ja wolę niepodpowiadać:) sama mam nafikane:)
Powiem Ci tylko ze mi pomaga bardzo obcowanie z przyrodą i bycie z nia w kontakcie utrzymujac świadomośc że materia jest boska;) ze obcowanie z nią, z przyrodą, jest fizycznym doznaniem boskiego "porządku", czegoś właściwego, harmonijnego, ze otwarcie na materię daje uzdrowienie ciała i umysłu, serca, otwiera serce, tak!:) te odczucia prubuję przenieśc na inne wymiary materii