Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 416959 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-30, 11:32:07 »
No ja wiem, ale to mi się wszystko tak kojarzy z walką o przetrwanie - że jak sobie nie wywalczę tej wolności, to inaczej jej nie zdobędę...

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-03-30, 10:36:55 »
Clint

Nad tą chęcia walki, to bym się powaażnie zastanowił ;))

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-30, 09:04:38 »
Clint  niech wszystko Ci się ułoży jak najlepiej :)  fajne podejście do sprawy i sporo uświadomienia :) cenna lekcja :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-30, 08:33:26 »
Jak się już uspokoiłem to pomyślałem o tym bardziej na trzeźwo i rzeczywiście na teraz będzie lepiej wrócić do domu. Nie mam na teraz żadnych perspektyw pracy, nie wiem ile czasu mi zajmie zdobycie jej, więc nie ma sensu teraz siedzieć dziadkom na głowie, lepiej to zrobić jeśli będzie to naprawdę potrzebne. Jakoś przeżyje te dojazdy z końca świata i tracenie pół dnia na załatwienie czegoś, co trwa chwilę. Na głowie mam jeszcze te studia do wakacji, więc trochę się boję rzucać się za bardzo na żywioł, bo nie chciałbym ich zawalić z powodu swojej niecierpliwości.

Mimo dołka nie czuje się przegrany, nie będę wracał ze spuszczoną głową. Bardzo dużo mi dały te dwa tygodnie, pomijając pracę to doświadczenie wolności od rodziny było cudowne i dało mi teraz mnóstwo motywacji do działania mimo trudności. Chcę teraz jeszcze bardziej się usamodzielnić niż wcześniej i mimo wszystko czuje się pewniej, bo widzę z iloma rzeczami sobie poradziłem, a o które się bałem wcześniej.

Rodzice mogą sobie gadać co chcą i widzieć we mnie wielkiego przegranego. Ja jestem świadomy, że spróbowałem tylko czegoś i okazało się to nie dla mnie, a przy okazji co nieco zarobiłem i wiele się nauczyłem - nie wiem jak mógłbym być przegrany, skoro gdyby nie to - spędziłbym te dwa tygodnie pewnie na obijaniu się w domu i stałbym w miejscu.

A tak to zmieniłem się pod wieloma względami. W ogóle to nie pisałem tutaj o tym, ale od kiedy się zaczęła ta przeprowadzka i były warsztaty u Darka Logi, to mi zaczęło wywalać zamienianie się w ojca - zamieniałem się w manipulanta, tyrana narzucające swoje zdanie, cwaniaka przekonanego o swojej racji i traktującego swoją kobietę jak kogoś głupszego, za kogo trzeba wszystko ogarnąć. Naprawdę mocno mi to wywaliło i przez ponad tydzień byłem kompletnie inną osobą. Czułem się, zachowywałem i mówiłem jak mój ojciec. Moja partnerka bardzo niefajnie to przeżyła i kiedy mi uświadomiła co się dzieje, coś we mnie pękło, bo kiedy dotarło do mnie, że będąc takim facetem wcale nie jestem dla niej atrakcyjny (jak się mojej pś wydawało), ale tylko ją krzywdzę - to po prostu mnie przetyrało emocjonalnie i po spotkaniu naszym wspólnym, gdzie się napłakaliśmy, naprzepraszaliśmy, itd doświadczyłem tak bardzo, że jestem kochany całym sercem właśnie ja, ten naturalny Łukasz, a nie jakaś durna maska - że kompletnie mi się poprzestawiało w głowie. Odpadło tyle niefajnych zachowań że jestem w szoku, a ja się stałem kompletnie inną osobą, dużo cieplejszą, sympatyczniejszą i bez tych wszystkich głupich tekstów.

Wtedy też zaczęła odpadać ta praca, będąca tak naprawdę możliwością przejawiania tych niefajnych zachowań, szczególnie manipulacji i durnej gadki szmatki o swojej zajebistości. Jak znikło zainteresowanie takimi zachowaniami, to kompletnie nie wiedziałem po co ja mam tu jeszcze siedzieć i każdy telefon stał się udręką.

Nie wiem więc jak miałbym traktować to wszystko jako porażkę, skoro pierwszy raz od dawna miałem tak cudowną lekcje życia, która na pewno mocno mnie zbliżyła do tego co dla mnie dobre.

Czuję teraz jeszcze większą wolę walki. Jak to mawiają Japończycy - fighto!!!

BR
Masz rację, na pewno w ciele mocno siedzi, bo wczorajsza reakcja była niesamowicie emocjonalna, a ja po prostu ryczałem jak głupi i ze wściekłości miałem ochotę rzucać meblami, a rodzicom poskręcać karki. Naprawdę mocno przesadzona reakcja.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-30, 06:41:26 »
Wiesz co, Clint, tak czytam to co piszesz o ojcu i znam podobne zachowanie u siebie w rodzinie. Mam bogatego wujka, który ma 2 synów, jeden właśnie w trakcie studiów, powiedziałabym, że chłopak ponadprzeciętnie inteligentny, wybijający się, wygadany, w tłumie od razu wie gdzie jego miejsce (raczej role przywódcze), trochę arogancki jednak dobrze radzący sobie praktycznie w każdej sytuacji. Najśmieszniejsze jest to, że wujek znając cechy własnego syna, ZABRONIŁ mu pójść na studia, grożąc wyrzuceniem z domu. Czy to normalne? nie.
Chłopak jednak tak się uparł, że poszedł na studia zaoczne i jednocześnie pracował u ojca w firmie za stawkę niższą niż najniższa w firmie, jednak miał warunek - jeśli by nie zdał pierwszej sesji wyleciałby z domu i mało tego ojciec w ogóle by mu nie pomógł. Młody mało, że świetnie zaliczył sesję to po roku przeniósł się na dzienne, gdzie sobie dalej świetnie radzi.

Mógłby mieć o wiele łatwiej, ale wygląda to jakby wujek z czystej złośliwości i chęci nauczenia dzieciaka twardą ręką życia po prostu się odgrywał za swoje krzywdy. Cóż

Radzić Ci nie będę, sam wiesz co dla Ciebie najlepsze, jednak czasem pogodzenie się z faktem, że na rodziców liczyć za bardzo nie można czy tez w ogóle, pozwala otrzeźwieć i stanąć bardziej samemu na nogi, choć początek może wydawać się trudny i bolesny. Jednak to też pewnego rodzaju dojrzałość, przejście z roli dziecka w dorosłego. Życie będzie stawiało wyzwania, bo takie po prostu jest, kwestia tego jak do nich podejdziemy.
Mimo wszystko trzymam kciuki!

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-29, 23:18:11 »
Clint,

Myślę, że masz jeszcze silne reakcje w ciele na takie sytuacje z rodzicami. Odpuszczasz emocjonalnie, ale to wraca i wraca, bo trauma na ich zachowanie pozostaje. Poczucie winy się odzywa. Na uzdrowienie pewnych tematów potrzeba czasami więcej czasu, a odbudowanie samooceny też nie nastąpi w ciągu tygodni, jeżeli miało się przewaloną sytuację w domu. Dziadkowie sobie narzekają, bo to starsi ludzie, ale może są na tyle neutralni, że możesz ich poprosić, aby się wstawili za Tobą. Zresztą sam czujesz jak teraz będzie najlepiej. Widać wszystko musi nastąpić z najlepszą dla każdego gotowością...

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-29, 23:14:20 »
MariuszEro
Nie mam niestety takich możliwości, żeby pójść gdziekolwiek nawet na jedną noc, a rzeczy mam wielgachną torbę, ale trudno. Wrócę do domu i stamtąd będę na spokojnie szukał pracy, a jak znajdę to pójdę w cholerę. Przełknę to jakoś, szczególnie że dziadek właśnie sprawił, że mi się odechciało walczyć o bycie tutaj. Ojciec teraz i tak tylko na weekendy w domu jest, jakoś to przeżyje.

Wywalczę swoje, ale na spokojnie i z głową.

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-03-29, 23:06:29 »
Tulia
A ty znasz osobiscie tych rodzicow, bo mi sie cos zdaje, ze gdyby byli normalni, to daloby sie z nimi cos wyjasnic. A tak, .. mozna miec odczucia paniki, niecheci i bezradnosci - przeciez jakies ich dzialania, sytuacje te uczucia spowodowaly. :)

Clint
Jesli uwazasz ze jest po co, to mozesz robic uniki. Po prostu na ten czas, znikasz. :) Wykombinuj cos, i po prostu jedz w swiat, do kolegi, i poobozuj dwa dni.  Pisales ze masz niewiele rzeczy.  Jesli stracilbys wiecej, niz postawienie na swoim jest warte, to  cóż .. nie teraz, to później uda ci sie przeprowadzic swoj plan.  Tak to czasem jest, ze wywali cos silnego, rodzince wywali, i siłą chcą zaprowadzić "porządek", który bardziej przypomina kontrolowany chaos - ale wedlug nich, jest tak najlepiej.   Znalezli twoj czuly punkt, bo czujesz sie pewnie przez babcie niezbyt chciany, odzywa sie w Tobie poczucie winy - a tym samym budzi skojarzenie poczucie winy wobec rodzicow, poddaństwo, jakie uruchamialo sie do tej pory w domu.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-03-29, 23:03:36 »
Clint
Ja myślę że ty używasz rodziców jako wymówki do stwierdzenia że wszystko się popieprzyło. Tyle że zważ na to za jaką cenę i jakie decyzje chcesz podejmować by utrzymywać prawdziwość tej wymówki.
Bierz to z czym Tobie wygodniej i się nie przejmuj. Twoja babcia jest twoją babcią a nie osobą, o kształcie relacji z którą, decydują twoi rodzice ;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-29, 23:03:07 »
Ale co ja mogę jak to nie moje mieszkanie tak naprawdę. Nie wiem na ile dziadkowie tyko gadają, że jest ok, nie wiem jak oni zareagują. Dopiero zacząłem szukać pracy, jeszcze nawet żadnego CV nie wysłałem, więc nawet nie mogę się rzucić na to, żeby pójść w cholerę.

O, właśnie dziadek narzeka że siedzę tyle czasu przy kompie i światło mu przeszkadza i spać nie może.

No to wracam do domu...

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-03-29, 22:57:28 »
Clint - niech sie uspokoi i wyjasni
ale GA ma rację - przeciez cie nie wezma pod pache i wierzgającego nogami nie wpakuja do samochodu......

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-03-29, 22:55:05 »
Clint ile ty masz lat??? ;)
Nie jesteś już dwuletnim dzieckiem, z którym rodzice robią co chcą i za nie decydują.

Jak chcą to niech sobie przyjeżdżają, ale ty nie musisz z nimi wracać. Postaw się ... :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-29, 22:41:16 »
Ja pierd*le... i tyle z moich planów.

Właśnie się dowiedziałem od siostry, że ci debile zamierzają jutro po mnie przyjechać i mnie zabrać do domu, bo siedzę niby babci na głowie.

I co ja mogę, skoro trochę jej siedzę na głowie, więc nie mam sumienia żeby zębami i pazurami bronić tu mojej obecności.

Jak ja nienawidzę tych dupków. Wszystko mi tylko utrudniają.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-03-29, 21:37:04 »
Clint nie panikuj :) daj sobie miesiąc czy dwa tygodnie luzu, modlitwy i oczyszczania :)
Jestem pewna, że się sytuacja wyklaruje u coś sensownego znajdziesz :)
Poza tym niedługo znów ruszają rekrutacje na studia, a ty masz w tym doświadczenie ;))

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-03-29, 21:36:17 »
Clint :)

Wspieram :)
Sam nie raz bylem w sytuacji szukania pracy. Znajdowalem gdy dochodzilem do punktu dogadania sie z soba ze jestem chetny, otwarty i gotowy rozpoczac nowa, korzystna dla mnie prace i powierzalem sprawe Bogu.
Znajdziesz.

Ja w rodzinie czulem sie niechciany i niepotrzebny i jednego dnia tak mielem tego dosc ze wyjechalem do Kanady. Fizyczna odleglosc od rodzicow nie zalatwila jednak nic z moich uzaleznien karmicznych z nimi.Uzdrawiam te relacje, ale idzie wolno i jest tego sporo.
Gdy odpuscisz poczucie uzaleznienia i wine w stosunku do nich to zacznie sie dziac na lepsze.
Wspieram Cie w tym :)