Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 413950 razy)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-07-16, 22:06:44 »
Inga
O, chyba już wiem o co chodzi.
Nie znając mojej prywatności pomyślałaś, że jestem Twoim wrogiem, bo tak mnie odbieralaś na tamtym forum, a tu odbieralaś mnie zupelnie inaczej. Ja się cieszę, że możemy fajnie rozmawiać ale rozumiem Twoje zaskoczenie i zdziwienie.

AlohaState

  • Administrator
  • Wiadomości: 419
    • pozytywneinspiracje.com
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-07-16, 21:58:43 »
Inga - o co chodzi? Iustitia ma obecnie ważne powody, by zachowywać anonimowość. Jako administrator to szanuje i stąd dbam o zmoderowanie wątków, w których anonimowość Iustiti zostaje bardziej naruszona - tym bardziej, ze kilkakrotnie podkreślała chęć i potrzebę tej anonimowości w swoich wypowiedziach. Jeśli miałabyś taką potrzebę i wolę, Twoja tez została by uszanowana.

Edit: Poprawione zostało oznaczenie zmoderowania wypowiedzi (niespecjalnie ominięte) - tak, by było oznaczone tak, jak wcześniejsze w tym temacie.

Czemu uważasz, ze odbywa się to kosztem innych?
« Ostatnia zmiana: 2012-07-16, 22:02:06 wysłana przez almighty »

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-07-16, 21:56:34 »
Grając brudno na pewno mozna zajść daleko w rozwoju ale na pewno nie można się oświecić.
Inga, Ktoś mi zrobił piekło w życiu tylko dlatego, że uznal że ja na to zasługuję, bo ośmielam się pisać na Cudzie i nie nagradzać oklaskami. Możesz się dziwić, ale mi nie jest miło czytając do dzisiaj z tego powodu paszkwile na moj temat. Chcesz, możemy porozmawiać prywatnie poza forum zostawiam Ci meila, TYLKO proszę nie łącz mojej sytuacji z tym forum... carrie-big@gazeta.pl

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-16, 21:51:25 »
Grając brudno na pewno mozna zajść daleko w rozwoju ale na pewno nie można się oświecić.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-16, 21:32:54 »
Szkoda że chroni się pewne osoby kosztem innych.
Ja czuję się okropnie.
Straciłam zaufanie do tego forum.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-16, 20:05:43 »
Olga
"Zrozumiałam, że Bóg pojawia się we mnie gdy ja zgadzam się na siebie i nie ma innej drogi."

:) Ostatnio też do podobnych wniosków dochodzę. Choć zgody na siebie jeszcze nie ma, powoli się zaczynam przekonywać, że taka jaka jestem jestem wystarczająca.
NO i zainspirowałaś mnie tym zbadaniem drogi życia:)

"Widzę, ze gdy teraz, pozwalam sobie na siebie, na mój plan na to zycie, gdy pozwalam, akceptuję moją podświadomość, jej zabawne, lecz nie szkodliwe przekonania"
Fajne to:-)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-16, 19:15:56 »
Olga, fajnie się czyta coś takiego, cieszę się:)))

Ja wyznam, że chyba mi coś zeszło, bo jakoś mi lepiej, nie czuję już tego bólu i tęsknoty- oby na stałe! ihaaa!!!! :))))

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-16, 19:03:30 »
Zrozumialam i przyjełam do siebie coś z czym mam na bakier, czyli temat zgody ze sobą. Po sesjach nt drogi życia, odkrywania jej, mozliwych wersji, moich intencji, przeszkód- to wpłynęło na mnie silnie, nawet bardzo silnie. Bo po odrzuceniu tych wszystkich " oj nieeee" poczułam wewnętrzną zgodę na wyrażanie siebie taką jaką jestem i wewnętrzną zgodę na plan który się kreśli. Zrozumiałam ze od 2 tysięcy lat, mniej więcej, idę pod prąd, tak totalnie. Niechciałam słyszeć o pewnych rzeczach. Zwątpiłam w siebie. Co ciekawe, w Boga nigdy nie zwątpiłam. Czułam jedynie, jak bardzo jest on łaskawy i jak bardzo nie umiem juz wrucić do tego stanu świadomości. Zrozumiałam, że Bóg pojawia się we mnie gdy ja zgadzam się na siebie i nie ma innej drogi. Mozna osiagnąć wysoką świadomość, lecz nie ma oświecenia, pełni.
Widzę, ze gdy teraz, pozwalam sobie na siebie, na mój plan na to zycie, gdy pozwalam, akceptuję moją podświadomość, jej zabawne, lecz nie szkodliwe przekonania co do tego jak powinnam robic milion nieistotnych tak naprawdę rzeczy, na jej przywiązania, wogóle na to, jaką "siebie" wybrałam na to zycie, to pozwalam Bogu działac we mnie, w moim ciele, umyśle, sercu. W całym moim życiu.
Tylko żeby to w koncu przyjąć, musialam zobaczyc wyraźnie te drogi zycia, moment gdy stwarzałam siebie. To dało mi niesamowity dystans do rzeczywistości poprzez zrozumienie jej. szkoda ze wczesniej nie byłam na to gotowa:) Mam nadzieję, ze wywalanki będa przechodzić szybko i skutecznie. Pś szybciej przyjmuje Boga, gdy ja przyjmuje ją ;)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-16, 08:43:20 »
 Ależ ciężką noc miałam! mam nadzieję, że chociaż przy okazji coś się oczyściło...

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-15, 16:00:57 »
Bedac tydzien w Posce na wczasach w Pobierowie zdazylam przeczytac fajna ksiazke Waltera Makichena "Dzieciece dusze"...temat dla mnie goracy...bo wydaje mi sie, ze mam jeszcze kogos na tym swiecie powitac.
Duzo mi wyjasnil autor i wiecie co-  prokreacja jest jeszcze bardziej mistyczna niz by sie moglo wydawac.....fascynujaco opisuje o swiecie dzieciecych dusz i mechanizmach jakie zachodza miedzy np.matka a dusza dziecieca, o aporcji albo adopcji. Mam inne swieze spojrzenie i jest mi z tym dobrze,super ,ze moglam ja kupic pod wplywem impulsu.

Zakupione mam 2 ksiazki Alice Miller..ale czyta sie je trudniej....nic to damy rade...;)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-15, 10:03:08 »
Uświadomiłam sobie wczoraj dlaczego ostatnim razem, kiedy miałam do czynienia z inicjowanym połówkiem uzdrawianie było jakby szybsze, łatwiejsze, lżejsze, nie wiązało się z takim cierpieniem. Otóż wówczas z drugiej strony miałam bardzo duże wsparcie i pomoc, a tym razem jestem zdana tylko na siebie. Wtedy miała ta relacja szansę oczyścić się, odegrać i dopalić do końca, tym razem zostałam zupełnie sama w samym srodku swojego niespełnienia i muszę z tym sobie radzić, jak umiem.
J., dziękuję Ci za to, że byłeś te kilka lat temu tak otwarty na wspólne uzdrawianie, dziękuje, że mnie wspierałeś, pomagałeś swoją wiedzą i doświadczeniem i dzięku temu przeszłam ten proces w miarę bezboleśnie. Jestem Ci bardzo wdzięczna...

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-12, 23:19:45 »
Nareszcie pojawiła się przestrzeń do wybaczenia :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-12, 16:00:47 »
Grażyna,

zauważyłam, ze zwykle grasz w obronie, chociaż nie ma powodu ku temu, bo nikt nie atakuje.;))

Mam nadzieję, że już nie będzie mnie do tego ciągnęło :D

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-12, 15:59:50 »
I to nie tak do końca, że to tak łatwo i sprawnie.
Temat wałkowany od pół roku, w między czasie sesja regresingu i parę modlitw. Żeby tak łatwo poszło, to się musze tematem zmęczyć i mieć go powyżej dziurek w nosie. Wtedy rzeczywiście idzie rach ciach :D

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-12, 15:57:57 »
Grażyna,

zauważyłam, ze zwykle grasz w obronie, chociaż nie ma powodu ku temu, bo nikt nie atakuje.;))