Autor Wątek: Szpitale psychiatryczne i karma z nich  (Przeczytany 45373 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-14, 08:46:53 »
Leszek
Nie jesteś żadnym Mengele.
Porównałam cię tylko do niego ze względu że ty też prowadziłeś okrutne eksperymenty na ludziach czyli na mnie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-14, 08:45:05 »
Inga

A co jeśli Leszek nigdy nie przyzna tego co chcesz od niego uzyskać? albo przyzna za np. 200 lat?

Ty musisz poczuć się w porządku i niewinnie ze sobą bez względu na toco on/ albo co ktokolwiek powie.


Od ojca też nie doczekam się słowa przepraszam, ale czy to znaczy że mam milczeć o tym co mi zrobił?
Dobrze że przynajmniej teraz nie słysze rad - Przebacz mu.

A ja właśnie chcę osiągnąć to aby poczuć się w porządku i niewinnie ze sobą bez względu na toco on/ albo co ktokolwiek powie. Przecież po to nad sobą pracuję, po to jeżdzę na terapię, po to przypominam sobie poprzednie wcielenia, na to wydaję wszystkie swoje pieniądze i cały swój wysiłek kieruję.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-05-14, 08:44:46 »
Cytuj
Forum zamiast pomóc, uniemiżliwia mi uzdrowienie tego tematu.

Forum nie jest od tego, by dbać o twoją psychikę. Staramy się cię wesprzeć jak potrafimy. Ale zapominasz, że wiele osób z forum, w tym również ja, nie jesteśmy terapeutami, psychologami czy psychiatrami. Jesteśmy takimi osobami jak ty szukającymi wsparcia i wiedzy do samodzielnej pracy.

Jesteś teraz w takim momencie, kiedy wychodzisz na samodzielność i niezależność od innych. Ale jest to trochę niebezpieczny moment, bo traktuje się w nim każdego, kto ma inne zdanie, jak potencjalnego wroga.
Przechodziłam przez to.
Człowiek traktuje wtedy każdą wypowiedź, która nie potwierdza jego racji, jak atak i chęć zdominowania, czy brak chęci wsparcia. I staje do swojej obrony, choć często nie ma powodu.

To etap przejściowy i znika kiedy wzrasta poczucie bezpieczeństwa. Kiedy zaczynamy się czuć bezpiecznie wśród innych, kiedy czujemy się bezpiecznie z tym, co myślimy.

I jeszcze jedna rzeczy. Wspomnienia dotyczące przeszłych wcieleń nigdy nie są obiektywne. Rzadko kiedy można na nie znaleźć materialne dowody je potwierdzające.

Ciekaw jak miałabym potwierdzić że byłam kapłanem na Atlantydzie, czy egipską kapłanką żywcem zamkniętą w grobowcu, której zablokowano wszystkie moce??? Do karmicznych wspomnień potrzebny jest dystans, bo nigdy nie wiadomo, co jest faktycznym wspomnieniem, a co projekcją podświadomości, która określonymi obrazami chce nam coś pokazać.



Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-14, 08:39:22 »
Bardzo inspirujące to wspomnienie o dr Leszku Mengele.
Pozostaje pytanie, jak bardzo inspirujące i do czego?
Wg mnie do zastanowiania się nad projekcją wspomnień fałszywych. Bo to jest jakaś dziwna projekcja.
1. Takiego faceta jak dr Leszek Mengele w ogóle nie było.
2. Tożsamość między dr Mengele a Leszkiem jest całkiem wykluczona. Dr Mengele żył sobie świetnie w Brazylii jeszcze długo po tym, jak Leszek się urodził W TYM ZYCIU. I nawet opętanie trzeba wykluczyć.

Wniosek
Podejrzewam, że pozostałe wspomnienia karmiczne Ingi ze mną w roli głównej są takimi samymi, czymś tam uzasadnionymi, projekcjami. Podejrzewałbym, ze ktoś Indze wmówił, że to ja jestem przyczyną jej wszelkich cierpień i nieszczęść, że to ja się nad nią znęcałem fizycznie i psychicznie.
Być może też, że Inga opętywała jakieś pacjentki psychiatryka. Albo brała na siebie ich karmę. Wtedy mogłyby być to wspomnienia innych osób w dziwny sposób na siebie nachodzące. W każdym razie przekonanie Ingi, ze coś mnie łączy tożsamościowo z dr Mengele, jest dowodem na to,że jej wspomnienia co do mojej osoby są FAŁSZYWE. Nie znaczy, że wszystkie, ale w tym temacie na pewno.

Natomiast muszę wyjaśnić, że szpital psychiatryczny nie jest miejscem, w którym personel znęca się nad pacjentami, by im wyrządzić krzywdę, choć pacjenci zdecydowanie są przekonani, ze tak właśnie jest (z ich punktu widzenia).
Owszem, zdarzają się w tego typu instytucjach rzeczywiste nadużycia, ale bardzo trudno je udowodnić w jakikolwiek sposób, gdyż nikt nie wierzy w zeznania osób, które żyją urojeniami. A takich w psychiatrykach jest najwięcej.

Przy dobrze, fachowo prowadzonej sesji regresingu, można dojść do tego, jaki był stan faktyczny. Zaś osoba niedoświadczona prowadząc taką sesję może bezwiednie ugruntowć klienta w jego urojeniach.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-14, 08:19:17 »
MariuszEro
Każdy przypadek jest indywidualny i trudno jest stwierdzić co dla kogo jest najlepsze w danej chwili, bo nie wiadomo co komu siedzi w podśwaidmośći.
Dlatego dla mnie bardziej korzystne obecnie może byc pisanie na forum niż przerabianie tego w cichości samej.
Moja psychika potrzebuje aby wypowiedzić tę tajemnicę publicznie, aby wreszcie wszyscy się dowiedzieli co tam w tajemnicy Leszek ze mną wyprawiał.
Bo sytuacja jest podobna do tego co się działo u mnie w dzieciństwie.
Ojciec mnie maltretował gdy byłam niemowlęciem i robił to w tajemnicy. Nikt nie wiedział że dzieje mi sie tak straszliwa krzywda. I dla mnie wyjawienie tej tajemnicy, wyniesienie tego na śwaitło dzienne jest bardzo ważne.
Ukrywanie zła które ktoś czyni to trochę jak bycie wspólnikiem i popieranie tego zła.
Jak ktoś czegoś takiego nie dośwaidczył (maltretowania w tajemnicy) to nie czuje tego i nie wie że to takie ważne aby móc komuś powiedzieć o krzywdzie której się doznało.



Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-14, 07:53:18 »

Rozumiem Twoją potrzebę usłyszenia przepraszam, jak i chęć satysfakcji z zemsty - weź jednak pod uwagę, że zemsta niczego nie zmienia na lepsze także na platformie karmicznej; bo jak jest zemsta to cały czas trwa nakręcanie się bólem, cierpieniem, to po jednej, to po drugiej stronie. Nie uważasz, ze to bez sensu?
Wmawianie mi że ja chcę się na nim zemścić jest wstrętne.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-14, 07:46:00 »
Dodam jeszcze, ze cudze wspomnienia na temat innych osób nigdy nie są obiektywne. Ba, nawet własne wspomnienia nigdy nie są obiektywne, tym bardziej kiedy są to wspomnienia karmiczne. I o tym zawsze warto pamiętać.
Która część wspomnień Mariomara mogłaby być nieobiektywna?
W jakim celu to napisałaś? po to abym zaczeła wątpić w to co sobie przypomniałam?

Moja mama nigdy nie pozwalała mi się bronić przed ojcem. Zawsze go usprawiedliwiała a mnie uciszała. Kazała mi się pogodzić z tym jaki jest i mu ustępować twierdzac że on i tak się nie zmieni i lepiej jest być cicho. Nie pozwalała mi wyrażać tego co czuję, nie pozwalała mi go obwiniać. Miałam się pogodzić z tym co mi robi i mu się nie sprzeciwiać. Wg jej oceny ojciec był dobrym mężem i ojcem a ona była pogodzona z tym jak się zachowywał.

To samo powtarza się na tym forum. Nie miej do niego pretensji, a może tak wcale nie było jak ci się wydaje, sama miałaś takie intencje, nie obwiniaj go.
Bądź cicho i przerób sobie ten problem w cichości i najlepiej nie pisz tu o tym, bo my mamy o nim dobre zdanie.
A jak się zaczynam bronić to czytam- znów atakujesz.

Niestety ale uzdrawiaczom i regreserom brak jest wiedzy psychologicznej i stąd zamiast wsparcia dostaję po głowie. Forum zamiast pomóc, uniemiżliwia mi uzdrowienie tego tematu.
Powiniście wiedzieć że osoba maltretowana całą winę bierze na siebie i jest to mechanizm obronny po to aby przeżyć.
I pierwszym etapem wyzdrowienia jest przeniesienie tej winy na agresora. A potem już można robić to co proponujecie.
Wy z pełną mocą broniac Leszka uniemożliwiacie mi obwinienie go i nadal to całe poczucie winy za o co Leszek mi zrobił tkwi we mnie. Ja nadal czuję się winna za to co mnie spotkało a mówienie mi że miałam takie intencje jeszcze pogłebia to poczucie winy.
Proszę was abyście przeczytali jakieś książki psychologiczne np Alice Miller bo przy pracy którą wykonujecie powinniście mieć taką wiedzę.

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-13, 22:38:54 »
Inga

A co jeśli Leszek nigdy nie przyzna tego co chcesz od niego uzyskać? albo przyzna za np. 200 lat?

Ty musisz poczuć się w porządku i niewinnie ze sobą bez względu na toco on/ albo co ktokolwiek powie.

Poza tym chyba za dużo zostało już powiedziane w imieniu Leszka ;-)
« Ostatnia zmiana: 2013-05-13, 22:41:30 wysłana przez Ultraviolet »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-13, 19:17:22 »
Dodam jeszcze, ze cudze wspomnienia na temat innych osób nigdy nie są obiektywne. Ba, nawet własne wspomnienia nigdy nie są obiektywne, tym bardziej kiedy są to wspomnienia karmiczne. I o tym zawsze warto pamiętać.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-13, 19:04:16 »
Inga i znów atakujesz - wyraziłam wątpliwości, bo nie jasne było dla mnie to, co napisałaś o szpitalu i Auschwitz. Tez czytaj ze zrozumieniem.

Nie zarzucam Ci też, ze wszystko to jest nieprawda, lecz że w moim odczuciu po części projektujesz na Leszka własne poczucie krzywdy. Prawdą tez jest, ze Leszek - podobnie jak Ty - był z tego co wiem w obozie koncentracyjnym w czasie II wojny światowej i tam był ofiarą, a nie katem.  I tyle. Do rozwagi.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-13, 18:57:55 »

Np.: owszem, Leszek był wtedy w tym psychiatryku we Wrocławiu - ale nie był katem w obozie koncentracyjnym, tylko wtedy również był ofiarą.

Kim był w tym szpitalu? ofiarą? Gdzie ja pisałam że on był moim katem w obozie?
Poza tym pozmieniałaś treść tego co napisałam a osoba tak inteligentna jak ty powinna umieć czytać ze zrozumieniem.
Oprócz tego tak wręcz na chama bronisz Leszka. Przydałoby się trochę obiektywizmu.
Jeżeli Olga przez godzinę robiła mi sesję węzłow z tego co mi zrobił Leszek to chyba mogę się na takiej informacji oprzeć?
Poza tym pisałam o własnych wspomnieniach a ty zarzucasz mi że opieram się na czyichś słowach więc to wszystko może być nieprawda. Jeżlei tak podchodzimy do wspomnień to możemy powiedzieć że Leszek nie pracował w tym szpiatalu bo to tylko jego wspomnienia. Czy wspomnienia Leszka są więcej watre niż np Mariomara?
Ale tak się dzieje gdy na siłę chce się coś przefrsować zamiast dążyć do prawdy.
Najpierw udowodnię że Leszek jest niewinny a potem podporżadkuję resztę temu.
Bardzo mi się niepodoba takie podejście.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-13, 18:55:33 »
Akurat nie sądzę, by Indze chodziło o to, ze Leszek był dr Mengele - to było, jak rozumiem, porównanie do Mengele. Jedynie niejasne jest dla mnie czy to, co opisała, miało odbywać się też w Auschwitz czy też tylko w tym szpitalu we Wrocławiu.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-13, 17:33:33 »
Hydro ma rację
Mengele zmarl w 1979r, czyli dzisiaj ma koło 30 lat

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-13, 16:03:14 »
Inga - wygląda na to, ze chętnie opierasz się na tym, co Ci ktoś mówi (np.: Mariomar, Olga, inne osoby) - mimo ze sama tego nie pamiętasz i jedynie pasuje to do Twoich emocji; Czy bierzesz pod uwagę, że po części projektujesz na Leszka swoje poczucie krzywdy, obwiniasz go o rzeczy, które mogły nie mieć realnie miejsca?

Np.: owszem, Leszek był wtedy w tym psychiatryku we Wrocławiu - ale nie był katem w obozie koncentracyjnym, tylko wtedy również był ofiarą. Skoro byłaś w obozie koncentracyjnym i w nim również miano na Tobie robić eksperymenty - to na pewno nie robił tego Leszek. (a przynajmniej nie wiem, czy to o to Ci chodziło, kiedy wspomniałaś o Auschwitz)

Rozumiem Twoją potrzebę usłyszenia przepraszam, jak i chęć satysfakcji z zemsty - weź jednak pod uwagę, że zemsta niczego nie zmienia na lepsze także na platformie karmicznej; bo jak jest zemsta to cały czas trwa nakręcanie się bólem, cierpieniem, to po jednej, to po drugiej stronie. Nie uważasz, ze to bez sensu?

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-13, 14:56:14 »
Inga

Hmm.  A to różnica, że nie do końca twoje wspomnienie.
Co jest twoim wspomnieniem?  Wkurzenie na Leszka, zlosc, bezsilnosc ? co wyszło na zewnatrz?