Odpowiadajac w duchu forum powiedzialbym: "Z wnatrza. Poczujesz to, gdy bedziesz gotowa. Musisz tylko duzo medytowac. I odpowiedz jest w Tobie ale sluchaj tez innych. Prawda jest wewnatrz i na zewnatrz. A w ogole to nie ma prawdy bo zycie jest iluzja. Nie ma dobra i zla. Nas tez nie ma. Zycie to iluzja ego. Wyzbadz sie ego. Stan sie nieistnieniem. Odrzuc swoje cialo. Skup sie na celach wyzszych. Pomagaj wszystkim i badz dobra ale na nikogo nie marnuj swojego czasu i rob tylko to co niesie Ci oswiecenie. Ale tego dostapisz tylko nic nie robiac bo my sie rodzimy oswieceni tylko o tym nie pamietamy. Przypomnimy sobie nie probujac sobie przypomniec. Pewnego dnia bedziesz spacerowala z psem do warywniaka i LUP! ani sie spostrzezesz a Cie Oswieci. Tylko pamietaj, ze musisz byc na odpowiednim poziomie bo inaczej to oswiecenie moze trafic gdzies z boku np w psa albo trawnik. A jak bedziesz nastawiona na te fale to oswiecenie Cie odnajdzie i zrozumiesz wtedy cel swojego zycia czyli ze ono nie ma sensu i w zasadzie Twoje wszystkie wcielenia tez go nie mialy bo jest tylko TERAZ. Nie ma wiec przeszlosci ani przyszlosci, wiec czym sie martwisz? Bog jest miloscia, daje Ci to co dla Ciebie najlepsze, wiec jak bedzie chcial to sam Cie oswieci a jak nie to i tak nic z tego bo to niezgodne z boskim planem

Mam nadzieje, ze pomoglem (

)".
Ale tak nie powiem, bo tak nie uwazam.
Pytalem natomiast Ciebie o fizyczne odczuwanie oswiecenia boo jest to punkt wyjscia dla mojej odpowiedzi. Mam dwie i nie wiem, ktora jest prawdziwa.
Jedne rzeczy powoduja we mnie reakcje emocjonalne, puszczanie blokad, placz, szloch i zgrzytanie zebow, rozluznianie miesni i rozluznienie umyslu, po czym wszystko konczy sie przyjemna mgielka dookola albo poczucia mocy (w stylu znajdowania sie w cieplej kapieli i az mi przedramiona po czubki palcow pulsuja energia na 20cm).
Druga rzecz to chwilami calkiem naturalne, samoistne, zrozumienie natury sprawy rzeczy, ktora po prostu mi sie uswiadamia i wtedy jedyne stwierdzenie to poczucie prawdziwosci i glos w glowie mowiacy - no tak, przeciez to oczywiste, jak moglem tak dlugo dochodzic do tego. Ten stan nie wywoluje zadnych emocji ani reakcji a jedynie sprawia, ze widzi sie wiecej i czuje sie wiecej oraz jest sie bardziej otwartym na doswiadczanie i wszystko plynie szersza rzeka.
Teraz ponowie moje pytanie: ktore jest czym i jesl okaze sie, ze jedno z nich nosi slady podobienstwa do wspomnianej przez Ciebie teorii to moge sprobowac sie odniesc i uzasadnic zgodnie z tym co czuje.
jesli zas nie maja Twoje sugestie wiazku z zadnym z powyzszych to mowie wprost, ze nie znam odpowiedzi i moge sobie tylko dywagowac i teoretyzowac dla ogolnej radosci tego, ze ktos mnie moze bedzie sluchal i zainteresuje sie tym co powiem - ale to beda puste slowa bez tresci i wartosci
