Autor Wątek: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane  (Przeczytany 149347 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-04, 12:00:59 »
artykuł o aghorich z interesującym podsumowaniem:
http://www.34-magazine.com/agori-ludzie-zyjacy-na-cmentarzach/
"Warto poznawać inne kultury i nie oceniać ich praktyk zbyt pochopnie. Są to niekiedy zwykli ludzie tak samo jak my, tylko,że wierzący w co innego. "


 "Istnieje tylko jedna siła życia, a wszystkie formy i nazwy, jakie spotykamy w tym wszechświecie są różnymi postaciami tej Jednej. Nietrudno jest zrozumieć wzajemny związek pomiędzy dwoma formami materii, ponieważ źródło jest jedno i to samo. Kiedy woda staje się twarda, nazywamy ją lodem. Małe dzieci nie wiedzą, że para, woda i lód są formami tej samej materii i że zasadniczo nie ma w ich składzie żadnej różnicy. Różnica istnieje tylko w formie, jaką przybierają. Dzisiejsi naukowcy są jak dzieci. Nie uświadamiają sobie jedności, jaka istnieje poza całą materią, ani też zasad regulujących przemianami jednej formy w inną.

Kiedy znamy zasady Aghor możemy przemieniać materię w inne formy; np. piasek w złoto, czy kamień w kostkę cukru i nie ma w tym żadnych cudów."
http://sumowkowespotkania.com/2014/06/13/aghor/
« Ostatnia zmiana: 2015-07-04, 12:05:00 wysłana przez Frisky »

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-04, 11:18:45 »
Ci to dopiero mają "faze" :))

" Asceta aghori wzoruje sie na Siwie . Chodzi nago lub naklada na siebie calun ze zwlok . Cialo pokrywa popiolem z miejsc kremacyjnych – które sa nieczyste wedlug ortodoksyjnych braminów . Jego rytualne praktyki sa symbolami niedualnych przekonan. Zwloki nad którymi medytuje to symbol jego wlasnego ciala, a rytual spozywania miesa cial zmarlych jest symbolem transcendencji jego nizszej tozsamosci oraz dowodem realizacji wyzszej, wszechprzenikajacej jazni."

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-04, 07:31:09 »
Logos
akurat chciałem wczoraj wcześniej się położyć ale przykułeś mnie do ekranu tym abishekamem do Narasimhy , oglądnąłem trzy części ale najsilniej mnie przetrzepało na początku przy  mleku  ; )

fajny pomysł Sadhguru :
https://www.youtube.com/watch?v=K-Pklv8OSeo

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-04, 01:37:14 »
Gdy Shiva wypił wspomnianą truciznę, jego gardło stało się aż niebieskie od palącego żaru. Stąd jedno z jego imion nosi nazwę Nilakantha Mahadeva (niebieskie gardło):

https://www.youtube.com/watch?v=FbTLPeM_Sck

https://www.youtube.com/watch?v=RoVCjuadcVw

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-04, 01:23:13 »
Wspomniany wcześniej Pan Narasimha, również inkarnacja Maha Vishnu, zabijając demona uśmiercił jednocześnie 'strażnika progu', jakim był dla bhakty Prahlada tenże demon. Zabitym demonem nie był bowiem nikt inny, tylko jeden z dwóch braci zwanych Jaya and Vijaya. A Jaya i Vijaya byli/są właśnie strażnikami bram Waikuntha Loki - najwyższej siedziby Pana Vishnu. Nikt nie może przejść przez tę bramę bez ich zgody.

Kiedyś Jaya i Vijaya nie rozpoznali i nie przepuścili przez bramę samych czterech boskich Kumarów (pierwszych zrodzonych umysłem synów Brahmy). Zostali więc za to przeklęci i musieli trzy razy inkarnować na Ziemi jako demony, aby swój czyn odpokutować.

Pierwszy raz gdy inkarnowali zostali zabici przez awatara Warahę (demon - Hiranyaksha) i awatara Narasimhę (demon - Hiranyakashipu) w Satya judze. Kolejnym razem przez Pana Ramę w treta judze, gdzie odrodzili się jako demony: Ravana i Kumbhakarna. Trzecim razem zabici zostali przez Krishnę jako demony: Shishupala i Dantavakra w dwapara judze.

Jaki widać w powyższej symbolice, nawet tak groźne demony odgrywają, w tym boskim spektaklu życia, wyznaczone im przez Boga role. W hinduizmie zwie się je boską lilą. Nic nie jest bowiem ostatecznie złe, a nawet demony są częścią boskiego planu. Po prawdzie to demony narodziły się jako pierwsze przed bogami (słonecznymi devami agnishwatta) podczas tzw. okresu saturnicznego (okresu ciemności), kiedy jeszcze Słońce (Surja) nie zamanifestowało się jako gwiazda centralna w tzw. laja centrum.

To właśnie demony wraz z bogami (aniołami) ubijały tzw. ocean mleka, będący areną przyszłej zamanifestowanej już ewolucji. Początkowo powstała więc trucizna, którą w celach neutralizacji wypił Shiva, aby następnie mogła wytworzyć się z niej boska Amrita. Analogicznie ludzie w procesie rozwoju duchowego ubijają teraz swoje 'ego', aby ostatecznie przetransformowało się ono w boską amritę wiecznej błogości i szczęśliwości Anandy.


Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-04, 00:26:58 »
Pamiętajmy w tym wszystkim o najważniejszym, iż najgroźniejszym demonem jest zawsze nasze własne 'ego' i jego strach przed nieznanym. Wielbiciel o czystym sercu, który posiada wielką ufność w boską ochronę, nie lęka się już niczego. Nie groźna jest mu więc żadna "gniewna" forma. Jest dokładnie na odwrót. W takiej "gniewnej" formie potrafi dostrzec tylko jej wewnętrzne i ukryte przed ignorantami piękno. Potrafi rozpoznać ich prawdziwą, boską naturę.

Potrafi w ten sposób skonfrontować się z własnym strażnikiem progu. Śmierć nie jest już dla niego straszna i nie trwoży się w jej obliczu. Gdy podczas medytacji manifestują się przed nim wszelkie formy, wszelcy strażnicy progu (zarówno bóstwa jak i demony) potrafi zachować wobec ich wizji niezachwianą postawę, spokój i koncentracje umysłu. To pozwala mu dostrzec ich prawdziwą naturę, zwaną w buddyzmie tybetańskim 'jasnością podstawy', czyli przejrzystym światłem będącym bazą dla iluminacji (oświecenia).

Przypomnijcie sobie choćby film "Mały Budda" i scenę, kiedy Gautama Śakjamuni doznawał oświecenia pod drzewem Bodhi. Przed Buddą również zamanifestowały się wszelkie bóstwa i demony, a ostatecznie jego własne 'ego' pod postacią Mary - strażnika progu. Gdy słowo MARA zaczniemy wymawiać odwrotnie, uzyskamy boskie imię RAMA. Budda dostąpił oświecenia w pozycji jogicznej z gestem mudry, zwanej właśnie Rama Mudrą. Budda był bowiem, podobnie jak Pan Rama, inkarnacją samego Maha Vishnu i jest traktowany ze jedną z jego awatar.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-04, 00:03:10 »
W Indiach jest tradycja, że niektóre dzieci zostają obwołane wcieleniem jakiegoś boga i traktowane są jak bóstwo, oddawana jest im cześć. Może to stąd?

To nie żadna tradycja, tylko zabobony praktykowane jeszcze czasami na jakichś zabitych dechami wioskach. :-) Był taki znany przypadek, kiedy urodziła się dziewczynka z wieloma kończynami, ponieważ w jej ciele znajdował się nierozwinięty bliźniak. Wieśniacy uznali ją za inkarnację Bogini Lakshmi. Teraz dziewczynka jest już zoperowana i prowadzi w miarę normalne życie.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-03, 23:43:55 »
W Wedach nie ma więc nic destrukcyjnego do rozważania. Czy to Sziwaici czy to Visznuici wielbią Boga, a nie demony!

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-03, 23:40:47 »
Narasimha zstąpił na Ziemię aby ocalić przed demonem - bhaktę Prahlada. Rozszarpał demona na strzępy, a z jego jelit zrobił sobie girlandę, którą zawiesił na swej szyi.

Kali ma również taką girlandę, tylko utkaną z czaszek zabitych przez siebie demonów.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-03, 23:30:40 »
A tak wygląda hinduska ceremonia przeprowadzana na Murti Narasimha Devy: https://www.youtube.com/watch?v=Kl72IEoJcEA
Potężne duchowe energie.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-03, 23:18:06 »
A tutaj piękny bhajan do Pana Narasimhy:
https://www.youtube.com/watch?v=nsbQs4yAUY8

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-03, 23:10:29 »
Po co mieszasz bhaktów z rozmyślającymi nad Wedami?
Podstawą Bhakti jogi jest MIŁOŚĆ! Miłość i tylko miłość! :)
Tu nie ma miejsca na rozważania nad agresywnością / destrukcją Kali - Sziwy! Bhakti to tradycja związana z Kryszną (ew. Wisznu, czy Ramą)!

Ale teraz pleciesz Leszek :-)

Bhakti to bhakti. Przykładowo największym bhaktą i wielbicielem Pana Ramy by Hanuman. A Hanuman był inkarnacją Pana Shivy. Jak więc określisz osobę, która wielbi Hanumana? :-)
To będzie również bhakta - wielbiciel!

A jeśli się tyczy "agresywności" to uważasz, że tylko awatary Kali czy Shivy przybierają takie "destrukcyjne" aspekty? Nic bardziej mylnego. Jedną z trzech największych awatar Maha Vishnu, równorzędnych Ramie i Krishnie, jest Narasimha Deva. Pan Narasimha jest purna awatarą, czyli zstąpieniem pełnej boskiej manifestacji. Zerknij sobie jak wygląda jego forma, bo Kali to przy niej słodka istota :-)
https://www.google.pl/search?q=narasimha+deva&biw=1012&bih=482&tbm=isch&imgil=V-x378vEXHe2sM%253A%253BosEILx6aMPKFhM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Fwww.interessantes.at%25252FGovardhan_Shila.htm&source=iu&pf=m&fir=V-x378vEXHe2sM%253A%252CosEILx6aMPKFhM%252C_&dpr=1.35&usg=____5DeNyDEee6emp7SAPPs44Ckls%3D&ved=0CC0Qyjc&ei=XvmWVd2REqHOyQO8uJagBw#imgrc=V-x378vEXHe2sM%3A&usg=____5DeNyDEee6emp7SAPPs44Ckls%3D
Nawet sam Shiva, w formie zwanej Śarabha, przybył aby uspokoić gniew Narasimhy.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-03, 21:21:33 »
Logos
Po co mieszasz bhaktów z rozmyślającymi nad Wedami?
Podstawą Bhakti jogi jest MIŁOŚĆ! Miłość i tylko miłość! :)
Tu nie ma miejsca na rozważania nad agresywnością / destrukcją Kali - Sziwy! Bhakti to tradycja związana z Kryszną (ew. Wisznu, czy Ramą)!

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-03, 20:20:01 »
wracając jeszcze do tego snu chyba jarzę jak szła ta akcja, zostałem przeniesiony do ich przestrzeni więc trudno było ich wyrzucić utrzymywała mnie tam i unieruchomiła jakby ta muzyka? trudno powiedzieć, tamże pojawił się ten tantryk który przyszedł zobaczyć co za rybka złapała mu się do sieci , po chwili  poszedł po pijawkę czyli ucznia i to ten uczeń zasysał haha, i to jego trochę przećwiczyłem żeby uświadomić mu że trochę źle robi, a jako że mała rybka która została tam unieruchomiona przeistoczyła się w rybkę pijawkożerną no to wtedy gdy już zacząłem chodzić po tym pokoju z tym zakleszczonym   między udami uczniem wodząc go za jego nos znaczyło to, że oni mnie uwolnili żebym sobie poszedł... ale ja go wciąż nie puszczałem i dalej go ćwiczyłem; ) więc zrobili pewnie jakiś rytuał na uwolnienie i rzucili we mnie w tym śnie prasadamem hehe , no i w końcu jak go puściłem to się obudziłem, trwało to kilkadziesiąt minut - następnym razem jak mi się ktoś tak podłączy to nie będę się cackał i od razu ukręcę deilkwentowi  ten jego głupi łeb ; ))

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-03, 19:29:43 »