Logos
Ja bym chętnie porozmawiał o tym, dlaczego namiętni czytelnicy Wed wpadają w opętanie? Nawet jak praktykują guru - jogę? A może dzięki temu? 
Chodzi mi po głowie taki temat, że wiele Wed ma demonicznych strażników, którym ulegają ich czytelnicy.
Masz coś na temat?
Szczerze przyznam, że nie wierzyłem w taką możliwość, że można zostać opętanym przez demony pilnujące Wed! A czytałem o tym tylko w materiałach egzorcystów chrześcijańskich. Jednakże nieszczęśliwe przypadki, które spotkały 3 moich BYŁYCH znajomych, głęboko zaangażowanych w Hinduizm, dają mi do myślenia.
Tu sprawa jest prosta. Z reguły przy świątyniach znajdują się tzw. strażnicy. Są to "gniewne" bóstwa, których zadaniem jest chronienie Deity - głównego bóstwa, które zamieszkuje w świątynnej Murti.
Strażnicy nie są więc źli w swojej naturze, tylko mają za zadanie ochraniać Deity przed złem zewnętrznym. Działa to na takiej samej zasadzie jak i u chrześcijan, gdzie przykładowo Archanioł Michał strąca szatana.
Tacy strażnicy to devy, które przybierają taką groźną i straszną formę (tzw. ugra), aby właśnie chronić Deity przed demonami. Te devy nie są więc demonami tylko geniuszami, które ludzie mylnie uważają za diabły czy demony (szczególnie wśród chrześcijan). Ich straszna forma ma tylko odstraszać demony, stąd wyglądają czasem groźniej niż one same. Ale ich wewnętrzna natura jest dobra.
Niemniej jednak gdy jakaś osoba poważy się zaatakować (czy to fizycznie czy mentalnie) główne bóstwo (sakrum), to niestety musi się liczyć z poważnymi konsekwencjami. Tacy strażnicy są bowiem bardzo potężni. Mogą nawet uśmiercić. Nie warto więc udawać się do świątyni ze złymi zamiarami i intencjami. Gdy w swojej mentalności skrywamy pogardę, to lepiej nie próbujmy stawać z bóstwem w szranki. Tylko człowiek o czystym sercu może wynieść korzyści z darshanu Deity (bóstwa zamieszkującego w Murti).
I warto wiedzieć, że samo bóstwo (Deity) jest dużo potężniejsze od swoich strażników. Deity to już bowiem boskie istoty, same Maha Devy. Na przykład Durga, Maha Kali itd.
Nawet sam Maha Vishnu posiada generała swojej armii, który nazywa się Vishwakshena. Vishwakshena jest odpowiednikiem sziwaickiego Ganeshy - syna Sziwy. To właśnie Ganesza spisał Wedy, na polecenie Rishiego Wjasy. U chrześcijan odpowiednikiem będzie wspomniany wcześniej Archanioł Michał.