Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 413462 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-17, 23:54:26 »
Kornelia X
Dzięki :)))
No jasne, strażnikom sajonara :)
Ha, działa ta fala psa konkretnie! a ja tylko swieczki palę i coś tam się modliłam ;>

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-17, 23:53:22 »
Clint
wow, dzięki, ale fajny post, dużo pięknego wsparcia poleciało od Ciebie, super :)))
Akurat jestem w takim momencie, ze bardzo serio biore pod uwagę opcję, że wszechswiat nie ma dla mnie nic dobrego w dziedzinie związku i że ja zwyczajnie jestem do dupy. Z jakiegoś powodu jest to dla mnie niesamowicie wyzwalające :) serio czuję się wolna kiedy o tym myślę, ale to chyba do dalszego przemyślenia dla mnie na kiedyś tam. Może to dlatego, że to mnie zwalnia z przymusu starania się i wysilania, pracy nad tematem- bo skoro nie ma albo nic nie mogę poradzić na swoje bycie do niczego, to po co się starać? lepiej odpuścic i zająć się sobą ;))
Hmm...  Chyba mam przekonanie, że jestem nie dośc dobra, bo związek mogą mieć tylko atrakcyjne i szczupłe osoby ;)) Takie tam kwiatki z pś. A już na pewno jestem święcie przekonana, iż dla faceta, który byłby dla mnie atrakcyjny ja byłabym bardzo fe i fuj. Ale dzięki wielkie za ciepłe słowa od Ciebie, miło mi bardzo :)))

Swoją drogą świetny patent z tym pytaniem do mamy:D  Bo to, co ją połączyło z moim ojcem to na pewno nie miłość, tylko chyba jakaś paskudna karma i zaślepienie. Wypróbuję pytanie, jeśli mamie znowu włączy się tryb "strażnikujemy":)


Semira

  • Gość
[#]   « 2012-11-17, 23:50:11 »
KorneliaX

Dokladnie-Sajonara:)))))

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-17, 23:47:29 »
Indra
ja Cie zapamietalam jako bardzo atrakcyjna kobiete. jesli na avatarze jest Twoje aktualne zdjecie, to nic sie od tamtej pory nei zmienilo... ;)))

Ten proces ,ktory robimy to jest ogolnie oczyszczanie kobiecosci-a na to sklada sie naprawde duzo rzeczy,rowniez wyglad zewnetrzny -mysle ,ze to normalne ze to Ci wywala tez teraz.Ja to przerabialam we czwartek i naprawde az sie zdziwilam,ze ja jeszcze mam takie mysli na temat swojego wygladu.Ale wyszlo,wlaczylam to do swojej modlitwy wtedy i poszlo sobie:)
u mnie tez wlaczylo sie negatywne ocenianie wlasnego wygladu i to nawet czesci ciala, z ktorymi nie mialam wczesniej problemu. i to taka nawet dosyc mocna niechec sie pojawila. czesciowo ja rozpuscilam, choc jeszcze troche pracy zostalo. Zabawne, bo osoba, ktora 'przypadkowo' spotkalam kiedy zaczelam stosowac proces slynie w rodzinie z krytycznych uwag na temat wygladu, czesto zlosliwych, czasem nawet zupelnie niezgodnych z rzeczywistoscia.

Dziewczyny wspieram :) a straznikom czas powiedziec sajonara ;P

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-17, 23:37:45 »
Iustitia
Spróbuję wybaczyć mamie, mam taki właśnie zamiar- wybaczyć jej, jak najlepiej potrafię. Jeszcze jestem na etapie emocji i wkurzenia, ale to minie : ) W końcu każdy działa z takiego poziomu swiadomosci, na jaki go stać w danym momencie, ja nie jestem wyjątkiem, więc mogę mamie to odpuścic.
Hehe, dobre z tą tłustą obelgą :)
W sumie ciekawy trop z tą samotnością.. Może faktycznie mamie podświadomie chodziło o to, abym nie odeszła

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-11-17, 23:36:51 »
Indra
Następnym razem zapytaj się mamy czy się zakochała i jej się miłość rzuciła na łeb, skoro takie farmazony gada :D

I weź w ogóle nie gadaj takich rzeczy, że możesz nigdy nie mieć tego swojego wymarzonego partnera, bo wszechświat dla Ciebie nie ma czy z Tobą coś jest nie tak. Takie nastawienie jest zbyt okrutne wobec siebie. Nie bierz takiej opcji w ogóle pod uwagę.

Co z tego jakie Twoje ciało jest, a jakie nie jest? Myślisz, że to ma znaczenie dla miłości? Sądzisz że miłość trafia tylko do ludzi szczupłych?

Co z tego jaka się czujesz, jakie masz problemy - myślisz, że nie możesz być pokochana taka jaka jesteś? Sądzisz, że miłość jest tylko dla chodzących ideałów?

Miłość nie segreguje, nie wybiera, nie odrzuca. Miłość po prostu płynie tam gdzie jest zapraszana. To jest tylko kwestia przyzwolenia. Masz pełne prawo i pełne możliwości zaproszenia miłości do siebie już teraz, gdy jesteś taka jaka jesteś. To jest tylko kwestia Twojej decyzji, że pozwalasz się kochać i być kochaną taką jaką jesteś, z tymi wszystkimi wadami, problemami. Nie potrzebujesz cudzego pozwolenia, aprobaty czy zgody. Tu się dogadujesz sama ze sobą i tylko Ty podejmujesz decyzję, tylko od Ciebie zależy jak to będzie.

Przyjrzyj się sobie bardzo uważnie, spokojnie i z akceptacją a sama zauważysz, że jest w Tobie wspaniała osoba, emanująca boską zajebistością, z której możesz być w pełni dumna, bo to właśnie jesteś Ty. Znajdź ją w sobie i wyciągnij na wierzch tak, aby inni również mogli zobaczyć - to tylko kwestia czasu, aż ktoś się w niej zakocha, czego Ci szczerze życzę :)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-11-17, 23:31:44 »
Indra
bralam udzial niedawno w ciekawych zajec okoloszkolnych:)bardzo ciekawych, ale nie o tym dzis:D
bylo-nie bylo-robilismy cwiczenie na koniec argumentow w dyskusji-gdy ludzie juz totalnie sa wyprowadzeni z rownowagi-wtedy mowia dokladnie to, co dla nich jest najwieksza obelga. U nas z tego byla kupa smiechu, bo kolezanka do kolezanki powiedziala per Ty tlusta osobo, tyle ze ta do ktorej skierowano wypowiedz wazy jakies 46kg i ma problem z przytyciem od lat:)Jak rozebralismy ten jej epitet okazalo sie, ze rzeczywiscie mama uwazala ze jest tlustym niemowlakiem. Ale znowu to osobna historia
Per analogiam:)
Sprobuj wybaczyc mamie, ze tak sie bala samotnosci, ze chciala zakazic nia Ciebie, zeby samej sobie zapewnic towarzystwo

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-17, 23:30:33 »
BR
Oj tam, kto by mnie tam kochał ;)) nie widzę zupełnie tej opcji. Zresztą nawet nie o to chodzi. Ja nie wierzę, że w ogóle istnieje ktoś dla mnie, a nawet jeżeli, to na pewno nie byłabym dla niego wystarczająco dobra- jak zawsze.
Ale ja nie o tym miałam...
Mama owszem, niby chce mnie ostrzec przed pułapką, w którą sama wpadła, jednak nie mam zamiaru słuchać rad kogoś, komu się na danym polu w życiu nie układało. Chcąc nauczyć się gotować nie proszę o wskazówki i doświadczenia kogoś, kto pali każdą potrawę i nawet jajecznicy dobrze przyrządzić nie potrafi.
Uwagi mamy mnie nie dolują, tylko irytują. Czuję złość na jej presje, które wcale nie wypływają tylko z chęci chronienia mnie. Podświadomie czuję, że na poziomie intencji z jej strony ma miejsce jakaś zazdrość i parcie, abym ja nie miała lepiej, niż ona. Może demonizuję, ale tak mi się wydaje.

Twoja rodzina to niezle jechała, nie ma co :)) Dorosłą kobiete chcieli na uwięzi trzymać, w strukturze idiotycznych zakazów i nakazów rodem z KK.  Gratuluję, że się od tego uwolniłaś, brawo :)
A ja z mamą nie chcę już tematów związkowych poruszać, mam nadzieję, ze wiecej nie bedzie z tym wyjeżdzać po prostu

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-11-17, 23:25:05 »
Ten proces ,ktory robimy to jest ogolnie oczyszczanie kobiecosci-a na to sklada sie naprawde duzo rzeczy,rowniez wyglad zewnetrzny -mysle ,ze to normalne ze to Ci wywala tez teraz.Ja to przerabialam we czwartek i naprawde az sie zdziwilam,ze ja jeszcze mam takie mysli na temat swojego wygladu.Ale wyszlo,wlaczylam to do swojej modlitwy wtedy i poszlo sobie:)
Jak przerabialam seks to tez niezle kwiatki wychodzily:)A na straznikow czekam z otwartymi rekoma niech sie ujawnia teraz -albo zamilcza na wieki!!:))

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-11-17, 23:16:17 »
Indra,

to jest mocno chamskie ze strony Twojej mamy. Niby próbuje Cię ostrzec przed takim życiem, którego sama doświadczyła, ale to niczego nie usprawiedliwia. Nie słuchaj tego i powiedz jej, że następnym razem będziesz zmuszona się rozłączyć gdy zacznie poruszać dołujące kwestie. Swoją drogą nisko się oceniasz ;) ludzie na siebie trafiają i nikt nie jest idealny, po prostu pasują do siebie bardziej lub mniej. To co opisujesz to taka walka z pijawkami, które ssą energie z tych samych ran.

Dzisiaj uzdrawiałam dużo wstydu i poczucia winy za seks - także zdenerwowanie za te awantury, że w ogóle śmiałam pójść do łóżka z partnerem - bo za szybko, bo coś tam. Pod koniec zaczęłam się śmiać. Boże, przecież ja od dawna jestem pełnoletnia! Rodzice bardzo rzadko dostrzegają i rozumieją taki stan rzeczy. Każdy z nas ma prawo do układania sobie życia a rodzice zazwyczaj nie pozwalają dzieciom doświadczać czegoś zdodnego z ich normą rozwojową. Ciało coś mówi, emocje, uczucia, a rodzic - nie, bo nie i zabrania doświadczać, szukać, szkaluje poczuciem winy. To jest wręcz śmieszne, ale trzyma mocno i karze się podporządkować.

Powiedz mamie - Mamo, ale ja chcę być szczęśliwa i zaryzykuję! Właśnie tak zrobię, bo co mam do stracenia? może być tylko lepiej. Skoro teraz jestem nieszczęśliwa a Twoim zdaniem w związku też będę, to zamierzam zaryzykowac i otworzyć się na coś najpiękniejszego w moim życiu.

Nawet jeśli czujemy sie nieatrakcyjni, w postrzeganiu potencjalnego partnera może być zupełnie inaczej. On może z różnych powodów dostrzec bardzo wiele, jak nie własne odbicie ;) i pokochać całym sercem.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-17, 23:13:41 »
Oj tam, okulista niepotrzebny ;) Mordę możę i mam w miarę wyjściową, ale reszta do naprawy;) Zle się ostatnio czuję ze swoim ciałem, ale i to może byc jakoś z mamą powiązane. W końcu już jak byłam w jej łonie słała mi presje róznego rodzaju, m. in. po to, aby zaniżyc mi samoocenę. Czuję się tłusta i nieatrakcyjna.
No nieważne, w każdym razie chodzilo mi o to, że ok, mogę nie mieć nigdy partnera, ale niech tak będzie z mojej własnej "winy" lub dlatego, że wszechświat nie ma w puli tego dla mnie, a nie dlatego, że moja  mama tak chce.

Ale w sumie dobrze, że mama się uaktywniła, to mnie wkurzyło i tym bardziej chcę się uwolnić od jej strażnikowania:)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-11-17, 23:08:57 »
Indra

Ja uwazam zdecydowanie,ze to majowska fala psa:))Pisalam w innym watku ja i KorneliaX mialysmy prawie identyczne spotkania ze swoimi straznikami ,teraz musza troche bardziej popracowac bo widza co sie swieci:))
A z ta nietrakcyjnoscia to faktycznie chyba czas sie wybrac do okulisty:)

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-17, 23:04:59 »
Indra
"Owszem, to BARDZO prawdopodobne, że będę zawsze sama, ale niech tak będzie dlatego, ze jestem po prostu nieatrakcyjna"

Sorki Indruś ale chyba bardzo mocno wzrok Ci się pogorszył.... chyba trzeba do okulisty Ciebie wysłać ;)) Bo ja widzę w Twoim awatarze bardzo atrakcyjną panią :)


Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-17, 22:44:57 »
Kurde, albo to majowska fala psa, albo nie wiem już co. Mama mi nadal strażnikuje albo próbuje to robić. Ja ją zwalniałam z tej służby, ale może mało skutecznie jeszcze :/
Znowu mnie dziś przestrzegała przez telefon, żebym broń Boże nie zakochała się w nikim nigdy, że miłość to największe zło, że to gorsze niż choroba i odbiera rozum. Mam być zawsze sama, czasem mogę się z kimś luzno spotkać, ale nic poza tym :D
Prawdę mówiąc to mnie to wkurzyło.
Owszem, to BARDZO prawdopodobne, że będę zawsze sama, ale niech tak będzie dlatego, ze jestem po prostu nieatrakcyjna, a nie dlatego, że moja matka sobie wymyśliła taki plan na życie dla mnie!!! strażnikom mówię stanowcze NIE!

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-11-17, 20:48:30 »
Iustitia
:)))))))))))Sorki,ze nie uwazam ,Cie za taka madra na jaka sie kreujesz:)
No i co z tego. Przecież to nie moj problem