Autor Wątek: Pogodzić się z utratą miłości...  (Przeczytany 62402 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-14, 15:43:05 »
Tu masz rację. Puknięcie bez uwolnienia nic nie da.
Opukanie też niewiele zmieni

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-14, 15:40:11 »
Leszek,
bo ty zakładasz, że "odpuknięcie" nastąpi, a ja mogę postawić dużo kasy na to, że kolejna powieli te kody i wpasuje się jako kolejna idealna miłość więc bez zrywania z nawykiem i kodami będzie kolejna idealna, która pomoże zapomnieć o wcześniejszej idealnej.
No i mi pomogło zanim kodów nie zmieniłem ;)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-14, 15:31:32 »
Ultraviolet, Grażyna Anna
 Nie wiem, jak głeboka jest Wasza wiedza o psychologii kobiet, ale...
1 zrobiłem badanie tego związku. On nie ma szans.
2. Ania nalezy do kobiet, które w związkach się duszą. Może ewentualnie urodzić dziecko i spławić faceta. Żonaty byłby w tym celu całkiem dobra partia, ale... na związek trwający dłużej niż kilka miesięcy, nie ma szans.
3. Tak więc te rady, które sugeruja, by Maciej sobie Anię odpuścił raz na zawsze (łącznie z towarzyszącymi mu hipnozami), nie są wyssane z palca, ani nie wynikają z męskiego szowinizmu. Choć muszę przyznać, że moga być dla niego w tej chwoli szokujące.

J007
Niestety, pukanie innej nie zmienia kodów hipnotycznych i narkotycznych. I choćby ta inna była bardziej odpowiednia, piękniejsza, milsza, mądrzejsza i bardziej seksowna, to zahipnotyzowany nie zwróci na nią uwagi, bo takie ma kody.
« Ostatnia zmiana: 2011-10-14, 15:33:55 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-14, 13:36:43 »
Jakby nie spojrzeć, to motywy Ani nie są istotne. Liczy się to, że ona nie chce tego związku i czy to wynika z jej problemów emocjonalnych czy czego innego nie ma już znaczenia. Na dodatek analiza Leszka pokazała, że i tak by nic z tego nie było bo to tylko nieprzytomne kodowania są.

Maciek
Musisz wybrać czy chcesz podążać za nieprzytomnymi urojeniami, które z miejsca skazują Cię na niepowodzenie czy też wolisz być szczęśliwy. Jeżeli wybierzesz drugą opcję to gwarantuje Ci, że przy uczciwej pracy nad sobą jesteś w stanie uwolnić się od wszystkich emocji, które Cię tak męczą, od całego uzależnienia od Ani i całej reszty, która każe Ci ją widzieć jako tą jedyną. Możesz się uwolnić od całego bólu jaki odczuwasz! To jest naprawdę osiągalne.

A gdy już to puścisz pojawi się możliwość znalezienia partnerki, która będzie chciała z Tobą być i z którą Ty będziesz chciał być. Stworzenie takiego związku jest możliwe dla każdego - wymaga to jednak trochę czasu i pracy.

Zastanów się co wolisz - katować siebie nieosiągalnym związkiem czy może uszczęśliwić siebie i jakąś inną kobietę, która może się okazać znacznie lepsza od Ani?

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-14, 13:18:54 »
Moja wcześniejsza wypowiedż nie była tylko do Ciebie J007, a kazda okazja jest dobra, tym bardziej na tym forum żeby przyjrzeć się swoim świadomym  czy nieświadomym poglądom, a wypowiadanie się na temat Ani ktorej chyba nie znacie w ten sposób obnaża tylko wasze poglądy na temat kobiet. A jeśli mamy pomóc Maćkowi to chyba nie takimi "mądrościami". Na dobrą sprawę w sumie nie wiemy jak wyglądał ich związek.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-14, 13:17:25 »
Ok

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-14, 13:12:12 »
Żeby nie wprowadzać walki płci wyjaśnię, że to maciek potrzebuje pomocy, a nie jego była więc ważne aby jemu pomóc, a nie dorabiać do tego feministycznych postulatów.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-14, 13:02:23 »
J007
...jak pukniesz inną to ci przejdzie :)

J007
 ... puściła się na pierwszym weekendowej imprezie w USA jak na polkę przystało (wiadomo, że są wyjątki więc patrz punk pierwszy)

To jest rzeczywiście bardzo proste. Jak Maciej się prześpi z kobietą to znaczy że ją "puknie". A jak Ania z facetem to "się puści".

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-14, 12:52:33 »
Z tym akurat mogę się zgodzić.

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-14, 12:50:07 »
To dłuższy temat niż na wpisy na forum, ale przecież gdy nie punkt drugi to jest opcja z punktu pierwszego.
Jak ktoś z kimś chce być to jest, a jak nie to odchodzi.
To naprawdę prostsze niż się myśli tylko potem się dorabia pełno teorii żeby jakoś psychika nie walła.

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-14, 12:45:11 »
Tyle, że w tym przypadku uznaliby pewnie że to ich święte prawo ;P

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-10-14, 12:38:28 »
Może z na podstawie tego, że większość facetów by tak zrobiła. Znalazła by sobie nową dziewczynę.

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-14, 12:33:17 »
A na jakiej podstawie oceniliście już ze na pewno się "puściła"? Na zasadzie "każda kt. nie chce ze mną być/ spać to dziwka"?

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-14, 09:51:50 »


"..Ale ja i tak spróbuję, to ostatnia rzecz jakiej chce, a potem odejdę z tego padołu. Kocham Anię nad życie i wiem, że jest mi pisana.."

A po Twojej śmierci, będziesz dalej się męczył jako duch opętujący i widzący jak Ania zupełnie o Tobie nie pamięta, a raczej pamięta Cie jako jęczącego o jej miłość mięczaka, który nie miał odwagi by żyć.
No ja bym takiego faceta nie chciał.
Bo co? Jak jakiś problem poważny będzie to on od razu zacznie się zabijać ?
Na co taki facet bez jaj dziewczynie?
Jak naprawdę byś chciał, by Ania do Ciebie wróciła, to pokaż jej, że naprawdę jesteś tym z Kim chciała by być.

Pomyśl logicznie.
Ona teraz być może leży w cieplutkim łóżeczku z jakimś męskim macho. Jest zadowolona, że ktoś jej dobrze zrobił i za chwilę pójdzie mu zrobić pyszne śniadanko, za które jej ten macho nawet nie podziękuje.
Co najwyżej dostanie klapa w dupę i macho pójdzie do swojej dobrze płatnej pracy, a ona będzie mogła marzyć o tym jak On jej zrobi kilka dzidziusiów i będzie ją i być może swoje dzieci utrzymywał( bo co piąte to podobno ze zdrady jest dziecko, może Twoje to piąte będzie? chciałbyś ? :)))).
Ona za kilka lat stanie się zmamusiałą matroną a On będzie ukradkiem latał po barach ze striptizem i się onanizował potem w kibelku. Jeśli oczywiście będzie miał jeszcze na to pieniądze by do takiego baru iść (?!).

A Ty?
Ty za kila lat, już jako nadal młody, wolny i prężny biznesmen, będziesz jeździł swoją wypasioną furą i zgarniał co lepsze kąski.
A na słowo "Ania", będziesz co najwyżej drapał się po alergii na jajkach :)


".. Czuję wenętrznie, że nam się uda, ona tylko potrzebuje czasu i musi wrócić z tych cholernych stanów. " 
Tu specjalnie dla Ciebie Kazik (utwór pod tytułem "baranek" może coś sugerować ? ;) )
 http://www.youtube.com/watch?v=DqBuIaa2-_s

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-14, 09:17:56 »
maciek,
ni chce słyszeć o ŻADNYM odchodzeniu z "tego łez padołu" !!
Chłopie obudź się, a nie jak w tym kawale "z powodu pity chłop zabity"
Powiem ci brutalną prawdę o związku.
Jeśli laska jedzie na inny kontynent i po 5 dniach ma cię w dupie i nie chce mieć z tobą nic wspólnego to są dwie możliwości :

1   miała cię już gdzieś w kraju i uciekła przed tobą, a powiedziała ci to już jak była daleko bezpiecznie od ciebie
2   puściła się na pierwszym weekendowej imprezie w USA jak na polkę przystało (wiadomo, że są wyjątki więc patrz punk pierwszy)

Inne teorie o byciu za dobrym i idealnej miłości i powrocie w twoje ramiona i ślub wybij sobie z łba zanim stracisz do siebie szacunek.
Miałeś już ślub więc nie zachowuj się jak romantyczna baba.
Jak nie dajesz rady to się umów do psychologa.