Autor Wątek: Motywacja  (Przeczytany 17070 razy)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-12-02, 23:01:06 »
Potęga marzeń (ang)
http://zenpencils.com/comic/161-shonda-rhimes-a-screenwriters-advice/

EDIT:
Zaktualizowano linki do standardu web 2.0.
« Ostatnia zmiana: 2015-01-12, 15:26:35 wysłana przez Lynd Seagull »

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-10-28, 18:48:03 »
A wiesz, że to by się zgadzało ? Poczucie siły a bardziej mocy własnej do zbudowania , wytrenowania żeby trzymały resztę jak mięśnie szkielet .
Skorzystam  z afek, te na bezpieczenstwo przydadza się bardzo.
Na wolność od ... także

Ja już nie wiem która jestem ta prawdziwa, toksyczny dom jak to w większości przypadków tragicznych wytwarza taką  atmosferę, która ściaga w dół. Gdy przebywam u rodziców kilka dni już mnie nie ma , przepadam gdzieś i dostrajam się do tego co jest. Później na zewnątrz musze dostrajać się do normalnego świata i gubię się w tym. A jak żyję sobie po swojemu mam poczucie winy i stale spodziewam się ich gromów albo Bóg wie czego bo nigdy nie byłam taka jak trzeba, dość dobra, dość niedobra itp. Nie odnalazłam siebie bo byłam takim pink pongiem. Ciężki temat, nie udźwignę próby opisania .

Do mamy jeśli coś dociera to na krótko, potem ona nadaje swój program .
Tak więc to tłumaczenie to strata energii, tato ma tu najwięcej cierpliowści , świętym będzie przy niej słowo daję :)
Co dziwne na jakimś etapie ubzdurałam sobie , że ja ich jakoś uratuję.
Jeszcze dwa lata temu miałam ku temu siłę i wiarę i wiedziałam jak ! A to wiedzenie opierało się na mojej sile i samostanowieniu jednak, nie wiem jak i kiedy ono przepadło , wyssało mnie ze mnie w taki sposób, że już momentami nie zależy mi na zyciu. Potem odbudowuje siebie i znów zależy. Tym sposobem kiedy równieśnicy idą jednostajnym tempem są dalej o krok niż ja rwąc się na fali do przodu by póxniej dać się cofnać na długi czas.

Boję się jednego- że nawet jesli psychicznie i emocjonalnie uwolnię się od nich i tak spotkam w zyciu podobnych ludzi i to się nigdy nie skończy. Co jest przecież irracjonalnym lękiem bo wzorce raz dobrze przerobione, emocje uwolnione, przebaczone nie wracają , otwiera się nowa, lepszej jakości perspektywa i oby się w końcu przede mną otworzyła a ja bym z niej skorzystała .

Dzięki Mateusz :)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-27, 23:44:19 »
Wilson

Trudności z kręgosłupem to brak wsparcia i lęki, zwłaszcza lęki o to, że sobie nie poradzisz, że zmuszana jesteś to zbyt trudnych zadań. Dlatego chodzi o to żebyś sobie wypracowała poczucie siły w sobie, programy wzmacniające kręgosłup.

Jak chcesz popracować, to radziłby na teraz pisać ze 4 afirmacje na wsparcie:
Bóg, wszechświat daje mi wystarczająco dużo wsparcia.
Ludzie dają mi...
Rodzice ...
Ja Wilson daję sobie
lub otrzymuję ...

Do tego, w dalszej perspektywie, przydadzą się afirmacje bezpieczeństwa. Jesteś bezpieczna wobec matki itp.
Dajesz sobie radę w ....

Potem możesz rozkminiać temat i dochodzić przyczyn, ale najważniejsze mimo wszystko afirmować, bo to pozwoli wzmocnić kręgosłup.

Cytuj
Kiedy wnioski? Nie wiem co to za karma z rodzicami , zaczynam się niszczyc zeby sie uwolnic albo za bardzo ich wyreczac co tez do zniszczenia mnie doprowadza. Mama zagnębi ojca goniąc go co dzien do pracy mimo chorób a on jej na to najcześciej pozwoli dla swietego spokoju, którego i tak z nia nigdy nie miał. Mielą mnie jak żarna w młynie? A ja w nie się wciskam bo mi zycie chyba nie miłe.

Nie wiem jak Twoja matka, ale kobiety potrafią tak wszystkich wokoło strofować. Nie raz widziałem jak kobieta musztrowała całą rodzinę włącznie z mężem, że nawet nie wiedzieli jak siedzieć przy stole, żeby nie ściągnąć gromów od matki. Wszyscy znerwicowani, przestraszeni, bo ciągle im się dostaje.

Chyba warto mamie tłumaczyć do czego prowadzi taka postawa, gnębienie i życie w stresie. Co jej się wydaje, że będzie rozkazywać wszystkim wokoło; każdy ma prawo do samodzielności, bo jest dorosły.
Ważne jest wyrabiać sobie poczucie niezależności psychicznej i emocjonalnej od rodziców, poczucie bezpieczeństwa.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-10-27, 13:53:57 »
Coś jest nie tak, coś wielkiego wyłazi na wierzch bo tydzień po tamtym nieszczęsnym zdarzeniu sprowokowałam u siebie kolejne, tym razem skonczyło się zastrzykami i zgrzytnieciem kregosłupa w 3 miejscach, 1 to juz przpuklina.
Wszystko co złe robię sobie będąc w domu u rodziców, kegosłup przestwilam sobie schodząc do piwnicy dokonczyc kiszenie kapusty bo tato zasnął robiąć przerwe na leki, chciałam sama, chciałam szybko, poturlac tą kamionke załadowana. Sory , że w dziale motywacja ale takową widocznie posiadam tylko z drugiego bieguna.Ten wpis pozwala mi zebrać zdarzenia w pewną chronologię.
Kiedy wnioski? Nie wiem co to za karma z rodzicami , zaczynam się niszczyc zeby sie uwolnic albo za bardzo ich wyreczac co tez do zniszczenia mnie doprowadza. Mama zagnębi ojca goniąc go co dzien do pracy mimo chorób a on jej na to najcześciej pozwoli dla swietego spokoju, którego i tak z nia nigdy nie miał. Mielą mnie jak żarna w młynie? A ja w nie się wciskam bo mi zycie chyba nie miłe.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-10-19, 12:58:04 »
Wczoraj objawiła mi się ukryta o ile można ją tak nazwać "motywacja" do szkodzenia sobie, w nocy coś mnie podkusiło żeby spróbowac surowej białej fasoli, która suszyła się na blaszce , zjadałam ok. 5 i była walka do rana, teraz mam uczucie jakby mi to wyżarło żołądek , jutro idę do lekarza. Jak mogę wytłumaczyć pś, żeby nie odgrywać się na sobie ?
To mi się skojarzyło z zachowaniem psa, doprowadzony do granic wytrzymałości nie ugryzie czegoś na zewnątrz tylko siebie. Nie wiedziałam do wczoraj, że to tak silnie siedzi w mojej głowie i emocjach. I jestem srogo wydygana.
Teraz chyba będę 100 razy dziennie przypominała sobie o kochaniu siebie i wybaczaniu sobie.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-18, 10:30:58 »
hehe dzięki Olga :)
No wiem że pod koniec drogi jest wrażenie na chwile że jest się w czarnej d.. ale u mnie to jeszcze nie meta ale patrząc ile lat się zmagam z tym problemem to rzeczywiście jestem blisko przełomu.
Kupiłem sobie książkę o zarządzaniu energią, może coś z niej wyniosę, dziś zaczynam czytać.

Lynd, a habit to gra ? :)
Fajny pomysł, też na coś takiego wpadłem wcześniej żeby dawać sobie określony czas na gre i paradoksalnie fajniej i przyjemniej się grało, ale gdzieś tam przez szczelinę dostało sie lenistwo i z godziny było 6. No cóż, nie pozostaje mi nic tylko przetestować czy aby napewno uda mi się nałożyć na siebie taki limit. Ide pograć magiem :p



Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-10-18, 08:21:18 »
Doktor,
Co do Gothiców to polecam zwalczyć ogień ogniem... I spróbować Habita:D
Jakiś czas temu wyznaczyłem sobie 1h grania jako nagrodę -- i nagle bardzo rzadko zdarzało mi się grać więcej niż godzinę dziennie. A jak ostatnio wziąłem się za świetną grę, to i musiałem się sporo nagimnastykować, aby móc sobie pozwolić na aż 3h dziennie ;)
Dodatkowo bardziej się coś takiego docenia, a dzięki graniu w krótszych odcinkach czasu trudniej jest odlecieć.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-10-18, 00:05:59 »
Huśta, pohuśta, i wyhuśtasz :)
Normalny proces

Często bardziej huśta na finiszu czegoś istotnego bo nieświadome CHCE ŻYĆ, i wymierza ciężkie działa, bo jak dojdziesz gdzie masz dojść, to to nie będzie mogło już żyć. Dlatego mówi się, że człowiek musi sam w sobie stoczyć walkę

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-10-17, 22:40:31 »
Wachałem jakiś czas temu swoje szanse na to czy uda mi się uzdrowić jąkanie się w ciągu roku od tej chwili jeśli bym intensywnie pracował i wyszło 80%, potem wachałem znowu i wyszło podobnie, jakiś czas potem znów wachnołem i wyszło wysoko. Dziś stojąc w kuchni i patrząc na las coś mnie mocno tknęło. Zdałem sobie sprawę że poczyniłem duże postępy dzięki swojej pracy nad sobą i innym ludziom którzy mi pomogli. Zauważyłem że jestem w miejscu gdzie z oddali widać już metę do mojego marzenia.. a jednak zamiast pracować intensywnie nad sobą ja gram w kolejną modyfikacje do gothica. Dało mi to dużo do myślenia. Moje największe marzenie ma szanse się dość szybko zrealizować jeśli się trochę postaram a ja wole marnować czas na gre albo cokolwiek innego.
Stąd moje wnioski że nie wystarczy chcieć jak wielu pisze i mówi choć można się tu przyczepić do terminologi co to znaczy chcieć naprawdę chcieć. W jednej chwili bardzo chcę, jestem gotowy rzucić wszystko, pali się ogień determinacji a potem to mija. Nie wystarczy chcieć i pragnąć, trzeba umieć chcieć i pragnąć.. czyli w każdej chwili potrafić czuć motywację lub umieć wzbudzić jej ogień by działać.

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-22, 20:27:10 »
Lynd
Mój lisek jest cukierkowo-różowy, nakarmiłam go watą cukrową ;) I pomyśleć, że ta gra potrafi poważnie motywować ;]

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-22, 12:25:19 »
Wilson,
Jeśli jesteś podatna na motywację zewnętrzną to zdecydowanie HabitRPG jest dla Ciebie..;)

Kornelia,
(Czerwony) lis to chyba najfajniejsze stworzenie w całym habicie, a już z zombie lisa czy szkieletowego lisa to całkiem nie mogę:D

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-21, 23:04:16 »
chyba też powinnam w to zagrać :) kusicie :)

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-21, 23:01:18 »
;)))

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-21, 22:52:48 »
no proszę Kornelia jak się rozwijasz, osiągasz coraz wyższe poziomy....., każdy talent się przyda

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-21, 21:43:57 »
Lynd
Polecona przez Ciebie gra to jedna z fajniejszych rzeczy w całym internecie ever! ;) Jestem już na piątym poziomie, z jajek wykluły mi się wilk i lis, następny będzie tygrys, choć wolałabym niedźwiedzia ;) Ale serio znajduję więcej radości w rzeczach, które musiałabym zrobić tak, czy siak.