Autor Wątek: Szpitale psychiatryczne i karma z nich  (Przeczytany 44981 razy)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-24, 17:04:20 »
Ale to tak pół a może nawet 80% żartem ;) myślałem że troche ironizujesz w str Ingi

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-24, 16:55:10 »
Uuuuuu to nie bylo zbyt miłe.

Jak na razie to robię dobre wrażenie :)

Kobiety to inna ścieżka która się z moją przeplata.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-24, 00:27:00 »
To co Ty tu robisz Kornel?

Szukasz poparcia w "męskich" stereotypach dot Kobiet ? ;-)
« Ostatnia zmiana: 2015-04-24, 00:33:40 wysłana przez medżikowsky »

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-23, 22:42:58 »
Tess
Ty masz ewidentnie nieprzepracowane własne dzieciństwo, i dlatego pojawiają ci się takie sytuacje w których musisz doświadczać uczuć, których doświadczałąś w dzieciństwie a teraz nie chcesz do nich wrócić. jest to poczucie niemocy i bezsilności w sytuacji krzywdzenia bezbronnej istoty, niemożność zrobienie czegokolwiek, brak możliwośći obronienia sie wobec kogoś silniejszego.

Inga - jak przepracować własne dzieciństwo ? Nic o tym nie wiem.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-22, 16:48:43 »
medżikowsky,Dziękuję  !  :)

Nie dałabym rady :(
Za duży szok.

Ale jasne jest że żeby temat nastawienia do sytuacji uzdrowić, trzeba i do tego wrócić ? :P
Co jest nawet trudniejsze niż wtedy (wymagające więcej wytrwałości i wytrzymałości, bo na tym juz kolejne skutki powstawaly) ale WYKONALNE !

100% rozwiązywalne, co nie znaczy , że samorozwiązywalne


Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-22, 15:38:50 »
Tess
Ty masz ewidentnie nieprzepracowane własne dzieciństwo, i dlatego pojawiają ci się takie sytuacje w których musisz doświadczać uczuć, których doświadczałąś w dzieciństwie a teraz nie chcesz do nich wrócić. jest to poczucie niemocy i bezsilności w sytuacji krzywdzenia bezbronnej istoty, niemożność zrobienie czegokolwiek, brak możliwośći obronienia sie wobec kogoś silniejszego.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-22, 14:53:43 »
medżikowsky,
Cytuj
Z mojego punktu widzenia jest to 100% rozwiazywalne !!
Dziękuję  !  :)


Cytuj
Kto wie jak by wygladala sytuacja gdybys transformowala na biezaco i mierzyla sie z soba.   
Nie dałabym rady :(
Za duży szok.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-22, 12:53:50 »
Tess, a ty jesteś pewna, że dzieciom dzieje się krzywda? Łatwo jest oceniać z boku. W końcu to ich matka i ma prawo do nich większe niż ty.

Ja bym spytal ktorym dzieciom sie nie dzieje ;)

No i Tess, prawdopodobnie masz duzo do uzdrowienia z tego okresu, gdy pomagalo ci radzic sobie z sytuacja owe winko, nawet jesli byly to male ilosci. Tez mowie to poniekad z autopsji. Kto wie jak by wygladala sytuacja gdybys transformowala na biezaco i mierzyla sie z soba. Z mojego punktu widzenia jest to 100% rozwiazywalne !!
« Ostatnia zmiana: 2015-04-22, 12:59:04 wysłana przez medżikowsky »

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-22, 12:38:18 »
Przerabiam te odpowiedzialność w innej sytuacji , wiec napiszę pare oczywistosci.

Cytuj
To nie jest tak, ze jak mają taką karmę - pomocy w cierpieniu, Boddhisatwy, czy inne   pierdoły, to należy z boku przyglądać się bez emocji.

to właśnie jest tak, że nalezy być przede wszystkim bez emocji (jakkolwiek daleka i trudna droga by to była), bo dolejemy oliwy do ognia, czy nawet pogorszymy , przykładowo, zostaniemy pozbawieni tego prawa do samej obserwacji - i wtedy już nie będzie wyjścia, czy sie przejmować, czy się nie przejmować, bo zostanie ci tylko to drugie , czyli zostaniesz zmuszona do uniezaleznienia się

Cytuj
Z tą obojętnością trudno będzie, bo chodzi o dzieci - jakąkolwiek maja karmę

też sądze, że trudno i pewnie troche to zajmie, kto mówił, że ma być łatwo ? to nie to samo co picie wina :P ;)
przede wszystkim, obojętność o której mówie to nie olanie tematu "mam to w d..., niech ich zniszczy" tej obojętności (uniezależnienia, wyczyszczenia emocji) rezultatem jest właśnie powierzenie wszystkiego największej sile i uzdrawiajacej wszystko energii ! gdy się uniezależniasz, przestajesz dokładać swoje "5 gr" do sytuacji !!! bo jeśli cię to boli, rani, czy cierpisz, to dokładasz !! pojawia się w to miejsce boska energia, w ten sposob najlepsze co możesz zrobić takim dzieciom, to zrzec się emocjonalnej odpowiedzialności.

Cytuj
I za dzieci jednak jesteśmy odpowiedzialni !
Za innych nie.

Odpowiedzialni- nie , a czy możemy działać z miłością, czy wspolczuciem- tak. Wtedy też nie działamy gdy jest to BEZ SENSU, czyli NIC NIE DA, A MOZE I POGORSZY.
Brak odpowiedzialności nie jest równy braku korzystnego wpływu na sytuacje.  W Twoim działaniu chyba są emocje- do czego się przyznałas, więc nie ma miłości. Jest cierpienie/ ból i to Twój.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-22, 12:17:03 »
I coś jeszcze chciałam w tym miejscu dodać.

Otóż krążą opinie, że po części za ataki - nie tylko na mnie - odpowiedzialna jest energia panująca na tym forum. Że tu może być atak, nasłany czy jakoś tak.
Faktem jest, że była nieciekawa energia. Ale już jej nie czuję !

 Nie wiem jak wy ?

Ja sobie piszę tutaj swoje, dość intymne wynurzenia,
 bo mi to pomaga. Bo latami milczałam, płakałam. Nawet piłam - wino potrafiłam butelkę na dwa dni mieć, po dwie szklanki na dzień. I zadawałam sobie tylko pytanie kurczę, co jest ? Co to w ogóle jest ? !

Teraz już jest poogarniane z grubsza.
 
A ja sobie to układam w umyśle właśnie, pisząc i dyskutując z wami.
 I tak jakoś powoli to się konfiguruje.

Inspiracje przychodzą zewsząd.

W moim środowisku czy to rodzinnym czy w pracy ( choc wiem, że tu zaglądają ), nie mogę pewnych spraw pod względem karmicznym rozpatrywać przecież !
Nie ta bajka :)

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-22, 12:05:52 »
Tess, a ty jesteś pewna, że dzieciom dzieje się krzywda? Łatwo jest oceniać z boku. W końcu to ich matka i ma prawo do nich większe niż ty.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-22, 11:59:46 »
GA,
to już się dzieje ! Od lat :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-04-22, 11:46:43 »
Tess to do uzdrowienia jest twój stosunek do tych dzieciaczków.
Co nie oznacza, że nie można udzielić im pomocy. (również prawnej jakby co)
Na "chłodno" łatwiej znaleźć dobre rozwiązanie.
Zamiast strzygi to dzieci powierz Bogu i jego opiece.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-22, 11:41:48 »
medżikowsky,
Cytuj
W pierwszej kolejności uzdrowiłbym to dlaczego chcesz to zmienić, jakkolwiek ciężko by to nie zabrzmiało, najlepiej zrobisz gdy doprowadzisz wszystko do punktu gdy cała kwestia będzie TOBIE zupełnie obojętna.
Dlatego bo od 10 lat patrzę na coś co normalnemu człowiekowi w głowie sie nie mieści !
Z tą obojętnością trudno będzie, bo chodzi o dzieci - jakąkolwiek maja karmę. Z tego co widzę mała  juz ma tak dość, ze ledwo,  ledwo wytrzymuje.
Tyle lat - i za jakie grzechy ? Świata ?

I za dzieci jednak jesteśmy odpowiedzialni !

Za innych nie.
To nie jest tak, ze jak mają taką karmę - pomocy w cierpieniu, Boddhisatwy, czy inne   pierdoły, to należy z boku przyglądać się bez emocji.


Leszek,

teorię znam :)
A co do tego umysłu, to tak mi się kojarzy,  jak np w jakimś obozie jakaś mendowata strzyga robi bezemocjonalnie medyczne eksperymenty na dzieciach. Dostarcza je tam, filmuje to, coby podobni jej sataniści mieli fun, jeszcze je przytrzymuje, żeby lepiej...igła wchodziła.
I chłonie tą energię bólu, przerażenia. A oprawcy - kumple ja chwalą za dobrze wykonaną robotę.
Jest z siebie dumna.

I teraz to wszystko obserwuje ktoś, jakaś delegacjo/wizytacja z innej bajki, a właściwie więcej takich ktosiów, którzy są tak zdziwieni i przerażeni, że takie coś w ogóle ma miejsce, ze szukają rozpaczliwie drogi wyjścia z horroru.W tym drogi prawnej, a takie są !
  ( Frisky - posłuszeństwo wobec prawa a moje do tego podejscie ;)  )
 A ponieważ ktosie są normalni to cierpią.

I teraz im, czyli tym ktosiom zaleca się - opanujcie się, weźcie się w garść. Jak opanujecie swoje umysły to poradzicie sobie z byciem świadkami tego.
 Pewnie wykonalne.
Na pewno wykonalne.
Ale o krok od ....

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-04-22, 06:12:41 »
Tess
Kluczem do apanowania nad wlasną strzygą jest zapanowanie nad własnym  umysłem!
Nie ma tak, że krzywdzicielowi lepiej. To tylko pozory. To tak, jakby komuś zazdrościć, że on żyje lepiej, bo w szambie :)