Autor Wątek: Oświecenie  (Przeczytany 105983 razy)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-30, 16:44:47 »
Ja też kiedyś się buntowałem, że jak to, jak dojdę do oświecenia, to nadal będę musiał się rozwijać. Nie wierzyłem w to. Teraz zaś czuję, że to prawda, że po tak zwanym oświeceniu, rozwój trwa nadal, skoro Bóg jest nieskończony i pewnie ewoluuje z prędkością większą od światła, to także nasz rozwój będzie trwał wiecznie, do takich wspaniałości, jakim się umysłowi nie śniło. To mi pasuje. Taka jest pewnie doskonałość. :)

małgosia

  • Gość
[#]   « 2013-03-30, 14:53:42 »
Mirek,
>5. Oświecony pozostający w ciele fizycznym nie jest zainteresowany działaniem w tym świecie, nie naucza, nie dyskutuje na temat rozwoju duchowego. Być może pomaga otwartym osobom ze swojego otoczenia w sposób duchowy.<

Budda po oświeceniu nauczał i to sporo :). Kwestia indywidualna, jak kto się przejawia po oświeceniu, zależy to od ścieżki i do czego Bóg prowadzi.

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-30, 12:48:01 »
Indra
Obecność Opiekuna czułem od zawsze. W dzieciństwie gdy byłem religijny brałem go za matkę boską i tak traktowałem, tzn. modliłem się gdy było trzeba, a On dokonywał cudów. 9 lat temu zamanifestował mi się w sposób energetyczny. Gdy korzystałem z regresingu bardzo mi pomagał w uwalnianiu. Miałem wówczas z Nim bardzo realny kontakt na poziomie duchowym. Podczas jednej z sesji przekierował moją uwagę na moje prawdziwe WJ. Do tej pory kontakt z WJ miałem zablokowany, z powodu różnych praktyk z poprzednich wcieleń, które doprowadziły do "podłączenia się" pod fałszywe WJ. Po dokonaniu przekierowania Opiekun zapytał czy może mnie opuścić, ponieważ od teraz wspomagać mnie będzie moje WJ. Wyczułem, że chce ewoluować do sfery w której ja nie będę w stanie go "odnajdywać". Zgodziłem się. On odszedł, a w jego miejsce wspomaga mnie teraz WJ.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-30, 12:24:24 »
Mirek
Czy po odejsciu tego oświeconego Opiekuna Duchowego pojawił się u Ciebie nowy Opiekun?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-30, 11:03:34 »
Dla mnie na ten moment oświecenie kojarzy się z kompletnym odpuszczeniem sobie wszelkich przywiązań. Co nie powiem podoba mi się, bo przywiązania bolą. Tylko pytanie jak to zrobić ?

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-03-30, 10:26:18 »
hmmm...no to niby znam oświeconego, ciekawe co by wam wyszło z badan

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-03-30, 09:43:14 »
Od tysięcy lat istnieją zestawy cech istot oświeconych.
A prowadzi to do kłótni miedzy nieoświeconymi, kto jest oświecony, a kto nie.
Oswiecenie jest naszą indywidualną sprawą. Nie oświecamy się, by robić karierę, czy by szpanować przed innymi, by zdobyć poklask. Oświecenie jest dla siebie. I tylko dla siebie. I tylko oświecony ma możliwość zweryfikować, czy jest oświecony.
Pozostali powinni zająć się sobą i oświecaniem siebie tak, by już niczego od innych nie musieli chcieć i wymagać :)

Mirek
Badanie psychometryczne może dać odpowiedź tak, czy nie. ALe to zależy od tego, kto waha. Bo wahający musi mieć kompetencje rozpoznawania oświeconych. A takich wśród nieoświeconych jest bardzo, bardzo mało. :)

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-30, 09:40:53 »
Na podstawie osobistego (niefizycznego) kontaktu z oświeconą osobą mogę wysnuć pewne wnioski intelektualne na temat tego stanu.
1. Oświecenie to ewolucja.
2. Nie istnieje jedno oświecenie, takie samo dla wszystkich istot.
3. Oświeceni posiadają indywidualność.
4. Po oświeceniu nadal istnieje rozwój (mój oświecony Opiekun duchowy opuścił mnie, po mojej akceptacji, aby przejść do wyższego świata)
5. Oświecony pozostający w ciele fizycznym nie jest zainteresowany działaniem w tym świecie, nie naucza, nie dyskutuje na temat rozwoju duchowego. Być może pomaga otwartym osobom ze swojego otoczenia w sposób duchowy.
6. Oświecony pozostaje dla innych ludzi nierozpoznany. Pomiar wahadełkiem nic tu nie da.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-03-30, 09:20:39 »
Zdarza się że czuję oświecony stan umysłu i dążę do tego żeby go pogłębiać. Cechuje go wgląd w naturę rzeczywistości i łatwość rozwiązywania wszystkich problemów, i poczucie jedności z całą rzeczywistością - te słowa nic nie oddają i dlatego nie poczuwam się do opowiadania o tym ;)

Zwłaszcza kiedy mam świadomość tego stanu, to nie mam ochoty o nim mówić. Zapala mi się taka lampka w głowie podczas zabiegów uzdrawiających które wykonuję. Pogłębia się wgląd i przy okazji oczyszcza mi się wszystko jak leci, rozpuszcza bez konieczności uświadamiania tego co się rozpuszcza. W takim stanie nie mam ochoty na mówienie o czymkolwiek :) Może za x lat jak go ugruntuję
« Ostatnia zmiana: 2013-03-30, 09:29:26 wysłana przez Sebastian »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-30, 09:04:23 »
No co zrobić :D

Ale serio - uważam, że to jest coś, do czego trzeba samemu dojść poszerzając swoją świadomość. Nawet jak się pojawi jakiś przekaz dość dobrze oddający idee, to i tak zostanie przefiltrowany przez nasz umysł i poziom świadomości, więc coś tam może i to da, ale i tak niewiele w porównaniu do własnej świadomości.

No, ale to jest i tak fajne, przecież i tak pracując nad sobą uświadamiamy sobie to co jest nam potrzebne na dany moment i to starczy. Po co wybiegać tak bardzo do przodu, skoro najlepiej jest się skupić na tym, co teraz jest ważne i tym się zajmować?

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-30, 08:56:40 »
dupa zbita, stara wymówka i tyle ;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-30, 08:37:41 »
Mi się zdaje że po prostu im bliżej oświecenia, tym bardziej te wszystkie doświadczenia medytacyjne stają się coraz bardziej subtelne i niemożliwe do oddania słowami. Nikt tego dobrze nie opisał, ponieważ tego po prostu trzeba doświadczyć samemu i tyle :D

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-30, 06:16:42 »
hmm no ale powinna istnieć pewna weryfikacja osób oświeconych, nie sądzicie?
I nie taka, że ktoś (guru, nie-guru, grupa guru) po prostu stwierdzi fakt o czyimś oświeceniu, bo by było po prostu głupie.
Bardziej jako lista cech, którymi charakteryzuje się dana osoba, to może ułatwić sprawę w zrozumieniu o czym mowa, ale w sumie też być trochę złudne, bo jak niby sprawdzić czy na 100% dana osoba przejawia te cechy - same intencje badacza wystarczą by wynik był zły.

To wygląda trochę tak, że niby jest jakieś tam mityczne oświecenie, ale mało kto próbuje je dokładnie zdefiniować, chyba właśnie ze względu na to, że uchodzi za coś mitycznego i takie ma pozostać (och tajemnica, och jakie to niesłychanie inne, och jaki ja jestem nietypowy, że doświadczam tego, och nie będę próbował opisać tego słowami, bo przez to jestem bardziej tajemniczy, szczególny). Jednak jeśli nam jako ludziom, należy się ono - oświecenie tylko z powodu tego, że tak jesteśmy skonstruowani, to fanie byłoby bardziej zagłębić się i skumać o co tak naprawdę chodzi. Bez tworzenia sztucznej, duchowej otoczki wokół tego.

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-03-30, 01:44:10 »
Moze oswieceni nie czuja juz potrzeby pisania o oswieceniu :)

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-03-30, 01:20:18 »
no nie widać ich tutaj na forum, bo tam gdzie przebywają mają utrudniony dostęp do Internetu ;))