Magic,
Ad 1.
Nie wiem, czy to oklamywanie siebie, raczej bym tego tak nie nazwal. Jesli juz, to bardziej rodzaj gry z samym soba. Po prostu bezrefleksyjne podazanie za wierzeniami. Na tym polega ograniczenie Swiadomosci, dzieki ktoremu mozemy doswiadczyc niektorych rzeczy.
Ad 2.
Ale nie musze miec teleskopu, mam Wszechswiat wszedzie dookola siebie - krzeslo, biurko, drzewa, inni ludzie itd.
Ad 3.
Ej, no nie poblazaj sobie:D Odnosniki i numeracje to wprowadziles dopiero, kiedy ja jako cierpliwy czytelnik wyluskalem jakies pytania z Twojego wpisu:D
Ad 4.
Nie wiem, czy warto. A co Ci daje to zastanawianie sie? Mnie nie za wiele. Daje cos do pewnego momentu, a pozniej zaczyna sie bledne kolo. Kazde zagadnienie mozna sobie wywrocic na wszystkie strony, pozastanawiac sie na wszelkie mozliwe sposoby, ale co jest "prawda" z tych wszystkich przemyslen? Skad mam to wiedziec? Znowu sie nad tym zastanawiac?
Jesli juz mowa o "mysleniu", to czesto zwykla logika pozwala sobie uzmyslowic wiele rzeczy. Logika to dazenie do prostoty, a nie komplikowanie rzeczy w nieskonczonosc.
Aloha:)