Olga
Fakt, że tak działa nasz umysł. Po prostu, podobne przyciąga podobne.
Kiedy mamy szerszą świadomość, to "zaskakują" w naszym umyśle treści pisane przez osoby bardziej świadome.
Kiedy zaś nasza świadomość jest zawężona, to nam bardziej pasują teksty cyników czy sceptyków.
Mam wrażenie, że Magic jest obecnie na etapie rozliczania się z bajkami o Św. Mikołaju czy o jednorożcach i jeszcze nie odróżnia bajek od duchowości
No, ale nic nie wiem o duchowości, jaką lansowano w jego rodzinie. Może też to wszystko ktoś wkładał do jednego wora razem z channelingami
Kiedy ja fascynowałem się bajkami, to coś mi grało. Miałem przeczucie, że za bajkami jest ukryta prawda. Nie ta powierzchowna, tylko głęboka, duchowa, czy magiczna. Potem czytałem książki etnograficzne. I tam też pod zewnętrzną powierzchnią było coś, co przemawiało do mojej duchowości, Mianowicie, zauważyłem, że w rożnych stronach świata, w rożnych religiach, ludzie mają doświadczenia mistyczne i że owe doświadczenia są do siebie podobne.
Zdecydowanie niepodobne były objawienia narkotyczne, ale trudno oczekiwać jasności umysłu i wglądu w prawdę od kogoś, kto się nawalił.
I jak się naczytałem, to zacząłem medytować wg dobrych, sprawdzonych wzorców. Na szczęście, miałem w otoczeniu osoby, które do rozwoju duchowego podchodziły bez uprzedzeń, były natomiast wspaniałymi praktykami.