Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 414301 razy)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-04-29, 09:14:27 »
Kurcze, męczące są te wybicia ze snu. :(

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-29, 08:42:11 »
Iustitia

A jakie Ty masz intencje by akurat w tym wątku, w taki a nie inny sposób, nie proszona osobiście, się do mnie odzywać? To pytanie zadaj sobie.
Taka powtórka z cudu.

Nie wiem jak tam z Twoim poczuciem winy i w sumie mnie to nie interesuje, ale nieczyste intencje do mnie masz na pewno i jakieś karmiczne problemy swoje z moją osobą. Proszę Cię byś nie pisała do mnie więcej, w jakimkolwiek wątku. Bo mi to nie jest do niczego potrzebne. A jeśli czujesz przemożną potrzebę by się do mnie odzywać, to odreaguj, bo ja czuję wyraźnie Twoje intencje i energie jakie idą do mnie od Ciebie i żadne gierki słowne, manipulacje tego nie zmienią.

A pisałam mojego posta w tym wątku ogólnie, a nie osobiście do Ciebie, chyba, że Twoja pś z jakiegoś jej znanego powodu osobiście go odebrała i poczułaś potrzebę pisania do mnie. Ale to nie mój problem.

« Ostatnia zmiana: 2013-04-29, 08:47:24 wysłana przez Laka »

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-04-29, 08:20:31 »
offtopuję, ale chce doprecyzowac

Laka
jakbyś sprawdziła w archiwum to okazało się, że odzywałam się do Ciebie nie pierwszy raz.
Natomiast doszłam dlaczego się nie rozumiemy-u mnie nie ma czegoś takiego jak poczucie winy, a Ty kolejny raz w tym wątku probujesz pokazać mi, że ono istnieje chociazby przez szufladkowanie /vide ostatni post "I wszystko jasne(...) Gdzie indziej i w jakim innym kontekście (...) mogłaby się do mnie odezwać;")/. 

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-29, 08:10:33 »
Tak jak pisze Leszek, te lęki pochodzą z podświadomości.
Takie nocne budzenie się z powodu lęków jest typowe dla osób zastraszonych.  Ja też budzę się każdej nocy z biciem serca i potem już nie mogę zasnąć.
Od kilku lat śpię około 5 godzin na dobę.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-04-29, 02:43:21 »
Sebastian
 Ty Indze nie proponuj żadnych praktyk duchowych. Poczytaj sobie, na czym polegają zaburzenia psychotypowe i wyciągnij wnioski.
Krija nie jest praktyką dla osób, którym brak kontaktu z podświadomością.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-28, 22:53:34 »
Leszek

Dziękuję Ci bardzo za te przykłady:) Czuję się usatysfakcjonowana i zmotywowana. Bo mi wywalało, że Bóg to w materii nie działa, nie ochrania i nie pomaga. Trochę mi ulżyło.
O to mi chodziło pisząc na forum, o taką inspiracje- wsparcie, że to możliwe.

Fajnie, że Ci puściło:) Ciekawa sprawa, bo ja się urodziłam  30 grudnia. To nie Sylwester, ale panowała podobna atmosfera z tego co mama mi mówiła. Lekarze i pielęgniarki chodzili wściekli, przeklinali, było bardzo mało personelu szpitala i dużo kobiet, które siedziały na korytarzach, a moja mama miała ze mną poród pośladkowy, pierwsze dziecko i do tego duuuże. Oczywiście nie było mowy o cesarce ze względu na czas i niedobór lekarzy. Chyba w takim razie powinnam coś podobnego odreagować.
Ojciec też był podobny zły na mamę, że go budzi w nocy i głowę zawraca, i musi jechać z nią do szpitala.




Iustitia to Danusia? Nie wiedziałam. A z styl wypowiedzi wydawał się znajomy.
I wszystko jasne. Zwłaszcza, że rozmowa o karmie ofiary i kata. Gdzie indziej i w jakim innym kontekście Danusia mogłaby się do mnie odezwać;)

Z pozytywnych rzeczy dzisiaj w temacie to poczułam, że ta karma o której tutaj piszę odcina mnie od Boga i miłości.
Dziś poczułam po zejściu z forum ten poziom: Boska miłość, błogość, opieka i taki luuuuz. Cudowne to było. Możliwe że coś mi
zaczyna prześwitywać, albo ktoś się pomodlił o wsparcie dla mnie. Jeśli tak to ktokolwiek to jest, dziękuję bardzo.

Potem poczułam, że mam ochotę wyjść na dwór, ale nie bardzo mam z kim, i nagle dzwoni telefon, odzywa się mama pewnej dziewczynki z klasy mojego syna( gdzie cała klasa nakręcała się na to by go wyrzucić ze szkoły i na jego rodziców oczywiście, jako odpowiedzialnych, takie zbiorowe potępienie i ataki, syn miał odpaloną tez karmę ofiary i pracujemy nad tym jakiś czas)    i pyta czy się przejdę do parku, pogadałyśmy sobie bardzo fajnie, poczułam tak
dużo pozytywnego wsparcia, zrozumienia z jej strony i akceptacji, co wcześniej nie było takie oczywiste, wręcz przeciwnie.
Bardzo mi to pomogło.
« Ostatnia zmiana: 2013-04-28, 23:07:54 wysłana przez Laka »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-04-27, 21:57:10 »
Mariomar
 Raczej wystraszona podświadomość chcąc kontrolować otoczenie, czy nie jest atakowana, dostraja się do negatywnych energii.
Nastroj, z jakim zasypiamy, ma wpływ na to, gdzie się podziewamy podczas snu. Ma też pływ na energie, do jakich się dostrajamy, a więc i na jakość naszych snow.
W snach pojawia się to wszystko, co stłumiliśmy, czego nie przepracowaliśmy.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-04-27, 20:12:57 »
Inga,
pisałaś swego czasu, że nocami miewasz ataki astralne. Proszę, powiedz, jak to wygląda, bo ja, od kilku dobrych lat, budzę się regularnie około 3 w nocy ze strachu i przerażenia, i przez najbliższe pół godziny nie mogę zasnąć. Zastanawiam się, czy jestem wtedy tak rozluźniony, że dochodzą we mnie do głosu, niekontrolowane już tak przeze mnie, lęki, czy to jest też atak niskiego astrala. Często czuję taki silny strach na splocie - zastanawiam się, czy wtedy astral ingeruje w moją egzystencję?

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-26, 19:20:41 »
W tym temacie bardzo fajnie działa uświadamianie sobie, że jesteśmy niepowtarzalni, jedyni w swoim rodzaju i odkrywamy swoją własną moc i swoją cudowną indywidualność.
Tu miły uśmiech dla Moniki Korbut za tę inspirację.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-26, 18:40:17 »
Ostatnio przychodziły do mnie wzorce nieciekawej konkurencji - przecież ludzie już wszystko wypróbowali i osiągnęli bardzo wiele w dziedzinach, które mnie interesują. Tym samym myślałam, że ja już nie mam szans.
No... Ja też tak sobie myślałam. I jeszcze mi sie wydawało, że musiałabym ich strasznie gonić, żeby dogonić.... Zupełnie bez sensu. Ganiać innych zamiast robić to co się chce w swoim tempie :))
Ale niby świadomie wiem o co chodzi,  a podświadomość i tak swoje wie:)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-04-26, 17:09:02 »

Kurcze, dlaczego wciąż mi się wydaje, że żebym mogła robić coś co lubię i na tym zarabiać - to musi  być to "super, ekstra, wyjątkowe".
Tak, żeby ta wyjątkowość aż "biła po oczach". Żeby wszyscy niemal padali z wrażenia! A ja jestem taka zwyczajna. Bo jakbym może była jakaś wyjątkowa to wtedy wszystko robię byłoby wyjątkowe. Ale nie jestem, więc muszę tak bardzo się starać...
Aż mi ulżyło jak to napisałam.

Najlepiej robić coś co się robi po prostu dobrze i czuć to jako prawdziwe i odpowiednie. Ostatnio przychodziły do mnie wzorce nieciekawej konkurencji - przecież ludzie już wszystko wypróbowali i osiągnęli bardzo wiele w dziedzinach, które mnie interesują. Tym samym myślałam, że ja już nie mam szans. Kwestia, aby wypracować swój warsztat i podejście, z którego będzie się zadowolonym.  Żeby to było takie "swojskie" i sprawiało radość. Gdy się zacznie doceniać i szanować własne usługi będą one rosły również w oczach innych. Jeżeli problem istnieje w samoocenie, to nieważne co się będzie robiło, zawsze to będzie złe, niedoskonałe i gorsze od usług innych ludzi. Ostatnio zaryzykowałam i powiedziałam sobie, że będę robić to, do czego mnie ciągnie i na czym się znam. Nie dość, że zmęczyłam się uciekaniem od duchowości (bo niby nie da się na tym zarobić), to jeszcze zawiodłam się próbując usilnie działać w innych dziedzinach :-)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-04-26, 12:39:20 »
:))
to teraz przekonaj Obie, że jedyny Autorytet to Bog, który pozwala na wszystko co najlepsze i któremu podobasz się taka jaka jesteś w każdym wieku i z każdymi włosami:))

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-04-26, 10:30:45 »
Iustitia :D strzał w dziesiątkę z małą Grażynką :)

Małej Grażynce podoba się quilling, bo możne robić swoje ulubione esy floresy i motywy kwiatowe i ma frajdę przy tym.
A Duża Grażynka już myśli jak tu na tym zarobić i ciśnie Małą Grażynkę by się lepiej postarała.
Mała Grażynka się stresuje, stara się jak może, ale Duża Grażynka jest nie zadowolona, bo pamięta, że chwalą i podziwiają za 5+ i 6, a nie chwalą za "tylko dobre". (To dlatego, Grażynka szuka starszego Pana, żeby jej pokazał co i jak i żeby w końcu dostać to 6).
Mała Grażynka chce być chwalona, ale czuje że nie dorasta do oczekiwań Dużej, więc się poddaje i blokuje na kreatywność.
Duża się wścieka, że nie wychodzi ...


Oj Mała Grazynka z Dużą Grażynką powinny sobie pogadać i się dogadać ;)))

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-26, 10:12:35 »
Mała Grażynka nie ufa sobie, to inni wiedzą lepiej.

Oj chyba mam podobne wzorce... Tak. Inni wiedza lepiej.

Kurcze, dlaczego wciąż mi się wydaje, że żebym mogła robić coś co lubię i na tym zarabiać - to musi  być to "super, ekstra, wyjątkowe".
Tak, żeby ta wyjątkowość aż "biła po oczach". Żeby wszyscy niemal padali z wrażenia! A ja jestem taka zwyczajna. Bo jakbym może była jakaś wyjątkowa to wtedy wszystko robię byłoby wyjątkowe. Ale nie jestem, więc muszę tak bardzo się starać...
Aż mi ulżyło jak to napisałam.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-04-26, 08:14:04 »
Grażynka
żartem-wywala Ci to co zawsze czyli Autorytety. Specjalnie wpisalam dużą literą ale jakoś dla Ciebie to ważne, żeby był najlepiej starszy Pan, ktory stoi nad Tobą i Ci mówi jak malemu dziecku-to dobre, a to niedobre, to oryginalne, to pojechane, a tu się Panna nie popisałałaś.
Pytanie dlaczego mała Grażynka dalej woli Pana z zewnątrz od światła Boskiej Mądrości wewnątrz?

Jak zawsze trafiasz w sedno :)

Mała Grażynka nie ufa sobie, to inni wiedzą lepiej.

Aż mnie kark rozbolał :/
« Ostatnia zmiana: 2013-04-26, 08:16:31 wysłana przez Grażyna Anna »