Edyta
podtrzymuję że gloryfikacja błony i ból podczas pierwszego stosunku przyczyniają się do niedoboru i zbyt małej dostępności seksu na Ziemi.
chyba chodzi o otwartość bo z dostępnością i ilością nie ma raczej problemu, ludzie mnożą się jak króliki a i tak jest to tylko ułamek aktywności seksualnej na Ziemi, aktywność seksualna u wielu ludzi/kobiet (pomimo istnienia błony dziewiczej i bólu przy pierwszym stosunku), znacznie przewyższa aktywność s. wielu zwierząt (u których jest to regulowane przez sezonowe cykle hormonalne, więc gdyby ktoś chciał ingerować w poziom aktywności seksualnej u ludzi biologicznie, to zamiast błony zmodyfikowałby ten układ raczej?)
albo stworzyłby i zaimplantował super-błonę-nie-do-przebicia : )
gdyby bolało przy każdym stosunku to można by mówić o dużym utrudnieniu, chyba jednak mało kogo takie jednorazowe przeżycie zniechęca, bo siła hormonów, pożądania i pragnień seksualnych jest o wiele większa, więc znaczniejszym i trwalszym utrudnieniem są kulturowe, tradycyjne, przekazywane z pokolenia na pokolenie (w tym i religijne) obostrzenia, jeśli już związane z bólem błoniastym : ) to skojarzeniowo, czyli są tego różne warstwy nałożone na biologię przez same kobiety, lub narzucone im od zewnątrz:
http://images.slideplayer.pl/3/1276552/slides/slide_6.jpg