Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 415561 razy)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-17, 21:35:51 »
Laka,
Cytuj
Tak myśle sobie ze czasem ktos nie medytuje, ale medytuje... nie zdajac sobie sprawy ze to robi, nie zwraca na to uwagi a jest to naturalne dla niego. I to dlatego twierdzi ze nie medytuje. Ja tak medytowałam sporo zycia zanim sie zajelam swiadomym rozwojem. Samo sie to dzialo, zwykle pod wplywem przyjemnego kontaktu z naturą:) Nie bylo tak, ze siedzialam w lotosie i medytowalam, jakby mnie ktos zapytal o to czy medytuje, odpowiedzialabym, ze nie.

mam podobnie. Nie medytuję, w takim ogólnym rozumieniu, nie siadam specjalnie w lotosie, nie mam przeznaczonego na to specjalnie czasu, za to często jak jestem w naturze, mam wrażenie, że się z nią kontaktuję, wyciszam, czasem stapiam, szczególnie w górach, gdzie czuję czystą energię, najlepiej na szczytach.

Na początku rd próbowałam medytować na siłę, ale potem stwierdziłam, że to nie dla mnie i mam swoją drogę i nie będę się męczyć. Inne rzeczy mi wychodzą lepiej więc na nich się skupię. Stopniowo pracując nad sobą, wpadałam w stany spokoju, idąc czasem ulicą ogarniało mnie takie głębokie uczucie, trwało jakiś czas i znikało. Czasem próbowałam je zatrzymać w sobie, ale wtedy tym bardziej znikało ;)

Ufałam swojej intuicji pod tym kątem, czułam, że stan medytacji jest naturalnym stanem dla każdego więc i dla mnie, a po prostu jest poblokowany. Więc skupiłam się na sprzątaniu i tak uzdrawiałam różne rzeczy, później już konkretne traumy, aż po poznaniu whh wchodziłam coraz częściej w cpl'bl (calm, peace, light, bright, i coś tam jeszcze czyli cisza, spokój, lekkość, jasność i jedna cecha której zapomniałam). Nie osiągałam i nadal nie osiągam cpl'ów na 100%, zazwyczaj dochodzę do 90 paru %, bo w pś jeszcze mam panikę, że to coś tak dziwnego i strasznego, że nie wiem co się stanie ;)
Ale to jest fajne, osiągam podobne stany po prostu inną drogą i czuję jak one coraz bardziej się nasycają we mnie w trwały sposób i przejawiam to w życiu. Odczuwam emocje, czasem jeszcze silne, ale nie mają one już takiego wpływu na mnie jak kiedyś, pozwalam sobie je czuć i im odchodzić, czasem się z nich śmieję. Mniej więcej czuję ile jeszcze przede mną roboty, wiem, że dążę do tego by przez cały czas funkcjonować w stanie cpl'u, ale już na szczęście te uczucia coraz bardziej mnie wypełniają, więc jest mi lżej w pracy nad sobą. Jeszcze dopuszczę do tego bardziej Boga i powinno iść całkiem z górki.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-17, 21:37:44 wysłana przez Karola »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-17, 21:12:52 »
Taka medytacja w ruchu to moze byc też tak, że ruch jest sposobem na wyluzowanie ciała. Nie chodzi tu o jakis męczący wysiłkowy ruch. Wyluzowanie ciała poprzez rozładowanie napięcia poprzez ruch. Przynajmniej na początku.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-07-17, 21:00:19 »
Mi się jednak najlepiej medytuje na leżąco. Robię wcześniej relaksację całego ciała, oddychanie czakrami. Wtedy jestem na tyle pełna energii, że nie zasypiam podczas medytacji. Udaje mi się medytować 2-3 razy w tygodniu, źle to na mnie wpłynęło gdy przed laty zmuszałam się do tego codziennie.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-07-17, 20:54:22 »
Inga
poproszę o dyskusję na priv /dlatego zostawiłam Ci meila/. To forum jest milym i przyjemnym miejscem więc uszanujmy to razem.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-17, 20:12:19 »
Ja bym to określiła, że to bycie tu i teraz, a jednocześnie bycie mocno w sobie:) Medytacja w ruchu. Bo gdy leżę z zamkniętymi oczami, albo siedzę, to jest trochę inaczej. Paradoksalnie łatwiej wtedy odpływam, zwłaszcza po aktywnym dniu gdy jestem zmęczona.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-17, 18:18:11 »
na Cudzie pisalaś, ze jak czulaś sie przez kogoś zagrożona to od razu wysyłalaś mu klątwy -

Nigdy czegoś takiego nie pisałam bo nigdy tego nie robiłam.
Na Cudzie nigdy do nikogo nie wysłałam klątwy, bo już czułam się na tyle lepiej że nie musiałam się w ten sposób bronić.

Mściłam się nieświadomie klątwami wiele lat temu na ludziach którzy mnie bardzo skrzywdzili i o tym pisałam na Cudzie.
Natomiast ty wraz z innymi 2 osobami na Cudzie obrzuciłaś mnie klątwami, z czego cudem udało mi się wyjść.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-17, 18:14:03 »
Wlasnie

jak odplywam myslami to sie czuje nieswojo....jakbym spala....a ja lubie siebie obserwowac....byc na miescu akcji cieszyc sie chwila i reagowac (dopiero tego sie nauczylam byc tu i teraz)....
prosic w modlitwie o pomoc, kreowac czyli marzyc, wyobrazac sobie, ze juz np. jestem bogata i stac mnie na to ...-jak przyjemnie jest byc nad morzem w gabinecie i lezec wysmarowana algami....duzo musialam sie koncentrowac aby byc przytomna i zrelaksowana, ale jednoczesnie dziekowac Bogu i nadswiadomosci za tak duzo.

 Przekonywac ps, aby sie przyzwyczajala...bo chce miec tego wiecej ;)

Cieszyc sie na nowe, ufac i byc ciagle zaskoczona, ze moze byc tak fajnie wszystko od gory zorganizowane ( jak potrzebowalismy np. wrocic do domu na przystanku pojawial sie nasz autobus) rzeczy sie dzialy precyzyjnie dopasowane.....a ja tylko bralam i musialam sie spieszyc aby za wszystko nadazyc dziekowac....

Jak jestem sama i czuje sie zrelaksowana to odplywam myslami....zamykam oczy i odpoczywam....co wtedy nie wiem...roznie to bywa:)

Amelko ...chyba nie wyrazilam sie jasno przepraszam Cie...chodzilo mi o to, ze mozna medytowac ( rozmawiac) z roznymi adresatami ale bedac skupionym na tej czynnosci bez potrzeby lezenia w pustym pokoju godzinami itd .....teraz wiesz, ze jest fajnie byc tu i teraz....ja tez czesto uciekalam myslami ale nie wiedzialam gdzie i po co....potem myslalam, ze to jest medytacja i stwierdzilam...ze jesli tak to nie moze byc to tworcze.

No i wtedy przeczytalam o prawdziwej medytacji i ucze sie nadal...

Feli mam nadzieje, ze dobrze to ujelam...;)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-17, 17:43:45 »
Amelka,
ależ "uciekanie gdzieś myślami" to wcale nie jest medytacja :P
Medytacja w ruchu polega właśnie na byciu TU I TERAZ (byciu całkowicie trzeźwym, przytomnym i skupionym na tym, co się robi w danym momencie :)

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-07-17, 17:33:27 »
Ha! to ja medytowalam nawet wtedy jak maz cos do mnie mowil, o czyms opowiadal, np. o ksiazce ktora wlasnie czytal. Bardzo czesto uciekalam wtedy gdzies myslami. Ale teraz juz sie pilnuje bo mi zal bylo ze on sie produkuje a ja gdzies tam daleko dryfuje. Odkad sie pilnuje, zauwazylam ze to fajne, byc tu i teraz. Nie wiem czemu uciekalam, ale mialam to od dziecka.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-17, 16:21:13 »
Ja tez myslalam, ze prowadze dialog wewnetrzny...ale potem trafilam na art. Ani Atras....ze nie trzeba plackiem lezec,lub izolowac sie itp...aby medytowac....ucieszylam sie bo kiedy chce wirtualizowac to mam potrzebe zamkniecia oczu i zrelaksowania sie. Ostatnio na wczasach ktoregos dnia bylam od rana nieobeca duchem...nawet moj maz zauwazyl i pytal co sie ze mna dzieje....jakbym spala wew. To bylo troche uciazliwe...bo ja chcialam byc na calego tam....ale jakby moja dusza byla gdzies indziej czyms innym zajeta...ciekawe.....

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-17, 15:50:51 »
Laka,
też tak myślę. Ja np. tak miałam z modlitwą. Choć z medytacją też tak bywało. Dopiero po jakimś czasie zdałam sobie sprawę z tego, że medytuję znacznie częściej niż mi się wydawało.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-17, 15:32:58 »
Olga

Tak myśle sobie ze czasem ktos nie medytuje, ale medytuje... nie zdajac sobie sprawy ze to robi, nie zwraca na to uwagi a jest to naturalne dla niego. I to dlatego twierdzi ze nie medytuje. Ja tak medytowałam sporo zycia zanim sie zajelam swiadomym rozwojem. Samo sie to dzialo, zwykle pod wplywem przyjemnego kontaktu z naturą:) Nie bylo tak, ze siedzialam w lotosie i medytowalam, jakby mnie ktos zapytal o to czy medytuje, odpowiedzialabym, ze nie.

To z poprzednich wcielen moze się spontanicznie odnawiac.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-17, 15:24:54 »
Michał,

Z mojego doświadczenia wynika, ze brak docenienia tego, co już się osiągnęło oraz własnego działania bieżącego, co już się ma wpływa bardzo blokująco na realizację czegoś więcej. Możliwe, ze podstawową rzeczą, jakiej warto byś poświęcił teraz więcej czasu, to docenienie - od najmniejszej nawet codziennej czynności, po wszelkie osiągnięcia, nawet jeśli dotychczas wydawały Ci się niewystarczające, bo np.; nie były osiągnięciem wymarzonego celu. Warto akceptować i doceniać każdy z kroków, przykładowo: wyprowadzkę od rodziców i mieszkanie w wynajmowanym mieszkaniu, jako krok w kierunku samodzielności lub oderwania się od rodzinnych wzorców; znalezienie lepszej pracy (choć jeszcze nie 100% takiej, jakbyś sobie wymarzył) itp.

Michał

  • Wiadomości: 108
  • Michał Blachowski
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-17, 12:24:11 »
Olga,
co tych celów, wiesz one mają różny "kaliber" od czucia się po prostu dobrze z sobą samym do posiadania własnego mieszkania :)
No jest ich kilka. Zarówno materialnych i duchowych. Nie wiem do końca w czym jest problem, ale trudno mi postawić sobie cel doprowadzić do pełnej realizacji. Nie wiem czy to kwestia niekonsekwencji, niecierpliwości czy czegoś innego. Czasem mam wrażenie jakbym kręcił się w kółko. A może po prostu nie doceniam tego co już udało mi się osiągnąć.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-17, 11:44:45 »
Michał, nie wiem jaki cel masz na myśli, ale może pomogły by też jakieś sesje nt odblokowania mocy kreacji? I wiary w swoją Moc. Ja np miałam z tym problem, właściwie to nie pozwoliłam sobie z niej kożystać. Z bardzo ważnych powodów :p