Magic
To po co nam zewnetrze?
różnym ludziom jest to potrzebne do osiągania różnych celów, więc warto zapytać siebie do czego jest mi to czy tamto potrzebne i wtedy ewentualnie puścić to co zbędne i otworzyć się na to co faktycznie potrzebne oraz sprzyjające duchowej realizacji, niezależnie od tego co wybierają inni : )
nagromadzenie obiektow na zewnatrz odwraca czas i uwage od wnetrza
można łatwo odpowiedzieć sobie na to wcześniejsze pytanie i zweryfikować teorię (i cel) ze stanem aktualnym i etapem na którym się znajdujemy, więc jeżeli wychodzi Ci, że to wszystko co masz jest zbędne bo odciąga Cię od wnętrza no to zostaw to, np. na kilka dni bez niczego idź do lasu i wtedy zobaczysz na ile ta rezygnacja przyczyni się do wzrostu twej świadomości i koncentracji na wnętrzu, a na ile ciepły domek i nagromadzone w nim przedmioty są coś dla Ciebie wciąż warte i do czego potrzebne,
w ten prosty i praktyczny sposób odpowiesz sobie na pytanie co obecnie służy TOBIE bardziej w realizacji tego wewnętrznego ideału o którym piszesz , w tym konkretnym miejscu i czasie w którym żyjesz,
może się okazać, że faktycznie nawet zimno Ci nie straszne, albo że nie ma już nic co by Cię tutaj trzymało i ciało Ci nie jest do niczego potrzebne ,
a może wystarczy wyjechać do ciepłego kraju i tak jak Kripaluji we wczesnym okresie hasać sobie na golasa po indyjskich lasach , w nieustannej duchowej ekstazie, jedząc co tam z drzewa spadnie?
może się też okazać, że warto jednak na obecnym etapie i w tym miejscu w którym żyjesz docenić to co się ma i rozwinąć taką czy inną umiejętność utrzymywania tego? choćby taką o jakiej pisała gdzieś wcześniej Olga na swoim przykładzie, albo całkiem inną, która sprzyja realizacji również tych duchowych celów konkretnej osoby :
np. zakonnica która nic nie ma i od rana do nocy kontempluje sobie Najwyższego ma na tyle rozwiniętą świadomość dostatku, że jest utrzymywana przez innych : )