Autor Wątek: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane  (Przeczytany 149039 razy)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-27, 11:52:09 »
Powód jest prosty. Otóż Satguru jest trwale już we mnie obecny.


Yyyy...mam chyba za dużą wyobraźnię

A poważnie, to brzmi to jak opętany na własne życzenie :)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-27, 11:02:21 »
Proszę cię :-)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-07-27, 10:37:17 »
Ja nie wiem jak to się dzieje że nieoświeceni uczniowie czują w sobie kompetencję do okreslania że jakiś facet jest Oświecony. Jakbyście potrafili to coś Oświeconego dostrzegać i stwierdzić że ktoś to coś ma to sami też byście to mieli. A jak nie macie to nie dostrzeżecie tego też u innych. Możecie tylko ulegać fascynacji kimś kto robi na was wrażenie tym jak mu się udaje uwodzić innych ludzi materializacjami lub innymi rzeczami.
Co do maerializacji to warto wiedziec że nie są one żadnym dowodem na bycie Oświeconym Guru. Nawet hałasujące duchy były w stanie dokonać aportu (teleportacji) przedmiotów na seansach spirytystycznych. Ciekawe jak ktoś chciałby to odróżnić od materializacji?

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-27, 10:02:09 »
Nie wiem (i mało mnie to interesuje) z jakich powodów nie masz możliwości widzieć się ze swoim guru fizycznie.

Powód jest prosty. Otóż Satguru jest trwale już we mnie obecny.

Oczywiście są i tacy wielbiciele, którzy widują swego guru bardzo często, ale gdy wracają do domu nic z tym co otrzymali podczas darshanu nie robią. Nie podsycają otrzymanej iskry i płomyk gaśnie, stąd trzeba go ponownie odpalać. Cóż, takie jest ich tępo i taka droga.

Są też tacy, którzy równie często widują swego guru, ale ich płomień jest już stabilny. Guru jednak dolewa oliwy aby płomień rozpalił się w mocny ogień.

No i są wreszcie tacy, w których sercach ogień pali się z pełną mocą. Sami go podtrzymują i podsycają duchową dyscypliną oraz sadhaną. Widują guru często bądź wcale, ponieważ fizyczna obecność mistrza nie ma już dla nich takiego znaczenia. Mistrz rezyduje w nich już bowiem na trwałe. On jest ich a oni są Jego.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-27, 05:59:49 »
Odnośnie przewidywania przyszłości, to kilka miesięcy przed finałem mistrzostw Europy w piłce nożnej Paramahamsa Vishwananda zapowiedział, która drużyna zwycięży i dał jej swoje błogosławieństwo. Był nawet na jednym meczu w loży vipowskiej, ponieważ został zaproszony przez bramkarza Portugalii, który jest wielbicielem Swamiego i praktykuje Atma Kriya Yogę dla lepszej koncentracji. :-) Ronaldo też sobie zrobił fotkę ze Swamim na pamiątkę. Nie słyszałem tego osobiście, ale doszły mnie słuchy, że Swami Vishwananda również zapowiedział, że Portugalia wygra nadchodzące mistrzostwa Świata. Ot taka ciekawostka. :-)

niezłe : )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-27, 05:58:21 »
DA
Cytuj
bezinteresowny guru to był guru Swamiego Ramy. Nie potrzebował "pieniędzy". Potrafił sam je zmaterializować.
(Reszta Twojego tekstu to sprytne podchody :)
ok, tyle ode mnie : )

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-27, 00:17:28 »
Co ty o mnie wiesz. NIC!

Nie żebym chciał wiedzieć :D ale mnie zaskoczyłeś :)
Myślałem, że jesteś zbyt słaby by się fizycznie uwolnić. Widać Bóg istnieje i jest jakaś nadzieja dla Ciebie :) Nie wiem (i mało mnie to interesuje) z jakich powodów nie masz możliwości widzieć się ze swoim guru fizycznie ale cokolwiek to jestem temu wdzięczny.

Wiem z własnej praktyki, że takie pójście w odstawkę dobrze robi. Co prawda pozostaje na jakiś czas jeszcze chora miłość platoniczna i pamięciówki ale te z czasem też mijają :)
Z uzależnienia da się jednak wyleczyć.
A takie  odseparowanie fizyczne ma dobre strony z tego powodu, że jak się spotka po dłuższym czasie obiekt swoich byłych westchnień to nie wydaje się on już tak atrakcyjny bo i kalka astralna jest słabsza i sznur obsesji cieńszy.
Mogę Ci tylko życzyć powodzenia w otrzeźwieniu.
(co zapewne na dzisiaj podziała na Ciebie jak płachta na byka ale z czasem zrozumiesz co miałem na myśli:)

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-26, 21:55:49 »
Howard

Mamy okropną karmę z jakimś pseudo guru, ale już go pogoniłem

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-26, 21:50:39 »
Tak ja to widzę Grześ

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-26, 21:50:00 »

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-26, 21:17:33 »
Howard

Ale bije sekciarstwem

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-26, 21:10:52 »
Tyle, że na przykładzie nawet takiego jednego "ptaszka" z forum jasno widać, że nie wie kiedy się uniezależnić od guru. Chłopak stoi w tym samym miejscu co lata temu. A przecież nie raz wspominał, że tam w jego grupie co któryś to praktycznie Oświecony.
Tylko czemu Ci Oświeceni nadal zależni od guru-avatara ?
Co ty o mnie wiesz. NIC!
Ostatni raz na darshanie byłem dwa lata temu, bo nie ma już u mnie takiej potrzeby abym widywał swojego guru fizycznie. Jeśli jest potrzeba dostaje darshan podczas snu. On jest jednocześnie Sagunem (formą), ale przede wszystkim jest bezforemnym Nirgunem (Absolutem), który rezyduje w moim duchowym sercu. Jego łaska jest ze mną już cały czas. Pisząc JEGO mam na myśli Boga, ponieważ Bóg działa poprzez swoje formy - formy oświeconych mistrzów.

Od guru dostałem wszystko co mogłem dostać. Efektem tego jest głębokie poczucie, że Bóg jest zawsze ze mną. Nie ten fizyczny (przemijający) tylko ten wieczny (transcendentalny). Teraz intensywniej niż kiedykolwiek zajmuję się swoją duchową sadhaną, bo z łaską Guru i łaską Boga jest tak jak z lampką oliwną. Guru odpala płomień, ale to do nas należy dolewanie oliwy aby cały czas się palił i narastał w swej intensywności. Od tego właśnie jest duchowa praktyka (sadhana), w której zawiera się łaska Guru i łaska Boga.

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-26, 20:43:32 »
Karina

Mówiąc warunek mam na myśli, że coś musisz zmienić w swoim życiu, żeby coś dostać. Nie ma szans wrócić do formy bezcielesnej jednocześnie chcąc dalej żyć i korzystać z życia. Nie mówię o wyrzekaniu się przyjemności, ale o zrozumienie i oczyszczenie karmy. Niektórzy ludzie mają karmę, która daje im same przyjemności w postaci różnych wysokich emergii i tacy ludzi tkwią w ciele bo im jest dobrze. Mogą się modlić, prosić, robić kursy RD i nic z tego nie będą mieli, bo chcą doswiadczać swojej karmy.
« Ostatnia zmiana: 2016-07-26, 20:47:10 wysłana przez Grzes »

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-26, 20:39:20 »
a jeżeli jesteś uzależniony od bezinteresownego guru to oznacza że twój umysł ma skłonność do uzależnień, więc gdy go odrzucisz z powodu swoich skłonności do uzależnień, (czyli ograniczeń które się przy kimś takim często ujawniają i wyolbrzymiają), to uzależnisz się od czegoś albo kogoś innego, co może nie być już tak rozwojowe, dlatego od uzależnień od tego co wyzwala warto uwalniać się na samym końcu i na takich obiektach testować swoją skłonność do uzależnień lub jej brak : ) 

bezinteresowny guru to był guru Swamiego Ramy. Nie potrzebował "pieniędzy". Potrafił sam je zmaterializować.
(Reszta Twojego tekstu to sprytne podchody :)

Od uzależnień jakiekolwiek by one nie były piękne nie warto uwalniać się na samym końcu a OD RAZU !

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-26, 20:35:10 »
więc na mój gust guru/przewodnik  staje się zbędny wtedy gdy faktycznie jest już zbędny, czyli u różnych ludzi na różnych etapach w zależności od indywidualnych potrzeb oraz uwarunkowań które sobie stworzyli przez wcielenia, one warunkują też dostępność do takiego przewodnika

Tyle, że na przykładzie nawet takiego jednego "ptaszka" z forum jasno widać, że nie wie kiedy się uniezależnić od guru. Chłopak stoi w tym samym miejscu co lata temu. A przecież nie raz wspominał, że tam w jego grupie co któryś to praktycznie Oświecony.
Tylko czemu Ci Oświeceni nadal zależni od guru-avatara ?