Skowronek, nie chce mi się znowu rozwijać tematu który mnie już praktycznie nie interesuje. Zdania o twoim guru nie zmieniłem i nie zmienię choćbyś naginał fakty do rzeczywistości i przed samym Bogiem.
Twój dawny/dawna znajomy z którym i dzisiaj rozmawiałem przekonywał/a mnie bym dał sobie z dyskutowaniem z tobą spokój bo według niego/jej nie ma to żadnego sensu.
Nie musiał/a mnie przekonywać bo przez lata dałeś temu wyraz jakim jesteś dyskutantem i czym się kierujesz w dyskusji na temat twojego guru.
Równie dobrze można by dyskutować z krową która jak wiadomo jako jedyna poglądów nie zmienia.
Pytałem Twojego guru przez FB ale widać tam albo nie zagląda albo bał się umrzeć ze śmiechu jak sugerujesz. Ja jednak podejrzewam, że po prostu jest takim samym cykorem jak Ty i nie potrafi udzielić odpowiedzi tak jak Ty nie potrafisz się go o to zapytać od lat

Twój były znajomy/a nie miałby/a takich oporów na pewno.
"..Inaczej też Swami mówi do swoich a inaczej do nowych, szczególnie jak mają nabitą oczekiwaniami głowę. Takim często mówi po prostu to, co pragnęli by usłyszeć. Nie raz już to widziałem:.."
To tylko źle o nim świadczy. Skoro wpierw zaprasza do zadawania pytań a potem tak naprawdę te pytania zbywa, to znaczy że jest zwyczajnym manipulantem.
"..Czyż nie powiedział ci wcześniej, że jest to sprawą łaski?.."
Dzięki za przypomnienie.
Ale jak chyba nie pamiętasz, to nie powiedział że jest to sprawa łaski tylko, że łaska Mistrza jest jedną z dwóch możliwości. Tą drugą było właśnie mantrowanie przez rok. Więc trochę mijasz się z faktami.
"..Dlaczego? Musisz zapytać osobiście. Może ci Swami znowu powie, abyś mantrował kolejny rok, a jak za rok wrócisz ponownie z reklamacją to każe ci mantrować przez następnych pięć. :-) Aż do skutku..."
Skutek byłby taki, że w końcu skończyłby w szpitalu bo poszłyby mi nerwy

Na szczęście do tego nie dojdzie bo nie jestem idiotą który daje się nabierać na coś takiego powtórnie.
Ale nie odbiegając od tematu, to mi naprawdę już nie zależy co z tym zrobisz. To twoje zmartwienie nie moje. Ja zdania nie zmienię bo nie mam żadnych podstaw ani z twojej ani z jego strony by to zdanie o nim zmienić.
Tym bardziej, że usłyszałem nawet dzisiaj od od znanej ci i Vishowi osoby co o Vishu myśli i kim jest naprawdę.
Nie wymagam więc byś zaczął myśleć, więc nie wymagaj ode mnie bym przyznał ci rację co do tego czym kieruje się twój guru i co miał na myśli jak mi wtedy to coś obiecywał.
Świat się szybciej skończy niż ja przyznam rację komuś naprawdę bez rozwiązania sprawy do końca. Nie mogę inaczej bo mam takie a nie inne zasady które jeślibym złamał to stałbym się tak samo fanatyczny jak ty. A tego byśmy nie chcieli obaj bo wtedy ani ty ani nawet Bhupati nie mieliby tu już o czym pisać
