Bena darze duza sympatia, nie mnie go oceniac - ja zycze mu wszystkiego najlepszego, niezaleznie co przechodzi, kazdy ma swoja droge.
Akurat odczucia, ze cos u niego nie do konca w porzadku, nie wzbudzily mojej radosci - przeciwnie, pomyslalem ze troche szkoda, bo wczesniejsze jego przekazy byly fajna inspiracja.