Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 415835 razy)

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-12-02, 03:56:52 »
Osoby ,które zgłaszają się do badań za pomocą jasnowidzenia,powinny być świadome swego wyboru ,tego ,że jeśli zgłaszają się do mnie  ,po to ,abym coś ujrzała za pomocą mojego talentu,a ja mam ten talent uaktywniony już od dziecka ,to tym samym wiedzą też ,ze sami nie mają rozwiniętego jasnowidzenia na tyle ,aby dostrzec pewne rzeczy i powierzają mi .Według mnie powinno to być jasne .Natomiast zgłaszają się do mnie osoby ,które po pierwsze nie czytają dobrze tego ,co przekazuję ,po drugie mają pretensje do tego ,że im się to nie podoba co zobaczyłam,śmieszne by było ,abym pisała im to ,co sami chcą usłyszeć ,i aby mój talent działał  według ich wyobrażeń.Jeśli ktoś jest tak anty nastawiony ,to bardzo proszę ,aby takie osoby w ogóle się do mnie nie zgłaszały ,nie moim zadaniem być odpowiedzialną za ich emocje ,za wyobrażenia ,ja przekazuję to co widzę ,ale nie po to ,aby słuchać cudzych lamentów ,pretensji i niemiłych uwag,czy tekstów z zabarwieniem nienawiści .Nie potrzebuję do ćwiczeń osób kapryszących ,które nie tolerują informacji przekazanych z użyciem jasnowidzenia.

Osoby ,które mi piszą cytuje

 wlasnie przeczytalam Twojego mejla i....poczulam,ze ....musze sie jak najszybciej upic aby tego nie slyszec:(
Prawda jest taka,ze nienawidze jak Ktos mi mowi o moich talentach,o mojej boskosci:((Wiem,ze to jest dziwne le tak mam.

to jakieś nieporozumienie  nie będę cytować innych ,ale to naprawdę strata mojego czasu ,współpracowanie z takimi osobami .Ja tu nie prowadzę psychoterapii ,tylko ćwiczenia ,które mają na celu rozwinięcie talentu ,a do tego najlepiej służy dobry materiał ,nie jestem odpowiedzialna za cudzą karmę .


Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-11-21, 11:50:14 »
Dzisiejszy cytat z mojej pś na sesji: "No nie wiem, ta czysta miłość jest jakaś zbyt czysta i lekka. Podejrzane to." ;)

Witek,
Warto sobie rozplanować co chcesz powiedzieć. Początkowo tylko w punktach, które potem będzie się rozwijać (można podpunktami). A, no i najlepiej zacząć od podsumowania artykułu w jednym zdaniu.
Potem dopiero to przetłumaczyć "na polski," ująć w jakichś ładnych słowach.

marcin

  • Gość
[#]   « 2012-11-21, 10:45:49 »
Z reguły impulsem do napisania czegoś jest chęć podzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem, która nie jest ogólna, której nie mają inni. Jaką masz wiedzę i doświadczenie której nie mają inni ? Po co chcesz pisać ?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-11-21, 02:12:55 »
Coś mi się jaśniej robi w głowie. Wychodzenie na ten świat i wtedy - wychodzenie do ludzi, korzystanie z mocy kreacji, samodzielne działanie i praca. Tu mam największe betony, bloki i opory przed działaniem.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-11-21, 01:18:04 »
Próbuję napisać jakieś artykuły ale tworzenie czegoś to dla mnie lawirowanie między frustracją, rezygnacją a zmęczeniem. :o
Chociaż w szkole jak miałem pisać wypracowania, to było to dla mnie wtedy kompletne piekło (maks 3+ dostawałem, nawet jeśli ogólnie miałem wysokie oceny, kompletny beton i blokada na pisanie). Jak mam zadany temat za to, pytania na które ktoś rzeczywiście chce znać odpowiedź (a nie symulowane jak przy wypracowaniach np.) to idzie mi to bez problemu i zazwyczaj z przyjemnością. No i dekrety mi łatwo też pisać. Jak biorę się za artykuł to kiełbie w głowie. Chyba brak mi konkretnych instrukcji co do tego co pisać i na jaki temat, wtedy (jak teraz) to po prostu trafiam w beton i zasypiam na siedząco

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-20, 21:44:32 »
Uwielbiam tego typu opowieści o ludziach którzy mieli ciężko, żałośnie a pod wpływem pracy nad sobą i czasu stawali się tymi kim chceli się stać.

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-11-20, 19:59:12 »
Też słyszałem, że seks jest przereklamowany, ale chcica jest chcicą, a pożądanie kobiecego ciała pożądaniem.

Komputer wymieniłem kilka miesięcy temu na młodszy okaz (tak, wiem - bezduszny jestem) i choć w jakimś stopniu mnie to uszczęśliwiło, to ta relacja nie daje mi tego czego naprawdę chce, czegoś mi zdecydowanie brakuje - chyba głównie przytulania i czułości :P

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-20, 19:52:48 »
Clint
Seks jest przereklamowany, a kobiety w naszym kraju to w wiekszosci marudy ;)))
Palaj miloscia do komputera, on ci sie odwdzieczy  mruganiem lampek, a jak sie zmeczysz jego obecnoscia, to po prostu  po chamsku z nim, wtyczka z kontaktu. Zostanie ci satysfakcja, ze jestes panem Wszechswiata Linuxa, lub wcielonym w Swiat Zaglady Windowsa czlekiem/aniolek/kimstam ;p:D

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-20, 19:47:24 »
Clint nie przejmaj się. Mam tak samo jak ty i tez czuje sporą potrzebe.
Ja to nawet jak ostatnio byłem w baro - dyskotece to normalnie sie bałem że jakaś dziewczyna mnie zaczepi bo zaczne się jąkać, wstydzić i klapa.
W moim przypadku jak choćby uda mi się zagadać z jakąś laską to będzie sukces.
Czytałem gdzieś że ci którzy poźniej zaczynają są lepsi w łóżku i mają więcej energi seksualnej czy jak to sie nazywa.
« Ostatnia zmiana: 2012-11-20, 19:49:26 wysłana przez Doktor-X »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-11-20, 19:40:10 »
Seeeeeeeeeksssssuuuuuuuuuuuuuuuuu!

Nie czuję się dobrze z tym, że mam już 23 lata (a ta liczba wciąż rośnie), a ja nie dość że jestem prawiczkiem, to nawet nie dotarłem do etapu trzymania się ze ręce. Nie mam za sobą absolutnie żadnych intymnych doświadczeń z jakąkolwiek kobietą, kompletnie nic jak mały chłopczyk.

Ciekawych i dostępnych kobiet nie widzę w swoim otoczeniu, a tych nieciekawych nie mam ochoty wykorzystywać dla zaspokojenia swoich żądz. A hormony buzują. Co tu robić po za samotnym fapaniem?

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-19, 21:46:07 »
Sebastian
Wsparcie ode mnie, może trochę za późno....ale przyda się pewnie do czegoś;) trzymaj się.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-19, 21:06:42 »
Czy jest osoba wobec której nie czuję się winna? Ileż jeszcze tego poczucia winy w sobie znajdę? Najpierw cieszyłam się że się uwalniam, ale teraz wychodzi ciągle nowe!!!

Freeflight

  • Gość
[#]   « 2012-11-19, 07:55:07 »
Sebastian

Wspieram,warto reagować cieleśnie i tak...To ostatni ważny bastion na drodze uzdrowienia...Duży kawał pracy już ZA tobą...

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-19, 01:37:22 »
Rzygam -> piję wode -> rzygam -> piję wodę i tak rzygam już piąty raz. Zaczęło się wczoraj tym że nie miałem ochoty jeść. Potem zaczynał boleć mnie brzuch a w szczycie słabości pracownicy na stacji benzynowej na którą zajechałem spiesznie wracając od kogoś do domu, pytali sie mnie czy nie wezwać karetki bo słabo wyglądam. Tak mnie bolało w duszy że czułem obłęd ;) Wyszła mi jakaś ostra reakcja lękowa i mnóstwo toksyn, które wyrzyguję tak od godziny 20. Mega się zmęczyłem, może już wreszcie zasnę.
To obciążenie z poczucia bycia niekochanym, kiedyś w tym życiu postanowiłem siebie zniszczyć alkoholem i właśnie to sie oczyszcza. Smutno mi i trochę nie chce mi się żyć, bolą mnie całe plecy. Mam nadzieję, że jak już mi to wszystko przejdzie to odzyskam entuzjazm. W sumie to po każdym wyrzyganiu czuję jak wpływa we mnie intensywnie czyste światło :)) Więc będę trochę mniej nieprzytomny, wreszcie. Proszę o wsparcie, żeby mi sie ładnie poczyściło w miarę bezboleśnie. Ja zbieram się do jakiejś całodoborej apteki po wlewnik do lewatywy, tak czuję. Dżizus, jak mogłem sobie taką krzywdę robić...
« Ostatnia zmiana: 2012-11-19, 01:42:23 wysłana przez Sebastian »