Autor Wątek: Szpitale psychiatryczne i karma z nich  (Przeczytany 45178 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-15, 20:58:11 »
Jeszcze raz czytam ten wątek i zauważyłam że MariuszEro cały czas powtarza że ja obwiniam Leszka o to że mnie zainicjował w strzyge i że za to chcę przeprosin.
Nie rozumiem skąd on to wziął, na podstawie czego doszedł do takich wniosków, jeżeli cały mój post jest poświęcony wcieleniu szpitalnemu a o inicjacji wspominam tylko jako o wczęsniejszej przyczynie tego co mnie spotkało w tym szpitalu.

WojtekD

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-15, 17:43:03 »
Semira

Analogicznej historii doświadczyłem, gdzie to czarownica pod płaszczykiem pomocy, otumaniła mnie narkotykami (zniewoliła) i truła by wyprawiać różne dziwactwa, również uprawiała ze mną seks  i na pewno nie było to przyjemne.

Piszę o tym, bo odnoszę wrażenie, że nie chodzi tutaj o krzywdę wyrządzoną przez psychiatrę, ale przez mężczyznę i to się odgrywa w różnych konfiguracjach.


« Ostatnia zmiana: 2013-05-15, 17:45:34 wysłana przez WojtekD »

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-15, 17:10:48 »
Jeszcze raz przypominam, ze z punktu widzenia pacjenta psychiatryka, personel wydaje się diabłami wcielonymi, prześladowcami, mordercami itd.
Czasami pacjentki przypominają sobie, jak fantazjowały o seksie z lekarzami czy rzadziej - sanitariuszami.
To prawda.
Ale jest tez druga strona medalu-to ci lekarze psychiatrzy tez czesto wykorzystywali seksualnie swoje pacjentki,aby im pozniej wmowic,ze fantazjuja.
Tak czy owak z obu stron nieczyste intencje do siebie.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-05-15, 16:44:32 »
Często jednak psychicznymi są lekarze. Znam osobę która w tym w życiu została zgwałcona za pomocą narzędzi w izolatce przez sanitariuszke. Nie wyobrażam sobie żeby kogoś z czystymi intencjami do siebie ciągnęło do zostania psychiatra

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-15, 16:13:50 »
Jeszcze raz przypominam, ze z punktu widzenia pacjenta psychiatryka, personel wydaje się diabłami wcielonymi, prześladowcami, mordercami itd.
Czasami pacjentki przypominają sobie, jak fantazjowały o seksie z lekarzami czy rzadziej - sanitariuszami.

WojtekD

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-15, 15:58:10 »
Sebastian

Tak to wyglądało, ostatnimi czasy na forum, bunt pensjonariuszy vs personel :)
Ja mam pewne przebitki z innego psychiatryka i raczej nie miałem tam takiego hardcoru jako pacjent, jak tu opisują.

Ciekawe są natomiast przyczyny trafienia do takiego miejsca - energii.

Z mojej strony mogę powiedzieć że doświadczyłem poprzednio silnych traum związanych z czarownicami i zatruciem różnymi substancjami mi podawanymi.

Tutaj przychodzi mi na myśl pewien powtarzający się schemat karmiczny w moich relacjach.

Psychiatra - Pacjent, Czarownica - Inkwizycja, Wiedźma - Mężczyzna.

Jednak nie doszedłem jeszcze do źródła tych doświadczeń, świta mi że wiąże się to z upadkiem świadomości.

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-15, 15:38:31 »
Leszek

Wkleilam to zdjecie i ten szpital ,poniewaz szukajac informacji na temat szpitali psychiatrycznych we Wroclawiu w tamtym okresie znalazlam tylko ten i myslalam,ze byl tylko jeden.
Takze jezeli chodzi o mnie to bardzo prawdopodobne,ze ja w nim nie bylam,zwlszcza,ze pisalam na samym pocztku watku ,ze nie mam zlych skojarzen z tym miejscem wiec na pewno dopuszczam taka mozliwosc ,ze mnie w nim nie bylo.
Mi chodzilo bardziej o okres w ktorym Ty leczyles,bo najpierw myslalam,ze byles w tym psychiatryku pozniej,a ja od 1905 pamietam moje nastepne wcielenie,wiec jak najbardziej sie zgadza ,ze to byl przelom XXw ,co wyszlo w pon na sesji.
Zreszta akurat to ma najmniejsze znaczenie w ktorym to bylo budynku,jezeli chodzi o mnie -bo ja w sesji nie przypomnialam sobie budynku tylko Ciebie:)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-15, 15:08:18 »
hydrozagadka
Na pewno nie ten. Za daleko od wieży ciśnień.
Rozpoznałem lokalizację, ale nie wiem, czy ten budynek jeszcze w ogóle istnieje?

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-05-15, 14:39:54 »
Wiecie co? Trochę z innej beczki ale:

Kilka lat temu siedząc na cudzie pomyślałem że to całe towarzystwo to banda swirow. Myśl tą wyparlem bo nie chciałem żeby mi zaklocala moje duchowe poszukiwania. Okazuje się że ona cały czas jest we mnie zywa, i jeśli kilka osób ma jeszcze takie przekonania, ( a z prywatnych rozmów wiem że kilka osób ma)  to nie ma się co dziwić że forum wygląda jak psychiatryk. Czas zaakceptowac te przekonania i uwolnić :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-15, 14:39:32 »
Tak właśnie jest karmicznie, że najwięksi krzywdziciele są w następnych wcieleniach uzdrowicielami, na tym właśnie polega odkupienie i zadośćuczynienie :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-15, 14:38:51 »
W okresie przełomu wieków były 3 szpitale psychiatryczne we Wrocławiu. Mój był niedaleko obecnego pl. Wolnosci.

Leszek, jakoś mi się tak wydawało, ze to ten budynek na Świebodzkiej 1 (gdzie obecnie jest więzienie)? Zresztą oddział psychiatryczny nadal tam jest;

Czy to właśnie ten czy nie?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-15, 14:38:10 »
W to ile nie wnikam :) Chodziło mi o to by nie trzymać się tego, by naprawił ten co zepsuł

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-15, 14:31:29 »
Witak
Ja już odkręciłem u Ingi znacznie więcej, niż wcześniej popsułem :)
Przede wszystkim odkręciłem to, co napsuło kilka innych osób. A żadna z nich nie potrafiłaby tego w tym życiu naprawić.
Tak to widzę.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-15, 14:27:42 »
Inga
Sprawiedliwość karmiczna jest tu w tym, że dałaś Leszkowi w szpitalu dostęp do swojego umysłu i on z tego skorzystał. To był układ na który oboje zgodziliście się. Nie ma kary, ale nie ma też zabierania ludziom możliwości dogrywania się, również takimi intencjami. Nie ma w tym sprawiedliwości na zasadzie że ktoś zostaje ukarany za krzywdy które wyrządził innym. Ceną jaką się za to płaci z punktu widzenia krzywdziciela jest (do czasu puszczenia obciążeń) własne zniszczenie i degradacja związane z podtrzymywaniem takich intencji. Najczęściej pojawia się też okazja do tego by zadośćuczynić (nie zawsze tym samym osobom którym się wyrządzało krzywdę) poprzez odkręcanie różnych krzywd u innych ludzi. Jeśli Leszek przykładowo, nie ma zdolności odkręcenia krzywd które wyrządził, to jego zadośćuczynienie może zachodzić na poziomie tego co się potrafi i osób którym ma się zdolności pomóc. Osoba którą np. Leszek skrzywdził i tak ma możliwość odkręcenia krzywd (tak jak mówisz, spotkałaś kogoś mądrzejszego w sprawie takich zaburzeń niż Leszek) gdy się na to otwiera (gdy ważniejszym staje się odkręcenie tego niż to żeby ktoś konkretny, kto napsuł, odkręcił to). Po prostu - to że Leszek zniszczył, nie znaczy że potrafi też naprawić (myślę że ta rzecz, może Ci się jakoś przydać). Może nigdy nie wiedzieć jak odkręcać zniszczenia które poczynił. Wkład którym może zadośćuczynić za krzywdy może iść do osób innych niż te które skrzywdził, jeśli nie ma im do zaoferowania czegoś, czego one chcą. Bo jeśli nie potrafi czegoś, po co czekać na to aż to zrobi? Myślę że rzecz w tym że chciałaś żeby Leszek pomógł Ci odkręcić zaburzenia, które sam tworzył a on niekoniecznie wie jak (jest wielu ludzi którzy umieją coś zepsuć, a potem nie naprawić).

Po co jest to zadośćuczynienie jeżeli on się czuje niewinnie z tym co zrobił i nie ma intencji ukarania siebie za to.
A jeżeli nie ma intencji aby być krzywdzonym to nawet ja jako jego ofiara nie mam możłiwości mu czegoś zrobić.
Do czego jest potrzebne to zadośćuczynienie i co się stanie jeżeli tego nie zrobi?


Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-15, 14:25:29 »
Jeśli to ten szpital, to nie mój. Tego ejstem pewien, bo pamiętam też swoją rodzinę.
natomiast część osób z karmą z psychiatryka upiera się, że było właśnie w TYM szpitalu i że tam mnie spotkali.

W okresie przełomu wieków były 3 szpitale psychiatryczne we Wrocławiu. Mój był niedaleko obecnego pl. Wolnosci.
« Ostatnia zmiana: 2013-05-15, 14:28:29 wysłana przez Leszek.Zadlo »