Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 416177 razy)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 18:28:01 »
W związku z powyższym insynuacje, jakobym twierdziła, że nie chcę uzdrowić zranienia, czy wybaczyć "bo nie", jak napisała Iustitia, wynikają nie tyle z nieporozumienia, co – jak podejrzewam – ze złej woli z jej strony, albo z niemożności wyciągnięcia logicznych wniosków z czyjejś wypowiedzi. Bądź też z jednego i drugiego.

Iustitia,
z moich obserwacji: uciekłaś z CUDu, bo wdawałaś się tam niejednokrotnie w różne walki słowne (i ponoć nie tylko słowne) i podejrzewam, że po prostu Cię to przerosło (miałaś już dość). Jednak zważ na to, że jeśli nie zmieniłaś swoich intencji, to nic Ci nie da to, że odcięłaś się od swojej niewygodnej dla siebie przeszłości. Nawet na spokojnym forum można zrobić rozpierduchę. Tylko po co?

Felicite
w tonie wytykania   i sugerowania "rozpierduchy" to ja nie będę rozmawiać. Masz anse, urazy to pogadajmy na priv.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 18:25:47 »
Indra

Nie akceptowal Twojej nadwagii,a on jak wygladal?Mial z tym problem?Bo moze Ty po prostu bylas dla niego lustrem w ktorym widzial to czego nienawidzi u siebie?
Moj ojciec nienawidzil nigdy u mnie tego ,ze jestem samodzielna i potrafie sobie sama pomoc nawet jak wszyscy sa przecieko mnie.Pozniej okazalo sie ,ze mial takie marzenia jak byl malym chlopcem,aby calkowicie uniezaleznic sie od swojej rodziny,zyc na wlasna reke,nie prosic ich o nic.Nie mogl tego strawic,ze ja taka gowniara moge tego dokonac w bardzo mlodym wieku ,a on mimo ze jest mezczyzna w srednim wieku dalej ma z tym klopoty...

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 18:22:56 »
Indra
Masz w sobie dużo mądrości, poradzisz sobie ze wszystkim <3

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-21, 18:18:07 »
 Inga
 Przede wszystkim nie akceptował mojej nadwagi, nie był w stanie tego znieść. A tak poza tym to nie angażował się w moje wychowanie, generalnie miał mnie głęboko w dupie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 17:58:34 »
Indra
A Twój ojciec co do Ciebie czuł?

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-21, 11:31:59 »
 Dziękuję :*  Wszelkie wsparcie mi się teraz przydaje, jakoś czuje się strasznie w tym wszystkim zagubiona, jakbym nie umiała sama sobie poradzić, a przecież mam w Sobie wszystko, czego potrzeba do uzdrowienia, choć niestety w tym temacie tego nie czuję. Chyba emocje zaślepiają mnie.
 Uspokoję się nieco i wejdę w tą medytację, poproszę Boga i Opiekuna o wsparcie, może coś mi się wyklaruje. Dzięki :*

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 11:06:35 »
Indra wejdź w to nieczucie do Ciebie przez Niego jak najmocniej, zobacz co sie tak naprawdę stalo przez Niego i puść. Możesz poprosić Opiekuna, Oświeconych, Boga o pomoc, obecnosć i bezpieczeństwo podczas calego  procesu. Wsparcie ode mnie masz:*

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-21, 09:36:59 »
 Seba
 Hah, dziękuję :) :*  Nie wiem, czy na przekór sobie, pewnie tak, bo przecież tak sama sobie szkodzę. Takie tylko wczoraj miałam wywalankowe przemyślenia, dziś już jest lepiej.

Karina
Bardzo fajny cytat, podoba mi się :) Jak mi wychodzą te moje emocje w temacie to niestety jestem od mojego Zródła odcięta, dlatego tak mi się świadomość zawęża. Już nie wiem, co z tym począć- pracuję z RW, z EFT, z modlitwą, medytacją, z ankietami Zdrowej Duszy, a ten problem ciągle powraca. Zamiast skupić się na miłości w sobie i na tym,  że tak wiele osób mnie docenia to ja cały czas międlę emocje, że ON nic do mnie nie czuje. To albo jakaś mega karma do tej osoby albo mi już po prostu odbiło :D

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-07-21, 08:24:47 »
Indra, piękną i fajną jesteś istotką na co zwracam uwagę nie od dziś. Ta Twoja wiara w niezasługiwanie to chyba na przekór sobie :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-21, 08:01:09 »
Indra,

to jest z Tobą nie tak, ze uwierzyłaś, ze nie zasługujesz na miłość, stąd frustracja, teraz wystarczy się przeorganizować.:))

I pamiętać, ze jest w Tobie Źródło, które się kocha w Tobie 24 h/dobę czy tego chcesz czy nie.:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-20, 22:14:42 »
To i ja się wywnętrznię. Uświadomiłam sobie, że paradoksalnie jednak łatwiej mi wierzyć, że nie jestem wystarczająco dobra, aby mnie kochano, że czegoś mi brakuje, że to ze mną coś nie w porządku, że to moja wina. Bo jeśli jednak jestem wystarczająco dobra i zasługuję na miłość i wszystko jest ze mną w porządku, a mimo to tej miłości nie mam, nie otrzymuję jej, to jest to ogromna niesprawiedliwość- jedna wielka frustracja.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-20, 19:38:17 »
Szafirku, dobrze, że się wypisałaś tutaj :) :*

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-20, 17:02:49 »
Tak teraz sobie pomyślałam, że pierwszy raz korzystam z tego wątku w takim sensie jakim jest jego przeznaczenie czyli oczyszczanie. No ale może jakoś przeżyję ten "pierwszy raz" ;)) w kąciku oczyszczania  i wypiszę się chociaż w jednej sprawie, po której dosyć długo miałam przysłowiową "zgagę". Uczestniczyłam w webinarze, na którym był prowadzony wykład, który trwał około godzinnki. W trakcie wykładu czat był wyłączony aby móc się spokojnie i całkowicie skupić na przekazywanych informacjach. Po zakończeniu webinaru czat został uruchomiony aby móc prowadzącemu zadać swoje pytania w interesujących kogoś kwestiach. No i to co się zdarzyło, to mówi się czasami że to "normalne" - niekiedy w internetowym swiecie "tak sie zdarza"..... (wiadomo, anonimowość niektórym daje "pole do popisu"....)  Kilku trolli potrafiło tak zakłócić część z pytaniami, że trudno już było później prowadzącemu normalnie poprowadzić tą część wykładu. W tych beznadziejnie "chamskich" odzywkach i tekstach nie było możliwości doszukać się sensownych pytań, które zadawały inne osoby, bo ginęły w tym "syfie" (sorki za wyrażenia ale tak to wyglądało) wypisywanym przez "trolli". MASAKRA!!
Ogólnie jeszcze jakiś czas po tym co się tam wydarzyło czułam duży niesmak i rozgoryczenie..... :-( Po tym co te osoby wypisywały, nie trudno było się domyśleć, że zajmują się podobną tematyką i prowadzącego postrzegają jako "konkurencję". Ogólnie w Polsce to kultura "w sieci" jeszcze często bardzo wiele pozostawia do życzenia. Ale również kultura prowadzenia własnych firm, zasady zdrowej konkurencji, fair play to często jeszcze odbywa się w bardzo nieciekawej atmosferze. Dużo w tym wszystkim takiej walki, dzikiej konkurencji, zaborczości, myślenia tylko o własnym interesie, brrrr.....
To smutne.... :( Jakoś kompletnie nie można się odnaleźć w takiej "pop***rzonej" rzeczywistości  :( Albo że wewnętrzna wrażliwość, delikatność, subtelność jest postrzegana często jako "słabość", bo przecież w dzisiejszym świecie "trzeba mieć twardą d....." i jak się ją posiada no to jest przecież wtedy zaradność, cool, przebojowość.... masakra.....co za pomylenie pojęć!..... i najlepiej to jeszcze chodzić z wiecznie wymalowanym uśmiechem na twarzy mówiącym że wszystko jest w porządku, bo wtedy to też świadczy o tym że człowiek "sobie radzi" w życiu.....

Uff....

Sorki za niektóre wyrażenia ale nie znajdowałam innych słów na określenie takich zachowań

Bardzo się cieszę, że na tym forum jest miło, kulturalnie i jest dużo wolnej przestrzeni do rozmów, wymiany doświadczeń, dzielenia się wiedzą i możliwości otwartego wyrażania siebie :))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-17, 23:02:00 »
Ja się załamię. Ledwo 3 dni temu musiałem formatować kompa i przy okazji straciłem kilka rzeczy, a teraz padł mi monitor. Jak tak można wyłazić z taką destrukcją w to co dla mnie najcenniejsze? Chlip.

Na szczęście mam jeszcze w zapasie laptopa...

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-07-17, 22:18:59 »
Feli

Cytuj
ależ "uciekanie gdzieś myślami" to wcale nie jest medytacja :P
Medytacja w ruchu polega właśnie na byciu TU I TERAZ (byciu całkowicie trzeźwym, przytomnym i skupionym na tym, co się robi w danym momencie :)

A no widzisz! to niezle sobie "dodalam" :-))