Autor Wątek: Pogodzić się z utratą miłości...  (Przeczytany 62181 razy)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-16, 11:01:12 »
"..Wiem, że pewnie jest do dla Was śmieszne i gówniarskie,."

Nie, nie jest.
Nawet jeżeli to tak wygląda, to jedynie dlatego, że mamy poczucie humoru :)
A poważniej, to dlatego, że wiele z osób Ci radzących tego doświadczyło na własnej skórze i teraz wiedzą jak to wygląda z innej perspektywy.
Na pewno jak to przechodzili to  nie było nikomu wtedy do śmiechu.
A, że teraz  wychodzi nam "banan" na twarz? Bo się śmiejemy nie z Ciebie a z Siebie z tamtego czasu i swoich często dziwnych  decyzji.
Których Ty i tobie podobni/podobne mogą uniknąć. Choć rzadko ktokolwiek bierze sobie  te rady od razu do serca.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-16, 10:42:09 »
Maciej

Przywiązanie i uzależnienie to nie czysta miłość( prawdziwa) to nadal przywiązanie i uzależnienie. Choć ludzie są nauczeni nazywać to miłością, dodawać do miłości jako składową.
Tak na prawdę dopóki ono jest, zaczyna działać to trudno wogóle czystą miłość poczuć i przejawić wobec drugiej osoby, bo pojawiają się napięcia, presje, chęć manipulować kimś, wkurzenie za niespełnione oczekiwania, frustracje itp
Ma się też poczucie, że wszystko nam się należy, nie patrząc na drugą osobę i to co dla niej faktycznie dobre, co ona by chciała.
Efekty są zwykle odwrotne do zamierzonych.

Byłam w związku z osobą z którą byłam karmicznie( w poprzednich wcieleniach) kodowana w połówkę, na dodatek ta osoba faktycznie była ze mną dość harmonijna w energiach( choć za mało na stworzenie fajnego związku) co powodowało dodatkowe wrażenie, że my jesteśmy dla siebie, bo odczucia były po części realne.
I był to bardzo ciężki związek, ale po odreagowaniu tych kodów porozjaśniało się w głowach( wystarczyło że ja puściłam, żeby było duuużo więcej swobody) i te wszystkie odczucia, stany, zaślepienia i bóle minęły. To na prawdę da się zrobić, i nie okazało się nie takie trudne:) Teraz żadne z nas nie ma ochoty na związek z tym drugim. Choć fajnie nam się kumpluje.

maciej pawłucki

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-16, 09:08:20 »
Kochani!

Wiem, że pewnie jest do dla Was śmieszne i gówniarskie, że dojrzały facet, jest nie dojrzały emocjonalnie i zakochyuje się niczym 15-latek :(.
Bardzo mi Jej brak szczególnie rano, wtedy żadna modlitwa, żadna afirmacja nie przynosi ukojenia... choć Ania nie jest idealna kocham ją i pragnę z nią być.

Choć... może lepiej, że odeszła teraz niż poźniej, kiedy kochałbym jeszcze bardziej..?

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 21:25:53 »
zaczynają sie gromadzić cenne rozmowy i posty:)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2011-10-15, 21:19:26 »
Fajnie opisane.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-15, 20:32:37 »
Gwoli uzupełnienia:
U Aniołów w pierwotnym stanie swiadomosci nie było w ogóle intencji zwiazanych z seksem czy posiadaniem dzieci. Te intencje pojawiły się w trakcie dalszego rozwoju JUŻ w formie ludzkiej.
Tym niemniej u niektórych UA posiadanie dzieci moze być zgodne z ich ND, nawet w 100%, a u innych zupełnie niezgodne, wręcz szkodliwe dla ich rozwoju.
« Ostatnia zmiana: 2011-10-15, 21:17:36 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-15, 20:27:56 »
Wśród bliskich sobie istot byli sobie pani i pan A, oraz pani i pan B, którzy tworzyli związki połówkowe A i B,  zgodne w 100% z ND. Ale potem  pani A i pan B zajęli się indywidualizacją. Wtedy już związki A i B przestały być zgodne z ND. Tym niemniej pani B i pan A nie zaakceptowali wolnego wyboru partnerów i upierali sie, by Bog znów połączył ich tak, jak wcześniej, czyli panią B z wyindywidualizowanym panem B, a pana A z wyindywidualizowaną panią A. Uparli się więc, że bedzie to zgodne z ich Najwyższym Dobrem. A jak nie, to Bóg ma przerąbane, bo jest sykinsynem, który nie pozwala na zaistnienie ND. Pani B i Pan A nie chcieli i nie potrafili zrozumiec, że jeśli ich połówki wybrały indywidualizację, to już do nich nie pasują, nie współgrają. Ale upierali się, żeby stał się cud, dzięki ktoremu będą ze swymi połówkami. Pani B i Pan A nie chcieli i nie potrafili zauważyć,że są najbardziej dla siebie harmonizującymi istotami. Nie mogli, bo zaślepiał ich żal po utracie pierwotnych połowek. Postanowili więc,że pójdą szukac swych połówek i pokażą Bogu, że potrafią dokonać tego, czego on nie mógł. Obiecali sobie również nigdy nie wierzyć w to, co Bóg im oferuje. A oferował Pani B pana A, a panu A, panią B. Jednak oni uznali, że tak być nie może, bo im się należą pierwotne połowki! Należą jak psu micha, a tylko przez złosliwośc Boga nie można znimi stowrzyć związku. Oczywiście, o intencjach nikt wtedy nie myślał.
Pani B i Pan A goniąc za swoimi "króliczkami" nabyli wielu cech, którzych wczęśniej nie posiadali. I te cechy też ich odrózniają od indywidualizujących się połówek. Odrozniają aż tak, że nie da się uzyskać porozumienia.
Oczywiście, Pani B i Pan A mogą pozostawać z sobą w pełnej harmonii i zgodnosci 100% z ND, ale obraza na Boga i tęsknota za dawnym szczęściem im na to nie pozwala, by stworzyli związek. I nadal się upieraja, że szczęscie mogą im dać tylko pierwotne połówki, które właśnie po to się wyindywidualizowały, żeby tego szczęscia nie doświadczać już nigdy więcej!
« Ostatnia zmiana: 2011-10-15, 21:20:17 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-15, 20:10:06 »
Laka
1. Przekonanie,że Bóg powinien nam pozwalać robić wszelkie głupoty bez skutków ubiocznych to ideologia Galaretowatych, którzy wreszcie doszli do wniosku, że takiego Boga, który wymaga konsekwencji, nalezy oalić i wprowadzić takiego, który konsekwencji nie wymaga. Dla otrzeźwienia warto obejrzeć komedię Bruce Wszechmogący.
2. Tendencje karmiczne mogą byc zgodne z ND (jeśli wynikają z zasługi karmicznej), lub niezgodne (jesli wynikają z obciazeń).
3. W związkach nie musi występować wysoka zgodnosć z ND. Ważne, że występuje zgodność z INTENCJAMI. A intencje wcale nie muszą być zdrowe, czyli zgodne z ND.
4. Wspólna droga życiowa oznacza zgodność decyzji, ktore podjęly 2 osoby przed wcieleniem. Nawet jeśli to miało by być siedzenie w odrębnych klasztorach. Choć raczej oznacza decyzje na temat związków.
5. Stałe, korzystne tendencje karmiczne różnią nas, szczególnie jesli jedna z osób przejawia karmiczne tendencje niekorzystne. A nie tylko partrząc z perspektywy antypołówkowców, może się okazać, że próby odbudowania związku połówek mogą być niekorzystne (przy rozbieżnościach intencji). NAtomiast trzeba wziąć pod uwagę, że mamy potencjalne możliwości spotkać kogoś bardziej na to wcielenie harmonijnego niż wyindywidualizowana połówka.
6. Za cholerę nie rozumiem, jakie mogą być powody, że ludzie, ktorzy chcą być razem, nie mogą być razem? TO dla mnie nie do pojecia. Chcieć to móc. oczywiście, chcieć muszą obie strony. Ja tak kiedyś miałem w związku, że oboje deklarowaliśmy, że bardzo chcemy z soba być. Tylko wszystko ukłądało się nie tak. Wreszcie ją przycisnąłem i wtedy okazało się, ze jej wcale nie o to chodzi, żeby być ze mną, tylko zebym ją odreagował, a potem puscił wolno. No to z bólem, ale puściłem.
7. Niestety, nie wiem, co decyduje o tym, jakie kto ma biopole na dane wcielenie.
8. Skutki indywidualizacji niekoniecznie są zgodne z ND. Raczej nie są. Ty patrzylaś na indywidualizację jako coś zmiennego, podczas gdy stan anielski i ND wydawały Ci się statycznymi. A to się też pozmieniało. I częśc tego, co się pozmieniało, może być zgodna z ND, a część nie.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-15, 19:37:55 »
Bardzo fajna rozmowa. Też mi przejaśniła parę rzeczy. Dziękuję :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 19:32:39 »
Jesli ktos ma z kims wspolną droge zycia, bardzo wysoko czy to znaczy że jednocześnie na tyle na ile jest ta harmonijna droga zycia to jest to zgodne z ND dobrem tych osob, by byc ze sobą w bliskiej relacji?
Czy to nie koniecznie musi byc tak:)?

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 19:26:32 »
Uff:)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 19:25:40 »
"Nasze ND nagina się do tego jak się zmieniamy, nawet pod wpływem niekorzystnych tendencji. Dlatego też o ile kiedyś Twoim ND mógł być połówek, to teraz jest jakiś inny koleś. Najważniejsze to sobie uświadomić zmienność korzystności, gdy jesteśmy jeszcze pod wpływem różnych uwarunkowań."

Tego mi brakowało, żeby zrozumieć o co chodzi z ND.
Tej zmienności, dla mnie było to proste ale bardziej sztywne.
I co ciekawe obwiniałam o to Boga, że jak ma kogoś innego na dany moment dla połowka( to z innych wcielen), to znaczy, że mi jest nieżyczliwy, bo wspiera jego indywidualizację( tego tak nie nazywałam, ale czułam),odejście ode mnie i nie wspiera naszej harmonii, a uważałam, że jesteśmy od Boga przecież dla siebie.
Chodziło o to niezrozumienie Boga, a jednocześnie jeszcze wkreny od Przedwiecznych, co wzmacniało się wzajemnie.
No i bardzo mnie wkurzało, jak połowek był szczesliwy robiac coś, co nie jest zgodne ze mną. Oj to było chyba najgorsze. On wobec mnie miał tez tak z tego co widziałam. Też tego nie mógł znieść.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 19:15:01 »
Kochani jesteście, że mi tak cierpliwie wyjaśniacie, dziękuje:*
Pomaga.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2011-10-15, 19:06:36 »
Niekoniecznie skutki indywidualizacji - może inaczej, jak już się ktoś wyindywidualizował, to zgodne z jego Najwyższym Dobrem jest powracanie do swojej natury, czasem wiąże się to z przerabianiem aktualnej karmy (rozwijaniem spełnienia w danej dziedzinie, uwalniania od zaślepień). Czyli w praktyce jako że zmieniły się warunki, to co innego może być najlepszym - nie zmienia się że rozwiązanie przynosi potencjalnie najwięcej szczęścia. Jeśli ktoś np. ma już karmę związaną z seksem, to jakieś formy przejawiania się w seksie mogą być zgodne z Najwyższym Dobrem tej osoby (wyzwalające, dające poczucie spełnienia), jak ktoś nie ma w tym aspekcie karmy, to np. takim być nie musi (bo nie potrzeba).

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 19:03:28 »
Laka
Indywidualizacja sama w sobie jest procesem niekorzystnym. Bezpośrednie skutki indywidualizacji są niekorzystne, ale pośrednie mogą już być neutralne lub nawet korzystne.

Bezpośrednimi skutkami jest wszelkiego rodzaju odcinanie się od Boga i siebie samego, a w miejsce tego tworzenie sztucznych tworów. Tu jest oczywiste, że to samo w sobie jest bardzo niekorzystne dla nas. Idąc dalej - te bezpośrednie skutki miały bardzo duży wpływ na nas samych. To jacy byliśmy, czego doświadczyliśmy w wyniku indywidualizacji doprowadziło do wytworzenia chęci doświadczenia pewnych rzeczy np. wychowania dzieci.

I teraz tak - sama chęć wychowania dzieci nie jest niczym złym i może być zgodna z naszym ND(bo się dzieje to co dla nas korzystne). Niekorzystne jednak było to, że w ogóle pojawiło się niespełnienie w temacie (co jest skutkiem ind.), ale skoro już ono jest, to korzystne będzie spełnienie się w tym.

Nasze ND nagina się do tego jak się zmieniamy, nawet pod wpływem niekorzystnych tendencji. Dlatego też o ile kiedyś Twoim ND mógł być połówek, to teraz jest jakiś inny koleś. Najważniejsze to sobie uświadomić zmienność korzystności, gdy jesteśmy jeszcze pod wpływem różnych uwarunkowań.