Autor Wątek: Szpitale psychiatryczne i karma z nich  (Przeczytany 45288 razy)

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-13, 13:20:20 »
Poza tym- co innego pisać na forum a co innego zrozumieć krzywdę ofiary i powiedzieć jej to samo patrząc jej w oczy.

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-13, 13:17:28 »
Eh Inga, być może po coś weszłam dziś akurat na ten wątek. Będę mówić o tym co mi się przypomniało, być może są rzeczy i zwrot karmiczny kt. nie pamiętam teraz.
Ja w swoich poprzednich wcieleniach byłam "przestępcą seksualnym". Czułam się wtedy wyjątkowo niewinna w swoich czynach. Jeśli prześledzić moją karmę być może nie spotkała mnie porównywalna krzywda, za co dziękuję Bogu... ale swoją karmę mam. Klątwy ofiar, wiele wcieleń w których przesadnie chciałam zadośćuczynić i pomagać innym. Może do dziś nie potrafię żyć swoim życiem. W moim ostatnim wcieleniu zaćpałam się, miałam kilka wcielen gdzie popełnilam smobójstwo, w szpitalu psychiatrycznym byłam w moim przedostatnim wcieleniu. Nie mówie ze te wydarzenia były spowodowane w 100 % przez to co się wydarzyło ale po części na pewno tak. Chciałabym żeby moim ofiarom zostało zadośćuczynione, mnie też bo moja dusza jest już zmęczona "odpokutowywaniem" . Ale jednocześnie wiem że moje totalne uzdrowienie powstrzymuje ta niechęć do zrozumienia tego wszystkiego w pełni i przyznania się.
Szczerze to sama się zastanawiam (przez moją wywalankę ostatnio może) dlaczego czasem przykre rzeczy spotykają os. kt. chcą dobrze, robią dobrze etc....  Czy dusza czasem może zrozumieć coś tylko poprzez bardzo bolesne doświadczenia?


Semira- bardzo dobrze napisane.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-13, 13:17:01 »
Takie piękne i okrągłe odpowiedzi tu otrzymuję.
A dalczego zrobił się tu taki raban gdy Mariomar napisał coś obraźliwego. Przecież każdy z was miał takie intencje aby coś takiego dostać.
100 % odpowiedzialnośći dla agresora i 100% dla ofiary. Dlaczego Mariomar nie został uznany za niewinnego? tylko oceniony że kogoś skrzywdził swoimi nieprawdziwymi opiniami?
Jak łatwo się ocenia innych gdy nas to nie dotyczy.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-13, 13:16:52 »
Agresor bez poczucia winy nie doświadczy tego co ofiara. Nie ma kary. Agresor może oczyścić swoje intencje bez potrzeby przeżywania tego co ofiara. I w ten sposób przestać być agresorem. Tak jak pisałem - może się pojawić zadośćuczynienie, ale nie musi się wiązać z cierpieniem byłego agresora.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-13, 13:15:54 »
Mariusz.
Obwiniasz mnie o to że mam pretensje za to że zostałam skrzywdzona.

to tylko twoja projekcja na mnie :-)

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-13, 13:11:31 »
Takie podejscie,ze ktos jest krzywdzony bo tego chcial jest tak naprawde idealna wymowka dla agresora,ktory nie chce wziasc ciagle  odpowiedzialnosci za to co robil,wrecz sie tym szczyci,ze nie odwalal fuszerki skoro jego ofiara nadal nie moze wyjsc z tego..,zakrywajac sie "duchowymi prawami",ze przeciez ofiara sama tego chciala,wpedzajac dzieki temu swoja ofiare w jeszcze wieksze zamotanie i poczucie winy-przeciez to sa praktyki z dawnych psychiatrykow-tylko teraz uprawiane pod ladana nazwa rozwoj duchowy.
Czesto taka ofiara nie chce nic od swojego kata jak tylko to ,aby przeprosil za to co robil,ale taki agresor dalej woli wojowac i udawadniac ,ze ofiara sama sie prosila.Takich "madrosci duchowych"na tym forum jest co nie miara,paplanych przez osoby,ktore chyba co dopiero skonczyly czytac jakas madra duchowa ksiazke.i tymi madrosciami,ktorych zreszta nie rozumieja przykrywaja sie bo nie chce im sie zobaczyc szerzej na pewne rzeczy,ale w sumie to jestem w stanie zrozumiec bo znowu by to zburzylo ich wewnetrzny spokoj,tak dlugo wypracowywany somooszukiwaniem sie .Wiekszosc tych osob,pod tymi swoimi madrosciami ma pewnie taki kaliber emocji ukryty,ze po wybuchu tego-katastrofa w czarnobylu to bylby pikus.

Inga fajnie,ze nie balas sie poruszyc tego tematu:)



Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-13, 13:09:22 »
Z punktu zrozumienia nie ma emocji, a Ty się dalej emocjonujesz Ingo

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-13, 13:08:12 »
Leszek skrzywdził ofiarę. Dograły się ich intencje. Nic się takiego nie stało. Po co robić z tego takie halo. Przecież wystarczy to tylko zrozumieć.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-13, 13:02:55 »
Inga
znowu oczekujesz, lata mijają, wcielenia mijają a Ty uparcie czekasz. Zobacz jaką cene za to płacisz bo do tej pory jest Ci źle. Nawet więcej udowodniłaś, że najpierw słowo "przepraszam"od Leszka potem cała reszta-stąd Twoje wybory w następnych wcieleniach.
« Ostatnia zmiana: 2013-05-13, 13:07:25 wysłana przez Iustitia »

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-13, 13:02:06 »
Mariusz.
Obwiniasz mnie o to że mam pretensje za to że zostałam skrzywdzona.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-13, 13:00:25 »
Spotyka się tu z tym samym co w mojej rodzinie czyli z bronieniem kata. I jak ma to pomóc ofierze?
Cała energia ofiary idzie  na bronienie siebie, bo czuje się atakowana.
A ja chciałabym żeby Leszek poczuł się przynajmniej odpowiedzialny za to co zrobił.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-05-13, 12:54:14 »
Czasem myślę, że przechodzenie stopni wtajemniczenia, to nie był zły pomysł.
pozwalał odsiać osoby, które kompletnie się nie nadawały do takiego rozwoju i zaoszczędzić lat błąkania się i błędnych przekonań.

Ale obecnie w dobie informacji raczej by się coś nie utrzymało.

Dla mnie ważne jest uznanie  krzywdy przez samą siebie i pozwolenie sobie na przeżycie związanych z nią emocji. To wstęp do uzdrowienia w moim przypadku. Potem mi już krzywdziciel nie jest do niczego potrzebny ani do zemsty, ani do zadośćuczynienia, ani wymierzenia kary.

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-13, 12:53:47 »
Wiecie co z tego co zdążyłam się zorientować czytając forum- Ingę spotkała straszna rzecz. Filozoficzne dyskusje tego typu w tym  miejscu mają się nijak do tego co w tym momencie odczuwa, wobec wielkiej krzywdy i cierpienia są śmieszne. Myślę ze dla niej praca nad akceptacją siebie poczuciem niewinności są ważne. Co więcej dla ofiary zrzucenie w pewnym momencie winy na kata  i odreagowanie to też etap terapii.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-13, 12:51:45 »
 ofiara to boska istota z potencjalnymi boskimi mocami, w tym moca ochrony przed absolutnie każda agresją. jak nie chce z nich korzystac to jej sprawa ;p
« Ostatnia zmiana: 2013-05-13, 12:54:25 wysłana przez Mariusz »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-13, 12:48:09 »
To nie jest obwinianie ofiary to jest mówienie że odpowiedzialność jest 100% dla agresora odnośnie jego życia i 100% dla ofiary odnośnie jej życia. Spotykają się dwie osoby o równym stopniu odpowiedzialności, nawet jeśli jedna bardziej cierpi (zgodnie ze swoimi intencjami).