Witek D.
ok , jak chcesz tak będzie ,
wg mnie jest to trochę dziwne podejście gdzie komentowanie czyichś wpisów wbrew czyjejś woli jest traktowanie jako naruszenie i brak szacunku, bo ktoś ma prawo do odmowy i prywatności, no rozumiem, ale gdy ktoś najpierw sam coś wkleja na ogólnych zasadach to dalej nie wiem na co liczy, zgadza się ujawniać pewne informacje, coś tam od siebie wysyła i zgadza się na komentowanie... nagle nie chce i nie życzy sobie, choć takie komentowanie nie łamie regulaminu czyli ogólnie zaakceptowanych przez wszystkich zasad, no ale mniejsza z tym, jak napisałem: chcesz , masz : )
... a ktoś inny czyli teraz ja nie mam prawa do odmowy czytania tego co ktoś pisze tutaj i domagania się usunięcia czegoś co uznałem za szkodliwe ze względu na moje widzimisię, zresztą byłoby to trochę śmieszne domagać się czegoś takiego tutaj, czyż nie? no tak i teraz ciekawostka:
jakiś czas temu pewnej grupie ludzi nie spodobał się wątek polityczny, odmówili czytania tego w taki sposób że musiało to zniknąć, bo ponoć okropne wibracje w tym były , nie mieli ochoty tego tu oglądać i jednocześnie nie mogli przestać tego czytać więc i nie mogli tego znieść... więc to wystarczyło, jedną z inicjatorek tego była Inga, teraz ona znowu czuje się obrażana tym że ktoś nieprawomyślnie komentuje jej posty i znowu pojawiasz się, by temu zaradzić , na pewno zbieg okoliczności?
Inga
pisałem o wzorcach i ich przejawach na tym forum, jakoś sama umiejscawiasz swoje problemy w innych które zupełnie wzięte są z sufitu a raczej twej głowy ... opisujesz to tutaj ... i wtedy jest dobrze, np. że jakiś uczestnik forum siedzi ci w czteroliterowej czakrze i ssie ci energię, ktoś inny ponoć krzyczy w twej głowie i narzuca ci się swoją obecnością ... o czym sami zainteresowani nie mają pojęcia... ale tak jest więc z nimi tutaj walczysz że hoho : ) i oczywiście zwyciężasz ... i jakoś to nie jest obraźliwe dla nich? i ma to zachęcać innych do uczestnictwa w tym forum, gdzie można wypisywać takie rzeczy i jeszcze domagać się by nikt tego rodzaju czysto subiektywnych tekstów nie komentował? jako rzekoma ofiara innych sama masz prawo do prowokacji, ocen i wręcz pomówień? no wybacz jakoś mnie to nie przekonuje więc to co zacytowałaś to jest całkiem delikatna odpowiedź na te praktyki z twej strony