Autor Wątek: Szpitale psychiatryczne i karma z nich  (Przeczytany 45092 razy)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-13, 11:13:22 »
Inga
Sprawiedliwość karmiczna jest tu w tym, że dałaś Leszkowi w szpitalu dostęp do swojego umysłu i on z tego skorzystał. To był układ na który oboje zgodziliście się. Nie ma kary, ale nie ma też zabierania ludziom możliwości dogrywania się, również takimi intencjami. Nie ma w tym sprawiedliwości na zasadzie że ktoś zostaje ukarany za krzywdy które wyrządził innym. Ceną jaką się za to płaci z punktu widzenia krzywdziciela jest (do czasu puszczenia obciążeń) własne zniszczenie i degradacja związane z podtrzymywaniem takich intencji. Najczęściej pojawia się też okazja do tego by zadośćuczynić (nie zawsze tym samym osobom którym się wyrządzało krzywdę) poprzez odkręcanie różnych krzywd u innych ludzi. Jeśli Leszek przykładowo, nie ma zdolności odkręcenia krzywd które wyrządził, to jego zadośćuczynienie może zachodzić na poziomie tego co się potrafi i osób którym ma się zdolności pomóc. Osoba którą np. Leszek skrzywdził i tak ma możliwość odkręcenia krzywd (tak jak mówisz, spotkałaś kogoś mądrzejszego w sprawie takich zaburzeń niż Leszek) gdy się na to otwiera (gdy ważniejszym staje się odkręcenie tego niż to żeby ktoś konkretny, kto napsuł, odkręcił to). Po prostu - to że Leszek zniszczył, nie znaczy że potrafi też naprawić (myślę że ta rzecz, może Ci się jakoś przydać). Może nigdy nie wiedzieć jak odkręcać zniszczenia które poczynił. Wkład którym może zadośćuczynić za krzywdy może iść do osób innych niż te które skrzywdził, jeśli nie ma im do zaoferowania czegoś, czego one chcą. Bo jeśli nie potrafi czegoś, po co czekać na to aż to zrobi? Myślę że rzecz w tym że chciałaś żeby Leszek pomógł Ci odkręcić zaburzenia, które sam tworzył a on niekoniecznie wie jak (jest wielu ludzi którzy umieją coś zepsuć, a potem nie naprawić).

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-13, 10:03:36 »
Mariusz
Sam jesteś zamknięty na siebie i usiłujesz sprzedać mi to samo.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-13, 09:57:44 »
tylko dlaczego tego nie przypomniał sobie albo nie zauważył przy węzłach (lub na własny żytek przy (auto)regresingu Leszek. To przeciez dosyć gruby temat i mogący mieć duże znaczenie przy jego próbach uzdrawiania ciebie.

A "sprawiedliwość "  karmiczna istnieje, tylko nie chcesz jej zrozumieć i zaakceptować ;p

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-13, 08:11:45 »
Dość dobrze pamiętam swoje poprzednie wcielenia a okres od lat 20 stych do 60 tych XX wieku mam wycięty z pamięci. Do tej pory myślałam że ten czas spędziłam w astralu po trudnym wcieleniu zakonnicy zakończonym śmiercią na gruźlicę. I nie przypomniałabym sobie nigdy niczego sama, bo to co się działo wtedy było zbyt straszne. To Mariomar opowiedział mi jak razem przebywaliśmy w tym szpitalu psychiatrycznym we Wrocławiu. On pamięta  że ja byłam umieszczona w ciemnej izolatce, z malutkim okienkiem u góry a wstęp do mnie mieli tylko lekarze. Pacjenci wiedzieli że dzieje mi się straszna krzywda i bardzo mi współczuli. Byli zastraszani przez personel że może ich za karę spotkać to co mnie.
Gdy o tym przeczytałam, poczułam się bardzo źle a w głębi mnie powstała stłumiona chęć zarąbania Leszka za to co mi zrobił. Jednak niczego sobie nie przypomniałam. Moja córka pamięta że widziała mnie w Auschwitz. Współczuła mi bo byłam w strasznym stanie psychicznym – jak to określiła- taka biedniutka.
Ja sobie trochę przypomniałam na terapi co wyczyniał ze mną dr Leszek Mengele. Prowadził na mnie eksperymenty na temat jak doprowadzić osobę zdrową psychicznie do choroby psychicznej. Byłam torturowana fizycznie i psychicznie tak aby mnie doprowadzić do zwariowania. Nawet teraz gdy to pisze to serce wali mi ze strachu. Metod było mnóstwo. Intensywnie obserwowano objawy fizyczne i zwiększano dawkę cierpień im bardziej płakałam czy krzyczałam. Ratowało mnie tylko bycie kamieniem. Dążono do maksymalnego upokorzenia mnie i np. byłam rozbierana do naga a lekarze wyśmiewali się z mojego ciała jednoczesnie czując podniecenie. Było mi wmawiane że jestem wariatką, że widzę ci innego niż jest w rzeczywistości. Np. pokazywano mi kolor czerwony a wszyscy mówili że to biały. Ten potwór doprowadził do tego że uwierzyłam że jestem wariatką, do całkowitego zniszczenia mojej psychiki ale ja nie zwariowałam. Eksperyment się nie powiódł.

Teraz widzę jego twarz maga szyderczo śmiejącego się ze mnie i cieszącego się że tak mnie zniszczył że nigdy nie uda mi się z tego wyjść.
Zaraz mi powiecie że przecież sama miałam takie intencje a Leszek jest niewinny bo tylko uległ moim prowokacjom. Ja sama tego chciałam bo chciałam się anihilować. A dążyłam do anihilacji ponieważ Leszek wcześniej odebrał mi pamiec tego kim jestem i wmówił mi że jestem strzygą. Ja wierząc że jestem strzygą i wiedząc że droga strzyg prowadzi do anihilacji, chciałam to zrobić.

To co zrobił mi Leszek jest bezpośrednią przyczyną przymusu urodzenia się w mojej obecnej rodzinie gdzie doświadczyłam czegoś podobnego. Leszek wyrządził mi największą krzywdę jaka jest możliwa i nie spotkała go za to żadna kara. Już nie wierzę w żadną sprawiedliwość karmiczną.
Gdyby nie to że znalazł się ktoś mądrzejszy od Leszka, kto potrafi leczyć najbardziej zniszczone psychiki to doświadczałabym czegoś podobnego przez wiele kolejnych wcieleń.

Mariomar
Ja pomogłam tobie a teraz ty pomogłes mnie.
Dziękuję.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-19, 10:21:40 »
Nie musi ich szukać, bo cały czas te najlepsze środki wobec mnie stosuje.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-04-19, 10:15:46 »
Inga
 Na pewno nie chę Cie leczyć afirmacjami.
Niech Twój terapeuta znajdzie najskuteczniejsze środki do tego, żeby w Twej podświadomości zaszły takie zmiany, które pozwolą Ci zobaczyć, jaka jesteś naprawdę :)
Życzę Wam, zeby się powiodło.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-04-19, 09:30:17 »
Zaburzenia schizotypowe mają symbol F21 i leżą najbliżej schizofrenii. A ty z tego chcesz mnie leczyć afirmacjami.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-04-18, 12:52:10 »
W kontekście wątku może się okazać ważne, że z dzisiejszego słownika psychiatrii znika pojęcie choroba psychiczna, a zastępuje je pojecie zaburzenia psychiczne. Ciągle odkrywa się nowe zaburzenia psychiczne lub uściśla się jednostki zaburzeń dotychczas rozpoznawanych nie do końca jednoznacznie.
Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i ich pochozenia:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_psychiczne
Tu z kolei więcej o zaburzeniach psychiicznych:
http://info.zdrowie.gazeta.pl/temat/zdrowie/zaburzenia+psychiczne

No i na koniec tyrzeba dodac, że Amerykańskie Towarzystwo Psychiatrów jako zaburzenie psychiczne uznało kilka lat temu "paranoję antysekciarską".

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 15:35:44 »
Cóż, w ogóle tak nie uważam. Choć można mieć takie obciążenia i może być dla niektórych się do tego przyznać, dlatego to dobry wątek

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-04-16, 13:04:52 »
Odebrałem ten wątek jako wątek jednoczenia byłych świrów;))
Ja kojarzę jakiś przytułek dla obłąkanych, to było zanim powstała psychiatria, ale deseń podobny ;)

Seba,sa tacy ktorzy uwazaja ,ze cale to forum to jest skupisko swirow:))

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 09:35:16 »
Odebrałem ten wątek jako wątek jednoczenia byłych świrów;))
Ja kojarzę jakiś przytułek dla obłąkanych, to było zanim powstała psychiatria, ale deseń podobny ;)

He he :)

Dla mnie to jest wątek oswajania z emocjami, które mam i za które czas się zabrać, bo blokują moje przejawianie się.

Dlatego proszę o trzymanie kciuków za to żebym zachowała trzeźwość i przytomność, zabieram się za te emocje. :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 09:28:49 »
Odebrałem ten wątek jako wątek jednoczenia byłych świrów;))
Ja kojarzę jakiś przytułek dla obłąkanych, to było zanim powstała psychiatria, ale deseń podobny ;)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-04-16, 08:32:47 »
O, fajnie. :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-15, 22:35:34 »
Mario, ty jesteś dobrym chłopakiem co szuka pomocy, po prostu, mną się nie martw:)jne wglądy w si
No i masz fajne wglady w siebie, myślę że ty masz mozliwości dobrego jasnowidzenia, i nie tylko, myślę że to wszystko w swoim czasie wyjdzie mocno:)

Semira, to prawda, ja sama nie chcialabym chodzic do takich terapeutów gdzie jest jasny podział:) Mam klientów któży sami mi mówią co mam robić, w tym ciebie:) osobiście bardzo lubie takie osoby, nie dlatego że nie mam co robić tylko dlatego ze jest extra współpraca:) i koleżeństwo.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-04-14, 18:16:33 »
Mariomar
Dzięki za podzielenie się tymi wspomnieniami z psychiatryka.
Przypomniały mi emocje, które mam (za nic na świecie nie chciałabym tam trafić) i że wciąż się ukrywam :)