Autor Wątek: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane  (Przeczytany 149475 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-09, 16:29:43 »
pomijając zajmowanie się marginalnymi dla tematu cudzymi rozterkami  a zamiast tego  kontynuując arcyciekawy wątek młodych świętych sadhvi hinduskich, to chyba najpełniejsza z tych które wklejałem, czyli Sadhvi Purnima ji : )
czego tu nie ma, nie rozumiem 99,9%  o czym tam mówi , ale udało jej się przykuć moją uwagę i poruszyć mnie kilka razy w ciągu tej pół godziny, na początku trochę płacze, potem walczy, ale dalej idzie jak czołg i nawet wznosi się w piękny sposób, słowem szerokie i ugruntowane spektrum doznań i duchowych smaków haha  :
https://www.youtube.com/watch?v=hUi0SLpgS8U

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-09, 16:21:46 »

Dark
wg mnie problem polega na tym że swoje niezrozumienie ( czyli upośledzoną zdolność rozumienia pewnych duchowych spraw haha) uznajesz za normę  i zachowujesz się tu jak słoń w składzie porcelany domagając się uznania i potwierdzenia przez nas tego co wynika z twego niezrozumienia, no tak to na pewno Ci nie pomogę  : D

przecież nie wierz w awatarów, kogo to obchodzi? bo mnie na pewno nie ; ) to jest wątek o hinduizmie a w nim pojęcie awatara jako inkarnacji Boga ( w sensie powszechnym i wyjątkowym czyli świadomym ) jest  czymś oczywistym i zawiera przesłanie oraz prawdę , że każdy człowiek jest ucieleśnieniem Boga ( to co myślą na ten temat naukowcy też mi lata w przeciwieństwie do Ciebie  haha) a są i tacy którzy schodzą tutaj i zachowują pełną świadomość tego , proste jak drut ? no jak widać nie dla wszystkich : )

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-09, 16:04:26 »
Frisky :) ps.jesteś za stary bym na Ciebie leciał i jestem już w związku :)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-09, 16:03:39 »
Frisky

Też nie wiem czemu Was tak postrzegam. To widać naleciałość z poprzedniego forum gdzie uważałem was za kogoś bardziej niż upośledzonego. Pracuję nad tym ale mi nie pomagacie :)

Bo dla przykładu nadal nie rozumiem dlaczego uważacie, że istnieje coś takiego jak avatar. Dla mnie nie jest to logiczne.

Logiczne by było gdyby Bóg jeśli już się wciela to ma wszystkie przymioty Boga. Ale rozumiem, że teraz ponoć kali-juga i "Bóg" już nie potrafi robić cudów jak za czasów Kryszny czy Jezusa. A jedynie "rodzić" kamyczki lub wypluwać "jaja".

Ja już nie "proszę" o uniesienie jak Kryszna jakieś góry, ale wystarczyłoby mi gdyby utrzymał na palcu 100kg. Albo choćby kogoś naprawdę natychmiastowo uzdrowił z jakieś poważnej choroby.

To już taki Swami Rama był poddany testom i udowodnił, że potrafi wyhodować na własnej skórze nowotwór i go w ciągu kilku godzin zlikwidować. Taki Bóg-Avatar powinien móc zrobić to w mgnieniu oka.

Dlatego nie wierzę w avatarów.

Cuda to sobie każdy może opowiadać. Ale jak co do czego to ostajemy jakiś marny opis, że "avatar" gdzieś tam kogoś niby uleczył raz na 50lat. To JP2 też był w takim razie avatarem ?
 
Jakoś saiBaba nie potrafił się uleczyć. ..no tak..karma..nawet avatar jej podlega.

Myślę, że trzeba być jednak ciut upośledzonym by wierzyć w takie bajki. Wybacz ale nie pomagasz.


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-09, 15:26:58 »
kontynuując wątek młodych świętych sadhvi w Indiach kolejna:  Mur(a)lika Sharma ji , tutaj akurat całkiem miła w odbiorze, czyli bez pajacowania ; ),  nritya w jej wykonaniu:
https://www.youtube.com/watch?v=urEVTQqhOfo&index=3&list=PLozWSzqHM1zuzzCZUIqOCoJh3TZwddyrx

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-09, 14:45:32 »
Dark
może trochę kultury, wyrozumiałość i tolerancja (również dla odmienności seksualnych) to nie jest zachęta z naszej strony do tego byś  zachowywał się tu jak toksycznie spoufalajacy się zboczek haha 
- nie jesteśmy ani biedni ani upośledzeni ani nawet nie jesteśmy  małymi chłopcami , nie wiem czemu tak chcesz nas postrzegać?   

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-09, 14:38:38 »
Logos
: )
w sumie to dzięki Krysznowcom "bhakti" bardziej  kojarzy się z transowymi tańcami i śpiewami, oraz z misjonarskimi działaniami w tych klimatach, niż choćby z babcią "jadącą" na różańcu swoje modlitwy uwielbienia dla Boskiej Matki  ; )

bhaktowie Jezusa w Indiach:
https://www.youtube.com/watch?v=OfiKDDUzhIU



DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-09, 14:17:42 »
".. Powinniśmy być pełni współczucia i wyrozumiałości dla ubogich i upośledzonych.."

Przecież jestem wyrozumiały dla Was chłopcy.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-09, 06:47:08 »
Logos
Nie klnij, bo przynosisz wstyd swemu guru :)

A ty tylko sobie i nawet kląć nie musisz :-), choć niebawem pewnie zaczniesz, jak pooglądasz więcej kirtanów :-)
https://www.youtube.com/watch?v=_jTjycyu7Dw

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-08, 23:27:50 »
trochę o  tolerancji i wyrozumiałości:
 "Na tej świętej ziemi Bharatu wyrozumiałość jest prawdziwym pięknem. Współczesny człowiek nie ma pojęcia, czym ona jest, ani też nie jest w stanie zrozumieć, że stanowi ona prawdziwe piękno tego kraju. Ktoś, komu brak wyrozumiałości, w ogóle nie jest ludzką istotą. Powinniśmy być pełni współczucia i wyrozumiałości dla ubogich i upośledzonych. Jednak dziś ludzie odnoszą się do takich nieszczęśliwych osób z obrzydzeniem. W istocie sahana (tolerancja) to najbardziej drogocenna i święta mantra mieszkańców Bharatu. Jednak pogrążony w niewiedzy człowiek zaniechał owej świętej mantry, dając się ponieść jantrze i tantrze.

Najważniejszą cechą, jakiej oczekuje się od wielbiciela, jest wyrozumiałość. Czym jest bhakti (oddanie)? Są ludzie, którzy żywią mylne przekonanie, że oddawanie czci posągom, przestrzeganie pewnych ślubowań i odprawianie rytuałów to prawdziwe oddanie. Ale to nie takie proste. Podstawowym obowiązkiem wielbiciela, szczególnie mieszkańca Bharatu, jest przestrzeganie wyrozumiałości w praktyce.

Trzymanie się prawdy to prawdziwy tapas (pokuta). Obecnie człowiek zapomniał o tej zasadzie. Wyrozumiałość to cecha, która inspiruje ludzi do spełniania szlachetnych uczynków. Należy nauczać innych tej szlachetnej cechy, aby byli w stanie ją przyswoić. "
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.329

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-08, 20:49:35 »
Sam marudzisz.
To, że mnie coś bawi nie znaczy, że tego nie toleruje.Choć porównywanie orientacji

seksualnej z którą niestety się rodzimy do religii która jest nam zazwyczaj narzucana przez

kogoś jest moim zdaniem chybione.

Nie wiem też skąd wytrzasnąłeś tę prawdę jakoby : "wielbienie hinduistycznych bóstw opiera

się na prawdzie o wszech przenikającym Bogu". Co prawda sam mam podstawy w to wierzyć ale

nikt jeszcze tego empirycznie nie dowiódł choć wielu próbowało i oddawało życie za tę prawdę

Ale ludzie oddają życie i za mniejsze prawdy.

Z awatarami nie miałem doczynienia z tej prostej przyczyny, że Ci nie istnieją.
A Ci co się za nich podawali lub podają nie potrafią tego jednak udowodnić.No chyba, że dla

Ciebie szczytem boskiego pochodzenia jest wypluwanie z ust jakiś kamyczków ?!
Nie wiemy więc na pewno czy prowadzą oni swoje baranki do Boga czy jedynie do wpłatomatu.

Mistrz nie jest oczywiście od spełniania zachcianek, ale jak coś obiecuje to powinien

obietnicy dotrzymywać. To jedynie świadczy o takim mistrzu, że nim nie jest.

Co do ilości Bogów to mi wszystko jedno ilu ich jest i czy jest jeden czy wielu w jednej

formie.Dla mnie wyznacznikiem boskości jest doświadczenie Boga i zrozumienie. Przynajmniej

takie bym był jeszcze bardziej szczęśliwy niż jestem. Jeżeli nie jestem z jakiegoś powodu

szczęśliwy to nie uznaje to jako boskie :)

Na jaką cholerę Bóg miałby się inkarnować ?
Przychodzić do ludzi by umacniać w nich wiarę ?
Czyż wszechmocny Bóg nie byłby w stanie od razu dać wszystkim łaskę wiary lub bez inkarnacji

przybrać jakiekolwiek ciało w jednej chwili jak agent Smith,Brown lub Jones?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-08, 18:35:05 »
Ladny kawałek z ogródka Krysznowców:
Życie duchowe to związek oparty na zaufaniu. Nawet zwykłe małżeństwo jest relacją, która się na nim opiera, ponieważ działacie razem, zbieracie razem pieniądze i śpicie obok siebie . Przecież kiedy śpisz, ta druga osoba teoretycznie mogłaby dobyć noża. Nikt nie stawia ochroniarza przy swoim mężu czy żonie. Jeśli małżeństwo jest związkiem w stu procentach opartym na zaufaniu, czemu nie miałaby być taka relacja między guru a uczniem? Nie ma też żadnej instytucji, za wyjątkiem sądu, znajdującej się ponad związkiem małżeńskim. Gdzie jest ten sąd? Uczeń podporządkowuje się guru, mówiąc: „Proszę daj mi mantrę! Proszę daj mi służbę! Proszę przyjmij mnie! Chcę być twoim duchowym synem!”. Guru odpowiada: „Tak, przyjmuję cię na moje dziecko i uznaję za członka mojej rodziny”.

To bardzo bliski, osobisty związek. Kto będzie go osądzał? Oczywiście zrobi to prawda, Paramatma i historia, ale kto będzie sędzią w tej osobistej, prywatnej relacji? Jeśli dzieje się coś niewłaściwego, jedynie Kryszna może to naprawić.
(...)
Kochamy i ufamy, że ta misja jest misją Kryszny i jeśli coś pójdzie nie tak, On przyjdzie i zainterweniuje. Mimo to, nauczamy ludzi, aby kochali swoich diksza i siksza guru, gdyż jeśli nie będziemy mówić, aby ich kochali i im ufali, nie będą zainspirowani. Zabraknie im entuzjazmu do służenia diksza- i sikszaguru, zaangażowania się w to całym sercem, podejmowania ryzyka tak, jak ich guru narażają siebie dla nich i dla służby dla swojego guru.

Na koniec Śrila Prabhupada powiedział: Guru sa samoobjawieni. Działają w imieniu swojego Pana, mistrza duchowego oraz własnej świadomości. Jeśli spłynie na nich boska łaska, będą mogli ukazać niewiarygodną przemianę, ilościową lub jakościową, bądź jedną i drugą. W przeciwnym razie do tego nie dojdzie, krsna sakti vina nahe tara pravartana. Ci, którzy są upełnomocnieni, zostaną uznani za autentycznych przedstawicieli Parampary oraz mistrza duchowego. Co zaś powiedzą, gdy podejdziecie do nich i zapytacie o to osobiście?

– Nie, nie, nie – odpowiedzą. – Nie jestem upełnomocniony. To, co się tutaj dzieje, jest mocą mojego guru. Wszelka mu chwała! Ja i wy wszyscy jesteśmy uzależnieni od jego łaski, ale to nie jest rytwik, to jest reprezentacja.

Cały ten ruch jest kontynuowany i żywy dzięki pokornemu reprezentantowi Pana oraz łańcuchowi sukcesji.
http://www.wisznuizm.pl/autorytet-instytucji-a-autorytet-mistrza-duchowego.html

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-08, 15:25:33 »
a to jeszcze o awatarach i zwykłych ludziach:

"Gdzie jest Bóg? Kiedy się inkarnuje? Gdzie się inkarnuje? Te pytania nie dają spokoju umysłom ludzi. Bóg jest wszechobecny. Wszyscy są inkarnacjami Boga. Ludzie przypisali Panu liczne imiona i postacie, takie jak Rama, Kriszna czy Jezus i obchodzą ich urodziny. Czy możemy jednak powiedzieć, że Bóg się rodzi? Nie. Przekonanie, że określonego dnia w roku narodził się Bóg, jest wyrazem niewiedzy. Bóg przejawia się w każdym człowieku pod postacią oddechu. "Soham" symbolizuje wdech i wydech. "So" oznacza "Tego", Boga, a "Ham" wyraża "ja", osobę indywidualną. I chociaż występują tu dwa słowa, wskazujące na Boga i na człowieka, to nie ma między nimi różnicy. Są jednym i tym samym. W rzeczywistości Bóg się nie rodzi. Nie pragnie osiągać żadnych celów i niczego zdobywać. Jednak przychodzi na ziemię, aby umocnić w ludziach wiarę. Jeśli istnieją narodziny, to musi również istnieć śmierć. Lecz nie dotyczą one Boga. Bóg nie ma początku ani końca. To wyobraźnia podsuwa wam myśl, że Bóg może się narodzić. Wyznawcy ograniczają Pana do formy fizycznej. Czczą ją i obchodzą jej urodziny. To efekt ich imaginacji, niemający nic wspólnego z prawdą. "
(...)
"Na świecie występuje wiele imion i form. Czy to znaczy, że różnią się one od siebie? Nie. Wszystkie są jednym. Boskość manifestuje się jako matka, ojciec, brat, siostra etc. Prawda, jaką wyrażają nazwy i kształty, jest jedna. Jeśli stale będziecie o niej pamiętać, miłość popłynie od was nieustającym strumieniem."
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.164

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-08, 14:57:46 »
"Powszechnie wiadomo, że obcokrajowcy, widząc praktyki religijne Hindusów, uważają, że mamy zbyt wiele bóstw, gdy tymczasem istnieje tylko jeden Bóg. Myślą, że jesteśmy tak niemądrzy, że postrzegamy Go pod wieloma imionami i formami. Ale nie jest to głupota i ignorancja z naszej strony. Pora, by zagranica zrozumiała prawdę kryjącą się za wierzeniami i uznawaniem tych aspektów Boga. Już na bardzo wczesnych etapach naszej historii ludzie rozumieli i podkreślali, że Bóg jest jeden i tylko jeden. Jednak każdy na swój sposób to interpretował i stwarzał sobie własny obraz jedynego Boga, który pasował do jego widzenia świata. Czas, by inni to zrozumieli. Biorąc pod uwagę sytuacje istniejące w danym kraju w różnych czasach, ludzie musieli doświadczać i postrzegać jedynego Boga jako przejawiającego się na wiele różnych sposobów. Jest to tylko skutek wpływu otoczenia i panujących warunków. "
(...)
"
Ponieważ zwykłym ludziom trudno jest pojąć, co zalecają Wedy jako dharmę i jak ją wcielać w życie, nasze purany podają wiele historyjek, które tacy ludzie mogą zrozumieć i praktykować. Właśnie po to nasi mahariszi (wielcy mędrcy) napisali purany. Tacy mędrcy jak Wjasa i Walmiki dla dobra ludzkości uwiecznili w postaci puran opowieści o Krisznie i Ramie, aby zwykli ludzie mogli je rozumieć i by stosowali się do nich na co dzień. "
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.517

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-08, 14:48:42 »
marudzisz, wielbienie hinduistycznych bóstw opiera się na prawdzie o wszechprzenikającym Bogu któregoż wszystkie formy są jego, również ludzkie, hinduizm jest tolerancyjny w stosunku do ludzi i akceptuje ich wybory odnośnie form Boga jakie sobie ktoś wielbi, bo ktoś ma na to ochotę czy dlatego że jakaś forma do niego szczególnie przemawia,  warto to rozpowszechniać zamiast wyśmiewać, jako ktoś kto zapewne doświadcza (choćby pośrednio) wyrazów braku akceptacji swoich preferencji seksualnych, traktowanych jako wypaczenie, dewiacja i zboczenie przez wielu ludzi,  powinieneś raczej to rozumieć i doceniać, zamiast pomniejszać nagle wartość takiego tolerancyjnego podejścia i podważać zasadność swobody wyboru, kopiąc sobie dołki pod sobą : )

nie wiem z jakimi awatarami miałeś do czynienia ale zwykle mówią oni o Bogu i prowadzą do niego swoich wielbicieli, do tego posiadają wiele przydatnych mocy , których używają dla dobra wielbicieli i tych którzy proszą ich o pomoc, również w zakresie uzdrawiania, jest przy tym różnica między bioenergoterapetą, a mistrzem duchowym , jeżeli jej nie dostrzegasz to będziesz miał nieadekwatne  oczekiwania wobec mistrza , niektórym się wydaje że mistrz jest po to by spełniał ich zachcianki i próbują nim manipulować, wysuwać roszczenia , czy wymuszać na nim jakieś rzeczy

choroba jest często spłatą karmy z przeszłości, a śmierć jest naturalną konsekwencją narodzin : )