ding dong*
"a trudno mi przedkładać swoje odczucia potwierdzone słowami Sai i jego oficjeli, nad cudze objawienia"
miało być : trudno mi przedkładać cudze objawienia nad moje odczucia potwierdzone słowami Sai i jego oficjeli,
: )
Właśnie wróciłem od Swamiego Atmachaytanji i on jakoś nie potwierdza objawień twoich i twoich oficjeli :-))) a wręcz przeciwnie. Kilku ludzi od Atmachaytanji jeździ również do Swamiego Veerendry, a żeby było śmieszniej, to główna organizatorka jest wielbicielką Swamiego Premanandy. W miejscu gdzie odbywało się spotkanie mieści się również mała świątynia Swamiego Premanandy, gdzie miałem możliwość pokłonić się do jego paduków.
Akceptuję więc, że masz swoje odczucia, jak każdy człowiek, ale one niestety nie mają nic wspólnego z prawdą, choćbyś się powoływał na samego Sai Babę.
Istnieje bowiem tylko jedna Para Śakti (Adi Śakti), tak jak istnieje tylko jeden Bóg.
Osobiste śakti zrealizowanych duchowych mistrzów nie są więc jakościowo od niej różne. Są jej tożsamą częścią, tak jak Atma (indywidualna dusza, jaźń) jest częścią Paramatmy. A na poziomie Paramatmy żadna indywidualność już nie istnieje. Istnieje tylko jedna boska świadomość (Nirgun), który manifestuje się poprzez swoje indywidualne formy (Sagun). Na tej właśnie zasadzie mistrz (np. Swami Veerendra, Swami Vishwananda) wchodzi w samadhi gdzie poprzez jego ciało manifestuje się najwyższa Para Śakti (Durga Devi) bądź jej poszczególne części jako indywidualne śakti mistrzów czy bóstw.
Jeśli więc z uporem maniaka wykłócasz się o tak fundamentalną podstawę duchowej rzeczywistości, to niestety, ale nie mogę być wobec ciebie pobłażliwy, ponieważ diametralnie wypaczasz duchową rzeczywistość, nawet jeśli czynisz to w dobrej wierze nie będąc tego wszystkiego po prostu świadomym.
Bez osobistego doświadczenia wszystkie twoje wywody (i twoich oficjeli) nie przedstawiają zwyczajnie żadnej wartości, bo to zwykła polityka 'Trustu' a nie rozwój duchowy.
Tyle w ramach wyjaśnień, bo jutro znowu w drogę na spotkanie z Śakti Sai Baby.