Tylko prawdziwy uczeń może pojąć kim jest Satguru. Tylko uczeń może zgłębić jego boskie lile. Satguru wie wszystko i zrobi wszystko, aby doprowadzić ucznia do Boga. Zrobi wszystko, aby umysł i ego ucznia zniknęło na zawsze.
Raz jeden wielbiciel Swamiego Vishwanandy miał taki drobny dylemat, że Swami nigdy nie pamiętał jego duchowego imienia. :-) No i któregoś razu Swami zapytał się tego wielbiciela, czemu chodzi taki strapiony. Wielbiciel rzekł, a bo ty nawet nie pamiętasz mojego imienia, które sam mi nadałeś. Swami odpowiedział: Oczywiście, że je pamiętam! Ty jesteś: XYZ. Wielbiciel jeszcze bardziej załamany odrzekł: Nie, to nie moje imię, no sam widzisz, że go nie pamiętasz. Swami na to: Oczywiście, że pamiętam, to właśnie jest twoje imię, przecież sam ci je nadałem. Wielbiciel na to: Nie, to nie moje imię, ale jak chcesz to mam w pokoju karteczkę, na której mi je zapisałeś to ci przyniosę i udowodnię. No i poleciał po karteczkę. Gdy wrócił z dumną wręczył ją Swamiemu. Swami wziął karteczkę do ręki, przeczytał i rzekł: No przecież mówiłem, że tak właśnie masz na imię!!! Wielbiciel już całkiem zgłupiał, wziął od Swamiego karteczkę i oniemiał, bo teraz napisane było na niej imię, jakie od początku wymawiał Swami. :-))))
Oto kim jest Satguru. Umysłowe dywagacje są tu na nic. Nigdy bowiem nie chodzi o Satguru, tylko zawsze o ego ucznia, jak w tej oto kolejnej historyjce.... Swami zawsze mówił, że jego Ishta Dewą jest Narasimha. Pewnego razu zaczął jednak mówić, że jest nim Pan Rama. No i jeden z rezydentów aśramu, pełniący wysoką funkcję Rishiego, podszedł do Swamiego i powiedział: No jak to jest... raz mówisz, że twoim Ishta Dewą jest Narasimha, a raz że jest nim Pan Rama. Swami odrzekł: Nigdy nie mówiłem, że jest nim Narasimha. Moim Ishta Dewa jest od zawsze Pan Rama. Rishi tylko pokiwał głową, poleciał do swojego pokoju gdzie wygrzebał zapis video, na którym Swami wyraźnie mówił, że jego Ishta Dewą jest Narasimha. Gdy wrócił pokazał go z dumą Swamiemu, na co ten bez najmniejszego zafrapowania odrzekł: To nie ja (jestem na tym video). :-))))) Koniec rozmowy hahaha