A przewodnicy duchowi oddalają ludzi od przebudzenia. Zawsze tak było największe reflektory były skierowane na najciemniejszych dyrygentów którzy mieli naturalną umiejętność manipulowania tłumami.
Na pewno nie naturalną... Są istoty, uzdrowiciele/nauczyciele spoza systemu którzy niosą bezinteresowną pomoc, robią to anonimowo, bezinteresownie, często "niewidocznie" choć zawsze za zgodą/prośbą i zawsze ich pomoc uzdrawia kontakt ze sobą, wzmacnia, uwalnia i kieruje istotę do własnego wnętrza, do samodzielności, do odzyskania kontaktu z własną wewnętrzną Pierwotną Naturą.
Może dlatego biały astral i fałszywe systemu zawsze wydawały się być na topie i w modzie, bardzo duże obietnice, praktycznie jak za darmo, a przynajmniej bardzo "tanio".
Biały astral to też ofiary systemu, odbierz wiedzę i świadomość mocy/wolności imputując bezsilność w istocie, a znajdziesz mnóstwo chętnych na "tanie" obietnice
Oświecenie, raj, zbawienie niezależnie od czasu i miejsca ci sami ludzie, czy to był kościół katolicki, czy buddyzm, czy dzisiaj warsztaty, sesje i terapie, dosłownie ci sami ludzie, niosą te same nauki w tych samym rolach. Wszystko się zdaje powtarzać w kółko ? Może na tym polega ta cała karma ?
Trudno jest się uwolnić od tego systemu bez doświadczenia/przypomnienia Prawdy/Wiedzy o Naturze. Dopiero ta wewnętrzna płynąca z doświadczenia Pierwotnej Natury wiedza jest w stanie przerwać koło - uzdrowić karmę - zobaczyć, rozpoznać i zaprzeczyć każdemu pozytywnemu uzasadnieniu/afirmacji istnienia negatywności a tym samym jej podtrzymywaniu.
No i niby dlaczego biały astral tak atakuje i oczernia ludzi którzy mają dużo więcej do powiedzeni od nich na temat rozwoju, może dlaczego że nie przeczy to ich oświeceniu i obnaża całą tą machinę astralno-energetyczną, która kręcić się pewnie od początku samego świata, i będzie się kręcić do jego końca.
A dlaczego lekarze atakują wiedzę/uzdrowicieli spoza kasty ?
"Sęk" jest właśnie w tym (Dla białego astralu i innych manipulujących rozwojem ludzkości sił), że Istota która odzyskała siebie i wiedzę o swej Pierwotnej Naturze/Naturze Życia jest w pełni wolna, suwerenna i niezależna, nie da się taką istotą sterować, nie da się takiej istoty zmanipulować na żadną "wolę Boga" na żaden "rozwój duchowy" na żadne "Najwyższe Dobro" Taka istota wie że Dobro nie jest hierarchiczne, ze dopóki jest w harmoni ze sobą czyni/wybiera dobro jest w pelni wolna w swym wyborze i stanowi jednocześnie niezamierzoną inspirację dla innych (dla tych którzy poszukują Prawdy/Wiedzy o Naturze a tym samym naturalnej Wolności).
Biały astral jest produktem i jednoczesnie ofiarą tego fałszywego systemu rozwoju opartego na doświadczeniu, w większości nieświadomie uprawomocnia i podtrzymuje negatywność jako jego podstawę/niezbędny element, jest nieświadomym strażnikiem który czerpie profity z tego systemu i utrzymuje owieczki w niewiedzy manipulując ich rozwojem, dlatego też podtrzymuje wiarę w Boga podpinając się ze swym "oświeceniem " pod tą fałszywą sztucznie i niegodziwie stworzoną hierarchię "boskości" i "boskiej" woli
Jest takie powiedzenie że niewolnik nie pragnie być wolny, pragnie być jedynie Panem innych niewolników...
"Bóg jest boski i wszelka boskość pochodzi od niego". A co jeśli boskość - wywyższenie nie istnie, a zamiast tego istnieje "jedynie" naturalna Czystość, równoprawne/równowolne Dobro, Równość i naturalne niewywyższające się, nieskończone Piękno - Cud Życia - Cud/Piękno Naturalnego Istnienia ? A co jeśli Bóg nie istnieje ? Co jeśli życie jest nie stworzone, jest wieczne a tym samym nie ma żadnego zewnętrznego "Stwórcy", poza Twoją najgłębszą a tym samym większa, nieskończoną Jaźnią, która ma moc kształtowania siebie samej i która nigdy fałszywie by się nie wywyższyła w stosunku do Ciebie ani nikogo innego ( żadnej wolnej cząstki siebie) a wiec nigdy nie przedstawiła by Ci się i nigdy Ci się fałszywie nie przedstawi jako Twój Bóg - Twój stwórca, przed którym masz paść na kolana, stać się pokornym i poddać swą wolę, czy też którego masz czcić, wywyżaszać czy słuchać bo nim NIE jest - bo nikt Cię nie stworzył - nikt nie stworzył Twojej Świadomości, Twojego Istnienia, narodziłeś się jedynie z Jedni, wyłaniając się z tej nieskończonej Świadomości jako indywidualna Jaźń, Jej część przybierając/kształtujac swe ciało dające "oddzielenie", granice dla skupienia Twej Świadomości, pozostając jednak cały czas w Jedni?.
Twoje Większe, mądrzejsze Ja/Jaźń/Nadświadomość nie jest Bogiem, Jednia też nim nie jest choć będzie odpowiadać na Twe wołania o pomoc, twe modlitwy wspierajac Cię w Twej wolności i samostanowieniu.
A może zwyczajnie gdy ktoś wkłada rękę w taka machinę i jej tryby, to nie ma innej opcji, niż połamana ręka. Bo nikt nie lubi gdy grzebie się w trybach czyjegoś biznesu bez względu na to na czym ten biznes polega ?
Siłowe wkładanie ręki w takie tryby może się tak skończyć, tak więc lepiej tego siłowo nie robić, lepiej nie walczyć z systemem, bo kto mieczem wojuje od miecza ginie..
Mamy jednak prawo do ochrony siebie, do ochrony własnego życia, do ochrony naszego domu a tym samym przestrzeni a tym samym świadomości.. poza tym jesteśmy wolni i suwerrenni, a tym samym nic nie może się zadziać bez naszej woli, gdy już mamy tego świadomość.. tak więc możemy sie chronić przed wszelką negatywnością/manipulacją uzdrawiając ją w sobie i innych... przy pomocy Miłości/Natury

, możemy też jeśli taki nasz wybór stanać w Świetle Prawdy, w Świetle Wiedzy i Mocy swej Pierwotnej Natury, która jest w stanie ochronic przed wszelką negatywnościa, ucząc jednocześnie jak jej nie tworzyć.
BTW
Gdy dotarło do mnie że boskość to sztuczny twór oparty na wywyższeniu/religijnej sztucznej hierarchii odnalazłem dal siebie naturalne zastosowanaie dla słowa boski, to przymiotnik pierwotnie oceniający przyjemność,rozkosz a wiec i orgazm w wysokim natężeniu

Ciekawe prawda ?, religijna celibatowa a także "rozwojowa" hierarchia "siedząca" na "boskości" jednocześńie tłumiąca/kontrolująca i dewaluująca naturalną seksualność/kreatywność w tym związane z nimi przyjemność i rozkosz u swych owieczek ...