Autor Wątek: Skad bierze sie potrzeba usprawniania warunkow naszego zycia?  (Przeczytany 7719 razy)

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-09, 21:11:30 »
Frisky, wazne jest zebym zaznaczyl ze mowie doglebnie teraz.
Mowie o ludzich, ktorzy zyja bez jedzenia. Mowie o buddystach z miska i kijem jako jedyna wlasnoscia. Mowie o guru na szczycie gory przez 7 lat. Mowie o tym jak chrzescijanstwo uczy milowac i odrzucic materie i chciwosc.
W zyciu nie ma czasu na wszystko. Albo wykonuje sie prace, ktora sie lubi i ktora rozwija duchowo albo zarabia sie duze pieniadze. Bardzo nieliczni lacze jedno i drugie a tylko jednostkom to wychodzi. Zaden z nich jednak nie jest na liscie 100 najbogatszych ludzi swiata, wiec ni ebardzo wierze w te naczynia polaczone ;)
A z intencjami najlepiej spojrzec na pokera: ima bardziej chcesz wygrac tym blizej jest sie kleski :) Zawsze, wiedza najlepiej Ci ktorzy siadali za stolem.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-09, 20:51:05 »
Magic
przecież to oczywiste że nic nie zastąpi rozróżniania (również m. in. rozpoznawania intencji własnych), gdy tego zbraknie wtedy najlepsze  regulacje  mające zapewnić żeby było dobrze : ) będą wypaczane
więc co z tego że pozbędziesz się wszelkich dóbr? jak wtedy przeżyjesz? nawet zakonnice to wiedzą, przy tym wiele z nich siedzi w zakonach jedynie z lęku o przetrwanie, bo nic innego nie potrafią robić...

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-09, 20:35:47 »
Może zamiast zamęczać Forumowiczów swymi dylematami i przypisywaniem im poglądów, których oni nie mają, zapoznasz się z metodą The work?
Zastanawiam sie czemu zabierasz Leszku glos w ich imieniu skoro takie sugestie jak moje kogos zameczanie sie nie pojawily? Czy to nie jest przypisywanie komus pogladow, ktore to zachowanie Ty mi sugerujesz?
I rozumiem slowa jak intencje czy samopoznanie. Moze i masz mnie za czlowieka niedorozwinietego ale czytac potrafie, nie mam problemu ze zwyklymi literami i kapitalki uwazam za niepotrzebne. Chyba, ze to forma pokazania Twojej wyzszosci poprzez uzywanie DUZYCH, ZNACZACYCH I RZUCAJACYCH SIE W OCZY SLOW ale tego nie wiem ;)
Poza tym jak zwykle poza krytyka mnie i patronizowaniem oraz pokazywaniem mojej malosci nie przekazujesz niczego wiecej. Mam nadzieje, ze nie starasz sie tego dokonac bo postrzegasz mnie jako jakas wyimaginowana forme zagrozenia dla swojego autorytetu? Nie pamietam abym kiedykolwiek traktowal cie w rozmowie inaczej niz po partnersku albo chociaz po ludzku. Bo nie kojarze zadnego sensu w relacji nauczyciel - uczen kiedy nauczyciel wysmiewa ucznia zamiast wytlumaczyc mu jego bledy w sposob wyrozumialy i konstruktywny a przeciez w zwiazku ze zdobytym nauczycielem ja jestem tylko adeptem. Ale chyba za duzo oczekuje, moze Ty myslisz inaczej i nasze myslenie sie w empatii nie zbiegnie.... Jesli potrzebujesz energii i wzmocnienia to powiedz, postaram sie dostarczyc ci w nie ofensywny sposob z czystosci intencji i z uniwersalna miloscia.

Frisky - ksieza nie uwazaja kolejnego samochodu za zbedny a przeciez rozwijaja sie duchowo ;) Wiesz jak jest z witaminami: maja swoje zastosowanie i dzialaja w przewidywalnym mechanizmie oddzialywania. Mam nadzieje, na odnalezienie praw uniwersalnych w duchowosci tez ;)
« Ostatnia zmiana: 2014-01-09, 20:40:54 wysłana przez Magic »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-09, 07:56:50 »
Magic
Cytuj
Chodzi mi o to jak byc powinno, zeby bylo dobrze.
może chodziłoby o  pozbywanie się tego co zbędne, nieharmonijne, szkodliwe i rozpraszające i otwieranie się na to co korzystne, potrzebne i sprzyjające rozwojowi?

zaradność bywa użyteczna, jest też sporo niezaradnych i biednych ludzi którzy nie są uduchowieni,  wszechmocny Bóg jest zarówno zaradny jak i nieprzywiązany : )

gdy zmieniają się układy i ludzie przestają utrzymywać zakon, zakonnica której nie zależało na  pieniądzach może mieć pewne problemy z przystosowaniem się do życia poza klasztorem, no chyba, że zdąży się oświecić pomimo tych materialnych uzależnień, czyli o ile nie była do tego przywiązana
ciekawa różnica między uzależnieniami, a przywiązaniami mi tu wychodzi , pierwsze jako skutki przeszłych wyborów, a drugie jako wciąż aktywne intencje podtrzymywania ( często idą w parze )

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-01-09, 07:37:41 »
Ta metoda The work wcale nie jest taka dobra. Mnie wyszło, po przerobieniu kwestionarusza, że gdybym się chciała pozbyć pewnej mysli to musiałabym umrzeć.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-01-09, 03:34:58 »
Magic
Rozwiązanie twoich dylematów może przynieść wyłacznie zrozumienie, czym są INTENCJE. i poznanie, jak owe intencje działają w Twoim przypadku. A kiedy staniesz się ekspertem od rozpoznawania mechanizmów opartych na działaniu intencji w przypadku Twojej osoby, wtedy będziesz mógł poznawać, jak one działają u innych. A na koniec zrozumiesz, że Twoje dylematy są po prostu wydumane przez osobe, która w chwili ich tworzenia nie miała pojecia, jak funkcjonuje umysł :)
Może zamiast zamęczać Forumowiczów swymi dylematami i przypisywaniem im poglądów, których oni nie mają, zapoznasz się z metodą The work?
To nie boli! A otwiera furtkę do SAMOPOZNANIA.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-08, 20:11:58 »
Rozwoj duchowych kojarzyl mi sie jednak zawsze (buddyzm, islam, chrzescijanstwo) z wyrzeczeniami, kontemplacja, odsunieciem sie od materialnosci i przejscie na wyzszy poziom wibracji zostawiajac gesta materie za soba idac w strone rzeczy bardziej subtelnych. Nie?
Nie chodzi mi o kto jak sobie radzi. Znam ludzi, ktorzy zbili kase na samochodach, sniegu, farmacji i broni palnej i tez prospelowali dobrze, ale za rozwinietych duchowo raczej nikt by ich nie uznal.... Chodzi mi o to jak byc powinno, zeby bylo dobrze. Nie zrobi sie jajecznicy jednoczesnie zachowujac w calosci jajka podobnie jak "nie mozna byc z jednym tylkiem na dwoch weselach" ;)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-08, 08:06:02 »
jeszcze takie dwa przykłady :
1. Budda który wcześniej żył w pałacach i opływał w dostatki a potem poszedł sobie, zostawił rodzinę i biegał z miseczką żebraczą
2. Kripaluji który najpierw biegał na golasa po lasach a potem zbudował cały kompleks duchowych aszramów i założył przy tym rodzinę,

kiedy i który lepiej prosperował? przyjmując że jest to związane z zaspokajaniem potrzeb, to może się okazać że obaj w całym życiu dobrze prosperowali, a tylko potrzeby im się zmieniały, więc ten pierwszy pozbył się tego co zbędne, żeby mu nie przeszkadzało w samorealizacji i realizacji duchowej misji ... a drugi najpierw doskonale radził sobie żyjąc w lesie, a potem nabył  wszystko to co potrzebował do realizacji swojej duchowej misji i celów, żył i doskonale radził sobie w cywilizowanym świecie : )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-08, 07:42:11 »
Magic
 i ok, jeden lubi tak a inni siak,
może wystarczy zaakceptować to że inni mają inaczej i nawet pomimo tego że Ty nie ogarniasz tego umysłem to jednak może to mieć sens ( własne niezrozumienie nie oznacza, że coś nie ma sensu) oraz,
że mimo tego że również zakonnice teoretycznie nie interesują się pieniędzmi i dobrami materialnymi,  to wciąż ich potrzebują .... a dopóki je w tej czy innej formie mają  (ludzie im bezpośrednio lub pośrednio dają ) i dzięki temu robią wszystko to co chcą i to co lubią,  dopóty wystarczająco dobrze prosperują : D

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-07, 19:33:12 »
Fisky: przyklad zakonnicy dobry ale nie koniecznie najlepiej obrazuje "bogactwo" duchowe z faktycznym bogactwem materialnym.

Nie mam potrzeby wyjazdow. Uwazam je za zbedne i nudne. Podobnie nie interesuja mnie pieniadze ani stymulacja wielkiego grona ludzi i halasu.
Podobnie ma jednak wiele rozwinietych lub nie osob. Podobno kwestia charakteru. Jest iele osob, przewodnikow duchowych zwlaszcza na zachodzie ale i na dalekim wschodzie, ktore na "duchowosci" zbijaja kase bez faktycznego jej rozwijania... Lub odwrotnie: rzekomo i podobno faktycznie sa rozwinieci ale do kasy, wladzy i grup ludzkich ciagna jak cmy do swiatla. Tego nie ogarniam umyslem. Nie ma zadnej gradacji typu jak przerobisz jakas wibracje to juz jej nie potrzebujesz?

Davvidia: dzieki, ciekawe.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-01-06, 11:54:36 »
Friski, no, to jest dobra rada by sprawdzić o co chodzi a o co nie chodzi :)
Też takie testy robiłam, najlepiej po prostu wejść w jakies doświadczenie, choćby w przytomnej wizualizacji, by poczuć, by wybrać, by uświadomić sobie, by nie blokować się

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-06, 10:31:39 »
http://porozmawiajmytv.wrzuta.pl/audio/5q0oLBeZbnY/2._co_jest_ponad_astralem_i_inne_tematy_-_hubert


Wyjaśnienie szerokiego wachlarza tematów:
•jaki jest podstawowy problem z religiami
•bądźmy uważni gdy podążamy za jakimkolwiek guru
•jak prawdziwe są informacje z channelingów
•historia Juliana Assange (założyciela WikiLeaks)
•książka „Unseen Unheard Unknown” – Sarah Hamilton-Byrne
•kwestia Swerdlowa
•zmiana technologii HAARP z anten na Alasce na anteny ludzkie
•dlaczego nie powinniśmy na stałe zakładać żadnych osłon na siebie
•znaczenie symboli, np. symbol krzyża
•różnica pomiędzy krzyżem z figurą Jezusa, a krzyżem bez figury
•gdzie w człowieku umiejscowiona jest świadomość
•co jest przyczyną wrzodów żołądka
•w jaki sposób Nadświadomość posługuje się osobowością
•spotkanie z istotą z innej cywilizacji w postaci kuli ognia
•czym są identy kosmiczne
•ceremonia pasowania na ziemianina
•jaki jest cel ostatniego namaszczenia

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-06, 07:59:45 »
Magic

Cytuj
To po co nam zewnetrze?
różnym ludziom jest to potrzebne do osiągania różnych celów, więc warto zapytać siebie do czego jest mi to czy tamto potrzebne i wtedy ewentualnie puścić to co zbędne i otworzyć się na to co faktycznie potrzebne oraz sprzyjające duchowej realizacji, niezależnie od tego co wybierają inni  : )

Cytuj
nagromadzenie obiektow na zewnatrz odwraca czas i uwage od wnetrza
można łatwo odpowiedzieć sobie na to  wcześniejsze pytanie i zweryfikować teorię (i cel) ze stanem aktualnym i etapem na którym się znajdujemy, więc jeżeli wychodzi Ci, że to wszystko co masz jest zbędne bo odciąga Cię od wnętrza no to zostaw to, np. na kilka dni bez niczego idź do lasu i wtedy zobaczysz na ile ta rezygnacja przyczyni się do wzrostu twej świadomości i koncentracji na wnętrzu, a na ile ciepły domek i nagromadzone w nim przedmioty są coś dla Ciebie wciąż warte i do czego potrzebne,
w ten prosty i praktyczny sposób odpowiesz sobie na pytanie co obecnie służy TOBIE bardziej w realizacji tego wewnętrznego ideału o którym piszesz , w tym konkretnym miejscu i czasie w którym żyjesz,

może się okazać, że faktycznie nawet zimno Ci nie straszne, albo że nie ma już nic co by Cię tutaj trzymało i ciało Ci nie jest do niczego potrzebne ,
 a może wystarczy wyjechać do ciepłego kraju i tak jak Kripaluji we wczesnym okresie hasać sobie na golasa po indyjskich lasach , w nieustannej duchowej ekstazie, jedząc co tam z drzewa spadnie?

  może się też okazać, że warto jednak na obecnym etapie i w tym miejscu w którym żyjesz docenić to co się ma i rozwinąć taką czy inną  umiejętność utrzymywania tego? choćby taką o jakiej pisała gdzieś wcześniej Olga na swoim przykładzie, albo całkiem inną, która sprzyja realizacji również tych duchowych celów konkretnej osoby :
np.  zakonnica która nic nie ma i od rana  do nocy kontempluje sobie Najwyższego ma  na tyle rozwiniętą świadomość dostatku, że jest utrzymywana przez innych : )

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-01-05, 23:15:14 »
Nie potrzeba ekstremów. Cieszenie się bogactwem materialnym czy życiem w materii nie musi oznaczać wyścigu w gromadzeniu. Dla kogoś to będzie 100 zł miesięcznie, dla kogoś 100 tys. miesięcznie. Ważne żeby się nie ograniczać i znaleźć dla siebie (nie dla oczu innych) satysfakcjonujące materialnie życie. Można otaczać się dobrami materialnymi i nie mieć uwagi zwróconej na zewnątrz. Wręcz przeciwnie - jeśli potrzeby materialne są zaspokojone i wszystkiego wokół jest pod dostatkiem, to nie trzeba się tym tematem zajmować i łatwo o kontakt ze swoim wnętrzem. Kiedy na poziomie materialnym czy społecznym coś "zgrzyta" to wtedy właśnie uwaga ucieka na zewnątrz. Inną sprawą jest gdy interakcja z "na zewnątrz" wypływa z kontaktu z "wewnątrz". Wtedy przebiega to naturalnie. Próby odcięcia się od świata zewnętrznego powodują zatrzymanie/wstrzymywanie procesów życiowych i przepływu energii - mało duchowe to. Tak jak odcinanie się od siebie i chłonięcie zewnętrznego świata jest bez sensu tak i odcinanie się od świata zewnętrznego i skupianie tylko na wewnątrz jest bez sensu - bo to nie jest kontakt ze swoim wnętrzem tylko zajmowanie się oporem przed tym co na zewnątrz. To dwa różne stany świadomości, życie w zgodzie ze swoim wnętrzem a odseparowanie się od tego co na zewnątrz.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-05, 23:00:14 »
Ok ale ludzie najwyzej rozwinieci duchowo nie sa najbogatszymi materialnie ludzmi na swiecie a naczynia polaczone czy wzajemne podnoszenie by na to wskazywaly....

Poza tym nagromadzenie obiektow na zewnatrz odwraca czas i uwage od wnetrza. A przeciez wewnatrz jestesmy idealni. To po co nam zewnetrze?