Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 417217 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-02, 12:44:34 »
No chciałbym i niby coś tam do przodu idzie, ale nie wiem co jeszcze mógłbym zrobić, żeby to przyspieszyć.

Cała ta sytuacja, że "utkwiłem" w domu rodzinnym z niefajnymi ludźmi, a perspektywy pracy wydają się tak bardzo beznadziejne, sprawia że mam ochotę się użalać nad tym wszystkim. Widzę to tak jakby jedyną rzeczą oddzielającą mnie od szczęścia, wolności, niezależności, mieszkania z partnerką była ta głupia praca, na którą nie mam żadnych perspektyw teraz. Tylko ta jedna rzecz, wystarczyłoby że miałbym teraz jakąś przyjemną, stabilną robotę, nawet nie musiałaby być jakoś specjalnie dobrze płatna, a byłbym w dużo, dużo lepszej sytuacji - tyle by się zmieniło w moim życiu.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-04-02, 12:37:42 »
Clint
 Pora przestać się użalać!

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-02, 12:10:46 »
Obojętnie jakby na to nie spojrzeć, to trzeba po prostu wyczyścić emocjonalny stosunek do sprawy :P

To, że przez większość życia nakręcałem się w poczuciu bycia ofiarą to jedno, ale z drugiej strony trzeba też dać sobie prawo do pretensji i żalów, szczególnie jak się tego prawa całe życie nie miało.

Powoli wychodzę po za tą potrzebę, a biorąc pod uwagę że mam niepokojący kaszel, straszny ból w łopatkach i lekki ścisk w klatce piersiowej przy głębszym oddychaniu - pewnie się zaraziłem tym durnym zapaleniem płuc, bo za dużo ostatnio emocjonalnych ran i zmęczenia życiem :D

Trza się ogarnąć :P

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-04-02, 10:40:49 »
Witek,

To różnie bywa wiem, ale nie myśle że rozwiązaniem jest oskarżanie kogoś, kto jest jaki jest. Bo tak naprawde co to zmieni. Sam widziałem jak rocidzce znajomych pomagają im (kupimy córce 70m mieszkanie w centrum warszawy na skończenie studiów) i zazdrościłem, ale tak się wybrało rodziców wedle swojej karmy, dlatego problem jest tak samo w nich jak i w nas.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-04-02, 01:24:45 »
Lukaszlm
Sytuscja przy tym drugim się komplikuje jeśli rodzice mają jakieś oczekiwania wobec dziecka, a jednocześnie nie wspierają go w zrealizowaniu tego a nawet działają na niekorzyść tego (pomijam sytuację Clinta). Nie ma że powinno (choć prawnie są gwarancje do pewnego wieku) ale przydałoby się wspierać w pomyśle, który się samemu wymyśliło. Dam stosunkowo pozytywny przykład :) brania odpowiedzialności za to czego się chce - mój ojciec wraz z żoną bardzo chcieli mieć wnuczęta, mojemu przyrodniemu bratu i jego żonie urodziło się dziecko (oni jakby mniej chcieli, a bardziej dlatego że chcieli ich rodzice), tak się poukładało że mały prawie codziennie zostaje w domu mojego ojca przez połowę dnia (rodzice jego pracują), jest ciepło przyjmowany, ma dużo zabawy i jego dziadkowie zadowoleni. Jest to przykład tego jak bierze się odpowiedzialność za swoje oczekiwania - oni bardziej chcieli dziecka, więc oni się nim zajmują. I to jest fajna rzecz (t.zn. uczciwość względem oczekiwań) ale własnie kłopot jest gdy tego nie ma - czyli gdy są określone oczekiwania, ale bez brania odpowiedzialności za nie, brak wsparcia w ich realizowaniu - wtedy zmieniają się one tak naprawdę w nierealne wymagania. To wszystko oczywiście działa jeszcze na etapie uzależnienia od drugiej osoby, ale póki się ktoś nie usamodzielni finansowo, podlega temu do pewnego stopnia (te same zasady występują w układach szef-pracownik).

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-04-01, 23:41:15 »
Jak dla mnie nie ma sensu oskarżać rodziców, że są tacy czy tacy. Przecież to bez sensu, takich się wybrało, z powodu karmy i ją trzeba uzdrowić. Inną rzecz to taka że zawsze znajdze się ktoś kto nam odegra to co w nas jest. Ja miałem tak że i tak dostałem nieźle w akademiku na studiach, jak przestałem mieszkać z rodzicami. A jak miałem stresy z zaliczeniami, i skończyłem studia to to co nie uzdrowienie jeszcze ujawiani mi się w pracy, jako stres. Wszędzie ta sama energia, niestety ucieczki nie ma.

A odnośnie tego że powinno płacić i pomagać, to nie rozumiem dlaczego ? To uwarunkowanie społeczne czyli nijakie tak naprawde każdy jest wolnym człowiekiem, i jesli ktoś zarobi X to może z tym zrobić co zechce. Niektórzy rodzice pomagają , inni nie i tyle, to ich wolność, jak dziecko jest dorosłe.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-01, 12:02:54 »
No mam jeszcze emocjonalny stosunek do rodziców i mam co jeszcze uzdrawiać. Nawet wczoraj po rozmowie z dziewczyną, która dość mocno potrząsnęła mną w tej kwestii, dotarło do mnie jak bardzo boję się sprzeciwić ojcu i że generalnie próbuje uciec od niego, zamiast skonfrontować się z tym wszystkim.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-31, 20:53:59 »
Hahaha aż się na głos zaśmiałem jak o tej żółtaczce przeczytałem. Ludzka głupota nie zna granic :)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-03-30, 23:46:26 »
Zgadzam się z tym, można mówić że to jak o nich mówisz, to nazywanie rzeczy po imieniu, ale tak naprawdę to nazywanie reakcji emocjonalnych na nich. Świat jest pełen dupków ale jeśli nie musi się z nimi wchodzić w jakieś układy, to się okazuje że ich dupkowatość bądź jej brak, w niczym nie wadzi :)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-30, 23:35:44 »
Clint
Powodzenia .
Niektórym się wydaje ,że są mądrzejsi ,źe wiedzą lepiej co dla ich pociech dobre i jak ma wyglądać ich życie ,bo dłużej żyją , mają prace i czegoś się dorobili do emerytury .
Może to nie powód ,żeby to wykorzystywać ale polskie prawo nakłada na rodziców obowiązek utrzymania dziecka do któregoś tam roku życia jak się uczy i niezależnie od tego czy na studiach dziennych czy zaocznych .Dobrze mieć tego świadomość ,żeby nie czuć się uzależnionym od ich szantażu (choćby tylko mentalnego) i nie czuć się dziadem proszalnym.
 Chęć walki i takie reakcje emocjonalne ,złość itp. świadczy o uzależnieniu emocjonalnym od rodziców i poczuciu ,że mają nad Tobą władzę i poczuciu bezsilności z tym związanym .To się rzuca w oczy i tym bym się zajął .

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-30, 21:49:26 »
Clint,

To oni mają problem skoro mają ubaw z czyjegoś działania, próbowania.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-30, 21:02:54 »
Mariomar
Dzięki za afki, chyba zacznę sobie pisać tą drugą :)

No to wróciłem do domu i generalnie tragedii nie ma. Matka generalnie jest ubawiona po pachy, a u ojca wielka obraza majestatu i postawa w stylu "nie mam syna", praktycznie się nie odzywa, co mnie cieszy bardzo. OD siostry się dowiedziałem, że nie zamierza już ze mną rozmawiać na tematy pracy, bo nie ma to sensu - spisał mnie na straty, a ja z radości skacze, bo tego tak bardzo potrzebowałem - żeby więcej nie pieprzył głupot na ten temat.

No i rozwaliła mnie totalnie jedna rzecz - podobno rano rozmawiali o tym, jaki jestem nienormalny i generalnie doszli do wniosku, że ta żółtaczka, którą ciężko przechodziłem zaraz po urodzeniu i prawie umarłem - pewnie mi coś uszkodziła w umyśle. No, generalnie próbują znowu zrobić ze mnie wariata totalnie nieobliczalnego. :P Na szczęście teraz to już mi się tylko śmiać z tego chce.

Na spokojnie, bez presji poszukam sobie pracy i zobaczę co z tego wyjdzie dalej.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-30, 17:18:36 »
Clint,
Ja też miałem ojca, który trzepał kasę jak lodu, a my z bratem i z mamą przymieraliśmy z głodu. Takie nędzne warunki sobie stworzyłem karmicznie.

A co do pracy, to niestety, też kilka razy pracę straciłem, ale zawsze szybko jakoś znajdowałem nową i ostatnio coraz lepiej płatną, ku mojemu zaskoczeniu. A że niektórych prac nie umiałem długo utrzymać, to już kwestia relacji z ludźmi, strachu i walki z nimi... :)
Zatem pisz afki i otwieraj się na pracę. Polecam, bo sam to piszę - dostałem je od Darka:
1. Ja, Mariusz, już teraz jestem całkowicie bezpieczny finansowo i egzystencjalnie.
2. Ja, Mariusz, już teraz zasługuję i otwieram się na lekką, przyjemną, dobrze płatną, bezpieczną i ciekawą (lub: w pełni interesującą/satysfakcjonującą mnie) pracę.
:)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-03-30, 13:38:30 »
Clint
zaczynasz wracać na stare tory Ty kontra rodzice. Życie ma dla Ciebie coś lepszego od odgrywania roli syna:)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-03-30, 12:09:59 »
Clint, sprawdź maila :)