?

Jeszcze się ustosunkuję do rzeczy na mój temat, żeby nie budowano na tym kolejnych wypowiedzi.
Nie wiem skąd czerpiesz te "wiedzę" , że mi zależy na byciu bliżej oświecenia , niż inni ? Czy inaczej mówiąc, co cię skłania do wysysania z palca teorii na mój temat ? :)
Bo ja sobie takich celów wogóle nie obieram. Raczej chcę w życiu unikac błędów i iść najlepszą drogą do tego co jest dla mnie w tym życiu najlepsze, wykorzystać swój potencjał. Może dziwny jak dla ciebie pomysł, bo z tego co napisałeś (cytat poniżej), wynika, że Tobie jest obojętne czego doświadczasz bo wszystko jest dobre, czyli np nie ważne czy jesteś bezdomnym, czy żyjesz w dostatku, czy jesteś zdrowy, czy chory, czy jest ci przyjemnie czy nieprzyjemnie itd. Z takim podejściem to właściwie też nie miałbym po co korzystać z metod rozwojowych. 

Cytuj
Dla mnie nie ma jakościowej różnicy między zdarzeniami przyjemnymi a nieprzyjemnymi. Żadna z nich nie jest bardziej boska od innej, obie są w równym stopniu konsekwencjami interakcji między mną a rzeczywistością (i leżącym u jej podstaw Bogiem).
I np. gdyby zdarzyła mi się ciężka choroba, to postrzegałbym to też na jakimś poziomie jako akt Boga i próbował go zrozumieć, 50/50 duchowo i medycznie. Gdybym nie zrozumiał, to uznałbym że jeszcze nie pora i zrozumiem z czasem. Pokora.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2017-08-23, 15:28:07
O Felicite sie pojawiła :-)
Mąż dalej nie popełnia błędów na forexie ? :-)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-23, 16:52:08
Dżonny,
bardzo nieprzyjemnie mi się z Tobą rozmawia.

Po pierwsze, nie czytasz ze zrozumieniem, a moje teksty interpretujesz tak jak Ci pasuje, czyli po prostu nadinterpretujesz.
Weźmy choćby tę wypowiedź:

No bo po co się trzymałaś czegoś 20 lat, skoro nie działało ?

Ja nie napisałam nigdzie, że trzymałam się czegoś, co nie działało. I to przez 20 lat.
Było za to o tym, że jedne metody od razu odrzucałam, bo właśnie mi nie pasowały, a inne stosowałam długo, bo działały. I gloryfikowałam je wtedy, tak jak Ty gloryfikujesz (nie wprost, ale jednak) tutaj jedną z metod.
Te 20 lat to był zwykły czas doświadczeń i nauki i jestem z niego zadowolona. Metodą prób i błędów doszłam do tego, co teraz stosuję i jest to najmocniejsze ze wszystkiego, co stosowałam. Widzę to po prostu w ten sposób, że potrzebne były mi te wszystkie doświadczenia. Bez tego nie byłabym teraz tu, gdzie jestem. I tyle.
I właśnie o to mi chodziło, jednak Ty zinterpretowałeś to inaczej, nawet bez podjęcia próby zrozumienia o czym piszę.

Po drugie, jesteś protekcjonalny. I to nie tylko wobec mnie, jak zdążyłam zauważyć.
Choćby to o tych snach. W kontekście tego, co napisałeś wcześniej zabrzmiało to tak: "Baw się dalej dziecko, krzywdy sobie nie zrobisz, a może nawet coś dobrego z tego wyniknie".

Po trzecie, dajesz dobre rady i "analizujesz" rozmówcę zupełnie nieproszony. Nie przyszło Ci na myśl, że ktoś może mieć w nosie Twoje "dobre" rady? A innych może to denerwować. I słusznie, bo jest to przekraczanie ich granic.
Ja też pokuszę się o analizę: Podejrzewam, że Twoje zachowanie wynika z potrzeby obrony. Czujesz się niepewnie w swoich wierzeniach, więc chcesz poczuć się bezpieczniejszy i lepszy umniejszając adwersarzowi (którego poglądy zdają Ci się zagrażać) i prowadząc dyskusję z pozycji wiedzącego lepiej.
Więcej analizy nie będzie, bo ja nie lubię przekraczać czyichś granic.
Aha, właśnie, już monkas pisał coś o manipulowaniu. Radzę choć trochę się nad tym zastanowić. Na pewno będzie to z pożytkiem dla Ciebie i innych.

No właśnie Monkas :) Weszłam tutaj z nadzieją na miły kontakt z osobą szanującą innych, a do tego myślącą podobnie jak ja, a wdepnęłam w krowi placek pt. "wujek dobra rada". Ech, życie... ;)

 
Lynd :))
- o rany, o rany, Lyndzik o mnie śnił ^^
- jak widać, kojarzy cię ze starym XVIII-wiecznym piernikiem. Czy ja wiem, czy to takie erotyczne?
- hmm...
;)))

Lyndzik, wiem że lubisz filozoficzne rozkminy, ale ja mam do tego awersję tak silną, że nawet dla Ciebie nie jestem w stanie się przełamać ;)

Mariusz :)
Mąż nadal nie popełnia błędów, bo... od jakiegoś czasu po prostu nie gra, hehe.
No i małe sprostowanie - z forexem nie miał nigdy nic wspólnego, grał na polskiej giełdzie.
Teraz ja przymierzam się do bycia inwestorką :) Może, może. Kto wie? Zeszła mi trochę awersja do dużych pieniędzy (i chcę to wykorzystać. No i doświadczenie męża), ale giełda nadal wydaje mi się cholernie nudna. Więc zobaczymy :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-23, 16:53:29
Facilite

***
Ja też odrzuciłam pojęcie "Boga" i u mnie też było to rezultatem procesu uzdrawiania. Jednak ja nie do końca pozbyłam się jeszcze lęków i wątpliwości związanych z tym tematem (a będących efektem wkładanych mi do głowy wyobrażeń nt. siebie, Boga i rozwoju), poza tym czuję się osamotniona w swoim podejściu, dlatego dobrze przeczytać, że ktoś myśli i czuje podobnie :)


Miło mi :), też przechodziłem przez tę fazę, jak chcesz wrzuć tutaj lub prywatnie to co Cię lęka, uzdrowimy/rozpuścimy to  i będziesz wolna :)

Dużo w tym uwalnianiu- energetycznie dało mi wewnętrzne wystąpienie (apostazja) z kościoła katolickiego ( byłem chcrzczony i miałem sporo wcieleń zakonnych), lęki mogą być podpięciami pod ten system przekonań.

Teraz docieram do warstwy/świadomości przed chrześciajńskiej odkrywam że jestem poganinem, mam własną... wiarę i światopogląd, bardzo uwalniające.... Energetycznie to uświadomienie daje silne połączenie poziome z Naturą, tą przed własnym nosem, nietylko tą na "górze", pojawia się świadomość że jestem w Domu , gdziekolwiek  jestem, gdziekolwiek pójdę jestem w Kosmicznej Świadomości, w mojej Pierwotnej Naturze, odblokowuje się  bezpośrednia  komunikacja pozioma, wszystkie czakry nie tylko korona.. jak juz meridiany głeboko w ciele są czyste

tutaj fajne pogańskie uwolnienie choć nadal w silnej uzdrawiającej kontrze i nie wszystko jest "czyste", warto jednak spojrzeć tą krytyczną optyką aby zobaczyć swoje słowiańskie korzenie i  zawłaszczenia katolicyzmu

https://opolczykpl.wordpress.com/jestem-poganinem/

https://opolczykpl.wordpress.com/wartosci-poganskie-i-wartosci-chrzescijanskie/



Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-23, 16:59:43
Monkas, dzięki za chęć pomocy :*
Przeczytam o tym i pomyślę później, bo teraz muszę pędzić. Ale nie na strychu, ani w piwnicy... (żeby ktoś sobie czegoś nie pomyślał... ;)))
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-23, 17:05:51
dżonny

z tych nazwanych:

-zmodyfikowane ćwiczenie jelenia

-Primordial Qigong
https://healingtaousa.com/taichi/what-is-tai-chi-for-enlightenment/

- Matryca energetyczna - Richard Bartlett
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2017-08-23, 17:40:47
Dżonny,
Co do Twojego osądzania, to już nawet Fel Ci wypomniała. A widać go mnóstwo, chociażby w uporzadkowaniu tutaj wszystkich stopiniem rozwoju, czy ciągłym pytaniem o ERD różnych ludzi. Można uniknąć błędów w życiu bez tego i bez pouczania, więc najwyraźniej tych celów masz chyba więcej

Tobie jest obojętne czego doświadczasz bo wszystko jest dobre, czyli np nie ważne czy jesteś bezdomnym, czy żyjesz w dostatku, czy jesteś zdrowy, czy chory, czy jest ci przyjemnie czy nieprzyjemnie itd. Z takim podejściem to właściwie też nie miałbym po co korzystać z metod rozwojowych.
Aleś się uwziął na to niekorzystanie z "metod rozwojowych", chyba co post o tym piszesz, normalnie jakbyś chciał mnie wypozycjonować w Google:D A akurat korzystam, choć nie wiem czy kiedykolwiek pytałeś ;)

A co do obojętności to może słabo napisałem, a może Twoje "obiektywne" wartościowanie aż tak to zaciemnia, w każdym razie rozszerzę.
Załóżmy że mam do wyboru 5 potraw:
1 kupa
2 świeża trawa
3 kotlet wieprzowy
4 hummus,
5 placki ziemniaczane.

Nie potrzebuję sobie to wartościować  że kupa ma 0% Boga, kotlet 20% a hummus 100% ;) (zwłaszcza że kierując się odczuciami, placki ziemniaczane też miałyby 0% -_- ).
To oczywiste że kierując się naturalnym instyktem odrzucę 1 i 2, zmysłem moralnym 3, a osobistym gustem 5. Zazwyczaj wystarczy powąchać ;)
Wszystko ma 100% Boga, co nie znaczy że wszystko mi służy. Ale spoko, są ludzie którym mogą służyć placki ziemniaczane, albo kotlet. Kupa służy roślinom, które potem mogę chętnie zjeść.

Tylko, jak już wspomniała Fel w nieproszonej analizie, do której się dorzucę ;) Ludzie zalęknieni naprawdę uważają, że potrzebują wmówić w kupę jakieś 0% boskości aby jej nie jeść. I nawet potem mogą tworzyć elaboraty o tym, jak to jedzenie kupy czy trawy oddala od Boga. I nawet inni zastraszeni przeczytają te elaboraty i uznają je za inspirujące ;) (Ale i tak w końcu rozmowa zejdzie na placki ziemniaczane i pokłócą się o to, który z nich jest upadły:D)
Podczas gdy normalni ludzie nie. Jedzą. Kupy.
I normalni ludzie nie. Lubią. Być. Bezdomni.

Fel,
Ze względu na dawne czasy obrazę majestatu puszczę płazem -_-
I korekta - herbatnika. Maślanego ;)

Dołączam się do propozycji Monkasa, można sobie tutaj uporządkować kwestie Boga :)
(BTW zazwyczaj łatwiej mi idzie dogadać się z ateistami niż z ludźmi religijnymi, wykluczając sobie podobnych świrów ;)

Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-23, 17:42:43
Facilite

Twój post też jest nieprzyjemny od początku do konca ;) ale nie mam żadnych złych uczuć tak personalnie do ciebie

Może jestem protekcjonalny, może przez to, że Lynd wypowiadał się w sposób prześmiewczy, czyli atakował, a ty z nim 'teamujesz' :) (to pewnie jest przyjemne, tudziez satysfakcjonujące , tylko nie wiem czy tego typu łączenie się w grupy służy dojściu do prawdy czy walce itp ;)

Warto zobaczyć po pierwsze kontekst czyli nazwe wątku, jego poczatek itd Na początku opisałem z tego co pamiętam swoje podejście i doświadczenia i wątek miał być raczej o niuansach z związanych z tym podejściem a zamienił się w dyskusje 3 na 1 czy ma ono wogóle sens czy nie , wszedłem w tą dyskusję, bo w sumie chciałem coś lepiej zrozumieć, mam pewne wątpliwości jednoczesnie wiedząc że to podejście jest skuteczne, do pewnego momentu mam wyporność i je weryfikuję , sprawdzam innych np poprzez proste pytanie które zadałem z osobna każdemu z was trojga... i nie uzyskałem na nie odpowiedzi. To też o czymś świadczy :)

Nie gloryfikuję tutaj "żadnej metody" (regresingu, rozumiem) ... jeśli rzucasz takim hasłem to przytocz cytat, gdzie coś gloryfikuje, albo "nie wprost " gloryfikuję. Powiedziałbym, że nie odrzucam i neguję. Od jakiegoś czasu nie stosuję i nie mam potrzeby.

Cytuj
Choćby to o tych snach. W kontekście tego, co napisałeś wcześniej zabrzmiało to tak: "Baw się dalej dziecko, krzywdy sobie nie zrobisz, a może nawet coś dobrego z tego wyniknie".

Napisałem bardzo wyraźnie że to korzystne i poprawia kontakt z uczuciami. Może źle oceniłem , że nic ci nie dały te zabawy z RD przez 20 lat, ale tutaj na prawde nie wiem o co można się czepiać :) Sam mam zamiar od dawna się za to wziąść, bo wiem że bardzo korzystne mieć 'kontakt' ze swoimi snami, ale jestem leniwy z rana by to zapisać itd


Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2017-08-23, 17:53:51
Dżonny,
Jakie pytanie mi zadałeś? Bo aż wyszukałem sobie wszystkie pytajniki na stronie, i w Twoich postach do mnie nie ma ani jednego :D
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-23, 17:54:26
Dżonny,
Co do Twojego osądzania, to już nawet Fel Ci wypomniała. A widać go mnóstwo, chociażby w uporzadkowaniu tutaj wszystkich stopiniem rozwoju, czy ciągłym pytaniem o ERD różnych ludzi.

Ojej kurcze, Ty i Fel, to ci dopiero argument teraz . Jak w demokracji. A wiesz gdzie ja go mam ? :D

Nie wiem dlaczego dyskusja z tobą to ciągłe tłumaczenie się z TWOICH pomysłów na mój temat ?

Czy oceniałem tu kogokolwiek pod względem stopnia rozwoju, np że sugerowałbym że monkas , F. czy ty jesteś rzekomo na niższym stopniu ode mnie ???

Nie sądze, bo nie mam zdania na ten temat. może co do ciebie mam pewne podejrzenia ;)

Kwestia właściwych poglądów w RD / widzenia , nie musi być moim zdaniem skorelowana z jego ogólnym poziomem.

Dlaczego wytykasz mi kwestie ERD to już na prawde nie wiem. Nie można już się interesować stopniem rozwoju innych , czy może chodzi o to , że nie ma czegoś takiego i wszyscy są na tym samym ??? 
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-23, 18:11:08
Lynd
Może nie spytałem każdego wprost, moja pomyłka. Ale zachaczałem o te kwestie chyba u każdego testując jak zostanie to skomentowane ;)

To spytam teraz - czy dotarliście do pamięci światów energetycznych w regresingu i kwestii Boga.

Regresing skuteczny, czy nie , czy ktos lubi, czy nie, potrzebny, czy nie, do sprawdzenia co pamięta podświadomość jest niezły i ciekawe, że wiele osób pamięta Boga i się zastanawiam nad waszym zdaniem na ten temat. Czy może powiecie że to np wmówione przez prowadzącego, albo że to projekcje umysłu (z jakiegoś powodu u wszystkich takie same- z jakiego?) ?
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-23, 18:48:46
dżonny

Nie to jest moim celem, moim celem jest samopoznanie w tym poznanie Natury Życia, kwestie Boga już przerobiłem, pisałem już o tym chyba ;)
Samopoznanie odbywa się poprzez doświadczenie/uświadomienie tak wiec i bez regeresingu można doświadczyć/poznać  Prawdę, w poszeżonym stanie świadomości.

Skoro pytasz wprost, wprost Ci odpowiem.

Tak w moim odczuciu Bóg to projekcja, projekcja ( na zewnątrz) nieświadomej/odciętej istoty na siłę/siły Natury których nie rozumie, i to projekcja patriarchalna/męska, lub  też negatywna zewnętrzna manipulacja, której celem  jest wykorzystanie nieświadomej istoty na wszelki możliwy sposób poprzez wywyższenie/fałszywe przypisanie sobie roli stwórczej.

Życie jest wieczne/niestworzone, a podstawa życia to czysta, miłująca, nie wywyższająca sie w stosunku do żadnej swojej cząstki Świadomość.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-23, 19:23:46
dżonny
Skoro pytasz wprost, wprost Ci odpowiem.

Tak w moim odczuciu Bóg to projekcja, projekcja ( na zewnątrz) nieświadomej/odciętej istoty na siłę/siły Natury których nie rozumie, i to projekcja patriarchalna/męska, lub  też negatywna zewnętrzna manipulacja, której celem  jest wykorzystanie nieświadomej istoty na wszelki możliwy sposób poprzez wywyższenie/fałszywe przypisanie sobie roli stwórczej.

Nie pytałem o kwestie religijne i przyjęte z zewnątrz wizje / wyobrażenia Boga. Pytałem o własne doświadczenie i ewentualną pamięć światów energetycznych. To są dwie różne rzeczy.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2017-08-23, 20:06:40
A owszem, coś tam było, nawet odreagowywałem sobie "upadek świadomości" z, nie powiem, fajnym skutkiem. Tylko nie uznaję tych "wspomnień" za żadną miarą miarodajne, bardziej jako psychodramę. Ot, tak sobie przyoblekłem te emocje aby móc sobie z nimi poradzić.

Nie kłócą się z tym co uważam teraz, sa raczej jego wycinkiem, mocno lękowym.

Czy może powiecie że to np wmówione przez prowadzącego, albo że to projekcje umysłu (z jakiegoś powodu u wszystkich takie same- z jakiego?) ?
Podejrzewam że to "takie same" jest mocno naciągane - albo mocno nieszczegółowe.

A odpowiedzi nasuwają się dwie: jedna, że prawie wszyscy stosujący regresing mają konkretne wyobrażenie Boga, a druga, to że żyjemy w kulturze przesiąkniętej tylko nieco innym wyobrażeniem i nawet ateiści się nie schowają ;)
Byłoby to może miarodajne gdyby było prowadzone pod rygorem psychologicznym i również np. na Chińczykach, Hindusach, Arabach i innych spoza mniej llub bardziej naszego kręgu kulturowego.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-23, 20:21:44
Upadek świadomości to był już na ziemi w ludzkim ciele.

To pewnie upadek też sobie przypominają i "oblekają" ludzie wszyscy w mniej więcej jednakową "psychodramę" . Tylko tu pada teoria o wpływie kulturowym , wiec pewnie zostało im to wmowione

ogolnie marne argumenty

i taka dyskusja to dla mnie TOTALNA strata czasu
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2017-08-23, 20:43:37
To pewnie upadek też sobie przypominają i "oblekają" ludzie wszyscy w mniej więcej jednakową "psychodramę" . Tylko tu pada teoria o wpływie kulturowym , wiec pewnie zostało im to wmowione
Wygnanie Adama i Ewy z Raju, upadełe anioły chrześcijaństwa, Ikar... Tak pierwsze skojarzenia. Że już o artykułach Leszka nie wspomnę.

Cytuj
ogolnie marne argumenty
Cholera, tak długo szukałem luki w moim światopoglądzie, a tu mi tak ją ładnie wyłożyłeś! :D
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-23, 20:52:37
Ikar :D k....a , padłem :D
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-23, 22:02:47
Monkas :)

jak chcesz wrzuć tutaj lub prywatnie to co Cię lęka, uzdrowimy/rozpuścimy to  i będziesz wolna :)

no to teraz się wystraszyłam dopiero! ;)
Przecież "ja sama muszę wszystko uzdrowić, rozpuścić, itp. Nie potrzebuję pomocy, tylko ja potrafię zrobić to najlepiej". Taka pomoc oznaczałaby bliskość, dopuszczenie kogoś do siebie, a ja boję się bliskości. Wstydzę się jej, jak słabości.
Uff... Byż może napiszę do Ciebie tutaj lub na priv, jak dojrzeję. Na razie bardzo pomaga mi to, co piszesz. Widać, że temat masz fajnie przepracowany :)

Apostazja - od kilku lat o tym myślę. czuję, że też bardzo by mi to pomogło. Ale nie mam tych dwóch świadków, którzy są do tego potrzebni (chyba że coś się zmieniło? Muszę sprawdzić).

Pogaństwo - brrr... kojarzy mi się negatywnie. Mam takie skojarzenie, że pojęcie Boga zostało tam zastąpione pojęciem Matki Natury. Słowiaństwo też mnie jakoś nie kręci. Poczytam jeszcze (jak znajdę dłuższą chwilkę czasu, bo na razie jestem w rozjazdach), bo coś za bardzo mam do tego awersję, może coś się zmieni :)

A jak modyfikujesz ćwiczenie jelenia? Wiem, że dotyczy to wyłącznie mężczyzn, ale ciekawi mnie to :)

Dżonny

Może jestem protekcjonalny, może przez to, że Lynd wypowiadał się w sposób prześmiewczy, czyli atakował, a ty z nim 'teamujesz' :)

W sposób protekcjonalny zwróciłeś się do mnie zanim w ogóle odezwałam się do Lynda, a zatem nie mogłeś wiedzieć, że będę z nim "teamować". Twoje tłumaczenie jest więc wyssane z palca.

Tak na marginesie - teamuję, bo lubię :) tzn. Lynda lubię :) Mogę się z nim nie zgadzać w wielu kwestiach, jednak nie widziałam jeszcze, żeby się kogoś czepiał bez powodu. I za to go szanuję.

(...) proste pytanie które zadałem z osobna każdemu z was trojga... i nie uzyskałem na nie odpowiedzi. To też o czymś świadczy :)

Pewnie że świadczy.
Jeśli o mnie chodzi, to doszłam do tego, że po prostu nie chcę Ci odpowiadać. A na początku zamierzałam to zrobić. I zapomniałam w natłoku odpowiedzi (jestem obecnie w rozjazdach, często piszę z telefonu i wiele rzeczy mi umyka). Tak przynajmniej myslałam na początku. Gdy jednak wsłuchałam się w siebie, to okazało się, że to nie był przypadek (bo przecież przypadków nie ma :) Okazało się, że ja po prostu nie chcę Ci odpowiadać. No bo dlaczego miałabym odpowiadać komuś, kto nie szanuje moich granic? Chyba tylko po to, żeby dać mu okazję do kolejnej niechcianej przeze mnie analizy. Przecież musiałabym być masochistką ;)

Odnośnie regresingu - gloryfikacja to może faktycznie zbyt mocne słowo. A może wcale nie, skoro uważasz, że prawdę można poznać wyłącznie w sesji regresingu.
No dobra ok. Odwołuję tę gloryfikację. Trochę mnie poniosło i odpowiedziałam w podobnym do Twojego tonie.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-23, 22:56:30
Chyba trochę przesadzasz z tym co by cię mogło spotkać po tym jak mi napiszesz o kwestii , ktora jest tutaj swoistym sednem sprawy. Choć w pewnym sensie rozumiem , bo pewnie skonczyło by się to mniej więcej tak jak z Lyndem, troche się zapędził już w kozi róg i przegrał dyskusję. Bo ta kwestia niemal identycznych wspomnien ludzi to jest niezła zagwozdka i komuś kto dopuszcza istnienie duchowej rzeczywistości ciezko ja wytlumaczyc na jeszcze inny sposob niz te nieliczne opcje, ktore zostaly jako tako omowione. Gdy się zostaje tak obnażonym i wychodzi na głupiego to nie jest to fajne uczucie. Także miałabyś taki wybor że albo przyjmujesz moje stanowisko, ktore charakteryzuje siě tym , że nie neguje niczego (utrata ładunku emocjonalnego) i jest otwarte, albo wchodzisz w ten kozi róg co Lynd ;)
Tak więc moja inteligencja emocjonalna nie kupuje tej bajki że nie chcesz pisać na ten temat przeze mnie, mimo że rozumiem, że poczułas się wcześniej niesprawiedliwie potraktowana moim stwierdzeniem.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2017-08-23, 23:04:02
No, "marne argumenty" już były mocne, ale jak mi odpisałeś że  k....a , padłeś to już zupełnie obnażyło prostotę argumentacji.
Dobrze, że ogłosiłeś że przegrałem, bo nie byłoby do końca wiadome czyjej.

I dobrze że można przyjąć albo Twoje stanowisko albo wejść w kozi róg, to naprawdę dowodzi jak ono jest otwarte -_-
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2017-08-24, 09:53:58

Apostazja - od kilku lat o tym myślę. czuję, że też bardzo by mi to pomogło. Ale nie mam tych dwóch świadków, którzy są do tego potrzebni (chyba że coś się zmieniło? Muszę sprawdzić).

Pogaństwo - brrr... kojarzy mi się negatywnie. Mam takie skojarzenie, że pojęcie Boga zostało tam zastąpione pojęciem Matki Natury. Słowiaństwo też mnie jakoś nie kręci. Poczytam jeszcze (jak znajdę dłuższą chwilkę czasu, bo na razie jestem w rozjazdach), bo coś za bardzo mam do tego awersję, może coś się zmieni :)


Ja byłem zajarany słowiaństwem, przez jakiś czas, w sumie już nie ale myślę, że zbilansowało to moje podejście do duchowości i życia, pozwoliło zreflektować się na wiele rzeczy. W sumie nie wiele mi z tej fazy na słowiański pozostało, chyba tylko esencja w postaci pewnego rodzaju uświadomienia, że chodzi o to aby czcić i celebrować życie samo w sobie, co w sumie wiele osób robi i tak, bez względu na 'wierzenia'.

Więc niejako czasem pewna zajawka tematem, to może być tylko lekkim wsparciem żeby sobie coś samemu uświadomić, albo odpowiedzieć na jakieś pytania po swojemu. Potem zajawka znika, uświadomienia pozostają :}


Jak dla mnie Bóg jest tabletką, placebo, wiarą w to że jest ktoś, kto dobrze życzy, i ma boski plan, i w ogóle wszystko co najlepsze, rozwiąże każdy problem. Jest spełnieniem wszystkiego czego nie dostało się od rodziców. Może jest potrzeba ta wiara na pewnym etapie może nie, nie wiem, jak dla mnie ważne jest to że zasilanie różnych światów, i koncepcji energetycznych może daje niezłego kopa, na początku, ale potem następuje nawet jeśli miła to wegetacja i ktoś wisi pod sufitem tego świata energetycznego.


the road is endless.

lets play.

słowiańska nuta ^^

She.

https://www.youtube.com/watch?v=NPH9j0qVM3A
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-24, 10:15:36

No, "marne argumenty" już były mocne, ale jak mi odpisałeś że  k....a , padłeś to już zupełnie obnażyło prostotę argumentacji.


Ale ja tym samym już skończyłem z tobą dyskusje. Nie będe kontynuował tylko dla twojego poczucia, że masz coś jeszcze do powiedzenia :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-24, 18:32:33
Nie pytałem o kwestie religijne i przyjęte z zewnątrz wizje / wyobrażenia Boga. Pytałem o własne doświadczenie i ewentualną pamięć światów energetycznych. To są dwie różne rzeczy.

Tak to sa dwie różne rzeczy, tylko nie wiem skąd to założenie i projekcja że ja nie kumaty i pisze od czapy ;)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-24, 19:15:39
Monkas :)

no to teraz się wystraszyłam dopiero! ;)
Przecież "ja sama muszę wszystko uzdrowić, rozpuścić, itp. Nie potrzebuję pomocy, tylko ja potrafię zrobić to najlepiej". Taka pomoc oznaczałaby bliskość, dopuszczenie kogoś do siebie, a ja boję się bliskości. Wstydzę się jej, jak słabości.
Uff... Byż może napiszę do Ciebie tutaj lub na priv, jak dojrzeję. Na razie bardzo pomaga mi to, co piszesz. Widać, że temat masz fajnie przepracowany :)

Apostazja - od kilku lat o tym myślę. czuję, że też bardzo by mi to pomogło. Ale nie mam tych dwóch świadków, którzy są do tego potrzebni (chyba że coś się zmieniło? Muszę sprawdzić).

Pogaństwo - brrr... kojarzy mi się negatywnie. Mam takie skojarzenie, że pojęcie Boga zostało tam zastąpione pojęciem Matki Natury. Słowiaństwo też mnie jakoś nie kręci. Poczytam jeszcze (jak znajdę dłuższą chwilkę czasu, bo na razie jestem w rozjazdach), bo coś za bardzo mam do tego awersję, może coś się zmieni :)

A jak modyfikujesz ćwiczenie jelenia? Wiem, że dotyczy to wyłącznie mężczyzn, ale ciekawi mnie to :)


faktycznie silny lęk, ale wiesz.. jesteś kochana taka jaka jesteś, i nie chodzi o to abyś dopuściła np mnie do siebie ;) wystarczy abyś dopuściła swoją Pierwotną Naturę.. To kwestia zwykłej decyzji, pragnienia, intencji.. pozwolenia na odkrycie prawdy o sobie, o życiu :). Chodzi o to abyś najbierw była blisko sama ze sobą, z tego rodzi się pewność siebie/ zaufanie do siebie i wiara w siebie, znając siebie/swoje granice można się bezpiecznie zbliżyć do kogoś innego, nawet nieznajomego ;) .

Miałem na myśli wewnętrzną apostazję , wewnętrzny akt decyzyjny, chyba nie pozwolisz aby druga strona warunkowała Twoją wolę w jakikolwiek sposób/zgadając się lub nie zgadzając na Twoje wystąpienie. To ma być na Twoich warunkach, tylko Ty tu masz prawo decyzji.., Twoja wola w zupełności wystarczy.

Esencja pogaństwa którą odczuwam :, to jestem wolny, mam własną/indywidualną wiarę,  wierzę w Naturę i Jej Moc, mam bezpośredni  kontakt z Naturą i doświadczam Jej na swój własny/indywidualny sposób.. nie mam fazy na słowiaństwo choć dostrzegam w niej pierwotne czyste wartości współżycia w harmonii ze sobą i z Naturą , to coś podobnego co pisze Wiking23, trzeba umieć zobaczyć perłę wolności i prawdy w gąszczu. Nawiasem mówiąć Matka Natura/Macierz/Matrix to o wiele czystsze pojęcia i bliższe prawdy niż Bóg w moim odczuciu.

Moje modyfikacje jelenia to ilość powtórzeń między 900 a 1500  i zmieniam pozycje języka czyli np 300 powtórzeń prawa ręką zgodnie z ruchem wskazówek zegara, język dotyka podniebienia tuż za zębami, potem  300 powtórzeń ciągle prawą ręką w tym samym kierunku ale język dotyka tyłu podniebienia, zmiana ręki na lewą, 300 powtórzeń w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek , język dotyka tyłu podniebienia i 300 powtórzeń z językim tuz za zębami. takie pływanie w meridianach zajmuje mi  między 1,5 godziny a 2 codziennie rano, .
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-24, 19:28:42
the road is endless.

lets play.

słowiańska nuta ^^

She.

https://www.youtube.com/watch?v=NPH9j0qVM3A

Fajna nauta, fajnie że jesteś , fajnie się czyta Twoje refleksje

Let's be free again
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2017-08-24, 20:20:59
Fajna nauta, fajnie że jesteś , fajnie się czyta Twoje refleksje

Let's be free again

dzięki i wzajemnie :) Ja akurat pisać nie lubię, bo mam trudności w wyrażaniem się poprzez pisanie. To nie jest mój sposób istnienia, komunikacji czy przejawiania się. Chociaż na wyrażanie się w prawdzie mojego istnienia, przyjdzie czas.


Np. często pisząc gaja, czy natura, mam na myśli coś głębiej, pewną siłę chociaż nawet nie, pewną świadomość, chociaż też nie której gaja czy natura, jest manifestacją, która wspomaga, połączenie z ... no właśnie, zbytnie abstrakcje na słowa, a mój słownik nie duży, poza tym nie moja domena wyrazu, ...



wolności do swojego własnego istnienia, wyrażania się, do życia takim jakim się jest i wiele innych takich tam po przecinku.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-25, 17:04:52
Ja tam jednak zajmuje się tym wszystkim by coś zmienić w swojej energii, w swojej podświadomości i w życiu, a obecność wielu osob w tzw RD to chyba odzwierciedlenie i danie upustu ich hipisowskiemu podejściu do życia, swoisty bunt przeciw panującej kulturze. Łączy nas to, że świadomość jako tako przebudzona, wszystko inne dzieli.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2017-08-25, 19:26:14
Wiking, Monkas,
W sumie ciekawe, u mnie RD zaczął się od pogaństwa (Wicca), gdzie bezforemna boskość była dzielona na Boga i Boginię, silnie połączonych z życiem, płodnością, ziemią i światem. Podejrzewam że to mi wyleczyło ascetyczne skojarzenia z KK. Bo jednak ten ich Bóg jest mocno "nieobecny."

Polecam:
https://www.copernicuscollege.pl/kursy/filozofia-religii/tresc
dział 6, zwłaszcza religie kosmiczne (jak pogaństwo) i profetyczne (chrześcijaństwo).
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-25, 20:55:17
dzięki i wzajemnie :) Ja akurat pisać nie lubię, bo mam trudności w wyrażaniem się poprzez pisanie. To nie jest mój sposób istnienia, komunikacji czy przejawiania się. Chociaż na wyrażanie się w prawdzie mojego istnienia, przyjdzie czas.

Rozumiem, jednak nie zauważam tego problemu u Ciebie, piszesz jasno i trafiasz w sedno, czego chcieć więcej ? poezji ? i ona przyjdzie jeśli tak zdecydujesz.. dla Twojej esencji/świadomości nie ma ograniczeń w tym względzie w moim odczuciu.

Wprawdzie czasu mamy nieskończenie wiele, jednak szkoda w  moim odczuciu  czekać na wyrażanie się w prawdzie, ciekawe ale gdy zacząłem tu pisać to co myślę/czuję/wiem odkrywając się w dużym stopniu, zacząłem odczuwac lęki przed odkryciem, przed byciem prawdziwym sobą, teraz czuję/wiem że robienie tego mimo lęku jest głeboko transformujące i zabiera nas właśnie tam gdzie najbardziej chcemy być.. :)

Np. często pisząc gaja, czy natura, mam na myśli coś głębiej, pewną siłę chociaż nawet nie, pewną świadomość, chociaż też nie której gaja czy natura, jest manifestacją, która wspomaga, połączenie z ... no właśnie, zbytnie abstrakcje na słowa, a mój słownik nie duży, poza tym nie moja domena wyrazu, ...

U mnie jest podobnie, pisząc o naturze mam na myśli Żródło - Pierwotną/Źródłową Naturę, tę najbardziej subtelną Esencję/Świadomość, która łaczy; która jest nieograniczona, która jest Jednią.
Prawdziwa jest jednak w moim odczuciu również Różnia , gdyż fale świadomości  w tym nieskończonym oceanie życia/świadomości są w pełni wolne/wyjątkowe  i indywidualnie świadome :)

wolności do swojego własnego istnienia, wyrażania się, do życia takim jakim się jest i wiele innych takich tam po przecinku.
Yyyyyeeeeaaaaaa :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-25, 21:06:53
Lynd Seagull
Wiking, Monkas,
W sumie ciekawe, u mnie RD zaczął się od pogaństwa (Wicca), gdzie bezforemna boskość była dzielona na Boga i Boginię, silnie połączonych z życiem, płodnością, ziemią i światem. Podejrzewam że to mi wyleczyło ascetyczne skojarzenia z KK. Bo jednak ten ich Bóg jest mocno "nieobecny."

Polecam:
https://www.copernicuscollege.pl/kursy/filozofia-religii/tresc
dział 6, zwłaszcza religie kosmiczne (jak pogaństwo) i profetyczne (chrześcijaństwo).

Dzięki przeczytam, w sumie to ja jestem areligijny, choć określam się jako poganin, to taka ochrona w morzu KK ;), a może  końcowy etap poganizmu; poznanie własnej Natury i tym samym uwolnienie od religii ?.

Tak w Bogu i Bogini jest równowaga, pewna całość żeńsko/męska, z 1 rodzi się 2 i stanowią 3/świętą trójcę, może tak jest, a może nie , nie wiem ale znam 1 i wiem że poznanie jedynki jako własnej pierwotnej natury daje wolność od wszelkich systemów przekonań :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-08-25, 21:10:37
ale znam 1 i wiem że poznanie jedynki jako własnej pierwotnej natury daje wolność od wszelkich systemów przekonań :)

To się nazywa bezwarunkowość.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-25, 21:25:31
*** a obecność wielu osob w tzw RD to chyba odzwierciedlenie i danie upustu ich hipisowskiemu podejściu do życia, swoisty bunt przeciw panującej kulturze. Łączy nas to, że świadomość jako tako przebudzona, wszystko inne dzieli.

Na szczęście nie jestem już w tak zwanym RD. Idę własną drogą, buntu we mnie też coraz mniej gdyż w coraz większym stopniu biorę odpowiedzialność za własne życie i stan w którym jestem, myślę też  że przebudzona świadomośc nawet "jako tako" nie dzieli tylko łączy.. nawet jeśli na portalach "RD"  trwa wyścig szczurów a może guru ;) o to kto bardziej oświecony i kto ma większe bicepsy a może ERD ? ;)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2017-08-25, 21:31:22
Monkas,

Kiedyś uznawałem się za areligijnego, ale to wynikało z pogardy dla religii i przekonania że "już jestem ponad tym." Okazało się że nie byłem ;)

1. Uważam że pogaństwo i chrześcijaństwo (ale takie głębokie, mistyczno-filozoficzne) dotykają zupełnie innych sfer. Bóg i Bogini tworzą równowagę na poziomie tego świata: obrazują przepływ życia i energii, która je podtrzymuje, odwieczne naturalne cykle i świętość przyrody, ale nie odwołują się poza ten świat -- najwyżej co do jego korzeni. Nie bardzo widzę gdzie tu miejsce na trójkę, a tym bardziej Trójcę.
Generalnie pogańscy bogowie nie byli jakościowo inni od ludzi -- byli takimi superbohaterami. I mogli uczynić człowieka najwyżej takim superczłowiekiem

2. Chrześcijaństwo przez zderzenie ze starożytną Grecją, przekształciło starotestamentowego, gniewnego Boga w niestworzoną Jedność która jest poza tym światem i poza jego podstawami. Dodatkowo, ta Jedność totalnie przełamała jakieś "odwieczne cykle" w postaci Jezusa, aby nam pokazać że jesteśmy czymś więcej. Czymś na tyle ważnym, że warto dla niego zawiesić wszystkie prawa obowiązujące resztę stworzenia.
Tym samym otwierając mu drogę całkowicie poza ten świat i poza to, co potrafimy zrozumieć

Tylko to doprowadziło do takiego zamieszania, że ludzie stwierdzili że wystarczy im 2 bez 1. A niestety jakoś tak nie jest, nie wystarczy sobie wmówić że wszystko na 1 to szatan, zło i pokusy ;) "Pogaństwo" w tym ujęciu dotyczyłoby więc mistrzostwa w życiu w tym świecie i panowania nad tymi energiami. I dopiero wtedy można szukać przekraczania tego świata -- którego "pogaństwo" już nie jest w stanie zapewnić.
(Piszę tu w cudzysłowie, bo to rozumienie pogaństwa rodem z tego wątku :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-25, 21:45:12
To się nazywa bezwarunkowość.

Podoba mi się, tak, to się nazywa  też nieograniczoność , a także  pełna wolność i swoboda :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-25, 22:19:12
Lynd Seagul

Monkas,

Kiedyś uznawałem się za areligijnego, ale to wynikało z pogardy dla religii i przekonania że "już jestem ponad tym." Okazało się że nie byłem ;)


Nie ma we mnie pogardy, jest zrozumienie, byłem swego czasu religijny, także  rozumiem że  pragnienie/chęć kontaktu z  wyższym/czystym Dobrem w tym odczuwanie/wiara że jest coś więcej, jest początkiem powrotu istoty do Prawdy, nawet jeśli natura tego Dobra zniekształcana czy wypaczana jest przez optykę religijnego  systemu przekonań danej religii. Gdy system przekonań przestaje być potrzebany istota wyzwala się z niego w moim odczuciu..

1. Uważam że pogaństwo i chrześcijaństwo (ale takie głębokie, mistyczno-filozoficzne) dotykają zupełnie innych sfer. Bóg i Bogini tworzą równowagę na poziomie tego świata: obrazują przepływ życia i energii, która je podtrzymuje, odwieczne naturalne cykle i świętość przyrody, ale nie odwołują się poza ten świat -- najwyżej co do jego korzeni. Nie bardzo widzę gdzie tu miejsce na trójkę, a tym bardziej Trójcę.
Generalnie pogańscy bogowie nie byli jakościowo inni od ludzi -- byli takimi superbohaterami. I mogli uczynić człowieka najwyżej takim superczłowiekiem

Korzenie  wskazują na tę  jedynkę, na   początek- pierwotną podstawę, Źródło z którego korzenie/wszystko czerpie i powstaje...

Rozumiem Twoje zacięcie filozoficzne, poznanie Jedni/Podstawy spowodowało jednak że  porównywanie systemów odpadło ode mnie, koncentruję się teraz na tym co dla mnie najważniejsze na moich  marzeniach.. Czy badanie i porównywanie tych systemów to Twoje marzenie ?



Tylko to doprowadziło do takiego zamieszania, że ludzie stwierdzili że wystarczy im 2 bez 1. A niestety jakoś tak nie jest, nie wystarczy sobie wmówić że wszystko na 1 to szatan, zło i pokusy ;) "Pogaństwo" w tym ujęciu dotyczyłoby więc mistrzostwa w życiu w tym świecie i panowania nad tymi energiami. I dopiero wtedy można szukać przekraczania tego świata -- którego "pogaństwo" już nie jest w stanie zapewnić.
(Piszę tu w cudzysłowie, bo to rozumienie pogaństwa rodem z tego wątku :)

Nie wiemy tego , ten proces został powstrzymany mieczem i nawróceniem na siłę na "jedynie" słuszną wiarę, wierzę jednak że proces poznawania Natury/ zwracania się do Niej, skutkuje właśnie tym poznaniem i wolnością, tak było/jest w moim przypadku..
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Lynd Seagull w 2017-08-26, 21:00:38
rozumiem że  pragnienie/chęć kontaktu z  wyższym/czystym Dobrem w tym odczuwanie/wiara że jest coś więcej, jest początkiem powrotu istoty do Prawdy, nawet jeśli natura tego Dobra zniekształcana czy wypaczana jest przez optykę religijnego  systemu przekonań danej religii. Gdy system przekonań przestaje być potrzebany istota wyzwala się z niego w moim odczuciu..
Może nie ma w tym pogardy, ale jest wartościowanie i przekonanie że Twoje rozwiązanie jest pełne, a oni działają po omacku.

Kiedyś czytałem, że rozwój to jak wspinanie się na górę. Idzie wielu ludzi, czasem długo razem, aż niektórzy z nich rozbijają obóz i stwierdzają, że właśnie dotarli do szczytu. I dzieje się wtedy ciekawa rzecz: patrzą z góry na tych, którzy są niżej od nich (to oczywiste), ale też uważają że ci, którzy poszli dalej w górę... tak naprawdę upadają. Bo przecież ich obóz to szczyt.
Odnoszę wrażenie że masz tak ze swoim skoncentrowaniem na jedności i "wolności od systemu przekonań". Z mojego punktu widzenia, jak siedzisz w systemie przekonań, "religii indywidualistycznej", bardzo typowej dla naszych czasów, wręcz będącej zjawiskiem blisko głównego nurtu.

Cytuj
Czy badanie i porównywanie tych systemów to Twoje marzenie ?
Cóż... tak :) I, jako że odnoszę wrażenie że uważasz to za coś gorszego od znalezienia "swojego systemu", to miej proszę na uwadze że dla mnie Twój obóz wygląda podobnie do obozu kogoś kto odkrył Jezusa. W tej kwestii że obaj uznajecie swoje "odnalezienie" za lepsze od mojego "badania".
Inna analogia: diety. Niektórzy jedzą byle co, inni po okresie jedzenia byle czego zaczynają odżywiać się w miarę zdrowo i czują się znacznie lepiej, a część z nich... zostaje dietetykami :) To znaczy że tak, chcą porównywać i badać inne systemy diet, mimo że jest masa ludzi, którzy twierdzą że najlepsza jest bezglutenowa/paleo/atkinsa/surowa. Jest świat dietetyki, w której dokonuje się postęp i diety za 100 lat będą znacznie lepsze. Czy to znaczy że nikt nie może czuć się dobrze na aktualnych dietach? Nie, ale na pewno nie możemy mówić, że nic już nie można poprawić.

Cytuj
Korzenie  wskazują na tę  jedynkę, na   początek- pierwotną podstawę, Źródło z którego korzenie/wszystko czerpie i powstaje...
Wyobraź sobie skalę. Zaczyna się od 1. Nie tej jedynki o której mówisz, wręcz odwrotnie -- 1 to tutaj przeciwieństwo jedności, coś maksymalnie rozczłonkowane, niekótrzy mówią że materia. 2 to niech będzie życie, 3 - energia witalna, 4 - energia emocjonalna, 5 - intelektualna, itd. (podział plus bodaj teozofów) Na końcu tej skali jest Jedność.
Problem polega na tym, że widzimy tylko w jedną stronę: do tej 1. Więc jeśli załóżmy stoimy na 7, a nie widzimy 8, wydaje nam się że tam jest Bóg/Jedność. Czujemy się dobrze, błogo, że tam jest największe źródło i nawiększe poznanie.
Bo jest -- ale dla nas :) Na ten moment.
Jasne, Bóg/Jedność jest w tym kierunku, ale nie wiadomo czy na 8, czy na 9, czy 23, czy w ogóle na 1337 ;)
Dlatego ciężko mi to opisać, bo nie jestem tak obcykany z neoplatonizmu jak chciałbym, ale zdecydowanie uważam, że jest kilka poziomów między tymi korzeniami (które są związane ze światem fizycznym/energetycznym i prawami natury) a Źródłem (poza-czasowym, poza-foremnym, poza-prawami).
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2017-08-27, 16:47:48
Rozumiem, jednak nie zauważam tego problemu u Ciebie, piszesz jasno i trafiasz w sedno, czego chcieć więcej ? poezji ? i ona przyjdzie jeśli tak zdecydujesz.. dla Twojej esencji/świadomości nie ma ograniczeń w tym względzie w moim odczuciu.

Chodzi mi bardziej o formę wyrażania się, w ogóle, nawet nie poezję, czy pisanie w ogóle. To jakby jasność, i sedno to cechy z innej formy, którą bardziej lubię ale przyblokowana jest, więc trudno mi to wytłumaczyć.



Wprawdzie czasu mamy nieskończenie wiele, jednak szkoda w  moim odczuciu  czekać na wyrażanie się w prawdzie, ciekawe ale gdy zacząłem tu pisać to co myślę/czuję/wiem odkrywając się w dużym stopniu, zacząłem odczuwac lęki przed odkryciem, przed byciem prawdziwym sobą, teraz czuję/wiem że robienie tego mimo lęku jest głeboko transformujące i zabiera nas właśnie tam gdzie najbardziej chcemy być.. :)

Dokładnie, właśnie dlatego, po prostu korzystam z tego co mam pod ręką, bo nawet jeśli nie jestem w prawdzie, to aktualne miejsce gdzie jestem i jaki jestem, jest konsekwencją wielu decyzji, i wielu doświadczeń ze światów energetycznych, więc nie ma sensu tego odrzucać, co zauważyłem że akceptacja, daje dopiero przestrzeń na refleksje i na zmiany. A póki co no cóż, akceptuje to co jest, chociaż nie jest to to co czuje u swojego źródła istnienia. Dlatego też tutaj pisuje czasem w tej przestrzeni "rd". To często lęki i różne lekcje to zrozumienia, ale fajnie jak się zmieniają rzeczy, chociaż nie jest to co do chciałbym, to z czasem i do tego dojdę, ważne żeby akceptować drogę która tam prowadzi.


U mnie jest podobnie, pisząc o naturze mam na myśli Żródło - Pierwotną/Źródłową Naturę, tę najbardziej subtelną Esencję/Świadomość, która łaczy; która jest nieograniczona, która jest Jednią.
Prawdziwa jest jednak w moim odczuciu również Różnia , gdyż fale świadomości  w tym nieskończonym oceanie życia/świadomości są w pełni wolne/wyjątkowe  i indywidualnie świadome :)
Yyyyyeeeeaaaaaa :)

Tak każde istnienie jest jedyne w swoim rodzaju tak sądzę i tak doświadczam coraz bardziej, jednak jakoś za tym idą trudne rzeczy, właśnie związane z wyrażaniem siebie, związkach z innymi, ich wyrażaniem które jest inne, lęki, dużo zaślepień. Ale chyba będzie warto to zrozumieć i poukładać do końca :)

Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-28, 01:22:33
no to teraz się wystraszyłam dopiero! ;)
Przecież "ja sama muszę wszystko uzdrowić, rozpuścić, itp. Nie potrzebuję pomocy, tylko ja potrafię zrobić to najlepiej". Taka pomoc oznaczałaby bliskość, dopuszczenie kogoś do siebie, a ja boję się bliskości. Wstydzę się jej, jak słabości.
(...)
Pogaństwo - brrr... kojarzy mi się negatywnie. Mam takie skojarzenie, że pojęcie Boga zostało tam zastąpione pojęciem Matki Natury. Słowiaństwo też mnie jakoś nie kręci. Poczytam jeszcze (jak znajdę dłuższą chwilkę czasu, bo na razie jestem w rozjazdach), bo coś za bardzo mam do tego awersję, może coś się zmieni :)

No dobra, już wiem, o co chodzi tak dokłanie. Nie o bliskość (choć lęk przed bliskością też nie jest mi obcy), ale o okazanie słabości. Gdy wyciągnę rękę po pomoc, to okażę słabość, a wtedy ktoś mógłby to wykorzystać, żeby poczuć się silniejszym, mądrzejszym i ogólnie lepszym niż jest, moim kosztem. Takie tam obciążenia wynikające z wcześniejszych doświadczeń. To dlatego wolę wszystko sama...

Słowiaństwo - tak, jeśli chodzi o uznanie, że takie są moje korzenie. Choć chyba za bardzo jest to rozmyte, jak dla mnie. Zdecydowanie bliższa jest mi polskość :)
Natomiast jeśli chodzi o Słowiaństwo jako coś w rodzaju wspólnoty, to już zupełnie mnie nie kręci. Po pierwsze za bardzo kojarzy mi się z ruskimi (a nie lubię ich jako narodu), a poza tym zupełnie nie przekonują mnie relacje oparte na więzach krwi. Rodzina tak rozumiana nie jest dla mnie żadną wartością. Dla mnie nie ma znaczenia, czy ktoś ma korzenie te same, czy inne, ale to, czy jest do mnie pozytywnie czy też negatywnie nastawiony.

Natomiast do pogaństwa czuję awersję, bo to jednak też swego rodzaju religia, a więc odrzucam a priori.
Choć nie miałabym nic przeciwko, gdyby przenieść do współczesności pewne jego elementy, np. wątek związany z wolnym seksem, powiedzmy w noc kupały ;)
Choć oczywiście (mówiąc już serio) wolałabym, żeby wolność nie była uzależniona od systemu wierzeń religijnych.


Bo ta kwestia niemal identycznych wspomnien ludzi to jest niezła zagwozdka (...)

Dżonny, a co dokładnie sobie przypomniałeś. Co przypomnieli sobie inni i kto to taki? Możesz wskazać konkretne osoby?


Jak dla mnie Bóg jest tabletką, placebo, wiarą w to że jest ktoś, kto dobrze życzy, i ma boski plan, i w ogóle wszystko co najlepsze, rozwiąże każdy problem. Jest spełnieniem wszystkiego czego nie dostało się od rodziców. Może jest potrzeba ta wiara na pewnym etapie może nie, nie wiem, jak dla mnie ważne jest to że zasilanie różnych światów, i koncepcji energetycznych może daje niezłego kopa, na początku, ale potem następuje nawet jeśli miła to wegetacja i ktoś wisi pod sufitem tego świata energetycznego.

Myślę że dobrze to ująłeś, Wiking.
Dla mnie najważniejsza jest prawda, chciałabym ją odkrywać i nią żyć. Bez tabletek.


słowiańska nuta ^^

She.

https://www.youtube.com/watch?v=NPH9j0qVM3A

Jak dla mnie mało to słowiańskie ;) Już bardziej to:

https://www.youtube.com/watch?v=N3l12DXhgtU

A na pewno bardziej jest to swojskie :)


Monkas

(...) jak chcesz wrzuć tutaj lub prywatnie to co Cię lęka, uzdrowimy/rozpuścimy to  i będziesz wolna :)

Te lęki wynikają/wynikały z wyobrażeń nt. mnie, Boga i rozwoju, które tutaj opisałam. Sporo ich pochodziło z okołoregresingowych wierzeń, w których dość mocno siedziałam swego czasu. KK też tutaj nieźle nabruździł. Dużo tego popuszczało, gdy tylko o nich napisałam. Właśnie t u t a j.


(...) ale wiesz.. jesteś kochana taka jaka jesteś (...)

Kochany jesteś, że tak napisałeś :)
Ale fakt jest taki, że nigdy nie byłam i nadal nie jestem kochana taka jaka jestem. Nawet teraz, gdy jest już o niebo lepiej niż kiedyś, sama siebie nie kocham bezwarunkowo (jeszcze zbyt mocno zależy mi na miłości z zewnątrz). Trudno się tego "nauczyć", jeśli nigdy się tego nie doświadczyło.


Miałem na myśli wewnętrzną apostazję , wewnętrzny akt decyzyjny, chyba nie pozwolisz aby druga strona warunkowała Twoją wolę w jakikolwiek sposób/zgadając się lub nie zgadzając na Twoje wystąpienie. To ma być na Twoich warunkach, tylko Ty tu masz prawo decyzji.., Twoja wola w zupełności wystarczy.

Fajnie, że Tobie taka wewnętrzna apostazja pomogła :) Na mnie niestety nie podziałała. Ja zrobiłam coś takiego kilkanaście lat temu i nawet na początku myślałam, że to wystarczy, ale okazało się, że nie. Dlatego chciałabym wystąpić z Kościoła od strony formalnej, trudno że na ich warunkach. Czuję że jest mi to potrzebne.
Zauważyłam, że pewne lęki udaje mi się rozpuścić wewnętrznie, bez podjęcia odpowiedniego działania, a inne muszą odpaść w akcji. I tutaj też czuję potrzebę zadziałania.

Jeśli chodzi o ćwiczenie jelenia, to główna modyfikacja, to wprowadzenie ruchów językiem? Nie spotkałam się jeszcze z informacją, że pozycja języka ma znaczenie podczas wykonywania tego ćwiczenia. A co to daje?
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-28, 07:28:23
Dżonny, a co dokładnie sobie przypomniałeś. Co przypomnieli sobie inni i kto to taki? Możesz wskazać konkretne osoby?

Bernard z Brzegu,
Ania ze Stargardu,
niejaki Misiek spod Otwocka
Barbara z Grudziądza
Joanna co mieszka w Croydon
i wielu innych

Co do mnie napisałem co sobie przypomniałem, gdzies na poczatku dyskusji po tym jak pojawili się 'sceptycy', nie będe się powtarzał :)

Dziwne pytanie zważywszy że 'byłaś' na cudownymportalu i znasz tą tematykę doskonale ;)

Dyskutować jeszcze można ale gra w gry to strata czasu dla mnie.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-28, 14:47:48
Bernard z Brzegu,
Ania ze Stargardu,
niejaki Misiek spod Otwocka
Barbara z Grudziądza
Joanna co mieszka w Croydon
i wielu innych

Co do mnie napisałem co sobie przypomniałem, gdzies na poczatku dyskusji po tym jak pojawili się 'sceptycy', nie będe się powtarzał :)

Dziwne pytanie zważywszy że 'byłaś' na cudownymportalu i znasz tą tematykę doskonale ;)

Dyskutować jeszcze można ale gra w gry to strata czasu dla mnie.

No widzisz Dżonny, nie potrafisz podać konkretów, a chcesz zapędzać w kozi róg ;)

Zadałam Ci pytanie o to, co dokładnie przypomniałeś sobie w regresingu, właśnie dlatego, że nie mogłam znaleźć tej informacji w tym wątku. I nadal jej nie widzę (bo to, że przypomniałeś sobie coś, czego nie mogłeś nazwać inaczej niż Bóg, nie jest odpowiedzią). A Ty wykrecasz się sianem.

Jeśli chodzi o Cud, to przypominam sobie całą masę bajdurzenia nt. Boga, jego cech itp., w którym to zresztą ochoczo uczestniczyłam, natomiast konkretnych i rzeczowych info nie pamiętam.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-28, 17:14:11
Tak i na końcu jeszcze poproś bym udowodnił coś w tym temacie naukowo :)

Komu chcesz coś udowodnić ? Sobie. Ale mnie do tego nie używaj.
Jest wiele środowisk które poprą ten światopogląd / podejście więc nie wiem po co cała ta fala trollingu akurat w wątku o boskich energiach. Nie neguję innego podejścia, tylko nie lubię gdy ktoś neguje moje na zasadzie "bo tak" "nie masz dowodow naukowych ani świadków" "nas jest więcej" ;)

Jeśli uczestniczyłaś w bajdurzeniu i powtarzałaś tylko po innych to bardzo dobrze, że sobie to odpuściłaś.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-28, 17:15:13
Może nie ma w tym pogardy, ale jest wartościowanie i przekonanie że Twoje rozwiązanie jest pełne, a oni działają po omacku.

Kiedyś czytałem, że rozwój to jak wspinanie się na górę. Idzie wielu ludzi, czasem długo razem, aż niektórzy z nich rozbijają obóz i stwierdzają, że właśnie dotarli do szczytu. I dzieje się wtedy ciekawa rzecz: patrzą z góry na tych, którzy są niżej od nich (to oczywiste), ale też uważają że ci, którzy poszli dalej w górę... tak naprawdę upadają. Bo przecież ich obóz to szczyt.
Odnoszę wrażenie że masz tak ze swoim skoncentrowaniem na jedności i "wolności od systemu przekonań". Z mojego punktu widzenia, jak siedzisz w systemie przekonań, "religii indywidualistycznej", bardzo typowej dla naszych czasów, wręcz będącej zjawiskiem blisko głównego nurtu.

Lynd
Jasne że wartościuje, przecież to naturalne, tak, jest też w tym wiedza ( nie przekonanie) że moje rozwiązanie jest pełne, nie będę Cię oszukiwał i równoważył teraz różnych podejść i systemów przekonań.

Prawda jest taka że dla kgoś kto poszukuje Prawdy i wiedzy o sobie/Naturze Życia, tylko  takie bezpośrednie poznanie/doświadczenie/wiedza jest  satysfakcjonujące i najlepsze, i tak, poznanie w doświadczeniu Pełni/Natury Życia uwalnia od wszelkich systemów przekonań gdyz jest bezpośrednim poznaniem/doświadczeniem Prawdy.

Ja nie dotarłem na szczyt, ja dotarłem do Podstawy do pierwotnej Natury/Świadomości Życia, która jest Źródłem, w którym i z którego manifestuje się Życie/które jednocześnie jest wszelkim Życiem.

I tak, takie przypomnienie/poznanie/wiedza daje wolność od wszelkich systemów przekonań , i tak, taka wolność/wiedza jest lepsza dla wszystkich którzy również prawdziwe pragną Prawdy o Życiu.

I nie, nie siedzę w żadnej religii, gdyż takie poznanie Pierwotnej Podstawy uwalnia również od każdej religi bo rozpoznajesz/przypominasz sobie to, że jesteś/byłeś i bedziesz wieczną/niestworzoną przez żadnego Boga istotą, połączoną na wieczność ze swoją nieskończoną i wieczną  Naturą, która kształtuje/manifestuje siebie/swoje formy na nieskończenie wiele sposobów ale ich nie stwarza w rozumieniu stworzenia życia. Co nie zminia faktu że jak ktoś ma czyste intencje, to własnie ta  Natura odpowiada na wszelkie prośby o pomoc kierowane do Boga

I to co pisze to nie przekonania tylko wiedza którą staram się podzielić , wiedza która płynie z doświadczenia  ponownego zjednoczenia/możesz to nazwać i oświeceniem.
I nie, nie jestem "oświecony" i nie zamierzam być żadnym guru dla nikogo. Mogę sie podzielić doświadczeniem aby ewentualnie zniewelować lęk przed tym doświadczeniem dla tych którzy pargną tego poznania a więc są na drodze do samopozania, a są/byli tak odcięci od siebie tak mocno jak ja. ( dla nich to jest lepsze niż religia)



Cóż... tak :) I, jako że odnoszę wrażenie że uważasz to za coś gorszego od znalezienia "swojego systemu", to miej proszę na uwadze że dla mnie Twój obóz wygląda podobnie do obozu kogoś kto odkrył Jezusa. W tej kwestii że obaj uznajecie swoje "odnalezienie" za lepsze od mojego "badania".


Na pewno tak nie uważam, ja tylko podaje skrót/podpowiedź o ile zalezy Ci na poznaniu rzeczywistej Prawdy a nie tylko filozofii.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-28, 17:27:30
Chodzi mi bardziej o formę wyrażania się, w ogóle, nawet nie poezję, czy pisanie w ogóle. To jakby jasność, i sedno to cechy z innej formy, którą bardziej lubię ale przyblokowana jest, więc trudno mi to wytłumaczyć.

Rozumiem, myślę jednak że jasność i sedno mogą przepływać przez każdą Twoją formę; czyste fizyczne ciało z pierwotnym kompletnym DNA nie ogranicza w niczym; wręcz przeciwnie...

Dokładnie, właśnie dlatego, po prostu korzystam z tego co mam pod ręką, bo nawet jeśli nie jestem w prawdzie, to aktualne miejsce gdzie jestem i jaki jestem, jest konsekwencją wielu decyzji, i wielu doświadczeń ze światów energetycznych, więc nie ma sensu tego odrzucać, co zauważyłem że akceptacja, daje dopiero przestrzeń na refleksje i na zmiany. A póki co no cóż, akceptuje to co jest, chociaż nie jest to to co czuje u swojego źródła istnienia. Dlatego też tutaj pisuje czasem w tej przestrzeni "rd". To często lęki i różne lekcje to zrozumienia, ale fajnie jak się zmieniają rzeczy, chociaż nie jest to co do chciałbym, to z czasem i do tego dojdę, ważne żeby akceptować drogę która tam prowadzi.

super refleksja/poznanie/postawa/świadomość, wow :)

[/quote]
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-28, 18:10:12
No dobra, już wiem, o co chodzi tak dokłanie. Nie o bliskość (choć lęk przed bliskością też nie jest mi obcy), ale o okazanie słabości. Gdy wyciągnę rękę po pomoc, to okażę słabość, a wtedy ktoś mógłby to wykorzystać, żeby poczuć się silniejszym, mądrzejszym i ogólnie lepszym niż jest, moim kosztem. Takie tam obciążenia wynikające z wcześniejszych doświadczeń. To dlatego wolę wszystko sama...

To nadal jest lęk przed bliskością/zranieniem a więc odczuwaniem, tylko ujęty inaczej :), ale wiesz.. Twoja Pierwotna Natura do której bramą jest Twoje Serce energetyczne potrafi uzdrowić każde zranienie, po zatym nie ma żadego problemu z tym abyś robiła sama to co chcesz robić sama... bo sięgając do swojego Pierwotnego Potencjału jesteś w stanie dokonać wszystkego co tylko zechcesz..


Słowiaństwo - tak, jeśli chodzi o uznanie, że takie są moje korzenie. Choć chyba za bardzo jest to rozmyte, jak dla mnie. Zdecydowanie bliższa jest mi polskość :)
Natomiast jeśli chodzi o Słowiaństwo jako coś w rodzaju wspólnoty, to już zupełnie mnie nie kręci. Po pierwsze za bardzo kojarzy mi się z ruskimi (a nie lubię ich jako narodu), a poza tym zupełnie nie przekonują mnie relacje oparte na więzach krwi. Rodzina tak rozumiana nie jest dla mnie żadną wartością. Dla mnie nie ma znaczenia, czy ktoś ma korzenie te same, czy inne, ale to, czy jest do mnie pozytywnie czy też negatywnie nastawiony.

Natomiast do pogaństwa czuję awersję, bo to jednak też swego rodzaju religia, a więc odrzucam a priori.
***

Nie zrozumieliśmy się trochę. Nie było moją intencją wkręcanie Cię w Słowiaństwo czy też archaiczne pogaństwo, miałem nadzieje że rozpoznasz/znajdziesz  myśli/energie/klucze/postawę uwalniajace od KK.

Dużo tego popuszczało, gdy tylko o nich napisałam. Właśnie t u t a j.

Jak dla mnie możesz pisać dalej :)

Kochany jesteś, że tak napisałeś :)
Ale fakt jest taki, że nigdy nie byłam i nadal nie jestem kochana taka jaka jestem. Nawet teraz, gdy jest już o niebo lepiej niż kiedyś, sama siebie nie kocham bezwarunkowo (jeszcze zbyt mocno zależy mi na miłości z zewnątrz). Trudno się tego "nauczyć", jeśli nigdy się tego nie doświadczyło.

No skoro nigdy i nadal  nie byłaś/jesteś kochana taka jaka jesteś to chyba najwyższy czas to zmienić , nie uważasz ? Jak myślisz od kogo to może zależeć ? Kto powinien podjąć właściwą/mądrą decyzję w tym względzie ?

Poza tym to nieprawda, Twoja Pierwotna Natura kocha Cię taką jaka jesteś.

Dzialasz czy czekasz jeszcze parę wcieleń ?

Fajnie, że Tobie taka wewnętrzna apostazja pomogła :) Na mnie niestety nie podziałała. Ja zrobiłam coś takiego kilkanaście lat temu i nawet na początku myślałam, że to wystarczy, ale okazało się, że nie. Dlatego chciałabym wystąpić z Kościoła od strony formalnej, trudno że na ich warunkach. Czuję że jest mi to potrzebne.
Zauważyłam, że pewne lęki udaje mi się rozpuścić wewnętrznie, bez podjęcia odpowiedniego działania, a inne muszą odpaść w akcji. I tutaj też czuję potrzebę zadziałania.

Ja też czuję ze jest Ci to wystąpienie potrzebne i potrzebne jest ponowne działane w tym temacje. I zapewniam Cię że możesz to zrobić samodzielnie, chyba że nadal chcesz pozostać podporządkowaną i prowadzoną owieczką , którą łaskawie się wypuści z zagrody lub nie?

Poważniej, możemy to zrobić jeśli chcesz, to kluczowe abyś odzyskała tę decyzyjną moc w sobie.. tutaj.. lub prywanie. Jak się zdecydujesz podam wstępny wytrych.

Jeśli chodzi o ćwiczenie jelenia, to główna modyfikacja, to wprowadzenie ruchów językiem? Nie spotkałam się jeszcze z informacją, że pozycja języka ma znaczenie podczas wykonywania tego ćwiczenia. A co to daje?

Energia płynie inaczej
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-28, 20:07:11
Dżonny,
szkoda że uznajesz to wszystko za trolling.
No nic, nie komentuję dalej. Tak będzie lepiej.

Monkas

Nie zrozumieliśmy się trochę. Nie było moją intencją wkręcanie Cię w Słowiaństwo czy też archaiczne pogaństwo, miałem nadzieje że rozpoznasz/znajdziesz  myśli/energie/klucze/postawę uwalniajace od KK.

Ja zrozumiałam Cię bardzo dobrze. Dlaczego pomyślałeś inaczej? Bo napisałam o moim stosunku do tych spraw? Opisałam to, bo lubię tak pisać, bo było mi to potrzebne, nie nawiązywałam nigdzie do Twoich intencji. Nawet nie skierowałam tej wypowiedzi do Ciebie. Twoje słowa były tu tylko swoistym zapalnikiem :)

No skoro nigdy i nadal  nie byłaś/jesteś kochana taka jaka jesteś to chyba najwyższy czas to zmienić , nie uważasz ? Jak myślisz od kogo to może zależeć ? Kto powinien podjąć właściwą/mądrą decyzję w tym względzie ?

Poza tym to nieprawda, Twoja Pierwotna Natura kocha Cię taką jaka jesteś.

Dzialasz czy czekasz jeszcze parę wcieleń ?

No teraz Monkas to już pojechałeś po całości. Właśnie takich sytuacji chciałam uniknąć, wstrzymując się przed poproszeniem o pomoc. Pokazujesz totalny brak zrozumienia mnie. Jestem zawiedziona i zła.
Czy Ty naprawdę myślisz, że nie podjęłam takiej decyzji, że zbijałam bąki całe obecne wcielenie? Że stoję w miejscu i tylko narzekam?
Przecież pokochanie siebie bezwarunkowo to nie jest kwestia jednej decyzji i pstryknięcia palcami ("niech się stanie miłość"). Nie, to jest proces. Co prawda tego nie trzeba się uczyć, bo - jak dobrze zauważyłeś - nasz prawdziwa natura to miłość, ale potrzeba czasu na to, żeby wyrugować negatywne programy, które odcinają od tej miłości. Z reguły jest tak, że im więcej programów, tym więcej czasu potrzeba (choć niekoniecznie).
No chyba, że uważasz że jednak pokochanie siebie to kwestia jednaj chwili. Jeśli tak właśnie zrobiłeś i pokażesz mi jak to zrobić, i jeśli faktycznie to zadziała, to wtedy będę chylić czoła. Póki co, odbieram Twoje pytania jako zwykłe wymądrzanie się.

Ja też czuję ze jest Ci to wystąpienie potrzebne i potrzebne jest ponowne działane w tym temacje. I zapewniam Cię że możesz to zrobić samodzielnie, chyba że nadal chcesz pozostać podporządkowaną i prowadzoną owieczką , którą łaskawie się wypuści z zagrody lub nie?

Poważniej, możemy to zrobić jeśli chcesz, to kluczowe abyś odzyskała tę decyzyjną moc w sobie.. tutaj.. lub prywanie. Jak się zdecydujesz podam wstępny wytrych.

Oczywiście, że chcę.
I chcę też wystąpić z KK oficjalnie, bo po prostu chcę :) Nie czuję się prowadzoną owieczką, a nawet jeśli bym nią była, to co z tego? :P
Tak jak pisałam, robię wiele rzeczy, nawet głupich (z punktu widzenia innych ludzi), bo tego chcę. Tylko tym się kieruję i to przynosi mi dobre rezultaty. Na tym polega życie.
Z tą oficjalną apostazją też właśnie tak jest, cieszyłoby mnie to bardzo, gdybym mogła powiedzieć - jestem apostatą (tką?), hehe.
W zasadzie te lęki związane z KK to już przeszłość, w żaden sposób nie czuję się ograniczana przez tę religię. Teraz to sobie uświadomiłam. Moje lęki dot. Boga wynikają głównie z tzw. "astralu regresingu", choć - tak jak napisałam - już bardzo dużo puściło.
No ale chciałbym zaeksperymentować i zrobić po Twojemu. Bardzo lubię nowe rzeczy i doświadczenia :) Jeśli przejdzie mi wskutek tego ochota na oficjalną apostazję, to też dobrze.
Tak więc poproszę o wytrych. Może być tutaj.

(...) po zatym nie ma żadego problemu z tym abyś robiła sama to co chcesz robić sama... bo sięgając do swojego Pierwotnego Potencjału jesteś w stanie dokonać wszystkego co tylko zechcesz..

Też tak myślę, ale nie jest to jeszcze dostatecznie ugruntowane we mnie, bo na tzw. co dzień słyszę co innego. Dlatego dobrze jest o tym przeczytać.
I dzięki za info nt. ćwiczenia.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-28, 20:08:27
No nie wszystko, momentami. Wytrąciło mnie to z tamtych rozważań w temacie.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-28, 23:50:05


Ja zrozumiałam Cię bardzo dobrze. Dlaczego pomyślałeś inaczej?


:) Bo jestem mężczyzną, a mężczyźni tak maja co niektórzy ;),  że są skoncentrowani na celu a Twoje poboczne dywagacje/awersje odczytałem jako pewne niezrozumienie. Awersja to dość silne odpychanie i czasami uniemożliwia wyławianie pereł ..

Miło mi jednak że mnie zrozumiałeś, chyba było mi to potrzebne :)

No teraz Monkas to już pojechałeś po całości. Właśnie takich sytuacji chciałam uniknąć, wstrzymując się przed poproszeniem o pomoc. Pokazujesz totalny brak zrozumienia mnie. Jestem zawiedziona i zła.
Czy Ty naprawdę myślisz, że nie podjęłam takiej decyzji, że zbijałam bąki całe obecne wcielenie? Że stoję w miejscu i tylko narzekam?
Przecież pokochanie siebie bezwarunkowo to nie jest kwestia jednej decyzji i pstryknięcia palcami ("niech się stanie miłość"). Nie, to jest proces. Co prawda tego nie trzeba się uczyć, bo - jak dobrze zauważyłeś - nasz prawdziwa natura to miłość, ale potrzeba czasu na to, żeby wyrugować negatywne programy, które odcinają od tej miłości. Z reguły jest tak, że im więcej programów, tym więcej czasu potrzeba (choć niekoniecznie).
No chyba, że uważasz że jednak pokochanie siebie to kwestia jednaj chwili. Jeśli tak właśnie zrobiłeś i pokażesz mi jak to zrobić, i jeśli faktycznie to zadziała, to wtedy będę chylić czoła. Póki co, odbieram Twoje pytania jako zwykłe wymądrzanie się.

Wybacz Facilite to spoufalenie ale cieszę się że Cię poruszyłem, przyznaję taki miałem zamiar, po prostu wyczułem jakąś stagnację/zahipnotyzowanie w poruszanej kwestii "nigdy nie byłam i nadal nie jestem"  "hator hator hator" ...

Bezwarunkowe pokochanie siebie to uswiadomienie sobie że tylko Ty sama możesz tak siebie pokochać i decyzja/wola afirmacja takiej miłości do siebie, i konsekwetne jej powtarzanie/dawanie w chwilach gdy uruchamiany jest ładunek negatywny z pola "podświadomości". Ktoś kto uruchomił już proces odblokowywania bezwarunkowej miłości do siebie nie pisze "nigdy nie...nadal nie", chyba że jest zahipnotyzowany...

I tak, pokochanie siebie to kwestia decyzji, po prostu ją podejmij i konsekwentnie powtarzaj, i nie musisz, wręcz jest to wysoce niesmaczne ( dla mnie) chylenie mi czoła,  więc proszę abyś tego nie robiła, bo mógłbym zwymiotować ;). Nie robię tego dla Ciebie tylko dla siebie; lubię się czasami powymądrzać ;) a poważniej, sam kształtuje/informuje w ten sposób swoje pole/ciało/geny.

Oczywiście, że chcę.

Proces/wytrych

-Połacz się z Sercem/Ze swoją Pierwotną Jaźnią ( tak jak ją nazywasz)
-Zobacz/wyczuj gdzie w Twojej wewnętrznej przestrzeni polu znajduje się połączenie z systemem KK lub po prostu wyobraź sobie przed sobą hierarchów KK
-wyraż jako swoją  wolę/decyzję/intencję następujące:

Szanuję i akceptuję wszystkie wasze myśli emocje uczucia, energie, wasz los, zwracam wam honor zwracam wam cześć.
Biorę pełną odpowiedzialność za swoje życie, moje życie należy tylko do mnie, tylko ja decyduję o sobie i o wszystkim w moim życiu.
Wypowiadam wam posłuszeństwo, zwracam sobie wolność, zwracam wam wolność, niech stanie się moje i wasze uwolnienie, niech stanie się moje i wasze uzdrowienie, niech stanie się moje i wasze oświecenie.
Aktem mojej  wolnej woli występuję z Kościoła Katolickiego, wszystko co moje wraca do mnie, wszystko co wasze wraca do was.

I powtarzaj ten proces, również jako afirmację aż pojawi się radość, która będzie się zwiększać  i poczujesz uwolnienie ( ja przez trzy dni byłem lekki jak ptaszek) pracujac jednoczesnie z tym co bedzie się pojawiać w świadomości.

Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2017-08-29, 10:34:25
Co do sugestii z początków ostatniej dyskusji o zaletach pozbywania się potrzeby odwoływania sie do Boga to - są tacy co wiedzą, że Bóg istnieje, bo czasami doświadczali lub doświadczają Jego obecności. Jest ona na tyle ciekawa, że człowiek sam chce korzystać z Jego oferty. To nie dzieje się na zasadzie że ktoś "musi go przyjąć, poddać się jego prowadzeniu...". Choć w przypadku konkretnej osoby z dużym pomieszaniem w tym obszarze może to tak być.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2017-08-29, 11:06:21
Rozumiem, myślę jednak że jasność i sedno mogą przepływać przez każdą Twoją formę; czyste fizyczne ciało z pierwotnym kompletnym DNA nie ogranicza w niczym; wręcz przeciwnie...


Lęki, lęki, lęki, lęki, lęki. Powrót do traumatycznych doświadczeń, aby wreszcie odpuścić, ale fuj. Dont like it. Dont like it at all.



To prawda że świadomość może przepływać że różne różnorodności, różnorodność podoba mi się ten wyraz. Ja jednak swoją naturalną inność czy różnorodność, zatraciłem dawno temu, poprzez różne niemiłe doświadczenia, mam na myśli tą czystą naturalną różnorodność, moje naturalne ja, bez masek, bez niedomówień, bez metafor, to kim jestem w swojej istocie nago - nie lubię tego wyrazu. Czy nagość to wolność ? Czy zostanę zaakceptowany ? Zawsze zadawałem pytanie czy zostanę zrozumiany, jakby poczucie nie akceptacji napędzało komunikowanie się i wyrażanie się w sposób zależny od innych, aby poczuć się zaakceptowanym. Tylko czy taka akceptacja ma sens, jeśli zatraciłem swoje naturalne ja, odrzuciłem, je aby poczuć się akceptowanym, jak bardzo bezsensowe to jest. Jak wiele cierpienia mi to przyniosło. Na co mogę liczyć nie będąc sobą tym kim jestem. Na co mogę liczyć ubierając się pod gust innych, negując swoją różnorodność wyrazu, swoją inność istnienia, na wewnętrzny ból, i chroniczny smutek.


I feel like i learned something today :)



https://www.youtube.com/watch?v=qPvxqKAOE4k


I'll see you there ^^
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-29, 13:47:13
Wybacz Facilite to spoufalenie ale cieszę się że Cię poruszyłem, przyznaję taki miałem zamiar, po prostu wyczułem jakąś stagnację/zahipnotyzowanie w poruszanej kwestii "nigdy nie byłam i nadal nie jestem"  "hator hator hator" ...

Rzeczywiście bardzo to wyzwalające doświadczenie: nie być rozumianą, ale za to poruszaną i popędzaną. To może przywalisz mi jeszcze kijorem do kompletu? Będzie jeszcze lepiej i jeszcze szybciej ;) Brrr... nie lubię takich metod.

Zrażasz mnie do siebie i spodziewasz się, że będę spijać słowa z Twoich ust? Pokrętna logika, sprawdzająca się chyba tylko w SM ;)
Może faktycznie chciałeś zrobić coś dla siebie, bo na pewno nie dla mnie. I ok. Wcale nie wymagam, żebyś cokolwiek dla mnie robił, ale jednak wolę, gdy korzystają obie strony dyskusji.

Nie nadajemy na tych samych falach i pewnie dlatego nie rozumiesz tego, co piszę (gdybyś rozumiał, to nie napisałbyś np. tego "Ktoś kto uruchomił już proces odblokowywania bezwarunkowej miłości do siebie nie pisze "nigdy nie...nadal nie", chyba że jest zahipnotyzowany...").
Nie wmawiaj więc sobie, że dzieje się tak z racji Twojej płci, bo w ten sposób tylko fałszujesz rzeczywistość.
Jest jeszcze coś - zauważyłam, że masz słaby kontakt ze swoimi uczuciami/emocjami, a ktoś taki potrafi zrozumieć tylko osoby mające te same/podobne struktury poznawcze. Trudno jest mu zrozumieć innych, bo żeby to zrobić musiałby sięgnąć do swojej sfery emocjonalnej, a tego nie umie/nie chce. Mężczyźni faktycznie mają słabszy kontakt z uczuciami, ale to nie kwestia płci, a wychowania. I nie jest to stan do utrzymywania, ale do zmiany. Bo można to zmienić, a żeby odczuć pełnię to nawet trzeba.

I tak, pokochanie siebie to kwestia decyzji, po prostu ją podejmij i konsekwentnie powtarzaj, i nie musisz, wręcz jest to wysoce niesmaczne ( dla mnie) chylenie mi czoła,  więc proszę abyś tego nie robiła, bo mógłbym zwymiotować ;). Nie robię tego dla Ciebie tylko dla siebie; lubię się czasami powymądrzać ;) a poważniej, sam kształtuje/informuje w ten sposób swoje pole/ciało/geny.

Nie, pokochanie siebie to nie jest kwestia jednorazowego wyboru. To wymaga czasu, konsekwencji i ponawiania tego wyboru za każdym razem, gdy program z podświadomości podpowiada inaczej. Dlatego nie będę chylić przed Tobą czoła, bo nie ma ku temu powodu. Nie musisz się więc o to martwić ;)
Tak na marginesie - to stwierdzenie o chyleniu czoła było ironią. Pisząc to, wiedziałam przecież, że nie spełnisz warunku, czyli że pokochanie siebie bezwarunkowo w jednej chwili nie jest możliwie.

Dzięki za opis wytrychu. Wygląda ciekawie, choć to niezupełnie moja bajka, więc nie wiem, czy by to u mnie zadziałało.
Nie wiem też, czy będę miała okazję się o tym przekonać, bo nie lubię czerpać od osób, których nie lubię (może to nie najwłaściwsze słowo, ale nic innego nie przychodzi mi teraz go głowy), a nie będę się do niczego zmuszać.
Taka jest moja droga - do niczego się nie zmuszać i robić to, czego naprawdę chcę. I tego się trzymam, bo to działa :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-29, 13:54:10
Co do sugestii z początków ostatniej dyskusji o zaletach pozbywania się potrzeby odwoływania sie do Boga to - są tacy co wiedzą, że Bóg istnieje, bo czasami doświadczali lub doświadczają Jego obecności. Jest ona na tyle ciekawa, że człowiek sam chce korzystać z Jego oferty. To nie dzieje się na zasadzie że ktoś "musi go przyjąć, poddać się jego prowadzeniu...". Choć w przypadku konkretnej osoby z dużym pomieszaniem w tym obszarze może to tak być.

Ja też doświadczam przepływów energii Miłości, Mocy itp. (bo przypuszczam, że o to Ci chodzi), tylko nie nazywam tego Bogiem. I nie przyjmuję też, że ten "Bóg" ma wobec mnie wolę inną niż moja, plan, czy jakiekolwiek inne oczekiwania. I tu, jak mniemam, leży różnica.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-08-29, 14:30:30
Nie nadajemy na tych samych falach

My nadajemy na podobnych :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-29, 15:09:31
Taka jest moja droga - do niczego się nie zmuszać i robić to, czego naprawdę chcę. I tego się trzymam, bo to działa :)

Jeszcze doprecyzuję.
Nie zmuszanie się do czegokolwiek, łagodność, zrozumienie, dawanie wolności sobie i innym, dawanie czasu sobie i innym, uznanie że jest dobrze tak, jak jest, że tak właśnie być powinno, czyli akceptacja - to wszystko składa się na bezwarunkową miłość.
Chęć poruszenia, zmiany czegoś żeby coś osiągnąć jest tego przeciwieństwem.
I jednego i drugiego podejścia doświadczyłam na własnej skórze i wiem, co przynosi dobre rezultaty, a co kupę. Dlatego wybrałam ścieżkę miłości :)


My nadajemy na podobnych :)

Miło :))
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-08-29, 15:55:19
Facilite

Fajnie jest kochać harmonijne osoby :)

Przed chwilą otworzyłaś się ba bezwarunkową miłość Boga. Możesz sporóbować afirmować, że odczuwasz gdy Bóg cię kocha, fajne uczucie
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-29, 16:32:03
Przed chwilą otworzyłaś się ba bezwarunkową miłość Boga. Możesz sporóbować afirmować, że odczuwasz gdy Bóg cię kocha, fajne uczucie

O_O

Przed chwilą to miałam wielką haję z mężem, jedną z większych tego roku (łącznie z rzucaniem krzesłami i takimi tam). Raczej mało to miało wspólnego z miłością, tym bardziej bezwarunkową :P
Przychodzę na forum i czytam, że znów ktoś wie lepiej niż ja sama, co się ze mną dzieje. I znów niechciane i niepotrzebne rady (gdybyś podzielił się swoim doświadczeniem w tym względzie - a nie radził i wciskał mi pojęcie, o którym dobrze wiesz, że go nie używam i to mi pomaga - być może byłoby to lepiej odebrane). Normalnie "witki mi opadły".
Choć teraz to nawet mnie to już śmieszy (a już na pewno coś ważnego pokazuje) ;)

Co do jednego masz rację - fajnie jest kochać harmonijne osoby :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-08-29, 16:44:53

Przychodzę na forum i czytam, że znów ktoś wie lepiej niż ja sama, co się ze mną dzieje. I znów niechciane i niepotrzebne rady (gdybyś podzielił się swoim doświadczeniem w tym względzie -

W tym przypadku wiem lepiej. Chciałem Ci tylko uzmysłowić, że zaszła duża zmiana i możesz korzystać dla własnej przyjemności z tego co się stało. Później może dojdziesz do tego, że tą energią można  siebie uzdrawiać.

Z mojego doświadczenia raczej nic nie weźmiesz, bo masz inną drogę. W sumie, mogę zasugerować, że możesz traktować Boga jako inteligencję, która będzie spełniała twoje życzenia np, kochała Ciebie, rozwiązywała problemy, pomagała itp
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-29, 16:57:02
W tym przypadku wiem lepiej. Chciałem Ci tylko uzmysłowić, że zaszła duża zmiana i możesz korzystać dla własnej przyjemności z tego co się stało. Później może dojdziesz do tego, że tą energią można  siebie uzdrawiać.

Z tego co zauważyłam (a potwierdziło się to teraz, na moim przykładzie), czytając to forum od jakiegoś czasu, jesteś Healingintelect z gatunku tych, co to swoje odczucia i "zdajemisię" biorą za pewnik i prawdę obiektywną.
To prawda, że uczucia nigdy nie kłamią, są prawdziwe (w sensie że zawsze coś pokazują), ale zawsze tylko w stosunku do osoby, która je odczuwa. Co do innych już niekoniecznie (choć są też prawdziwe i wobec innych, ale nie zawsze), dlatego warto o tym pamiętać i nie szafować swoimi opiniami opartymi na odczuciach wobec innych.
Są oczywiście również wglądy w sytuację innych i Tobie zdaje się, że je masz, ale jak zapewne sam wiesz "zdaje się" robi dużą różnicę.

To taki mój wgląd w Twoją rolę na tym forum ;)

Z mojego doświadczenia raczej nic nie weźmiesz, bo masz inną drogę.

Przecież nie powiedziałam, że bym wzięła, tylko że m o g ł a b y m to lepiej odebrać. A to zupełnie co innego.

I jeszcze coś - coś mi się zdaje, że jednak nie nadajemy na tych samych falach ;)
W sumie potwierdziły się moje przypuszczenia, dlatego zdziwiło mnie Twoje wyznanie, no ale pomyślałam sobie - może i tak być, może się myliłam. A jednak nie.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-08-29, 17:11:50
Facilite

Moją rolą na tym forum jest raczej pozbycie się karmy z osobami, które tutaj bywają. Powinnaś zrozumieć moje podejscie do Boga jako inteligencji, która działa na moje życzenie.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-29, 17:17:16
Facilite

Moją jedyną intecja w stosunku do Ciebie było to aby sie uzdrowiło i abyś była wolna ( wniosłaś pewne kwewstie na forum w tej intencji) a ja zaoferowałem pomoc . Nie oznacza to że będę plasterkiem na Twoje rany, wręcz przeciwnie. Zbyt kocham wolność i zbyt dobrze życzę innym aby pozwolić aby ktokolwiek spijał z moich ust cokolwiek dłużej niż przez chwilę ;). Nie zrozumiałaś tego co chciałem Ci powiedzieć  odnośnie tego że jestem mężczyzną, to już zreszta nieistotne, krzesła poszły w ruch ;). Mój problem z odczuwaniem swoich emocji nie wynika z tego ze jestem mężczyzną/mam jakieś ograniczająe przekonania, tylko  z tego ze jestem zbyt otwarty na poziomie teleempatycznym i zbyt nastawoiny na odbiór tych emocji/mysli od innych, ale jest coraz lepiej i w końcu będę w stanie całkowicie zamknąć się w sobie. Odczułem to co się poruszyło w Tobie,  Niech stanie się Twoje i moje uzdrowienie we wszsytkich kwestiach które się między nami poruszyły , niech stanie się Twoje i moje uwolnienie.
Najlepszego Facilite. Proces z mojej strony zakończony.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-29, 18:04:17
Powinnaś zrozumieć moje podejscie do Boga jako inteligencji, która działa na moje życzenie.

Rozumiem. I nie wciskam Ci nic mojego, bo Cię szanuję. I dla siebie domagam się tego samego (a jak nie, to Cię zablokuje).

Niech stanie się Twoje i moje uzdrowienie we wszsytkich kwestiach które się między nami poruszyły , niech stanie się Twoje i moje uwolnienie.

Niech się stanie :)


***

Z mojej strony wygląda to tak, że mój lęk przed bliskością "nie pozwala" mi spotykać osób harmonijnych, spotykam za to osoby kontrolujące, narzucające swoją wolę, dające niechciane rady, wiedzące lepiej, chcące mnie "poruszyć", czyli po prostu przekraczające moje granice.
[a to wszystko oczywiście po to, żeby się przekonywać, że nie warto zbliżać się do ludzi, bo nie są tego warci]
I nawet gdy te osoby zasadniczo takie nie są (choć tacy są w mniejszości), to i tak w moim towarzystwie ujawniają się te ich brzydkie tendencje. Tak działa dogrywanie się intencji.
To moje wystąpienie na forum pokazuje, że... o matko, jest bardzo źle. I nie o to chodzi, że wokół pełno dupków (sorki, ale takie mam określenie na tego typu osoby, nie bierzcie sobie tego do serca ;), ale że ja takich przyciągam. I to jak! Jak nigdy. To też coś pokazuje. Pokazuje, że uzdrowienie blisko, bo przecież najciemniej przed świtem. Mam nadzieję :)
No i pokazało, że inaczej już do tego podchodzę. Coraz bardziej mi to wisi :) To, że ktoś mnie poucza, chce kontrolować, narzucać, popędzać, mówi, że nie tak, że źle, że się dowartościowuje moim kosztem itd.
Choć czuję, że to nie jest koniec procesu, ale wskakuję na jego następny poziom :)

Rzucanie krzesłami też się w to wpisuje, ale nie dlatego, że ON jest mężczyzną, ale dlatego że też jest tego typu dupkiem. Chcącym kontrolować.
Nie chce żebym pisała na forum, bo przecież muszę być dla niego emocjonalnie dostępna 24h na dobę (to oczywiście przykryte kołderką racjonalnych argumentów). Jak mamusia dla niemowlaka. A że niemowlakiem nie jest, to i krzesła poszły w ruch ;)
To też takie ostrzeżenie puszczone w przestrzeń: Uwaga, jak ktoś mnie zechce zniewolić, będę napier...ć równo:D
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-08-29, 18:14:47
Facilite

Coś chyba w tym jest, bo nie widzę i nie czuję, żebyś chciała usłyszeć coś innego niż: poradzę ci coś, wiem jak rozwiązać twój problem, wiem dlaczego taka jesteś itp. Miałem podobnie w temacie zniewolenia energetycznego. Teraz już minęło, ale wymagało dużo zrozumienia.

O kurka hehehehe, rzeczywiście, co druga myśl, zaczyna się na : powiem Ci co masz robić :)

Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-08-29, 18:19:18

To moje wystąpienie na forum pokazuje, że... o matko, jest bardzo źle.


Buahahaahahahahah! O kurka, nie mogłem się powstrzymać, możesz mnie zablokować HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!

Nie chodziło mi o to, że powinnaś mnie zrozumieć( musisz), tylko, że jesteś na tyle inteligetna, ża zrozumiesz moją koncepcje. Chodziło mi o inny punkt widzenia, który można rozważyć. Chciałem zobaczyć, co o tym myślisz
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-29, 18:38:25
Chyba zmienię nick na HealingFixationOnOthers i to będzie ostani puzel układanki pod tytułem "Odzyskaj siebie i swoją wolność" :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-29, 18:41:56

Buahahaahahahahah! O kurka, nie mogłem się powstrzymać, możesz mnie zablokować HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!

Nie chodziło mi o to, że powinnaś mnie zrozumieć( musisz), tylko, że jesteś na tyle inteligetna, ża zrozumiesz moją koncepcje. Chodziło mi o inny punkt widzenia, który można rozważyć. Chciałem zobaczyć, co o tym myślisz

Tak, wiem. I tak też Cię zrozumiałam. Przecież napisałam, że rozumiem :)
Chyba chodzi Ci o tę drugą część mojej wypowiedzi (to dlatego pomyślałeś, że Cię nie zrozumiałam), ale ona nie dotyczyła tego zacytowanego sformułowania, tylko Twojej wcześniejszej wypowiedzi, że się otwarłam i że mam afirmować to i owo. Tak to jest w necie, ciężko czasem się porozumieć.

Zablokuję Cię, jak będziesz mi dawał rady z komunikatem "ja wiem lepiej", a nie wtedy, gdy będziesz się śmiał :D I opisywał swoje odczucia w stosunku do mnie. Wręcz przeciwnie, śmiech to zdrowie, a informacje zwrotne są u mnie w cenie :) Bylebyś nie mówił mi, co mam robić, bo to doskonale wiem. Szkoda tylko że wysyłam podświadome komunikaty mówiące inaczej. No ale Ty też coś masz w tym temacie do uzdrowienia, skoro się na to łapiesz.

A można wiedzieć, z jakiego powodu chcesz wiedzieć, co myślę o twoim podejściu do kwestii Boga?
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-29, 18:47:25
Już wiem - wysyłam te komunikaty, bo pragnę uwagi, zainteresowania, czyli miłości z zewnątrz. Bo tak moja PŚ rozumie miłość. Pozostałość z dzieciństwa. A osoby narzucające się robią za moją matkę, heh.

Pomyślę, co z tym dalej zrobić. Na razie wybywam. Adios :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-08-29, 18:51:48
Coś mi się uzdrawia, a raczej już się uzdrowiło. Mój kontakt z tobą miał być tylko aktywatorem uzdrowienia. Moje uzdrowienie polegało na odrzuceniu miłości od innych i emanowaniem swoją bezwarunkową miłością.

Ciao bela
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-30, 14:46:12
Coraz bardziej mi to wisi :) To, że ktoś mnie poucza, chce kontrolować, narzucać, popędzać, mówi, że nie tak, że źle, że się dowartościowuje moim kosztem itd.

A jednak nie. Napisałam tak, bo po prostu wczoraj byłam odcięta od swoich uczuć, a właściwie jednego konkretnego. Wściekłości na Healingintelect'a.
Dopiero niezbyt dobrze przespana noc pokazała, jak silna jest ta emocja.

H. - jestem na Ciebie wściekła za Twoje narzucanie swojej woli, umniejszanie mi i ograniczanie mojej wolności i samodzielności.
Twoja kategoryczna wypowiedź o tym, że Ty wiesz lepiej niż ja, co się U MNIE wydarzyło i co się stanie była zwykłą prostacką bezczelnością, za którą w realu należałoby dać w pysk. Chociażby po to, żebyś się do mnie więcej nie zbliżał.

Zauważyłam, że dużo piszesz o wolności. Chyba właśnie dlatego, że do przerobienia masz "lekcję" z tym zawiązaną. Bo czymże jest mówienie innym, "to ja wiem najlepiej" (w domyśle "słuchajcie mnie, róbcie tak, ja ja mówię")? Próbą naruszenia ich wolności decydowania o sobie, odkrywania prawdy o sobie. W takiej sytuacji to Ty chcesz decydować, co ma się dziać z innymi i co dla nich jest najlepsze. Stawiasz się w roli tworu, który sobie wymyśliłeś, czyli Twojego Boga.
Na bakier u Ciebie także z samodzielnością, skoro uznajesz, że ten twór z zewnątrz jest Ci potrzebny, żeby pokazywać jak żyć. A ponieważ sam nie jesteś samodzielny, to w konsekwencji odmawiasz samodzielności innym ("Nie ufaj sobie, ufaj mnie, bo JA wiem najlepiej").
Taka postawa może być konsekwencją przyjęcia koncepcji Boga, który wie lepiej, ma idealny dla człowieka plan itd. Skoro dopuszczasz coś takiego dla siebie, to pozwalasz sobie też wobec innych stawiać się w roli Boga.
Tak to już jest, że niewolnik nie chce odzyskać wolności, on chce zostać zarządcą innych niewolników.

Cały czas nawiązuję do Twojej koncepcji Boga, jednak pierwotną przyczyną opisanego przeze mnie stanu nie jest przyjęcie takiej czy innej jego koncepcji Boga. To tylko skutek. Przyczyną jest zniewolony umysł, który tworzy takie koncepcje, bo są one mu potrzebne.

Gdybyś uznał, że każdy sam potrafi znaleźć dla siebie najlepsze rozwiązanie, że każdy sam jest zdolny decydować o sobie, że każdy sam jest w stanie poznać i zrozumieć siebie, nie musiałbyś nikomu wciskać swoich "mądrości". Z szacunku do siebie i innych zająłbyś się sobą, czyli jedyną osobą, do której możesz mieć 100% dostępu.
A teraz sytuacja wygląda tak: Pozwalasz Bogu zajmować się sobą, podczas gdy Ty zajmujesz się innymi (no bo czymś w końcu trzeba się zająć). To nie jest zdrowa sytuacja.
Inna sprawa, że człowiek o otwartym umyśle powie raczej "wiem, że nic nie wiem", a nie "wszystko wiem najlepiej". Ta druga postawa nie dopuszcza żadnego ruchu, żadnej konstruktywnej zmiany. Brakuje tu otwarcia się na Prawdę.

***
I jeszcze moje deklaracja dla wszechświata (jak zwał, tak zwał):
Nie chcę spotkać już osób o zniewolonych umysłach. Chcę otaczać się ludźmi otwartymi, mądrymi, wyrozumiałymi, szczerymi, uczciwymi, odważnie przyznającymi się do swoich słabości i pomyłek. Nastawionymi na konstruktywne rozwiązania, a nie na zachowanie status quo. Odważnymi i dającymi wolność sobie i innym. Wspierającymi samodzielność. Dążącymi do poznania Prawdy. Cieszącymi się z cudzych sukcesów. No z poczuciem humoru :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-08-30, 15:03:24
Facilite

Nie mam o czym więcej z tobą rozmawiać. Ja już swoje w kontakcie z tobą przerobiłem. Nie wzbudzasz we mnie absolutnie żadnych emocji i uczuć oprócz bezwarunkowej miłości, więc na tą chwilę raczej z tobą nie bedę utrzymywał żadnego kontaktu.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-30, 15:29:35
Healingintelect,
jeśli to prawda, to bardzo się cieszę :) Naprawdę.
Ja napisałam, co mi leży na sercu i też się już nie emocjonuję.
A jeśli dotrzymasz obietnicy i faktycznie nie będziesz szukał że mną kontaktu (tak na wszelki wypadek ;), to już w ogóle będzie git :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-08-30, 15:33:51
Raczej nie powinienem
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-30, 16:03:45


***każdy sam potrafi znaleźć dla siebie najlepsze rozwiązanie, że każdy sam jest zdolny decydować o sobie, że każdy sam jest w stanie poznać i zrozumieć siebie, nie musiałbyś nikomu wciskać swoich "mądrości". Z szacunku do siebie i innych zająłbyś się sobą, czyli jedyną osobą, do której możesz mieć 100% dostępu.
****


Super fala :), w tym otwarciu też są fajne fale.

https://www.youtube.com/watch?v=pCYKfdJvHEg


Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-30, 16:20:02
większość ludzi ma to do siebie że działa w sposób nieświadomy i często nie ma ochoty wychodzić z tego stanu gdyż wiązałoby się to z bólem, lub emocjami, z którymi w ich sytuacji życiowej, przy obecnych nawykach nie byli by w stanie sobie poradzić i musieliby wywrócić wszystko do góry nogami

dla osób bardziej wyciszonych , czy bardziej nastawionych na rfeleksje nad swoim zachowaniem u siebie wiele widzą u innych i takie nieświadome zachowanie może być bardzo oczywiste i to że ktoś coś wie lepiej niż ta druga osoba sama jest w sumie częste

więc druga osoba często może wiedzieć lepiej co się u kogo dzieje na jakimś tam poziomie , a nawet lepiej znać rozwiązanie jej problemów

inna sprawa czy ktoś sygnalizuje otwartość na opinię / radę

jeszcze inna, że każdy ma prawo sobie wygłaszać swoje opinie jeśli ma na nie ochote
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-30, 16:22:54
a tak poza tym to szkoda że wątek zamienił się w rzekę nie-wiadomo-czego i nie ma osób które mogłyby wypowiedzieć się NA TEMAT
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-30, 16:24:20
życie ;)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-30, 16:26:01
brak moderatorów, brak porządku na forum i w umysłach ;)

rzeka nie-wiadomo-czego
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-30, 16:28:20
jaja;) ordung muss sein ;)

PS "Trochę poważniej; z mojego doświadczenia to akurat tego typu fora trzymają się porządku którym  steruje dynamiczny proces interakcji między użytkownikami i ich energiami, to taki ukryty porządek ;)"
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Wiking23 w 2017-08-30, 16:43:43



brak moderatorów, brak porządku na forum i w umysłach ;)

rzeka nie-wiadomo-czego



Taki był Boży plan od samego początku.
Wszyscy jesteśmy oświeconymi dziećmi bożymi,
którzy bawią się w życzliwość, szacunek i akceptację dla siebie na wzajem.



...


A nie czekaj... welcome to the real world.
Przerośnięte ega, dda, zaburzenia różnorakie, pogubieni w sobie i w rzeczywistości, powiązanie astralne, może z czasem ktoś otrzeźwiewa.

Happy shit day.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-30, 17:45:40
raczej jestem tu bo nie realizuje boskiego planu i swojego potencjału ;) nie czuje tu tych energii, tu trafiam gdy uciekam przed nimi ;)

ale w sumie nawet nie czytam tego co tu między sobą piszecie, więc może nadzieja dla mnie jeszcze jest ;)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-30, 17:51:49
jesteście dzikusami:)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-08-30, 18:52:06
jesteście dzikusami:)

Nie wiem czemu, ale mnie to śmieszy.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-30, 19:39:52
jesteście dzikusami:)

Wreszcie jakieś dobre slowo :)

... a nie tylko egzaminy , dewaluacje i krytyka ;)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-30, 22:02:05
Super fala :)

Wznosząca ;)

https://www.youtube.com/watch?v=pCYKfdJvHEg

Całkiem fajny przekaz :)


brak moderatorów, brak porządku na forum i w umysłach ;)

Zauważyłam, że do porządkowania świata wokół siebie nawołują zazwyczaj (taka reguła, nie że zawsze) osoby, które mają bałagan w głowie. Przeszkadza im ten wewnętrzny stan, więc chcą zajmować się tym, co jako pierwsze rzuca im się w oczy - bałaganem na zewnątrz.

Zgadzam się z Monkasem - fora, na których porządek nie jest najwyższą wartością, żyją własnym życiem. Wszędzie tam, gdzie panuje zbytni porządek życie raczej słabo się rozwija.

No ale rozumiem Cię Dżonny, nabruździliśmy w Twoim wątku ;) Też mnie denerwowało, gdy ktoś się "rozbijał" w moich ;)

jesteście dzikusami:)

:)
Przypomniało mi się, że rodzice tak do mnie mówili, jak byłam mała. Ale wtedy nie miało to pozytywnego wydźwięku.
Teraz nie odbieram tego negatywnie (niezależnie od intencji osoby, która mnie tak nazywa), wręcz przeciwnie.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-08-30, 22:48:38
Z ciebie też jest niezły dzikus Facilite :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-31, 00:29:05
Z ciebie też jest niezły dzikus Facilite :)

A jak!
"Jestem dzikusem, przemieszczam się jednym susem"

https://www.youtube.com/watch?v=AZ3xecTzXsU

;)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w 2017-08-31, 13:33:22
Ja też doświadczam przepływów energii Miłości, Mocy itp. (bo przypuszczam, że o to Ci chodzi), tylko nie nazywam tego Bogiem.
Wygląda, że o coś więcej ale już nie zamierzam tego drążyć
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-08-31, 14:41:49
A jak!
"Jestem dzikusem, przemieszczam się jednym susem"

skok/przeskok :)

"...jestem dziki , moje czyste zmysły odbierają wszystko co dzieje się w polu mojej uważności a układ nerwowy odczytuje i przenosi impulsy bez zakłóceń, umożliwiając natychmiastową instynktowną reakcję, jestem w pełni obecny  tu i teraz, w mojej krwi i komórkach krąży witalność i żywotność natury  której jestem świadomy i z którą jestem połączony,
jestem czujny, maksymalnie uważny i jednocześnie maksymalnie odprężony, ufam sobie, swoim umiejętnościom , wierzę w siebie i w potęgę własnej Natury, tak jestem nieosowojony i nieujarzmiony przez nikogo, jestem sobie panem, mogę  pójść gdziekolwiek zechcę i zrobic to co tylko zechcę, tak jestem niecywilizowany, pierwotny, nieskażony; jestem dziki... "
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Facilite w 2017-08-31, 15:30:28
(...) ufam sobie, swoim umiejętnościom , wierzę w siebie i w potęgę własnej Natury, tak jestem nieosowojony i nieujarzmiony przez nikogo, jestem sobie panem, mogę  pójść gdziekolwiek zechcę i zrobic to co tylko zechcę, tak jestem niecywilizowany, pierwotny, nieskażony; jestem dziki... "

Oh! Yeah! :)))
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-08-31, 20:37:44
odkryłem fajną rzecz. Podczas dzisiejszej medytacji uświadomiłem sobie, że koncentracja, to świadomość, a obserwacja, to obserwator. Na chwilę obecną sądzę, że te dwie rzeczy budują świadomość człowieka.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-09-01, 09:52:42
odkryłem fajną rzecz. Podczas dzisiejszej medytacji uświadomiłem sobie, że koncentracja, to świadomość, a obserwacja, to obserwator. Na chwilę obecną sądzę, że te dwie rzeczy budują świadomość człowieka.

Z mojego doświadczenie wynika że to świadomośc obserwuje/doświadcza świadomości

Kiedyś w poszerzonym stanie świadomości byłem jednocześnie: tym który się śmieje, przestrzenią w której jest śmiejący i śmiech oraz samym śmiechem...

Życie, Cud, Magia, Świadomość, Nieograniczoność to jedno i to samo :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-09-04, 01:10:24
tym który się śmieje, przestrzenią w której jest śmiejący i śmiech oraz samym śmiechem...

Jest jeszcze kilka tych obserwatorów, obserwujących i doświadczajacych, ale nie chce mi się przypominać.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-09-04, 09:04:42
Jest jeszcze kilka tych obserwatorów, obserwujących i doświadczajacych, ale nie chce mi się przypominać.

To że świadomosć  może sie różnicować/dzielić, nie zmienia faktu że może się również łączyć i że na pierwotnym poziomie jest Jedna. Poza tym nie ma bardziej pierwotnej świadomości/obserwatora niż Przestrzeń
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-09-04, 10:13:28
To że świadomosć  może sie różnicować/dzielić, nie zmienia faktu że może się również łączyć i że na pierwotnym poziomie jest Jedna. Poza tym nie ma bardziej pierwotnej świadomości/obserwatora niż Przestrzeń

to zależy od tego jak definiujemy Przestrzeń - jeśli jako jeden z pięciu elementów , ten najsubtelniejszy i przenikający wszystko, wtedy jest to związane z polem, a każde pole ma swego Pana pola - świadomość wykraczającą ponad to pole ( czyli stojącą wyżej w naturalnej hierarchii - pole jest zależne od Pana pola, a nie odwrotnie) , albo żeński odpowiednik, kojarzony bardziej z energią kontrolującą dane pole : )
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-09-04, 10:49:24
to zależy od tego jak definiujemy Przestrzeń - jeśli jako jeden z pięciu elementów , ten najsubtelniejszy i przenikający wszystko, wtedy jest to związane z polem, a każde pole ma swego Pana pola - świadomość wykraczającą ponad to pole ( czyli stojącą wyżej w naturalnej hierarchii - pole jest zależne od Pana pola, a nie odwrotnie) , albo żeński odpowiednik, kojarzony bardziej z energią kontrolującą dane pole : )

A definiuj sobie jak chcesz Frisky, ja tam w Twoje definicje nie wchodze, a w nieskończoną Przestrzeń/Świadomość tak :) 
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: Frisky w 2017-09-04, 11:33:11
ależ wchodź sobie w co tam chcesz , ale komunikacja wymaga wspólnych definicji , skoro piszesz to do innych i jednocześnie zwisa ci jak to odbierają, no to czemu ma to służyć? chwaleniu się? ok : D

mogę napisać do innych, że nie ma wyższej świadomości od świadomości Kryszny i olać to jak to inni rozumieją i kojarzą (a często kojarzyć to będą zgodnie ze stereotypami czy nakładać na to jakieś swoje wyobrażenia), a potem zastanawiać się czemu tak a nie inaczej to komentują 
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: monkas w 2017-09-04, 11:49:53
ależ wchodź sobie w co tam chcesz , ale komunikacja wymaga wspólnych definicji , skoro piszesz to do innych i jednocześnie zwisa ci jak to odbierają, no to czemu ma to służyć? chwaleniu się? ok : D

Bhupati.. znamy się trochę, w te gierki z Tobą jednak grać nie będę, jak nie ma rezonansu lub wspólnych doświadczeń to nie ma.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-09-04, 13:13:25
ależ wchodź sobie w co tam chcesz , ale komunikacja wymaga wspólnych definicji , skoro piszesz to do innych i jednocześnie zwisa ci jak to odbierają, no to czemu ma to służyć? chwaleniu się? ok : D

mogę napisać do innych, że nie ma wyższej świadomości od świadomości Kryszny i olać to jak to inni rozumieją i kojarzą (a często kojarzyć to będą zgodnie ze stereotypami czy nakładać na to jakieś swoje wyobrażenia), a potem zastanawiać się czemu tak a nie inaczej to komentują

Nie widzę, akurat tu ;) żadnych gierek, a bardzo przytomną uwagę :)
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-10-04, 17:03:51
Pod wpływem chaotycznej, popieprzonej i negującej temat dyskusji w tym watku przestałem afirmować i całkowicie zostawiłem temat kluczowej kwestii Boga, jako tzw UA.

Propagowana tu filozofia rozwoju 'bez Boga' , wydźwięku, że to brednie itd że bez tego to jest zajebiście, jest lepiej , łatwiej itd w połączeniu z chwilowymi wątpliwościami, zagubieniem, które chciałem tu wyjaśnic, podziałała i zarezonowała z moimi wzorcami odłączenia od Boga (najlepszej części siebie).

Teraz nie będę już tak głupi , naiwny i będe robił swoje i proszę moderacje by syf szedł w miare możliwości do syfu, jak jest 10 stron to nie wiem jak mam to zglaszac i nie chce mi się szukać gdzie dokładnie się to zaczęło, ale praktycznie cała dyskusja jest do wy***ania.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: healingintelect w 2017-10-04, 17:36:44
dżony

Według mnie najłatwiejszy kierunek,to właśnie z Bogiem i jego prowadzeniem. Ja to odczuwam jak "chujowo, ale stabilnie" :) Jest wiele osób, radzących sobie bez modlitw, samymi afirmacjami, ale prawdopodobnie mają na tyle dobrą karmę, że im to wystarcza. Gratuluję wyboru.
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-10-05, 01:54:56
naprawde to był taki trudny moment i pod wpływem tego wolnościowo-hipisowskiego p*&*lenia w tym wątku podświadomość została wyprowadzona na manowce w tym zakresie i dopiero się budze z tego letargu , ciekawe też , że osoby dominujące w tej dyskusji się wtedy zarejestrowały na forum aby tu w tym temacie pisać (negować go), tak jak bym sobie ich ściągnął , by doczepiły się do tych moich wątpliwości
Tytuł: Odp: Różne cechy i atrybuty boskich energii
Wiadomość wysłana przez: dżonny w 2017-10-06, 16:55:57
Poafirmowałem wczoraj i od razu świerze spojrzenie, kierunek, energia w temacie. Nawet nie bolało, ale strrrrraszzznie się nie chciało...