Autor Wątek: Pogodzić się z utratą miłości...  (Przeczytany 62426 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-15, 14:40:02 »
hydrozagadka
No tak, cechy można zmieniać. Można nawet wybielić murzyna, ale nie da się zmienić biopola (chyba że zostało w przeszłości przekodowane, to można je odkodować).
Niektóre cechy oraz intencje są tak głeboko ugruntowane, że zmiana ich musiałaby trwać bardzo długo i kosztować wiele pracy nad sobą. Pracy w ogóle zbędnej, bo z punktu widzenia rozwoju duchowego czy zgodności z Najwyższym Dobrem cechy te są zupełnie nieistotne. Co więcej, zmiana pewnych cech oraz intencji może być SPRZECZNA z ND.
Jeśli chodzi o preferencje karmiczne, to zdecydowanie korzystniejsze jest zaakceptowanie tego, co się ma, niż staranie się, by to zmienić. Wyjątek stanowią tu preferencje szkodliwe. Ale co moze być szkodliwego w tym, że ktoś ma preferencję: partner tak, dzieci nie? Albo dzieci tak, a partner nie? Albo partner nie, dzieci nie?
I po co taką tendencję zmieniac, jeśli ona jest zgodna w 100% z Najwyższym Dobrem?
Trzeba zaakceptować co się ma i przyciągnąć osobe, ktora ma podobnie.
A jesli sie nie chce zaakceptować, to się szarpie z sobą i na dodatek obwinia Boga, że niezyczliwy.

Przekraczanie karmy w wyniku zmiany drogi życia nie jest tak radykalne, jakby to niektorzy chcieli. jest wystarczające, by wieść duzo lepsze życie, zgodne z Najwyższym Dobrem.
« Ostatnia zmiana: 2011-10-15, 14:41:55 wysłana przez Leszek.Zadlo »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-15, 14:23:08 »
Leszek - pisałam o tej bardziej abstrakcyjnej niezmienności :P, czyli np.: niezmienności cech czy tendencji karmicznych. I tu uważam, że nie ma czegoś takiego jak 100% niezmienność czegoś już zastałego, choć oczywiście mogą być przypadki, że zmiany następować mogą w danym wcieleniu  tylko w pewnych widełkach. Kiedy dana osoba rzeczywiście chce coś szczerze zmienić i naprawdę jest to korzystne, to może to zmienić. I pod tym kątem o tym pisałam :)

W stylu - zmiana drogi życia, przekroczenie jej - która może być równoznaczna ze zmianą tendencji karmicznych.
« Ostatnia zmiana: 2011-10-15, 14:33:31 wysłana przez hydrozagadka »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-15, 14:18:32 »
Laka
Ty chyba rzeczywiście nie potrafisz i nie chcesz zaakcpetowac, ze Twój pierwotny połówek dzięki indywidualizacji nabawił się takich cech, jakie wykluczają możliwość stworzenia dobrego związku z Toba.
Owszem, moglibyście nad tym oboje popracowac, ale obawiam sie, ze prędzej dojdziecie do oświecenia, niż do takich zmian intencji, które pomogą Wam stworzyć doskonały związek.
Nie Bóg wymyślił indywidualizację i nie Bóg sie w niej zatracił. To Wy zatracilliście się w odchodzeniu od Prawdy, a Bog nie ingerował, bo tego wcale nie chcieliście. ALe co złego, to teraz On :((

Konstruktywne wyjście z tego, to odpuszczenie sobie tęsknoty za połówkiem takim, jakim był przed indywidualizacją. I otwarcie się na takiego faceta, ktory będzie z Tobą w pelni harmonizował, nie tylko w pamięci dawnych czasów, ale i w realu.
Oczywiście, ma harmonizowc nie tylko na poziomie WJ, ale w biopolu, celach życia i związku, nastawieniu do seksu oraz dzieci, a także w wielu innych sprawach. Twój pierwotny połowek na dziś się do tego nie nadaje. Na jutro, nie wiadomo, bo oboje mysielibyście intensywnie odkręcać to, co zakręciliście. OBOJE!

Wszelkie znaki na niebie i na ziemi wskazują na to,że uzdrowienie karmy między Wami polega na odpuszczeniu sobie tęsknoty za tym, co było kiedyś, a już nie wróci. Chodzi o przejscie świadomości z MUSZĘ, na MOGĘ, ale nie muszę. Możesz kochać swego pierwotnego połówka mając jednak świadomość, że do związku nie pasujecie. I możesz JEDNOCZEŚNIE kochać inne istoty mając świadomośc, że nie z każdą kochaną osobą tworzy się związek.
To nie Bóg jest taki zły, że nie pozwoli Wam na odwrócenie wszelkich karmicznych wyborów. To są KONSEKWENCJE Waszych wyborów i WASZYCH OPORÓW przed powrotem do pierwotnych wlaściwości i cech. A  odwracanie skutków wyborów moze zająć ogromnie dużo czasu przez wiele wcieleń. I to pod warunkiem, że OBOJE wyrazicie na to zgodę świadomie i podświadomoe. Bóg nie jest aż tak dobry, żeby z powodu Waszych zachcianek łamać Waszą wolę. Uzdrawianie tej relacji może Wam zająć wiele czasu, może aż do późnej starości. A mimo to nie zmieni biopola (chyba, że zostało ono przekodowane, to wtedy da się usunąć przekodowującą matryce).

A w koncu, jak już się tak abrdzo upierasz przy woli i zaangażowaniu Boga w uzdrawianie Waszego związku, to zapytaj połówka, czy on w ogole chce z Tobą być? Czy chce to uzdrowić?
A jak nie chce, to nawet nie masz co marzyć o uzdrowieniu relacji w tym wcieleniu. Bo bez jego głebokiej i wewnętrznej zgody na pracę nad sobą i bez tej pracy nic z tego nie wyjdzie.

Jeśli planujesz być niszczęśliwą i niespełniona do oświecenia, to z oświecenia też nic nie wyjdzie. Bo to, na czym skupiasz uwagę, wzrasta.

hydrozagadka
Ja wiem,że to może podważyć Twoją wiarę w nieistnienie niezmienności. Można człowieka "zrobić w konia". To fakt. Ale czy uda Ci sie w tym wcieleniu zamienić pszczólkę w konia? :)))
Jak Ci już wyjdzie, to się pochwal :))
A potem Cię poproszę,żebyś zamieniła strzygę w Anioła. :)))
« Ostatnia zmiana: 2011-10-15, 14:23:05 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 13:51:31 »
Laka
Równie dobrze ja mógłbym narzekać, że Bóg nie daje mi możliwości powrotu do roku 1816, bo ja tak bardzo lubiłem tamte czasy i się świetnie bawiłem :D

Bóg daje Ci możliwość stworzenia jakościowo tak samo dobrego związku, więc w czym problem?

Bądź ze sobą szczera i przyznaj, że po prostu nadal chcesz swojego połówka mimo iż sami zdecydowaliście pójść drogami tak odległymi od siebie.

Pamiętasz jeszcze "5 cm per second"? Pisałaś, że nie podobało Ci się zakończenie i ja wiem dlaczego. Tam bohaterka pogodziła się przeszłością i ułożyła sobie życie. Ostatnia scena na przejeździe kolejowym pięknie to symbolizowała - mimo, iż zauważyła swoją dawną miłość, to nie zatrzymywała się już i poszła dalej. Nie rozważała tak jak chłopak, co by były gdyby - odpuściła całkowicie i rozpoczęła nowe życie. Nie odwracała się w stronę przeszłości, ale śmiało kroczyła ku przyszłości.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-15, 13:28:01 »
A ja w ogóle nie wierzę w coś takiego, jak jakieś niezmienne, szczerze mówiąc. Skoro Bóg (w nas), jego energia Miłości, moc, jest wszechmocna i może w ten sposób działać zgodnie z wolną wolą i Najwyższym Dobrem, to nie ma czegoś niezmiennego, jeśli naprawdę chcemy coś zmienić lub uzdrowić. Szczerze. Wtedy nie ma żadnych przeszkód, tak uważam.

Zatem nie ma co się ograniczać ani do roztrząsania "niezmiennych" i się nimi gnębić, ani tez nie ma co się ograniczać do jednej osoby, typu "kiedyś połówek". Podświadomość oczywiście może być do tego bardzo przywiązana, moja jednak zaczyna coraz bardziej łapać, że jest duża różnica między karmiczną potencjalną (ongiś) harmonią, a realną harmonią teraz w życiu :) I to jest super!

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 13:24:26 »
Clint , nie wiem wlasnie po co mi ta mozliwosc, ale jakos bardzo mi się to ze sobą w pś łączy.

No i wywala mi, że Bog nie daje szansy powrotu jakby, uzdrowienia, powrotu do tego co było.

Olga

No ta wywałka to jest konkretnie na Boga. Ale dobrze, w koncu mi wywaliło, bo wcześniej to sie tak mieliło gdzieś wsrodku, jak za mgłą i sama nie wiedziałam o co mi chodzi.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 13:19:49 »
"Jeśli z własnej woli, z tej możliwości byśmy nie skorzystali, albo któreś z nas, to ok"
To wasza wola sprawiła, że wasze drogi się tak bardzo rozjechały - Bóg nie miał z tym nic wspólnego.

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-15, 13:18:34 »
Zawsze gdy ludzie dużo, mówią i piszą o bogu zastanawiam się nad dwoma rzeczami:
- jak dużo składowych w tym bogu jest brudów pś,
- do ilu wykrętów służy rzekoma wola boga.

Warto sobie te pytania zadać w celu samoanalizy i samopoznania swoich wykrętów i zaciemnień.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 13:13:44 »
Laka ale pojechałaś z tym Bogiem;p

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 13:13:30 »
"Jeśli Bog nie ma dla mnie mozliwość( chocby potencjalnej- gdzie tylko potrzeba naszej wolnej woli by było dobrze)w związku z polówkiem, to nie wierze, że ma dla mnie cudny związek z kimkolwiek."

No właśnie, a po co Ci ta potencjalna możliwość? Nie wystarczy Ci potencjalna możliwość stworzenia udanego związku z kimś innym? Dlaczego akurat z połówkiem musisz mieć te potencjalne możliwości? Przecież na pewno są osoby z którymi masz takie możliwości, a skoro są inni to po kiego grzyba Ci on? :P

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 13:06:56 »
Clint

Ten pniższy przykład zupełnie czego innego dotyczy, ja bym się nie upierała przy kimkolwiek innym niż połówek.
MOgę sie jedynie upierać, przy tym, że Bog ma dla mnie kogoś idealnie harmonijnego ktokolwiek to jest, ale ma, że będe mogła być z tą istotą spełniona i szczęsliwa, a on ze mną.

NO i nie chce mi się wierzyć, że Bog nie daje szansy odpudowania czegoś pieknego, co się przez głupotę straciło.
Jeśli z własnej woli, z tej możliwości byśmy nie skorzystali, albo któreś z nas, to ok. Ale jesli jest mozliwość wogole, a to my decydujemy, to zupelnie co innego. Jesli polowek by nie chcial z takiej mozliwosci skorzystac, to tez ok, ale wtedy chce by Bog dal mi zwiazek takiej jakości, albo jeszcze lepszy, z kimś innym. Zebym nie byla stratna.
Takiego Boga zaakceptuje.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 13:00:23 »
Witek

No pewnie, że to my. I nie o to chodzi, że my nie chcemy tego uzdrawiać, tylko, że skoro to NIEZMIENNE, czyli NIEMOZLIWE DO ZMIANY NA OBECNE WCIELENIE, to oznacza, że uzdrawianie karmy nic tu nie zmieni.  I nie wiem, czy mój połówek chce to zmieniać. To jego sprawa, wybór i ok, może sobie nie chcieć. Jesli by to tylko miało zależeć od jego widzimisię i chęci zmian, uzdrowienia, to tak jak napisałam poniżej: akceptuję to.
Wiesz, z tym odpuszczeniem, to odpuściłam rok temu, zresztą radziło mi tak wiele osób i co z tego? Nadal nie mam związku, ani tego, ani innego.  Nadal nie ma zrozumienia w temacie, a jak chcę to uzdrowić to znów ktoś mi podsuwa, żeby odpuścić. Bez sensu, bo nie o odpuszczenie związku z połówkiem tutaj chodzi i nasze rozstanie, tylko zrozumienie tej karmy i uwolnienie obciążeń.
I co najważniejsze nadal nie ufam Bogu i to mi ciąży.

Ja nie chcę wierzyć, że Bóg jest tak zły i niedobry by moje błędy, połówka czy kogokolwiek były nieodwracalne, nie było takiej szansy. Jasne, że wolna wola, moja jego, ale ja chce wiedzieć, jaka jest wola Boga w tym temacie i co ma mi w takim razie do zaoferowania dobrego. BO chyba nie to, że harmonia z połówkiem niemozliwa do oświcenia( bo Bog ustalił takie zasady) i mam być nieszczęśliwa i niespełniona do oświcenia.

A jak mnie to obciąża w temacie karmy związku i relacji z Bogiem bardzo, bo moja pś nie przyjmuje i nie dopuszcza innego partnera poza połówkiem, to jak mam czuć się bezpiecznie w związku z kimkolwiek, otwierac na harmonię i milość, jeśli nie wierze w tym temacie Bogu, w jego dobra wolą i że to co stworzył, co niby Boskie jest doskonałe?
Jeśli Bog nie ma dla mnie mozliwość( chocby potencjalnej- gdzie tylko potrzeba naszej wolnej woli by było dobrze)w związku z polówkiem, to nie wierze, że ma dla mnie cudny związek z kimkolwiek.



Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 12:49:21 »
Laka
Dodając do tego co napisał Witek - to wasza wolna wola sprawiła, że mimo iż kiedyś byliście połówkami - już nimi nie jesteście. Na teraz jesteście dla siebie tylko dwiema, nieharmonizującymi ze sobą istotami i staranie się odbudowania tej harmonii ma tyle samo sensu co próba harmonizowania z jakimkolwiek innym nieharmonijnym osobnikiem.

Dopóki się będziesz upierać, że spełnienie ma Ci zagwarantować odbudowanie tego co miałaś z połówkiem, to rzeczywiście będzie Ci ciężko zobaczyć konstruktywne wyjście z tej sytuacji. A ono jest bardzo proste - przestać żyć przeszłością, odpuścić sobie połówka (skoro i tak praktycznie nie ma szans na udany związek w najbliższym czasie) i zająć się otwieraniem na kogoś nowego, realnie harmonizującego.

Minęło mnóóóóóóóóstwo czasu i jesteście zupełnie innymi osobami niż wtedy kiedy byliście połówkami, więc co tu dziwnego że już do siebie tak bardzo nie pasujecie?

Zresztą masz w tym wątku piękny przykład upierania się przy niewłaściwej osobie - spójrz sobie z boku jak to wygląda i ile ma sensu :P

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2011-10-15, 12:19:33 »
Laka, a czy Bóg kierował wolną wolą twoją i twojego połówka? Czy to Bóg dokonywał wyborów na to wcielenie:)  A zdaje się te rzeczy tworzycie sobie osobiście. No i możesz też sama spojrzeć i ocenić, co wpływa na obecne problemy w relacji z połówkiem (gdy przystępuje się do związku) - czy jest to wola boża, czy jest to twoja wolna wola, czy jest to wolna wola twojego połówka. Już nie mówiąc o procentach a patrząc na życie.

Czasem najlepszym jest sobie odpuścić. Zwłaszcza gdy hamuje spełnienie.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-15, 12:13:17 »
Poza tym nasuwa się pytanie, czy w takim razie wogóle jest to zmienne( nawet na przestrzeni wcieleń), i co byśmy musieli zrobić by to zmienić.
No nie wierzę, że umierać, bo umieranie to chyba nie jest zgodne z ND. Bóg nie chciał przecież by ktoś się zaniżał.
Niby ND dobro to wszystko co najlepsze, a umieranie wiąże się raczej z zaniżaniem wibracji, łapaniem wzorców itd.