Autor Wątek: Pogodzić się z utratą miłości...  (Przeczytany 62191 razy)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-06, 20:27:05 »
"..chciałem wysłąć jej kwiaty do USA, .."
HAHAHAHAHA
Proszę Cię Maciej przestań ! ;))) bo mnie zabijesz ;)
Ja to samo chcialem zrobić jednej z Ań. Nawet skróciłem sobie przyjemny pobyt na wakacjach by wrócić do Warszawy i zamówić bukiet kwiatów na jej urodziny:)
W ostatnim momencie mi się odwidziało, ale wakacje sobie spiepszyłem :)
Z inną już nie Anią, a JoAnną jednak spróbowałem i kupiłem bukiet.
A ona i tak pojechała następnego dnia do innego hahahaha :)))))

Oj Maciej, wykończysz mnie moimi wspomnieniami ;)

"..Pewnie już nigdy nie będziemy razem.." ( Błagam, przestań bo zaczne się tarzać po dywanie w spazmach śmiechu:)), tak samo mówiłem!)
Jeśli nie jest to Tobie/Wam pisane to kiedyś zamiast mnie tu napisze to samo co ja Tobie innemu "desperatowi miłości" :D Bo jeszcze kilka takich tekstów a wyzione ducha przez Ciebie. A potem będę Cie straszył po nocach ;)

Maciej, a tak już poważniej.  Dasz radę.
Ps. a jak po sesji regresingu stwierdzisz, że "to zwykła szmata co jest Ciebie niegodna" to zrób następną sesje na trzeźwość i przytomność. Serio.

maciej pawłucki

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-06, 19:37:25 »
Dark Angel.

Nie rzuce się pod pociąg, bo nie będę miał okazji pokazać jej jaki ze mnie fajny gość i kogo straciła. Pewnie już nigdy nie będziemy razem, staram się ją zapomnieć i ciężko wychodzi. Sorry, że powiem to raz jeszcze, ale tekst o Ani z innym odbiera mi oddech...
chciałem wysłąć jej kwiaty do USA, potem sam list, na końcu zdecydowałem, że nie będę żebrał o miłość,a walczyć, mogę walczyć, ale nie sprawie, że się zakocha we mnie. A jeśli masz racje i tak szybko znal;azła sobie faceta do posuwania w US to nawet niechcę aby wracała...
Angel, chce ją zapomnieć, nie mieć żadnych wspomnień...

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-06, 19:16:14 »
Maciej :))  jak w Boskim Planie jest rzut pod pociąg to i tak się rzucisz, ale..ale napewno Bóg nie ma w Swoim Planie Twojej exterminacji :)
Wielu przed Tobą popełniało harakiri przez kobietę. Taki Wokulski też chciał pod pociąg ;)
Niestety znałem chłopaka lat 22 co niedługo po wyjściu z wojska został olany przez swoją "miłość" i właśnie skończył na torach w kilku częściach. Teraz nawet nie ma możliwości pokazać swojej byłej jaki z niego super koleś, a Ona napewno o nim już nie pamięta.
A chłopak był naprawdę ładny i mógł mieć wiele innych fajnych lasek.
Ale jego wybór.
Może go to w następnym życiu czegoś nauczy?

Maciej, nawet jak odbierasz moje pisanie do Ciebie tak jak odbierasz, to piszę Ci tylko o tym czego sam doświadczyłem.
Też miałem myśli samobójcze.
Jak żona mi siedziała rano na kolanach i wyznawała miłość a wieczorem odeszła do innego, to siedziałem z misiami przytulankami na dywanie z nożem w dłoni.
Jak sobie przypomnę jakie miałem wtedy myśli, to zimny dreszcz czasem mnie przechodzi.

Jak mnie zostawiały Anie, to też nie wiedziałem gdzie podział się mój sens życia.

A to, że inny teraz być może Twojej Ani robi to co Ty chciałeś jej zawsze zrobić a nie miałeś odwagi, to tylko podziękuj Bogu, że możesz to zrobić z młodszą i ładniejszą :)

Bo możesz.
Ale to już od Ciebie zależy czy zechcesz.

A co do tego co napisała Grażyna Anna (Anna ? :))) "..Są osoby, które gdy jest im dobrze z 2 osobą, zaczynają się bać, że to się skończy i z tego lęku wolą pierwsze zakończyć znajomość. Być może twoja ukochana coś takiego ma..."

Jak Ma , to jest to jej problem. Nie Twój.
Jak nie zrozumiesz, że miłość nie uznaje jakiegokolwiek cierpienia to możesz skończyć jak Jezus i jego naśladowcy ;)

Zapamiętaj:
Miłość to nie pożądanie. Jeśli naprawdę kochasz "swoją Anie, to życz jej szczęścia w miłości. Niech będzie szczęśliwa nawet z innym. Bo tego jej przecież tak naprawdę życzysz ? co nie ?

A skoro potrafisz życzyć szczęścia w miłości komuś innemu to dlaczego nie potrafisz tego życzyć sobie ?

Zasługujesz na to jak każdy inny.

Ps. PKP i tak ma już masę problemów, więc daruj im :)


J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-06, 16:52:13 »
Więc ujrzałeś jakie masz problemy teraz je rozwiąż.
Jeśli masz myśli samobójcze to naprawdę poszukaj pomocy psychologa.
Jeśli to tylko żart to pomyśl dlaczego każda kolejna miłość jednak ci przechodizła i że ta tez przyjdzie.

maciej pawłucki

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-06, 15:45:57 »
DarkAngel , rozjebałeś mnie tym tekstem o posuwaniu Ani przez innego. Stary to była za mocne nawet do TV nocą a co dopiero dla mnie. Świadomość tego że ona może być z innym napewno mi nie pomoże, raczej pchnie mnie pod pociąg. Wolę ją zapomnieć teraz tak jak jest, bez z żadnych insynuacji. O wiele bardziej podoba mi się myśl Grażyna Anna.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-10-06, 13:53:42 »
Maciej jest coś takiego jak lęk przed bliskością. Są osoby, które gdy jest im dobrze z 2 osobą, zaczynają się bać, że to się skończy i z tego lęku wolą pierwsze zakończyć znajomość. Być może twoja ukochana coś takiego ma. Być może.

Uzdrów sobie wyobrażenia o miłości i związku. :)

Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-06, 13:43:08 »
Miłość, która nie uzależnia.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-06, 13:11:22 »
"..Tak, uważam, że za dużo. Dlatego chcę, aby ta była ostatnia. chcę aby była już na całe życie..."

Maciej :) normalnie wlewasz powiew radości w moją prawie spełnioną w tym życiu duszę :)
Jak to czytam to mam banana na twarzy, bo sobie przypominam jak tak samo jak Ty myślałem a nawet gorzej.
Ale to wszystko jak wspomniałem masz do sprawdzenia na Cudownyportal.pl .

To co Ci napisał  J007 to niestety prawda.
To co napisał Leszek też.

Domyślam się co teraz musisz przechodzić i gadanie, że za kilka lat będziesz to wspominał ze śmiechem na ustach i dziękował Bogu, że Cie uchronił przed tą "życiową pomyłką" na nic się teraz zda :)

Mogę Ci więc zaproponować to, co mi pomogło.
Czyli:

"  2004-06-12 Bagińska Magdalena
Idealne „połówki”

Niedawno zwróciłam uwagę, jak wielu spośród rozwijających się duchowo jest samotnych lub tkwi w związkach bez przyszłości (delikatnie mówiąc). A wydawałoby się, że przecież znając moce kreacji i stosując je, mają szczęście w zasięgu ręki!
Otóż nie. Najzwyczajniej w świecie przestali marzyć, nie mając pojęcia, że to wróg wszelkiej mocy stwórczej!
Będąc dziećmi i nastolatkami zdecydowana większość z nas była przekonana, że kiedyś spotka „tego jedynego” lub „tę jedyną”. Nosiliśmy w wyobraźni mniej lub bardziej wyraźny obraz rycerza na białym koniu, który porywa nas i unosi w lepszą przyszłość, albo jak chłopcy: uwięzionej w wieży pięknej księżniczki, którą ratują przed złym losem lub o którą dzielnie walczą z groźnymi smokami. Nie mieliśmy wątpliwości, że gdzieś tam JEST nasz idealny partner czy partnerka - NASZA POŁÓWKA i niezachwianie wierzyliśmy, że KIEDYŚ będziemy razem. Co więc się stało z naszym idealizmem, a co za tym idzie... z naszymi związkami? Dlaczego tak wielu z nas zapomniało o tych marzeniach uznając je za nierealne?!
Niemały udział w tej krytycznej postawie mają nasi kochani bliscy, którzy za wszelką cenę (oczywiście dla naszego dobra) postarali się, byśmy wreszcie „dorośli” (tzn. zaczęli zachowywać się i postępować jak oni) i zapomnieli o dziecinnych, ich zdaniem, mrzonkach. I niestety w większości przypadków im się to udało. Skutecznie wpoili nam ich własną, jakże „cenną” wiedzę na temat ”rzeczywistego” życia i bezlitosnych praw nim rządzących, tym samym pozbawiając nas wiary w nasze, w gruncie rzeczy, nieograniczone możliwości kreacji sukcesów na każdej z płaszczyzn życiowych.
Smutne to, ale prawdziwe. Ale... fakt, że ugrzęźliśmy w tak bardzo „ludzkim” myśleniu, nie oznacza, że tak być już musi zawsze. Inicjatywa należy do nas. Owszem, możemy z rezygnacją stwierdzić, że „cóż, takie jest życie” i nadal brnąć w ślepy zaułek pakując się w kolejne związki karmiczne, a tym samym nabijając sobie kolejne obciążenia... albo obudzić w sobie wewnętrzne dziecko i wiarę, i dać się ponieść sile wyobraźni kreując sobie doskonałego partnera i doskonały związek. Zapewniam, że warto. Bo gdzieś tam, DLA KAŻDEGO Z NAS, ISTNIEJE IDEALNY PARTNER, ODPOWIADAJĄCY NAM POD KAŻDYM WZGLĘDEM, NASZA POŁÓWKA!
I nie ma to nic wspólnego z inicjacjami w połówki, który to rytuał (oparty na hipnozach i nieprzytomności) miał za zadanie zjednoczyć na wieczność dwie raczej nie pasujące do siebie osoby, jako jedynych właściwych i niezbędnych sobie do życia, i szczęścia partnerów. Takie związki są tylko i wyłącznie wynikiem zaślepienia i wcześniejszych manipulacji, co jest zdecydowanie do odreagowania, ponieważ negatywnie rzutuje na całokształt relacji damsko-męskich (art. Inicjacje w połówki) .

Idealna połówka, o której tu piszę, to istota najbardziej nam odpowiadająca energetycznie, ktoś, z kim doświadczamy pełni, HARMONII SERC I DUSZ. W przypadku upadłych aniołków może to być dusza anielska, z którą już w „Aniołkowie” harmonizowały najpełniej. Dla UA z którejkolwiek (niebieskiej, czerwonej, białej) linii upadku jest to zawsze aniołek tego samego koloru, ponieważ ich wspólne intencje i cele upadku są zbliżone. Dla ludzi, elfów, smoków wodnych, boginek, kosmitów i innych najodpowiedniejszymi partnerami są istoty z ich gatunku, z ich linii pochodzenia, bo właśnie z nimi rozumieją się najlepiej .

Kluczem do przyciągnięcia swojej połówki jest dogłębne zrozumienie, czego oczekujemy od partnera, od związku i ...od siebie, czyli co jesteśmy w stanie wnieść do związku. Określenie tego jest niezbędne dla naszej podświadomości i dla nas samych. Bardzo ważna, w zasadzie NAJWAŻNIEJSZA, jest otwartość i gotowość na doznawanie w związku HARMONII UCZUĆ, ENERGII I CELÓW. Gdy czujemy tę otwartość, gotowość zmian na lepsze i chęć tworzenia doskonałego związku, wtedy wystarczy skoncentrowanie na celu i zastosowanie poniższych wskazówek.

Przedstawiam wypróbowany przepis na przyciągnięcie idealnego partnera :
1. Afirmuj lub uczyń modlitwy o uwolnienie od wszelkich szkodliwych i niekorzystnych związków, a także od intencji, przymusów i mechanizmu wabienia niewłaściwych (nieharmonizujących) osobników.

2. Po minimum 7 dniach określ sobie, czego chcesz, o co ci chodzi w relacji z drugą osobą. MUSISZ wziąć pod uwagę harmonię uczuć, energii i celów oraz to, że partner (związek) powinien gwarantować Ci miłość, jasność umysłu, błogość i podwyższenie wibracji.

3. Jeśli afirmujesz lub wizualizujesz harmonię energii w związku, skup się tylko na tym jednym temacie.

4. Nieodzowne jest stosowanie następującej afirmacji: „Ja, (imię), zasługuję (otwieram się, jestem gotowa) na doskonały związek miłości i seksu, w którym doświadczam harmonii uczuć, energii i celów”.

5. W medytacji wyobraź sobie i poczuj, że jesteś czystą-anielską (elfią, ludzką, itd.) energią, która przyciąga podobną sobie energię o prawie identycznych wibracjach (jak najbardziej zbliżonych do Twoich).
Poczuj przyjemne (rozkoszne, błogie) wibracje swoje i drugiej osoby. One już się znają (niekoniecznie z przeszłości) .

6. To powinno wystarczyć, a jeżeli nie, wówczas przejdź kilka sesji regresingu, a potem:

7. Afirmuj, że „Bóg wspiera mnie w tworzeniu doskonałego związku z partnerem, który odpowiada mi pod każdym względem”.

8. Wykonaj modlitwę o przyciągnięcie tej właściwej osoby, bez względu na to kim ona jest, gdzie jest, a także bez względu na wszelkie przeszkody zewnętrzne i wewnętrzne.

9. Jeśli jesteś zachłanny na mnożenie doświadczeń lub partnerów, poproś zaufaną osobę, by wykonała w Twym imieniu modlitwę z pkt. 8.

To prosty sposób i NAPRAWDĘ DZIAŁA! ... o ile żaden z punktów nie zostanie pominięty, bo choć droga na skróty dla wielu jest atrakcyjniejsza, niekoniecznie prowadzi do celu. Krótko mówiąc, można sobie narobić niezłego bałaganu w związkach, jeżeli podane wskazówki zastosuje się wybiórczo. Dlatego „przepis” adresowany jest do tych, którzy nie tylko chcą konkretnych, pozytywnych zmian w sferze związków, ale którzy do nich DOJRZELI. Dodam że dla niektórych z was będą to radykalne zmiany i na to powinniście być przygotowani.
Wiedzącym, czego chcą, życzę powodzenia.  "

To naprawdę działa.
Ale trzeba systematycznie i rzetelnie ten przepis zrobić. I nie dać się nabrać jak trafiać się będą "Strażniczki". Piękne, młode z jędrnymi cyckami, które Ci przesłonią pół Świata. Bo jak będziesz trzeźwy i przytomny to pojawi się ta odpowiednia.
I jeśli to jest ta "Ania" co o niej tak marzysz co noc i męczysz rękę ;), to będziecie ze sobą do końca Świata a nawet dłużej, a jeśli Bóg ma coś dla Ciebie najlepszego to...

To musisz się wypłakać w kołderkę i TO NAJLEPSZE ZAAKCEPTOWAĆ !

I nie ma że boli, że wiesz lepiej Co Teraz Czujesz.
Że tylko ta i żadna inna.
Że na tej się Świat i Twoje życie opiera.
I, że tak naprawdę to pierdole  i nie rozumiem co przechodzisz.
I że jestem potworem, stającym na drodze do Twojego szczęścia ;)
Ok, jestem i jestem z tego dumny :)
Bo przechodziłem latami to co ty teraz.
Bo zrozumiałem w końcu, że  sam sobie szkodziłem myśląc, że wiem lepiej niż Bóg.

A kiedy w końcu się zmęczyłem. Kiedy już stwierdziłem, że albo pojawi się ta właściwa osoba albo niech zostanę sam do końca życia, to ta osoba się pojawiła, a ja nawet nie zauważyłem, że to właśnie to na co tyle lat czekałem i o co się modliłem.

Na szczęście Bóg nie jest potworem i otworzył mi w porę oczy.
I Tobie też się otworzą, ale wpierw daj sobie pomóc.
I nie zadręczaj się tym, że Anię teraz posuwa inny.

Za kilka lat jak już będziesz w super związku, to będziesz się z tego Cieszył.
Więc zwróć Jej i sobie wolność i zacznij cieszyć się życiem, że oto uwolniłeś się z następnych kajdan.

Bo dopóki związek tworzy Ci cierpienie, dopóki ta druga osoba jest SPRAWCĄ i PRZYCZYNĄ tego cierpienia, to nie jest to ta właściwa osoba.

Powodzenia i przeczytaj jeszcze raz przepis na IP Magdy.
Działa na 100%.
Gwarantuje swoimi pustymi po porannym seksie cojones :)

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-06, 11:48:56 »
Jakbym was obydwoje znał na żywo to powiedziałbym co było prawdą, a co iluzjom.
Powiem tylko, że ludzie nie zawsze mówią prawdę i co innego robią, a co innego deklarują.
Czy wróci czy nei wróci to nie zmienia faktu, że to ty masz problem z tymi babami i pora to poukładać.

maciej pawłucki

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-06, 11:29:31 »
Wiesz, jej poprzedni związek to była odwrotność naszego. Ona chciała dac swojemu facetowi to wszystko co ja daję jej teraz i oczekiwała od niego tego, a nie dostawała nic. Ode mnie dostała wszystko czego pragnęła, czułość, opiekę, zainteresowanie, romantyzma "nieziemski sex" jak sama mówiła :D i nawet po rozstaniu wspominała :) i wiesz co ? To chyba ją przerosło i przeraziło, dostała wszystko czego pragnęła przez trzy lata poprzedniego związku, dostaał ode mnie w tak krótkim czasie i ... uciekła. Tak myślę, chyba nie sądziła, że jeszcze kogoś takkiego jak ja spotka i doświadczy tyle dobra. Odchodząc powiedziała : nie załuguję na Ciebie, dostałam od ciebie mnóstwo czułości i namiętności jakiej nie zaznałam, ale nie potrafię kochac jak ty, ranię cię i nie mogę tego znieść. Załugujesz na kogoś lepszego...

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-06, 11:28:39 »
No ja bym się  nie wzorowała na MTV, bo te wzorce to raczej nie idą w dobrym kierunku ;-)
Maciej
to się nazywa współuzależnienie i syndrom DDA.....wszystko uzależniasz od poczynań drugiej osoby,
oddajesz swoje życie w inne ręce....Twoje samopoczucie jest bardzo mocno uzależnione od tego
co ta druga osoba zrobi a czego nie zrobi.....
Mniej więcej to jest takie działanie : wyobraź sobie, że mieszkasz z alkoholikiem i robisz wszystko co w Twojej "Mocy"
                                                          aby on się nie napił - wylewasz alkohol, pijesz z nim aby on mniej tego alkoholu wlał
                                                          w siebie, tłumaczysz mu szkodliwość jego czynów dla jego zdrowia, dla rodziny,
                                                          kontrolujesz i sprawdzasz co on robi i gdzie chodzi, robisz wszystko aby tylko przestał
                                                           pić.....A on najzwyczajniej na świecie ma Cię daleko gdzieś i tak idzie pod budkę z
                                                           piwem!
                                                          Nie jesteś w stanie na nikogo wpłynąć, zmienić możesz się tylko Ty ......
 

 

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-06, 11:05:07 »
Ja jestem spokojny i nie mam na ciebie złości ;)
Próbuje ci pomóc i wierz mi, że z doświadczenia, a nie z domysłów :)

Odpowiedz sobie na pytanie co to za związek ( idealny z prawdziwą miłością ) , że laska zapomina o tobie w 5 dni poza krajem ?
Co to za związek, w którym po powrocie zatęskni bo będzie miała pusto
w pokoju ?

Czy chcesz laskę, która chce z tobą być z przerwą na .... sam sobei dopowiedz co.

maciej pawłucki

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-06, 10:59:01 »
Tak, uważam, że za dużo. Dlatego chcę, aby ta była ostatnia. chcę aby była już na całe życie.
A myślisz, że jak wróci do KRK do oprzytomnieje? Zobaczy, że mnie nie ma i zatęskni?
ok może po mnie jechać, ż ejestem miękki ile chcesz, tylko prosze cię o jedno, zastanów się na spokojnie przez chwilę, pomyśl bez złości na mnie za mją miękkośc i powiedz: czy moze się tak zdarzyć, że gdy wróci do Polskich realiów i zobaczy wszystkie moje rzeczy, pusty pokój i łóżko to zatęskni, zechce wrócić??

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-06, 10:52:25 »
Tak, uważam, że laski zmienia otoczenie lub wyciąga z nich to co w nich jest skrywane.

Tak jesteś miękki, że "bezgranicznie kochasz".
To się nazywa uzależnienie i da się leczyć.
Nie dało ci do myślenia powtarzanie scenariusza w kolejnych związkach ?
Tamta była "ukochana" i ją straciłeś, ta jest "ukochana" i ją straciłeś, żona pewnie też była "ukochana" skoro jej ślubowałeś.
Pobudka.
Za dużo tych " UTRACONYCH MIŁOŚCI " nie sądzisz ?

maciej pawłucki

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-06, 10:47:02 »
Od pięciu lat mieszkam i żyję w Londynie i radzę sobie cąłkiem nieźle, to że tak bezgranicznie kocham tzn, że jestem miękki?
Przez pierwszy rok byłem sam jak palec, po starcie ukochanej i jakoś przeżyłem.
J007 ja nie chcę laski z MTV, czy ty masz kobietę z MTV? Czy każdą wrzucasz do tego samego worka??
Uważasz, ze stany ją odmieniły?