Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 413222 razy)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-10-06, 10:16:02 »
Wczoraj pracowałam metodą The work nad przekonaniem, że powinnam pomagać (w tym wyręczać) najbliższych.
I w the work na końcu jest pytanie kim byłabym bez tej myśli?.
I moja pś wypaliła, że egoistką, która myśli tylko o sobie. Ładne kwiatki.
I pś ani myśli przyjąć innej opcji.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-05, 19:16:17 »
Mam ochotę zakończyć moją przygodę z rozwojem. Nie mam doła, nic mi nie wywala, czuje się teraz dobrze i ok :) Tyle że dalszy rozwoj niesie dla mnie realne zagrożenie... byciem pokochanym co gorsza prawdziwą miłością. Niby dużo mam nasrane w związkach ale czuje że jak uderze w mały istotny punkt to potem nie będzie odwrotu... i co ja mam biedny zrobić. eh przecież nie mogę się uzdrawiać i bronić przed szczęśliwym związkiem jednoczesnie. Kurcze jeszcze trochę a będę bał się wyjść na miasto przecież wszędzie mogą czić się jakieś harmonije dziewczyny ;) Już miałem w tym tygodniu sytłacje że spanikowałem, chryste moje mechanizy obrrone już są słabe i jak tu nie wpakować się w miłe towarzystwo. Niby tego zawsze chciałem ale jak poczułem że zbliżyłem się do niebezpiecznej granicy, to może odpuszcze. Poprostu nic mi się niechce, afrimacje, modlitwy, wizualizacje nic mi się nie chce, a wręcz wskazane jest żeby już zakończyć i nic nie robić. eh.

Tak dobrzem mi szło, a teraz nawet spokojnie w autobusem nie mogę jeździć, bo tyle fajnych niewiast się czai, jeszcze to miłe, fajne eh jak mi źle.
« Ostatnia zmiana: 2011-10-05, 19:26:21 wysłana przez lukaszlm »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-01, 22:17:41 »
Leszek, dzięki za ten wpis z 2011-09-25, 22:04:43 :)

Dodatkowo coś mi przejaśnił w temacie :)
« Ostatnia zmiana: 2011-10-01, 22:19:33 wysłana przez hydrozagadka »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-26, 21:38:36 »
pracuje z afka ze przyjemnosc blogosc radosc spelnienie zabawa sa dla mnie zawsze bezpieczne niewinew porzadku trzezwe przytomne i korzystne.
Jeeej jaka to ważna afka:) Jesli ten temat jest zablokowany, to ps nie pozwoli sobie na to. nawet jesli afkuje sie cokolwiek innego, zwiazek, kase i inne, toi tak nie beda one dawac poczucia tego co powyzej. ciagle bedzie zle samopoczucie, no i kreowanie powodow dla poglebienia i uzasadnienia.
Natomiast gdy na tamte aspekty jest otwartosc to ps bardzo szybko kreuje wszelkie powody:)))

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-26, 16:54:26 »
dzięki leszek poafrimuje sobie.


a w temacie kącik oczyszczania:

w najnowszym odcinku czy lukasz odda najcenniejszy i największy klejnot w swoji kufrze skarbów. Oj jaki on ładny i błyszczący ahh jeszcze chwilę się na niego popatrze, jeszcze tylko chwilę :) lukasz nie lubi pomysłu oddania takiego skarbu :(

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-26, 15:16:41 »
Leszek

:) D
ziękuje. To mam listę do odreagowania.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-09-26, 05:44:48 »
Laka
Chodzi o samoograniczanie się w ekspresji słownej, w wypowiadaniu się.
a/ może być skutkiem poczucia bezsensu wypowiadania się (nie rozumieją mnie, mam się nie odzywac, bo mnie zakrzyczą, bo i tak mi każą się zamknąć, dzieci i ryby  nie mają głosu).
b/ może być skutkiem zakazów mówienia / zastraszania (siedź cicho, ojciec wrócił zmęczony - zaraz ci wpier..., matce łeb pęka, a ty ...., więc to twoja wina!)
c/ albo skutkiem odrzucenia / deprecjonowania ( kogo to interesune, co masz do powiedzenia? I od kiedy masz coś mądrego do powiedzenia?).
d/ może coś jeszcze specyficznego - np. śluby milczenia. 

lukaszlm
Sukcesy są dla mnie naturalne, normalne , możliwe, bezpieczne i korzystne.

« Ostatnia zmiana: 2011-09-26, 05:47:05 wysłana przez Leszek.Zadlo »

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-26, 00:06:01 »
dzięki :), posłucham i zobaczę jak odczucia podświadomości. Narazie nie jestem przerażony sukcesem, ale trochę bojaźliwie do tego podchodzę, jakby ostrożnie.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-26, 00:02:23 »
lukaszlm
Myślę, że idealna dla Ciebie będzie ta medytacja(dostępna za darmo): http://www.regresing.info/medytacja.html


lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-25, 23:55:23 »
Czuje się nie swojo, odnosząc sukcesy (także w rd). Nic szczególnego nie osiągnołem już czuje się nie swojo. Zawsze byłem ten co nie wie, i ma problemy - a teraz trzeba było by przejść na wie, i ma sukcesy. Chyba na zasadzie żeby się nie wychylać z szeregu. A mam ostatnio tak to można opisać krótką anegtotą.

"Wszyscy wiedzieli że tego nie da się zrobić. Aż przyszedł jeden który o tym nie wiedział..i to zrobił."

A widze na moich znajomych jak fajnie działa niezależność i wysoka samoocena, gdzie coś wymyślą to jadą z realizacją, kilka razy ktoś mnie już zaskoczył, że zrobił coś czego nie da się zrobić, przynajmniej wg. mnie a się nie dało.

tyle mam fajnych pomysłów i inspiracji a problem z realizacją mam, brak środków, wsparcia, realizacja była by wbrew normalnym standardom no i kicha. I ciągle jeszcze studjuje gdzie mój kolega ze studiów już skończył i wyjechał za granicę i zarabia ~17k miesięcznie, w dziedzinie w której jestem lepszy. I co dało się dało dlatego że zaczoł działać tam gdzie ja już na starcie powiedziałbym "eee nie warto i tak się nie uda, zresztą nikomu się nie udaje"

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-25, 23:36:15 »
Leszek

A wiesz może skąd takie duszenie dzwieków mowy może się brać?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-09-25, 22:04:43 »
hydrozagadka
mnie to nie przeszkadza, nawet jak Ci robię sesję. Mam donośny głos :)))
Gorzej mają ci, którzy duszą w sobie dźwięki mowy, zanim je z siebie wydadzą.
Na szczęscie, w ich przypadku to jest do odreagowania.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-25, 20:30:41 »
Witek D

OK:)

No to już rozumiem.
Mnie osobiscie jeszcze bardzo pewne rzeczy wkurzają, z tych klimatow. Pewnie dlatego, że pracuję nad tym tematem i wychodzą kwiatki.

Osobiscie mam na to wcielenie ugruntowane w pś że mam miec. Po prostu. Bo wole miec niz nie miec. W  sumie jak kojarze moje ostatnie wcielenia to tez chyba na biede nie narzekałam.


Natomiast wywala mi na presje i wymuszanie, podejscie ludzi " mi sie nalezy"- i wymuszanie. Tak samo jak wywala mi na gloszenie  "prawdy" na temat zasluzenia, czy zapracowania na coś.
Ja mam w sumie problem nie z dostatkiem( choc tu tez zawsze moze byc lepiej, bo nie jestem super bogata), ale z pracą, i to już tez nie na zasadzie, ze mi sie nie chce pracować, bo  jednak siedze ostatnio na praktykach 8 h dziennie i pracuje normalnie jak pracownik. Robie to samo. I lubie to, sprawia mi to radoche zwlaszcza jak ide na miasto i widze moje projekty ktore mi sie podobaja:D Swietne to jest. Poza tym jak sie zastanowie to pacuje chyba wiecej w ciagu dnia niz wiele osob.

Ale, wywala mi na ludzi. To z jakimi ludzmi pracuje, ze maja wzore jakies nie fajne, ze kompletnie do nich nie pasuje i zeby pasowac musialabym sie zanizyc. Jakies wyobcowanie mi wywala. Że nigdzie nie pasuję. I nie ma dla mnie fajnego miejsca.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-09-25, 20:10:27 »
Tak, myślę, ze chodzi o podświadome przekonanie, ze cały czas sama też mogę być uważana za gorszą, ze względu na swój niedosłuch - mimo ze w pracy grafika niespecjalnie mi to przeszkadza. No i nadal istnieją ludzie, którzy potrafią dać mi do zrozumienia, ze skoro niedosłyszę, to jestem "gorszą kategorią" człowieka.

Cóż, podświadomie sama tego się boję, ze taka jestem, ze nikt w codzienności nie będzie chciał ze mną być, bo go zmęczy, że czasem czegoś niedosłyszę, szczególnie gdy osoba mówi odwrócona ode mnie, cicho, z innego pokoju lub po prostu mówi niewyraźnie (takie osoby też istnieją;).

A z tym, ze "mam bronić innych, bo inaczej ze mną też będzie gorzej tzn. będę gorzej traktowana" - jak to odkręcić? Ostatnio mi to wyszło w trakcie słuchania medytacji "Poczucie własnej wartości" i zamiast skupiać się na pozytywnym przesłaniu, to przypominałam sobie momenty, kiedy "nie obroniłam innej osoby z "ubytkiem";) Od razu mi się to głupie wydało, ale pś nadal tkwi niepokój i taka zadra, wywołująca poczucie winy.

Wybaczyć sobie, ze wybrałam niedoskonałe ciało, itp. to na pewno. Ale co jeszcze?

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-25, 18:14:06 »
Kurcze od tygodnia dziwne rzeczy w sumie nowe, np opór w pracy twurczej, niewychodzi mi tak jak chcę, ciągle cos psuję do tego. Naszczęście opanowałam resajkling artystyczny i finalnie rzecz jest urzytkowa, ale długo to trwa i jestem stratna bo muszę i tak zrobić to co nie wyszło. Chyba mam jakies mega opory przez rozszerzaniem działalności. Musiałam przełozyc termin dostawy do sklepu o prawie tydzień a jeszcze zbiłam lustro i cięzki bez niego przeglądac ubrania.
Jakaś destrukcja sie ujawniła:) No i sesja zdjęciowa tez odwołana bo fotograf złamał nogę..mam tylko nadzieje że chociaz dostane dziś dobra wiadomośc odnośnie wynajmu mieszkania, bo bede miała chyba załamke zanim wezmę sie za uzdrawianie.
Kulminacja jak w totku, tyle ze przegrywam, dla mnie to naprawde dziwne bo od dawna wszystko idzie mi gładko. ;/ [ z jedna miesięczna przerwą]