Przewodnik duchowy poprowadził mnie w górę mojego rozwoju. Prowadził mnie przez tunel/kanał, po bokach, w zanurzonej substancji były zbiory myślokształtów zbiorowisk ludzi, zbiory emocji ludzi. na końcu tunelu był złoty zbiór, też zanurzony w substancji. Był to poziom wyrzszej świadomości, Mistrzowskiej, z poziomu tej świadomości widziałam cała informację zawartą w zbiorach oraz czułam całą moc kreacji złotego zbioru wieńczącego to "drzewko". Rozpoznałam tam kilka osób z forum, np Leszka Kingę i Iustitię. To fajny i milusi poziom, takze duchowej komunikacji. Widziałam ze np Leszkowi cos przeszkadza i chce iśc dalej, za dlugo jest na tym poziomie pomimo iz jest cudowny i jest czystą częścią naszej duchowej tożsamości. Kinga rozkoszuje się w tym poziomie, Iustitia jeszcze inne intencje: dotyka palcem poziomu wyrzej, jak ciekawskie dziecko na cos nowego:)
Zdałam sobie sprawę, że nie ma wyrzszego zbioru. Wyrzszym "zbiorem" jest substancja. Jest przestrzeń która jest tak inna, a zarazem jesteśmy cały czas w niej, że aż ciężko ją zaakceptować.Szukam cały czas dobrego opisu w głowie, lecz go nie ma. To zbyt wiele dla mojego umysłu. Substancja jest w naszym ciele, w kazdej komórce, w kazdej cząsteczce. Oświecenie jest czyms pozanami i jednoczesnie ciągle w nas.