Jakiś czas temu, chyba na Cud-zie, natknęłam się na artykuł Ani Atras, w którym pisze, że zmierzyła sobie moc afirmacji i moc modlitwy, i wyszło jej, że moc modlitwy ma o wiele większą od mocy afirmacji. Nie pamiętam, czy pisanie afirmacji zupełnie zarzuciła, czy tylko ograniczyła, w każdym bądź razie skupiła się na modlitwach. Też sobie zmierzyłam i wyszło mi podobnie (nie tak wysokie liczby, jak u Ani ) i od tego czasu zredukowałam ilość afirmacji do 2 krótkich, lub 1 dłuższej, czasami działają, czasami mniej, a ponieważ jestem niecierpliwa, to po miesiącu, maksymalnie dwóch zmieniam temat, ale go nie zarzucam, wracam co jakiś czas. Częściowo piszę lewą ręką, odczuwam przy tym duży wysiłek psychiczny, ale wydaje mi się, że podświadomość jest wtedy bardziej zainteresowana, może dlatego, że lewą piszę wolniej???