Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 414630 razy)

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-07-26, 15:12:52 »
Nie umiem dotrzeć skąd bierze się lęk i syndrom ucieczkowy przed efektami własnej kreacji, najbardziej boję się tego czego chcę.
To jakby silne pragnienie czegoś i wytrwałość przyblizaja do tej upragnionej rzeczy, osoby etc. a ja nagle stwierdzam, że nie jestem gotowa! Boże...
Czynnikiem dominującym jest pewnie stale niska samoocena, która nie nadazyła się rozbudowac , ugruntowac w tej drodze do marzenia.
A dwa moze lęk przez zmiana na lepsze...w ogóle zmianą
mentalnie to wszystko piękne ale w zderzenieu z rzeczywistoscią okazuje się, że jestem tchórzem
i w nastepstwie chcacy czy tez niechacacy zaczynam uciekac albo niszczyc taka kreacje
tak juz od lat
Myslałam nawet ze mam nad soba jakas klatwe. No ale najłatwiej zwalic na innych .

a co by się takiego stało gdyby kreacja doszła do pięknego finału i wszystko by ci się udało dokładnie tak jak chciałaś ?

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-26, 14:58:41 »
Nie umiem dotrzeć skąd bierze się lęk i syndrom ucieczkowy przed efektami własnej kreacji, najbardziej boję się tego czego chcę.
To jakby silne pragnienie czegoś i wytrwałość przyblizaja do tej upragnionej rzeczy, osoby etc. a ja nagle stwierdzam, że nie jestem gotowa! Boże...
Czynnikiem dominującym jest pewnie stale niska samoocena, która nie nadazyła się rozbudowac , ugruntowac w tej drodze do marzenia.
A dwa moze lęk przez zmiana na lepsze...w ogóle zmianą
mentalnie to wszystko piękne ale w zderzenieu z rzeczywistoscią okazuje się, że jestem tchórzem
i w nastepstwie chcacy czy tez niechacacy zaczynam uciekac albo niszczyc taka kreacje
tak juz od lat
Myslałam nawet ze mam nad soba jakas klatwe. No ale najłatwiej zwalic na innych .


Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-25, 17:06:48 »
rozbolała mnie głowa od tych gór

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-25, 16:54:38 »
A ja dzisiaj dotarłam w sobie do przekonania, że Bóg mnie nie kocha ... przerąbane, zrozumiałam, że pod wpływem takiego przekonania to można i zabić.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-07-25, 13:50:38 »
Zaraz jajko zniosę .... byle do 16.00

Hnaff

  • Gość
[#]   « 2014-07-13, 23:38:07 »
Cho..lera Goetze. Niemcy zasłużyli jednak . Ehh.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-02, 23:14:45 »
ja też się chcę pościskać

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-02, 20:30:47 »
Indra, ściskam:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-02, 20:14:13 »
furyah
dziękuję! :))) i ja Ciebie :*

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-02, 20:05:16 »
Marylka
ja nie jestem z tych, co to się lubują w słodkopierdzącym pitoleniu: ) ale swoją drogą to jest ciekawe, co się pokazało. Jak widzę tą jej zbolałą minę, apatię, totalny brak radości i nieszczęsliwość "bo jest sama i nie ma faceta", to mam ochotę walnąć nią o ścianę i krzyknąć "obudz się do cholery!! życie może być piękne, można się nim cieszyć, szczęście nie zależy od nikogo z zewnątrz!" Rzecz jasna mogę to zapewne powiedzieć samej sobie : )

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-02, 19:44:28 »
Indra, super !
Jak szczerze ! Pięknie :)

Wiem, ze nie wiesz, co ona widzi. Retoryczne to było ;)

Ale wywalenie tego, konkretnie i tak właśnie, no to : "let the healing begin" !  :)

Bo takie słodkopierdzące "och, ciekawe to co sie pokazało", etc, etc - to jest najzwyczajniej w świecie denial - i nie prowadzi do niczego. W tym do niczego dobrego :)

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-02, 19:41:17 »
Ja też się staram, sytuacja przyparła mnie do ściany. Było mi tak źle, że musiałam przejrzeć na oczy. Wspieram:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-02, 19:39:43 »
furyah
Staram się. Naprawdę. Powolutku idę z tym do przodu. Jeszcze mam konflikt między pozwoleniem sobie na te potrzeby, a potępieniem ich. Myślę, że z czasem przyjdzie akceptacja.

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-02, 19:37:09 »
Indra, więcej łagodności do siebie samej. Każdy ma potrzeby emocjonalne, mniej lub bardziej uświadomione. A jak teraz nie ma to w następnym wcieleniu będzie miał. Akceptuj siebie, swoje emocje i dawaj sobie dużo miłości

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-02, 19:30:20 »
Marylka
Ja nie wiem, co ona widzi. Często widzi siebie, ale chyba nie do końca chce dostrzec. Ja widzę to, co widzę- swoje nieuzdrowione emocje, bo inaczej nie miałabym takiej ochoty zdzielić jej przez łeb ciężkim butem : D widzę, że sama w jakimś stopniu jestem taką osobowością zależną, ale tego nie akceptuję. Wstydzę się tego. Wstydzę się swoich potrzeb emocjonalnych, tego głodu uczuć- bo to takie nierozwojowe, nienowoczesne i żenujące. Wstydzę się tego i wkurza mnie, że to w sobie mam. Dlatego tak mnie to irytuje u mojej koleżanki.