Clint
Zgadzam się z Tobą, nie ma o czym rozmawiać, bo wspólnych tematów brak, a z drugiej strony współpraca idzie ciężko, albo nie idzie, gdy ma się różne priorytety, inne zapatrywanie już u samych podstaw. Zupełnie z innego punktu widzenia się wychodzi, to niby jak ma iść. Jak ktoś chce walczyć( a niestety na takiej zasadzie ludzie są "zaradni życiowo" , albo na zasadzie kombinowania, presji, manipulacji) to nie ma opcji wg mnie.
Poza tym tacy ludzie gardzą każdym kto wychodzi z innego założenia, albo nawet widzą w takiej osobie potencjalną przygłupią ofiarę.