Autor Wątek: Motywacja  (Przeczytany 17112 razy)

Daniel

  • Gość
[#]   « 2013-10-30, 05:22:11 »
Interesujące, że to co przebija z większości tekstów, to powiązanie motywacji (pozytywnej lub negatywnej, wewnętrzej czy też zewnętrznej) z celem, który chcecie osiągnąć.

A co jeśli nie ma celu? Jak wówczas wygląda Wasza motywacja?

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-06, 18:16:36 »
Taoish dzięki, muszę to przetrawić. Kiedyś w ten sposób postępowałam i było to skuteczne, tylko chyba jakieś błędy popełniłam bo zaprowadziło mnie nie tam gdzie chciałam.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-10-05, 18:51:38 »
:) fajna dyskusja, tresciwa i cenna
to co mi zapadło w pamiec to "uzalezniona! " podświadomosc
mam to - obserwuje jak mi się przydarza, tendecja do nieswiadomego wyszukiwania sobie innych celów , zajęć, pogaduszek, czegos do czytania, do słuchania, robienia (oczywiście rzeczy mniej lub bardziej wartosciowych ale niekoniecznie na dany moment potrzebnych a będących przeszkadzajkami w drodze do celu numer 1 jaki postanowiłam swiadomie uzyskac) , na szczescie pojawił się też maly patent na naprostowanie się ponownie na dobry kierunek, otóż od czasu do czasu przymykam oczy co juz ogranicza wielosc bodźców i pytam się siebie w myslach tak szybko - co jest dla mnie ważne? Co jest teraz dla Ciebie ważne? Może wydać się to durnym i błahym trikiem ale często mi pomaga i dobrze działa. Uspakaja tez wraz z oddechem gonitwe myśli.
Tu mowa o motywacji ale co jeśli zmotywować się potrafimy ale już wytrwać w tym nie. Taki słomiany zapał , za którym u kazdego co innego się kryje. Pewnie lęki , jakaś gnuśność. Ta jak to teraz się wszędzie słyszy i czyta, strefa komfortu, w której przeciez wcale komfortowo nie jest skoro chcemy z niej wyjsc , paradox :)

taoish

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Wysocki, Samodzielny Rozwój Duchowy
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-10-05, 17:48:02 »
To jak inaczej objawia się ucieczka jak nie przez "nie chce mi sie"/ nie mam ochoty na to i zrobie co innego (to "co lubie" "to na co mam ochote") ?
Trzeba rozróżnić/ odpowiedzieć sobie czy to ty prawdziwa lubisz i masz ochote czy to tylko słuchanie knąbrnej/ rozleniwionej , uzaleznionej podświadomości i swojego wielkiego ego. Zrobić to jest łatwo, bo to zawsze w miare oczywiste które rzeczy gdzie prowadzą.


Edyta

  • Gość
[#]   « 2013-10-05, 17:09:49 »
Kaja
może napiszę co mnie motywuje :)
mnie motywuje to że lubię pracować tzn. nie lubię pracować w biurze i robić tzw. "karierę" to mnie akurat demotywuje,
natomiast lubię coś wytwarzać od zera, np. obmyślam jakiś produkt i go wykonuję a potem sprzedaję. I lubię jak to co wytwarzam jest praktyczne i użytkowe, musi się ludziom przydawać do czegoś :)
Nie chcę pisać czym dokładnie się zajmuję ale ogólnie z czego czerpię motywację.
Lubię też dawać prezenty i to też sprawia że chce mi się pracować.
Natomiast to co mnie demotywuje to biurokracja i papierkowa robota .

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-05, 16:08:23 »
Edyta może rzeczywiście pozostaje mi tylko czekać i ufać :)

Taoish , tylko czy niechęć (w sensie nie chce mi się) do robienia czegoś jest ucieczką od tego? Lepiej walczyć ze sobą?

taoish

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Wysocki, Samodzielny Rozwój Duchowy
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-10-05, 15:29:52 »
Na pewno motywacja jest potrzebna do pewnego momentu tylko, to jest takie nadawanie pędu, jak przyspieszanie w samochodzie, a pozniej sie wrzuca 5 czy 6 bieg i "leci" tylko muskajac pedal gazu zwalniajac lekko na ewntualnycvh zakrętach i czerpiąc samą przyjemnosc z ich pokonywania ;)

Edyta

  • Gość
[#]   « 2013-10-05, 15:24:01 »
Edyta, samodyscyplina to też zmuszanie się, które wejdzie już w nawyk. Potrafię to robić ale nie o to mi chodzi.

Wiem, że nie chodzi o cel, ale o drogę. Choć paradoksalnie innych oceniam tylko wyłącznie na podstawie osiągniętego celu!?
No i doszłam też do tego że jest to uzależnione skąd ta motywacja we mnie się bierze, ale póki co nie przekłada się to na efekty i zresztą nie wiem jak to przełożyć.

Kaja
sama nie wiem co z tą motywacją dlatego bardziej skupiłam się na samoregulacji, najbliżej mi do tego co pisze taoish z obserwacji ludzi dostrzegam że motywują się najczęściej negatywnie np. chcą z kimś konkurować, komuś coś pokazać , udowodnić komuś coś i to nakręca wiele biznesów.  Dużo ludzi motywuje też seks i władza którą można mieć jak się ma pieniądze.  Niektórzy motywuję się poprzez traumy działając aby zdobyć uznanie. Jeśli ktoś oczyszcza się z tych niskich energii może być w jakimś okresie przejściowym w którym nie ma motywacji do pracy bo ustało to co motywowało dotychczas.
Może nie trzeba się motywować tylko przejść w tryb zaufania do tego co jest. Myślę tu o spokojnym życiu. Wstajesz , witasz dzień, modlisz się "Boże prowadź mnie w tym pięknym dniu" i robisz zwykłe rzeczy starając się skupiać na nich , czerpać radość z wykonywania zwykłych rzeczy. Może przyjdzie inspiracja , jakiś pomysł albo telefon ...

taoish

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Wysocki, Samodzielny Rozwój Duchowy
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-10-05, 12:56:11 »
nie chodzi mi tu o przyjemność zrownowazoną, dobrą, tylko o uciekanie w "przyjemność" / wygodnictwo z ignorowania swojej sytuacji, z ktorej biorą się nałogi wszelkiego rodzaju (nie tylko uzaleznienie od substancji) , a rezygnacja z ucieczki nie jest wygodna,  rodzi nie przyjemne odczucia, ktorymi dopiero po wyjsciu na powierzchnie mozna sie zajac, jak ktos nie rozumie to niestety jego problem :)
"dyscyplina to wybor między tym co chcesz teraz (chodzi o zachcianki) a tym co chcesz najbardziej", to tez nie jest wygodne, ale wole lekką kontrolę , ktora przestawia na własciwy tor njiż popadanie w nałogi, oczywiscie najwazniejsze to do czego ja stosujemy, bo jak do jakiegos debilnego celu to slabo, a jak to wyjscia z g... to inna sprawa a nawet jedyna możliwość

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-05, 11:08:59 »
Nikt nie mówi że ma to być przyjemne.
Niektórzy tak mówią.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-05, 11:05:05 »
Grażynka,
wysiłek jest bo jest opór, cały czas walczę ze sobą. A skąd ten opór na to pytanie właśnie próbuje znaleźć odpowiedź.

Edyta, samodyscyplina to też zmuszanie się, które wejdzie już w nawyk. Potrafię to robić ale nie o to mi chodzi.

Wiem, że nie chodzi o cel, ale o drogę. Choć paradoksalnie innych oceniam tylko wyłącznie na podstawie osiągniętego celu!?
No i doszłam też do tego że jest to uzależnione skąd ta motywacja we mnie się bierze, ale póki co nie przekłada się to na efekty i zresztą nie wiem jak to przełożyć.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-10-04, 22:35:45 »
nom

taoish

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Wysocki, Samodzielny Rozwój Duchowy
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-10-04, 15:13:52 »
Z mojego doświadczenia wynika, że trzeba wiedzieć (ale "sercem" nie umysłem) , czyli czuć, co dadzą dane działania. Gdy się nie do końca rozumie (nie czuje) co to da, albo nie do końca widzi że to nam da to i to,  to nie ma motywacji.
Trzeba też cały czas rozumieć, że dane działania SĄ skuteczne w realizacji naszego celu (nawet jeśli jest on dla nas tak niesamowity , że w duchu nie wierzymy w jego realizacje) , o ile doprowadzimy je do końca, a nie przerwiemy, bo fajniej jest się opierdzielać i robić milion innych (niekorzystnych) rzeczy. Nikt nie mówi że ma to być przyjemne. Jest takie powiedzenie- jeśli idziesz przez pieklo... to idź dalej (to znaczy ze w nim jestes tak czy inaczej, nie zatrzymuj sie, a przez nie przejdziesz)
Jeśli coś co robimy jest bez sensu (nie harmonizuje z nami- np chodzenie do pracy która nie jest dla nas korzystna, nie rozwijamy się w niej , a tylko zakłuca, drenuje z energii) to nie wiem jak wzbudzic motywacje i chyba nie ma takiej potrzeby! Wtedy trzeba znaleźc motywacje do znalezienia lepszej pracy zamiast motywowac sie do czegos niedobrego dla nas.

Edyta

  • Gość
[#]   « 2013-10-04, 13:32:12 »
Polecam 2 filmiki na temat motywacji

1. Jak zawsze tryskać motywacją niezależnie od sytuacji?
http://www.youtube.com/watch?v=fTgdTNqND1o&feature=c4-overview&list=UUyiAABk3RD-njRwITkNFMlA

2.Święty Graal rozwoju osobistego? Badania sugerują, że tak... .
http://www.youtube.com/watch?v=S4UEKgeXvNo

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-10-04, 12:39:53 »
Wydaje mi się że tak, że to moje. Efekt mi się podoba tylko droga do niego wymaga wysiłku nie sprawiającego mi zbytnio przyjemności i mam straszny jakiś opór w sobie przed tym.

Hmm, to tym wysiłkiem by się trzeba było zająć. Może da się jakoś go obejść, może ktoś ci może pomóc, albo poszukać innego sposobu na osiągnięcie celu :) Lub przeafirmować osiąganie celu lekko, łatwo i przyjemnie ;)
I co tak naprawdę w tym wysiłku wywołuje twój opór :)