Autor Wątek: Uzdrawianie związku z Bogiem i z samym sobą  (Przeczytany 110771 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-28, 15:47:19 »
Olga
pięknie bardzo to jest, co napisałaś, aż się wzruszylam :)) i szczerze Ci jestem wdzięczna za węzły, bardzo bardzo:* Nie mialam jakichś mega wywałek, ani nic mnie w ciele nie bolało, a teraz jestem jakaś spokojniejsza chyba, nie wiem do końca, jak to nazwać. Chyba czuję się bardziej zintegrowana i bardziej mam pewność, że niektóre wybory były słuszne i że najlepiej jest dla mnie, kiedy idę swoją drogą i nie trzymam się innych na siłę.
Jeszcze mam problem z tą moją chorobą, ale próbuję i to jakoś ruszać, może się uda:)  dziękuję Ci :

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-28, 15:42:57 »
Olga

To ciekawe co piszesz, jestem teraz w temacie obfitości; dawania i brania. Wywala mi na pomaganie innym, bo mam przekonanie, że wtedy rezygnuję z własnego spełnienia. I w drugą stronę nie zasługuję na pomoc, czy opiekę kiedy tego potrzebuję, przejawioną przez ludzi, bo w ten sposób ja zabieram im ich przyjemność i spełnienie. Jednocześnie mam żal do ludzi, którzy mnie wykorzystali, a sami nie pomogli, gdy tego potrzebowałam, chciałam tej pomocy. Zwłaszcza mocno to mi wywala do bliskich istot. Ja sama z tego rozczarowania i żalu, od razu jak taka sytuacja się pojawi, rezygnuję ze znajomości z taką osobą, choćby najbliższą. Wywala mi, że takie osoby chcą mnie wykorzystywać tylko do zabawy i do swojej przyjemności. A jak potrzebna pomoc, wsparcie to bawią się z kimś inny. W związku z tym mam też przekonanie, że pomagają, opiekują się w potrzebie ( np choroba) tylko osoby, które czują się wobec mnie winne, mają jakiś dług karmiczny, czy misje, czyli wynika to z ich nieczystych intencji.

Nie wiem jak z tego się wydostać.
« Ostatnia zmiana: 2012-10-28, 15:47:00 wysłana przez Laka »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-28, 15:34:49 »
Uświadomiłam sobie, że to co potrzebuję, to zmienić kierunek w wielu zagadnieniach, i gdy ta myśl poszła, poczułam, ze "to jest to".

Sprawa jest banalna, chodzi o to, ze nie ma oświecenia jak nie ma świadomości " służę innym, jestem połączona ze źródłem, jestem obfitością, służę innym- to najwyższy akt Miłości"
Można byc milion lat na wysokim poziomie erd, ale dopiero przekierowanie wewnętrzne otwiera bramy głębszego oświecenia. W sumie doszłam do uświadomienia, ze nie ma oświecenia. Lub też, jest to za bardzo nadmuchany termin, jak dla mnie [ przynajmniej teraz tak myślę]Jest stan Mistrzowski, Pełni. I potem jest inna droga, to wszystko.Może inny świat. Zreszta to nie ważne na razie. Materia nie jest po to by zarabiać pieniądze, materia jest jak wszystko inne, jest przestrzenią w której żyjemy, z powodów karmicznych, itd. A ŻYCIE, Istnienie, to być połączonym ze swoim źródłem, z tym, z czego jesteśmy stworzeni. Mamy to cały czas w sobie, ten dom, boże królestwo obfitości.  Jest to wystarczające by czuć sie bezpiecznie. Jesteś w domu. Swego ojca, i jest tu wszystko, jest tu stan świadomości, który jak wzbudzisz, i dajesz go innym, to dostajesz wszystko co jest ci potrzebne, by dostatnio żyć, w materii. Tej czy innej. Każdy świat ma swoją konsystencję, każdy poziom, materia jest różna.

Ta myśl pojawila sie we mnie chyba jako odpowiedx na pytanie: dlaczego czuję przyjemnośc i radośc gdy myślę ze inni mają fajne efekty po uzdrawianiu u mnie, ze ich droga jest coraz lepsza, dlaczego świadomość tego jest dla mnie o wiele cenniejsza niz moja osobista przyjemnośc w tym wszystkim.:)
Dla mnie to ma sens:)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-26, 13:11:17 »
hydrozagadka

Ja sie podpisuję pod tym co napisałaś w poście niżej, mam podobne spostrzeżenia:)
Bo w końcu bunt przeciw Bogu, czy obrażenie sie zwykle powstają w wyniku jakiejś sytuacji, która się nam nie spodobała:)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-26, 13:03:47 »
A propos niechęci głównie do działania - i poczucia bezsensu - ostatnio fajnie puszcza, jak sobie uświadamiam na ile tkwienie w tym ogranicza mnie realnie. Jakoś łatwiej wtedy i wybaczyć, i uzdrowić. Ostatnio miałam taką sytuację, że wyjaśniła mi się pewna karmiczna historia - i kiedy zobaczyłam ją z nowej perspektywy - wszelkie żale, pretensje i poczucie krzywdy, wraz  z paraliżem bezsensu i niechęci - przeszły jak ręką odjął. Wystarczyło zajarzyć, kto był kim i jak to bardziej całościowo wyglądało... i nagle odpuściło. Co ciekawe, jak odpuścił mi żal do tych osób, automatycznie odpuścił mi hodowany w związku z tą sytuacją żal do Boga.

Czyli można uzdrawiać związek z Bogiem, uzdrawiając go na poziomie związków i więzów karmicznych z różnymi osobami. Niby to wiedziałam - że np.: uzdrowienie związku z rodzicami może przyczynić się do uzdrowienia związku z Bogiem - ale pierwszy raz odczułam to tak wyraźnie w całkiem innej konstelacji:)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-25, 22:17:41 »
Przyjrzałem się różnym wzorcom niechęci do tego świata i nieakceptacji materii i praw rządzących w niej. Typowym wzorcom anielskim, ale nie tylko, bo dość powszechnie spotykanym. To co zauważyłem u siebie i u innych bardzo mnie zastanowiło. Niby chodzi tylko o ten świat, materię, niby o tęsknotę za Bogiem i niebem, a jednak...
Przyszło do mnie, że to jest sprawa relacji z Bogiem. To wszystko wynika z intencji buntu wobec Boga, odrzucenia Boga i jego woli. To sprzeciwianie się Bogu. Wszystko ubrane jest w piękne teorie, filozofie a w środku czuć jak śmierdzi złem, potępianiem życia i boskości, zionie wrogością wobec doskonałości i harmonii jaką emanuje Bóg. 
« Ostatnia zmiana: 2012-10-25, 22:22:25 wysłana przez Mateusz »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-10-25, 19:37:57 »
Brzydkie słowa ograniczmy do kącika oczyszczania ;-)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-25, 18:26:29 »
Jeszcze w temacie Boga i komarów (po angielsku)
http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/64566_489764394377910_132762556_n.jpg


to dało mi do myślenia.

Życie jest naprawde fascynujące. Napewno świetnie sie na nie patrzy bez żadnych uprzedzeń
« Ostatnia zmiana: 2012-10-25, 19:37:12 wysłana przez Witek D. »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-25, 14:47:17 »
" mądrość należy pokochać, w swoim sercu;) i dziękować że jest się mądrym"

dobra inspiracja:-)
powodzenia Olga:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-25, 13:37:38 »
Parę dni temu robiłam sobie węzły. I od tamtego czasu, gdy pouwalniałam się od kolejnej warstwy blokad świadomości, wywala mi bezsens. Naszczęście są to już mniejsze ostatnie kawałki tego obciążenia, dzięki czemu jestem w sumie przytomna, tyle że z ta wibracją w tle. Widzę jak bardzo kształtuje ta wibracja kontakt z Bogiem i ze sobą. Jak przeszkadza. Mój upadek był związany z emocją bezsensu i czuję ze mam teraz szansę głebiej zjednoczyć się. Do tego mój chłopak kodował mnie kiedyś w bezsens. Mam czuć przy nim bezsens tak by odechciewało mi się związku z nim, bym zostawiła go w spokoju. ae to mój połówek to jeszcze bardziej podbija mi temat;]. Naszczęście nie wpływa to na nasze wspólne mieszkanie mocno negatywnie, nie ma to juz chyba mocy. Moc oskarżania go jest już słaba, przeciez sama sie prosiłam;) Teraz jak to piszę, czuję że ten bezsens jest połaczony z uczuciem zawodu, żalu, oj czuję jak to siedzi głęboko we mnie. Dociera do mnie że natlok pracy, wszystkiego, jaki sobie zawsze serwowałam, był ucieczką od tej emocji, przykryciem jej. Teraz pozwalam sobie bezpiecznie uwolnic sie od tej wibracji, to dobry moment, bo czuję mega wielkie wsparcie góry. Z doświadczenia tez wiem, że gdy odczuwam takie 10X mega wsparcie z góry, to czas na sesję która będzie mocna w uwolnienia, zatem, idę:)

Ciekawe jest tez to, ze gdy czuję bezsens- chce mi sie gotować bardziej niz zwykle ;) dziś na obiad barszcz ukraiński, zatem;)

I jeszcze jedna inspiracja ze spaceru, pytałam WJ jak mam zcalić się z boska mądrością, bym czuła na wszystko odpowiedź prawdziwą w sobie, bym nie musiała odwoływać się do góry,gdzieś poza mną,  odpowiedź brzmiała: mądrość należy pokochać, w swoim sercu;) i dziękować że jest się mądrym

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-10-24, 10:25:07 »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-23, 23:00:06 »
Olga

:)

Też tak myślę, ze częscia tego wszystkiego, jest dać sie poprowadzić Bogu w rozwoju. Tu wazne by intencje do rozwoju były czyste:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-23, 22:59:50 »
Olga
dziękuję za odpowiedz:) to już najważniejsze jest, aby mieć czyste intencje do rozwoju, do sytuacji/problemu, a wtedy Bóg poprowadzi i wspomoże. To widać robota dla mnie na teraz, bo cholernie tego potrzebuję. Dawno nie miałam takiego mętliku w sobie i w życiu :/

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-23, 22:56:47 »
bóg wspiera to co mądre i dobre dla ciebie i innych, jesli nie wiesz co jest dla ciebie dobre tzn ze będziesz wiedziała bardziej gdy będziesz bardziej pogodzona ze soba i z Bogiem, a to znaczy że warto te relacje odkurzyć:)
Gdy nie wiesz co jest dobrem lecz gdy masz dobra intencję rozwoju dla siebie, to Bóg poprowadzi cię, nie martw się. Poprowadzi cię poprzez innych ludzi któży maja ten kontakt lepszy, byś w tym czasie uzdrowiła swoją relacje i zauważysz, ze proporcje zmieniają się, ze jesteś coraz bardziej czystym kanałem informacji dla siebie:) Oraz innych;)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-23, 22:55:32 »
otwartość tak, jasne :)
w sumie może i nawet trzyma sie to kupy