Inga
Wypowiedzi ci przypominaja najprawdopodobniej dom rodzinny.
Ci ludzie, ktorzy tu sa na forum, nie sa w stanie przekroczyc informatycznej bariery, wyciagnac rece, i przytulic, wysluchac jak kobieta kobietę, przesesjowac, przeakceptowac, abys poczula ulgę. Taka jest natura forum.
Masz prawo czuć sie zle, to ok, ze tak sie czujesz. Czujesz sie ofiarą, ok. To teraz opisz jak sie czujesz, dlaczego ci zle, co sie pod tym kryje. Jak w to wejdziesz, to efekt bedzie lepszy (nawet dla samej siebie) niz znalezienie osoby, ktora napisze: Leszek, ty bandyto! Jak mogles kodować Inge w strzygę! Czy moglbys jej teraz przekazac oficjalne przeprosiny, tu na forum, tak aby wszyscy to widzieli?

Nie dopuszczasz innych do twojego problemu, i chcesz zeby cie zaakceptowali jak nie rozumieja tego co czujesz, jak to wygladalo, dlaczego bylo takie potworne. Co czujesz w zwiazku z tym, ze stracilas nature UA, i zamknelas sie na milosc. Jak to owocowalo w zyciu, jakie to bylo zycie od tej chwili. Kto o tym moze wiedziec, jak nie ty sama jedna. Zbyt wiele jest przepychanej wokolo, w polityce, na forum, aby prawda mojsza byla zawsze najprawdziwsza, bez zwracania uwagi na odczucia, intencje, przeplyw energii. Znika latwosc zrozumienia drugiej strony. To unikalna cecha - aktywne sluchanie, kontakt. Trzeba temu pomóc, aby sie zadziać mogło.
Z tym sznurem, to co , prenatalne wspomnienia?