Autor Wątek: Demagogia i manipulacja w swietle wspolczesnego rozwoju duchowego.  (Przeczytany 13194 razy)

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-09-08, 11:25:43 »
Karina, napisalem przeciez, ze ja jestem moim umyslem ;) Dusza jest umyslrm takze. Chociaz slowo "swiadomosc" bardziej mi tu pasuje.
« Ostatnia zmiana: 2013-09-08, 11:31:34 wysłana przez Magic »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-08, 11:23:53 »
A kto jest większy Ty czy Twój umysł ?

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-09-08, 11:20:05 »
Ja jestem moim umyslem I jestem wewnatrz. Jestem, ktory jestem :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-08, 09:13:05 »

Kto jest właścicielem Twojego umysłu i gdzie on teraz jest ?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-08, 08:55:41 »
Magic
Twój umysł jest jak roztrajkotane dziecko, którego rodzic (dusza, inaczej właściciel umysłu) nie umie postawić granic, znaleźć mu konstruktywnego zajęcia. Więc dziecko rządzi.

Zadaj sobie pytanie, kto jest właścicielem Twojego umysłu ?
« Ostatnia zmiana: 2013-09-08, 09:00:57 wysłana przez Karina »

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-09-08, 02:29:31 »
Matek czy ty na prawde wierzysz w to co piszesz czy po prostu chcesz sie z kims poprzekomarzac? ;)
« Ostatnia zmiana: 2013-09-08, 02:35:15 wysłana przez Magic »

matek

  • Gość
[#]   « 2013-09-08, 02:17:39 »
Leszku,

dzieki:)

matek

  • Gość
[#]   « 2013-09-08, 02:15:21 »
Magic,

Cytuj
wydaje mi sie, ze troche rozwazasz na zasadzie - "nie mozesz mi wykazac, ze sie myle, wiec rownie dobrze moze mam racje....".


Troche tak (chociaz tylko troche), bo jest to odpowiedz na Twoj sposob rozwazania. Jak napisalem - na kazda odpowiedz i tak znajdziesz 10 nowych pytan, a kazde od innego Boga.

Cytuj
Ci, ktorych znam nie planowali. A znam przynajmniej 3 rodziny.

Moze nie pamietali, ze planowali?
Jesli zakladamy istnienie duszy, to dosc latwo wyobrazic sobie nastepujacy obrazek. Sa cztery dusze. Dwie chca bardzo sie wcielic, ale sa na tyle nierozlaczne, ze musza miec zapewnione, ze nikt i nic ich nie bedzie w stanie rozdzielic, jak juz sie wciela. Dowiaduja sie, ze najlepszym zapewnieniem tego warunku bedzie wcielenie sie w bliznieta syjamskie. Trzeba jeszcze zalatwic formalnosci i znalezc dwie dusze chetne do bycia rodzicami tych blizniat. Dosc szybko znajduja sie dwie chetne dusze - ich ulubiona rozrywka jest doswiadczanie "rodzicielstwa". Doswiadczyly go juz w prawie wszystkich aspektach, ale rodzicami blizniat syjamskich to jeszcze nie byly. To ci dopiero przygoda.

Cytuj
Sedzia, prokurator i morderca moga.

Dlaczego akurat sedzia, procurator i morderca moga?Intencje miedzy wszystkimi duszami dogrywaja sie, nie tylko miedzy wymienionymi. Ale caly czas jest wolny wybor jesli chodzi o postepowanie, zaden sedzia nie postanowi za Ciebie, jakie masz podjac decyzje.

Cytuj
Dusza po opuszczeniu ciala nadal doswiadcza ego. Ale robienie z tego od razu Swietej Trojcy stanowiacej Boga? To w takim razie czcijmy termometr bo jest tam minus, plus i 0... ;)

Magic, bez urazy, zaczyna sie paplanie od rzeczy. Chyba Ty tez musisz isc spac. Ja ide, bo mi sie oczy kleja. Jakby cos to dokonczymy jutro:)

Dobranoc.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-08, 02:08:21 »
Cel - to punkt, do którego chcesz dojść.
Cel może być realny, bądź nierealny.

Plan to szczegółowe ustalanie, co, kiedy i z kim chcesz robić, co i kiedy osiągnąć.
Takie planowanie nie ma większego sensu w życiu osoby rozwijającej się duchowo. Choć w pracy menadżera na pewno jest ważne.

Magic
Od buddystów nauczyłem się praktyki przemiany przeszkód w ścieżkę. Z Huny nauczyłem się, jak transformować przeszkody w najkorzystniejsze rozwiązania.
Oba opisywane przez Ciebie podejścia są skuteczne i jedno drugiego nie wyklucza, byle nie popadać w bezwład oczekiwania na wypalenie się karmy. I co najważniejsze, bez medytacji tego się nie da ogarnąć.

matek

  • Gość
[#]   « 2013-09-08, 01:55:39 »
Leszku,

to przy okazji pytanie do Ciebie, a propos tego nieplanowania.
Jak ma sie wedlug Ciebie nieplanowanie do stawiania sobie celow?

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-09-08, 01:46:46 »
Cytuj
1. Ale skad pewnosc ze nie planowali? Skad wiadomo, ze tego nie postanowili?
Ci, ktorych znam nie planowali. A znam przynajmniej 3 rodziny.
Cytuj
2. To , ze swiat funkcjonuje wedlug pewnych praw - wsrod ktorych nie wszystkie musza byc "odkryte" przez oficjalna nauke - nie wyklucza istnienia wolnej woli. Wolna wola nie oznacza istnienia bez zadnych "regul". Caly czas doswiadczasz konsekwencji swoich czynow, masz po prostu wolna wole co do swojego postepowania. Wolnosc podejmowania decyzji odnosi sie do jednostki je podejmujacej, oczywistym jest, ze nie moze ona dokonywac wyborow dla innych.
Sedzia, prokurator i morderca moga.
Cytuj
3. Stwierdzenie, ze "jestesmy Bogami" nie oznacza, ze nasze ego jest Bogiem. To wiedza przedszkolna.
W moim przedszkolu musieli zapomniec o tym wspomniec ;) Nasze ego to my. Nasza WJ to my. Nasza podswiadomosc to My. Nie mozna sie wyrzec zadnej czesci. Dusza po opuszczeniu ciala nadal doswiadcza ego. Ale robienie z tego od razu Swietej Trojcy stanowiacej Boga? To w takim razie czcijmy termometr bo jest tam minus, plus i 0... ;)

Matek wydaje mi sie, ze troche rozwazasz na zasadzie - "nie mozesz mi wykazac, ze sie myle, wiec rownie dobrze moze mam racje....". Budda nigdy tez nie powiedzial, ze nie byl ananasem ;) A skoro wszystko jest mozliwe to skad mozemy miec pewnosc, ze nie byl... :D


Leszku: a jak wiedza duchowa tlumaczy nieprzyjemne lekcje? Ze to lekcja, ktora musimy przejsc i nie mozemy uciekac bo dogoni nas i trafi z innej strony? Czy moze wszelki bol jest to dowod na odsuwanie sie od prawdy i oswiecenia? Bo znam obie interpretacje i to troche tworzy mylny odbior a docenilbym rzecowa opinie.
« Ostatnia zmiana: 2013-09-08, 01:54:05 wysłana przez Magic »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-08, 01:45:34 »
W praktyce rozwoju duchowego najważniejsze jest porzucić planowanie przyszłości.
Nastawianie się na coraz lepsze doświadczenia na przyszłość jest OK, ale planowanie nie jest OK.
Chodzi o rozwijanie spontaniczności. Na akceptacji doświadczeń, które wynikają z pozytywnego nastawienia, na wspaniałe, cudowne niespodzianki. A na traktowaniu przeciwności jako wskazówek do dalszego oczyszczania podświadomosci tak, by przestała całkowicie kreować niekorzystne wydarzenia.

matek

  • Gość
[#]   « 2013-09-08, 01:40:38 »
1. Ale skad pewnosc ze nie planowali? Skad wiadomo, ze tego nie postanowili?
2. To , ze swiat funkcjonuje wedlug pewnych praw - wsrod ktorych nie wszystkie musza byc "odkryte" przez oficjalna nauke - nie wyklucza istnienia wolnej woli. Wolna wola nie oznacza istnienia bez zadnych "regul". Caly czas doswiadczasz konsekwencji swoich czynow, masz po prostu wolna wole co do swojego postepowania. Wolnosc podejmowania decyzji odnosi sie do jednostki je podejmujacej, oczywistym jest, ze nie moze ona dokonywac wyborow dla innych.
3. Stwierdzenie, ze "jestesmy Bogami" nie oznacza, ze nasze ego jest Bogiem. To wiedza przedszkolna.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-09-08, 01:26:50 »
Oczywiscie zakladasz z gory, ze rodzice sa nieszczesliwi z tych blizniat syjamskich, tak?

Nie. Zakladam, ze jest to cos co dotyczy ich a czego nie planowali ;)

Definicja wolnej woli to wolnosc podejmowania decyzji. Nie moga podjac decyzji co do niepelnosprawnosci swoich dzieci, wiec nie maja wolnej woli bo nie moga zdecydowac o ksztalcie swiata wedlug tego co chca. Nie sa wiec tez Bogami.
Uwazam, ze to dosc zauwazalny argument logicznie nie sprzeczny ;)

matek

  • Gość
[#]   « 2013-09-08, 01:22:34 »
Magic,

haha, przepraszam, wlasnie usunalem swojego posta z pytaniem bo mialem isc spac i myslalem ze nie dokonczymy dyskusji:)Ale skoro jeszcze jestes na forum, to kontynuujmy:D

Szczerze mowiac, kontrargument zaden, jesli stwierdzasz, ze nic.
A dlaczego w ogole pytales o bliznieta syjamskie?
Oczywiscie zakladasz z gory, ze rodzice sa nieszczesliwi z tych blizniat syjamskich, tak?