Grażyna Anna
Spróbuj się wyciszyć i skupić swoją uwagę na sercu.Zaufaj sobie ,nawet jeśli twoje życie .....
Spróbuj porozmawiać ze sobą i dać sobie ochronę.Ja czuję ,że pewne osoby mają dostęp do twojej korony i trzeciego oka.Dobrze spalić połączenia karmiczne z tymi osobami i wysiłek trzymania ich przy sobie ,chodzi o energie.Spalić ,albo w świetle ,albo mocą swej świadomości.Ania ,ale tam jest silny przymus spełniania zachcianek tych osób ,te osoby kiedyś cie skrzywdziły mocno ,nawet zabiły .Musisz zwrócić wszystkim tym osobom wolność umysłową,bo jest nawet ingerencja w umysł .Odpuść sobie i innym Jak niektórzy chcą umierac to niech umierają ,to ich wola ,jak inni chcą szaleć ,to niech szaleją ,ale ty nie podtrzymuj ich na siłę ,wola jest wolą ,innych życie nie zależy od ciebie ,innych choroby nie zależą od ciebie ,ty nie zależysz od nikogo ,odnajdź w sobie radość ,spójrz na nich jak na istoty ,które wołają o pomoc ,ale nigdy nie patrz z pozycji ofiary ,bo zobaczysz to ,co cie zbije z nóg.A i w poprzednich wcieleniach rzucałaś na nich jakieś klątwy cygańskie ,bawilaś się czarną magią ,i to cię zatrzymało jakby w tamtym czasie którąś nogą.Zwróć sobie wolność od wszelkich negatywnych praktyk karmicznych i od przymusów odgrywania tego na nowo ,chcesz wolności ,pozwól ty osobom robić tak jak chcą ,a ty masz być zdrowa psychicznie i wolna ,to Twoje boskie prawo
Modlitwa o uwolnienie od pecha życiowego
Modlitwa ta powstała dla tych, którzy mają przeświadczenie, że prześladuje ich życiowy pech. Takich osób spotykam w swojej pracy wiele, ale największe wrażenie zrobiła na mnie historia ostatnich lat życia, pewnej mojej znajomej, której wciąż przytrafia się coś złego.
Jej przypadek nadawałby się na ciekawy scenariusz filmowy, ale jej zapewne nie jest do śmiechu, gdyż jej poczucie pecha bardzo się zdemonizowało w jej wyobrażeniu, co doprowadziło do tego, że zaczęła bać się życia. Boi się wyjść do ludzi, boi się podjąć pracy, boi się odezwać do innych na ulicy w przekonaniu, że jej pech przejdzie na innych. Ze smutkiem patrzy na pary, marząc w duszy o związku, ale jest jednocześnie przekonana, że jeśli kogoś pokocha, to spotka go na pewno coś złego.
W jej przypadku nie tylko działały klątwy, ale znacznie coś większego. Ona utknęła wręcz przekonaniu i to na bardzo wiele wcieleń, że jest ,,Jonaszem?, że przynosi ludziom pecha, a uwierzyła w to, doświadczając w jakimś wcieleniu jedynie sytuacji, gdy ją oskarżono o spowodowanie zatonięcia statku i to tylko dlatego, że była dziewczyną i zapragnęła być marynarzem. W świecie marynarzy panuje dużo przesądów, a zrzucanie winy na kogoś za to, co się stało, jest bardzo popularne.
Niestety, tuż przed śmiercią, gdy unosiła się na wodzie, wśród innych członków załogi, trzymając się jakiejś beczki, usłyszała, że jest winna temu zdarzeniu, bo jest kobietą. W tamtej chwili, czując strach i zbliżającą się śmierć, pod wpływem emocji wzięła sobie bardzo do serca życzenia, które usłyszała od innych marynarzy i przeniosła je w duszy aż do obecnego wcielenia, w przekonaniu, że rzeczywiście jest "Jonaszem".
W tym przypadku, okazało się, że dojście do prawdy, stało się lekarstwem dla kolejnych przekonań, które utworzyła moja znajoma w przekonaniu, że musi potwierdzić, że to, co złego spotyka innych, dzieje się z jej powodu. Nie zawsze jednak wystarczy dotarcie do prawdy karmicznej. W niektórych przypadkach, poczucie pecha, nałożonego przez życzenie lub klątwę od innych, potrafią nałożyć się własne życzenia i przekleństwa. W takim przypadku potrzeba jest praca oczyszczająca na wielu płaszczyznach duszy i trwa to spory czas, zanim ściągnie się energię klątwy z każdego obszaru życia danej osoby.Przy okazji zamieszczam modlitwę dla ciebie.
Modlitwa o uwolnienie od pecha życiowego
Niech już w tej chwili dokona się uwolnienie mojej duszy od energii wszelkich życzeń, które zostały posłane mi przez moich bliskich, przez moich znajomych oraz tych, których nigdy nie miałam okazji osobiście poznać, a którzy znają mnie lub o mnie słyszeli.
Niech uzdrowi się we mnie każda forma intencji, z jakimi przyjmuję cudze, szkodliwe życzenia. Niech uzdrowi się wszystko to, co sprawia, że się przejmuję jeszcze tym, co życzą mi inni ludzie. Niech uzdrowi się we mnie każdy wzorzec poczucia winy wobec tych, którym pozwalam dotrzeć do siebie, do moich uczuć i je niszczyć, przez zaniżanie mojego poczucia własnej wartości.
Nich uzdrowi się we mnie każde przekonanie, które sprawia, że daje wiarę cudzym słowom, że chcę się podświadomie przekonać o skuteczności ich negatywnego działania, że pozwalam sobie na to, aby przyjmować energię, wkładaną w słowa i myśli, kierowane w moim kierunku.
Jestem gotowa uzdrowić mój podświadomy stosunek do mnie samej, do mojego życia, pracy, ludzi, bliskich, rodziny, przyjaciół, znajomych, partnera i do tego, co sama sobie i im życzę. Niech uzdrowią się we mnie wszelkie negatywne intencje, z którymi kieruję jeszcze złość, w postaci konkretnie formowanych myśli, słów, życzeń i klątw w stronę samej siebie i innych. Niech uzdrowi się we mnie wszelka chęć karania innych, poprzez składanie im życzeń, by przekonywali się, jak to jest, czegoś negatywnego doświadczać.
Jestem gotowa na wewnętrzna przemianę, by stać się świadomą samej siebie, moich myśli i słów, które wypowiadam. Jestem gotowa na wewnętrzne uzdrowienie, wszelkich wzorców żalu do samej siebie, do Boga, do świata, do ludzi, do bliskich i do każdej jednej osoby, do której kieruję mój wewnętrzny żal, że coś mi się nie udaje zrobić, że czegoś nie mogę osiągnąć. Jestem gotowa tak pokierować moim rozwojem, by odnaleźć jak najwięcej inspiracji w moim życiu, w tym, jak tworzę mój wewnętrzny świat. Jestem gotowa na przejawienie pełnej świadomości wewnętrznej, by odnaleźć harmonię w porozumieniu z samą sobą, z moim otoczeniem.
Jestem na to gotowa. Niech tak się stanie.